Dodaj do ulubionych

jak Go tam "ściągnąć"?!

IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.12.04, 15:55
MOŻE MOJE PYTANIE WYDA SIĘ NAIWNE,ale byc moze potrzebuję choćby tylko
waszych opinii,dostałam propozycję pracy jako au-pair i jadę w styczniu,mam w
planie jak najszybciej "ściągnąć" tam nażeczonego.nie ukrywam ze sama długo
tam nie wytrzymam.Planuję mu znależć pracę i dopiero wtedy zaprosić.jednakże
nie wiem czy angielscy pracodawcy tak chętnie ztrudnią kogos kogo na oczy
nie widzieli(branża na początek obojętnie jaka)?obawiam się ze taki plan moze
nie wypalić:(co o tym myslicie czy komus z was udało się własnie w ten sposób
pracę komus bliskiemu znależć?będe wdzięczna za każdy komentarz.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: jak Go tam "ściągnąć"?! 21.12.04, 19:38
      tyle powiem ze chlopak ma szczescie :)))
    • Gość: VIP-1 daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem IP: 142.46.53.* 21.12.04, 19:50
      po pierwsze, jako sluzaca. nie bedziesz miala czasu na chlopaka
      po drugie, po co ci taki lewus, ktoremu ty musisz pracy szukac
      jak ma facet "jaja" to nie jedzie i prace sobie sam znajdzie
      • Gość: kachna Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem IP: *.kalisz.mm.pl 21.12.04, 20:08
        Au pair to nie sluzaca. W Polsce istnieje instytucja babci, za granica niestety
        nie, wiec dzieciakami opiekuja sie au pair-ki.
        • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 20:48
          au-pair to niestety prawie sluzaca. oficjalnie ma sie zajmowac tylko dziecmi, a
          prawda jest taka, ze dziewczynie na glowe spadnie duzo wiecej obowiazkow jak
          pranie, sprzatanie itp. znam tu 3 dziewczyny, ktore byly au-pair, zadna nie
          wytrzymala roku. dochodzilo do sytuacji typu, ze dzwoni telefon, paniusia siedzi
          troche dalej niz na wyciagniecie reki, wiec wola swoja au-pair by jej podala
          telefon (ktora musi wejsc z dolu na gore po schodach).

          co do chlopaka, jako au-pair to nawet tobie samej bedzie ciezko znalezc prace,
          gdybys zdecydowala sie na zmiane ( podobno au-pair to nie praca ;) ), wiec jemu
          tym bardziej nie znajdziesz. on MUSI byc na miejscu i szukac sam, chyba ze
          bedizesz miala na tyle znajomosci, by moc go polecic i ktos na tyle ci zaufa, z
          powie z gory aby przylatywal. nie wierze w taka sytuacje. zgadzam sie z jednym z
          przedmowcow, ze facet sam powinien szukac pracy. ty bedziesz miala jedno czy
          dwoje dzieci do nianczenia, wiec trzecie po godzinach, to nie za duzo?

          poza tym au-pair mieszka z rodzina, a chlopaka gdzie chcesz ulokowac? to nie
          jest takie proste. na start moze byc jakis hostel, chyba ze trafisz na rodzine
          ktora wpusci go do siebie, ale watpie.

          aha, facet tez moze byc au-pair.
          • Gość: nati Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.12.04, 20:57
            jsr184 bardzo dziękuję ci za komentarz.tylko dlaczego uwazasz ze cieżko bedzie
            mi znaleźć inną pracę?taki mam zamiar:)angielski znam komunikatywnie i zawód
            tez dobry,zaznaczam ze nie jadę do londynu:)pozdrawiam
            • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 21:05
              zle mnie zrozumialas :) ciezko znalezc prace moze ci byc tylko i wylacznie przez
              to, ze nie bedziesz miala kiedy jej szukac. jak trafisz na jakas rozwodke albo
              stara panne, ktorej dzieckiem musisz sie opiekowac, to w tyg. bedziesz miala
              sajgon ;) troszeczke koloryzuje, ale po to by dokladniej sprecyzowac to co chce
              ci przekazac :)

              pozdr. i powodzenia zycze :)
              • xiv Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 21:14

                swiete slowa... ze znajomych "operek" wlasnie dwie zmienily rodziny - po trzech
                miesiacach...
                • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 21:31
                  xiv, wiesz co mnie dziwi? dlaczego operki nigdy nie pytaja w agencjach o swoje
                  poprzedniczki. przeciez chyba maja prawo poprosic o kontakt, aby dowiedziec sie
                  wiecej szczegolow. hehe, no nic, odbiegamy od tematu, mialo byc o sciaganiu
                  chlopaka :)

                  zawsze mozna go spakowac i:
                  ftp://<twoje_miasto>.pl/chlopak/chlopak_xxx.zip

                  i juz sciagniety ;)

                  oj, mam dzis deadline to i mi humoras dopisuje hehe :D

                  pozdr.
                  • Gość: nati Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.12.04, 21:40
                    wiesz zebym ja miała tyle optymizmu przed tym wyjazdem co Ty dzisiaj:)fajnie by
                    było gdybym mogła tak spakowac i juz...
                    pozdrawiam
                    • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 21:47
                      ja przed wyjazdem sie cholernie balem ;) i... nie bylo latwo, wiec lepiej za
                      wiele optymizmu nie miec, bo mozna sie odrobine zawiesc. raczej patrz ciagle
                      perspektywicznie w przod i mysl na prawde racjonalnie.

                      pozdr.
                      a chlopaka jak zipem sie nie da to rar'em go :D
                      • Gość: nati Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.12.04, 22:08
                        wiesz mając ojca policjanta trudno patrzeć na życie przez różowe okulary;)i
                        podchodzę do tego z duzym dstansem,zdaję sobie sprawę ze nie będzie łatwo, i
                        kokosy pchać się do portfela od razu nie będą.Najwazniejsze, to jak najszybciej
                        mieć faceta przy sobie, bo samej będzie mi o wiele trudniej:(a zapewniam ze ma
                        jaja;)
                        pozdrawiam
                        • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 22:14
                          co ty nie powiesz :P tez mam ojca policjanta hehe :> nvm, jesli twoj facet tak
                          samo jak i ty chce byscie jak najszybciej byli razem to tez powinien cos robic w
                          tym kierunku, robi? jesli zostanie to tylko na twojej glowie, to szybko razem
                          nie bedziecie.

                          pozdr.
                          • Gość: nati Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.12.04, 22:22
                            no to wiesz pewnie co to znaczy;)szczerze mówiąc to nie wiele może robic
                            pozostając w polsce,jedynie języka się uczyć,pozbierać referencje,
                            przetłumaczyć dokumenty(świadectwa itp.) tak mi się bynajmniej wydaje...reszta
                            do mnie należy,inaczej byłoby gdyby miał trochę kasiorki na początek zycia
                            tam.dodam ze jedziemy do telford,trudno jest znaleźć oferty pracy w necie
                            właśnie w tym mieście.
                            • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 22:34
                              wiec posrednie rozwiazanie moze byc np takie, ty orientujesz sie w lokalnej
                              prasie , patrzysz czy w ogole jest zapotrzebowanie na pracownikow itp. bez
                              faceta nic nie zalatwisz, musi byc na miejscu. ty mozesz sie zorientowac w
                              ogloszeniach. jesli beda podane adresy email to facet moze powysylac cv, no ale
                              gorzej jak beda chcieli interview nastepnego dnia ;). najlepiej zorientuj sie co
                              do tanich hosteli. facet moze przyjechac, poniewaz to nie londyn to az tak duzo
                              pieniedzy nie bedzie potrzebowal. wtedy ma szanse znalezc prace, ty najwyzej
                              mozesz sie zorientowac jak jest z zapotrzebowaniem. reszta nie nalezy do ciebie,
                              a raczej jest rozlozona miedzy ciebie i jego. tylko po jego stronie jest ta
                              wieksza reszta.

                              pozdr.
            • jsr184 Re: daj ty se lepiej siana z takim chlopakiem 21.12.04, 21:11
              przeczytalem wlasnie twojego nastepnego posta :) no to fakt bedziesz miala czas
              na szukanie pracy :) aha, ja tez przez net znalazlem prace, nie jest to
              niemozliwe, trudno jedynie przeskoczyc wydatki o ktorych piszesz (do vipa). to
              fakt. a co do tego bycia sluzaca to dziewczyny, ktore tu znam nie raz same
              mowily, ze sa tam jak sluzace. kwestia gdzie trafisz.

              pozdr.
        • Gość: nati do VIP-1 IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.12.04, 20:53
          nie wiem co Cię tak sceptycznie nastawia? nie łatwo było mi znaleźć pracę przez
          internet, po 4 miesiącach udało sie, więc jadę pierwsza,pewnie przyjechałby i
          sam szukał pracy ale na to potrzebowałby nie mało kasy,chociażby na mieszkanie,
          depozyt,jedzenie itp.Przecież nie zamieszka ze mną skoro ja będę mieszkać z
          rodziną.Tak jak napisała Kachna ja nie będę służącą!dodatkowo od czwartku
          wieczora do niedzieli będę miała wolne myślę ze to nie mało czasu na szukanie
          pracy.
          • Gość: axx Re: do VIP-1 IP: 209.136.102.* 22.12.04, 04:52
            Czy to koniecznie musi byc On. Zastanow sie. Moze na ciebie czeka autentyczny Lord z bialym koniem.
            No moze niezupelnie bialym ale ma konia z grzywa rozwiana w rozporku. Tylu pieknych chlopcow chodzi po wyspach.
            Popatrz na inne kolory skory. Cudowna karnacja . No i maja ten argument ktory niejedna polke przekonal do wyboru.
            • Gość: nati Re: do VIP-1 IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 22.12.04, 09:55
              axx,pozwól że pozostawię to bez komentarza!
          • Gość: VIP-1 Re: do VIP-1 IP: *.cwshs.com 23.12.04, 16:06
            Gość portalu: nati napisał(a):

            > nie wiem co Cię tak sceptycznie nastawia?
            sceptycznie? raczej realistycznie

            > nie łatwo było mi znaleźć pracę przez internet,
            nic latwo nie przychodzi

            > po 4 miesiącach udało sie,
            gratuluje
            choc z drugiej strony wspolczuje
            bo praca to raczej nie za ciekawa

            > pewnie przyjechałby i sam szukał pracy
            po co? lepiej na gotowe przyjechac

            > ale na to potrzebowałby nie mało kasy,
            nieprada

            > chociażby na mieszkanie,
            za lawke w parku nic sie nie placi

            > depozyt,jedzenie itp.
            zalezy co chce jesc i ile puszek z PL wezmie

            > Przecież nie zamieszka ze mną skoro ja będę mieszkać z
            oczywiscie, ze nie
            ale on wcale nie musi czekac az ty pierwsza pojedziesz
            moze sam tylek ruszyc i cos pozalatwiac

            > rodziną.Tak jak napisała Kachna ja nie będę służącą!
            hehehe

            > dodatkowo od czwartku wieczora do niedzieli będę miała wolne
            obys sie nie przeliczyla

            > myślę ze to nie mało czasu na szukanie
            > pracy.
            jesli juz to lepiej sobie inna prace poszukaj
            a nie dla jakiegos lepka ktory sam tego nie potrafi zrobic
            • Gość: tunia Re: do VIP-1 IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 23.12.04, 22:01
              WIESZ VIP-1 chyba życie bardzo cie skrzywdziło,żal mi cie,twój cynizm i
              złosliwość nie mają granic ale to na mnie nie działa, moje pytanie było
              skierowane do normalnych ludzi, ewidentnie nie mogę cie do tej grupy
              zaliczyć.no cóż każdy ma prawo do własnego zdania,myslę że przemawia przez
              ciebie zazdrośc!po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam że nie dorastasz do
              pięt mojemu facetowi,a z was dwóch "jaj"chyba tobie brakuje!
              • Gość: VIP-1 Re: do VIP-1 IP: 142.46.53.* 24.12.04, 12:38
                obys sie nie przeliczyla w swoim dziecinnym optymizmie
                mysle, ze szybko na oczy przejrzysz
                jak sie w tym angielskim "raju" znajdziesz
                jesli zas o "jaja" chodzi
                to jak do tej pory, sam sobie z praca radzilem
                i nie czekalem na dziewczyne, zeby mi ja znalazla
                • natalia.brzeska Zejdź na ziemię! 24.12.04, 13:00
                  Muszę zgodzić się z większością wypowiedzi w tym wątku, szczególnie z tym, co
                  pisze VIP-1.
                  Dziwne to trochę, że nie dość, że jedzesz pracować, to jeszcze będziesz
                  załatwiać pracę swojemu facetowi. Twój facet, wiedząc, ze Ty masz pracę i
                  wyjeżdżasz, powinien na głowie stanąć i sobie sam pracę znaleźć (jeśli
                  oczywiście zależy mu na tym, aby być z Tobą).
                  Nie myśl, że będziesz miała wolne od czwartku do niedzieli. Jeszcze NIGDY o tym
                  nie słyszałam, aby au-pair'ka miała tyle wolnego.

                  Musimy bardzo się różnić, gdyż ja z takim facetem, któremu musiałabym pracę
                  załatwiać, w ogóle nie chciałabym być. Przecież to wstyd. Nie uważasz, że to
                  facet powinien się Tobą zajmować, a nie Ty nim?

                  Zresztą, jak Ty to sobie wyobrażasz? Zamierzasz chodzić do ewentualnych
                  pracodawców i mówić "Sluchajcie, mam faceta, jest fajny, może go
                  zatrudnicie?" :-)

                  Piszesz, że możesz rozeznać się w lokalnej prasie itp. Ale Twój facet sam moze
                  to zrobić będąc jeszcze w Polsce. Przecież na necie dostępna jest każda gazeta.
                  Może sobie przejrzeć ogłoszenia zarówno te dotyczące pracy jak i
                  zakwaterowania. Nie musi Ciebie do tego w ogóle mieszać. Trochę mi wygląda na
                  to, jakby brakowało mu zaradności i tylko czeka aż będzie miał metę (czyli
                  Ciebie) w UK.

                  Piszesz, że 4 miesiące zajęło Ci znalezienie tej pracy. Czyli od min. 4
                  miesięcy wiesz, że wyjedziesz. Czy Twój facet w ciągu 4 miesięcy nic nie
                  załatwił?!?!?! Dziwne to trochę.

                  Nie odbierz tego, co piszę źle, ale wydaje mi się, że bujasz trochę w obłokach.
                  W ogóle nie bierzesz pod uwagę ciemniejszej strony wyjazdu, a taka niestety
                  jest. Nie myślisz w tej chwili o tym, jak Tobie tam będzie, jak Ty się tam
                  zaaklimatyzujesz, jak może być w pracy i czy starczy Ci na życie, ale myślisz
                  tylko i wyłącznie o tym, jak ściągnąć tam chłopaka. Najpierw powinnaś
                  zatroszczyć się o siebie (a właściwie Twój facet powinien to zrobić), a dopiero
                  potem martwić się o resztę.

                  Ja na Twoim miejscu postawiłabym facetowi ultimatum: Albo sobie znajdziesz
                  pracę i przyjedziesz do mnie, albo ... najwyraźniej nie zasługujesz na mnie...

                  • Gość: tunia Re: Zejdź na ziemię! IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 24.12.04, 21:30
                    a ja myślę że zbyt surowo oceniasz kogoś kogo nie znasz i nie wiesz wielu
                    szczegułów powodujących taką a nie inną sytuację.przeczytaj jeszcze raz moje
                    pytanie.ja nie prosze o ocenę mojego faceta,tylko sytuacji.razem z ViP-1
                    musicie być niesamowici jesli ocenaicie negatywnie człowieka o którym nic nie
                    wiecie,bo tak naprawdę nic o nim nie napisałam.gratuluję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka