Gość: grazka
IP: *.cec.eu.int
15.09.05, 16:46
moj mczapl
porzuciles mnie na pastwe losu! los okazal sie jednak laskawy i mam sie
dobrze. czasem za toba pochlipuje i tesknie do kata na twoim tarasie, ale w
nowym miejscu nie jest mi zle. mam milych sasiadow, a bananowiec spod okna
jest calkiem calkiem... nie cierpie glodu ni chlodu, z pragnienia tez nie
umieram.
moze chcialbys obejrzec moje nowe listki?...
twoja juka