Dodaj do ulubionych

EPSO: tłumacze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:34
Hej!

Zgodnie z umową zdaję relację. Nie jestem zachwycona swoim "występem", ale może z czasem lepiej to ocenię, jak już emocje opadną.

Komisja ogólnie miła (6 osób), ale dwie osoby są lekko naburmuszone (jeden facet mamrocze i trzeba się mocno wsłuchiwać) i nie uśmiechają się tak często jak pozostali. Za to reszta komisji nadrabia z nawiązką.

Jak pisali inni, do holu przychodzi sekretarka, sprawdza paszport i resztę papierów, które trzeba przynieść, no i zabiera CV do skserowania. Potem siadacie przed komisją, witają, gratulują dotarcia do tego etapu i pokrótce mówią, o czym będzie egzamin (sprawy zawodowe, doświadczenie, wiedza o UE, umiejętności integracji i pracy w międzynarodowym środowisku).

Pierwsza sprawa: to, co napiszecie w CV, jest b. istotne dla treści pytań w pierwszej częsci (przynajmniej u mnie tak było). Zahaczają o wszystko: dlaczego takie, a nie inne studia, co się konkretnie robiło w danej pracy, czego się nauczyłaś w danej pracy, co się tam podobało, a co nie, czy znasz jakieś inne języki poza wpisanymi.
Potem pytali o różne rzeczy z tłumaczeń, np. czy internet to dobre źródło wiedzy dla tłumacza, jak radzisz sobie ze stresem i pracą "na wczoraj", jak reagujesz na krytykę swojej pracy.

Inne "ogólnorozwojowe": dlaczego chcesz pracować w instytucji unijnej, w której najbardziej i dlaczego, jakie problemy można mieć w związku z przeprowadzką do innego kraju i pracą w wielonarodowym środowisku, jak wyobrażasz sobie życie w Brukseli albo Luksemburgu.

Z wiedzy o Unii: pokrótce etapy integracji, wymienić polityki unijne, co nowego wprowadza konstytucja, co robi Trybunał, kto zatwierdza Komisję, dlaczego były dyskusje o przyłączeniu Cypru. Tu uwaga: może być tak, że zaczepią o jakiś szczegół i będą drążyć, łapać za słowka (no i tu właśnie skefiłam, bo to ten pan mamroczący drążył i mnie zirytowało, że go nie rozumiem prawie... no i kilka głupich błędów zrobiłam.)

Na końcu jest "druga szansa" - możecie coś dodać do swoich wypowiedzi albo zapytać o coś. Nie skorzystałam, bo już wcześniej słyszałam, że wyniki będą we wrześniu albo w październiku, a o co więcej można pytać ;-) Teraz żałuję, że nie spytałam, czy kolejność na ustnym odzwierciedla wyniki pisemnych, bo pisał tu ktoś z ekonomistów, że tak powiedziała jego komisja. No i pytanie, czy zaczęli od tych z najlepszymi, czy najgorszymi wynikami... Może ktoś z Was naprawi moje niedopatrzenie? :-)

Aha, nie zadają pytań w języku nr 3.

Jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę.

O, przypomniało mi się - wszyscy ciągle coś notują i odhaczają w tajemniczych tabelkach, a pani sekretarka też intensywnie pisze.
Poza Panem Mamroczącym wzystkich łatwo zrozumieć.
Przed wejściem dają listę instytucji, żeby ponumerować w/g preferencji co do zatrudnienia ewentualnego.
Wystarczy przyjść pół godziny przed egzaminem.

Powodzenia!

Obserwuj wątek
    • Gość: Lat Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 23:49
      Dzięki PRZEOGROMNE za podzielenie się wrażeniami. Trzymam kciuki, żeby pan
      Mamroczący nie nabruździł Ci za bardzo:-)
      Mam pytanie: czy są na początek jakieś pytania "otwarte" w stylu "powiedz coś o
      sobie" czy też od razu maglują z CV?
      • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 09:25
        Od razu były pytania na podstawie CV, ale generalnie nie wiadomo, w którym kierunku się potem potoczy. Wszystko zależy od tego, co ich zainteresuje w Waszej odpowiedzi, no i czego chcą się dowiedzieć.
    • Gość: Delphia Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 08:53
      Dziękujemy serdecznie za szczegółową relację z Twojego egzaminu. Z pewnością
      pomoże ona wszystkim oczekujacym obnizyć poziom stresu i zaskoczenia na
      egzaminie. Powodzenia
    • Gość: Lat Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:25
      Nasunęło mi się jeszcze pytanie dotyczące wiedzy o UE: czy z tymi etapami
      integracji to chodziło raczej o rys historyczny całych 50 lat czy głównie o
      ostatnie rozszerzenie?
      • Gość: asia Re: EPSO: tłumacze IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 16.07.04, 11:41
        Cześć Agreściku!

        I wszystkim innym też :-)
        Ja też się dołączę - bo już jestem po.

        Było podobnie - w zasadzie nie było tzw. pytań osobowościowych, czyli o
        konflikty, negocjacje i sposób radzenia sobie z nimi, etc. I całe szczęście -
        tylko kilka pytań bardziej ogólnych - czego ci najbardziej by brakowało poza
        Polską, jak się czujesz w środowisku mdz., jak ci się mieszkało i jak sobie
        poradzilas podczas kilkumiesięcznych pobytów na obczyźnie, itp.

        Pytania unijne - etapy rozszerzenia Unii (kto i kiedy), konsekwencje ostatniego
        rozszerzenia UE, co Polska może zyskać, uprawnienia Komisji, kilka pingpongów,
        np. o kryteria kopenhaskie. Tyle pamiętam.

        Z pytań zawodowych - też o Internet jako źródło terminologii, czy wolisz teksty
        krótkie, czy długie, co robić, kiedy trzeba podzielić tekst na kilku tłumaczy,
        co robisz, kiedy jest błąd w tekście źródłowym, itd.

        Ogólne wrażenie sympatyczne, choć parę obsuwek było - ogólnie chyba
        nienajgorzej. Ale to się zobaczy.

        Powodzenia wszystkim, którzy jeszcze czekają na swoją kolej.
        • Gość: Lat do Asi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 13:25
          Dzięki za opis egzaminu. Właśnie ja jestem jedną z osób, które jeszcze czekają
          na swoją kolej, więc - oczywiście - wszelkie informacje są dla mnie bezcenne.
          A tak przy okazji, też miałaś pana "marudzącą-nieprzyjemnego"?
          • Gość: Lat do Asi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 13:59
            Aha, jeszcze jedno: czy mogłabyś napisać, jakiego typu były pytania dotyczące
            doświadczenia zawodowego/wykształcenia? Czy też tak szczegółowo pytali Cię z
            życiorysu.
            pozdr
            • Gość: asia Re: do Asi IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 16.07.04, 15:23
              hej,

              ja nie miałam pana marudzącego - generalnie panowie b. mili (pan Buck - pytał o
              tłumaczenie - trochę sztywny, ale ok), panie były 2 - jedna super (Bente jakaś
              tam), druga kiepska, zasadnicza, duży dystans - zadawała b. szczegółowe pytania
              unijne (np. polityka UE dot. transportu lotniczego).

              Zaodowe pytania - tak jak pisałam, plus czemu robiłam 2 szkoły jednocześnie i
              czy było ciężko, czy gdybym jeszcze raz zdawała na studia, to wybrałabym to
              samo, itp. Nic wielkiego. Jakie cechy powinno mieć dobre tłumaczenie. Samo
              życie.
              a.
              • Gość: Lat Re: do Asi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 16:40
                Polityka UE dotycząca transportu lotniczego???!!!! Czy miałaś więcej
                podobnych "kwiatków"?
                • Gość: Ella Re: do Asi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 19:20
                  Agrest i Asia - wielkie dzieki za relacje! Czy ktos z tych co maja to jeszcze
                  przed soba zdaje moze 22 lipca? Ja bede w Brux juz 21, chetnie bym sie
                  spotkala :) W razie czego zapraszam na priv - ella76@o2.pl
                  Pozdry
                  Ella
          • tysialek Re: do Asi 19.07.04, 15:48
            Moze na poczatku wrzesnia zdajesz? Albo znasz kogos? Ja 6.09, szukam
            towarzyszki niedoli ( ;
            • rusallka Re: do Asi 19.08.04, 08:20
              Ja mam egz 07.09.:)
              • tysialek Re: do Asi 19.08.04, 09:39
                No to moze sie spotkamy w Brux? Kiedy lecisz/jedziesz i czym?Napisz do mnie,
                pls: tysialek@gazeta.pl
      • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 12:54
        Pytanie było: wymień najważniejsze etapy integracji eurpejskiej - więc wymieniłam po kolei traktaty i rozszerzenia chronologicznie, nie mieli do tego zastrzeżeń. Ale jak się nie jest pewnym, o co dokładnie im chodzi, to spokojnie można poprosić o uściślenie pytania albo o powtórzenie.
        • Gość: Nene Re: EPSO: tłumacze IP: 149.156.185.* 16.07.04, 14:26
          Wielkie dzięki za relację, będę się trochę mniej denerwowała, wiedząc co mnie
          czeka :) Mój termin dopiero we wrześniu...
          • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 14:30
            A którego września? Ciekawa jestem, jak długo będą pytać. Powodzenia!!!
            • Gość: Nene Re: EPSO: tłumacze IP: 149.156.185.* 16.07.04, 14:37
              1 września. Mam nadzieję, że nie jestem ostatnia :)
              • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 14:54
                A w jakim języku zdajesz?
                • Gość: Nene Re: EPSO: tłumacze IP: 149.156.185.* 19.07.04, 11:13
                  Zdaję po niemiecku. Ciekawa jestem, czy skład komisji jakoś od tego zależy? Pan
                  Mamroczący władał jakim językiem?
                  • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 15:04
                    Cały egzamin był po angielsku. Nie mam pojęcia, jak wygląda skład komisji w przypadku innych języków.
    • tysialek Re: EPSO: tłumacze 19.07.04, 15:58
      Jakie kombinacje językowe reprezentujecie?
      Czy możemy porównać nasze odpowiedzi w pre-selection tests? Ja zachowałam te
      arkusze z różowymi marginesami i mam tam moje odpowiedzi (dla jęz.
      angielskiego).
      Jutro spróbuję je wklepać na forum, jeśli ktoś będzie zainteresowany, to sobie
      porównamy, bo tłumaczeń nijak się porównać nie da...
      Pozdrawiam i gratuluję wszystkim, którzy już są po. Ja mam egz. 6.09, może
      jeszcze ktoś i chce ze mną lecieć 04.09 (z Warszawy) i wspólnie się
      zakwaterować?
      Piszcie
    • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze: PROŚBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 12:44
      JESTEM GAPA!!! Niniejszym się kajam!!!!!

      Mam prośbę do tych, co jadą na ustny egzamin dla tłumaczy: zapytajcie, czy kolejność na ustnym odzwierciedla wyniki pisemnych, no i czy zaczęli od najgorszych czy najlepszych, oczywiście... Jak już wspomniałam, zgapiłam się i nie zapytałam o to, zwłaszcza że w ogóle nie sądziłam, że będzie możliwość zadawania pytań komisji.

      Druga sprawa: do ustnego przeszło mniej niż zakładane przez Official Journal 135 osób - dokładnie 112. Byłam w takim stresie przed egzaminem, że się zgapiłam i nie napisałam o tym, a dowiedziałam się krótko przed wyjazdem. A po powrocie to już w ogóle jeden wielki chaos i kiełbie we łbie. Tak więc, jeszcze raz - wybaczcie mi gapiostwo i zadajcie pytanko...
      • jusmus Re: EPSO: tłumacze: PROŚBA 21.07.04, 12:55
        Cześć,
        ja to ta sama do pisala pod pseudo jusmus w innym watku nt. EPSO.
        Zapytam o to, ale trochę się boję, bo jeśli gorsi są później tzn. że ja jestem
        wśród tych gorszych...
        Pomyślałam sobie też, że ja jestem na końcu, bo zdaję w nietypowym języku ustny
        (włoski), ale w obrębie jednego języka (myslę, że większość zdawała po
        angielsku) to już nie wiem jak... Spróbuję zapytać.
        A ciebie zapytam o to skąd wiesz ile osób przeszło do ustnego? (tak by the way
        to bardzo mało te 112, to chyba lepiej...)
        • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze: PROŚBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 13:08
          hej,

          pewnie, że lepiej, co nie zmienia faktu, że zdać trzeba... Ale cieszmy się z tego, co mamy.
          Wiem o tych 112, bo wysłałam jeszcze w czerwcu maila do EPSO z zapytaniem, ile osób przeszło do ustnego, ale długo nie odpisywali, więc myślałam, że nie udzielają takich informacji (co wydawało się dziwne, z drugiej strony, skoro niektórym językom opublikowali statystyki na stronie). No i odpisali, co z tego że po kilku tygodniach...
          • Gość: Lat Re: EPSO: tłumacze: PROŚBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:47
            Cześć,
            Też już jestem po ustnym. Mój egzamin wyglądał tak samo jak Agresta.
            Praktycznie te same pytania i niestety też miałam Pana Mamroczącego, którego
            ledwo rozumiałam. Spytałam się o liczbę osób, które przeszły do ustnego i
            powiedziano mi, że jest nas "około 120".
            Pozdrawiam wszystkich, którzy są "przed" i wszystkich którzy są "po".
            • Gość: Mi który? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:21
              Słuchajcie, który to ten Mamroczący? Taki, co siedział na samym końcu?
              • Gość: Agrest Re: który? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 12:09
                U mnie siedział przedostatni, czyli drugi od prawej.
                • Gość: Ella Re: który? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 11:46
                  Czy chodzi o tego pana z zabawna grzywka? Jesli chodzi o wymowe, to ja z nikim
                  nie mialam problemu, ale ten wydal mi sie najbardziej czepliwy, i taki, jakby
                  to powiedziec, jakby staral sie zrobic grozne wrazenie :) W tym calym szoku
                  nawet nie przeczytalam ich nazwisk z tabliczek, wiec tym bardziej ich nie
                  zapamietalam :(
                  Anyway, ogolnie wysoka komisja (czyli sklad sadu ostatecznego :) byla w sumie
                  wporzo. Pan przewodniczacy przywital mnie po polsku i rowniez po polsku
                  wyjasnil czym mam sie wykazac. Pani sekretarka byla szczegolnie sympatyczna
                  Co do pytan, chyba wszystkim zadaja te same: najpierw pytania o studia,
                  dlaczego takie, co wynioslam, etc, potem tlumaczeniowe technikalia typu
                  dzielenie tekstu na kilku tlumaczy albo co jak jest blad w teksie, potem
                  pytania z ue - omowic polityke konkurencji, kilka rzeczy o euro, typu dlaczego
                  wiadome 3 kraje nie weszly do eurozony, kryteria konwergencji, itd.
                  Jesli chodzi o to, w ktorej instytucji chce sie pracowac, to mnie nie pytali
                  dlaczego wlasnie tam, tylko jak ona funkcjonuje. No a potem czego sie
                  spodziewam po zmnianie srodowiska, jakich problemow, jakich dobrych stron. O
                  ile pamiec nie zawodzi, ten zestaw pytan serwowal wlasnie ten najgrozniejszy
                  pan. Jakby ktos chcial jeszcze cos wiedziec, to niech pyta. Mi w tej chwili nic
                  wiecej nie przychodzi do glowy, bo dopiero co wysiadlam ze spoznionego Jana
                  Kiepury (ach te PKP_) i ledwo zyje
                  Jeszcze tylko dodam, ze po tym calym przesluchaniu poszlam wraz z towarzyszem
                  do pobliskiej irlandzkiej knajpy Kitty O'Sheas zeby sie wzmocnic po ciezkich
                  przezyciach, i tam po chwili ze zdumieniem stwierdzilam, ze w tej samej knajpie
                  pozywia sie dwoch panow z komisji (tzn oni doszli po chwili). Siedzieli
                  doslownie przy nastepnym stoliku, ale niestety nie podsluchalam czy dzielili
                  sie wrazeniami z mojego wystepu ;)) Pewnie nie, bo przeciez wszystko maja w
                  tych swoich tabelkach
                  Pozdrowienia i powodzenia dla wszystkich
                  I
    • Gość: ruda Re: EPSO: tłumacze IP: 62.148.79.* 26.07.04, 12:06
      cześć :o)
      nie pisałam wcześniej, bo byłam na urlopie :o)
      zdawałam dokładnie przed Agrestem (witam :o)) i wszystko było dokładnie tak samo
      "mamroczącego" nie zauważyłam, w sumie wszystkich rozumiałam
      najbardziej mi przeszkadzało, że, jako że nie rozmawiam na co dzień po
      angielsku, więc musiałam czasami "szukać słów", i ogólnie nie wypowiadałam się
      tak płynnie i kwieciście, jakbym to robiła po polsku ;o(
      nie będę siebie oceniała, nigdy tego nie robię po egzaminach...

      rozmowa miła, spokojna, nikt nie chce kandydata zjeść ani wystraszyć ;o)

      ja o nic nie pytałam, powiedziałam, że pytania będę miała przy ewentualnej
      konkretnej propozycji etatu ;o)
      na koniec zwróciłam uwagę komisji na moją znajomość innych języków (większa
      liczba, niż wymagane 2) i wyraziłam nadzieję, że mają możliwość brać pod uwagę
      tego typu informacje
      o tym, kiedy będą wyniki, sam pan z komisji powiedział (kim on był? ten, który
      po polsku witał na początku? agrest, może ty wiesz? wiem, że go już widziałam
      gdzieś, ale nie mogę sobie przypomnieć, kim on jest, a może tylko jest podobny
      do kogoś? miał przed sobą tablicę z włoskim imieniem i nazwiskiem, Alessandro
      jakiś, ale nie wydawało mi się, żeby miał włoski akcent, kiedy po polsku
      mówił...)

      jechałam pociągiem (Kiepura), wracałam pociągiem, było naprawdę tanio, mogliby
      zwrócić jakąś kwotę "ryczałtową", to bym jeszcze zarobiła ;o)

      jeszcze coś: sekretarka zwraca baczną uwagę, żeby kolejni kandydaci nie
      rozmawiali między sobą, spróbowałam zagadać do mojej poprzedniczki
      (ogólnym "no, a jak poszło?"), to zaraz ją złapała i prowadziła do ksero, a
      przecież mogła jej zabrać papiery i zostawić ją trochę ze mną ;o)))

      pozdrawiam
      ruda
      • tysialek Re: EPSO: tłumacze 26.07.04, 12:51
        Ten Alessandro (Pettini, by the way) to przewodniczący komisji dla naszego
        konkursu. Niewątpliwie Włoch, ale może ma jakichś polskich ancestors, kto wie?
        Jeśli tak ładnie mówił po polsku? Sympatyczny jest? Bo ja po włosku zdaję i
        chciałabym, żeby ktoś kompetentny mnie oceniał z mojej przemowy ( ;
        Dzięki za relacje tobie i wszystkim innym, którzy się podzielili.
        • Gość: ruda Re: EPSO: tłumacze IP: 62.148.79.* 26.07.04, 15:54
          a cały czas zachodziłam w głowę, gdzie ja go widziałam przedtem...
          może o czymś kiedyś się wypowiadał w telewizji?
          czy jest sympatyczny? bo ja wiem, szczególnie uśmiechnięty nie jest, raczej
          taki oficjalny-profesjonalny, ale jest OK
          owszem skład komisji jest na stronie, ale ja raz spojrzałam, stwierdziłam, że
          nikogo nie znam, i nawet nie starałam się zapamiętać...

          pozdrawiam
          ruda
      • Gość: Agrest Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 13:33
        Witam również, Ruda :-)))

        Do wszystkich - w sprawie Pana Mamroczącego (widzę, że przydomek się przyjął ;-) ), precyzuję: akcent to on miał OK, tylko bardzo cicho mówił i dlatego trudno mi było go zrozumieć. Inne osoby w komisji miały na przykład o wiele mniej poprawną wymowę angielską od niego, ale mówiły głośno i nie było problemu. Natomiast jak on się nazywał i jaką miał grzywkę ;-), to nie pamiętam, niestety. Pozdrawiam wszystkich, którzy zdawali i wszystkich, którzy mają to jeszcze przed sobą, czyli pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: antal Re: EPSO: tłumacze IP: *.client.comcast.net 19.09.04, 02:24
          ja wciaz mam ustny przed soba, choc nie jestem pewna, czy to ten sam, ktory wy
          zdawaliscie? Moj jest na assistant interpreters (LA/7/03). Czy wszyscy zdaja w
          tym samym budynku - Altiero Spinelli na Rue Wiertz 60? Prosze o jakies info...
          • tysialek Re: EPSO: tłumacze 19.09.04, 09:01
            Nie, my jesteśmy tłumacze pisemni (LA/11/03) i zdawaliśmy na An. Contenbergh
            przy rondzie Schumana. A ty ustna.
            Pozdr.
            • Gość: antal Re: EPSO: tłumacze IP: *.client.comcast.net 20.09.04, 18:46
              Tysialku, dzieki za odpowiedz. Czy jest moze wsrod nas ktos "ustny" i czy
              wiadomo w ogole jaka jest roznica? Czy egzamin bedzie inny niz dla "pisemnych"?
              I czy mozna ubiegac sie o prace w obu kategoriach po zdaniu egzaminu?
              Pozdrow.
    • Gość: Baska Re: EPSO: tłumacze IP: 193.111.166.* 12.08.04, 10:07
      Macie jakies preferencje, co do miejsca pracy/instytucji?Co by was interesowalo
      (jesli sie dostaniecie na reserve list)?Czy jest k ots kogo interesuje Trybunal
      Sprawiedliwosci, albo Obrachunkowy?A Komitety Regionalny i Społeczno-
      Ekonomiczny?Pozdrawiam
      • Gość: Lat Re: EPSO: tłumacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 23:18
        Może to i głupia strategia, ale ja - póki co - w ogóle nie zastanawiam się nad
        ewentualnym miejscem pracy. Najpierw muszę znaleźć się na liście, a dopiero
        później będę się zastanawiać.
        Teraz chyba nie pozostaje nam nic innego jak tylko uzbroić się w cierpliwosć.
        Wyniki przecież będą dopiero we wrześniu... A znając szybkość działania EPSO,
        to pewnie nawet później!
      • Gość: ruda Re: EPSO: tłumacze IP: 62.148.79.* 13.08.04, 08:03
        na razie (póki nawet listy jeszcze nie ma...)
        nie ciekawiłam się w ogóle, jakie są możliwości...

        właśnie, może wy wiecie: w jakich strukturach pracują tłumacze?
        jest wyspecjalizowana instytucja "obsługi językowej", nie pamiętam nawet, jak
        się ona nazywa, a dalej - czy przy różnych instytucjacj UE są filie tej
        właśnie "centrali tłumaczy", czy instytucje mają dodatkowo swoich tłumaczy?

        no bo od tego zależy, gdzie trzeba "lobbować"
        (w ogóle tego "lobbowania" sobie nie wyobrażam...)

        generalnie: wolałabym w Brukseli, niż w Luksemburgu, ale na razie nie
        potrafiłabym solidnie zaargumentować, dlaczego :o)
        • Gość: adm tłumacze i lobbowanie IP: *.68.220.32.brutele.be 13.08.04, 08:48
          czesc ruda
          oczywiscie ze sytuacja tlumaczy jest inna: po pierwsze jeszcze czekacie na
          wyniki - na pewno beda natychmiast po ostatnim kandydacie, EPSO jest pod
          obstrzalem wszystkich instytcji ktore nie radza sobie z tlumaczeniami, brak Was
          jest dramatycznie odczuwany..wiec na pewno sie pospiesza

          przesle szczegolowe namiary na "miejsca do lobbowania" w najblizszym czsie.
          pozdrawiam,

          ps Wy jestescie ustni czy pisemeni?
          • Gość: Baska Re: tłumacze i lobbowanie IP: 193.111.166.* 13.08.04, 09:19
            Czesc, dzieki za zainteresowanie, ja jestem pisemna, jeszcze przed ustnym. A
            ty, adm, kim jesteś? I dokad siegaja twoje informacyjne macki ( :?Jeszcze jedno
            pytanie: czy ma jakies znaczenie, ze ktos (np. ja) ma jakies mniej typowe
            jezyki? Ja np. operuję angielskim i WŁOSKIM. Czy to coś zmienia w ewentualnym
            wyborze instytucji? I czy np. mój włoski mnie w jakiś sposób nie dyskryminuje?
            Albo właśnie może "predystynuje" do jakiejś instytucji? To ciekawe, może ktoś
            coś wie? Dzięki z góry.
            • Gość: asia do adm IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 13.08.04, 09:38
              cześć adm,
              wydajesz się prawdziwą skarbnicą wiedzy :-) Miło, że ktoś chce nam pomóc. Czy
              brak tłumaczy pisemnych jest faktycznie tak odczuwalny tam na miejscu? Niby
              piszą, że zaległości szybko rosną, ale z drugiej strony, jak spojrzeć na tempo
              działania EPSO, to można odnieść wrażenie, że wcale im nie zależy na szybkim
              utworzeniu list. Choć my, Polacy, powinniśmy chyba już się przyzwyczaić, że
              nasze wyniki są na samym końcu ;-)
              Czy myślisz, że jakieś konkretne kombinacje językowe będą
              bardziej "uprzywilejowane" niż inne?
              pozdroofka
              a.
          • Gość: student Re: tłumacze i lobbowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 14:24
            Witaj Nieoceniona Skarbnico Wiedzy,

            Jak bedziesz mogl przeslij tez namiary na kat. C.

            Pozdrawiam
          • Gość: Adam Re: tłumacze i lobbowanie IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.08.04, 22:17
            Czesc Adm
            Czy moglbys rowniez wypowiedziec sie cos na temat osob ktore biora udzial w
            konkursie na stanowisko kat C ( sekretarze/ sekretarki ). JAkie jest
            rzeczywiste zapotrzebowanie i jak sie lobowac ? Dzieki z gory za informacje.
            Pozdrowienia Adam
          • Gość: ruda Re: tłumacze i lobbowanie IP: 62.148.79.* 16.08.04, 08:09
            cześć
            cieszy mnie, że dramatycznie brakuje tłumaczy :o)
            ja się zgłosiłam na tłumacza pisemnego
            kombinacja językowa dość nietypowa, mam drugi język z nowej dziesiątki (do tego
            angielski, i dodatkowo hiszpański, co obiecali na początku sprawdzać, ale nie
            sprawdzili, jak dotąd)

            bardzo, bardzo bym była wdzięczna za namiary "do lobbowania" :o)
            bo ja "z ulicy", nikogo nie znam...

            pozdrawiam
            ruda

            P.S.
            kiedy miałam w lipcu ustny, to było 15 stopni i lało całe popołudnie...
            wróciłam z tym, że jeśli tam tak jest, to ja do Brukseli nie jadę ;o)
            ale już mi przeszło :o)
            r.
      • Gość: Baska Re: EPSO: tłumacze IP: 193.111.166.* 13.08.04, 10:29
        A moze do Hubnerowej, do Polityki regionalnej by się zgłosić (jeśli się uda na
        ustnym), czy to, że jesteśmy Polakami, może się liczyć i coś ułatwiać lub
        uprawdopadbniać? Jak myślicie?
        • Gość: ruda Re: EPSO: tłumacze IP: 62.148.79.* 16.08.04, 08:13
          ale ona będze komisarzem dopiero od listopada...
          • Gość: Baska Re: EPSO: tłumacze IP: 193.111.166.* 16.08.04, 09:47
            No to co, że od listopada? Wiadomo już oficjalnie, że na pewno ona będzie
            dzierżyła tę tekę... Ale i tak nie wiem, czy to coś znaczy w naszym -
            tłumaczeniowym - kontekście. Właśnie o to pytam...
            • Gość: Ja Re: EPSO: tłumacze IP: *.247-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.08.04, 14:09
              Super inicjatywa, ta dyskusja na temat egzaminow. Ja zdaje
              28.09.2004,funkcja:"szparka sekretarka". Ta wymiana zdan bardzo mi pomoze.
              Wiem , ze bede mia£a ten sam rodzaj pytan co wy. Zdaje w jezyku francuskim,
              wiec pana mamroczacego chyba nie bedzie. Bede sie wiec mniej ba£a. A by£o
              jeszcze: opisz wszystkie instytucje UE. Jaka instytucja UE ma koncowa
              decyzje.Jakie kryteria musza spe£nic panstwa, aby wejsc do UE. Jakie instytucje
              UE nie znajduja sie ani w LUX.ani w BXL ani w Strasbourg. To by by£o na tyle i
              pozdrawiam wszystkich zdajacych. E.
            • Gość: minka Re: EPSO: tłumacze IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.08.04, 18:11
              ekipę to ona już ma
              zmontowaną...europa.eu.int/comm/commissioners/hubner/index_en.htm
              • Gość: ruda Re: EPSO: tłumacze IP: 62.148.79.* 20.08.04, 08:13
                coś mało ludzi w tej "ekipie"...
              • tysialek Re: EPSO: tłumacze 20.08.04, 09:51
                To przecież najbliżsi współpracownicy - sekretariat i asystentura, a pod każdym
                komisarzem będzie pewnie koło tysiąc ludzi, albo i więcej. I tłumacze też będą
                potrzebni.
    • tysialek EPSO: tłumacze RATUNKU! 25.08.04, 12:50
      Słuchajcie, sorry, co to znaczy, że Unia zatrudniła już wszystkich tłumaczy
      (ponad 100 osób) - piszą dziś w GW? Ja jestem jeszcze przed ustnym, a wszyscy
      już są zatrudnieni? Jak to mozliwe, czy to zakieś przekłamanie w gazecie?
      • alfons_van_worden Re: EPSO: tłumacze RATUNKU! 25.08.04, 13:07
        Też tego nie rozumiem, ale generalnie ten artykuł nie jest, moim zdaniem,
        najwyższej jakości. Np. pensja ma być w "wysokości 2,5-3 tys. euro brutto (ok.
        10-12 tys. zł)", choć A8 ma mieć 3810, czy coś takiego.
        Albo sugestie jak lobbować: "odwiedzać te instytucje osobiście" Umówiłem się z
        bratem w holu budynku Rady. Ochrona nie była może zbyt czujna, ale wszędzie
        wejścia na kartę magnetyczną. Nie ma mowy, żeby skutecznie "odwiedzać te
        instytucje osobiście".
        Albo: "nieliczni dostali posady już 1 maja". Jak? Zanim konkursy się skończyły?

        Najwyrażniej Jacek Pawlicki poszedł na urlop i tematem zajął się ktoś mniej
        doświadczony, niejaki bliżej mi nie znany Paweł Nosowski i sobie pisze...
      • tysialek Re: EPSO: tłumacze RATUNKU! 25.08.04, 13:14
        Ok, już wiem, zadzwoniłam do tego faceta. Ma złe informacje z UKIE. Oni mu
        mówili o tłumaczach kontraktowych, ale myśleli, że mówią o tych z regularnych
        konkursów. Przepraszał za tę błędną informację, napisze prawdopodobnie jakies
        sprostowanie (tylko nie wiem kiedy i gdzie). Ale w sumie był sympa i uznał
        swoją winę (a właściwie winę UKIE). Ufff! (strachu się najadłam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka