Gość: Anna
IP: *.dc.dc.cox.net
28.07.06, 18:26
Ostatnio zastanawiam sie jak to jest z praca na GC..i zarobkami. Nie chodzi mi
tylko o prace u Amerykanow, ale ogolnie. Polskich pracodawcow tez oczywiscie
biore pod uwage...
Mam po prostu wrazenie, ze zielona karta tak naprawde nikomu nie jest
potrzebna.. Momentami mam wrazenie, ze przeszkadza. Bo oferowane zarobki sa
tak samo niskie jak dla "turystow"... Wiec o co chodzi?
No a pracodawca tax'ow placic nie musi itp. Podam przyklad:
a) sklep Target w NY..oferuja od 6,75$ do 8,5 $ (stawka zalezy od
doswiadczenia jak sadze)
b) polskie delikatesy na Greenpoincie - 8$ na godz. minus podatek..
to jakies 7 $
c) asystentka polskiej dentystki na Greenpoincie 6- 7 $ na godz.
We wszystkich miejscach byl wymagany angielski..
Dla mnie to karygodne..jak sie za takie gowniane pieniadze utrzymac..przeciez
srednio za sensowny apartament placi sie 1300 $ w NY..czyli tyle ile wyniesie
pensja.
Wlasciwie to moje pytanie jest do polskich Nowojorczykow, bo na prowincji
wszystko jest inne Very Happy. I nie chcialabym slyszec opinii informatykow,
ktorzy wszedzie zarabiaja calkiem ok..
Chodzi mi o ludzi, ktorzy dopiero co zaczynaja, sa legalnie i chociaz sa
wyksztalconymi ludzmi to nie maja cisnien, zeby pracowac na poczatku swojej
amerykanskiej "kariery" w tego typu miejscach..bo przeciez od czegos trzeba
zaczac. Jak to u Was wyglada? Co robicie i za ile?