CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ?

IP: 158.66.131.* 15.11.04, 09:21
Czesc,
A co planuja zony lub mezowie EPSOwcow? Jak zamierzaja tam zyc / pracowac.
Z tego co mi wiadomo okresy przejsciowe trovhe przeszkadzaja! :-(
Moze macie jakies recepty
    • Gość: szymbi Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:26
      dziecko! A jeśli już jest/są to kolejne :) No i kurs językowy, co się nie wyklucza przecież...
      • Gość: G. Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:55
        Madrze mowisz Szymbi, zeby tylko jeszcze mezowie potrafili dzieci rodzic..
        Mowiac juz serio, na kiedy zaprosili cie na rozmowe do Luxa?
        • Gość: szymbi Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:40
          ale zawsze można urodzić i wrócić do pracy, pozostawiając codzienność w pieluchach mężowi... Sam mam 2 dzieci i gdyby moja żona miała lepsze szanse zawodowe i zarobki zostałbym w domu tworząc tam tzw. pełne ognisko domowe (no może z gotowaniem byłby problem, ale da się obejść :)
          • Gość: G. Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:25
            no i o karmieniu piersia nie zapominaj, jakies pol roku i pare innych
            drobiazgow, ale nie wglebiajmy sie zbytnio w temat. faceci tez sa potrzebni ;))
      • Gość: sim Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.ergo-communications.com 15.11.04, 12:28
        Gdyby moja dziewczyna przeczytala te wypowiedzi, to by dopiero sie wsciekla.

        I tak juz ma beczke z polskiego tradycjonalizmu, ale widac bedzie musiala sie
        przyzwyczic, ze w Brukseli i Luxemburgu kobiety z Polski rozmawiaja glownie o
        pieluszkach i nowym modelu wozka
        • an_bu Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? 15.11.04, 12:32
          Nie nie nie!
          Sa tu tez na szczescie aktywne i spelnione zawodowo panie - sluze w razie czego
          adresami i nr telefonow!!! :)
          Choc faktem jest, ze spora grupa to niestety "zony przy mezu". Miejmy nadzieje,
          ze nas nie zdominuja...
          Pozdrowienia od wstretnej feministki :o)
    • Gość: Mirek Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.bphpbk.pl 15.11.04, 10:37
      Bardzo ciekawy wątek!
      Moja żona jest pedagogiem i zawodowo zajmuje się dziećmi z problemami
      rozwojowymi. EPSO robiło nabór na specjalistów z podobnymi papierami, więc
      wysłała. Do tej pory nic w tej sprawie się nie dzieje, chociaż minęło już kilka
      miesięcy. Ale może to i lepiej, bo u mnie też nic, a głupio by było gdyby ona
      pojechała, a ja nie (chociaz jestem na ich liście rezerwowej).
      Pozdrawiam.
      • Gość: Tom Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.icpnet.pl 15.11.04, 11:59
        Ja zgadzam się w 100% z szymbim, moja żona też już znalazła zajęcie, za miesiąc
        urodzi dziecko, zajmie się opieką i nauką języków, a potem drugie, a za 5 lat
        pomyślimy dalej:-)))
        • an_bu Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? 15.11.04, 12:15
          prosze prosze, kto by pomyslal, ze wsrod przyszlych eurokratow dominuje tak
          tradycyjny podzial rol...
          bogu dzieki, ze to nie moj maz dostal prace w Bxl i nie mam w perspektywie
          totalnej frustracji nad pieluchami!
          :o)
          • Gość: minka Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:55
            ja też wolę jak ja noszę spodnie... ale niestety mój mąż się ze mną nie
            wybiera ;) więc problem mam z głowy :)))
            • Gość: gosc Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:05
              Hej Minka! Jedziesz bez meza? Jak sobie to wyobrazacie? Acha, masz zamiar
              pewnie tam zostac roczek czy dwa?
              • Gość: minka Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:01
                nie, raczej o wiele dłużej. Po prostu mój mąż nie zostawi tego co ma tutaj,
                zbyt dużo ma do stracenia. Będziemy takie weekendowe małżeństwo, jak od
                początku zresztą. Ale biorę ze sobą moją Maryśkę (3letni stworek):))
                • Gość: riada Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: 62.29.137.* 16.11.04, 10:01
                  nie boisz się, że Wam się małżeństwo rozpadnie?
            • Gość: asiunia.lux Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.pt.lu 22.11.04, 23:04
              hmm, "problem z glowy", a zarazem niestety.. I jak to rozumiec??
          • Gość: Pawel Hej an_bu IP: 158.66.131.* 15.11.04, 15:25
            Hej an_bu!
            A czy Twoj maz wyjezdza do BXL?
            Czy raczej bedziecie preferowac "zwiazek na odleglosc" ? ;-)
            Pozdro
            • an_bu Re: Hej an_bu 15.11.04, 16:10
              no niezupelnie...
              on juz tu jest - ma pecha byc Belgiem ;)
              ...dlatego tez pewnie latwo mi sie wybrzuszac z pozycji feministycznych *deep sigh*
              cale szczescie, bo kompletnie nie nadaje sie do zwiazkow na odleglosc (mysmy ten
              rozdzial przerobili w swoim czasie)
              pozdrawiam rowniez
      • Gość: admin do Mirka IP: *.68.220.126.brutele.be 15.11.04, 13:05
        Mirku, niech Twoja zona konieczne napisz do nich maila: co nowego, czy cos juz
        wiadomo, itd, i niech wspomni ze wlasnie maz jest na liscie rezerwowej, wiec
        tym bardziej ja to interesuje. Koniecznie.
        • Gość: Mirek Re: do Mirka IP: *.bphpbk.pl 15.11.04, 13:41
          Najpierw to się musi coś u mnie urodzić. Dopoki nie dostane żadnej oferty to
          się nie bedzie wygłupiać. Ja mysle podobnie - Nie dość że mnie nikt nie chce to
          mi jeszcze na dodatek baba wyjedzie. To byłby dramat. Ja nie mam czasu na
          następną.
    • Gość: Sofi Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:11
      O Boże ! Scyzoryk się w kieszeni otwiera.

      Ja za to nadciągam do Bxl z mężem i synem. Dojadą co prawda troche póżniej niż
      ja, ale problem pracy małżonka rzeczywiście istnieje.
      Mój mąż, po tej gonitwie z pracą jaką miał w Polsce (wolny zawód architekt z
      własną działalnością gosp.) zamierza sobie troche odpocząc o poświęcić pół roku
      na aklimatyzacje i naukę jezyka (-ów). Jak już będzie mu się bardzo nudzić, to
      i tak planujemy mieć sztywne łącze, więc może na odległość pomóc swojemu
      wspólnikowi w projektach.

      No a potem zacznie się chyba rozglądać za świadczeniem usług lokalnie, bo
      akurat w tym okres przejściowy nie przeszkadza.
      No ale żoną przy mężu to ja z pewnością nigdy nie będę, bo z moim charakterkiem
      jest to prosta droga do katastrofy :)
      • Gość: Mirek do Sofi IP: *.bphpbk.pl 15.11.04, 13:37
        Hej,
        Moj kumpel jest architektem we Francji. Nawet sobie nieźle radzi. Żadne okresy
        przejsciowe go nie wiązą. W Polsce nie mógł się przebić przez konkurencje, a
        tam całkiem, całkiem.
        narr.
        • Gość: Sofi Re: do Sofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 17:09
          Jaką "konkurencję" ??? Nazwij to raczej ściśle zamkniętym kregiem architektów z
          uprawnieniami, który od lat już nie chce dopuścić żadnych świeżych duszyczek w
          obawie o swój kawałek tortu :)
          Zreszta, jak w każdej branży, która wymaga uprawnień - moja również wcale nie
          odbiega standardami od innych freelancerów :) I wszystkie dyrektywy unijne o
          wzajemnym uznawaniu kwalifikacji zawodowych w łeb biora :)Przecież od lat
          wiadomo, że ACCA nie da się przepisać na polskie uprawnienia, a przeszkody
          formalne wciąż się rozmnażają, bo P. X lub Pani Y. nie będzie miała jak dorobić
          do emerytury.
          • Gość: G. do Sofi IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:28
            Podobnie chyba - z bieglego zrobionego u nas w Belgii zaden pozytek??
          • Gość: maddy Re: do Sofi IP: 195.116.73.* 16.11.04, 09:41
            to samo chciałam napisać :-) nie tyle chodzi o przeskoczenie konkurencji jak
            raczej układów w branży architektów i nie tylko tej zresztą. pozdrav.
      • eurokrata Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? 22.11.04, 20:50
        Poznalem w Brukseli studentke architektury-Polke, na ostatnim etapie swojej
        edukacji w Brukseli. Ona planowala tam zostac i z tego co mowila to jakies
        kontakty z "branza" ma. Moge podac adres email jezeli sie to Wam przyda. A noz
        widelec... Adresuje to do Sofi i jej malzonka...

        Daj znac na priv
        EK
      • Gość: asiunia.lux Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.pt.lu 22.11.04, 23:27
        Jestes pewna Sofi, ze wyladujesz w Brux?? Mam kontakty do biura architektow w
        Luxie jesli by Was to interesowalo..
        • Gość: Sofi Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 09:10
          Dzieki Wam wszystkim za życzliwość i zainteresowanie.

          Co do kwestii Brux czy Lux. Wolalabym wyladowac w Brux i wszystko na to
          wskazuje ze tak sie stanie: 2/12 mam tam umowione 4 interviews.
          Natomiast Lux z tego co widze to tylko jakies 190 km, wiec na starcie pewnie
          wszelkie kontakty sie przydadza - choćby dla zorientowania sie, jak tam ten
          rynek wyglada.
          Jakbyscie mogli do mnie napisac na mail "gazetowy", to bede wdzieczna
          (sofi75@gazeta.pl).
    • Gość: riada Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: 62.29.137.* 15.11.04, 13:34
      mój chłopak oficjalnie deklaruje, że pojedzie, pod warunkiem, że zostanie moim
      utrzymankiem... A serio, biorąc pod uwagę to, że jest sfrustrowany obecną
      pracą, kto wie, czy nie zdecyduje się jednak wyjechać, tym bardziej, że ma
      kwalifikacje międzynarodowe
      • Gość: Pawel A gdzie szuka pracy? IP: 158.66.131.* 15.11.04, 15:27
        A gdzie szuka pracy?
        Jesli mozna wiedziec?
        • Gość: riada Re: A gdzie szuka pracy? IP: 62.29.137.* 15.11.04, 16:44
          jest certified accountant z pięcioletnim stażem. Jeśli słyszłeś o jakiejś pracy
          w Bxl lub w Poznaniu, to daj znać :)
          • Gość: Sofi Re: A gdzie szuka pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 17:03
            riada
            też jestem certified accountant z sześcioletnim stażem i chyba już się
            poddałam, bo zdałam do instytucji i opuszczam nasz piekny vaterland. Z moich
            doświadczeń wynika, iz w Polsce nie chodzi o to, żeby mieć kwalifikacje
            uznawane na świecie, ale by z uporem maniaka poświecać się w jakimś
            miedzynarodowym koncernie i piąć po drabinie, bo jak nie to znajdzie się ktoś
            tańszy, kto nas w tym wyścigu wyprzedzi.

            Nie będę się wymadrzać, bo nie o to tu chodzi, ale moge ci powiedzieć że
            kwalifikacje ACCA lub CIMA nie są taką nobilitacją w Europie Zachodniej, jak
            potrafią jescze czasami być w Polsce, głównie z powodu iż ich pochodzenie jest
            stricte brytyjskie. Myślę jednak że mimo wszystko lepsza pracę będzie w stanie
            znależć w Bxl niż w Polsce (nawet jeśli będzie to Big Four - to uwierz mi - w
            najwiekszym nawale pracy Czwórka traktuje ludzi dużo lepiej tam niż tu).
            • Gość: riada Re: A gdzie szuka pracy? IP: 62.29.137.* 15.11.04, 17:18
              Dzięi Sofi :)

              ja właśnie próbuję go o tym przekonać :), tylko chłopak rodzinny jest :). Ale
              podsyłam mu Wasze komentarze na temat szans tam i tu i generalnie cały czas
              drążę temat, ale póki co sama jeszcze nie jestem nawet na liście rezerwowej,
              więc nie chcę na razie zaostrzać sprawy :)

              pozdrawiam
              • Gość: Sofi Re: A gdzie szuka pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 17:23
                Najlepiej podsuń mu temat żeby poszedł na egzaminy z audit lub financial
                control. Przy ACCA to jest pestka - ja poszłam bez przygotowania i ze
                zdzwieniem stwierdziłam, że technika zdawania casów tzw. zawodowych (ten 2.5
                godzinny) identyczna jak na ACCA tylko czasu jakby 2 razy więcej.

                Właściwie jedyny test, do którego sie lekko przygotowałam to multiple choice z
                wiedzy o integracji - bow iedziałam ze jak wtopie na tym, to na "kejsy" już
                nikt nie spojrzy, choćbym tam miała 200% normy :)
                • Gość: riada Re: A gdzie szuka pracy? IP: 62.29.137.* 15.11.04, 17:25
                  a czy to są testy już poza konkursem? Czy były jakoś ogłaszane?
    • Gość: maddy Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: 195.116.73.* 16.11.04, 09:47
      mój chłopak jest po statystyce i informatyce. pracuje jako główny analityk w
      dużej firmie leasingowej. ma 7 lat doświadczenia. projektuje też bazy danych.
      pracował w firmie konsultingowej. zna angielski na poziomie FCE i ciągle się
      uczy :) ma szansę na pracę w Bxl?? i na jakie +/- zarobki?? słyszałam, że
      Belgowie w sumie mało zarabiają. do wyjazdu jest średnio pozytywnie nastawiony -
      zależy to od stresów w jego pracy, jak ma już dość to mówi, że chętnie
      wyjedzie, jak jest wszystko cacy to marudzi :) pozdrav.
    • Gość: Bruksela Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.wol.be.prserv.net 17.11.04, 07:57
      Ja pracuje w Brukseli. A zona w Luksemburgu. Przyjezda do Brukseli na week-end.
      (Bruksela-Luksemburg okolo 200 km).
      • Gość: Gosc Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 17.11.04, 11:44
        To samo dla mnie. Ja w Brukseli, a druga polowa w Luksemburgu. Dojezdam do Lux.
        w piatek wieczorem pociagem.
        • Gość: Adam Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: 158.66.131.* 20.11.04, 14:09
          No ale jak to w koncu jest. Wspolmalzonkowie eurokratow beda mieli prawo pracy
          czy tylko pobytu?
          • an_bu Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? 22.11.04, 10:06
            Tylko prawo pobytu, niestety. Praca wspolmalzonka w instytucjach nic nie zmienia
            w kwestii okresow przejsciowych (w Bel dwa lata, a pewnie przedluza). Ten temat
            byl juz dosc doglebnie dyskutowany, moze poszukaj w starych watkach? pozdrawiam
            • Gość: kazik Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.cec.eu.int 22.11.04, 11:00
              To nie jest prawda. Jeśli współmałżonek osoby zatrudnionej w instytucjach
              znajdzie sobie pracę (co oczywiście wcale nie jest łatwe) i jeśli jego
              pracodawca zwróci się o pozwolenie do odpowiedniego urzędu (co obowiązuje do
              końca okresów przejściowych) to takie pozwolenie otrzyma. Oczywiście z praktyką
              bywa różne - często pracodawca woli wybrać pracownika, którego nie dotyczą
              okresy przejściowe, bo to mniej załatwiania, ale jeśli pracodawcy zależy - to
              nie ma żadnych przeszkód prawnych.
              • an_bu Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? 22.11.04, 11:15
                co nie jest prawda?!
                czytaj dokladniej, przeciez ja nie powiedzialam, ze wspolmalzonek nie moze
                otrzymac pozwolenia na prace! chodzi tylko o to, ze nie ma dla niego/niej taryfy
                ulgowej, a jedynie mozliwosc ubiegania sie o pozwolenie za posrednictwem
                pracodawcy - taka, jaka przysluguje kazdemu innemu smiertelnikowi.
              • Gość: kazik Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.cec.eu.int 22.11.04, 14:23
                Cytuję:
                Adam: "No ale jak to w koncu jest. Wspolmalzonkowie eurokratow beda mieli prawo
                pracy czy tylko pobytu?

                an_bu: "Tylko prawo pobytu, niestety. Praca wspolmalzonka w instytucjach nic
                nie zmienia w kwestii okresow przejsciowych (w Bel dwa lata, a pewnie
                przedluza). Ten temat byl juz dosc doglebnie dyskutowany, moze poszukaj w
                starych watkach? pozdrawiam"

                No więc - kto czyta nieuważnie? Ważny jest kontekst wypowiedzi, a nie tylko
                sama wypowiedź. pozdrawiam
                • Gość: asia Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 23.11.04, 09:32
                  Hej, hej!
                  A wiecie coś może o propozycjach pracy dla inżynierów? Jest w ogóle jakaś
                  szansa, czy nawet nie ma o czym marzyć?
                  a.
                  • Gość: Pawel A moze macie rade? IP: 158.66.131.* 23.11.04, 12:25
                    A moze macie rade co moglaby robic moja zona z wykształcenia politolog?
                    Dzięki
                    Paweł
                    • Gość: Adam Re: A moze macie rade? IP: 158.66.131.* 23.11.04, 12:33
                      A języki zna?
                      • Gość: Pawel A jezyki zna IP: 158.66.131.* 23.11.04, 13:07
                        A jezyki zna - angielski, niemiecki i troche francuski.
                        Skonczyla Nauki Polityczne na UW.
                        Obecnie pracuje w administracji publicznej w Polsce.
                        Co radzicie jej (nam) zrobic?
                        W jakim kierunku najlepiej "uderzyc"?
                        Pozdrawiam
                        Paweł
                        • Gość: asia Re: A jezyki zna IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 23.11.04, 13:43
                          co do inzyniera, to zna angielski - kilka lat doswiadczenia w firmie
                          międzynarodowej. i co, jakies rady?
                        • an_bu Re: A jezyki zna 24.11.04, 09:55
                          niech sie rozejrzy po licznych firmach lobbyingowych w bxl - podobno tutaj
                          lobbystow wiecej niz eurokratow! ;) na pewno ktos bedzie zainteresowany
                          kompetentna osoba z NMS ze znajomoscia tzw. realiow. powodzenia!
                          • Gość: asia Re: A jezyki zna IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 24.11.04, 10:36
                            an_bu, dzieki za odpowiedz. A masz może jakieś namiary na te firmy lobbyingowe?
                            Wydajesz się być dobrze zorientowana w realiach belgijskich, a stąd jakby
                            trochę mniej widać. Dzięki za pomoc.
                            a.
                            • an_bu Re: A jezyki zna 24.11.04, 11:01
                              niestety nie moge ci sluzyc konkretnymi namiarami, ale moze na poczatek zerknij
                              na www.euractiv.com/Fixed?tcmuri=tcm:29-131434-16&type=FixedPage
                              poza tym, lista firm lobbujacych w bxl jest na
                              www.corporateeurope.org/brussels_large.html
                              a poza tym - google! :)
                              • Gość: asia Re: A jezyki zna IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 24.11.04, 11:39
                                dzieki!
                                google wiadomo - przyznam, że chciałam choć raz pójść trochę na łatwiznę :-) i
                                skorzystać z podpowiedzi wyjadaczy.
                                a.
                                • Gość: sim Re: A jezyki zna IP: *.ergo-communications.com 24.11.04, 11:47
                                  Sprawdzaj regularnie strone: www.eurobrussels.com/

                                  A poza tym szukaj firm pod haslem 'public affairs', nie 'lobbying' bo prawie
                                  nikt nie uzywa tego drugiego terminu. Wiem, bo od 1,5 roku pracuje w takiej
                                  wlasnie firmie : )

                                  Powodzenia, mysle ze cos powinno sie trafic ale trzeba byc gotowym na to, ze
                                  bez doswiadczenia w tej branzy zaczynac sie bedzie od zera.
    • Gość: mysia78 Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.crowley.pl 24.11.04, 12:45
      fajnie, ze jestem solo, nie trzeba sie martwic o prace dla malzonka, o dziecko
      itp. Chyba latwiej z przeprowadzka i formalnosciami :P ;-)
      • Gość: kaśka Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.cec.eu.int 24.11.04, 13:10
        Formalności załatwia pracodawca, przeprowadzka łatwiejsza, bo ma kto pomóc. I
        do tego dodatki rodzinne... ;-)))
        • Gość: asiunia Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.pt.lu 24.11.04, 16:22
          ale z samych dodatkow rodzina nie wyzyje...
          • Gość: K. Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 16:29
            Wlasnie, w sumie jak masz dziecko i malzonka, ktory(a) nie pracuje, bo musi
            miec czas na znalezienie czegos, to ciezko, bo na 2 osoby dodatek jedynie kolo
            300 eur.
        • Gość: BabyDoll Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.autocom.pl 02.12.04, 12:50
          Sa w ogole jakies dodatki rodzinne?? Jakie dokladnie? Moj chlopak jeszcze nie
          jest moim mezaem:), ale moze w takim razie oplaca sie wziac slub?? (nie zalezy
          mi na tym, nie jestem tradycjonalistka, ale jezeli moga byc z tego jakies
          korzysc...;) )
          • Gość: gugu Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.euv / 193.174.122.* 02.12.04, 13:05
            Z moich wstepnych i szybkich wyliczen wynika, ze w pierwszym roku pracy osoby
            zamezne/zonate a bez dzieci dostana ok. 13 500 euro wiecej (skladaja sie na to
            dodatki rodzinne, daily allowances przez 10 miesiecy zamiast 4 i do tego
            troszke wyzsze oraz podwojna pensja zamiast pojedynczej na "instalacje" w nowym
            miejscu - to ostatnie po okresie probnym). W nastepnych latach bonus za slub to
            miesieczne dodatki po ok. 200 euro. Nie daje gwarancji na moje wyliczenia, bo
            tak jak wczesniej wspomnialam, liczylam szybko i wlasciwie tylko z ciekawosci -
            mnie ten temat na powaznie raczej nie interesuje :)
    • Gość: Tito Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:23
      Na ostatecznej rozmowie nie mialem zadnego pytania merytorycznego. A o dziwo caly panel doradzal mi jak tam zyc, zadoptowac sie itd.

      M.in. powiedzieli, ze moja zona z mgr finanse i bankowosc, jesli chce pracowac w zawodzie musi sie nauczyc nie tylko francuza ale i niderlanda.

      Poza tym nie wiem czy wiedzieliscie, ze malzonkowie moga uczestniczyc za friko w kursach jezykowych dla urzednikow w miare wolnych miejsc. :)
      • Gość: xxx Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 08:21
        Poza tym nie wiem czy wiedzieliscie, ze malzonkowie moga uczestniczyc za friko
        w kursach jezykowych dla urzednikow w miare wolnych miejsc. :)

        >>> wiedzielismy: kursy w dodatku sa w godzinach pracy dla ciebie i rodziny.
        >>> A co do niderlandzkiego: jesli twoja zona przypadkiem zna niemiecki i
        angielski, to gwarantuje ze za pol roku bedzie po niderlandzku mowic -
        smiesznie prosty jezyk, tylko wymowe ma nieco pochrzaniona. Ale duzo prostszy
        od francuskiego.
        Zobacz na forum belgia.net - ludzie szybciej maja odwage odezwac sie po
        niderlandzku niz po francusku (przy zalozeniu ze obydwu zaczynaja sie uczyc od
        zera w tym samym czasie).
        • Gość: sim Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.ergo-communications.com 26.11.04, 10:34
          Czy ten przywilej dotyczy tylko malzonkow czy partnerow tez?

          Poza tym co to znaczy 'w godzinach pracy'? - tzn. ze jak sie zdecyduje uczyc
          jezyka np 1 godzine dziennie, to pracuje tylko 7?
          • Gość: Epsiaczka Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: 193.111.166.* 26.11.04, 10:40
            Myślę, że partnerów to nie dotyczy (bo jak to udokumentujesz? Ja też mam
            miłego, którego chciałabym tam wkręcić, ale "marne' szanse'" jak to mówią
            Francuzi, i zapewne Belgowie( :)
            To drugie natomiast zależy od twojego szefa, jak masz dobrego, albo jest to
            ważne dla twojej pracy, to możesz np. uczysię trzch języków i pracować 4/5
            godzin, ale to chyba rzadki przypadek. W każdym razie, tak, w godzinach pracy,
            to znaczy, że pracujesz krócej o ten czas.
            • Gość: sim Re: CO ROBIA WASZE ZONY / MEZOWIE ? IP: *.ergo-communications.com 26.11.04, 10:49
              W takim razie zrobie bohaterski krok i sie ozenie dla mowy ojczystej - by ma
              luba wladala piekna mickiewiczowska polszczyzna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja