Dodaj do ulubionych

Pytania...wazne...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:14
Mam zamiar wyjechać do UK jednak poważnie sie nad tym zastanawiam, znalazłem
ostatnio firme pośrednicząca w znalezieniu pracy jednak wg.ich bilansów
niewiele możne zarobić(www.pracawanglii.com/)jest na tej stronie
zestawienie wydatków i zarobków.Dobijają mnie niektóre rzeczy mianowicie:
1) po przyjezdzie rejestracja obowiązkowa w Homeoffice (300zł)!!!
2) Podatek od zarobków (wraz z ubezp) 23%!!!
3) Koszty zakwaterwania wg.tej Firmy 280funtów/m-c 1700zł!!!!
4) Aby jechać trzeba miec przy sobie conajmiej 250 funtów (1500zł!!)
5) No i do tego trzeba wliczyc troche kasy na podróż
To według moich wyliczeń standardowo przy 4.85-5 funtow na godz (160godz)/m-c
przez pierwszy miesiąc wychodze na minusie(koszty wyjezdu,utrzymania,podatku
od zarobku,i mieszkania) a w drugim zarabiam grosze..dopiero w trzecim
zarobie z 800zł::::(
I tu nasuwa sie pytanie??
1)jakiego zwotu podatku moge liczyc po przyjeździe do kraju??czy moze to być
całkowita suma??
2)jak jest z tym Homeoffice??
3)Czy to sie wogóle oplaca??
Obserwuj wątek
    • Gość: Arekman Re: Pytania...wazne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:18
      poradzcie mi jakąś alternatywe...jak i gdzie znalesc normalną prace za normalne
      pieniadze i w miare tanie lokum tak aby dalo sie wyciagnac z 2-3tyś/m-c...

      z góry thx
    • Gość: ??? Re: Pytania...wazne... IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.05.05, 17:02
      3 miesiace - niezle. Ja dopiero po roku wyszedlem na plus.

      Pierwszy blad jaki robisz to przeliczanie na zlotowki. Tu zarabiasz tu wydajesz.
      Jezeli zarabiasz w Polsce £5/h (czyli 30zl/h) to oczywiscie nie masz po co
      przyjezdzac, ale jezeli nie...

      ad 1. O jakim zwrocie podatkow mowisz? Raczej powinienes sie pytac ile musisz w
      Polsce doplacic. Patrz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=115&w=23481445
      ad 2. HomeOffice chce wiedziec ile osob przyjechalo, dlatego chca tej
      rejestracji - bedziesz musial przebolec, ze 1,5 dnia pracy bedziesz na nich
      pracowal. Sa wolni i wkurzajacy, ale jezeli nie chcesz problemow, to warto to z
      nimi zalatwic raz i o tym zapomniec.
      ad 3. Nie dla wszystkich. To jest ryzyko. Mi sie to oplacilo ze wzgledow
      finansowych i profesjonalnych.
      • Gość: Auriane Re: Pytania...wazne... IP: *.server.ntli.net 06.05.05, 21:48
        To niezle jestes zdolny, jak po roku dopiero wyszedles na plus. Oczywiscie
        zdolny do wydawania pieniedzy
        • Gość: asda Re: Pytania...wazne... IP: *.server.ntli.net 06.05.05, 21:55
          Auriane w koncu niektorzy przyjezdzaja tutaj zyc jak ludzie a nie jesc fasolke
          piec razy dziennie iwracac do polski szpanowac. jestem tu ponad trzy lata i
          jakos nie narzekam na nadmiar pieniadzy na koncie bo... wydaje ja na to na co
          mam ochote. w kocu po to sa pieniadze. zeby je wydawac. :)
          • Gość: ??? Re: Pytania...wazne... IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.05.05, 22:29
            Dokladnie. Dzieki asda. Przyjechalem tu mieszkac. Przez cztery lata, ktore tu
            jestem, zwiedzilem calkiem niezly kawalek UK. I w sumie teraz to czesciej
            Anglicy pytaja sie mnie jak zaplanowac wyjazd do Snowdonii, czy co warto
            zobaczyc np. w York-u, niz ja ich.

            Po roku wyszedlem na swoje, bo ... moj dzial byl likwidowany i dostalem
            redundancy - od tej pory nie mialem juz zadnych problemow finansowych :-)

            • Gość: asda Re: Pytania...wazne... IP: *.server.ntli.net 07.05.05, 00:55
              nareszcie ktos normalny :) my do tej pory trzymalismy sie poludniowego i
              wschodniego wybrzeza, choc zaliczylismy severn bridges i isle of wight i pare
              innych miejsc i to nie koniec oczywiscie
              • Gość: ??? Re: Pytania...wazne... IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.05.05, 11:31
                Mam nadzieje, ze jeszcze pare osob sie znajdzie ;-)

                Pzynajminej wiem kogo pytac, jak bede mial pytania co zobaczyc na poludniu,
                oczywiscie jak nie masz nic przeciwko.

                Pozdrawiam
                • Gość: asda Re: Pytania...wazne... IP: *.server.ntli.net 07.05.05, 15:26
                  nie mam, mieszkasz w londynie?
                  • Gość: ??? Re: Pytania...wazne... IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.05.05, 21:45
                    Wlasnie sie przenosze sie do Londynu i jestem na etapie poszukiwania pokoju.
                    • Gość: miki Re: Pytania...wazne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:15
                      no no po czterech latach bytnosci w UK ciagle na pokoju

                      miki:)
                      • Gość: ??? Re: Pytania...wazne... IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.05.05, 22:21
                        Oj miki, co za brak wiary. To bedzie moj pierwszy "pokoj" w angielskiej
                        "karierze", ale placic hipoteki i wynajmowac mieszkania za 1000 GBP jednoczesnie
                        nie zamierzam ;-)
                        • Gość: asda Re: Pytania...wazne... IP: *.server.ntli.net 07.05.05, 22:34
                          miki co zlego w wynajmowaniu pokoju????co za roznica czy wynajmiesz pokoj, czy
                          mieszkanie ze znajomymi? wyjdzie na jedno. ja od trzech lat wynajmuje pokoje i
                          jestem zadowolony , bo wlasciwie po co mi mieszkanie??? wychodze z domu kolo 8-
                          9 am (zalezy o ktorej sie obudze). jade zobaczyc co sie dzieje w pracy 9 czasem
                          popracuje troche0, wracam do domu kolo 5-6 pm, wykapie sie , przebiore i
                          ide/jade do znajomych,kina, centrum, pubu itd. wracam roznie, wykapie sie,
                          jakis interenet, tv czy dvd, gazety, ksiazki i grzecznie spac. gotowac nie
                          lubie (poza tym po cos ktos wymyslil knajpy) wiec kuchnia mi potrzebna o tyle o
                          ile. lokatorzy sa ok, mieszkam, gdzie mieszkam ponad rok a widzialem ich
                          wszystkich razem liczac ze trzydziesci razy. na szczescie nie sa to polacy
                          (oprocz mnie trzy osoby- portugalia, wegry i jamajka), nie ma problemow klotni
                          i takich tam. zamiast mieszkania mam calkiem niezle auto, sprzet audio video i
                          komputer, mnostwo ksiazek itd itp. wiec wlasciwie po co mi mieszkanie ze
                          wszystkimi problemami????
                          • Gość: miki Re: Pytania...wazne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:43
                            ok kazdy ma swoj sposob na zycie i swoje cele w zyciu

                            miki:)
                      • Gość: miki Re: Pytania...wazne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:28
                        w zasadzie to twoja prywatna sprawa

                        miki:)
          • Gość: Auriane Re: Pytania...wazne... IP: *.server.ntli.net 08.05.05, 01:39
            I ja dokladnie tak samo jak ty- nie oszczedzam, ale to nie znaczy, ze mam na
            koncie puchy! Oczywiscie zalezy ile kto zarabia, ale istnieje jeszcze cos
            pomiedzy fasolka a kawiorem, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka