Dodaj do ulubionych

koszmarni Polacy w Dublinie

IP: *.bas503.dsl.esat.net 27.09.04, 12:00
Jechalam wczoraj autobusem - usiadlam na siedzieniu przed jakims chlopakiem.
Do moich uszu dochodzila 'wyrafinowana'rozmowa po polsku gdzie w ramach
przecinkow wstawiane bylo slowo k...Wysmiewali kazdego w autobusie (ten
zoltek,ta wyglada jak swinia), w koncu uslyszalam komentarz o sobie, ze
polskiemu neandertalowi (to moje okreslenie) zaslaniam widok. odwrocilam sie
z grzecznie zapytalam czy mowi o mnie - wybaluszyl na mnie oczy, zrobil sie
czerwony i z kolega zwial na dol autobusu.
tyle opowiesci. Co mnie drazni, to bluzganie naokolo - w autobusach, na
ulicy, wszedzie. To sa jakies beznadziejne przypadki - czy oni mysla ze jesli
sami nie rozumieja angielskiego to znaczy ze nikt ich nie rozumie? jesli w
autobusie jest grupa wydzierajacych sie idiotow to sa to z reguly Polacy. nie
chce generalizowac, ale oni wlasnie rzucaja sie w oczy. Do wyjatkow tez nie
naleza dziewczeta omawiajace swoje bogate zycie seksualne na caly glos.
Musialam sie wypisac...
Czy Was tez to drazni? CZy tylko ja mam takiego pecha i trafiam na idiotow?
Pozdrawiam wszystkich normalnych Polakow w Dublinie :)
Obserwuj wątek
    • Gość: @@@ Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: 193.95.186.* 27.09.04, 13:12
      ja tez pisalam juz o tym kilka razy na tym forum...;-(
      w Dublinie (i nie tylko) spotyka mnie dokladnie to samo an kazdym kroku.
      szczegolnie w tym roku przyjechalo bardzo duzo polakow i niestety oni wszyscy
      mysla ze tylko oni z Polski tu sa i nikt wiecej...
      ale takie chamskie i prostackie towarzystwo jakie ty spotkalas (ja rowniez i
      pewnie wielu innych) mozna spotkac coraz czesciej - po prostu chamstwo!!!
      pozdr.

      ps: nie sadze zeby ktokolwiek z "takich" czytal to forum...
      • pia.ed Re: koszmarni Polacy w Dublinie 27.09.04, 13:34
        Im sie wydaje ze inni nie rozumieja, ale slowo "kurwa" znaja juz wszystkie
        narody w Europie i bezblednie rozpoznaja po tym Polakow!
        • Gość: ania55 Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.bas503.dsl.esat.net 27.09.04, 13:46
          poza tym to samo slowo jest identyczne w wielu slowianskich jezykach...
          • Gość: kasia Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.09.04, 14:26
            chyba miałam szczęście bo pracowałam w irlandii pare lat temu,do tego nie w
            dublinie i nie miałam prawie żadnego kontaktu z polakami,wiem,że teraz jest ich
            bardzo wielu,ale zgadzam się z wami-podobnie jest z rosjanami-zwłaszcza
            dziewczyny(takie są moje odczucie),pozdrawiam was wszystkich w irlandzie:)!!
          • xiv Re: koszmarni Polacy w Dublinie 27.09.04, 14:45

            nie mówiac juz o jezykach romanskich :)
            • maastroop Re: koszmarni Polacy w Dublinie 27.09.04, 22:18
              Xiv jestes very OK.Z tego co widze dajesz tylko dobre rady i dobre linki jakby
              sie Zorro pytal.Kiedys cos napisales na temat prawa jazdy i wymiany na UK
              driving licence i twoj post jedynie odzwierciedlal jak sie za jakis czas
              okazalo rzeczywistosc.Wedlug "Misia" moglbys uzyskac przydomek "Wujek Dobra
              Rada":-))
              pozdrawiam.M
          • Gość: Halina Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.ip-pluggen.com 28.09.04, 02:13
            Tak, to slowo jest podobne lub takie samo w wielu jezykach, ale jedynie Polacy
            uzywaja go jako z taka czestotliwoscia i jako przerywnika !
            • Gość: przemek do AJJJJ i calej resztyco nie kumaja o co chodzi.. IP: *.as1.blp.dublin.eircom.net 10.10.04, 19:58
              ja nie wyzywam Polakow ja jak kazdy rodak kocham Polske i nie zamienilbym
              Polski na zaden inny kraj.jestem tu dla pieniedzy i dla poznania swiata jak
              wiekszosc z nas.mnie chodzi o to ze jak jedziesz autobusem i slyszysz wyzwiska
              na temat innych narodowosci czy innej rasy to ci sie serce kraje ze w tak
              beznadziejny sposob Polak przdstawia siebie jako europejczyka...kiedy idziesz
              do klubu na impreze i przez przypadek uslyszysz po angielsku ze ten czy ta to
              Polak czy Polka uwazaj na nich to co mozna sobie pomyslec???ja nie generalizuje
              tylko ze 90 procent rodakow bedaych tutaj to chamy i czesto ludzie bez kultury
              i ogolne dno ktore przyjechalo tylko dla pieniedzy szybkich pieniedzy...oni sa
              bez zadnych granic...wczorajsza sytuacja : przechodze przez most nad rzeka bylo
              okolo 21.45 prawie pusto na ulicach bo byl mecz Irlandia-Francja.cicho w
              centrum jak na sobotni wiczor.w polowie drogi przez most slysze jakis glosny
              belkot po drugiej...zblizajac sie coraz wyrazniej rozumialem jezyk...polski
              jezyk.chlopak na oko 27 lat siedzial na schodach przed sklepem przy nodze stala
              butelka wodki.byl pijany i wrzeszczal : ja ich k... pozabijam ch... je...
              szmaciarze itd itd... co o tym myslec?? nic najlepiej nastepnym razem jak
              uslyszy sie polski jezyk odwrocic sie tylem. poza tym mam bardzo zle
              doswiadczenia z Polakami w Londynie....
              • dyplomata Przemo ma serce ale nie qma 10.10.04, 20:54
                Gość portalu: przemek napisał(a):

                > ja nie wyzywam Polakow ja jak kazdy rodak kocham Polske i nie zamienilbym
                > Polski na zaden inny kraj.jestem tu dla pieniedzy i dla poznania swiata jak
                > wiekszosc z nas.mnie chodzi o to ze jak jedziesz autobusem i slyszysz
                >wyzwiska...

                Czlowieku zrozum co tu sie powtarza: Wsrod emigrantow znaczny procent stanowia
                osobnicy z zachowaniami aspolecznymi. Zachowania te sie nasilaja na emigracji
                bo osobnicy ci czuja sie anonimowi. Jest to normalne zjawisko. Na przyklad
                jeszcze do dzisiaj w Anglii ludzie z Irlandii maja opinie pijakow, bandziorow,
                pozbawionych zasad i dziwek.

                Nie ma wiec sie co uzalac nad tymi ludzmi ze spolecznego marginesu.

                Natomiast rzecz jasna ostro nalezy sie przeciwstawiac stereotypom ze WSZYSCY
                sa tacy. W Polsce zyje masa normalnych ludzi, a emigranci to bardzo
                znieksztalcona probka.

    • Gość: bagarmosen Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: 212.244.128.* 28.09.04, 06:53
      Ąby tylko tak w Dublinie sie zachowywali-ale tak nie jest!Jak zachowuje
      się 'szumowina" polska w Stokholmie a zwłaszcza w sklepach samoobsługowych! jak
      w swojej wlasnej hurtowni!!!!!!! juz nie wspomne o tunelbanie i powrotach z
      piątkowo-sobotnich festow.ZAL I WSTYD OGARNIA MNIE
    • dyplomata Spoko emigranci 28.09.04, 09:33

      Narzekania na zachowanie emigrantow sa powszechne i sa ulubionym tematem
      rozmow i utyskiwan "lepszej" czesci emigrantow.

      Tymczasem trzeba wziac pod uwage ze w populacji emigrantow jest o wiele
      wiekszych procent elementu asocjalnego niz w normalnej spolecznosci. Wynika
      to z tego ze sa na emigracje w naturalny sposo decyduja sie czesciej osoby
      o slabym lub zaburzonym poczuciu wiezi spolecznych a do takich nalezy osobnicy
      asocjalni. Na emigracji ich natura wychodzi ze zdwojona sila bo maja poczucie
      anonimowosci. Wsrod nich bardzo czesto spotyka sie zreszta deklaracje
      typu "musialam wyemigrowac zeby sie poczuc wolna". A ta "wolnosc" oznacza
      przyzwolenie na zachowania aspoleczne: ordynarne zachowanie, wulgarny seks z
      byle kim i byle gdzie, alkoholizm i narkotyki.

      Czyli to co sie obserwuje nalezy uznac za NORMALNE. W kazdej populacji sa
      elementy skrajne a na emigracji jest ich procentowo wiecej. Zreszta wystarczy
      zobaczyc jak zachowuje sie angielski motloch gdy jest na wczasach, a
      Irlandczycy przez dlugi czas uchodzili za najgorszy element w Brytanii bo
      wlasnie opinie o tej populacji wyrabiali emigranci.

      Jest to oczywiscie uciazliwe i nieprzyjemne ale nalezy to uznac za pewnego
      rodzaju wklad do ogolnej ceny emigracji. Nie ma przeciez nic za darmo.
      • pia.ed Re: Spoko emigranci 28.09.04, 10:56
        W Szwecji jest olbrzymia emigracja zydowska i solidarnosciowa, czy ci ludzie
        to tez "elementy asocjalne", psujace opinie Polakom?

        Zreszta w tej chwili piszemy o ludzich przebywajacyh za granica w
        poszukiwaniu PRACY.

        Wydaje mi sie ze ten najbardziej asocjalny element dalej stoi w Polsce pod
        budka z piwem ... widac go i slychac, nie potrzeba jechac do Dublina czy
        Sztokholmu aby poczuc sie "swojsko", albo posluchac jakm jezykiem mowia
        dzieci na podworkach blokowisk...

        Z krajow zachodnich krajow emigruja lobecnie ludzie wyksztalceni, szukajacy
        przyszlosci w nowym kraju, dajacy sobie rade w nowych warunkach.
        Irlandia jest specyficzna, bo tam jeszcze dotad wiekszosc ma mentalnosc
        chlopska, poprawa standartu zycia jeszcze wszedzie nie dotarla.

        • maja92 Re: Spoko emigranci 28.09.04, 11:06
          pia.ed napisała:

          > W Szwecji jest olbrzymia emigracja zydowska i solidarnosciowa, czy ci ludzie
          > to tez "elementy asocjalne", psujace opinie Polakom?
          >
          > Zreszta w tej chwili piszemy o ludzich przebywajacyh za granica w
          > poszukiwaniu PRACY.
          >
          > Wydaje mi sie ze ten najbardziej asocjalny element dalej stoi w Polsce pod
          > budka z piwem ... widac go i slychac, nie potrzeba jechac do Dublina czy
          > Sztokholmu aby poczuc sie "swojsko", albo posluchac jakm jezykiem mowia
          > dzieci na podworkach blokowisk...
          >
          > Z krajow zachodnich krajow emigruja lobecnie ludzie wyksztalceni, szukajacy
          > przyszlosci w nowym kraju, dajacy sobie rade w nowych warunkach.
          > Irlandia jest specyficzna, bo tam jeszcze dotad wiekszosc ma mentalnosc
          > chlopska, poprawa standartu zycia jeszcze wszedzie nie dotarla.
          >
          %%%%%%%%%%%%%%%
          Oj pia.ed, widac, ze malo wiesz o Irlandii:-)))))))

          Pozdrowienia,
        • Gość: ola Re: Spoko emigranci IP: *.aster.pl 09.10.04, 19:36
          Może i nie ale ja mam inne zdanie. Mam nadzieję, że forum to czytuje pewna Ewa
          A., która w kilka lat po opuszczeniu kraju (był rok 1991) wypowiadała słowa
          typu: ale ci Polacy są niechluje, ale ci Polacy są nieoszczędni- piorą rzeczy
          po lewej stronie. Razem z mężem zmienili swoje nazwisko na szwedzkie, bo
          przecież być Polakiem w Szwecji nie uchodzi...To nic że tłukli swoje dziecię,
          mimo że w Szwecji to karalne. Na zewnątrz, dla sąsiadów byli Szwedami caaaaałą
          gębą.
      • Gość: JAN CANADA T. ONT Re: Spoko emigranci IP: *.proxy.aol.com 11.10.04, 18:28
        PALANT...............................................................
    • Gość: przemek Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: 213.190.156.* 08.10.04, 21:16
      ja powiem krotko.. to nie jest moj piewrwszy pybyt za granica jestem teraz w
      dublinie od 3 miesiecy zoataje na bardzo dlugo...ja osobiescie jak tylko slysze
      polski jezyk odwracam sie w druga strone....to przykre ale polak za granica to
      swinia
      • Gość: AJJJJJ Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.as1.mgr.mullingar.eircom.net 09.10.04, 14:30
        A CI KTORZY PISZA ZE POLACY ZA GRANICA TO SWINIE SA JESZCZE GORSI BO PLUJA NA
        KRAJ W KTORYM SIE URODZILI
        • Gość: ania Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.westsussex.gov.uk 09.10.04, 14:36
          nie na kraj tylko na Polaczkow
          • Gość: ania2 Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: 217.173.203.* 09.10.04, 16:31
            rozdzielmy nasz kochany, a piekny kraj od motlochu. to ze kochamy Polske, nie
            znaczy ze mamy byc bezkrytczni wobec tych naszych rodakow, przez ktorych musimy
            sie wstydzic wyjazdow za granice...
            • eirinn Re: koszmarni Polacy w Dublinie 09.10.04, 18:30
              Poza tym to chyba właśnie tamte elementy plują na Polskę, prawda? Bo to oni
              wystawiają nam takie świadectwo. A skoro my uważamy ich zachowanie za
              karygodne, to znaczy że zależy nam na dobrym imieniu kraju, prawda? No chyba że
              moja logika jest jakaś pokręcona...
        • cent-urion Rejtan daruj sobie!!!! 09.01.05, 10:57
          Gość portalu: AJJJJJ napisał(a):

          > A CI KTORZY PISZA ZE POLACY ZA GRANICA TO SWINIE SA JESZCZE GORSI BO PLUJA NA
          > KRAJ W KTORYM SIE URODZILI
          Wolny kraj i taka rola forum ludzie pisza co chca- a z patriotyzmem to ma tyle
          wspolnego co swinia z niebem.
      • dyplomata Koszmarne glupoty koszmarnych ludzi 09.10.04, 19:25

        Opowiadanie koszmarnych glupot ma na celu polepszenie
        sampoczucia bo niby sie nie jest koszmarem.

        Koszmarni ludzie sa wszedzie a wsrod emigrantow jest ich
        wiecej niz w normalnej spolecznosci. Jak to sie komu nie
        podoba to trzeba bylo nie emigrowac. Albo przynajmniej
        tak jak w Polsce omijac z daleka srodowiska koszmarnych
        ludzi.

        Zeby zobaczyc koszmarnych Anglikow, Niemcow, Holendrow i innych
        trzeba pojechac w odpowiednie miejsca. Byl ktos np. w Tajlandii?
        Jak by byl to przestal bredzic o koszmarnych Polakach, bo tam wyglada
        na to ze ci wszyscy inni to koszmarni zwyrodnialcy-pedofile.
        • eirinn Re: Koszmarne glupoty koszmarnych ludzi 09.10.04, 19:58
          Tylko że nas akurat obchodzi to, jak się nasi prezentują za granicą. Gdybyśmy
          byli Holendrami, czepialibyśmy się koszmarnych Holendrów. Cieszę się, że stać
          Cię na wycieczki do Tajlandii.
          • dyplomata Koszmarne myslenie 09.10.04, 22:16
            eirinn napisała:

            > Tylko że nas akurat obchodzi to, jak się nasi prezentują za granicą. Gdybyśmy
            > byli Holendrami, czepialibyśmy się koszmarnych Holendrów. Cieszę się, że stać
            > Cię na wycieczki do Tajlandii.

            Jacy znowu NASI? I dlaczego zagranica? Masz w kraju kupe NASZEJ holoty na
            kazdym kroku i nie zwracasz na to uwagi a ludzie tutaj pisza o dialogach ktore
            sie slyszy od byle dresiarzy na rogu. To oni w Polsce nie wiedzieli o syfie
            i malarii wokolo? Niby zagranica ta cala holota nagle mialaby stac sie cacy?
            To jest koszmarne myslenie.

            Czas sie wreszcie przyzwyczaic ze zagranica jest masa ludzi z Polski i sa oni
            przecietnie gorsi od calosci. I nie ma co opowiadac na ten temat koszmarnych
            glupot.
            • eirinn Re: Koszmarne myslenie 10.10.04, 11:28
              Owszem, zwracam na to uwagę, ale Ty chyba nie zwróciłeś uwagi na to, że w
              tytule tego forum pojawia się zwrot 'za granicą'.
              • dyplomata Bezsensowne koszmary 10.10.04, 17:56
                eirinn napisała:

                > Owszem, zwracam na to uwagę, ale Ty chyba nie zwróciłeś uwagi na to, że w
                > tytule tego forum pojawia się zwrot 'za granicą'.

                Skoro granic juz (prawie) nie ma to jasne jest ze pojawia sie tam rozne metne
                elementy.

                Na przyklad nalezy oczekiwac ze do takiej Irlandii trafia tez elementy
                kryminalne i przestepcze z Polski. Kradzieze, rozboje, napady z bronia w reku,
                narkotyki, prostytucja, gangi czyli to co juz przerobiono dawno w Niemczech
                gdzie takie elementy z Polski sa juz traktowane normalnie czyli nic dziwnego.

                Jest to bowiem normalna ciemniejsza strona masowej emigracji. Nie kto inny
                jak Irlandczycy chyba przez stulecia uchodzili za najgorszy element w Anglii.

                Nie ma wiec co z tego powodu opowiadac koszmarnych bzdur tylko trzeba
                przeciwstawiac sie stereotypom ze WSZYSCY sa tacy.
        • Gość: ania55 Re: Koszmarne glupoty koszmarnych ludzi IP: *.bas503.dsl.esat.net 10.10.04, 00:55

          Opowiadanie koszmarnych glupot ma na celu polepszenie
          > sampoczucia bo niby sie nie jest koszmarem.
          Jak to sie komu nie
          > podoba to trzeba bylo nie emigrowac. Albo przynajmniej
          > tak jak w Polsce omijac z daleka srodowiska koszmarnych
          > ludzi.

          Uwierz mi - staram sie omijac takie typy, nie mieszkam w slumsach, mam prace
          gdzie Polakow nie ma. niestety jakos ciezko ich ominac bo strasznie wrzeszcza
          wykrzykujac swoje bluzgi naookolo.
          samopoczucia nie musze sobie poprawiac....
          a po za tym nie rozumiem dlaczego prawo do emigracji przyznajesz im, a nie
          normalnym ludziom. i skad tyle zajadlosci w ich obronie?
          • dyplomata Re: Koszmarne glupoty koszmarnych ludzi 10.10.04, 20:18
            Gość portalu: ania55 napisał(a):

            >
            > Opowiadanie koszmarnych glupot ma na celu polepszenie
            > > sampoczucia bo niby sie nie jest koszmarem.
            > Jak to sie komu nie
            > > podoba to trzeba bylo nie emigrowac. Albo przynajmniej
            > > tak jak w Polsce omijac z daleka srodowiska koszmarnych
            > > ludzi.
            >
            > Uwierz mi - staram sie omijac takie typy, nie mieszkam w slumsach, mam prace
            > gdzie Polakow nie ma. niestety jakos ciezko ich ominac bo strasznie wrzeszcza
            > wykrzykujac swoje bluzgi naookolo.
            > samopoczucia nie musze sobie poprawiac....
            > a po za tym nie rozumiem dlaczego prawo do emigracji przyznajesz im, a nie
            > normalnym ludziom. i skad tyle zajadlosci w ich obronie?
          • dyplomata Ania55 10.10.04, 20:41
            Gość portalu: ania55 napisał(a):

            > Uwierz mi - staram sie omijac takie typy, nie mieszkam w slumsach, mam prace
            > gdzie Polakow nie ma.

            Jestes na pewno chodzacym idealem i obracasz sie wsrod high-life'u.

            >niestety jakos ciezko ich ominac bo strasznie wrzeszcza wykrzykujac swoje
            >bluzgi naookolo. samopoczucia nie musze sobie poprawiac....

            To naucz sie miejscowego jezyka i posluchaj jak rozmawiaja tubylcy, co drugie
            slowo to fuck albo podobne.

            > a po za tym nie rozumiem dlaczego prawo do emigracji przyznajesz im, a nie
            > normalnym ludziom. i skad tyle zajadlosci w ich obronie?
            ´
            Jak jest sie idealem dobrze byloby sie nauczyc czytac ze zrozumieniem tekstu
            bo jak sie nie rozumie to sie wypisuje koszmarne bzdury.

            Jezeli jest duza emigracja to bedzie w niej wiekszy procent roznych nazwijmy
            to 'nietypowych' osobnikow niz w normalnej spolecznosci - Rozumiesz to?
            Dlatego ze kazdy moze emigrowac ale poniewaz wiaze sie to ze zrywaniem wiezi
            spolecznych to czesciej decyduja sie na to wlasnie ci 'nietypowi'. Na dodatek
            ci nietypowi majac poczucie ze sa nieznani beda wiecej rozrabiali.

            Jest wiec calkowicie normalne ze jest obecnie sporo takich ludzi z Polski
            zagranica i nie ma co z tego powodu pisac o nadzwyczajnych koszmarach. Normalne
            zjawisko socjologiczne znane od stuleci.
          • cent-urion Re: Koszmarne glupoty koszmarnych ludzi 09.01.05, 11:01
            Gość portalu: ania55 napisał(a):

            >
            > Opowiadanie koszmarnych glupot ma na celu polepszenie
            > > sampoczucia bo niby sie nie jest koszmarem.
            > Jak to sie komu nie
            > > podoba to trzeba bylo nie emigrowac. Albo przynajmniej
            > > tak jak w Polsce omijac z daleka srodowiska koszmarnych
            > > ludzi.
            >
            > Uwierz mi - staram sie omijac takie typy, nie mieszkam w slumsach, mam prace
            > gdzie Polakow nie ma. niestety jakos ciezko ich ominac bo strasznie wrzeszcza
            > wykrzykujac swoje bluzgi naookolo.
            > samopoczucia nie musze sobie poprawiac....
            > a po za tym nie rozumiem dlaczego prawo do emigracji przyznajesz im, a nie
            > normalnym ludziom. i skad tyle zajadlosci w ich obronie?
            Sorry Ania ale sie osmieszasz piszac takie bzdury.


      • Gość: JAN CANADA.T.ONT. Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.proxy.aol.com 11.10.04, 18:42
        POLAK ZA GRANICA TO SWINIA A TY BARANIE W DUBLINIE OD 3 MIESIENCY
    • Gość: spy Re: koszmarni Polacy w Irlandii IP: *.HINET-IP.hinet.net 09.10.04, 20:44
      Miejsce akcji :Pld/Wsch Irlandia, okolice portu Rosslare.
      Czas akcji: 3 tyg temu.
      W kolejce do kasy stoja 3 Polacy, z wygladu 20-25 lat. Ich dziewczyna stoi
      przed kasa i czeka. Ja stoje przed nimi, nic nie wiedza, ze rozumiem. Pod
      kurtka mam kamere MiniDV. Jak uslyszalem ich "jezyk" to wlaczylem REC aby
      nagrac chociaz dzwiek. Nagralo sie. Oto cytaty z rozmowy przez telefon
      komorkowy, na ktory do jednego z kolejkowiczow ktos z Polski zadzwonil:
      "No i k* co ? Myslalas ze tak latwo tu jest, k* ? Bo, k* mac, ja sam nie mam
      pewnej pracy, 20 godzin tygodniowo mam, czasami wiecej, k*. Ale, k* tu jest od
      ch* Polakow, sk* zjechali sie z Polski i k* wszystkie miejsca pracy zajeli, no
      i jesli ty myslisz, k* ze ja ci cos od reki zalatwie to k* sie mylisz. Wiem ze
      jestes sama to wiem i mi tez chce sie ruch* ciebie ale co zrobic bo k* wiesz ja
      w koncu wysle ci kase na bilet i k* mozesz do mnie przyjechac ale k* pracy nie
      obiecuje. Ale pamietaj, k* jak tu bedziesz to bede ciebie ruch* dwa trzy razy
      dziennie i tylko mi cos tu narzekaj to ciebie wyp* natychmiast do Polski do
      twej zasr* wiochy. Bo musisz tez wiedziec, k*, ze teraz to wspolnie ruch* twa
      kolezanke B*, ale ja juz tak dluzej nie chce, k*. Trzy kut* na jedna ci* to za
      duzo, wiec dlatego chcialbym ciebie, k* .....
      (itd...itd) trwalo to moze 3 minuty.
      Wyszedlem ze sklepu i na parkingu zauwazylem ich autko: 10-letni moze Opel
      Astra, rejestracja WN - to Warszawa Ursynow chyba..
      • Gość: Mariola Re: koszmarni Polacy w Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:46
        Jestem w szoku po przeczytaniu tego tekstu. Mam 42 lata, pracowalam w Niemczech
        w malej wiosce.Opiekowalam sie babcia. Nie mam takich doswiadczen i cale
        szczescie,bo chyba bym sie pod ziemie zapadla.Pozostawilam po sobie bardzo
        dobra opinie i wiem ze zawsze mam tam /lub gdzie indziej/ prace z referencjami
        od rodziny.Dzwonia do mnie abym przyjechala do ich mamy, ze ona bardzo mnie
        chce.Narazie nie jade bo mam w Polsce prace, tam pracowalam bo jednak wiecej
        zarabialam, ale tu mam dzieci i juz dluzej nie mialam sily-taka tesknota.Moze
        pojade w grudniu jak dostane bezplatny.Szkoda, ze mlodzi /chociaz pewnie nie
        tylko/ ludzie czasami nie rozumieja,ze wystawiaja opinie wszystkim
        Polakom.Przepraszam za bledy, ale klawiatura mi wysiadla.
      • Gość: AOP.YUGOL Re: koszmarni Polacy w Irlandii IP: *.proxy.aol.com 11.10.04, 19:01
        A TY CO KONIA WALI........
    • Gość: Robert Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.bb.online.no 10.10.04, 01:31
      Niestety tez mialem takie doswiadczenia z "Polakami" ale to ze mowia po polsku
      nie sprawia ze czuje sie z nimi w jakikolwiek sposob zwiazany. Oczywiscie wstyd
      mi za nich bo psuja opinie o nas wszystkich ale jak na razie chyba jeszcze im
      sie to nie udalo. Zawsze zostawiam po sobie nienaganna opinie i slysze od
      innych obcokrajowcow same dobre rzeczy o Polakach i oby tak dalej.
      Najlepszy sposob to zwrocenie uwagi takim delikwentom o ile mamy na to ochote i
      odwage to czynmy to, moze co ktorys z nich przemysli to co robi.
      Zycze wszystkim takich spotkan z Polakami ktore ciesza ale zdarza sie to tylko
      w odleglych krajach, gdzie chamstwo nie dotrze ze wzgledow na odleglosc :)
      • Gość: Halina Do dyplomaty IP: *.ip-pluggen.com 10.10.04, 04:34
        Piszesz:

        "...Zeby zobaczyc koszmarnych Anglikow, Niemcow, Holendrow
        trzeba pojechac w odpowiednie miejsca...w Tajlandii...tam wyglada
        na to, ze ci wszyscy inni to koszmarni zwyrodnialcy-pedofile..."

        Zeby zobaczyc pedofilow trzeba jechac az do Thailandii, natomiast chamskich
        Polakow spotykasz w KAZDYM zakatku swiata!

        Nie odwiedzajac Thailandii unikniesz kontaktu z pedofilami, a gdzie jechac aby
        nie slyszec "k....."?
        Chyba do malej wioski, choc tam tez moga byc Polacy "za chlebem"?
        • dyplomata Do Haliny 10.10.04, 17:47
          Gość portalu: Halina napisał(a):

          > "...Zeby zobaczyc koszmarnych Anglikow, Niemcow, Holendrow
          > trzeba pojechac w odpowiednie miejsca...w Tajlandii...tam wyglada
          > na to, ze ci wszyscy inni to koszmarni zwyrodnialcy-pedofile..."
          > Zeby zobaczyc pedofilow trzeba jechac az do Thailandii, natomiast chamskich
          > Polakow spotykasz w KAZDYM zakatku swiata!
          > Nie odwiedzajac Thailandii unikniesz kontaktu z pedofilami, a gdzie jechac
          >aby nie slyszec "k....."?
          > Chyba do malej wioski, choc tam tez moga byc Polacy "za chlebem"?

          Opowiadasz bajki. Slowo k... ma swoj odpowiednik a kazdym jezyku, jakies fuck
          czy cos takiego i jest rownie czesto uzywane przez czesc ludzi. Naucz sie
          obcych jezykow i polsuchaj.
          • eirinn Re: Do Haliny 10.10.04, 18:00
            To może Ty się naucz czytać ze zrozumieniem? Albo w ogóle używać organu zwanego
            mózgiem w celu, do jakiego został stworzony? Tu nie chodzi o to, co inni ludzie
            mówią w swoich językach, uwierz mi że ich współplemieńcy dokładnie tak samo się
            za nich wstydzą, tylko o zachowaniu się Polaków za granicą. Jeśli Tobie się ono
            podoba, to pax vobiscum, jeśli uważasz, że Polakowi za granicą wszystko wolno,
            bo Polaki pany, to właśnie o takich indywiduach jak Ty sobie tu rozmawiamy.
            Boli? Trudno, sam na to zapracowałeś.
            • dyplomata Koszmarna plemienna mentalnosc 10.10.04, 20:16
              eirinn napisała:

              > To może Ty się naucz czytać ze zrozumieniem? Albo w ogóle używać organu
              >zwanego mózgiem w celu, do jakiego został stworzony? Tu nie chodzi o to, co
              >inni ludzie mówią w swoich językach, uwierz mi że ich współplemieńcy dokładnie
              >tak samo się za nich wstydzą, tylko o zachowaniu się Polaków za granicą. Jeśli
              >Tobie się ono podoba, to pax vobiscum, jeśli uważasz, że Polakowi za granicą
              >wszystko wolno, bo Polaki pany, to właśnie o takich indywiduach jak Ty sobie
              >tu rozmawiamy. Boli? Trudno, sam na to zapracowałeś.

              Nic nie boli. Tylko wspolczucie ogarnia dla twojej koszmarenj plemiennej
              mentalnosci ludzi ktorzy wyrwali sie z wiochy w swiat.

              To ze jakies indywidua mowia w zrozumialym dla ciebie jezyku nie jest zadnym
              powodem zeby poczuwac sie do jakiegos zwiazku z nimi. Po prostu nieznajomi
              ludzie o ktorych nie masz pojecia co za jedni. Mozna powiedziec wiecej:
              poczuwanie sie do jakiegos zwiazku moze byc bardzo przykre w skutkach.
              Obowiazuje taka sama zasada jak przebywajac w Polsce, kazdy unika jak moze
              nieznajomych czy podejrzanych "wspolplemiencow". Tym bardziej na zewnatrz,ani
              nie ma sie co dziwic ze sa tacy osobnicy w duzych ilosciach ani nie ma co
              traktowac ich jak "wspolplemiencow".
              • Gość: smoczas O brzydkim wyrazie IP: *.vline.pl 10.10.04, 20:48
                Kiedy sie czlowiek potknie albo skaleczy wola "O kurwa!". To cudowne,
                lapidarne slowo wyraza jakze wiele uczuc poczawszy od zdenerwowania,
                rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynacje a na radosci i satysfakcji
                konczac. Przecietny Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np.:
                "Ide sobie stary przez ulice, patrze, a tam taka dupa, ze o kuuurrrwa".
                Kurwa moze rowniez wystepowac w charakterze interpunktora czyli
                zwyklego przecinka, np.: "Przychodze kurwa do niego, patrze kurwa a tam jego
                zona, no i sie kurwa wkurwilem no nie?".
                Czasem kurwa zastepuje tytul naukowy lub sluzbowy, gdy nie wiemy, jak
                się zwrocic do jakiejs osoby plci zenskiej ("chodz tu kurwo jedna!").
                Uzywamy kurwy do charakteryzowania osob ("nie jest kurwa brzydka", "o
                kurwa, takiej kurwie na pewno nie pozycze"), czy jako przerwy na zastanowienie
                ("czekaj, czy ja kurwa lubie poziomki?").
                Wyobrazmy sobie jak ubogi bylby slownik przecietnego Polaka bez prostej
                kurwy. Idziemy sobie przez ulice, potykamy sie nagle i mowimy do
                siebie:"bardzo mnie irytuja nierownosci chodnika, ktore znienacka narazaja
                mnie na upadek. Nasuwa mi to zle mysli o wladzach gminy". Wszystkie te i o
                wiele jeszcze bogatsze tresci i emocje wyraza proste "O kurwa!", które
                wyczerpuje sprawe. Gdyby Polakom zakazac kurwy, niektorzy z nich przestaliby w
                ogole mowic, gdyz nie umieliby wyrazac inaczej swoich uczuc. Cala Polska
                zaczelaby porozumiewac sie na gesty i migi. Doprowadziloby to do nerwic,
                niezrozumien, niepewnosci i niepotrzebnych naprezen w Narodzie Polskim. A wszystko
                przez jedna mala kurwe.
                Dziwi jednak jedno - dlaczego slowo to nie jest uzywane publicznie (nie
                liczac filmow typu "PSY", gdzie aktorzy przescigaja sie w rzucaniu
                (kurwami), praktycznie nie slyszymy aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe
                zdania zgrabne kurwy. Pomyslmy o ile piekniej wygladalaby prognoza pogody
                wygloszona w nastepujacy sposob: "Na zachodzie zachmurzenie będzie
                kurwa umiarkowane, wiatr raczej kurwa silny. Temperatura maksymalna ok. 2 st.
                Celsjusza, a wiec kurewsko zimno kurwa bedzie. Ogolnie, to kurwa
                jesien idzie".
                • dyplomata Re: O brzydkim wyrazie - w innym jezyku 10.10.04, 21:00

                  Tak stary, racja. Kazdy jezyk ma swoj przerywnik. Ludzie
                  nie znaja jezykow wiec mysla ze jak np. po angielsku nikt
                  nie mowi Coorva to znaczy ze jest cacy. A ich przerywnik
                  to fuck i wcale nie znaczy k... A co znaczy nie powiemy
                  zeby sie nie narazac na koszmarne wypowiedzi. Ale fuck
                  slyszy sie czesciej niz to swojskie k... bo taki ten jezyk
                  melodyjny.
                  • Gość: ania55 Re: O brzydkim wyrazie - w innym jezyku IP: 195.10.3.* 11.10.04, 10:08
                    Mnie razi przeklenstwo zarowno po polsku jak i po angielsku,po angielsku mowie
                    biegle. Nie rozumiem dlaczego tak zawziecie bronisz polskich koszmarkow za
                    granica... I dla mnnie slowo k... nie jest przerywnikiem - widocznie dla
                    Ciebie jest.
                    • Gość: ania55 Re: O brzydkim wyrazie - w innym jezyku IP: 195.10.3.* 11.10.04, 10:17
                      a co do czytania ze zrozumieniem - napisalam ze mam prace gdzie Polakow nie ma -
                      wiem chyba oczywiste ze mowie po angielsku, nie mow mi ze mam nauczyc sie
                      jezyka...
                      Znam wielu swietnych Polakow w Dublinie - to co napisalam nie jest atakiem na
                      wszystkich.
                      I rzeczywiscie moje zycie mozna nazwac 'high life' jak to ironicznie napisales.
                      Nie przyjechalam tu zdesperowana, prace znalazlam w kilka tygodni, w swietnej
                      firmie (takich Polakow jest masa z tak zwanego 'high life')- jedyny moj problem
                      to ze nie jezdze samochodem wiec spotykam bluzgajace naookolo osobniki w
                      autobusie.
                      • dyplomata Porzadna Ania 11.10.04, 17:25
                        Gość portalu: ania55 napisał(a):

                        > a co do czytania ze zrozumieniem - napisalam ze mam prace gdzie Polakow nie
                        >ma wiem chyba oczywiste ze mowie po angielsku, nie mow mi ze mam nauczyc sie
                        > jezyka...

                        W ogole jest bardzo porzadna a nie zadna tam cichodaja czy lodziara jakich
                        pelno.

                        > Znam wielu swietnych Polakow w Dublinie - to co napisalam nie jest atakiem na
                        > wszystkich.
                        > I rzeczywiscie moje zycie mozna nazwac 'high life' jak to ironicznie
                        > napisales.
                        > Nie przyjechalam tu zdesperowana, prace znalazlam w kilka tygodni, w swietnej
                        > firmie (takich Polakow jest masa z tak zwanego 'high life')- jedyny moj
                        >problem to ze nie jezdze samochodem wiec spotykam bluzgajace naookolo osobniki
                        >w autobusie.

                        To po co robisz problem? Wszedzie wkolo slyszysz fuck off fucking bitch i nie
                        robisz z tego problemu.

                        Koszmarnych ludzi jest od groma wszedzie a w populacjach emigrantow jeszcze
                        wiecej. Jest to normalne i nie ma co wydziwiac. Najwieksza populacja
                        emigracyjna na swiecie sa Irlandczycy, w krajach anglosaskich stereotyp o nich
                        to gbury, pijaki, tepaki i prymitywy. Ten stereotyp wytworzyla duza liczba
                        metnych elementow na emigracji.
                        • Gość: ania55 Re: Porzadna Ania IP: 195.10.3.* 11.10.04, 18:22
                          > W ogole jest bardzo porzadna a nie zadna tam cichodaja czy lodziara jakich
                          > pelno.
                          >
                          wiesz co, na tym poziomie to szkoda z toba rozmawiac - masz jakis kompleks?
                          zmywasz naczynka na stolowce? dziewczeta nie chca sie z toba umawiac? szkoda mi
                          ciebie. ja cie nie atakuje - a ty jestes zalosny maly czlowieczek.

                          > To po co robisz problem? Wszedzie wkolo slyszysz fuck off fucking bitch i nie
                          > robisz z tego problemu.

                          nie slysze - w tym problem, tylko u Polakow. a odpowiedz na pytanie dlaczego
                          bronisz polskich idiotow juz znam...
                          i daruj sobie epitety pod moim adresem, mnie nie zdenerwujesz - no chyba ze
                          dowartosciowujesz siebie w ten sposob.
                          • dyplomata Koszmarne urojenia 12.10.04, 09:57
                            Gość portalu: ania55 napisał(a):

                            > wiesz co, na tym poziomie to szkoda z toba rozmawiac - masz jakis kompleks?
                            > zmywasz naczynka na stolowce? dziewczeta nie chca sie z toba umawiac? szkoda
                            > mi ciebie. ja cie nie atakuje - a ty jestes zalosny maly czlowieczek.

                            No to po co wydziwiasz publicznie jak bys byla niewiadomoco.

                            > nie slysze - w tym problem, tylko u Polakow. a odpowiedz na pytanie dlaczego
                            > bronisz polskich idiotow juz znam...
                            > i daruj sobie epitety pod moim adresem, mnie nie zdenerwujesz - no chyba ze
                            > dowartosciowujesz siebie w ten sposob.

                            Haha, moglabys sobie to darowac - tylko Polacy uzywaja brzydkich wyrazow hehe.
                            To jest koszmarne urojenie zakompleksionej emigrantki.
                            • Gość: ania55 Re: Koszmarne urojenia IP: 195.10.3.* 12.10.04, 12:12
                              skoncz juz prosze, bo jestes zalosny.
                      • cent-urion Re: O brzydkim wyrazie - w innym jezyku 09.01.05, 11:04
                        Ania alez ty tepa jestes!!!!!
                  • eirinn Re: O brzydkim wyrazie - w innym jezyku 11.10.04, 11:35
                    A słyszałes ty kiedyś o takim wyrazie jak 'ironia'? Nie? To sprawdź w słowniku
                    zanim znowu zrobisz z siebie bałwana.
    • Gość: P Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.dsl.pipex.com 11.10.04, 13:44
      Ja mieszkam w UK i to samo mi sie zdarza! Chamstwo polskie na kazdym kroku! w
      sklepach, na ulicach, w autobusie. Czuje sie jakbym byla w Polsce. Byloby ok
      gdyby to jeszcze zachowywalo sie i cos soba reprezentowalo a nie tylko
      przeklinalo i nasmiewalo sie z innych. A pozniej dziwimy sie ze Polacy maja
      taka opinie! Sami na nia pracuja. Juz niedlugo wyjezdzam tam gdzie nie spotkam
      zadnego Polaka i nie bede slyszec polskich przeklenstw. Tam tak szybko nie
      dotra.
      Juz nawet nie przyzanje sie ze jestem z Polski a jak slysze polski jezyk to
      automatycznie przechodze na inny, juz nie angielski jak rozmawiam z siostra!



      Pozdr.
      • eirinn Re: koszmarni Polacy w Dublinie 11.10.04, 15:19
        Obawiam się kochana, że dotrą, niestety. Na wszelki wypadek nie mów, gdzie
        jedziesz ;)
        • pia.ed Re: koszmarni Polacy w Dublinie 11.10.04, 16:04
          FUCK to przeklenstwo, a nie przerywnik, zreszta przywedrowalo do Anglii przez
          amerykanskie filmy. W angielskich filmach tego slowa sie nie spotyka, chyba ze
          to film z zycia "dna spoleczneg", a takie miechetnie ogladam.

          Skandynawowie NIE MAJA przerywnikow, a ich przeklenstwa, rzadko uzywane wsrod
          doroslych, zamykaja sie w zakresie piekla i diabla.
          "Idz do piekla! " jest najgrubszym przeklenstwem ktore mozesz uslyszec kiedy
          doprowadzisz Szweda do bialej goraczki!
          Podobne do polskiego "Idz do diabla!"

          Kiedy sie mocno uderzy, to najgorsze co powie to "Diabli"!

          Podobne to jest do polskiego jesli cos sie nie uda "Diabli by to wzieli"!
          • dyplomata Po diabla to wybielanko? 11.10.04, 17:31
            pia.ed napisała:
            > Skandynawowie NIE MAJA przerywnikow, a ich przeklenstwa, rzadko uzywane
            > wsrod doroslych, zamykaja sie w zakresie piekla i diabla.
            > "Idz do piekla! " jest najgrubszym przeklenstwem ktore mozesz uslyszec kiedy
            > doprowadzisz Szweda do bialej goraczki!
            > Podobne do polskiego "Idz do diabla!"
            > Kiedy sie mocno uderzy, to najgorsze co powie to "Diabli"!
            > Podobne to jest do polskiego jesli cos sie nie uda "Diabli by to wzieli"!

            Nooo chcialoby sie powiedziec co ty k... wybielasz tak Skandynawow hehe? Po
            pierwsze ich przeklenstwa maja taka sama wage jak polskie. Po drugie, widzialas
            kiedys tych Skandynawow w akcji? Dla ulatwienia dodajmy ze na miejscu to oni sa
            cichutcy i pija milczkiem w chalupach.
            • pia.ed Re: Po diabla to wybielanko? 11.10.04, 20:11
              Czlowieku, "dyplomato", leczysz swoje kompleksy na necie?
              Obrazasz anie55, teraz lejesz pomyje na Szwedow. Wspolczuje Ci ze mieszkasz
              akurat wsrod Szwedow najnizszego gatunku...
              • dyplomata Najnizsze gatunki 12.10.04, 09:51
                pia.ed napisała:

                > Czlowieku, "dyplomato", leczysz swoje kompleksy na necie?
                > Obrazasz anie55, teraz lejesz pomyje na Szwedow. Wspolczuje Ci ze
                >mieszkasz akurat wsrod Szwedow najnizszego gatunku...

                A to sa tacy? Przeciez to Polacy sa holota a inni to miodek, nawet nie
                przeklinaja?

                Jesli chodzi o Szwedow to ulubione miejsca zeby poszalec sa teraz w krajach
                baltyckich. Wybierz sie na rejsik do Talinna i obejrzyj co sie tam wyprawia.
      • Gość: KOPLYT ODPOWIEDZ DLA PANI PPPPPPPPPP IP: *.proxy.aol.com 11.10.04, 19:14
        KURWA
        • Gość: smoczas Dla rozczarowanej mieszkanki Dublina. IP: *.vline.pl 11.10.04, 23:02
          ,a czy nie było pracy w Arkadii?

          ARKADIA - kraina na Poloponezie, która dzięki pięknu przyrody była określana w poezji antycznej jako kraj szczęśliwości, raj ziemski; trudnodostępna; na jej obszarza kwitło życie beztroskie i prymitywne;
    • Gość: pianazludzen Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.pool.mediaWays.net 11.10.04, 22:55
      rozumiem problem - tak chamskie zachowanie rodaków oburza, jest obleśne, też
      się go wstydzę - ale na boga, jak to możliwe, że banda przypadkowych kretynów
      potrafi spowodować, że ktos "nie przyznaje sie juz ze jest polka"?

      I czy ten kompleks niższości, który każe nam wynosiś pod niebiosa subtelnych
      Skandynawów, a nam samym kajać się że wstydu z powodu dresów w autobusie
      mówiących po polsku, to typowa polska cecha? To podwijanie ogona ze wstydu
      przed innymi? Oczywiście, ci prostaccy emigranci są żenujący. Ale co można
      zrobić? Nie mamy przecież wpływu na ich zachowanie, bo to są ludzie z reguły
      nam zupełnie obcy, których spotykamy pierwszy raz w życiu w tym właśnie
      autobusie. Jeżeli jednak ktoś nie chce się z tym tak łatwo pogodzić - to proszę
      o propozycję, jak problem rozwiązać, bo "dyskusja o koszmarnych rodakach" mało
      ma w sobie cech dyskusji - to narzekanie i lament, no i od czasu do czasu
      opluwanie tych, którzy reprezentują inne stanowisko.

      Nasz kraj jest duży, dlatego polaków na emigracji dużo. Dlatego dookoła słychać
      polski.

      Nasz kraj nie należy do najbogatszych - i dlatego "ogolne dno przyjechalo tylko
      dla pieniedzy, szybkich pieniedzy".

      pozdrawiam
      a.


      ps akurat zarzut do dyplomaty, jakoby nie znał znaczenia słowa "ironia", moim
      zdaniem był nietrafiony - wg mnie jest jedną z osób najsprawniej posługującą
      sie tym narzędziem na forum, chociaż tego o cichodajkach i lodziarach nie
      czaję. i w pewnym momencie dyskusja przeszła w pyskówkę

      ps2 filmy z "życia dna społecznego" też mogą poruszać - proszę spróbować, mimo,
      że wzbudzają w Pani taką odrazę - polecam Kena Loacha.

      ps3
      > slowo "kurwa" znaja juz wszystkie
      narody w Europie i bezblednie rozpoznaja po tym Polakow!

      A po słowie Scheisse - Niemców, fuck - Anglików, vafanculo - Włochów, puta -
      Hiszpanów, merde - Francuzów. Nieładne to trochę i nieeleganckie, fuj, no, ale
      c'est la vie...
      • Gość: ania55 Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: 195.10.3.* 12.10.04, 10:22
        Moje jedno spostrzezenie o zachowaniu sie niektorych Polakow spowodowalo tyle
        zamieszania. Napisalam tylko ze nie lubie bluzgania w autobusach, nie napisalam
        ze wszyscy Polacy sa tacy ani ze wstydze sie tego ze jestem Polka - przeciwnie -
        szukam znajomych Polakow, nie moge np znalezc prawdziwej przyjaciolki wsrod
        nie-Polek. Nie przechodze na angielski zeby mnie nikt nie rozpoznal...

        "dyskusja o koszmarnych rodakach" mało
        > ma w sobie cech dyskusji - to narzekanie i lament, no i od czasu do czasu
        > opluwanie tych, którzy reprezentują inne stanowisko.

        znam zjawisko anonimowosci w tlumie o rozluzniania norm spolecznych na
        emigracji - staram sie rozumiec ludzi bo wielu z nich przyjechalo tu
        zdesperowanych szukajac jakiejkolwiek pracy i musza tu ciezko pracowac.
        Dyskusja o 'koszmarnych rodakach' zaczelam zeby sie po prostu wygadac - nie
        zdarzylo sie to pierwszy raz kiedy mi prawie wiedly uszy z
        nadmiaru 'soczystych' slow, i tylko tyle. Nie znam rozwiazania - pewnie takiego
        nie ma. zreszta w ilu dyskusjach na forum podawane jest rozwiazanie problemu?
        a co do opluwania tych z innym stanowiskiem - popatrz na post Pana 'dyplomaty' -
        zobaczysz kogo sie tu opluwa, chyba nie jego...?

        Nasz kraj jest duży, dlatego polaków na emigracji dużo. Dlatego dookoła słychać
        >
        > polski.

        Wiem ze Polakow jest pelno, mieszkalam w najdziwniejszych miejscach gdzie ich
        raczej byc nie powinno, ale byli - dlatego ja wiem ze nie mozna sie wydzierac
        po polsku, bluzgac, omawiac swoich osobistych spraw publicznie, bo ktos cie
        moze rozumiec. Chodzilo mi o to, ze wielu Polakow w dublinie z tego nie zdaje
        sobie sprawy. Byc moze dlatego ze jest to pierwszy kraj za granica w ktorym sa -
        nie wiem.

        Nie mam kopleksu nizszosci - nie wynosze zadnej nacji pod niebiosa - u mnnie w
        pracy slysze 'fuck', ale jako objaw zdenerwowania, a nie jako przerywnik w
        rozmowie. a to, ze napisalam akurat o Polakach... - pewnie czasem czlowiek ma
        cos takiego ze chcialby zeby jego kraj jakos jednak wygladal w oczach
        codzoziemcow, a zachowanie naszych rodakow wystawia mimo wszystko swiadectwo.
        Nie wnikam czy inne narody wystawiaja sobie swiadectwo jeszcze gorsze - pewnie
        tak.

        I na koniec - wiem, ze ten autobusowy przypadek to tylko niewielka czesc
        Polakow, ale tak jak juz napisalam - oni najbardziej rzucaja sie w oczy.


        • Gość: pixi Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: 195.116.73.* 12.10.04, 11:53
          problem tkwi w tym, ze emigruja najczesciej ludzie biedni, z tzw. nizin
          spolecznych i niestety, co sie z tym wiaze, o nizszej kulturze.
          Ale problem motlochu dotyczy wszystkich panstw. Np. Anglicy od zawsze mieli
          duze problemy ze swoimi kibicami pilki noznej (teraz to sie troche poprawilo,
          ale problem jest dalej), polscy pseudokibice przy nich uznaniby zostali za w
          miare spokojnych. A wydawaloby sie ze gorszych kibicow od polskich nie ma.
        • Gość: pianazludzen Re: koszmarni Polacy w Dublinie IP: *.dialin.heagmedianet.de 12.10.04, 12:10
          rozumiem problem,

          moje spostrzezenia dotyczyly ogolnie tej dyskusji, nie tylko twojej wypowiedzi -
          ktos wspominal, ze juz 'mie przyznaje sie ze jest polka' i ta wypowiedz
          zacytowalam.

          zycze ci, zebys trafiala na typy o ktorych wspominasz jak najrzadziej. i mam
          nadzieje, ze znajdziesz juz wkrotce polskich przyjaciol - tego ci zycze.
          pozdrowienia
          a.
    • Gość: shalon kochana rodaczko, aż tak dawno w Polsce nie byłaś? IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 12.10.04, 13:31
      tego nie zrozumiem nigdy- dlaczego osoby przebywające za granicą, które jednak
      jakąś część swojego życia spędziły w Polsce oczekuja, ze Polacy za granicą bedą
      się zahowywali inaczej niz w swoim kraju? A moze te szanowne osoby nie
      poruszały się po ojczyźnie środkami komunikacji publicznej tylko własnym
      samochodzikiem i nie wiedzą, jak wygląda sytuacja w polskich autobusach,
      trolejbusach, tramwajach, pociągach, tudzież na ulicy i w ogóle wszędzie?
      Wygląda tak, ze wsiada stado pijanej/naburanej rozdartej młodzieży, drą się,
      kopią , tupią , skaczą, plują, czasami rzygają i sikają, a wszyscy boją sie im
      zwrócić uwage, czasem znajdzie sie odważna osoba, najczęściej płci żeńskiej.
      Nie rozumiem powodu, dla którego te same osoby miałyby sie zachowywać inaczej
      tylko dlatego, że są za granicą?
      • Gość: ania55 Re: kochana rodaczko, aż tak dawno w Polsce nie b IP: 195.10.3.* 12.10.04, 15:01
        drogi rodaku, nie chce mi sie wyjasniac powodu zalozenia tego watku bo chyba
        przeczytales tylko pierwszy post- przeczytaj moj trzy posty wyzej.a tak w ogole
        to dlaczego to ja wlasnie jestem atakowana? ok, oficjalnie oglaszam - klnijcie
        sobie do woli kochani rodacy, wszyscy was rozumieja, poblazaja, akceptuja i
        kochaja wasze bluzgi rzucane naokolo. tylka ja i kilka osob z tego watku tacy
        dziwni jestesmy...I to nam nalezy sie reprymenda.
        • Gość: sasha1 Re: kochana rodaczko, aż tak dawno w Polsce nie b IP: *.dbln.cable.ntl.com 12.10.04, 15:47
          dokładnie się z tobą zgadzam aniu55. To, że inne nacje zachowują się tak a nie
          inaczej nie upoważnia nas do takiego samego zachowania. Odrobina kultury,
          niestety, w polskich autobusach czy irlandzkich, obowiązuje już tylko
          niektórych. Wdzięczna jestem tym, którzy mimo wszystko starają się zachować w
          pamięci innych narodów dobry obraz Polaków.
      • Gość: bacha poza granicami kraju IP: *.uk.onetel.net.uk 12.10.04, 16:11
        Tez nie mieszkam w Polsce, ale tak sie szczesliwie sklada, ze nie mialam
        okazji "spotkac" bluzgajacych, nieladnie zachowujacych sie Polakow. A
        takie "kwiatki" to rzeczywiscie nie tylko domena Polakow. Chuligani angielscy
        (pseudo fani pilki noznej) tez swiatu nie przedstawiaja Anglikow w najleprzym
        swietle. Ludzie niestety mysla stereotypami i jak zobacza taka dzicz to sobie
        co poniektorzy moga wyrobic opinie o nas Polakach. Angielski "kwiat mlodziezy"
        na swoim podworku tez nie jest lepszy ale mnie oni akurat G obchodza (juz dawno
        przestalam sie pienic jak takie bydlo rzuca papiery na ziemie obok kosza na
        smieci). Poza granicami kraju kazdy (bez wzgledu na nacje), ze sie tak wyraze,
        jak tylko otworzy gebe to "odstaje" - bo mowi w obcym jezyku - i czym glosniej
        sie drze tym bardziej na siebie uwage zwraca. Niestety w tlumie tubylcow
        bedzie "widac" tylko takie ososbniki a nie tych co sie wtapiaja w otoczenie. Z
        drugiej jednak strony mozna na to spojrzec tak: jesli ktos wyrabia sobie opinie
        o jakiejs nacji na podstawie spotkanych w autobusie paru chuliganow to pewnie
        nie ma zbyt rozgarnietego rozumku. Choc jednak to pewnie troche boli jak sie
        potem w pubie slyszy, ze "Polaczki to darmozjady i pijacy", ze "przyjezdzaja tu
        tylko zeby na socjalu byc, krasc i awantury robic".
        To tak jak do nas Rosjanie przyjezdzaja albo Rumuni. Ludzie sie uprzedzaja bo
        czesto pierwsze spotkanie z obca (taka-a-taka) nacja jest przez stojace na
        rogach ulic prostytutki, zlodzei albo zebrakow, albo innych kanciarzy i
        naciagaczy. Co ma taki Rosjanin w Polsce powiedziec jak czyta gazety opisujace
        rosyjskie mafie handlujace dziewczynami i jak slyszy komentarze naszych rodakow
        na temat Rosjan i Rosji (bo Stalin i inne duperele).

        :)
        • dyplomata Rozsadnie o tych sprawach 12.10.04, 20:25
          Gość portalu: bacha napisał(a):

          > Tez nie mieszkam w Polsce, ale tak sie szczesliwie sklada, ze nie mialam
          > okazji "spotkac" bluzgajacych, nieladnie zachowujacych sie Polakow. A
          > takie "kwiatki" to rzeczywiscie nie tylko domena Polakow.

          Wlasnie tak jest.

          Trzeba tez wiedziec po pierwsze ze w populacji emigrantow zawsze jest wiecej
          osobnikow aspolecznych ktorzy na dodatek czujac sie anonimowo jeszcze bardziej
          rozwijaja te cechy. Po drugie nastepuje tez przypadkowe zetkniecie z ludzmi
          z ktorymi nigdy w zyciu nie mialoby sie stycznosci w kraju. Po trzecie jest
          szeroko rozwinieta tendencja do tworzenia stereotypow na podstawie zachowania
          aspolecznych emigrantow.

          Jak sie o tym wszystkim wie to nie bedzie sie wydziwialo na takich czy innych
          ludzi bo ich obecnosc jest normalna. Oczywiscie normalni ludzie tez beda sie
          przeciwstawiali stereotypom. No a walka ze stereotypami czy myslenie w
          kategoriach plemiennych oraz narazanie sie na klopoty z powodu nieostroznego
          nawiazywania kontaktow to jest tez cena emigracji.
          • Gość: antoś Re: Rozsadnie o tych sprawach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 19:21
            dobry nick :dyplomata
            nasi ojcowie znali już kwiat przeróżnych słów tego języka naszego polskego
            vide:Kochanowski, Rej, Fredro
            ale to nie Kochanowski Rej stali pod sklepem w Irlandii z wódką w ręce.
            Można powiedzieć że chamy przywłaszczyły sobie ich język ,tylko nie wiedzą jak
            go użyć, a że atrakcyjny jest jak to chamy popadają w skrajność.
            Kurwencja mi się skończyła.
    • cent-urion Aniu to drazni nie tylko w Dublinie w Wa-wie tez!! 09.01.05, 10:51
      • Gość: laleczka Re: Aniu to drazni nie tylko w Dublinie w Wa-wie IP: *.gdynia.mm.pl 09.01.05, 21:12
        Oj ludziki, ludziki :):) dyplomata ma racje. On Was tylko stara sie podtrzymac na duchu. Jezeli jestescie za granicami Polski i pracujecie jak Bog przykazal, to nie ma powodow do przejmowania sie marginesem. Kiedy czytam posty dyplomaty odrazu wiem, ze musi on byc nie tylko czlowiekiem, ktory jezdzi po swiecie ale i podejzewam ze pewnie jest do tego socjologiem,Widzi te problemy troszke z innej strony. Tez przerabialam socjologie i musze Wam powiedziec, ze to faktycznie problem odwieczny w kazdym spoleczenstwie, nie tylko w polskim. Tylko ze my jestesmy na to moze bardziej uczuleni z powodow " historycznych". Przegladnijcie historie Polski, jakie bylo nasze spoleczenstwo przed wiekami? kto tak naprawde sprzedal Polske i w jaki sposob? co sie potem dzialo w spoleczenstwie? Odkorzcie wszystko i porownajcie z tym, co dzieje sie dzis w naszym spoleczenstwie i w naszym kraju oraz poza jego granicami. sklejcie to do przyslowiowej " kupy" a okaze sie, ze ten czlowiek ma racje. Jest dokladnie to samo. To jest cecha i mentalnosc uformowana przez wieki. I nic wiecej. Tak samo mozna zbadac mentalnosc innych narodow i tez znajdzie sie dziury w calym, jezeli tylko bedzie sie chcialo, naprawde:) i przestancie sie zadreczac:) zycze powodzenia,pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka