Gdzie sie podziali

02.03.05, 11:00
Hej.

Wlasnie sobie poczytalem nasze forum az do poczatkow jego istnienia. I co?
Zawialo optymizmem. Tak sobie patrze. Gdzie sie podziali dawni moderatorzy?
Czyz nie zauwazyliscie, ze osoby, ktore nadawaly ton naszym dyskusjom jeszcze
trzy miesiace temu przycichly (przynajmniej czesc z nich). A jak tak sobie
poczytalem to wiekszosc z nich wygasla niedlugo po otrzymaniu Letter of
offer. Widac, ze obowiazki ograniczaja czas a i potrzeba zdobycia informacji
jest mniejsza. Na szczwescie Tito i Spolka nam wciaz dostarczaja wiedzy i
know-how :)

To zabawne tez spojzec na to jak zmienialy sie tematy naszych watkow.
Poczawszy od pierwszych zwiazanych z egzaminami, przez oczekiwanie na wyniki,
zastanawianie sie co to sa Merit groups, kiedy bedzie official journal, az po
masowe ostatnio wyjazdy na rozmowy i badania :)

Taaa. To zawsze milo spojzec na swoja historie :)

Juz czekam az z rozzewnieniem przeczytam posty z tego watku z pozycji
eurourzednika. To dopiero bedzie nostalgia

Pozdrawiam

Marek

    • Gość: Hala Re: Gdzie sie podziali IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 02.03.05, 12:00
      Chciałam dodać , że w dzisiejzej GW jest artykuł na nasz temat tzn Epsowiczów,
      oraz fragmenty naszych rozmow na naszym forum..
      Jestsmy sławni hi hi...
      pozdrawiam Hala
    • Gość: hala Re: Gdzie sie podziali IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 02.03.05, 12:08
      praca.gazeta.pl/praca/1,47367,2579767.html
      • epsotek Re: Gdzie sie podziali 02.03.05, 12:10
        Fajnie, ze piszesz bo wlasnie sie zastanawialem czy dzis kupic Wyborcza czy
        Rzepe.

        Teraz juz wiem
    • Gość: eurokrata Re: Gdzie sie podziali IP: 130.226.249.* 02.03.05, 12:56
      No wlasnie... Tak mi sie chyba kiedys napisalo ze jak ktos poczuje oferte w
      kieszeniu to milknie zajety bardziej pragmatycznymi sprawami. Teoria sie
      sprawdza, czyli chyba dobrze ze forum "Europracownicy" sukcesywnie milknie...

      Pozdrawiam wszystkich obecnych i przyszlych Eurokratow!

      EK
    • Gość: Sofi Re: Gdzie sie podziali IP: *.cec.eu.int 02.03.05, 14:27
      > Juz czekam az z rozzewnieniem przeczytam posty z tego watku z pozycji
      > eurourzednika. To dopiero bedzie nostalgia

      Nie czekaj - nie bedziesz miec czasu - przynajmniej przez pierwsze 2 m-ce :)

      Juz spadam, bo pozniej znowu wyjde z pracy o 18.00 - wot zizn priekrasnaja :)
      • epsotek Re: Gdzie sie podziali 02.03.05, 14:35
        No tak.

        Po Sofi widac jak strasznie jest zabiegana po przeprowadzce. Ciekawe czy
        sprawdzi sie ten optymizm, ze juz po 2 miesiacach bedzie miala czas na forum :)
        • Gość: Mirek Re: Gdzie sie podziali IP: *.bphpbk.pl 02.03.05, 14:44
          Jak to gdzie się podziali. Ciężko pracują, dla swojego i ojczyzny dobrobytu. U
          mnie jak na razie bez większych zmian.

          A tak poza tym dostałem dzisiaj maila z EPSO, że zmieniła się polityka
          przypisywania. Teraz to nie jest już na zasadzie spotkań, w określonym
          terminie, na którym dokonuje się alokacji kandydatur do odpowiednich
          instytucji, lecz raczej proces "online". Ciekaw jestem co się za tym kryje. Jak
          znam życie to pewnie nic dobrego, ale może sie myle.
          • epsotek Re: Gdzie sie podziali 02.03.05, 14:56
            Czyli pewnie juz sie nie doczekamy wielkiej rundy przypisan (co to miala byc w
            styczniu, potem w lutym, a potem pod koniec lutego). Widac nie chcieli nas juz
            mamic obietnicami, ze nastapi to w marcu, kwietniu albo maju :(

            Coz. Bede ich czesciej gnebil pytaniami czy juz mnie przypisano :)

            Pozdr

            Eps
            • Gość: Tito Re: Gdzie sie podziali IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 02.03.05, 18:28
              Wiem ze u mnie w DG (DG2 w PE) istnieje juz baza osob z listy rezerwowej, ktore sa najlepsze dla naszego DG, wedlug nie wiem kogo...
          • Gość: Zielona Re: Gdzie sie podziali IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.05, 11:38
            dostales maila..? z EPSO..?? ale numer... ja czasami czekam 2 dni na odpowiedz
            po gnebiacych mailach...
            jaks runda przypisywania w lutym byla, bo mi cos odpowiedzieli w tej sprawie.

            ponawiam swoje pytanie - czy wiecie czy ci z 3 MG maja wogole jakies szanse czy
            kryja tyly? ja mam oferty pracy w Polsce i stoje jedna noga w tamta strone
            druga tutaj a posrodku obecna juz nie bardzo lubiana praca..

            HELP!
            • Gość: Tito Re: Gdzie sie podziali IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 03.03.05, 12:06
              Ja jestem 3MG i pracuje od stycznia. Lobbuj, lobbuj i jescze raz lobbuj!
              • Gość: Zielona Re: Gdzie sie podziali IP: *.um.poznan.pl 03.03.05, 14:10
                zajebiscie! gartulacje i dziekuje!!
                zabieram sie ostro za maile bo jak widze w swojej wielkiej NAIWNOSCI liczylam
                na epso.............:))))
                trzymaj sie cieplo tam!!
        • Gość: Sofi Re: Gdzie sie podziali IP: *.cec.eu.int 02.03.05, 16:00
          Po Sofi widac jak strasznie jest zabiegana po przeprowadzce. Ciekawe czy
          > sprawdzi sie ten optymizm, ze juz po 2 miesiacach bedzie miala czas na
          forum :)


          Don't think so - zanim poustawiam klocki (tzn. mebelki) w mieszkaniu, minie
          pewnie z pol roku :) A w wolnym czasie i tak zajmuje mnie francuski - bez tego
          to srednio sie tutaj mozna poruszac :) tzn. w instytucjach, bo na miescie to
          spokojnie mozna.
          • Gość: bud Re: Gdzie sie podziali IP: *.cec.eu.int 03.03.05, 12:31
            >>>A w wolnym czasie i tak zajmuje mnie francuski - bez tego
            >>> to srednio sie tutaj mozna poruszac :)

            Chyba raczej flamandzki;)
            • Gość: Sofi Re: Gdzie sie podziali IP: *.cec.eu.int 03.03.05, 12:32
              Zlosliwa :)
              Francuski zacznie mnie zajmowac jak bed miala peceta - zabieram sie po swietach.
              A flamandzki zajmuje mnie oprocz tego :)
              • epsotek Francuski absorbują (przez z) 04.03.05, 17:43
                Rozumiem, ze Ci co sie dostali zajmuja sie francuzkami (i francuzami)
                ewentualnie czasem osobami o innych rownie wesolych nazwiskach :)
                • Gość: Rezerwista Re: Francuski absorbują (przez z) IP: 212.87.13.* 07.03.05, 14:34
                  Może nawet czeszkami :)
      • Gość: Luxair Re: Gdzie sie podziali IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 15.03.05, 15:53
        ha ha ha...
    • Gość: tukaukaz Gratuluje zdolnosci analitych IP: 217.14.96.* 04.03.05, 20:11
      Wlasnie mialem zamiar zrobic to samo ale to i tak nie ma zadnego znaczenia
      poniewaz z powodow czysto egoistycznych i tak bym pewnie nie podzielil sie z
      innymi moimi spostrzezeniami. Mimo wszytsko chyle czola przed tymi, ktorzy sie
      udzielaja i nie chyle przed tymi, ktorzy z tego korzystaja ale nie potrafia
      docenic. Taka analiza byla mi potrzebna aby sie po raz kolejny pocieszyc i
      znowu dac sobie spokoj z jakims tam lobbowaniem no bo po co skoro wczesniej czy
      pozniej i tak beda musieli sie odezwac albo w najgorszym wypadku przedluzyc
      waznosc listy ;-)
      • Gość: adm Re: Gratuluje zdolnosci analitych IP: *.68.220.229.brutele.be 04.03.05, 22:07
        ze CO BEDA MUSIELI? ty zwariowales/las.....
        • Gość: p. Re: Gratuluje zdolnosci analitych IP: *.net.autocom.pl 05.03.05, 00:17
          Rację masz - ale po co krzyczeć, o inwektywie już wspomnę..

          p.
          • epsotek Jak z PGRu 07.03.05, 11:17
            Nie wiem czy kolega tukaukaz chcial byc nieuprzejmy ale przekonanie o tym, ze
            predzej czy pozniej nam cos dadza wiec mozna siedziec na dupi... i wydziwiac na
            tych co sie staraja przypomina mi tereny po PGRach gdzie w czasie naszych badan
            terenowych w ankiecie na pytanie o wymarzony zawod wiekszosc uczniow szkoly
            podstawowej wpisalo: "rencista". A potem sie czlowiek dziwi, ze tylu ludzi na
            Leppera chce glosowac
            • Gość: daisy26 Re: Jak z PGRu IP: *.crowley.pl 07.03.05, 14:40
              :)))))))))))))))) dobre!
              • Gość: Flip Re: Jak z PGRu IP: 213.227.72.* 07.03.05, 15:15
                Swoja droga, to rzeczywiscie Blanca napisala mi, ze jak zostana nazwiska na liscie to przedluza. A ja lobbowac probowalam, tylko jako tlumaczka mam ograniczona liste miejsc, i odpisali mi tylko z komisji, ze jak beda potrzebowac to beda brali z listy. :/ Ale to bylo w listopadzie, wiec w tym roku mam zamiar raz jeszcze wyslac rundke...
            • Gość: tukaukaz PGR?? IP: 217.14.96.* 07.03.05, 18:02
              Ta analogia do PGR jest troche prowokacyjna ale postaram sie odpowiedziec
              zgodnie z kanonami przyzwoitosci, ktora cechuje ludzi dobrze wychowanych ;-).
              Pragne zauwazyc, ze celem mojego komentarza wcale nie bylo zademonstrowanie
              mojej postawy roszczeniowej a raczej humorystyczno-ironiczna samokrytyka
              wlasnej pasywnosci w porownaniu z innymi laureatokolegami. Moja pasywnosc
              wynika jednak z obranej przeze mnie taktyki (nie wykluczam, ze blednej) opartej
              na zalozeniu, ze czym bardziej inni sa zdesperowani i czym wiecej wysylaja junk
              maili tym wieksze sa moje szanse ;-)...Bo jezeli brak pasywnosci przejawia sie
              glownie poprzez tzw. lobbowanie to mysle, ze sami stawiamy sie w nieprzychylnym
              dla nas swietle (z komentarzy tutaj mozna wywnioskowac, ze rowniez w porownaniu
              z kandydatami z innym krajow) zebrzac o prace gdzie tylko sie dalo. I to jest
              dopiero postawa roszczeniowa w stylu ofiar PGRow. Gratuluje wszechstronnosci
              wszytskim tym, ktorzy rozeslali maile do wszytskich mozliwych unitow do
              wszytskich mozliwych instytucji, bo ja np. uwazam, ze mimo sporego
              doswiadczenia, moglbym sie nadawac jedynie do kilku unitow w kilku DG i nie mam
              zamiaru wmawiac sobie, ani oszukiwac innych, ze bardzo lubie to, czego nie
              lubie. W koncu, w tym wszytskim chyba nie chodzi o satysfakcje ile sie zarabia
              a w jaki sposob.
              Salaam!
              • Gość: Samba Do "Tukaukaz" IP: 32.106.80.* 07.03.05, 18:13
                Masz racje. Jestem z Toba. Serdecznie pozdrawiam.
                • Gość: tomi Re: Do "Tukaukaz" IP: 194.154.219.* 07.03.05, 18:18

                  ale Kolo przysral. Co by nie mowic, zgadzam sie z nim!
              • asiunia.lux Re: PGR?? 07.03.05, 18:39
                Gość portalu: tukaukaz napisał(a):

                >Gratuluje wszechstronnosci
                wszytskim tym, ktorzy rozeslali maile do wszytskich mozliwych unitow do
                wszytskich mozliwych instytucji,

                wiesz, w przypadku sekretarek moze nie jest to i takie glupie bo to w sumie
                wszystko jedno gdzie kartkami beda przewracac.
                pzdr:)
                • Gość: daisy26 Re: PGR?? IP: *.crowley.pl 08.03.05, 10:40
                  no nie wiem, czy wszystko jedno. Z obserwacji widzę, że sekretarki są dobierane
                  tak aby najbardziej odpowiadały profilowi. Moim zdaniem dobrze jest lobbować
                  tam, gdzie pasują Twoje kwalifikacje i na stanowiska, które najbardziej Cię
                  interesują i potrafisz uzasadnić dlaczego. To tyle moich spostrzeżeń ;)
              • Gość: Lenka Re: PGR?? IP: *.plus.com 07.03.05, 21:54
                Podoba mi sie twoj post i fakt ze satysfakcja > pensja, ale taktyka chyba sie
                nie sprawdzi. Nie sadze zeby, przy ilosci unijnej biurokracji, unity polapaly
                sie kto, gdzie wczesniej lobbowal.
                Pozdrawiam
              • epsotek Piwko z Tukaukazem 08.03.05, 10:22
                Fajnie, ze mozemy sie dogadac :)

                Nie chcialem nikogo ciezko zbesztac lecz jedynie wyrazic moja opinie (jak mi
                sie wydaje odmienna od opini Tukaukaza), ze lobbowanie, w odroznieniu od
                czekania, jest forma zaradnosci. Zgadzam sie natomiast, ze audytorzy, tlumacze
                a nawet ja (choc jestem tylko skromnym EPA) nie za bardzo mozemy lobbowac
                wszedzie bo niektorych miejsc nie mozemy uzasadnic (w kazdym razie ja nie
                wysylam CV na kazdy wakat od Doroty bo nie kazdy jest dla mnie interesujacy i
                nie przy kazdym potrafie uzasadnic, ze sie na tym znam).

                A skoro juz ustalilismy, ze kolega (badz kolezanka) Tukaukaz nie chcial(a)
                nikogo urazic (ja rowniez, i jezeli ktos sie poczol urazony to sorrki) to sie
                ciesze i przy najblizszej okazji kufelkiem piwka stukne :)

                Pozdrawiam

                Marek Epsotek
                • Gość: tukaukaz Re: Piwko z Tukaukazem IP: 217.14.96.* 08.03.05, 11:16
                  OK. Piwo przy pierwszej okazji ;-)
                  Pozdrawiam
                  Mariusz
                • Gość: adm Re: Piwko z Tukaukazem IP: *.cec.eu.int 08.03.05, 12:14
                  znalazlam jakis stary post tukaukaz, na inny temat...az zaluje ze tak zadko
                  sobie uzywa, bo ostanio cos spokojnie sie tu robi, wiekszosc oszolomow
                  znikla...ale dla przypomnienia, przytaczam chodzilo o perspektywy dla partenow
                  urzednikow...ha ha ha, epsotek, sproboj duuuuzo tego piwa wlac w tukauaz, ja
                  sie moge dolozyc, na wspolny cel....;-))))::moze jej minie?

                  "Zdziwiona, ja jestem z Toba ;-)
                  Oczywiscie tym, ktorzy zabieraja ze soba tzw. dziewczyne albo tzw. chlopaka
                  zycze tego, czego beda potrzebowali najbardziej - powodzenia i wytrwania w tych
                  zwiazkach. Zabranie ich ze soba to zaden big deal. Sztuka bedzie dopiero
                  prztrwanie w takim nierownym zwiazku lat. Mysle ze ten problem glownie dotyczy
                  sie przyszlych eurokratek w wolnych (albo na razie wolnych)zwiazkach.
                  Szanowne eurokratki apeluje do was abyscie nie pozwolily swoim facetom zejsc do
                  roli drugoplanowej jako ze to uraga godnosci prawdziwego faceta. Najlepiej
                  zostawcie ich w Kraju aby mogli znalezc sobie inne, gorzej od nich zarabiajace
                  partnerki ;-). "



                  ps pisanie o zebraniu w stosunku do kolegowlauratow nie wydaje sie byc tak
                  bardzo kulturalnym i neutralny sposobem wrazania swojej opinii...
                  • Gość: tukaukaz Re: Piwko z Tukaukazem IP: 217.14.96.* 08.03.05, 12:56
                    Primo
                    Jestem facetem (prawdziwym);-)
                    Secundo
                    Nawet jezeli mam specyficzne poglady to przy ich demonstrowaniu ani
                    komentowaniu innych postow nie uzywam slow typu "zwariowales".
                    Tertio
                    Jezeli chodzi o perspektywy dla nieslubnych partnerow/partnerek to podtrzymuje
                    moj statement bo uwazam ze jest bez sensu ciagnac taki balast za soba jezeli
                    mozna na miejscu sobie znalezc jakas fajna i zdolna osobe, np. mnie ;-)

                    Pozdrowionka znad bajora kaspijskiego
                    PS: Gratuluje zdolnosci szpiegowskich i konsekwencji w czytaniu moich postow ;-)
                    • Gość: adm Re: Piwko z Tukaukazem IP: *.cec.eu.int 08.03.05, 13:17
                      primo: ha ha
                      secundo: ha ha
                      tertio: ha ha

                      ps ha ha
                      quarto, nie wiem czy jstes prawdziwym facetem (a daj prosze definicje?) ale na
                      pewno jestes b. wrazliwy na swoj wlasny temat...(a to troche jest kobiece...;-)
                      • Gość: tukaukaz Re: Piwko z Tukaukazem IP: 217.14.96.* 08.03.05, 13:30
                        quarto: ha ha
                    • Gość: ansil Re: Piwko z Tukaukazem IP: *.cec.eu.int 08.03.05, 13:34
                      Gość portalu: tukaukaz napisał(a):
                      > Jezeli chodzi o perspektywy dla nieslubnych partnerow/partnerek to
                      podtrzymuje
                      > moj statement bo uwazam ze jest bez sensu ciagnac taki balast za soba jezeli
                      > mozna na miejscu sobie znalezc jakas fajna i zdolna osobe, np. mnie ;-)

                      Balast!?
                      Moj partner np jest fajny i zdolny.. Aktualnie gotuje obiad w domku. Bardzo
                      dobrze gotuje i bedzie mi smutno jak pojdzie do pracy.. Ale pojdzie, bo chce..
                      A na razie jest kims, kto wprowadza lad w naszym zyciu, pomaga mi i uwazam, ze
                      mam o niebo lepiej niz osoby samotnie przyjezdzajace do nowego miejsca..

                      O rany, ktos cie strasznie oszukal mowiac ci ze jestes fajny.. Wspolczuje
                      ewentualnym partnerkom.. Choc w tym wypadku chyba nie ma co mowic o
                      partnerstwie..
                      • Gość: adm Re: Piwko z Tukaukazem IP: *.cec.eu.int 08.03.05, 13:39
                        jedyne pocieszenie takie ze postanowil ten prawdziwy mezczyzna nie lobbowac,
                        wiec jak dobrze pojdzie tu nie przyjedzie....
                        pozdrawiam ansil,
                        • Gość: tukaukaz Re: Piwko z Tukaukazem IP: 217.14.96.* 08.03.05, 14:22
                          Nie wiedzialem, ze mam taka sile rozjuszania forumowiczow ;-)
                          Lobbuje czy nie to i tak tam bede ale wcale nie bedziemy musieli sie
                          przyjaznic.
                          Ta odpowiedz rowniez dedykuje ansil i jej osobistemu kucharzowi ;-)
                          Co za wspanialy facet!! Nawet umie gotowac. Teraz rozumiem,jaki prawdziwy facet
                          powinien byc. To sie zupelnie niezgadza z moja definicja prawdziwego faceta ale
                          niech nie mam racji. Smacznego
                          • epsisko nie wolno gotować :( 08.03.05, 14:37
                            o... ciekawe jaka jest twoja definicja "prawdziwego faceta". czy może gotować,
                            ale nie musi, czy też wręcz pod żadnym pozorem nie powinien? Może powinien
                            tylko siorbac zupę w białym podkoszulku, oglądać mecze i chodzic z kolegami na
                            wódkę? czy powinien też czasem pacnąć swoją drugą połowę? czy taki
                            model "prawdziwka" rozpowszechniony jest na Kaukazie?
                            • epsotek Interwencja 08.03.05, 14:55
                              Oj. Wydaje mi sie, ze calkiem mily watek polaryzuje sie jak nasza scena
                              polityczna. A chyba wcale nie mamy na to ochoty, jedynie wzmacniamy nasze
                              wypowiedzi tylko po to aby postawic sie w opozycji do rozmowcy (badz postawic
                              rozmówce w opozycji do nas). Oglaszam zawieszenie broni (hmmm. albo raczej je
                              proponuje).

                              Zgadzam sie z opiniami, ze wyjazd z druga polowa stanowi wyzwanie (w koncu
                              wymaga od partnera by dla nas poswiecil swoje zycie w kraju) ale jest ono jak
                              najbardziej do pokonania (mam kumpla, ktory tak wyjechal ze swoja dziewczyna-
                              auxi, aktualnie juz malzonka, i jakos nie ma problemu). Mam wiec nadzieje, ze
                              moja dziewczyna tez ze mna wyjedzie (albo do mnie dolaczy) i sie wszystko ulozy.

                              Co do gotowania to ja bardzo lubie gotowac (mimo, ze to ja mam pracowac w
                              instytucjach). no ale moja dziewczyna tez swietnie gotuje (nikogo nie chce
                              dyskryminowac a jedynie stwierdzam fakt). W kazdym razie, jak juz bede w
                              Brukselce to zaprosze was na duuuzy obiadek z dobrym winkiem i browarkami :)

                              Jestem pewien, ze na Kaukazie tez faceci czasem gotuja :) i nie ma w tym nic
                              zlego. Dlatego radujmy sie i skoczmy na jakis obiadek :) To zawsze poprawia
                              humorek i lagodzi konflikty

                              Pozdrawiam i smacznego

                              Epsotek
                              • Gość: Mirek Ja nie mam dużo czasu na wylewne mysli IP: *.bphpbk.pl 08.03.05, 15:10
                                Wiec powiem krótko, że jak widzę gó.. to go po prostu obchodzę, a nie
                                komentuję jak bardzo śmierdzi.
                                Sorki za ten wtręt, ale chciałem tylko pomóc.

                                AHA, SERDECZNE ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH PAŃ.

                                P.S. Jak czytam niektóre przykre i kąśliwe wypowiedzi pod adresem laureatów, to
                                tak jakbym był na innym forum : BELGIA-POLSKA, gdzie o pracownikach Instytucji
                                mówi się per EPSY..
                                To zadziwiające jak trudno o zwyklą ludzką życzliwość..
                              • Gość: tukaukaz Re: Interwencja IP: 217.14.96.* 08.03.05, 15:11
                                Pozazdroscic zdolnosci mediacyjnych ;-)
                                Ok. Jednostronnie oglaszam rozejm, przynajmniej dlatego, ze zglodnialem ;-).

                                Milego wieczoru
                            • Gość: tukaukaz Re: nie wolno gotować :( IP: 217.14.96.* 08.03.05, 15:04
                              Zwyczaje przez Ciebie opisane mozna spotkac najczesciej na polskim podworku bez
                              koniecznosci zapuszczania sie na Kaukaz.Tutaj panuja inne zwyczaje, niektore
                              zle a inne dobre. Np. sady w tych okolicach ulgowo traktuja mezow ktorzy zabili
                              swoja zone za zdrade. Taki to jest dopiero prawdziwy facet ;-).
                              Ale jezeli chodzi o ogolne stosunki wzajemne facetow i kobiet na Kaukazie to
                              mysle ze tutaj obydwu plciom tradycyjny podzial pracy jak najbardziej
                              odpowiada. Tak a propos, dzisiaj z okazji dnia kobiet tutaj jest czerwona
                              kartka w kalendarzu. Z tej okazji kobiety wychodza z siebie aby usczesliwic
                              swych facetow bo dopiero wtedy same osiagna szczyt szczescia ;-).
                              Wg. mojej definicji, jedzenie dla prawdziwego faceta nie ma jakiegos wiekszego
                              znaczenia bez wzgledu na to, kto je przygotowal.
            • asiunia.lux Re: Jak z PGRu 07.03.05, 18:33
              epsotek napisał:

              > Nie wiem czy kolega tukaukaz chcial byc nieuprzejmy

              ja tam nie widze w jego wypowiedzi zadnej nieuprzejmosci czy czegos podobnego.
              Nie wiem co Ci sie nie spodobalo.
              • Gość: tomi Re: Jak z PGRu IP: 194.154.219.* 07.03.05, 18:45
                A co moze sekretarki sa gorsze czy jak???

                Ja co prawda nie jestem, ale wiecie - szacunek trzeba miec dla wszystkich. Nie
                rozumiem twojej ironii Asiu_lux :)
                • asiunia.lux Re: Jak z PGRu 07.03.05, 19:02
                  Gość portalu: tomi napisał(a):

                  > Nie
                  > rozumiem twojej ironii Asiu_lux :)

                  Nie rozumiesz ironi bo jej wcale nie ma!!!
                  Ale jak nie kumasz mojego postu to Ci wytlumacze: sekretarki wcale nie sa
                  gorsze czy lepsze, nie wiem skad taki wniosek jesli chodzi o moja wypowiedz.
                  W przypadku sekretarek ma to moze sens wysylanie dziesiatek czy setek
                  kandydator gdzie sie tylko da, bo ich praca wszedzie polega mniej wiecej na tym
                  samym, natomiast w przypadku np. audytorow to juz trzeba sie zastanowic (jak to
                  trafnie tukaukaz zauwazyl) gdzie by sie nadawalo najlepiej i gdzie ma sens
                  lobbowanie. Ot, tyle!
                  pzdr i mam nadzieje, ze mi nie "dokopiesz" nastepnym razem we Foyer:))
                  • Gość: tomi Re: Jak z PGRu IP: 194.154.219.* 07.03.05, 19:06
                    Asia, sluchaj:
                    1. wywnioskowalem tak bo piszac o sekretarkach ze roba to i tamto odnioslas sie
                    do tego z brakiem szacunku. Powiem ci tak, w kazdej firmie w jakiej bylem
                    sekretarki byly zwykle bardziej kompetentne od niejednego "wielkiego" prawnika.
                    W EIB to nawet sa jeszcze bardziej madre, bo wszystko jest w ladnym porzadku.

                    2. a czy ja ci dokopalem we "Foyer"??? Bo z tego co piszesz to wynika ze tak a
                    nie mialem takiego zamiaru.
                    • asiunia.lux Re: Jak z PGRu 07.03.05, 19:18
                      Gość portalu: tomi napisał(a):

                      > Asia, sluchaj:
                      > 1. wywnioskowalem tak bo piszac o sekretarkach ze roba to i tamto odnioslas
                      sie
                      >
                      > do tego z brakiem szacunku. Powiem ci tak, w kazdej firmie w jakiej bylem
                      > sekretarki byly zwykle bardziej kompetentne od niejednego "wielkiego"
                      prawnika.
                      >
                      > W EIB to nawet sa jeszcze bardziej madre, bo wszystko jest w ladnym porzadku.

                      w to ze sekretarki sa NIERAZ bardziej kompetentne od tej czy tamtej osoby to
                      nie watpie wcale. A z tym brakiem szycunku to byl tylko taki Twoj, zupelnie
                      BLEDNY wniosek. Ja tam szanuje kazdego, Ciebie rowniez:))


                      > 2. a czy ja ci dokopalem we "Foyer"???

                      oczywiscie, ze nie bo nie miales powodu, ale pomyslalam , ze po mojej
                      dosyc "szorstkiej" odpowiedzi skierowanej pod Twoj adres, ze tak zrobicz
                      nastepnym razem. Ale to bylo tylko takie bardzo ironiczne, jesli nie
                      zauwazyles:)

                      chyba wszystko teraz jasne co?
                      pzdr
                      • Gość: tomi Re: Jak z PGRu IP: 194.154.219.* 07.03.05, 19:31
                        12 godzina w pracy mnie OTEPIA.

                        Zatem SPADAM DO DOMU :)

                        PA!
                        • asiunia.lux Re: Jak z PGRu 07.03.05, 19:35
                          ale wiem, ze TEPY nie jestes...hihi..
                          zatem milego wieczioru:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja