Dodaj do ulubionych

PRAWDA O MigaczTravel 2 czesc

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 13:42
Przy wyjeździe na intership zapewniano mnie, że jadę do pracy połączonej ze
szkoleniem.
Jednak nie odbyło się ono w ogóle! Aż do czasu, gdy w kolejnym miejscu pracy
dowiedzieliśmy się co następuje:

Global Staff podpisał umowę z YMCA (ta organizacja - z nazwy chrześcijańska -
zajmuje się dzisiaj głównie zarabianiem dużych pieniędzy. wystrzegajcie się
programów organizowanych przez nich!!), która stała się providerem wizy dla
studentów mających odbywać praktyki zawodowe zgodne z kierunkiem studiów
Jednocześnie Global Staff podpisał umowę z kasynem. Ta umowa mówiła już tylko
o dostarczeniu pracowników na żądanie pracodawcy.
Kierownictwo kasyna było zdumione, gdy sprawa wyszła na jaw. Szczególnie,
jeśli chodzi o potrzebę nabywania wiedzy przez przybyłych studentów
zagranicznych i związanych z tym szkoleń.

W jaki sposób sprawa wyszła na jaw?
Pewnego dnia odbyło się zebranie z pracodawcą, gdzie wszystkim studentom
zagranicznym oświadczono, że od jutra nie pracują. Więcej nie mają nawet
zbliżać się do budynków kasyna i hotelu! Dziewczyna, która chwilę po tym
oświadczeniu poszła kupić sobie pizzę w hotelowym barze została wyprowadzona
przez ochronę.. Nie wiemy, co było przyczyną takiego zachowania pracodawcy.
Podejrzewamy tylko, że chodziło o zatargi z Globalem.

Przedstawicielka Globala kazała nam czekać (dopiero po upływie ok. tygodnia
przybył ktoś z centrali firmy, aby prowadzić pertraktacje). Sprawa ciągnęła
się przez 3 tygodnie. Studenci - pozostawieni bez pieniędzy i pracy -
napisali w końcu oficjalny list do przedstawiciela urzędu imigracyjnego -
Glorii Gonzales.. Dopiero wtedy Global wypłacił pieniądze (za 2 tygodnie) i
postawił studentom ultimatum. Albo wyjeżdżasz do pracy we wskazane miejsce,
albo wracasz do domu. Działo się to po upływie zaledwie 3 (z planowanych 18)
miesiącach praktyki. Wszyscy studenci byli w podobnej sytuacji i podpisali
podsunięte im papiery.. Wyruszyli do kolejnych destynacji w dobrej wierze -
że już teraz praktyka jakoś będzie się kulała..

Zapłacić i nie wyjechać w ogóle - to też możliwe!

Wydarzenia opisane powyżej to nie wszystko - zdarzyły się osoby, które
wpłaciły pieniądze na internship w Polsce i bezskutecznie czekały kilka
miesięcy na dokumenty.

W czasie rozmów telefonicznych Almatur (teraz Migacz Travel) informował
wciąż, że sprawa rozstrzygnie się lada dzień, już za 2-3 tygodnie, że papiery
są już w drodze, że są rozpatrywane przez immigration itp. Ogólnie więc -
wciąż twierdzono, że sprawa wyjaśni się lada dzień. Na 100 procent..
Tymczasem osoba kontaktowa w Nowym Jorku zadzwoniła do Global i usłyszała
zupełnie inną wersję historii! Czyli ktoś tu kłamał - albo Global albo Migacz.

Strata czasu gigantyczna - kilka miesięcy spedzonych na bezczynnym czekaniu i
wielki niesmak. Po ponad pół roku bezowocnego czekania pozostało już tylko
zażądać zwrotu wpłaconych sum. Dziękujemy Ci Migacz Travel!

Trudno oprzeć się wrażeniu, że właścicielka biura i jej koleżanki mówiły
zwyczajnie nieprawdę
i że były świadome, iż Global nie jest w stanie w najbliższym czasie załatwić
wyjazdu. A to już po prostu smutne - etyka takiego biura podróży jest co
najmniej bardzo nieciekawa.

Dlatego też odradzamy korzystanie z usług firmy MIGACZ TRAVEL.
Biuro to wpędziło co najmniej kilkoro młodych ludzi w kłopoty. Jeśli
myślicie, że to wyjątek - możecie się grubo pomylić!!! Ale o tym
najprawdopodobniej dowiecie się gdzieś daleko za granicą, w możliwie
najgorszym momencie. Jak to zwykle w życiu bywa..

Jeśli zaś panie z Almaturu zostały wprowadzone w błąd przez Global - zdumiewa
nas dalsze wysyłanie młodych ludzi do Stanów z pomocą tej właśnie firmy.
Akcja wysyłania studentów z pomocą Globala trwała mimo, że - jak wynika z
naszych informacji - Almatur zdawał sobie sprawę z sytuacji (Global miał bez
przerwy problemy z amerykańskim Immigration).

Wygląda na to, że zysk (czytaj: chciwość) zajął miejsce odpowiedzialności.
Pieniądze wpłacone przez potencjalnych uczestników pewnie przez cały czas
leżały sobie na lokacie (jeszcze nie tak dawno na lokacie można było zarobić
nawet 16-18% rocznie!). Jest to szczególnie smutne w obliczu stwierdzeń
zawartych na stronie Migacz Travel:

"Kolejna część ofert przeznaczona jest dla:
studentów, absolwentów, absolwentów szkół pomaturalnych i nie tylko są to
programy:

Work & Travel USA - dla studentów,
Internship w USA i Wielkiej Brytanii - dla studentów i absolwentów do 2 roku
po ukończeniu studiów,
Seasonal Work Visa H2B USA - dla wszystkich młodych ludzi do 40 roku.
Oferty te posiadamy od 1998 roku.
Łącznie na wszystkie programy edukacyjne wyjechało z nami ok. 2000 młodych
ludzi."

Ilu z nich zawiodło się tak jak my?!!...


Obserwuj wątek
    • Gość: Irek Re: PRAWDA O MigaczTravel 3 czesc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 13:44
      Co zrobić zeby te panie z MagaczTravel przestali zarabiac na naiwności
      studentów!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka