interview - czego się spodziewać?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 20:34
Hej,

Niektórzy z Was mieli już 'ostateczne rozmowy kwalifikacyjne', a nawet kilka.
Ja na samym poczatku stycznia lecę na "panel interview". Czy moglibyście
napisać, czego się można spodziewać? Jakie rodzaje pytań padają? Wiem,
oczywiście, że to zalezy od przesłuchujących, ale Wasze doświadczenie będzie
dla mnie (i dla innych ...) cenną wskazówką.

Pozdrawiam
    • Gość: Ala Re: interview - czego się spodziewać? IP: 62.29.248.* 16.12.04, 22:26
      Miałam kilka rozmów ale żadnej nie nazwałabym niestety panelem. Moze jednak
      moje doświadczenia przydadzą się innym;)
      W zasadzie każda zaczynała sie od omówienia CV i doświadczenia zawodowego. Nie
      wiem dlaczego ale wszyscy mieli moje CV z czerwca więc zawsze musiałam
      wyjaśniać co robiłam przez ostatnie pół roku.
      Poza tym niektóre osoby zadawały pytania merytoryczne z dziedziny w której
      miałam pracować, jednak zazwyczaj były one proste.
      Często osoba z którą rozmawiasz zakłada że nie wiesz zbyt wiele o działalności
      jego DG (co czasami bardzo mnie dziwiło) i opowiada czym się zajmują.
      Oprócz angielskiego miałam w CV tylko niemiecki na poziomie "elementary" i
      tylko jedna osoba w czasie rozmowy przeszła nagle na niemiecki.
      Tylko na jednej rozmowie miałam osobę z HR, która zadawała mi dziwne pytania w
      stylu "jakie było moje największe osiagnięcie w pracy w grupie?".
      Czasami pojawiają się (zazwyczaj na krótko) osoby z teamu w którym będziesz
      pracować, żeby sprawdzić jaką jesteś osobą i czy im pasujesz.
      Radzę przejść jak najszybciej do zadawania pytań bo wtedy: 1. Ty odpoczywasz 2.
      Pokazujesz że stanowisko Ciebie interesuje.
      Życzę powodzenia!
      • Gość: Maria Do Ali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 22:39
        Ala, na jakie stanowisko startowalas i czy ci sie udalo? Ja jestem z "C".
        Jeżeli macie jakieś doświadczenia z interviews na "C" podzielcie się proszę.
        • Gość: Ala Re: Do Ali IP: 62.29.248.* 16.12.04, 22:53
          A8 - i udało się (o ile z medicalem wszystko poszło dobrze;)
      • Gość: emes Pytanie do Ali IP: *.csaid.ctb / 193.158.231.* 17.12.04, 12:02
        Mozne sie dowiedziec czy jestes z EPA, Ekonomii, prawa czy audytu? No i czy
        lobbowalas wysylajac swieze CV w mejlu, a oni dalej mieli to z VI w rekach? Czy
        raczej odnosisz zdziwienie do faktu, ze nie mieli Twojego electronic CV? Bardzo
        bym byl wdzieczny za informacje :) No i gratulacje, dodalas mi otuchy ze z
        elementarnym niemieckim da sie ich "pokonac" po ang w A8 :)
    • Gość: III Re: interview - czego się spodziewać? IP: 212.244.180.* 17.12.04, 11:12
      w moim przypadku panel trwał ok. 20 min. padały pytania naprzemian po ang. i po
      fr., dotyczące głównie szeroko pojętej dziedziny, którą zajmuje się to DG, jak
      również dziedziny, którą zajmuję się obecnie. Pytania na bardzo dużym poziomie
      ogólności, niemal "filozoficzne". trochę też o moich doświadczeniach
      zawodowych, co myślę o tym i o tamtym. z mojej perspektywy wyglądało to trochę
      jak partia ping-ponga: pytanie-odpowiedź, pytanie-odpowiedź, tyle, że
      odpowiedzi były oczywiście znacznie dłuższe od pytań;). nie komentowali moich
      odpowiedzi, nie żartowali, przez cały czas byli śmiertelnie poważni. ja zresztą
      też. ale może po prostu jestem cholernym sztywniakiem, bo z opisu np. octiego
      wynikało, że przez 20 min. niemalże pokładali się ze śmiechu.
      gdzie będzie ten panel, w markcie czy w compie? jeśli w markcie, to z którym
      chedem junitu miałaś pierwszą rozmowę?
      • Gość: daisy26 Re: interview - czego się spodziewać? IP: *.crowley.pl 17.12.04, 11:37
        a przygotowywalas sie jakoś do tego interview?
    • Gość: Sofi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:45
      Co do niemieckiego:
      - tak się składa że byłyśmy z Alą w Bxl razem na tych interview. Nie wiem jak,
      ona (myślę że się wypowie), ale ja również wpisałam w swoim CV niemiecki pod
      hasłem "elementary" celowo: wiedziałam, że w instytucjach i tak nie jest
      popularny, wiec jak wpisze "elementary" to nikt nie bedzie mnie z niego
      egzaminować. No i rzeczywiście tak było. Natomiast mój niemiecki raczej
      elementary nie jest, tyle tylko że jest kompletnie bierny, gdyż nigdy nie
      używałam go w celach zawodowych. Z tego co wiem, z Alą jest podobnie.

      - co do CV: nie zdarzyło mi się aby ktoś używał formatu z bazy CV; większość
      HoU miała moje CV z czerwca, ale myślę, iż wynika to z faktu, iż tylko jedno
      interview bylo wynikiem mojego lobbingu (tam gosc mial aktualne); reszta byla
      wynikiem dzialan ADMINU lub samych HoU, ktorzy akurat w danym momencie
      poszukiwali kogos, wiec poprosili EPSO o przefaksowanie CV kilku osob z danej
      listy (chyba na chybil trafil, ale przy 15 audytorach nie jest trudno trafic)

      - absolutnie do interview nie trzeba sie przygotowywac, bo trwa to ok. 30-45
      minut (chyba ze wy jestescie dociekliwi i rzeczywiscie wam sie dany dzial
      podoba i chcecie go zglebic szczegolowo). Ja mialam kilka dluzszych (ja
      wydluzalam), gdy widzialam ze danym dzialem warto sie zainteresowac i niektore
      baaardzo krotkie, bo HoU ewidentnie sprawial wrazenie antypatycznego goscia, z
      ktorym nigdy nie chcialabym pracowac. Myślę, że Ala może potwierdzić, bo
      też "trafiła" na taki przypadek.
      • Gość: G. Re: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 17:18
        U mnie bylo smiesznie z francuskim. Komisja (ang-niem) swierdzila, ze nalezy
        sprawdzic, jak podstawowy jest moj fr, bo jeden pan jak zdawal konkurs X lat
        temu, tez mial w CV basic fr. no i go mimo wszystko ze znajomosci fr
        przeegzaminowano, wiec trzeba powtorzyc historie, a ja na to, ze historie
        trzeba zmieniac, a nie powtarzac, no i jakos mi uszlo :))
      • Gość: Kama Re: ... IP: 212.244.180.* 17.12.04, 17:22
        Sofi, a o co Ty sie pytalas tych HoU przez te 30 minut?!
        • Gość: Sofi Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 12:05
          To nie ja pytalam, tylko oni odpowiadali.

          Generalnie chodzi o to (jak juz wspomniala Ala) zeby to oni sie nagadali, a nie
          ty.
          Co do "przechodzenia" przez rozmowy: wcale tak bajecznie to nie wyglada:
          wystarczy ze trafisz na dwie rozmowy, gdzie goscie w ogole nie wiedza, po co
          cie zaprosili (lub jak w przypadku Ali nie pojawiaja sie na rozmowie), nastepne
          dwie srednio odpowiadaja tobie np. pod wzgledem osobowosci szefa i wybor
          zostaje juz niewielki (zakladajac oczywiscie ze w przypadku pozostalych dwoch
          dostaniecie pozytywne odpowiedzi - co ma sredni poziom prawdopodobienstwa). W
          powyzszym zakladam, ze majac do godz. 11.30 badania lekarskie - jednego dnia
          przy maksymalnym poziomie zorganizowania mozecie "obskoczyc" 6 interview.

          A co sie mozna pytac ? maksymalnie rozne rzeczy:
          - flexible working time
          - working language
          - jaka jest struktura teamu
          - jakie projekty
          - czy duzo wyjazdow
          - szkolenia (merytoryczne; wyjazdowe)
          Na powyzsze tematy naprawde mozna przegadac sporo czasu. Pod koniec dnia i tak
          mi sie pomieszalo, kto co mowil :)
          • Gość: Kama Re: ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.04, 13:25
            Wielkie dzieki, Sofi!
          • Gość: Ala Re: ... IP: *.chello.pl 18.12.04, 14:11
            ...polemizowałabym jeśli chodzi o liczbę rozmów, które można "obskoczyć":)
            Mnie udało się tego samego dnia "zaliczyć" tylko 3. Pozostałe musiałam
            przełożyć na następny dzień.

            Ja próbowałam robić na spotkaniach notatki po polsku (żeby nikt nie zrozumiał:)
            ale też wszystko mi się na końcu pomieszało:)
            • Gość: Sofi Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 19:49
              No ale przyznasz, iż:
              uno: moje byly lepiej zlokalizowane geograficznie i przejscie szybkim marszem z
              budynku do budynku zabieralo mi max. 15 minut
              due: do tych szesciu zaliczam rowniez tego sympatycznego pana, ktory z Toba w
              ogole zapomnial sie spotkac, a ze mna spedzil na rozmowie ok. 10 minut, w
              trakcie ktorych probowal sobie przypomniec, dlaczego w ogole mnie zaprosil
              -> w koncu jak srednia to srednia.
              No i nie zapomnijmy dodac, ze rozmowy skonczylysmy jakos krotko przed 20.00
              (dzien zaczelysmy badaniami o 8.00 rano na czczo), bo z tego co pamietam
              wlasnie o tej porze spotkalysmy sie na krotki recap kolo metra. A zaczynaly sie
              chyba ok. 13.00 albo 14.00. Zreszta moje wrazenia sa takie, ze w Bxl jest to
              srednio fajnie zorganizowane, gdyz HoU nie znaja naszego grafiku interview i
              czasem nie maja swiadomosci, iz musza sie streszczac, dlatego jedno przedluzone
              interview skutkuje tym, ze albo na inne sie spozniasz albo przekladasz (jak np.
              nie masz lotu nastepnego dnia) albo wypadaja w ogole.

              Tyle relacji - powodzenia zyczę innym. Ja bym raczej potraktowala interview w
              Bxl jako sprawdzian na szybką orientację w terenie i przemieszczania sie
              szybkim marszem tudzież truchtem :) Nie oszukujmy się, ale w ciągu 45 minut ci
              HoU nie sa w stanie dowiedziec sie o nas zbyt duzo, tym bardziej ze widza
              takich osob ze cztery srednio.
              • Gość: Ekonomist(k)a Hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 11:54
                Ja mam jedno interview (właśnie to, na które zostałam zaproszona). Napisałam do
                inych DG, z którymi wcześniej miałam kontakt, że będę wtedy w Bxl i mogę się
                zaprezentować, ale bez odzewu. Rozumiem, że sam początek stycznia może nie
                pasować, bo pewnie wszsycy są na urlopie... albo nie są mną zainteresowani, nie
                mają wakatów itd.
                Więc jeśli to mi nie wyjdzie, z powrotem siadam do mailowania.
                Mam nadzieję, że facet przynajmniej będzie kojarzył, po co mnie zaprosił !

                O której kończą się zwykle badania lekarskie?
                • Gość: Ala Re: Badania IP: *.chello.pl 19.12.04, 20:51
                  Wszelkie badania + lekarz - powinno wystarczyć 1,5h (popraw mnie Sofi jeśli
                  było inaczej). Później okulista do którego idzie się około 20 min. Wizyta
                  trwała chyba 15 min ale można trafić na kolejkę i wtedy trzeba trochę poczekać.
                  Poszukaj wcześniej - był cały wątek na ten temat.
                  • Gość: George W. Clinton Re: Badania IP: *.rev.stofanet.dk 19.12.04, 23:17
                    Wiec o 10:15 skonczysz najwczesniej badania jezeli pierwsza przejdziesz
                    okuliste. On przyjmuje od 10:00, ew 9:45. Warto byc wczesniej tak aby byc
                    pierwszym w kolejce bo okulista jest powoooolny...
                    Najlepiej staw sie na badania ok 7:20-7:30, pobierz numerek i poczekaj. Potem
                    po badaniach idz na kawcie i nastepnie udaj sie do okulisty...

                    Powodzenia!
                    EK
                    • Gość: III Re: Badania IP: *.242.81.adsl.skynet.be 21.12.04, 19:13
                      ja zaczalem o 8 skonczylem o 11.30.
      • Gość: emes thx Sofi IP: 213.78.236.* 17.12.04, 17:32
        dotarlem z pracy do domu i zastala mnie tu Twoja jak zwykle wyczerpujaca
        odpowiedz. W koncu piatek!!
      • Gość: Ala Re: IP: *.chello.pl 18.12.04, 00:07
        Startowałam jako audytor (tak jak Sofi). Wiem, że zaraz odezwą się głosy, że
        jest nas w Bxli tylko 15, więc nie musimy się wysilać. Mogę Was jednak zapewnić
        że nawet dla audytora „przejście” przez kilka rozmów nie gwarantuje pracy.

        Co do języka to na jednej z rozmów ktoś mi wprost powiedział, ze w
        świecie „księgowo-audytowym” językiem roboczym jest angielski. Jednak na każdej
        rozmowie słyszałam, że będę się musiała nauczyć francuskiego bo: 1. nie będę
        miała życia towarzyskiego:) 2. nie dostanę awansu („no chyba że poćwiczę
        niemiecki ale francuskiego i tak muszę się nauczyć”) 3. w DG francuski jest
        językiem roboczym i osoba pracująca w finansach musi się go nauczyć.

        We wrześniu wysłałam kilka maili z moim CV. Były to między innymi 2 DG, które
        mnie zaprosiły na rozmowę ale na moje maile nigdy nie odpowiedziały. Ponieważ
        rozmowy były w grudniu nie wiem czy moje wrześniowe maile miały na nie
        jakikolwiek wpływ.

        Moje rozmowy trwały od 20 min do 2h.
        Na jednej z „długich” rozmów najpierw musiałam odpowiedzieć na kilka pytań
        zadawanych w sumie przez 3 osoby (pytania z audytu teoretyczne i trochę „na
        myślenie” + pytania HR-owca). Później rozmawiałam jeszcze z szefem działu.
        Na innej „długiej” rozmowie kolejno rozmawiałam ze wszystkimi pracownikami
        działu, którzy musieli ocenić czy chcą ze mną pracować.
        Najbardziej chyba przygotowywałam się do rozmowy w DG, który jako jedyny na
        swojej stronie miał newsletter;) Jednak właśnie tam osoba, z którą rozmawiałam
        zakładała, że niewiele wiem o ich działalności.

        Generalnie chyba miałam sporo szczęścia bo trafiłam na sympatyczne osoby z
        wyjątkiem jednej, która…zapomniała o tym, ze się ze mną umówiła:)
        • Gość: Ekonomist(k)a dzięki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 00:21
          Dzięki za wpisy - oczywiscie proszę o jeszcze :)

          Trochę się stresuję, własnie dlatego, że dany unit jest tym, gdzie dobrze -
          moim zdaniem - biorąc pod uwagę dość specyficzne doświadczenie zawodowe bym
          pasowała, i boję się, że jeśli tam się nie dostanę, to gdzie indziej będzie
          trudniej.
          Chyba odświeżę języki, bo znam 3,5 (te pół to francuski), ale w tej chwili dwa
          raczej biernie.

          Pozdrawiam
        • Gość: Audytor DG Agri - Audyt IP: *.wol.be.prserv.net 18.12.04, 10:13
          Kontakt DG Agri : Barbara Wilski, sekretarka w Audycie :
          barbara.wilski@cec.eu.int
Pełna wersja