Dodaj do ulubionych

A czy jest tu ktoś po SGH?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:19
Z jakich uczelni jestescie? Czy z calej Polski, w jakich studiowaliscie przed
College of Europe? Czy duzo jest Polakow po zagranicznych uczelniach.

Osobiscie uwazam, ze wiedze trzeba zdobyc samemu, a uczelnia jedynie moze
pokazac pewna droge, pewien sposob myslenia...(chyba, ze w College d'Europe
uczycie sie rowniez "techniki" rozwiazywania testow?)

Swoja drogą calkiem sporo Polakow studiuje na renomowanych europejskich
uczelniach np. Cambridge, czy widać ich potem w Instytucjach UE?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sofi Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:42
      No na przyklad ja jestem po SGH, natomiast nie uważam żeby ta uczelnia się w
      jakikolwiek sposób przyczyniła do tego, że tam jestem.
      W trakcie pierwszych 2 lat pracy zawodowej nauczylam się wiecej niż w trakcie 5
      lat studiow na tej pseudo-czelni. Jak widzisz dobrego zdania o tej szkole nie
      mam z bardzo prostego powodu: jeśli rzeczywiście chcesz coś sobą w przyszłości
      reprezentować - uczelnia ta ma wszelkie "zasoby" (np. kadre), zeby ci to
      umożliwić (ale takich zmotywowanych jest może 10%); natomiast zdecydowana
      większość przychodzi tam jedynie po dyplom znanej uczelni - wychodząc z niej
      umieją dokładnie tyle, ile umieli wstępując w szeregi, a uczelnia przymyka na
      to oko.
      Może trochę przesadziłam, ale zaobserwowalam kilka skrajnych przypadkow w
      trakcie studiow, ktore daja duzo do myslenia.
      I gwoli wyjasnienia: uczelnia nie uczy sposobu myslenia:)
      • eurokrata Re: A czy jest tu ktoś po SGH? 13.12.04, 22:04
        Hej Ludzie po SGH!

        Ale to wszystko co mowicie super madrze brzmi... Kurcze, chyba was jednak ta
        uczelnia czegos nauczyla. Powiedzcie co to za szkola bo nie potrafie
        rozszyfrowac skrotu (S to pewnie School albo Szkola, ale reszta?), czy ona jest
        w Polsce? To jakas prywatna? A ma jakas strone internetowa?
        A dlaczego piszecie ze nie uczy myslenia?

        Moze jakies podyplomowe tam bym sobie podjal.

        Napiszcie cos jeszcze takiego fajnego, dobrze? Milo sie czyta takie konkretne,
        przemyslane odpowiedzi.
        Dzieki z gory!
      • Gość: emes Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: 213.78.236.* 13.12.04, 22:08
        zgadzam sie w zupelnosci z przedmowczynia - tez po sghu ktory rzeczywiscie jest
        slaby i mi tu nie pomogl (a jest na listach wiele wiecej osob z naszej szkoly).
        Studiowalem tez magistra w Skandynawii i musze powiedziec ze jest o wiele
        lepiej, ciekawiej Cie namawiaja do nauki, "tworza motywacje" glownie przez
        dobre case'y, wiele wiecej pisemnych projektow i przede wszystkim zadnych
        durnych egzaminow closed book z zakuwka na pamiec, a takie ktore sprawdza jak
        umiesz zastosowac wiedze nabyta. Mi sie podobalo o wiele bardziej niz na naszej
        numer jeden alma mater, choc wcale nie bylem na prestizowej uczelni, a po
        prostu wzorce nauczania czerpiacej z UK, NL i wystarczylo zeby o wiele bardziej
        zmusic do myslenia, zaineteresowac i cos w glowie zostawic. Natomiast ludzi
        wiekszosc ktorzy studiuja na sgh ma naprawde duzy potencjal wdlg mnie. I te
        wyklady na kilkaset osob nie sa najlepszym sposobem na spozytkowanie tegoz.
        • Gość: ryjek Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.fastres.net 13.12.04, 22:32
          no ja tam nie narzekam.
          zapisalem sie jak trzeba do AIESEC'u, robilem w nim public relations,
          srednia mi przez to spadla z 5.4 do 4,8 ale imprezy byly niezle.
          zapisalem sie do mlodych demokratow i teraz tylko mysle jakie auto kupic
          bez vatu. Wybralem sluszna droge, tak mysle.
          sa jacys wspoldzialacze z AIESECu w Unii?

          pozdro!
          • eurokrata Re: A czy jest tu ktoś po SGH? 13.12.04, 22:36
            Jestescie niemozliwi!

            SGH pozostawiacie bez wyjasnienia a teraz jeszcze dorzucacie jakiegos AIESECa...
            Rozszyfrujcie to dla nas niektorych maluczkich...

            To chyba jest jednak wspaniala szkola...





            Gość portalu: ryjek napisał(a):

            > no ja tam nie narzekam.
            > zapisalem sie jak trzeba do AIESEC'u, robilem w nim public relations,
            > srednia mi przez to spadla z 5.4 do 4,8 ale imprezy byly niezle.
            > zapisalem sie do mlodych demokratow i teraz tylko mysle jakie auto kupic
            > bez vatu. Wybralem sluszna droge, tak mysle.
            > sa jacys wspoldzialacze z AIESECu w Unii?
            >
            > pozdro!
          • Gość: Sofi Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 08:49
            Powyższy post ryjka doskonale pokazuje, dlaczego SGH (a juz AIESEC w
            szczegolnosci) sa na jednym z czolowych miejsc jesli chodzi o wywolywanie u
            mnie wysypki. Przedstawicieli tej ostatniej organizacji spotykalam na kazdym
            kroku pod czas swojego zycia zawodowego i zawsze reprezentowali soba taki
            przecietny obrazek quasi-biznesmena, ktory szukanie pracy zaczyna od przegladu
            wizytownika.
            Blagam - oszczedzcie mi chociaz tego w Bxl - liczylam ze tam nie siegacie!

            eurokrata - gwoli wyjasnienia (choc moze sie wyglupie)
            SGH to Szkola Glowna Handlowa: uwazana za jedna z lepszych uczelni
            ekonomicznych w Polsce. Moje prywatne zdanie jest takie jak kilku osob powyzej:
            odwalaja straszna masówkę, jadą na opinii, a poziom coraz bardziej spada.
            Kiedys slyneli z tego, ze bardzo dobrze uczyli jezykow obcych (na poziomie
            biznesowym), ale i to chyba minelo, nie te czasy, nie ci ludzie.
            AIESEC - taka m-nar organizacja studencka. Towarzystwo wzajemnej adoracji. Choc
            niektorzy daleko zaszli - pytanie tylko czy nie zaszliby tak daleko i bez
            AIESEC.
            Masz juz sie czym pochwalic ?
            Bo wiesz - jak szybko dostaniesz odpowiedz, to zaczynasz 1 lutego, czyli tak w
            sumie razem z nami:)
            • Gość: mczapl Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 09:57
              A ja wezme w obrone nasza alma mater. Nie bede mowic, ze jest to najlepsza
              uczelnia na swiecie, bo to nieprawda. Ale jednak daje ona spore mozliwosci i
              jezeli ktos jest ambitny, to jest w stanie dac mu duzo. Poza tym uczy myslenia.
              I nie mam tu na mysli samych wykladow, bo te czesto tego nie robia, ale sam
              system studiowania, ktory niczego nie daje na tacy. Sztuka kombinowania zawsze
              sie bardzo w zyciu przydaje. Poza tym esgieh to nie tylko wyklady, ale sposob
              zycia. Kola i organizacje studenckie ucza co najmniej tyle co zajecia, jezeli
              nie wiecej. I wcale nie mam tu na mysli AISECu, ktorego fanem nie jestem (ale
              przeciwnikiem tez nie).

              Co do jezykow, to zgadzam sie z Sofi, ale tylko czesciowo. Angielskiego SGH
              nigdy nie potrafilo nauczyc, ale niemiecki, rosyjski, francuski czy wloski
              zawsze byly na dosc wysokim poziomie (oczywisice zaleznie od lektora).
              Hiszpanski i japonski byly na w miare przyzwoitym poziomie. Ostatnio doszedl
              chinski, ale nie wiem na jakim poziomie go ucza.

              Poza tym esgieh ma moc sciagania ludzi ktorzy sa ambitni. Dowodem jest to, ze
              jest nas tak wielu na liscie laureatow - przypuszczalnie jestesmy drudzy pod
              wzgledem laureatow po Natolinie/Brugii. I to nie tylko na liscie ekonomistow.
              • integration Re: A czy jest tu ktoś po SGH? 14.12.04, 12:26
                ja tez po SGH. Nie zaluje, nie zaluje nic... Bylem ostatnio w Hadesie (klub w
                podziemiach uczelni) z kolega. Az mi sie lezka w oku zakrecila. Zycie bylo
                wtedy takie piekne... Wiem, wiem, ze po latach wszystko wydaje sie piekniejsze
                niz bylo w rzeczywistosci...

                Moze faktycznie nie zdobylem tam wiele wiedzy. O Unii nauczylem sie przede
                wszystkim pozniej, a najwiecej w obecnym miejscu pracy. Po prostu mozna bylo
                zaliczac kujac dzien-dwa przed egzaminem i miec niezla srednia. Nawet udalo mi
                sie zrobic magistra w 3 lata.

                Ale nauczylem sie przede wszystkim brania zycie we wlasne rece. Wybierania
                swoich celow i determinacji w ich realizacji. No dobra troche przesadzam. Ale
                na pewno SGH w tym mi pomoglo.

                Zreszta sucha wiedza, nawet w mega-ilosciach, to chyba nie wizytowka uczelni
                jutra, a nawet dzisiaj, nieprawdaz?

                Od przechowywania informacji sa maszyny. Czlowiek moze wniesc przede wszystkim
                myslenie, umiejetnosc poslugiwania sie informacja. Poszedlbym drugi raz na
                SGiecH. Choc wolalbym studia za granica. I to niedlatego, zebym sie wiecej
                nauczyl, ale daloby to szersze horyzonty, jezyki, kontakty itp.

                Pozdrawiam

                Oswiadczenie lustaracyjne: W AIESEC-u bylem, ale krotko.
              • Gość: Bobo Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.tds.de / *.homeshoppingeurope.net 14.12.04, 15:54
                Czesc,
                to faktycznie ciekawe, z jakich uczelni jest ilu laureatow? W sumie to jest
                jakis wskaznik faktycznego przecietnego poziomu.
                SGH, Natolin... Ponoc niezle szkoly. Hmm, ja jestem po Viadrinie i w sumie tez
                nas paru jest, choc wydawalo mi sie, ze bedzie wiecej osob (choc moze nie wiem
                o wszystkich).
                No wlasnie, jak ktos jest z Viadriny, to moze tez by dal znak??
                Pozdrawiam
                • Gość: gugu Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.euv / 193.174.122.* 14.12.04, 20:02
                  Hej Bobo! Ja jestem z Viadriny (ekonomia A8). I znam 4 inne osoby od nas, ktore
                  sa na listach. Plus wiem ze istnieje piata, ktorej nie znam osobiscie. Z
                  jakiego obszaru jestes??
                  • Gość: Bobo Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.ipt.aol.com 14.12.04, 22:15
                    Czesc Gugu:)
                    Rowniez ekonomia A8:) Ja znam poza tym jednego z audytu, jednego z prawa, dwoch
                    prawnikow lingwistow. Niestety kilka sporo bardzo madrych osob odpadla na
                    ustnych....no i wyszlo na to, ze z moich bliskich znajomych jestem tylko ja.
                    Z jakiego jestes rocznika?

                    Pozdrawiam
                    • Gość: gugu Viadrina IP: *.euv / 193.174.122.* 15.12.04, 21:11
                      Zaczynalam studia na Viadrinie w 96r. Ja znam konkretniej 3 osoby z ekonomii
                      (moze jestes wsrod nich? ;), jedna z konkursu C i jedna z audytu - przy tej
                      ilosci audytorow pewnie znamy ta sama :) A ty ktory jestes rocznik? Jestes
                      jeszcze we Frankfurcie?
                      • Gość: Bobo Re: Viadrina IP: *.ipt.aol.com 15.12.04, 21:26
                        Czesc Gugu,
                        mozesz sie ze mna skontaktowac emailem? essere1@web.de

                        Do uslyszenia
                      • Gość: Bobo Re: Viadrina IP: *.ipt.aol.com 15.12.04, 22:06
                        cd..
                        ja zaczalem w 94 BWL. Znamy sie na pewno:) Nie jestem juz od kilku lat we FF(O).
                        Tyle, ze nie znam nikogo, kto zdal egzamin z ekonomii. Wiec moze sie tez nie
                        znamy......
                        Pzdr.
                        • Gość: gugu Re: Viadrina IP: *.euv / 193.174.122.* 15.12.04, 22:14
                          Wlasnie wyslalam Ci maila. Zrobilam to przed przeczytaniem drugiej wiadomosci
                          od Ciebie, wiec nie dziw sie, ze pytam o to, co juz zdazyles zdradzic :)
                          Pozdrowienia z FfO!
            • eurokrata Re: A czy jest tu ktoś po SGH? 14.12.04, 10:50
              Sorki Sofi... To nie bylo w Ciebie skierowane...Glupi zart, przepraszam:(



              • sofi75 jeszcze slowko krateczko 14.12.04, 12:02
                looknij na priva i nie zadawaj mi wiecej glupich pytan o szarancze, please :)
            • Gość: Mirek Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.bphpbk.pl 14.12.04, 11:25
              AIESEC- Matko Boska, to Oni też tam są :(
              A ja myślałem że po skończeniu studiów nie spotkam na swojej drodze tej
              szarańczy.
              • Gość: Sofi do eurokraty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 11:59
                Cos tak mi szósty zmysł podpowiadał, że jaja sobie robisz.

                Nic to - policzymy się na miejscu !
                Tylko mnie pociesz, że nie jesteś z tej szrańczy, bo jak nie, to masz drugi
                minus.
                No i pośpiesz tych swoich HoU w kwestii podejmowania decyzji.
              • rybka78 do Mirka i Sofi :) 15.12.04, 11:27
                Jak to miło, że znowu się zgadzamy :))) Od razu wyczułam w Was pokrewne dusze.
                Ja też jestem po sghu i podobnego zdania o nim, a o AIESECowcach zwlaszcza.
            • Gość: Ekonomist(k)a też po SGH; nigdy nie należalam do AISECa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:46
              Uczelnię wspominam nieźle (lata 1991-1996, wtedy na zwłaszcza na tle innych
              uczelni moim zdaniem była OK: swobodniejszy wybór przedmiotów, języki całkiem-
              całkiem, chociaż to oczywiście zawsze zależy od lektora).

              Nigdy nie należałam do AISECu i może dlatego też nie studiowałam za granicą.
              Tego 'kółka' nie wspominam zresztą dobrze.

              Jeśli chodzi o wiedzę "unijną": w 100% nabyłam przed egzaminami EPSO, drogą
              samodzielnej nauki.

              Pozdrawiam
          • Gość: FRYSIA Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 03:32
            zapisales sie! HAHA a my w krakowie do AIESECU sie REKRUTUJEMY (3stopniowa
            rekrutacja)
    • Gość: student SGH Re: A czy jest tu ktoś po SGH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:11
      Tak, tak to dziala - dostaja sie ambitni - wiec pozniej tez sobie radza
      Jezyki to uwazam, ze sa bardzo niepraktycznie nauczane i gdyby nie to, ze sa
      tez wyklady z zagranicznymi profesorami po angielsku,niemiecku (Forum) to
      cienko by bylo...

      Wiedza jak to w Polsce - sucha, ale na wykladach z Oleksym (w koncu byly
      premier, no nie..;), Balcerowiczem, Rosatim, Truszczynskim, czy cala masa
      bylych ambasadorow mozna sie miedzy wierszami dowiedziec ciekawego, wlasnie
      sposobu patrzenia...

      A czy sa tam w tej unii ludzie po np. Cambridge?
      Chcialbym zorganizowac spotkanie z eurokratami (takze tymi to be..) na SGH,
      wiec jakby ktos mial ochote sie pozwierzac, wskazac nam droge....to piszcie na:

      student@student.sgh.waw.pl

      Pozdrawiam.

      • Gość: adm college of Europe IP: *.cec.eu.int 14.12.04, 17:41
        is the best :-))
        • Gość: april27 Re: college of Europe IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 15.12.04, 12:08
          moze sie wygłupię, ale proszę abyście mnie oświecili - co to jest Viadrin ???
          • Gość: Bobo Re: college of Europe IP: *.tds.de / *.homeshoppingeurope.net 15.12.04, 12:45
            VIADRINA:) Europejski Uniwersytet "Viadrina" we Frankfurcie nad Odra.
            Fajna uczelnia, ale dosc kieszonkowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka