Dodaj do ulubionych

ku pokrzepieniu serc

30.01.05, 10:16
Chcialam pocieszyc wszystkich oczekujacych i desperujacych. Wezwali mnie!
Jestem LA (francuski, wloski), 1 sekcja. jak sie dowiedzialam, ze nie dosc,
ze jestem na liscie, to jeszcze 1 sekcja, to zaprosilam lubego na kolacje,
zeby uczcic, bo pomyslalam, ze zaraz sie rozdzwonia telefony z UE. i nic.
cisza. wiec w koncu napisalam do UE, czy gdzies jestem przypisana. do
parlamentu. no wiec znowu czekam i znow cisza. wiec w koncu napisalam znowu
do epso i do PE, ze o co tu w ogole chodzi. na poczatku grudnia
odpowiedzieli, ze i owszem zamierzaja przyjac, ale opoznienia etc.,
najpewniej sie skontaktuja w styczniu. wiec wracam z doktoratu z pieknej
italii na pocz. stycznia i nadal cisza. kasa sie konczy, nie wiem, czy pracy
w wawie szukac, a jak znajde i wtedy wezwa, to co? wiec we wtorek znow pisze
do parlamentu, ze ja rozumiem, ze opoznienia, ze duzo ludzi, ale ja sie musze
w ktoras strone ruszyc. odpowiada mi pani (tego samego dnia!), ze juz jakis
czas temu poprosila o moja rekrutacje i ze wlasnie skontaktowala sie z inna
pania, co sie zajmuje moim dossier. na drugi dzien ta inna pani zaprosila
mnie na medicala na 16 lutego. zeby bylo jasne, moje kontakty z UE
ograniczyly sie do tego, o czym napisalam powyzej. zadnego lobbowania,
zadnych znajomosci. miejmy nadzieje, ze na medicalu nie wykryja mi zadnego
prątka. pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • scoiattolo Re: ku pokrzepieniu serc 30.01.05, 11:15
        io infatti ne ho avute tante di giornate brutte ed e' per questo che ho
        scritto, per incoraggiare quelli come me. l'unico consiglio magari (ma alla
        fine non so se non sia solo una coincidenza che sono stata chiamata il giorno
        dopo la mia mail) e' che bisogna sollecitare, come si usa dire in italiano, o
        rompere le palle, come si usa dire in un italiano poco academico. chi sa,
        magari se l'avessi fatto prima, ora starei gia' a Lussemburgo. anche se,
        ripeto, non so se questa volta sono stata chiamata perche' gli ho ricordato la
        mia esistenza o e' stato puro caso. saluti
        essere1 napisał:

        > Gentile scoiattolo,
        >
        > grazie per il tuo post:) Adesso sto da vero meglio:):) Perche oggi avevo un
        > giorno cattivissimo...
        > Boun domenica:) e boun fortuna;)
        • essere1 Re: ku pokrzepieniu serc 30.01.05, 13:09
          :) Tu scrivi italiano molto correttamente. Io no uso italiano quasi da 2 anni.
          Normalmente mi incoraggio da solo:) Pero oggi pensavo, che forse qualcuno altro...
          Si, "rompare le palle" e poco academico:):):):):))
          Saluti anche a Te;)
        • Gość: daisy26 Re: ku pokrzepieniu serc IP: *.crowley.pl 31.01.05, 09:28
          complimenti scoiattolo!!! sono contenta che finalmente qualcosa succede li ;)
          speriamo che anche gli altri avrano qualche offerte di lavoro tra poco :) Mi
          piacerebbe imparare il mio italiano al lavoro:) per ora mi sembra che il
          francese e' piu importante ma io preferisco italiano :P saluti e buona fortuna!
          • scoiattolo Re: ku pokrzepieniu serc 01.02.05, 14:29
            A jeszcze ciekawostka ostatnia. moj profesor od wloskiego doktoratu, ktory
            przyslonil mi radosc z wezwania do luxa zjezdzajac mi prace, na ktora
            poswiecilam 3 lata, po tym, jak mu oswiadczylam, ze nie zamierzam prosic o rok
            przedluzenia, bo ja teraz mam szanse w luxie, nagle sie mily zrobil i
            zaproponowal mi, ze, jakby co, to on chetnie pomoze, bo przyjazni sie z wielu
            eurodeputowanymi. mi juz sie raczej jego pomoc nie przyda, mam nadzieje, ale to
            potwierdzenie faktu, ze jednak tymi kanalami tez mozna.
              • scoiattolo Re: ku pokrzepieniu serc 01.02.05, 15:59
                no wlasnie, no wlasnie... tylko ja taka glupia ostalam, co to czekalam
                grzecznie, az wezwa. no ale nie wiedzialam wczesniej, ze mam takie koneksje :)
                i masz racje, Rudy, ze trzeba korzystac. jakbym musiala i mogla, to tez bym
                chyba skorzystala, bo w momencie, gdy w tym konkursie nie ma zadnych regul,
                kogo, gdzie i kiedy wezwa i dlaczego, a jak sa, to nikt z nas ich nie zna,
                pozbylam sie oporow
                • essere1 Re: ku pokrzepieniu serc 01.02.05, 16:15
                  No, nie zupelnie glupia..... o tym, ze nie ma regul przekonujemy sie powoli
                  teraz. Mialo to wszystko inaczej wygladac. Natomiast zalatwienie cos przez
                  koneksje, to zobowiazania na przyszlosc, nawet jesli sie patrzy czysto
                  pragmatycznie.....
                  A tak masz czysta karte:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka