Dodaj do ulubionych

Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze mną?

IP: *.localdomain / 213.25.181.* 16.05.05, 11:38
Moja żona dostała pracę w Komisji. Jest silnie umotywowana, oznacza dla mnie
to wyjazd do Belgii. Jakie mam możliwości pracy w Belgii. Z tego, co wiem,
będę miał pozwolenie w związku z tym na pracę. Teraz myślę o pracy jako
pracownik tymczasowy.
Proszę o rady!!! Please... Tylko nie typu - szukaj innej żony... Pozdrowienia
Marcin
Obserwuj wątek
    • Gość: Damian Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 16.05.05, 11:59
      Witaj, ja mam sytuację niemal analogiczną, z tym, że nie żona, ale narzeczona
      dostała pracę... Też szukam porady?
    • Gość: Flip Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: 213.227.72.* 16.05.05, 12:15
      tu jest bardzo dlugi watek na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=19684974
    • Gość: Sofi Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.241.81.adsl.skynet.be 16.05.05, 20:32
      Nie wiem, z jakiej kategorii jest Twoja zona, ale mysle ze nie ma zupelnie czym
      sie martwic.
      Ja mam dokladnie taki sam uklad. Pracuje w bxl od 3 miesiecy, moj maz za jakis
      czas bedzie szukal pracy na "normalnym" rynku pracy, ale nie podchodzi do tego
      ambicjonalnie i swiat sie nie zawali, jesli np. przez po, roku czy rok zrobi
      sobie przerwe (tym bardziej ze w Polsce pracowal dosyc intensywnie).
      Rynku pracy w Bxl jeszcze nie znam, ale mysle ze jesli chodzi o miedzynardowe
      korporacje co potrzebna jest znajomosc EN i FR przynajmniej, zeby miec szanse
      dostania pracy.
      Jesli chodzi o pozwolenie na prace - tak, malzonkowie urzednikow europejskich
      potrzebuja pozwolenie na prace kat. C, ale tylko do 1 maja 2006, a poniewaz to
      juz tylko niecaly rok, to moze rzeczywiscie wykorzystac go na szkolenia jezykow
      i poznawanie rynku pracy.

      Tyle z mojej strony :)
      • Gość: Marcin Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 10:51
        Sofi - no twoje odpowiedzi sobie wydrukuję dla otuchy... i odwagi...
    • Gość: Zenek Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 01:33
      Jeżeli dobrze zakręcicie się wokół tych z Białegostoku to załatwią wam jakąś
      pracę bez pozwolenia, tylko nie wybrzydzajcie ;)
      Taki fitness club, za który jeszcze płacą ;)
      • Gość: anbxl Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.241.81.adsl.skynet.be 17.05.05, 08:52
        Jestes zlosliwy,a jezeli chodzi o prace w Belgii na normalnym rynku-to nie chce
        was straszyc,ale jest bardzo ciezko nawet w miedzynarodowych korporacjach,bo tu
        czesto nie patrzy sie na doswiadczenie tylko wiek
        • Gość: Marcin Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 09:55
          No nieźle, w każdym bądź razie jadę z moją ukochaną...
          • Gość: agibxl Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: 193.178.209.* 17.05.05, 10:13
            czesc, ja jestem w podobnej sytuacji i musze powiedziec, ze nei jest zbyt
            ciekawie. Tzn ja mam prace a moj narzeczony szuka pracy. Generalnie, wszelkie
            ogloszenia pracy z Bxl wymagaja znajomosc FR/NL, sama znajmosc EN nie
            wystarcza. Mowie o ogloszeniach publicznie dostepnych , w gazetach, w biurach
            posrednictwa itp. Na pewno sa gdzies ukryte prace, ktore nie wymagaja takiej
            znajomosci ale nie wiem jak je znalezc.

          • Gość: Sofi Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.cec.eu.int 17.05.05, 10:16
            Im mlodszy tym lepszy czy im starszy tym lepszy ?
            Sorry moze zadaje naiwne pytania, ale w Polsce sekretarka po 35. juz pracy nie
            znajdzie, bo za "stara", natomiast ambitny mlodszy menedzer powinien: miec 10
            lat dowiadczenia zawodowego, ponizej 30 lat, znac co najmniej 2 jezyki (mimo iz
            w pracy i tak bedzie uzywac tylko angielskiego), nie miec rodziny i miec duzo
            czasu dla korporacji.
            Stad moje pytanie.
            Czy oni sa tak do przodu czy tak do tylu :)?
            Na szczescie moj maz i tak nie bedzie szukac w korporacjach tylko jako
            freelence, ale chetnie sie czegos dowiem o realiach rynku pracy:)
            • Gość: anbxl Re: Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 17.05.05, 10:34
              Masz racje,ze jedziesz z zona,bo co to za rodzina na odleglosc-to moje zdanie,a
              pensja swobodnie pozwala na twoje utrzymanie sie przy zonie,douczenie sie np
              jezykow,a czemu nie zrobienie dodatkowego fac???Troche orientuje sie w
              tutejszym rynku pracy-tutaj jest bardzo ciezko o prace gdyz jest spore
              bezrobocie-moze nie uwierzycie,ale w bxl wynosi ok 17 procent,we Flandrii
              ponizej 10.Od kilku lat nawet informatycy i ludzie dobrze wyksztalceni zasilili
              szeregi bezrobotnych,gdyz podobny zbyt wiele jest tu ludzi
              wyksztalconych,natomiast poszukiwani sa kierowcy,robotnicy,technicy w
              fabrykach...Tak w okolicach BXL fr/nl i ang to podstawa,ale przy odrobinie
              szansy-zawsze jest SZANSA pomimo tych wszystkich udogodnien i znizek dla
              bezrobotnych-co stawia Polakow w jakis sposob na dalszej pozycji-tutaj podatki
              dla pracodawcow sa bardzo wysokie,a zatrudniajac np absolwenta lub bezrobotnego
              z planu activa jest z nich zwolniony do 12-18 miesiecy,a potem zmienia
              pracownika gdyz nie ma zadnych klauzul.Ale jak to mowia chciec to moc-zycze
              powodzenia
              • Gość: zona Re: Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 10:42
                a co wiecie o samozatrudnieniu? na przyklad zorganizowaniu malej pracowni z
                ramami artystycznymi, renowacja ram stylowych, daloby rade cos rozkrecic?
              • jorn Ludzie! Co wy się tego NL tak boicie? 19.05.05, 14:54
                Jestem w takiej samej sytuacji (moja żona rozpoczyna pracę w KE w lipcu).
                Jestem zdecydowany podążyć za nią, tyle, że kilka miesięcy później. W
                ogłoszeniach o pracę, które znalazłem w internecie rzeczywiście wymagają zwykle
                znajomości obu lokalnych języków. Jako, że fr znam całkiem nieźle (tylko ta
                znajomość trochę zardzewiała, ale to kwestia przypomnienia) rozpocząłem naukę
                nl. TO JEST ŁATWY JĘZYK! Po 10 godzinach nauki potrafię czytać ichniejsze
                brukowce - dowiedziałem się właśnie, że trzydzieści parę lat temu król chciał
                się rozwieść z królową, a wyszło to teraz, bo jego nieślubna córka wypaplała to
                francuskiej telewizji ;o). Właśnie zabieram się za poważne gazety, tylko nie
                mam porządnego słownika i utknąłem na artykule nt. walki rządu holenderskiego z
                zanieczyszczeniem powietrza, bo za cholerę nie mogę się dowiedzieć, co to
                znaczy "wijken".

                Pozdrawiam
                • jan.kulczyk Re: Ludzie! Co wy się tego NL tak boicie? 25.05.05, 01:32
                  Wijken to dzielnice bądź okręgi (districts).

                  Patrząc na twój nick myślałem, że jesteś co najmniej pół-Holendrem (jeśli nie całym, hehehe)
                  • jorn Re: Ludzie! Co wy się tego NL tak boicie? 25.05.05, 18:55
                    He he,

                    Dzięki, też się w końcu zorientowałem, że w tym pokręconym zdaniu 'wijken' to
                    nie czasownik (oznaczający 'ustąpić z drogi' czy coś takiego, co jakoś nie
                    chciało pasować do kontekstu), tylko liczba mnoga od 'de wijk'.

                    A geneza mojego nicka jest nieco pokręcona: od czasu do czasu grywam w RPG i
                    musiałem wymyślić jakieś personalia dla mojej postaci. Złapałem mapę Szwecji i
                    zacząłem przyglądać się nazwom miejscowości - jakaś mieścina nazywa się Jorn.
                    Jakiś czas później grałem z komputerową grę RPG (juz nie pamiętam, jaką) i tym
                    razem postać, która otrzymała zaszczytne imię Jorna miała zadania głównie
                    lecznicze, więc miała otrzymać nazwisko 'van der Arzt' (od 'Arzt' -
                    niem. 'lekarz', a te niderlandzkie przedrostki jakoś mi pasowały). Jednakże
                    nacisnąłem 'enter', a dopiero potem zorientowałem się, że ostatnie litery się
                    nie zmieściły i tak powstał Jorn van der Ar - stwierdziłem, że też pięknie ;oP

                    Pozdrawiam
                • Gość: Jan van der Veerde Re: Ludzie! Co wy się tego NL tak boicie? IP: 80.72.40.* 25.05.05, 03:07
                  "Wijk" pochodzi od sredniowiecznego "wies" a zrodloslow dokladnie taki jak
                  angielskiego "wich" np/ Greenwich
            • Gość: Marcin Re: Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 10:42
              Wiem, że nie będzie łatwo, ale będę próbował, chociażby jako pracownik czasowy.
              W trakcie będę się dokształcał. Martwi mnie tylko, czy moja ukochana będzię na
              tyle cierpliwa i wyrozumiała. Żadna atrakcja utrzymywać faceta przez jakiś
              czas...
              • Gość: anbxl Re: Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 17.05.05, 11:04
                Jestes starej daty-takich jak ty jest setki a moze nawet tysiace.Co do firm
                na wlasny rachunek-ja kiedys taka prowadzilam-agencje au pair,a obecnie webs
                designe www.websnet.be i robie to jako complementaire bo inaczej pewnie
                podatki zjadlyby mnie,a tak wpada zawsze pare odatkowych euro i nie jest zle.
                • Gość: Marcin Re: Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 11:15
                  Kochani, ewakuacja, moja malżonka szpera w forum...
                  • Gość: Marcin Re: Nie kumam anbxl, to znaczy ? IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 11:55
                    Możemy wracać do tematu, żonie się spodobało... Jest większą optymistką ode
                    mnie i nie daje mi wyboru...
    • Gość: mihau Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.chello.pl 17.05.05, 11:59
      No to będziemy się spotykać na piwie:)
      • Gość: Marcin Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 12:07
        Bratnia dusza...:)
      • Gość: Marcin Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 12:10
        Rzecz jasna, jeśli mi da na piwo...
        • Gość: mihau Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.chello.pl 17.05.05, 12:15
          słuszna uwaga. Ja mam jeszcze jakieś "zaskórniaki". A może podbierać z reszty z
          zakupów ?.
          Wcześniej miałem nadzieję, że sklepy zamykają o 18 więc bym się przydał, ale
          temat odpadł.Ludność napływowa nie szanuje świąt i innych okazji więc 24h na
          dobę działają.
          A może au-pair dla dorosłych żon epsów ?
          • Gość: Marcin Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 12:27
            EEEEEEEEEE, kocham moją kobitkę, nie wchodzi w grę...
            • Gość: Narzeczona Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.chello.pl 17.05.05, 12:34
              Myślę, że nie będzie tak źle. Ja na razie zostawiam narzeczonego w Polsce, a
              sama zamierzam zrobić rekonesans w Luxie. Kiedy już trochę się rozejrzę i
              przekonam, jak się tam mieszka i pracuje, postanowimy razem, co dalej. A poza
              tym, to zaczynam 1.VI, o potem wracam dopiero na swój ślub :-( Fajnie, że Wy
              jedziecie razem.
              • Gość: Sil Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 17.05.05, 12:43
                My z mężem postanowiliśmy zrobić tak samo: najpierw samotny rekonensans w Bxl,
                a potem podjęcie ostatecznej decyzji, kto do kogo przyjeżdża i gdzie osiadamy
                na dłużej:).
              • blanka25 Re:do narzeczona 21.05.05, 12:25
                jesli chodzi o lux, to wiem co nieco, jestem tu z moim chlopakiem i od kilku m-
                cy szukam pracy, na razie nie jest zbyt latwo glownie przez te pozwolenia na
                prace ale ofert jest bardzo duzo i bardzo male bezrobocie, glownie poszukuja
                ludzi od finansow (ksiegowi,audytorzy), po okresie przejsciowym nie powinno byc
                problemow ze znalezieniem zajecia, ja nie znam fr i potrzebuje pozw na prace a
                i tak bylam na paru rozmowach i zostalam zakwalifikowana do dalszych etapow
                powodzenia :)
            • Gość: mihau Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.chello.pl 17.05.05, 12:44
              No cóż, ja też kocham, więc muszę poszukać wyrobników :) Ale w zarządzie możesz
              zasiadać :) ? Departament odbioru jakościowego pozostawimy innym :), ale co
              przeszkadza nadzorować ? Chociaż , nie..., bo jak ktoś zachoruje i dobro firmy
              będzie wymagało...?
              No dobra wymyślę coś innego.

              Można jescze pomyśleć o "posadzie" "chlora parkingowego".Tam jest cholerny
              problem z miejscami do parkowania-to może być złota żyła :)
              -"Un euro pour securite"- i do końca dnia będziemy mieli lepszą dniówkę niż
              epsy, a i dowolny czas pracy :)i piwa można się napić w robocie na
              słoneczku :), ha ha ha.
              • Gość: Marcin Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 17.05.05, 12:51
                Nie wiem, na ile to możliwe, ale możnaby było spróbować pracy na lotniskach
                (przy odprawach jako obsługa) lub w hipermarketach...
                • Gość: anbxl Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.243.81.adsl.skynet.be 17.05.05, 18:24
                  Tak na Zaventem i dookola sporo pracy-interimy czesto poszukuja
                  do.........rozladowywania samolotow dhl w nocy,ale to chyba nie dla was,a wiec
                  glowy do gory-bedzie oki-jeszcze raz nie wy pierwsi i nie ostatni.O prace tu
                  ciezko,ale pozytywne podejscie do problemu to juz krok do przodu.Ciekawa jestem
                  czy wasze zony-narzeczone tez mysla tak pesymistycznie jak wy?????????Bez obaw
                  przyjezdzajcie,a wszystko samo z czasem ulozy sie
                  • Gość: Kolega Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurokratek IP: 80.72.40.* 18.05.05, 12:35
                    Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurokratek !!!!!
                    Juz oczami wyobrazni widze stroen www.KME.be ;-)
                    • Gość: zona Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:37
                      mysle ze to dobry pomysl, zapisze do was meza :)
                      • Gość: agibxl Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: 193.178.209.* 18.05.05, 14:05
                        tak to jest jak sie temat robi zbyt zartobliwy i swobodny, i mi sie teraz
                        przypomnial taki film Full Monty.......nie pamietam polskiego tytulu....gdzie
                        panowie bezrobotni rozkrecili niezly biznes.....
                        • Gość: kolega Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: 80.72.40.* 18.05.05, 21:33
                          To bylo "Golo i Wesolo" ale ja na pewno nie bede sie rozbieral !!!!!!
                          • Gość: Marcin Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: *.localdomain / 213.25.181.* 19.05.05, 08:38
                            No tak, rozbiórka do golasa odpada... Ale Koło Mężów Eurokratek i strona
                            internetowa... Czemu nie...
                            • Gość: Tito Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: 5.6.2D* / *.europarl.eu.int 19.05.05, 11:10
                              Z tego co pamietam w tym filmie tez wszyscy na poczatku mowili "Nigdy sie nie
                              rozbiore!" :)
                              • Gość: Marcin Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: *.localdomain / 213.25.181.* 19.05.05, 11:45
                                Nigdy nie mów nigdy...
                              • Gość: mihau Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: *.164-4-62.powered-by.skynet.be 21.05.05, 22:29
                                Brawo Tito, faktycznie tak było i jak dobrze pamiętam jednym z wymaganych
                                elementów była umiejętność tańca. Ale jak to bywa z wymaganiami w przypadku
                                osobnika o pseudonimie "Horse" inne walory przeważyły.

                                Co do "Koła... " pora myśleć o miejscu spotkań :)
                                • Gość: Marcin Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: *.localdomain / 213.25.181.* 23.05.05, 11:16
                                  Zgadzam się Panami w 100%...
                                  Wspólne siły, energia zdwojona i życie staje się prostsze...
                                  • Gość: nauf Re: Panowie stworzmy Kolo Mezow / Chlopakow Eurok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 23:31
                                    Tak A mottem Tego kola moze byc "You will never walk alone..." Wlasnie Dudek
                                    obronil strzal Szewczenki. ;)
    • Gość: Damian Re: Kochani żona dostała pracę w Komisji, a co ze IP: *.localdomain / 213.25.181.* 20.05.05, 11:30
      Marcin, chyba Cię szczęście opuściło, nikt nie pisze, temat się wyczerpał?
    • dhasiak Szczere kondolencje Stary 20.05.05, 13:55
      Nie wiem jak Ci pomoc, na prawde nie wiem.
      • Gość: aga Re: Szczere kondolencje Stary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.05, 14:18
        ja mysle ze nie bedzie zle, meza zabieram.
        • epsoelka ! 20.05.05, 14:27
          Będzie dobrze. Musi. Myślę, że będzie to nowy etap zapewne niełatwy, ale
          ciekawy. Chyba warto spróbować. Zresztą we dwoje raźniej, czyż nie?
          Ela
        • Gość: Marcin Re: Szczere kondolencje Stary IP: *.localdomain / 213.25.181.* 20.05.05, 14:54
          Szcześciarzem jest twój mąż. Ale czy nie boi się on twojej dominacji...
          • Gość: aga Re: Szczere kondolencje Stary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.05, 15:54
            Moj sie nie boi, poza tym wie ze wiele jego obecnosc mi ulatwi i nawet mysli ze
            bez niego to bym sie w tej calej brukseli zgubila w czym niestety po czesci ma
            racje.;)Podaj namiar na priva to zorganizujemy jakies spotkanie na obczyznie.
            • Gość: Marcin Re: Szczere kondolencje Stary IP: *.localdomain / 213.25.181.* 23.05.05, 11:17
              ok, mój e-mail: ndamiano@poczta.fm
          • dhasiak Wy dziewczyny tego nigdy nie zrozumiecie 20.05.05, 15:59
            Czlowiek (mezczyzna) walczy przez cale swoje zycie o uznanie (Hegel) co Marks
            przerobil na zaspokojenie potrzeb materialnych -byt (chyba majac na mysli
            kobiety) i swiat w to uwierzyl. Przez status lub warunki materialne da sie
            wytlumaczyc wszystko co ma spoleczne a nawet indywidualistyczne korzenie np:
            slabsze wyniki w nauce, zangazowanie religijne, sluchanie takiej a nie innej
            muzyki, ba nawet wybor kierunku studiow.
            Ja nazywam to feminizacja historii.
            Stary Hegel jednak mowil, nie byt ale swiadomosc, uznanie ksztaltuje historie,
            dla nich poswiecimy najwiecej. Np: dla uznania wyzszosci wlasnego narodu
            jestesmy w stanie isc na wojne, zabijac i samemu sie poswiecic. Kobiety pewnie
            wola interpretacje marksowska, ktora dla kazdej wojny podaje jakies
            uwarukowania materialne, gdyz innych nie rozumieja.

            Wczesniej walczylismy o wielkie rzeczy, wolnosc, przeciw gruzlicy, z zaborcami,
            ciemierzcami klasowymi itp, a teraz co? Walczyc cale zycie o domek 100 m2 pod
            miastem? Tyle i jeszcze pare morg to mial kazdy chlop i to sie wcale nie
            wysilajac.
            Nie ma co, podcieto nam skrzydla. A tu jeszcze to.

            Marcin trzymaj sie, i nie daj sie stlamsic przez okolicznosci.



            • Gość: adm 250m2 IP: *.cec.eu.int 20.05.05, 16:33
              i z fontanna
              • Gość: Tak Re: 250m2 IP: *.iFiber.telenet-ops.be 20.05.05, 16:44
                No wlasnie Dulszczyzna.

                Nie przypadkowo Dulski byl facetem a Dulska baba.

                Marcin czytaj klasykow i ucz sie.

                Dulski to typowy stlamszony idealista.
              • Gość: paw_dady Re: 250m2 IP: *.4-136-217.adsl.skynet.be 21.05.05, 02:26
                coz w Belgii fontanna to prawdziwa perwersja
                • Gość: adm Re: 250m2 IP: *.68.220.253.brutele.be 21.05.05, 17:59
                  basen to perwersja, chyba ze kryty (pracujemy nad tym) a fontanna jest ok
                  a ty paw, ty liosc wzbudasz, tylko i wylacznie, powiedz jak ci pomoc? bo ja
                  dobra jestem, to wszyscy wiedza, i ludzkie przypadki mnie wzruszaja......
                  • Gość: paw_dady Re: 250m2 IP: *.7-136-217.adsl.skynet.be 21.05.05, 18:34
                    checsz pomoc a jestes prawniczka? cos sie tu nie zgadza ;P

                    PS basenik wiekszy niz 9m2? ;o)
                • repairman Re: 250m2 21.05.05, 21:39
                  heh , perwersja , jak to ladnie ujete :)

                  • paw_dady Re: 250m2 21.05.05, 23:44
                    coz popatrz na srednia opadow i ich rozlozenie w ciagu roku. fontanna moze
                    wskazywac na ukierunkowanie 'niszowe'
                    • repairman Re: 250m2 21.05.05, 23:48
                      to fakt , choc bym polemizowal z tym troche , jak to sie mowi zalezy z ktorej
                      strony wiatr zwieje i z jaka sila :)
                      • repairman Re: 250m2 21.05.05, 23:50
                        PS . no i czas wymienic acc w keyb; bo widze ze ladnie literki ucina lub
                        przestawia
                        • Gość: Marcin Re: 250m2 IP: *.localdomain / 213.25.181.* 23.05.05, 11:21
                          Koniec docinek, aby się schłodzić wystarczy szklanka zimnej wody bądź piwa...
                          • repairman Re: 250m2 23.05.05, 11:25
                            Ale to dopiero po pracy ( piwo ) , a mi tu jeszcze klime demontuja...........
                            • Gość: paw_dady Re: 250m2 IP: *.139-200-80.adsl.skynet.be 23.05.05, 22:56
                              a klima potrzeban do serverow czy piwa? ee do piwa ;)
                              • repairman Re: 250m2 23.05.05, 23:07
                                I ciagle zawsze gdziesz w zdanaich pojawia sie temat piwa , tylko smaka
                                robia ;)


                                Heh :) , dobrze by bylo , u mnie nie ma degustatorow piwa takowych a klima
                                potrzebna dla technikow ;( . Ehh mam nadzieje ze do konca czerwca tak niebedzie
                                grzalo , bo jak nie to przytargam swoja :D

                                • eurokratka Dla otuchy dla tych co jada w ciemno. 24.05.05, 09:23
                                  Wszyscy mezowie i zony zatrudnionych.
                                  Tak dla otuchy podam wam moj przyklad.
                                  Przeyjechalam tu z mezem. Nie znalam nikogo.
                                  Oferte pracy dostalam 3 miesiace pozniej i zarobki wieksze od meza.

                                  Glowa do gory!
                                  Pozdrawiam.
                                  • Gość: Tomasz Re: Dla otuchy dla tych co jada w ciemno. IP: *.kpwig.gov.pl 24.05.05, 11:28
                                    ale gdzie dostalas? w instytucjach Unii czy w sektorze prywatnym?
                                    • eurokratka Re: Dla otuchy dla tych co jada w ciemno. 24.05.05, 13:42
                                      W instytucjach - administrator.
                                      • Gość: Sofi I to ma nas zdziwic ? IP: *.cec.eu.int 24.05.05, 13:48
                                        W instytucjach nietrudno dostac wiecej niz w sektorze prywatnym, szczegolnie
                                        jesli mowimy o "net".

                                        Moze podaj nam case odwrotny: przyjechal maz na A*5; a zona po 3 miesiacach
                                        znalazla prace w sektorze prywatnym za wiecej niz 4.5 k na reke. Ciekawa jestem
                                        co ty na to ?
                                        • repairman Re: I to ma nas zdziwic ? 24.05.05, 13:57
                                          Hmm 4.5k na reke , czyli pracodawce kosztuje ten pracownik jakies 10k, no to to
                                          juz musialo by byc stanowisko dyrektorskie , bo np programista w IT srednia
                                          max to 5k i samochod sluzbowy :)

                                          • repairman Re: I to ma nas zdziwic ? 24.05.05, 14:01
                                            Ehh , chyba sie przekfalifikuje :D

                                          • bud8 Pracujesz w branzy IT? 24.05.05, 14:23
                                            • Gość: Sofi Te, interesowna :) W dyrektorska posadke IP: *.cec.eu.int 24.05.05, 14:26
                                              celujesz ?
                                            • repairman Re: Pracujesz w branzy IT? 24.05.05, 14:36
                                              Nie , a szkoda moze by byly "wieksze pieniazki ", pracuje w sektorze :
                                              Telecommunication Servicing ukierunkowany na GSM/DCS/PCN jak i pochodne od GSM
                                        • eurokratka Re: I to ma nas zdziwic ? 24.05.05, 14:01
                                          A dlaczego mialoby by cie to dziwic?
                                          Napisalam ten "case" zeby ludziom dodac optymizmu a nie po to zeby kogokolwiek
                                          zadziwiac.
                                          Za krotko tu jestem zeby wszystkie "case" znac ale z tego co wiem rozne rzeczy
                                          sie zdarzaja.
                                          • repairman Re: I to ma nas zdziwic ? 24.05.05, 14:03
                                            Wiem , wiem doskonale ,jestem tu juz od 98 roku , i nie takie "dziwy" bylo
                                            slychac i widac ............

                                            Moze , wkoncu dzisiaj znajde troche czasu i pojde na te spotkanie w sprawie
                                            nowej pracy ............

                                            Stressssssss :(

                                            • eurokratka Re: I to ma nas zdziwic ? 24.05.05, 14:36
                                              Chyba chodzilo o to zeby ludzi pocieszyc.
                                              W takich sytuacjach to najwaznioejsze jest wierzyc w siebie i duzo ciezkiej
                                              pracy i dazenia do celu.
                                              I nigdy nie sluchac sie tych co zawsze narzekaja jak to jest zle.
                                              To taka moja skromna rada.
                                              • Gość: Sofi Wlasnie sie uprzejmie podzielilysmy z kolezanka IP: *.cec.eu.int 24.05.05, 14:44
                                                uwaga, ze jakby nasze "drugie polowki" dostaly prace w Komisji na permanent job
                                                (a rozumiem ze o taki tu chodzilo), a my bylybysmy tymi drugimi polowkami,
                                                ktore co prawda sa na liscie rezerwowej, ale nadal w trakcie rektrutacji, to
                                                oczywiscie ze bysmy spakowaly manatki i ruszyly do Bxl, bo stad ten job latwiej
                                                znalezc niz z Polski.
                                                Wiec nie wiem, jaki ma to zwiazek z dodawanie otuchy, gdyz wiadomo ze jak
                                                jestes na liscie rezerwowej to raczej ta prace znajdziesz, a z Bxl szuka sie
                                                jej szybciej niz w Polski.
                                                • eurokratka Re: Wlasnie sie uprzejmie podzielilysmy z kolezan 24.05.05, 14:57
                                                  Oj chyba mi sie juz albo mi albo Tobie Sofi watki myla bo ja juz nic z tego nie
                                                  rozumiem.
                                                  Jakis nowy temat chyba zaczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka