Studia (prawo) w Anglii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 03:36
Witam!!!

Zastanawiam sie nad rozpoczeciem studi w Anglii, konkretnie myslalem o prawie
i to na jakiejs renomowanej uczelni.

Czy ma ktos jakies informacje na temat studiow na Oxfordzie?
Moze jest jakis student z Oxfordu na forum?

Interesuje mnie:
- Procedura kwalfikacyjna
- Mozliwosc pracy w czasie studii (czy idzie to pogodzic z zajeciami)
- Ile teraz tak naprawde kosztuja studia bo slyszalem ze cena ma skoczyc do
3000 funtow za rok akademicki

Chcialbym uzyskac obiektywne oceny prywatnych osb aby miec calkowity poglada
na dana sprawe.

    • Gość: rex Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:13
      ?
    • Gość: DRAB Re: Studia (prawo) w Anglii IP: 164.143.240.* 01.09.04, 15:45
      podoba mi sie "skoczyc do 3k za rok"...

      1) W Oxfordzie jest parenascie wyzszych uczelni;
      2) proponuje zaczac od:
      www.intstudy.com/articles/ec184a08.htm
      a potem po stronach uniwerkow.
      3) ja sie dostac a studia na przykladzie Metropolitan w Londynie:
      www.londonmet.ac.uk/international/howtoapply/ugcourses.cfm
      4) pracowac sie da

      powodzenia
    • Gość: Castillo Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.ip-pluggen.com 01.09.04, 16:37
      Chyba angielski znasz lepiej od polskiego? Bo w jezyku polskim to nawet
      odmiana przez przypadki u Ciebie szwankuje...
      • Gość: www.ell-s.com Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:03
        wejdz tutaj a pewnie znajdziesz wszystkie odpowiedzi
        www.ell-s.com/naukauk.php
        tutaj masz opisane dwa kierunku www.ell-s.com/studiauk.php
        1.zarzadzanie
        2.projektowanie mody

        a na koniec MBA
        www.ell-s.com/mbauk.php

        pozdrawiam i milej lektury
        www.ell-s.com
      • Gość: BASEman Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 23:57
        Hmmm

        Mysle ze zamiast krytykowac moglbys pomoc. Niestety podejrzewam ze srawia ci to
        przyjemnosc i jestes usatyswakcjonowany faktem ze mogles komus dogadac.

        Czesta tak bywa ze rozni wykolejency i niedobitki spoleczne pod szczelna maska
        internetu zgrywa wazniakow. W rzeczywistosci sa to ludzie o slabej psychice
        szukajacy rehabilitacji za to ze nie sa w stanie sobie poradzic w zyciu.

        Smiac mi sie chce jak widze takich pseudo specjalistow i wazniakow! W
        rzeczywistosci zapewne jestes smarkatym wypierdkiem dla ktorego internet jest
        jedynym miejscem aby sie popisac.

        Nie jestem ponad to w stanie zrozumiec dlaczego na podstawie kilku zdan
        przypisujesz ludzia etykietke, nawt ich nie znasz a wypowiadasz sie na ich
        temat.

        Jesli tak bardzo cie podnieca ten sposob spelnienia sie to prosze bardzo. A
        bledne np stosowanie regul gramatycznych przez kogos stanowi problem wlasnie
        tej osoby a nie twoj. Chyba ze przejmujesz sie tak bardzo kazdym czlowiekiem.

        "Sarkazm jest cecha slabego umyslu"
    • jagienkaa Re: Studia (prawo) w Anglii 01.09.04, 18:38
      strona którą sobie przeglądnij to www.ucas.com
      przez tę organizację wszyscy studenci dostają się na studia i jest tam lista
      kursów oraz uczelni i wszystki jest tam wyjaśnione. Na stronie British Councli
      tez jest dużo informacji.
      Dla studentów UE rok studiów kosztuje 1150 funtów niezależnie gdzie i na jakiej
      uczelni.
      Pracować się da i to spokojnie.
    • Gość: "Jankes" Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.frb.org 02.09.04, 01:01
      Zanim zaczniesz myslec o studiach prawniczych, naucz sie chociaz jednego
      jezyka, polskiego. Nie mowi sie "studii" tylko "studiow", nie mowi sie "w
      czasie studii", tylko "w czasie studiow". Nie mowi sie "czy idzie to pogodzic"
      ale "czy da sie to pogodzic..". Przepraszam za brak czcionek polskich, ale
      obecnie przebywam za granica i mam do dyspozycji tylko angielskie czcionki.
      Poza tym, jestes optymista, studia w USA, na przyklad, kosztula okolo $25,000
      za jeden rok. Powodzenia!
      "Jankes"
      • Gość: BASEman Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 01:53
        "Zanim zaczniesz myslec o studiach prawniczych"

        Ja o nich nie musze juz myslec!!!

        Co do form gramatycznych to proponuje troche pomyslec zanim sie skrytykuje
        kogos. Nikt nie wpadl na to ze w okreslonych miejscach na terenie calego kraju
        panuja rozne gwary i zwyczaje.

        Ahh ludzie!!!
        Troche luzu!!!

        Swiat nie stoi na formulkach gramatycznych.

        • Gość: DRAB Re: Studia (prawo) w Anglii IP: 164.143.240.* 02.09.04, 10:42
          W ustach/klawiszach prawnika (przyszlego)formula
          "Swiat nie stoi na formulkach gramatycznych." brzmi/klika :) kapitalnie.

          Powodzenia!
        • pia.ed GWARY I ZWYCZAJE??? 02.09.04, 14:22
          Prawnik powinien mowic (i pisac) czystym, polskim jezykiem!

          Chyba ze ktos zrobil studia prawnicze ZAOCZNIE, to co innego, nie ten sam
          poziom...

          A odmiane przez przypadki mialas juz w trzeciej klasie szkoly podstawowej i
          przy ich stosowaniu nie dopuszcza sie regionalizmow, gwary i zwyczajow!

          Pamietaj, ze w Oxfordzie spotkasz sie z ludzmi mowiacymi pieknym jezykiem
          angielskim.
          Mozna miec nadzieje ze Twoj angielski nie jest "gwarowy".
          • Gość: aga Re: GWARY I ZWYCZAJE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 22:36
            ale sie przypier...liliscie do niego.O co wam chodzi?zazdroscicie mu czy co ,
            ze ma zamiar wyjechac do Anglii na studia?Wielcy mi profesorowie raptem sie
            znalezli.
            • Gość: BASEman Re: GWARY I ZWYCZAJE??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:46
              Dziekuje za slowa uznania!!!

              Przynajmniej jedna inteligentna osoba na tym forum :)

              Swiat jest tak juz zbudowany ze ci ktorzy najbardziej sie popisuja i krytykuja
              sa ludzmi o niespelnionych ambicjach chcacych pokazac sie z jak najlepszej (w
              tym wypadku z jak najgorszej) strony.

              Wiele przykladow poswiadcza to ze osoby ktore potrafia cos ze swoim zyciem
              zrobic, umiejace wybic sie i majaca sile przebicia a co zatym wszystkim idzie
              spelniajacy swe marzenia to ludzie o szalonej skromnosci. Ludzie tacy sa w
              stanie i chca pomoc innym.

              Oczywiscie sa wyjatki i ostepstwa jednak z wlasnego doswiadczenia wiem ze
              ludzie ktorzy osiagneli sukces (sukces jest indywidualna sprawa kazdego z nas;
              kazdy ma inna hierarchie wartosci i celow) sa bardzo uczyni i z checia sluza
              pomoca.

              "Sarkazm jest cecha slabego umyslu"
              • Gość: aga Re: GWARY I ZWYCZAJE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 11:21
                nic sie nie przejmuj.Jak ja kiedys na forum polonia napisalam , ze za rok
                wyjezdzam do Stanow i zamierzam tam podjac studia prawnicze (w Polsce skoncze
                je za pol roku-robie 2 semestry w jednym), to zostalam zmieszana z blotem.Od
                razu znalezli sie ci, ktorzy przewidzieli, ze sie nie dostane, a w ogole co to
                za pomysl, zeby Polka studiowala prawo w USA.I oczywiscie, ze na glowe upadlam
                (to byly najlagodniejsze epityty).Tak wiec jesli ktos ma jakies kompleksy to
                proponuje mu wziac sie za siebie a nie umoralniac innych.Tym bardziej, ze
                przewaznie ludzie , ktorzy chca wyjechac na studia za granice , sa
                przygotowani, wiedza , co ich moze czekac i nie boja sie podjac wyzwania.A w
                ogole to olej tych, ktorzy "wiedza najlepiej".Moze im to sprawia radosc zyciowa?
                Niech dalej maja ucieche z mieszania z blotem innych.Tobie niech to zwisa, w
                ogole sie tym nie przejmuj, w koncu to Ty wyjezdzasz, nie oni, prawda ? ;)
                • Gość: BASEman Re: GWARY I ZWYCZAJE??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 12:03
                  Akurat tym ze komus sie nie podoba to co chce zrobic lub to co mowie zwisa mi
                  bardzo nisko.

                  Gratuluje uporu, wytrwalosci i zaparcia!!!
                  Robic 2 semestry prawa w 5 miesiecy to naprawde wyczyn godny podziwu. Sam
                  studiuje prawo w Polsce i wiem jak ciezko jest na tym kierunku. Szkoda ze
                  pozostalo mi troche wiecej niz pol roku nauki. Ale co mnie nie zabije to tylko
                  mnie wzmocni.

                  Czy nadal chcesz wyjechac do USA studiowac prawo?
                  • Gość: aga Re: GWARY I ZWYCZAJE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 15:45
                    tak, chce.Bronie sie w lutym i od razu wylatuje.Samo zaklimatyzowanie sie
                    zajmie mi troche czasu, wiec na studia pojde po wakacjach 2005.Wlasciwie juz
                    sie nie moge doczekac, bylam juz 2 razy w Stanach i pracowalam w kancelarii
                    podczas wakacji, wiem jak to wszystko wyglada.Poza tym glownym powodem wyjazdu
                    nie jest sama chec studiowania tam prawa tylko to, ze moj chlopak jest
                    Amerykaninem i wyjezdzam do niego.A ze nie wyobrazam sobie mieszkania w Stanach
                    bez studiow wiec sila wyzsza-bede tam studiowac.
                    • Gość: Castillo Jeszcze jedna... znajaca jezyk polski. IP: *.ip-pluggen.com 04.09.04, 19:18
                      "Bronie sie" w lutym...
                      Na cale szczescie w USA jezyk polski nie bedzie Ci potrzebny.
                      • Gość: BASEman Re: Jeszcze jedna... znajaca jezyk polski. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 23:39
                        Nastepny znawca i inteligent sie znalazl
                    • Gość: BASEman Studia w USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 23:50
                      Wiec planujesz pozostac dluzej w USA?

                      Jak dlugo tam trwaja studia (prawo) i czy musisz zaczynac je od samego poczatku
                      czy moze od jakiegos okreslonego etapu?
                      Slyszalem ze w stanach sa one okropnie drogie.
                      W USA bedziesz pracowac w zawodzie?

                      W zasadzie o studiowaniu poza granicami Polski nie mam zielonego pojecia,
                      oczywiscie poza Anglia ale jest to wiedza czysto teoretyczna.
                      • Gość: aga do castillo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 09:58
                        och przepraszam za te potyczke slowna, no tak, wg Ciebie powinno byc
                        przeciez "broniem sie".
                        • Gość: Castillo Re: OD castillo IP: *.ip-pluggen.com 05.09.04, 10:41
                          To chyba PRACY sie broni, a nie siebie?
                          Czyzbys dalej nie rozumiala?
                          • Gość: aga Re: OD castillo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:52
                            jedyne , co rozumiem, to to, ze jestes tak ograniczony umyslowo, ze jedyne ,
                            czego mozesz sie czepiac to slowek.Jesli chcesz sie wyzyc to zmien forum
                            na "polonia", tam siedzi mnostwo Polakow mieszkajacych od lat w Stanach i
                            robiacych bledy w pisowni jezyka polskiego.Tam to dopiero bedziesz miec
                            radoche.Jak dziecko w piaskownicy.A teraz zrob mi te laske i odwal sie (ups-a
                            moze takie slowo nie pasuje do przyszlej pani prawnik..)
                      • Gość: aga Re: Studia w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 10:11
                        Tak, sa bardzo drogie jesli nie jestes rezydentem.Jesli jestes-bierzesz
                        pozyczke na studia i splacasz ja po skonczeniu studiow.Trzeba miec TOEFLA oraz
                        zdac egzamin LSAT, ktory jest tak jakby odpowiednikiem naszego egzaminu z
                        logiki.Jest to piekielnie trudny egzamin, zwlaszcza dla zagranicznych
                        studentow, ale znam przypadek, gdzie Polka mimo iz nie uzyskala wymaganej
                        ilosci punktow zostala przyjeta , bo dziekan powiedzial, ze w koncu nie jest
                        Amerykanka i miala prawo nie zdac perfekcyjnie.Tak samo-zalezy od uczelni-albo
                        Ci zalicza pierwszy rok studiow, albo nie.Zwykle zaliczaja, musisz miec
                        przetlumaczone na jezyk angielski przedmioty prawnicze, ktore zdales w
                        Polsce.Wtedy zaliczaja Ci pierwszy rok.Po skonczeniu studiow przystepujesz do
                        tzw.bar exam, czyli odpowiednika naszej aplikacji.W kazdym stanie jest inny
                        bar, to znaczy, ze jesli masz bara zrobionego w stanie np CA a chcesz sie
                        przeniesc do NY, to musisz zdac NY bar, zeby potem moc praktykowac w NY.Bar
                        exam jest egzaminem z tego wszystkiego, co miales na studiach, przewaza jednak
                        program pierwszego roku.
                        Ja sie jeszcze nie zdecydowalam czy chce pracowac w zawodzie w Stanach.Mozliwe,
                        ze pojde na inne studia, moze cos zwiazanego z nieruchomosciami?Nie
                        wiem.Wszystko zalezy od okolicznosci.
                        • Gość: BASEman Re: Studia w USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 11:31
                          "Po skonczeniu studiow przystepujesz do
                          tzw.bar exam, czyli odpowiednika naszej aplikacji."

                          Powiedz mi prosze czy to wyglada tak samo jak w Polsce?
                          Czy monopol na aplikacje maja okreslone organy czy w zasadzie dostep do tego
                          zawodu po zdaniu egzaminow jest wolny?


                          • Gość: aga Re: Studia w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:49
                            jesli chodzi Ci o to, czy polowa aplikantow z gory wie, ze sie dostanie, bo ma
                            tatusia lub mamusie adwokata to nie, tam jest inaczej.Jesli umiesz to
                            zdasz.Dostep do zawodu jest nieograniczony.Najlepsi studenci ostatniego roku
                            dostaja propozycje pracy w znanych kancelariach.Jesli jest sie dobrym to
                            zajdzie sie bardzo wysoko tylko dzieki wlasnym umiejetnosciom, a nie plecom.
                            • Gość: BASEman Re: Studia w USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 01:21
                              Marzy mi sie aby w Polsce byla tak zorganizowana "struktura" prawnicza jak w
                              USA!!!

                              Niestety klany rodzinne i pieniadze w polskich izbach adwokackich wioda prym
                              nad wartosciami intelektualnymi.

                              Na moim roku jest ogromna rzesza osob ktora posiada w najblizszej rodzinie
                              czynnie pracujacych prawnikow.

                              W samej mojej grupie sa 3 takie osoby.

                              Dlatego w polsce czesc takich studentow jak ja skazana jest na "patalogie"
                              prawnicza, spychajaca nas do grona prawnikow drugiej kategorii. Przynajmniej na
                              papierze gdyz nierzadko studenci bez rodzinnych powiazan z klanami prawniczymi
                              sa o wiele ambitniejsi i osiagaja lepsze wyniki.
    • Gość: rollka Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.dial.kabelfoon.nl 06.09.04, 20:43
      Hej,

      myslisz o rozpoczeciu studiow undergraduate, magisterskich, czy doktoranckich?
      Ma to znaczenie m.in. w przypadku oplat, bo zazwyczaj kursy postgraduate sa
      drozsze (nawet kilkukrotnie) niz undergrad. Jesli myslisz o dobrej uczelni to
      zajrzyj jeszcze na strony Cambridge (ostatnio pierwsze miejsce w rankingu
      Times'a, w kategorii prawa), Durham, Nottingham, czy UCL. Generalnie pracowac
      mozna bez wiekszych problemow. Polecam tez uczelnie holenderskie jesli chodzi o
      studia podyplomowe (prowadzone po angielsku). Istnieja tez mozliwosc uzyskania
      stypendiow.

      Zycze powodzenia!!!
      • Gość: BASEman Re: Studia (prawo) w Anglii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 01:44
        Hm

        W zasadzie w gre wchodza tylko studia magisterskie i w dodatku chyba w
        Nottingham.

        Tam mam zamiar wyjechac i przez jakis czas pozostac. A sprawa dokladnie wyglada
        tak: mam ukonczony pierwszy rok prawa w polsce teraz mam urlop dziekanski i
        jade do anglii. Myslale o rozpoczeciu nauki wlasnie w anglii. Co prawda jeden
        rok bede mial w plecy ale dla mnie jeden rok w perspektywie calego zycia nie
        gra roli a poki jestem jeszcze mlody i nie mam zadnych zobowiazan (zona,
        dziecko) to chce to wykorzystac.

        Bardzo mnie interesuja dane o przebiegu rekrutacji ale uzyskane od jakiej osoby
        fizycznej bo oficjalne informacje sa dostepne w internecie.

        Np iwadomo ze na prawo w polsce trudno sie dostac i ze egzaminy sa z historii i
        wos (uniwersytet slaski) ale calkiem inna sprawa jest to czego sie trzeba uczyc.

        Gdybym nie zrobil gruntownego wywiady i rozpoznania to nigdy bym sie nie dostal
        na prawo w polsce. Bo niby skad mialbym wiedziec jaki ulamek calego ciala
        stanowi dlon Doryfofosa. Albo jak nazywala sie wlocznia starozytnych
        persow.Takie wlasnie pytania padaly podczas egzaminu na prawo (USl).

        Chodzi mi wlasnie o podobne informacje; czego mam sie spodziewac, jak wyglada
        sam etap egzaminacyjny z jezyka angielskiego? Slyszalem ze uniwersytety
        prowadza kursy jezykowe w wakacje dla kandydatow z poza anglii i po zaliczeniu
        takiego kursu uwazany jestes za zdolnego do nauki na danej uczelni.
        • rolka5 Re: Studia (prawo) w Anglii 07.09.04, 13:12
          Jesli ukonczyles pierwszy rok prawa w Polsce to niestety nie masz szans na
          studia magisterskie (chyba, ze masz tytul magistra w innej dziedzinie). Najpierw
          musialbys wiec ukonczyc studia undergraduate i potem dopiero magisterskie. Tak
          sie sklada, ze studiuje w Anglii. Znam w Nottingham co najmniej 2 szkoly
          jezykowe, ktore oferuja program 'academic English', czyli przygotowuja do
          podjecia studiow na uczelni wyzszej. Honorowane sa rozne certyfikaty np. CPE,
          IELTS, TOEFL (uczelnie raczej nie organizuje wstepnych egzaminow jezykowch;
          jesli masz za malo punktow z ktoregos egzaminu, mozesz skorzystac wlasnie z
          kursu angielskiego na uczelni). Napisz do mnie na rolka5@gazeta.pl Moze cos
          pomoge...
        • mr.moneypenny Re: Studia (prawo) w Anglii 07.09.04, 13:55
          Nottingham to swietny wybor - maja tam jedna z najlepszych szkol prawniczych w
          kraju:

          www.nls.ntu.ac.uk/undergrad/llbft/llbft.asp
          • e-mila Re: Studia (prawo) w Anglii 07.09.04, 15:36
            w Nottingham są dwa uniwersytety, Nottingham i Nottingham Trent.
            Spójrz tutaj:
            education.guardian.co.uk/universityguide2004/0,14558,1215839,00.html
    • agazdrowa Re: Studia (prawo) w Anglii 25.04.17, 17:40
      Zostań w Polsce i idz na prawo polskie. Zbyt duzo utalentowanych mlodych ludzi wyjezdza za granice, ktos musi w przyszlosci utrzymywac ten kraj, a jak wszyscy wyjada to co
    • likawona Re: Studia (prawo) w Anglii 08.05.17, 13:40
      ~Milioner :A ja po prostu udostepniam, najlepszy spozob na milion
      ZARÓB 15000 ZŁOTYCH W MIESIĄC !!!


      Chciałbyś mieć 150 banknotów 100 złotowych?

      Ta strona zarobi dla Ciebie takie pieniądze!

      Nie wyłączaj tej strony pod żądnym pozorem!

      Nie marnuj życiowej szansy!

      Przeczytaj tekst i zacznij zarabiać!

      To nie żart!



      Nadal nie wierzysz ,że jest to prawda? A jednak! Jedynym twoim wkładem materialnym jest 5 ZŁ oraz troszeczkę czasu. Myślę że około 20-30 minut dziennie(jednak im wiecej czasu poświecisz tym wiecej zarobisz ) Zarobisz jak każdy człowiek który bierze udział w tej akcji ok. 15000 zł w miesiąc. Metodę tę wymyślił znany amerykański biznesmen i inwestor Roberto T. Kiyosaki autor wielu książek o pomnażaniu pieniędzy.

      Tak więc zastanów się czy chcesz zarobić tyle pieniędzy czy wyrzucić je w błoto i nigdy nie zarobić. To zależy od Ciebie. Gdy opowiedziałem o tym kolegom, wyśmiali mnie... A jednak wziąłem w tym planie udział. Moi znajomi wyciągnęli się jak zobaczyli moje konto, a mówiłem od razu wejdźcie w to, wiadomo nawet znajomi czasami są nieufni. He he, teraz się z tego śmieją. Jak sobie przypomnę ich miny, jak opowiadali o tym gdy zajrzeli na konta. Zresztą mi też gęba opadła jak zobaczyłem konto! A moje konto wciąż rosło i dalej rośnie. Jak tak dalej pójdzie zostanę milionerem z jednego internetowego biznesu - czy jest to możliwe?! Nawet teraz jak to pisze, dziwi mnie ile osób musi ciężko pracować by utrzymać dom, swoje dzieci lub po prostu zbiera na kino lub komputer. Dziękuję teraz temu, to wysłał mi tą wiadomość i przedstawił mi ten pomysł, dziękuję że nakłonił mnie do tego, aby zrobić jeden mały skok w bok od szarego życia i zainwestować pieniądze po to by włożone - pracowały dla mnie - a nie ja na te pieniądze.

      Teraz udowodnię Ci, iż jest to LEGALNY BIZNES!!! Nie potrzebujesz niczego sprzedawać! Nie potrzebujesz rozmawiać o tym z przyjaciółmi, rodzina lub z nikim innym (chyba, że chcesz). W dodatku, jeśli jesteś nieśmiały(a) to problem masz z głowy - bo nie musisz mieć bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Ktokolwiek, kto trzyma rękę na pulsie może osiągnąć sukces i wzbogacić się o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jeśli wierzysz, że każdy ma swoje pięć minut to po prostu zrób krok po kroku tak jak jest to napisane poniżej! To Twoja szansa na zmianę Twojej przyszłości!

      To jest NAJTAŃSZA, NAJSZYBSZA I NAJPROSTSZA droga do zarobienia prawdziwych pieniędzy przez Internet w tak KRÓTKIM czasie. OK. to zaczynamy, bo się rozgadałem. Ten program działa i nieważne z jakiego kraju jesteś albo w jakim przebywasz. NIE ważne ile masz lat. I na dodatek NIE będziesz potrzebować specjalnej wiedzy lub talentu. NIE będziesz przeglądał stron internetowych, NIE będziesz nigdzie dzwonić, klikać w bannery, lub spamować, NIE będziesz także płacić za reklamy itp. Wszystko czego potrzebujesz to:

      - Konto w banku (najlepiej z możliwością obsługi przez Internet, ale nie koniecznie),
      - Około 20-30 minut twojego czasu jednorazowo!

      Jeżeli masz chociaż 13 lat, to możesz założyć swoje własne konto w banku. Nie wierzysz? Proponuję Ci mBank. Wejdź na mbank.pl i znajdź ofertę izzyKonto. Zobaczysz, że mając zaledwie 13lat możesz mieć już własne prawdziwe konto w banku.

      KROK 1
      Niezaprzeczalne prawo natury jest takie, żeby zarobić musisz cos od siebie dać! Więc pierwsze co musisz zrobić to zainwestować TYLKO 5 ZŁ. Jak mówi Robert T. Kiyosaki- "jeśli nic nie zainwestujesz - nic większego nie zyskasz!". Im szybciej zainwestujesz tym szybciej zaczniesz zarabiać z powiększającą się rzeszą ludzi! Tak więc, przelej 5 zł na PIERWSZE znajdujące się poniżej konto bankowe. W tytule przelewu wpisz "15000"

      Chociaż to nie jest "czysty" MLM to zasady działania są podobne.

      Gdy nie zapłacisz przed użytkowaniem tego genialnego programu, będziesz go mieć nielegalnie i tym samym możesz ponieść konsekwencje...

      To naprawdę proste!!! Gdy przelejesz 5zł na pierwsze konto z poniższej listy, to możesz już się szeroko uśmiechnąć :). Nie wiem czy wiesz, ale już czerpiesz z tego programu wielkie korzyści. Nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.

      Oto obecna lista:
      1. Nr konta: 34 1240 2294 1111 0010 5935 8368
      2. Nr konta: 77 1020 2906 0000 1202 0183 2005
      3. Nr konta: 40 1940 1076 5502 3386 0000 0000
      4. Nr konta: 25 1140 2004 0000 3002 4426 3179
      5. Nr konta: 87 1090 2271 0000 0001 0969 2714


      PAMIĘTAJ!!! Wpłać 5 zł na konto nr.1 i jako nazwę odbiorcy wpisz "xxx" ze względu na ochronę danych osobowych, a jeżeli dobrze przepiszesz numer konta to pieniądze i tak dotrą!!!

      KROK 2
      Gdy już przelałeś 5 zł na konto znajdujące się na 1. miejscu listy (wraz z Tą dodatkową notką - TO BARDZO WAŻNE!!!), następną rzeczą, którą musisz zrobić to zrobić kopię tej strony (tekstu na niej zawartego), później konto nr.1 skasuj, a na dole (na 5. miejscu) dopisz swoje konto przesuwając konta nr 2 , 3 , 4 , 5 do przodu. NIE WPISUJ SWOJEGO NUMERU KONTA NA 1. POZYCJĘ, PONIEWAŻ SAM NA TYM STRACISZ (CZYTAJ DALEJ). NIE BĄDŹ ZACHŁANNY!!! Robisz to wszystko po to by wysłać ten cały tekst ponownie (korzystając z twojej książki mailowej albo reklamować na swojej stronie WWW- tak jak ja zrobiłem) do np. 40 osób (zapamiętaj, że 40 osób to dobra liczba do wzbogacenia się, ale możesz zareklamować to w darmowy sposób w Internecie przez co więcej ludzi to zobaczy i możesz więcej zarobić!!!

      POTRZEBUJESZ DOWODÓW? Tutaj są przykładowe 4 osoby, oczywiście NIE są to wszystkie, które brały udział w tym programie i które zainwestowały nic innego jak 5 zł i 30 minut swojego czasu.

      ------------------------------------------------------------

      Oto opinia z jednego z forów na temat tego systemu:

      "wtrące się do tematu...sposób faktycznie jest może naiwny ale to działa...to nie trafia do naiwnych ludzi to trafia do ludzi poważnych którzy wpłacą te 5 zł na to "1" konto...jeśli wpłacasz 5 zł rozsyłasz linki czy treść...i po tygodniu nie znajdziesz nawet 5 zł na swoim koncie to właśnie przez takich co nie wpłacają kasy bo myślą "a z kąd będzie wiedział ten co mi wpłaci że ja nie wpłaciłem"...i tak to się kręci w koło...więc jedyne na co można liczyć to to że jak wyślesz treść z 6 numerami kont tak na 50 osób prześle to pięć zł tylko trzy i dalej się podobnie potoczy...zarobisz na tym jakieś 3500 zł więc nie jest źle ale żeby mieć jakąś poważną sumę i nie jednorazowo to trzeba zainwestować w dobrą stronkę i więcej pracy niż 30 minut jednorazowo...30 minut ale co tygodniowo...a to tylko dla tego że ludzie to idioci którzy myślą że jak dadzą swoje konto na 1 pozycję to się dorobią kokosów...albo że to oni znajdą naiwniaków którzy im wpłacą...po prostu jeśli kazdy kto dołączy do tego łańcuszka i ,nazywajcie to jak chcecie, zrobi to co jest tam napisane to można na tym zarobić...ja jak na razie mam żadko więcej niż 10 koła na miesiąc ale poniżej 5 nie schodzi ( jesli ktoś się zdecyduje to na prawdę warto wpłacić te 5 zł..."



      ------------------------------------------------------------

      "Jaki wspaniały plan! Zrobiłem wszystko co mi poradziliście z jakieś 3 tygodnie temu i co prawda nie udało mi się uzbierać 15 000 o których mówiliście, ale te 9 135zl tez mnie powaliły, a jest jeszcze tydzień!! "
      Tomasz, Warszawa

      ------------------------------------------------------------

      "Cześć. Tu Justyna! No cóż, co mogę powiedzieć? DZIĘKUJĘ BARDZO BARDZOOO MOCNO wysłałam 40 maili tak jak mówiliście i w sumie zapomniałam o ocalej tej sprawie bo tak naprawdę nie wierzyłam w to, a te 5 złotych to jeszcze nikogo nie uratowało. Ale jak zobaczyłam moje konto po kilku tygodniach to się załamałam!!!!! W tym dobrym znaczeniu! Było tam prawie 15 000 złotych!!! I jak ja to teraz wydam tak szybko? Przecież za kolejnych 30 dni będę mieć tego więcej!!! Dziękuje jeszcze raz!!!!"
      Justyna, Strzelce Opolskie

      ------------------------------------------------------------

      "Byłem zaskoczony kiedy zobaczyłem moje konto!! Przez 3 tygodnie na moim koncie znalazło się 9 440zl. Na początku myślałem, że to jakiś błąd wkradł im się do kompów. Ale potem wypłaciłem pieniądze i kupi
Pełna wersja