Dodaj do ulubionych

praca dla członka rodziny

IP: *.kpwig.gov.pl 15.02.05, 09:19
Słuchajcie od maja rozpoczynam pracę w Luksemburgu w PE. Czy jak zabiorę żonę
to jak to jest?, może ona startować do jakiejś pracy, czy nie dostanie ona
żadnego pozwolenia? Tzn chodzi mi czy może się ubiegać tylko do instytucji UE
czy też do sektora prywatnego? Czy ktoś coś wie? Please o konkretne odp. Na
pewno mieliście już takie przypadki
Obserwuj wątek
      • an_bu to juz bylo 15.02.05, 11:07
        poruszane na tym forum, poszukaj w opowiedziach w tym watku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=14657901&a=14664652
          • oksy Re: praca dla członka rodziny 15.02.05, 11:45
            Nie demonizujmy. Znam mężów, który pracują znając angielski (dobrze) i
            francuski (na początku pracy nie aż tak świetnie). A znajomości luksemburskiego
            wymaga się raczej od kasjerek w supermarketach. Trzeba pamiętać, że tutaj
            działa bardzo dużo firm, które z Luksemburgiem jako takim nie mają nic
            wspólnego, poza adresem siedziby.
            A miejsc pracy jest mnóstwo - wystarczy popatrzeć na te sznury samochodów,
            które co rano ciągną do Lux do pracy... Krótko mówiąc, ważne, jakie się ma
            kwalifikacje, no i czy się naprawdę chce.
            • Gość: EKD Re: praca dla członka rodziny IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 15.02.05, 14:55
              Tak, chodzi o Lux. Dowiadywalam sie w administracji w PE. Powiedziano mi ze
              okresy przejsciowe obowiazuja malzonkow eurourzednikow. Jedynie co maja
              zagwarantowane to prawo pobytu, ale nie automatyczne prawo do pracy. Jak to w
              praktyce wyglada to nie wiem, bo malzonkowie osob z ktorymi rozmawialam nie
              znalezli jeszcze pracy, ale byli poinformowani ze musza miec pozwolenie.
              Oczywiscie bardzo bym sie ucieszyla jesli byloby inaczej, bo sama kombinuje
              jak to bedzie kiedy moj "przyszly" maz do mnie tu dolaczy...
              • Gość: kaśka Re: praca dla członka rodziny IP: *.cec.eu.int 15.02.05, 15:49
                A mnie w KE (w Luksemburgu, oczywiście) powiedziano, że małżonkowie otrzymują
                niejako "automatycznie" pozwolenie na pracę, o ile ją sobie znajdą (co
                rzeczywiście nie jest łatwe) i ich potencjalny pracodawca zgłosi taką potrzebę
                w ministerstwie. Zresztą urzędnik w ministerstwie potwierdził tę informację.
                Znajomości luksemburskiego nie wymaga się od kasjerek (jak twierdzi oksy), bo
                one często są z Portugalii czy Belgii i jedyny język, jakim można się z nimi
                porozumieć to francuski. Prawdą jest natomiast, że jak Luksemburczycy chcą
                przyjąć "swoich" do pracy - wymagają znajomości luksemburskiego. Sznury
                samochodów jadą w większości do instytucji - to bodaj największy pracodawca na
                tutejszym rynku (wielu urzędników mieszka w Niemczech, Francji czy Belgii bo
                jest tam po prostu taniej).
                Oczywiście są osoby, które pracę tutaj znalazły. Ale znam również osobiście
                takich, którzy już od dwóch lat szukają. To pewnie kwestia szczęścia i
                wykonywanego zawodu.
                • Gość: EKD Re: praca dla członka rodziny IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 15.02.05, 16:45
                  Obawiam sie tylko tego ze jezeli nawet potencjalny pracodawca jest
                  zainteresowany osoba ale ma w perspektywie przeprawe przez administracyjne
                  formalnosci zwiazane z uzyskaniem pozwolenia, to sie moze dwa razy zastanowic i
                  w rezultacie wybrac innego "pelnoprawnego" europejskiego obywatela. Zgadzam sie
                  tez ze duzo zalezy od zawodu - finansisci i bankowcy na pewno znajda tu cos dla
                  siebie szybciej niz inni...
                • oksy Re: praca dla członka rodziny 16.02.05, 09:28
                  Te sznury samochodów chyba jednak głównie jadą do banków. Z moich znajomych
                  funkcjonariuszy bardzo niewielu mieszka za granicą - po prostu wolą płacić
                  więcej za mieszkanie/dom w Lux, bo ich stać, niż spędzać życie na dojazdach.
                  Natomiast kasjerki, nawet Portugalki, w wielu supermarketach pracują tylko pod
                  warunkiem, że są w stanie mówić po luksembursku - one są w bezpośredniej
                  obsłudze ludności, więc to zrozumiałe. Zresztą te tutejsze Portugalki są zwykle
                  zasiedziałe, większość chyba się tu urodziła, chodziły do luksemburskich szkół.
                  Pamiętajcie, że w Lux 37 procent ludności to imigranci. I ci ludzie tutaj
                  pracują, więc naprawdę trudno mówić o tym, że cudzoziemcowi tak trudno znaleźć
                  pracę. Ale oczywiście trzeba znać jakieś języki i trzeba mieć poszukiwaną
                  specjalność (najlepiej bankową) albo brać wszystko, co dają.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka