Dodaj do ulubionych

3 kategorie rodaków pracujących zagranicą

IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 13:03
1. Ciekawi świata studenci, którzy jeżdżą podczas przerw wakacyjnych trochę
popracować zagranicą i przy okazji liznąć trochę języka oraz dobrze się
zabawić.
2. Ludzie po studiach (czasami bez), którzy wolą zmywać gary itp. zagranicą
niż wykonywać trochę ambitniejszą pracę w kraju za mniejsze pieniądze. Są
zbyt słabi, żeby w kraju dostać DOBRĄ pracę. (pierwszy poziom frustracji)
3. Ludzie ciemni, niewykształceni, nierzadko z zerową znajomością języka,
zbyt głupi, żeby dostać w kraju pracę za godziwe wynagrodzenie, łudzący się,
że na Zachodzie/za oceanem się dorobią. Często na miejscu wpadają w łapy
nieuczciwych polaczków i dają im się wyleszczyć (Gazeta często opisuje takie
przypadki). (drugi poziom frustracji, najgorsza hołota, wstyd się do nich
przyznać zagranicą)

Może chcecie uzupełnić/rozszerzyć "taksonomię" mego autorstwa?
Obserwuj wątek
    • Gość: BW Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:21
      Zgadzam sie z Toba. Ja naleze do tej 2 kategorii :) Tylko z jednym malym
      dopowiedzeniem: pochodze z malego miasteczka gdzie bezrobocie wynosi okolo 30
      %, w tym roku skonczylem ekonomie na uniwerku i po co mam jechac np. do Wawy
      200 km i tam robic za 800 zl, skoro jest mozliwosc wypadu do Anglii i pracowac
      za 6000 zl! 5 wrzesien - moj dzien debiutu na obczyznie zbliza sie :D
      • Gość: jolka Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.lns3-c7.dsl.pol.co.uk 26.10.05, 20:32
        jest i 4 kategoria - ludzie po studiach i z doswiadczeniem w Polsce pracujacy w
        londynskim City, - do ktorej z przyjemnoscia naleze
      • Gość: Monika Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.ny325.east.verizon.net 28.10.05, 15:41
        Zapomniales o ludziach wyksztalconych, ktorych a granica sie powodzi i nie
        koniecznie musza "zmywac gary od rana do nocy". Ja nie mialam wlasciwie
        prolemow ze znalezieniem dobrej pracy. Kwestia jest biegla znajomosc jezykow,
        troche inicjatywy i swiadomosc, ze nie jest sie gorszym od obcokrajowcow i ma
        sie cos do zaoferowania.
    • robaczek19 Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 24.08.05, 13:21
      Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
      zadziw ich swoją głupotą.
      • Gość: zywiolak Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:17
        Hahhhaa swietne rofl XD
    • Gość: obywatel Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: 84.203.163.* 24.08.05, 13:22
      > 2. Ludzie po studiach (czasami bez), którzy wolą zmywać gary itp. zagranicą
      > niż wykonywać trochę ambitniejszą pracę w kraju za mniejsze pieniądze. Są
      > zbyt słabi, żeby w kraju dostać DOBRĄ pracę. (pierwszy poziom frustracji)

      Moze inaczej: ktorzy wola zmywac gary za place 8-10 razy wieksza (nawet przy
      wiekszych kosztach utrzymania niz w Polsce) niz otrzymaliby w Polsce za
      prace "trochę ambitniejszą" i za to bardzo stresujaca...

      Ktorzy chca zyc w normalnym kraju - bez stresow...
      Albo ktorzy chca w 2-3 lata zarobic na mieszkanie - na co nie mieliby szans w
      Polsce. Itp, itd.

      Jak widzisz - nie wszystko jest czarno-biale. Jest jeszcze masa odcieni
      szarosci...

      Piotr Slotwinski
      www.obywatel.blog.onet.pl <-
      • Gość: kolega Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.tomaszow.mm.pl 08.12.05, 07:18
        Szkoda mi was ,zachowujecie sie jak zwykle polaczki ,niczym nie rozniace sie od
        tych oszustow.Pomyslcie ze to sa ludzie ktorzy wyjechali zarobic na utrzymanie
        rodziny ,dzieci,na studia lub inne cele.Wy z tego robicie sobie klimat dzielic
        ludzi na kategorie,zalosne. Samodestrukcyjny narod .
    • Gość: nico Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: 193.129.161.* 24.08.05, 13:52
      4)elita,kategoria tych,ktorzy maja wyksztalcenie i znaja jezyki i pracuja za
      granica za porzadne pieniadze.Ci,ktorzy juz maja dosc polskego burdelu.
      Niestety takie zero jak Ty sie do nich nie zalicza:)
      • madort Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 24.08.05, 14:07
        Zgadzam się z punktem 1, i 2, i 3... i z twoim 4 też. Nie mogę tylko jednego
        zrozumieć. Na podstawie czego wnioskujesz, że obieżyświat to zero?
        • Gość: nico Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: 193.129.161.* 24.08.05, 14:10
          bo czemu maja sluzyc takie opinie?
          mnie to wkurza,bo pracuje za granica za dobre pieniadze,znam jezyki,
          jestemstypendium,doswiadczenie zawodowe,bla,bla,bla i jego gadki sa dla mnie
          nie do przyjecia.Praca w Polsce?Dobra praca:)?
          To juz nawet nie jest smieszne.
          • joakna Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 26.08.05, 10:16
            W Polsce jest bagno po studiach szukalam pracy przez 1.5 roku. Zdecydowalam
            wkoncu ze wyjade do Angli, gdzie spedzilam 2 lata. Zgadzam sie z kategoria 3
            grup rodakow a ja nalezalam do tej 2. Nigdy nie chcialam jechac za granice i
            serwowac piwo za barem ale tylko taka prace tam znalazlam a dodam, ze do Angli
            wyjechalam w czasach kiedy full time legalna prace bylo ciezko dostac.
            Teraz sie to zmienilo i powiem szczerze ze zaluje ze wrocilam do kraju.
            2 lata bujalam sie bez pracy albo dostawalam oferty pracy za 800PLN.
            Teraz jestem w Bratyslawie. Pracuje legalnie w zawodzie. Rozwijam sie zawodowo
            choc nie zarabiam kokosow. W Polsce o takiej pracy moglabym tylko pomarzyc
        • formaprzetrwalnikowa Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 24.08.05, 14:29
          zgadzam sie z punktem 1, 2, 3, 4 oraz z niezrozumieniem szybkiej i -moim
          zdaniem bezpodstawnej-oceny obiezyswiata.
          zawsze ciekawie poczytac, jak nas, juz pracujacych za granica widza ci, ktorzy
          zostali w kraju lub ci, ktorzy tez za granica.
    • Gość: waleczneserce Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:22
      Dodałbym jeszcze jedną grupę - DESPERACI - ludzie którzy nie mają nic do
      stracenia, oraz nic ich w Polsce nie trzyma. Chcą uciec od problemów, długów
      itp (trzeci stopień frustracji)
    • bob75rob1 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 24.08.05, 15:29
      Dodam jeszcze jedną kategorię 5 bądź 6; pracowałam w Polsce 10 lat (mam 30
      lat); w przyszłym roku otwieram z partnerem tawernę wraz z kilkoma sklepami na
      Krecie; podoba nam się tamtejszy klimat, sposób życia, chcemy zaryzkować, bo
      inwestujemy w to dość poważną kwotę. Jesli nie wyjdzie może się okazać, że
      jestesmy goli i weseli, mimo to chcemy spróbować. Nie wiem jak nazwać tę
      kategorię "z motyką na Księżyc"?
      • kierunek_zachod Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 25.08.05, 22:40
        > otwieram z partnerem tawernę wraz z kilkoma sklepami na
        > Krecie; podoba nam się tamtejszy klimat, sposób życia, chcemy zaryzkować, bo
        > inwestujemy w to dość poważną kwotę. Jesli nie wyjdzie może się okazać, że
        > jestesmy goli i weseli, mimo to chcemy spróbować. Nie wiem jak nazwać tę
        > kategorię "z motyką na Księżyc"?

        Klimat jak z Greka Zorby. Miejsce tez sie w zasadzie zgadza ;-)

        Powodzenia !!
      • joakna Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 26.08.05, 10:24
        Nie to sie nazywa brac zycie za rogi. Do odwaznych swiat nalezy
        POWODZENIA
    • Gość: obieżyświat do nico IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 17:58
      Gość portalu: nico napisał(a):
      > Praca w Polsce?Dobra praca:)?
      > To juz nawet nie jest smieszne.

      A dla mnie zerem (a przynajmniej frajerem) jest człowiek, który nie potrafi
      znaleźć w Polsce DOBREJ pracy:)
      Oczywiście zgadzam się, że istnieje jeszcze kategoria ludzi wykształconych,
      którzy pracują zagranicą w swoim zawodzie - zapomniałem jej uwzględnić w mojej
      klasyfikacji.
      • Gość: nico Re: do nico IP: 193.129.161.* 24.08.05, 18:00
        nie ma to nie szukam,chyba ze ktos zalatwi tak jak Tobie.pozdrawiam,nico.
        ponadto placa 800 zl to dno dla mnie.trzeba sie szanowac.
        • Gość: obieżyświat Re: do nico IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 18:25
          Gość portalu: nico napisał(a):
          > nie ma to nie szukam,chyba ze ktos zalatwi tak jak Tobie.pozdrawiam,nico.
          > ponadto placa 800 zl to dno dla mnie.trzeba sie szanowac.

          Za takie pieniądze zgodzi się pracować jedynie idiota. Ale za np. 8000 zł to
          już da się żyć, i to całkiem nieźle, a wierz mi, że tyle można tu zarobić,
          jeżeli się jest specjalistą w jakiejś wąskiej dziedzinie.
          • Gość: nico Re: do nico IP: 193.129.161.* 24.08.05, 18:30
            bla,bla,bla.
            nie jestes na poziomie do dyskusji.
            • Gość: obieżyświat Re: do nico IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 19:04
              Zżera cię frustracja, bo nie umiałeś znaleźć dobrze płatnej pracy w Polsce?
              Widocznie byłeś zbyt słaby. A te 8000 to naprawdę nie jest szczyt możliwości
              specjalisty o wysokich kwalifikacjach.
              • sajjitarius Re: do nico 24.08.05, 19:56
                Gość portalu: obieżyświat napisał(a):

                > Zżera cię frustracja, bo nie umiałeś znaleźć dobrze płatnej pracy w Polsce?
                > Widocznie byłeś zbyt słaby. A te 8000 to naprawdę nie jest szczyt możliwości
                > specjalisty o wysokich kwalifikacjach.

                Czlowieku o czym Ty w ogole piszesz ? To Ty jeste niestety frustratem, ile masz
                lat ? 20-26 ? Zlapales prace za 8000 zlotych i myslisz ze jestes kims ?
                Moze wielu specjalistow o wysokich kwalifikacjach wyjechalo z Polski nie
                dlatego, ze nie mogli znalezc pracy za 8000 zl miesiecznie czy 10000 zlotych
                miesiecznie, ale dlatego, ze w Anglii czy Stanach znalezli dokladnie taka sama
                prace za 75000 - 80000 zlotych miesiecznie ?
          • Gość: Ralph Re: do nico IP: *.server.ntli.net 24.08.05, 22:14
            Ale bzdury piszeż, że ręce opadają. Znam naprawdę niesamowitych magików, którzy
            zupełnie niewiele zarabiają. Same umiejętności (nawet z najwyższej półki) nie
            wystarczą.
            Sam w Polsce byłem wysokiej klasy specjalistą w bardzo wąskiej i nietypowej
            dziedzinie, praktycznie nie miałem konkurencji, jeździłem do klientów po całej
            Polsce, ale wcale kokosów nie zrobiłem. Wszystko rozbija się o to, że albo
            ludzie nie mają pieniędzy na fachowca, albo mają, ale sknerzą i nie chcą
            uczciwie zapłacić, kombinują, oszukują, a w dużych firmach popierają
            siostrzeńców dyrektora, którzy wszystko pochrzanią, ale mi nie pozwolą się zbliżyć.
            Nie wystarczy być fachowcem, trzeba jeszcze:
            a) umieć się sprzedać
            b) mieć szczęście
            c) najważniejsze: mieć znajomości
            • kierunek_zachod Re: do Ralpha 25.08.05, 23:02
              > Sam w Polsce byłem wysokiej klasy specjalistą w bardzo wąskiej i nietypowej
              > dziedzinie, praktycznie nie miałem konkurencji

              Zgadza sie to co piszesz. Ludzie nie maja kasy, wiec oszczedzaja jak moga i na
              czym moga - to tak jak kupic tanszy i nieskuteczny lek zamiast drozszego, ktory
              naprawde pomoze. En mas jest jeszcze jeden problem : ogolny brak kapitalu. W PL
              w wielu dziedzinach nie ma rynku na specjalistyczne uslugi, a skoro popyt jest
              bliski zeru, to mozesz byc bogiem w swojej dzialce, a i tak nikt Ci za to nie
              zaplaci. Nie dosc, ze sie nie rozwijasz jako specjalista, to jeszcze musisz
              sporo zawalczyc, zeby przezyc "do pierwszego".

              I po co to, jesli "za miedza" (czy za oceanem, wszystko jedno) mozna miec
              pasjonujaca robote za wiecej niz godziwe pieniadze, a przy tym bezstresowe
              zycie (czego w PLu za zadna kase nie uswiadczysz)
          • kierunek_zachod > Ale za np. 8000 zł [...] 25.08.05, 22:52
            Bullshit.

            Wyjezdzajac z PL mialam duzo wiecej niz te Twoje 8k net, so what ? Co z tego,
            ze mozna za to niezle zyc w Polanezji, jak na kazdym kroku szlag Cie trafia
            widzac na co ida Twoje (niemale notabene) podatki. Mam to gdzies, i ciesze sie,
            ze moge pracowac w swoim zawodzie, i placic (rownie spore) podatki na rzecz
            innego panstwa, ktore traktuje mnie jak obywatela, a nie jak ciemnego chlopa
            panszczyznianego.

            And God save the Queen
          • Gość: ksw Re: do nico IP: *.pl / *.pronets.pl 17.01.06, 22:36
            Jak się jest "specjalistą w wąskiej dziedzinie" to na zachodzie można zarobić
            80000 zł he he a nie jekies marne 8000 zł!! Tyle to zarabia "tam" sprzątaczka,
            ale jak się nie ma jaj aby się ruszyć i coś osiągnąć to już inna sprawa. A z
            pensją 8000 zł zostają tylko nieudacznicy którzy dostali prace w Polsce po
            znajomosci, którzy są kompletnymi zerami bo poza "kloszem" nie wiele by z nich
            zostało!! Ty jesteś "Obieżywiocha", bo niewiele widziałeś świata, no chyba, że
            byłeś w NRD czy CCCP łosiu..... PS-żyj sobie spokojnie pod kloszem Tatusia w
            tym "kraju ogromnych możliwości".. A swoją drogą to jakim specem ty jesteś co??
            Moze "informatykiem po liceum zawodowym"???
      • werrka Re: do nico 21.11.05, 22:51
        Gość portalu: obieżyświat napisał(a):> A dla mnie zerem (a przynajmniej frajerem) jest człowiek, który nie potrafi
        > znaleźć w Polsce DOBREJ pracy:)
        > Oczywiście zgadzam się, że istnieje jeszcze kategoria ludzi wykształconych,
        > którzy pracują zagranicą w swoim zawodzie - zapomniałem jej uwzględnić w mojej
        > klasyfikacji.
        Dawno równie większego idiotyzmu nie czytałam:((( Tak rozglądam się po swoim otoczeniu i co widzę... młodych po maturze, którze wyjechali przed wejściem POlski do Unii do legalnej pracy:), zostali, teraz studiują i pracują ileś tam godzinek na tydzień i potrafią się za to utrzymać i jeszcze zwiedzić kawał świata. No ale nie będę ukrywać, że noclegi mają u swoich koleżanek i kolegów z całego świata, których poznali i w pracy i na studiach zagranicznych. Przyjeżdżają do POlski raz na rok, potem raz na dwa lata i są po takim pobycie w ciężkiej depresji bo widzą, że pieniądze które tam im doskonale wystarczają tu rozchodzą się jak woda. Uczucia jakie mają to P R Z E R A Z E N I E. Pewnie następny zjazd będzie dopiero za trzy lata.
        Starsi często z 25 letnim stażem pracy też wyjechali bo upokarzające dla nich było, gdy oferowano im prace poniżej 2000 zł i jeszcze sugerowano, że tak naprawdę to wolą młodych. Wyjechali bo mieli szacunek dla samych siebie. W Polsce szukali odpowiedniej pracy od 3-8 miesięcy i nic, gdy zaczęli szukać pracy zagranicą to znajdowali ją po 2 miesiącach (jedna osoba), 3-5 miesięcy reszta i to nie ruszając tyłka z Polski. Owszem część pracuję na niższych stanowiskach to fakt, ktoś był specjalistą a teraz musi zaczyna od starszego referenta ( tak mniej więcej to się przekłada na nasze stanowiska). I co z tego? Część wogóle pracuje w czymś nowym. W tej chwili wyjeżdżają następne osoby, a dlaczego? A no dlatego, że w POlsce sprzedając 1 sztuką towaru X stają się Vat-owcami z całymi szykanami podatkowymi. A np. w UK dopiero gdy na sprzedaży tego samego towaru przekroczą kwotę 60.000 funtów. W związku z tym i z tym, że się cenią i nie chcą być ekonomicznymi niewolnikami, wolą to samo robić w UK.
        Jaka to kategoria ludzi? napewno idealnie odwrotna do obieżyświata, którego nick to doskonałe przeciwieństwo jego poglądów, które są rozpaczliwie zaściankowe.
    • Gość: Thea Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.arcor-ip.net 24.08.05, 19:39
      sadze ze do pracy za granica zmusza portfel i puste konto zadne szufladkowanie
      ludzi. Bez potrzeby zaden by nie zostawial rodziny i wyjezdzal w wielu wypadkach
      do ponizajacej pracy. Wiadomo oplacalny kurs Euro kusi. Tu byl w ubieglym roku
      wielki blad zrobiony. Sadze ze nowa dziesiatka za wczesnie zostala wcielona w
      europejska wspölnote. Nowa dziesiatka powinna byc podprowadzona do poziomu
      Zachodu a potem powinna przystapic do Unii wraz ze zmiana waluty. Wtedy takie
      przyklady jak Wlochy nie mialy by miejsca i nie byloby takiego nielusznego
      szufladkowania ludzi. Nie wiecie o czym tu piszecie.
    • sajjitarius Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 24.08.05, 19:47
      Uzupelniac Twoje wypociny ? Po co ? Doprawdy jest cos autentycznie chorego u
      Polakow, ze caly czas musza szufladkowac, klasyfikowac, wymyslac taksonomie, a
      wszystko to po to by samemu przekonac sie co do tego, ze w przeciwienstwie do
      wszystkich innych, ja postepuja najmadrzej ! Jakie to polskie, chrzescijanskie !
      I jakie to bezduszne ! Wiec bedzie taki wpatrywal sie w losy innych ludzi na
      obczyznie i analizowal, acha ten co prawda po studiach, ale chyba jakis
      nieudacznik, w Polsce nie przebil sie, to pracuje teraz fizycznie w Anglii, ten
      to w ogole bez zadnego wyksztalcenia, wierzy w gruszki na wierzbie, naiwny
      jakis, ten to tylko student, a to dobrze ten to ma u mnie plusa ze korzysta i
      jezdzi po swiecie...tylko dlaczego w tej Twojej taksonomii nie ma wyodrebnionej
      (duzej) grupy tych rodakow, ktorzy majac wyzsze wyksztalcenie, lub tylko
      srednie wyjechali z Polski nie dlatego zeby sie "dorabiac", kokosy zbijac,
      tylko zeby moc normalnie zyc...czy kierowca autobusu w Londynie ktory skonczyl
      tylko technikum, a po angielsku mowi tak sobie, ale wykonuje dobra robote z
      ktorej moze utrzymac swoja rodzine, co prawda bez zadnych luksusow ale i bez
      stresow tego typu, ze do pierwszego nie starczy na maslo do chleba, czy ktos
      taki to naiwniak ? Bo mysli ze sie dorobi ? A moze nie mysli ze sie dorobi i
      nie o to mu wcale chodzi ? A co z tymi (jak ja) ktorzy wyksztalcenie maja i z
      Polski wyjechali bo chcieli, bo sa ciekawi swiata, bo chca poznac inne kraje,
      jezyki, kultury, na pieniadzach im specjalnie nie zalezalo ani tam w kraju nad
      Wisla, ani tutaj nad Tamiza ? Cenia sobie spokoj, prywatnosc i to ze w tym
      kraju nikt im sie nie wtraca w zycie pryawtne, nich ich nie klasyfikuje, ujmuje
      w taksonomiczne systemy...nawet nie probuj odpowiadac na te pytania...na prawde
      nie musisz, nie interesuja mnie Twoje odpowiedzi...wystarczy ze potwierzdiles
      juz dlaczego wyjazd z domu wariatow w Polandii byl dla mnie najlepszym wyborem
      zyciowym...watpie czy ze swoim podejsciem taksonomicznym zrozumiesz...
      • Gość: Thea Re: Bravo Sajjitarius IP: *.arcor-ip.net 24.08.05, 20:10
        Dziekuje, za to co im napisales.
        Ja tez zaczynym powoli watpic w to ze w Polsce sa
        jeszcze normalni ludzie. Czy to im nie razi
        w oczy i nie kluje w uszy. Nie widza ci ludzie tego?
        Jestem szczesliwa mieszkajaca wiecej jak cwierc
        wieku poza granicami kraju.
      • Gość: Adam z USA Dobrze powiedziane, sajjitarius! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.08.05, 21:34
        Jestem lekarzem w USA od blisko 20 lat. Wyjechalem zaraz po studiach, bo nie
        chcialem spedzac zycia zawodowego w smierdzacych polskich szpitalach i slyszec,
        ze jestem lapowkarzem i konowalem. Nie chcialem tez spedzac zycia osobistego
        zyjac w 3-pokojowym mieszkaniu z tesciami, ani tym bardziej - zyjac w 2-
        pokojowym mieszkaniu z moimi rodzicami. Chociaz obie rodziny b. kocham i
        szanuje. Na koniec - nie chcialem spedzac zycia wsrod idiotow - takich jak ten
        co zalozyl ten watek i chcialby mnie odpowiednio w/g swojej chorej wyobrazni
        zaklasyfikowac. Czy to wystarczajace powody do wyjazdu, czy mam sie temu
        glabowi jeszcze doglebnmiej tlumaczyc?
        • Gość: obieżyświat Re: Dobrze powiedziane, sajjitarius! IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 23:12
          Gość portalu: Adam z USA napisał(a):
          > Jestem lekarzem w USA od blisko 20 lat. Wyjechalem zaraz po studiach, bo nie
          > chcialem spedzac zycia zawodowego w smierdzacych polskich szpitalach i
          slyszec,
          > ze jestem lapowkarzem i konowalem. Nie chcialem tez spedzac zycia osobistego
          > zyjac w 3-pokojowym mieszkaniu z tesciami, ani tym bardziej - zyjac w 2-
          > pokojowym mieszkaniu z moimi rodzicami. Chociaz obie rodziny b. kocham i
          > szanuje. Na koniec - nie chcialem spedzac zycia wsrod idiotow - takich jak
          ten
          > co zalozyl ten watek i chcialby mnie odpowiednio w/g swojej chorej wyobrazni
          > zaklasyfikowac. Czy to wystarczajace powody do wyjazdu, czy mam sie temu
          > glabowi jeszcze doglebnmiej tlumaczyc?

          Z tego, co napisałeś, wynika, że jesteś frajerem, który nie potrafił sobie
          znaleźć niszy w Polsce i utrzymać rodziny na odpowiednim poziomie.
          • Gość: Adan z USA Ja - frajerem, ale w USA... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.08.05, 00:54
            a ty frajerem, ktorego kopnieto w dupe w ambasadzie amerykanskiej, gdy staral
            sie o wize, zeby zostac takim frajerem jak ja...
          • Gość: fan barcy Re: Dobrze powiedziane, sajjitarius! IP: *.j.pppool.de 25.08.05, 13:51
            Hmm... zastanawia mnie czemu z uporem maniaka zakladasz, ze ten kto wyjechal z
            Polski jest frajerem?

            Twoja argumentacja jest nielogiczna, lagodnie mowiac.
            Przyjmujac Twoje zalozenie, ze emigracja z kraju w ktorym jest jakis - nawet
            minimalnie maly - odsetek dobrze platnych miejsc pracy jest idiotyzmem i
            frajerstwem, moglbym tez powiedziec, ze frajerami sa:
            - emigranci z Bialorusi
            - emigranci z Ukrainy
            - emigranci z Kazachstanu
            - itp. itd.
            Skoro sa frajerami, to znaczy ze frajerami nie sa Ci co tam zostaja... Ha, ha,
            naprawde myslisz ze na Bialorusi jest tak swietnie (idac tropem Twojego
            rozumowania, do takiego wniosku moznaby dojsc)?
            We wszystkich tych krajach znajda sie dobre posady, nie wszyscy tam jedza suchy
            chleb i cebule, niektorzy maja niezle zycie. Pytanie: co z tego?

            Kwestia motywow to inna bajka. Mozemy podyskutowac, jak najpierw dopracujesz
            swoja teze :-)

            Pzdr
            • Gość: janusz Re: Dobrze powiedziane, sajjitarius! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 18:35
              Może ty kolego dobrze bieżesz włape ze tak dobrze mówisz o tym co sie dzieje w
              Polsce przecież widzisz napewno i rozejżyj sie wkoło siebie jak inni żyją a jak
              ci tak dobrze to oddaj Mi pół swojej pensji Ja zarabiam troszke lepiej niz
              wszyscy i widze co sie dzieje w kraju i ŻYGAĆ MI SIE CHCE na to wszystko tych
              zmęczonych życiem ludzi i chce wyjechać .Widzisz że tu wszyscy boją sie o swoją
              robotę i dali by sobie dupe ogolić za 5 ziła . Twoje poglądy są fajne ale może
              wyjedziesz na Haitii i tam bedziesz wygłaszał swoje poglądy prorocze.Ja sie
              pisze na wyjazd w najbliższych miesiącach tylko szukam pracy w swoim zawodzie
              operatora lasera bo mnie to pasjonuje i chce pogłebiać swoją wiedze w tym
              temacie wiedząc że w innym kraju ktoś to doceni z możliwością awansu a nie jak
              tu być zaszeregowanym do jednej klatki i skakać jak małpiszon bez perspektyw na
              dalsze życie w tym BAGNIE.Pozdro
        • jasiubleep Re: Dobrze powiedziane, sajjitarius! 25.08.05, 16:52
          Przeczytalem pierwszy post i twoja odpowiedz i nie rozumiem o co ci chodzi.
          Obiezyswiat niczego nie komentowal tylko podal kilka przykladow proszac o
          uzupelnienie listy. To zupelnie normalne i oczywiste, ze imigrantow mozna
          pogrupowac; moze w 3 a moze w 578 kategorii. Skad u ciebie taki poziom agresji?
          Mnie w Polsce dziwilo doglebne przekonanie, ze wszyscy sa rowni. I zdziwienie,
          gdy ktos stwierdzil, ze lekarz powinien zarabiac 5 razy wiecej niz 'srednia
          krajowa'. A oto w UK (na przyklad) to normalne.
      • Gość: obieżyświat Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 23:10
        sajjitarius napisał:
        > Uzupelniac Twoje wypociny ? Po co ? Doprawdy jest cos autentycznie chorego u
        > Polakow, ze caly czas musza szufladkowac, klasyfikowac, wymyslac taksonomie,
        a
        > wszystko to po to by samemu przekonac sie co do tego, ze w przeciwienstwie do
        > wszystkich innych, ja postepuja najmadrzej ! Jakie to polskie,
        chrzescijanskie!
        > I jakie to bezduszne ! Wiec bedzie taki wpatrywal sie w losy innych ludzi na
        > obczyznie i analizowal, acha ten co prawda po studiach, ale chyba jakis
        > nieudacznik, w Polsce nie przebil sie, to pracuje teraz fizycznie w Anglii,
        ten
        > to w ogole bez zadnego wyksztalcenia, wierzy w gruszki na wierzbie, naiwny
        > jakis, ten to tylko student, a to dobrze ten to ma u mnie plusa ze korzysta i
        > jezdzi po swiecie...tylko dlaczego w tej Twojej taksonomii nie ma
        wyodrebnionej
        > (duzej) grupy tych rodakow, ktorzy majac wyzsze wyksztalcenie, lub tylko
        > srednie wyjechali z Polski nie dlatego zeby sie "dorabiac", kokosy zbijac,
        > tylko zeby moc normalnie zyc...

        Kat. 2:)
    • jarko19 Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 24.08.05, 21:23
      A jak sklasyfikujesz kogoś kto się sprawdził w Polsce, dostał dobrą prace o
      jakiej wielu innych marzy, a mimo wszystko zwalolnił się na swoje życzenie i
      równiez jedzie w nieznane... poznawać nowych ludzi, uczyć się języka, żyć w
      lepszej rzeczywistości???

      Co najmniej głupia ta Twoja klasyfikacja!
      • Gość: asda Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.server.ntli.net 24.08.05, 21:26
        to moze osobna klasyfikacja- ludzi, ktorzy nie wyjechali z polski.
        - powody rozne (praca, nauka, rodzina, brak pewnosci siebie, niechec do zmian,
        itp itd.
        osobna kategoria- obiezyswiat :)
        • kierunek_zachod Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 25.08.05, 23:12
          > to moze osobna klasyfikacja- ludzi, ktorzy nie wyjechali z polski.
          > - powody rozne (praca, nauka, rodzina, brak pewnosci siebie, niechec do zmian,

          ... albo : brak kwalifikacji, brak znajomosci jezykow obcych, chroniczna
          nieumiejetnosc radzenia sobie w zyciu, masochistyczne sklonnosci walczenia z
          problemami, ktore gdzie indziej problemami nie sa ... - zebraloby sie tego
          troche.

          I pisze tak nie dlatego, ze sie nie identyfikuje z Polska - natomiast
          zdecydowanie nie identyfikuje sie z "polactwem", albo so-called przez
          niektorych "Polanezja"
        • Gość: Specjalista Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.pl / *.pronets.pl 17.01.06, 22:55
          Ja dostaje na ręke 2300 ziła i jak wspominam cos o wyjeżdzie na kontrakt mojej
          rodzinie to jest typowa polska gadka:Po co ryzykować , nie poradzisz sobie,
          masz 2300 zł a to dużo ( inni mają gorzej), szanuj pracodawcę, czyli
          upraszczając ( umrzyj tu a przedtem zdziadziej do końca). Mam kuzyna kierownika
          salonu Chryslera, rocznie spylają ponad 100 sztuk raczej drogich aut. Jest
          kawalerem lubi samochody a pomimo ze zyje skromnie to nie żałuje kasy na
          chobby, stać go na 10-cio letniego Stratusa..... No comments..
      • Gość: obieżyświat Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 23:13
        jarko19 napisał:
        > A jak sklasyfikujesz kogoś kto się sprawdził w Polsce, dostał dobrą prace o
        > jakiej wielu innych marzy, a mimo wszystko zwalolnił się na swoje życzenie i
        > równiez jedzie w nieznane... poznawać nowych ludzi, uczyć się języka

        Ci ludzie są OK. (kat. 4)
    • Gość: obieżyświat Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 23:17
      Gwoli wyjaśnienia: jak najbardziej popieram jeżdżenie po świecie (także w
      celach zarobkowych), sam nie siedzę całe życie w Polsce, ale nie ukrywam, że
      śmieszą mnie trochę ludzie, którzy jadą zagranicę po to, by dać się wycyckać
      rodakom (sporo o tym pisała ostatnio Gazeta) albo dają się poniżać jakiemuś
      kasztanowi w knajpie. Wiem, wredny ze mnie typ:)
    • twgalant Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 25.08.05, 01:53
      mała poprawka
      1/pracownicy
      2/samozatrudnieni
      3/przedsiebiorcy
      4/inwestorzy
      do tego dochodza czynniki typu wykształcenie ,inteligencja ,wrodzona, nabyta ,
      samoocena, wiek itp
      co do autorstwa kolego to najpierw przedstaw sie a najlepej to poczekamy jak
      skończysz ustawowy wiek "młodzież" i zobaczymy jak zrewidujesz swoja taksonomie
      1/ zgadzam sie prawdopodobnie jesteś w tej grupie masz niezły sponsoring
      2/ bzdura tu rządzi czysta ekonomia dla mnie sport extremalny utrzymac rodzne
      za 800 zł/mies zycze powodznia poza tym kto słyszał o dobrej pracy jakies
      komunistyczne naleciałości w tym wypadku twoje pobory stanowisko jest
      uzaleznione nie od ciebie - łaska pańska na pstrym koniu jeździ
      3/ja takich ludzi nazywam odważnymi jechac na zielono decydowac sie na rozłake
      z rodzina a że niektórym zle sie powiedzie i to z reguły za sprawa rodaków to
      smutne (szkoda ze nie bierzemy w tym wypadku przykładu od Żydów albo Romów)

      jeszcze duzo nauki przed nami
    • Gość: zibi a ty jestes 4 kategoria masz prace IP: 212.244.168.* 25.08.05, 10:03
      bo w kraju ostatnio sie polepszyło.pracy w bród specjalnie dla ciebie
    • Gość: nico Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: 193.129.161.* 25.08.05, 11:41
      Ciesza mnie te ostatnie madre glosy w ostatnich wypowiedziach.Utozsamiam sie z
      nimi.
      Pozdrawiam,nico.
    • Gość: Wrrrrr Rozsz.kat IP: *.icpnet.pl 25.08.05, 13:24
      kat 4 - Polacy mieszkajacy wyzyskujacy ww kategoria acz nie sklasyfikowana
      kat 5 - Polacy udajacy ze nie sa Polakami - bo tak im na obczyznie dobrze
      kat 6 - najgorsza- geniusze tacy jak ty wysmiewajaca odwage innych gotowych
      podjac ryzyko by zoyc prace i jakos zyc a ze przy garach ? Coz - ponoc zana
      praca ni hanbi.
      A wstydzic to sie trzeba takich jak ty ktorzyzadzieraja nosa i lza na swoich!
      • Gość: karola Re: Rozsz.kat IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.05, 15:05
        czytam czytam i coraz bardziej sie przekonuje, ze moja decyzja o opuszczeniu
        pieknej ojczyzny byla sluszna.... Polacy potrafia tylko sie porownywac,
        klasyfikowac i z zawisci topic w lyzce wody... Co Cie inni tak bardzo obchodze,
        skad Ty mozesz wiedziec jakie motywy nimi kierowaly?
        Mierzi mnie ten duszacy klimacik, zero wolnosci i indywidualnosci, spieprzajcie
        stamtad jesli tylko macie taka mozliwosc. Ja pieniadze zarobione w Warszawie na
        menedzerskim stanowisku inwestuje w nauke tutaj. I chocby mi przyszlo fizycznie
        pracowac, czego nie wykluczam gdy kasa sie skonczy, nigdy do tego Ciemnogrodu
        nie wroce!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Thea do Karoli Re: Rozsz.kat IP: *.arcor-ip.net 25.08.05, 22:14
          Karola, masz racje, inwestuj w nauke tu masz lepsza przyszlosc, jak
          zaintegrujesz sie bedziesz zyc w zyczliwszym otoczeniu.
          Do Polski wracac po co do tego towarzystwa do tego jak napisalas Ciemnogrodu?

          Tam powstal naprawde Ciemnogröd. Czlowiek nie chce tego powiedziec oficjalnie
          ale kiedys trzeba to wypowiedziec w calym znaczeniu tego slowa.
          Jeszcze do niedawna odwiedzalam Polske, od pewnego czasu chec mi odeszla i nie
          jade z przyjemnoscia. Ograniczam do minimum!!! A jak wracam z Polski, mam w
          glowie czyste spustoszenie, spustoszenie od wiecznego niezadowolenia, jeczenia,
          zawisci, nienawisci, niezyczliwosci, agresji, klötliwosci, przemadrzalosci,
          cwaniactwa, chciwosci tam by cie ze wszystkiego niektörzy ograbili itd.
          Dziwne ze tubylcy tego w Polsce nie widza? To razi w uszy, to kole w oczy co sie
          w Polsce widzi i slyszy.

          • Gość: wrw do Thei Re: Rozsz.kat IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 26.08.05, 03:58
            Piszez:
            "Dziwne ze tubylcy tego w Polsce nie widza? To razi w uszy, to kole w oczy co
            sie w Polsce widzi i slyszy."

            To wcale nie jest dziwne. To jest polska NORMALNOSC z czym niby maja Polacy
            sobie ta krajowa rzeczywistosc porownywac? z serialami w TV? z opowiesciami
            kacykow partyjnych?
            Oczywiscie dla Ciebie i kazdego, kto jakis czas spedzil za granica mowiac
            jezykiem tej "zagranicy", pracujac tam legalnie i za godziwe pieniadze,
            czytajac tamtejsza prase i interesujac sie zyciem tambylcow roznica jest
            oczywista. A im dluzej Cie w Polsce nie bylo tym wyrazniejsza. co w tym
            dziwnego?
            pozdr.

    • jasiubleep Zapomniales o mojej zonie. 25.08.05, 16:32
      Moja malzonka (NIE ma na imie Zofia) pracuje charytatywnie, bo tak sie
      szczesliwie sklada, ze spokojnie sam rodzine utrzymuje. To chyba 5ta kategoria,
      czyli 'pracujacy z nudow'?
      • Gość: nico Re: Zapomniales o mojej zonie. IP: 193.129.161.* 25.08.05, 16:59
        Obiezyswiat jest wcieleniem tej calej 'polskosci'wlasnie.
        Emigracja byla dobrym pomyslem.
    • Gość: kachna Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.kalisz.mm.pl 25.08.05, 21:31
      Rozszerze twoja wypowiedz o jeszcze jedna kategorie : ludzi, ktorzy chca
      wytknac nos poza swoje misto/wies/kraj, chca zmienic klimaty na troche dluzej
      niz obiezyswiat pracujacy troche tu troche tam. A z drugiej strony spojrzmy na
      to tak, ze emigracja jest rzecza naturalna i dozwolona.
      Przeciez nie tylko Polacy emigruja-Australijczycy, N.Zelandczycy przyjezdzaja
      do UK. Brytyjczycy uciekaja do Australii i nikt w tym nie widzi zadnego
      problemu. Polakom niedawno dano mozliwosc wyboru-wiec dokonuja takich wyborow a
      czy to jest dla nich dobre czy nie to kazdy sie przekona na wlasnej skorze.
    • madort KATEGORIA NAJCZĘSTSZA - ODWAŻNI INACZEJ 26.08.05, 08:15
      Obieżyświat napisał w swoim pierwszym poście - "Może chcecie
      uzupełnić/rozszerzyć 'taksonomię' mego autorstwa?" czyli z polskiego na
      nasze "zapraszam do dyskusji". Nie upierał się, że ma monopol na prawdę, że
      wymieniona przez niego lista jest zamknięta. Usłyszał za to, że jest zerem,
      głupkiem, frajerem itd. Co niektórzy chyba zapomnieli, że to jest FORUM a nie
      RING. Dotyczy to zarówno bokserów ("frajerze, idioto...") jak i kibiców
      ("brawo, dobrze mu dowaliłeś, dołóż mu jeszcze..."). Będąc anonimowi możemy
      mówić rzeczy, których nigdy byśmy nie powiedzieli przedstawiając się z imienia
      i nazwiska. Bardzo łatwo jest opluwać i kibicować opluwającym, będąc
      nierozpoznawalnym. Wystarczy tylko szybko przebierać paluszkami po klawiaturze.
      Mamy więć jeszcze jedna kategorię, bardzo szeroką - ODWAŻNYCH INACZEJ.
    • Gość: zona Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.malnet.pl 26.08.05, 09:16
      Mozna tez pracowac w uk w swoim zawodzie z uznanym dyplomem za pieniadze ok 10-
      20 razy wieksze niz placa w Polsce. Wykonywac prace w warunkach lepszych niz w
      Polsce. Miec wiekszy szacunek pacjenow na obczyznie niz w naszym pieknym kraju.
      Pisze o lekarzach ktorzy wyjezdzaja. Takiej opcji chyba twoje kategorie nie
      zawieraly.
    • Gość: Pavs Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.08.05, 13:50
      Bez przesady kolego, masz racje ale ale tylko w 3/4 lub mniej bo jest wcale
      spora grupa ludzi ktorzy pracuja w swoich zawodach, ja osobiscie tez, dostaja
      normalne pieniadze i jakos nie maja sie czego wstydzic hmmm dziwny jest ten
      swiat...
    • thores Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 26.08.05, 15:35
      Ile glow tyle opini.
      To nie sztuka wozic sie w mercedesie,tak i nie sztuka wyjechac za granice gary
      zmywac lub na szmacie zasuwac.
      Tu sie nie ma nad czym zastanawiac.Naistotniejszym faktem jest praca za granica
      w fachu swoim ! to jest klasa!

    • Gość: aska Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.mnc.pl 26.08.05, 15:57
      krotkowzrocznosc radze leczyc.
    • Gość: jupi Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.cable.ubr02.perr.blueyonder.co.uk 27.08.05, 00:14
      nie moge sie zaliczyc do zadnej kategorii....prawie mimo ze myslalam o kazdej
      pracy.
      pracuje w swoim wlasnym wyuczonym zawodzie od prawie dwoch miesiecy ( studia
      skonczylam w ubieglym roku w lipcu), moze mam szczescie a moze po prostu
      odrobine silnej woli...nauki jezyka( uczylam sie niemieckiego ponad 10 lat,
      angileskiego 2 lata, w tym 4 miesiace w anglii)
      trzeba chciec, probowac, wszedzie potrzebuja pracownikow, niekoniecznie z tzw
      bardzo dobra znajomoscia jezyka jak sie wszystkim przyjezdzajacym wydaje...
      jestem tego zywym przykladem
      szczescia i powodzenia wszystkim:-))
    • Gość: żywiołak Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 13:28
      Obiezyświat:
      [..]"A dla mnie zerem (a przynajmniej frajerem) jest człowiek, który nie potrafi
      znaleźć w Polsce DOBREJ pracy:)
      Oczywiście zgadzam się, że istnieje jeszcze kategoria ludzi wykształconych,
      którzy pracują zagranicą w swoim zawodzie - zapomniałem jej uwzględnić w mojej
      klasyfikacji."[...]

      omfg...czlowieku, czy ty masz jakiekolwiek pojecie o rynku pracy w Polsce? Zastanawiam sie tylko co uprawnia Cie do klasyfikowania ludzi w ww. wydumanych i zupełnie abstrakcyjnych kategorii. Idac twoim tokiem rozumowania mozna dojsc do wniosku, ze duza czesc absolwentow uczelni wyzszych to frajerzy. Dlaczego? Bo sytuacja ich zmusila do pracy za te 800zl? Bo nie chca popasc w inercje i totalna biernosc? Bo nie maja dzianych rodzicow z szerokimi kontaktami? Rozumiem , ze fakt iz zdolales - w mniej lub bardziej przypadkowy sposob znalezc dobra prace - automatycznie stawia Cie w uprzywiejowanej pozycji osoby ktora ma bezwzgeledne prawo do krytykanctwa (nie, nie zdroworozsadkowego krytycyzmu).

      Znam wiele osob, ktore studia ukonczyly i wysylaly dziesiatki CV, odbyly wiele rozmow kwalifikacyjnych. Nie udalo sie - czemu? Bo sa nieudacznkami? Nie koniecznie. W kraju w ktorym niepodzielnie kroloje nepotyzm i "uklady kolesiow" trudno nieraz o godne zycie. Ja sie tym osobom, ktore wyjechaly nie dziwie - kazdy ma prawo do godnego zycia.

      PS. "zasady rekrutacji w miedzynarodowych firmach - 200 osob przysyla cv w ramach naboru (ktory wg. prawa musi sie odbyc) a prace i tak otrzymuje 1 osoba - znam conajmniej 2 takie przypadki.

      Conclusion: Swiat nie jest tylko bialy czy tylko czarny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka