Dodaj do ulubionych

Emigracja do Quebecu

18.10.04, 16:31
Witam
Czy ktos sie staral z Was do Quebecu skladajac aplikacje do Wiednia?
Obserwuj wątek
    • packowski Re: Emigracja do Quebecu w Wiedniu. 18.10.04, 16:53
      Takie troche austriackie gadanie. Are you Polish?
    • Gość: goska Re: Emigracja do Quebecu IP: 217.97.233.* 06.11.04, 12:13
      Witam! staram sie o wyjazd do Quebecu, zlozylam aplikacje w SIQ (service
      d’immigration de Quebec) w Wiedniu w maju tego roku. Mniej wiecej w połowie
      lipca otrzymalam list stamtad wlasnie z informacja ze zapoznali sie z moimi
      dokumentami i wyznaczyli termin rozmowy na pazdziernik również w Wiedniu. Bylam
      bardzo zaskoczona, nie przypuszczalam ze tak szybko dostane jakakolwiek
      odpowiedz! Tak wiec w tej chwili jestem juz po rozmowie, otrzymalam CSQ
      (certificat de selection de Quebec) czyli dla tych ktorzy nie sa w temacie -
      zostalam zaakceptowana przez quebec :-)))) Rozmowa bardzo mnie zaskoczyla (tez
      pozytywnie), urzednik był bardzo sympatyczny i właściwie tylko sprawdzał
      oryginały moich dokumentów, zapytał o rodzine, znajomych w Quebecu, zadał kilka
      pytań m.in: kiedy dokladnie skoncze studia, jak długo już pracuje i czy na caly
      etat, ile mam oszczednosci, gdzie zamierzam mieszkac po przyjezdzie do quebecu?
      Rozmowa trwala ok. 30 min, po czym wydrukowal moje CSQ, poinformował gdzie
      znajde formularze które teraz trzeba wyslac do Warszawy (żeby otrzymac wize)i
      dał mi kilka folderów z informacjami praktycznymi dotyczacymi quebecu.

      Jeżeli znacie francuski polecam skladanie aplikacji do Quebecu przez Wiedeń.
      Przebiega to bardzo szybko i wymagania dotyczace skladanych dokumentow wydaje
      mi się ze sa troche bardzie „lagodne” od tych w warszawie. Na moim swiadectwie
      od wczesniejszego pracodawcy nawet nie było nr telefonu do niego. Nie mialam
      zaswiadczenia z obecnej pracy czym dokladnie się zajmuje, ponieważ musialabym
      niezle naklamac szefowi żeby takie zaswiadczenie zdobyc, a żeby się nie
      zorientowal co planuje. Przetlumaczylam po prostu umowy o prace i dolaczylam do
      tego cos w rodzaju listu motywacyjnego czym się zajmuje w pracy i co chcialabym
      robic w quebecu. Na rozmowie nie mialam z tego powodu problemów. No i nie
      trzeba wykazac ze ma sie az tak duzo oszczednosci jak w przypadku skladania
      aplikacji do kanady w warszawie. Dla mnie kwota ta wymagana kwota bylaby nie do
      przejscia jeszcze przez najblizszych kilka lat:-(

      Czy ktos z was wie ile w tej chwili może to jeszcze potrwac? Pani w ambasadzie
      nie potrafila konkretnie okreslic do ilu miesiecy – czy moze dlatego ze w
      polsce niewiele osob stara się o wyjazd do kanady przez quebec? Nie widzialam
      na tym forum żeby ktos pisal cos na ten temat.

      Pozdrawiam:-)

      • sylwek07 Re: Emigracja do Quebecu 06.11.04, 14:00
        Gość portalu: goska napisał(a):

        > Witam! staram sie o wyjazd do Quebecu, zlozylam aplikacje w SIQ (service
        > d’immigration de Quebec) w Wiedniu w maju tego roku. Mniej wiecej w połow
        > ie
        > lipca otrzymalam list stamtad wlasnie z informacja ze zapoznali sie z moimi
        > dokumentami i wyznaczyli termin rozmowy na pazdziernik również w Wiedniu.
        Bylam
        >
        > bardzo zaskoczona, nie przypuszczalam ze tak szybko dostane jakakolwiek
        > odpowiedz! Tak wiec w tej chwili jestem juz po rozmowie, otrzymalam CSQ
        > (certificat de selection de Quebec) czyli dla tych ktorzy nie sa w temacie -
        > zostalam zaakceptowana przez quebec :-)))) Rozmowa bardzo mnie zaskoczyla
        (tez
        > pozytywnie), urzednik był bardzo sympatyczny i właściwie tylko sprawdzał
        > oryginały moich dokumentów, zapytał o rodzine, znajomych w Quebecu, zadał
        kilka
        >
        > pytań m.in: kiedy dokladnie skoncze studia, jak długo już pracuje i czy na
        caly
        >
        > etat, ile mam oszczednosci, gdzie zamierzam mieszkac po przyjezdzie do
        quebecu?
        >
        > Rozmowa trwala ok. 30 min, po czym wydrukowal moje CSQ, poinformował gdzie
        > znajde formularze które teraz trzeba wyslac do Warszawy (żeby otrzymac wize)i
        > dał mi kilka folderów z informacjami praktycznymi dotyczacymi quebecu.
        >
        > Jeżeli znacie francuski polecam skladanie aplikacji do Quebecu przez Wiedeń.
        > Przebiega to bardzo szybko i wymagania dotyczace skladanych dokumentow wydaje
        > mi się ze sa troche bardzie „lagodne” od tych w warszawie. Na moim
        > swiadectwie
        > od wczesniejszego pracodawcy nawet nie było nr telefonu do niego. Nie mialam
        > zaswiadczenia z obecnej pracy czym dokladnie się zajmuje, ponieważ musialabym
        > niezle naklamac szefowi żeby takie zaswiadczenie zdobyc, a żeby się nie
        > zorientowal co planuje. Przetlumaczylam po prostu umowy o prace i dolaczylam
        do
        >
        > tego cos w rodzaju listu motywacyjnego czym się zajmuje w pracy i co
        chcialabym
        >
        > robic w quebecu. Na rozmowie nie mialam z tego powodu problemów. No i nie
        > trzeba wykazac ze ma sie az tak duzo oszczednosci jak w przypadku skladania
        > aplikacji do kanady w warszawie. Dla mnie kwota ta wymagana kwota bylaby nie
        do
        >
        > przejscia jeszcze przez najblizszych kilka lat:-(
        >
        > Czy ktos z was wie ile w tej chwili może to jeszcze potrwac? Pani w
        ambasadzie
        > nie potrafila konkretnie okreslic do ilu miesiecy – czy moze dlatego ze w
        >
        > polsce niewiele osob stara się o wyjazd do kanady przez quebec? Nie widzialam
        > na tym forum żeby ktos pisal cos na ten temat.
        >
        > Pozdrawiam:-)
        >
        ----------------------------------------------------------------
        Czesc Gosiu
        moge sie z toba skontaktowac,mam pare pytan szczegolowych?dzieki za ta
        odpowiedz:)) .....podaje e-mial: sylwek07@gazeta.pl
        numer gg: 4817891
      • Gość: sylwek odpowiedz dla Ciebie Gosiu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 14:32
        Waiting time
        Processing an Application for a Selection certificate, including the issuing of
        a visa by Government of Canada, can take 8 to 18 months.

        Submit your file to the Canadian Embassy or the Canadian Visa Office serving
        your territory. When you and your family have successfully completed the
        necessary medical examination and security check, the Government of Canada will
        issue an immigration visa.
        • Gość: goska Re: odpowiedz dla Ciebie Gosiu... IP: 217.97.233.* 09.11.04, 17:44
          Dzieki za odpowiedz i wszystkie informacje
          pozdrawiam:)
          • Gość: sywlek czekam na e-miala........... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 17:59
            a prosze bardzo ,a czy mozesz mi odpowiedziec na mojego e-miala?
      • Gość: sylwek strona na temat emigracji i zycia w Quebecu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 14:33
        immigrer.com/
      • Gość: JOLANTA Z. Re: Emigracja do Quebecu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:07
        Szanowna Pani Malgorzato .Na necie poprzez google nie potrafie znalezc adresu
        do SIQ w Wiedniu dlatego tez nie moge nic zaczynac.
        Czy bylaby Pani tak uprzejma i podac mi namiary.
        jolanta27@graffiti.net
        • sylwek07 Re: Emigracja do Quebecu 11.11.04, 17:34
          Gość portalu: JOLANTA Z. napisał(a):

          > Szanowna Pani Malgorzato .Na necie poprzez google nie potrafie znalezc adresu
          > do SIQ w Wiedniu dlatego tez nie moge nic zaczynac.
          > Czy bylaby Pani tak uprzejma i podac mi namiary.
          > jolanta27@graffiti.net
          ----------------------------------------------------
          podaje strone na SIQ w Wiedniu:

          www.immq.gouv.qc.ca/francais/vienne/index.asp
      • Gość: Magda Re: Emigracja do Quebecu IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:40
        Dzieki Gosia za info!Na prawde pomocne.Chcialam zapytac o dwie rzeczy. Po
        pierwsze czy zeby ubiegac sie o wize tak jak ty trzeba to robic w jezyku
        francuskim i czy rozmowa jest po francusku, i czy ty ubiegałas sie w
        kategorii 'skilled worker'? Z góry dzieki i czekam na odpowiedz.Mam nadzieje ze
        juz dostałas 'reszte' wizy.Pa!
        • Gość: goska Re: Emigracja do Quebecu IP: 217.97.233.* 26.01.05, 16:03
          Czesc Magda! Formularz do wypelnienia jest po francusku i po angielsku,
          wypelniasz ktory chcesz. Rozmowa tez byla po francusku i 2-3 pytania po
          angielsku. Skladalam dokumenty w kategorii skilled worker (employability and
          occupation mobility program), a na wize caly cas czekam... a ty zamierzasz
          skladac tez aplikacje? tez w tej kategorii? Pozdrowienia:))
          • andy_pro Re: Emigracja do Quebecu 07.03.05, 16:58
            Czesc Gosiu. Jestem ciekaw czy juz dostalas odpowiedz z warszawy. Jestem ciekaw
            jak dlugo trwa to w warszawie. Ja wyslalem dokumenty do wiednia, na poczatku
            stycznia tego roku. wieden podaje ze u nich trwa to 4-8 miesieca,
            www.immigration-quebec.gouv.qc.ca/anglais/vienne/fees_payment_DCS.html
            a ile w warszawie?
            Na stronie www.cic.gc.ca/english/department/times-int/menu-perm.html
            mozna znalesc czas oczekiwania, ale jak to naprawde jest? Moze juz wiesz!!!
            • sylwek07 zobacz na tym forum ....... 07.03.05, 17:07
              groups.yahoo.com/group/immigrationquebec/messages
            • Gość: goska Re: Emigracja do Quebecu IP: 217.97.233.* 09.03.05, 13:05
              Hej! Na razie zadnej odpowiedzi z warszawy nie dostalam, ani skierowania na
              badania, a wyslalam dokumenty na poczatku listopada. A masz juz z wiednia
              odpowiedz? Pozdr
              • andy_pro Re: Emigracja do Quebecu 12.03.05, 14:48
                Czesc.
                Dzieki za odpowiedz. Na razie dostalem odpowiedz z Wiednia, ze otrzymali moje
                dokumenty. Narazie nic nie wspominaja o terminie interview. Odpowiedz
                otrzymalem ok. dwoch tygodni po wyslaniu dokumentow do Wiednia.
                Miejmy nadzieja ze warszawa niebedzie zbytnio zwlekac.
    • Gość: kebeklaz Re: Emigracja do Quebecu IP: *.sympatico.ca 06.11.04, 14:54
      Czesc juz od 4 lat pracuje na kontrakcie w Quebecu i jak na razie to jestem
      zadowolony z przebiegu sytuacji ciesze sie ze jacys emigranci sie staraja
      tutaj przyjechac bo jest nas malo.....Gosiu jezeli bedziesz sie chciala
      dowiedziec czego kolwiek o sutyacji jak tutaj jest to skontaktuj sie ze mna
      przez GG 3958976
    • Gość: Burbon Re: Emigracja do Quebecu IP: *.proxy.aol.com 11.11.04, 06:48
      Ale z was francuskie pieski.
      • Gość: basia Re: Emigracja do Quebecu IP: *.sympatico.ca 11.11.04, 20:15
        Lepiej byc francuskim pieskiem niz Bucha pieskiem :)
        • Gość: Burbon Re: Emigracja do Quebecu IP: *.proxy.aol.com 12.11.04, 04:23
          > Lepiej byc francuskim pieskiem niz Bucha pieskiem :)

          Niby masz racje, bo tutaj trzeba na siebie pracowac, a tam cala Kanada pracuje
          na Quebec. A to marnotrawne dziecko jeszcze wybrzydza, pyskuje na tych co je
          utrzymuja i straszy separacja.
          • Gość: basia Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 21:54
            • Gość: Burbon Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.proxy.aol.com 14.11.04, 02:27
              Zadajesz pytania jak dziecko. Przeciez wszyscy w Kanadzie wiedza, a twoj serwer
              jest serwerem kanadyjskim, ze prowincje dzieli sie na takie co maja
              czyli "have" i takie co nie maja czyli "have not", i ze te prowincje co "maja"
              dziela sie z tymi co "nie maja" poprzez "equalization program" rzadu w "Nations
              Capital" czyli Ottawie. Do prowincji ktore zwykle maja kase czyli "have"
              zalicza sie Ontario, Alberte i Brytyjska Kolumbie. Quebec zawsze byl biednym
              ubogim dzieckiem noszacym tabliczke "have not" tracacym fortune probujac
              udowodnic swiatu i pozostalej Kanadzie status "distinct society". Zaskoczylas
              mnie, ze o tym nie wiesz. O tym nadaja wszystkie rozglosnie radiowe i
              telewizyjne oraz cwierkaja wszystkie wroble w calej Kanadzie od St. Johns
              poprzez Quebec City do Victorii.
              Pozdrawiam
              • Gość: basia Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.sympatico.ca 14.11.04, 04:36
                Nie interesuje mnie Twoja opinia, bo ta juz znam, tylko rzeczywiste fakty,
                poparte jakims powaznym zrodlem...
                I co? Masz cos?
                • Gość: Burbon Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.proxy.aol.com 14.11.04, 05:11
                  Odpowiadasz na :
                  Gość portalu: basia napisał(a):

                  > Nie interesuje mnie Twoja opinia, bo ta juz znam, tylko rzeczywiste fakty,
                  > poparte jakims powaznym zrodlem...
                  > I co? Masz cos?


                  Przykladem zrodla moga byc dane ze Statistics Canada, albo infotmacje
                  internetowe o Equalization Program:
                  www.fin.gc.ca/FEDPROV/eqpe.html
                  • ertes Re: Podaj jakies zrodlo tej info... 14.11.04, 06:09
                    Mieszka w Kanadzie i gowno o niej wie ale umie narzekac na Busha.
                    hahaha Kanada jest dumna z takich obywateli!
                    Wiecej was potrzeba aby Kanada rosla w sile a ludzie zyli dostatniej hahahahahaha
                    • Gość: basia Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.sympatico.ca 14.11.04, 23:51
                      jakbys chcial wiedziec to u Busha juz mieszkalam.

                      Slownictwo tez masz widac bogate... takie kwieciste...
                      • Gość: wowa Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.95-202-24.mc.videotron.ca 15.11.04, 00:22
                        nie przejmuj sie ertesem to taki dyzurny gliniak co nabral kredytow w kanadzie i zwial do stanow i ludzi sie ze go nie znajda
                        tak tzymaj gliniak po nas o nawet potop
                        a w montrealu jest od kilku lat coraz lepiej i nie zamienil bym sia na rzadne inne miejsce mimo ze skromniej z praca
                        • Gość: Burbon Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.proxy.aol.com 15.11.04, 00:33
                          > a w montrealu jest od kilku lat coraz lepiej i nie zamienil bym sia na rzadne
                          i
                          > nne miejsce mimo ze skromniej z praca

                          Ot caly obraz Quebec. W Montrealu jest coraz lepiej, bo ciagniecie wielka kase
                          z rzadu federalnego. Ontario i Alberta utrzymuja was.
                          • dradam1 Re: Podaj jakies zrodlo tej info... 15.11.04, 01:52
                            Alberta (glownie) i Ontario placa na Equalization Program. Pozostale ,
                            wszystkie, prowincje Kanady, wlaczajac Quebec i British Columbia, oraz trzy
                            terytoria, sa wiec na utrzymaniu tych dwoch wspomnianych ( to znaczy glownie
                            Alberty).

                            www.cbc.ca/news/background/equalization/
                            British Columbia nie jest wiec "to have" province.

                            Pozdrawiam


                            dradam1
                            • Gość: Burbon Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.proxy.aol.com 15.11.04, 04:04
                              Masz racje. dzisiaj Brytyjska Kolumbia bierze doplaty. Wyglada na to, ze jest
                              to pozostalosc historyczna. Historyczna, to znaczy, rezultat dwoch kadencji
                              rzadow NDP, czyli kanadyjskich socjalistow i nieudolnosci rzadu federalnego
                              przy dogadywaniu sie z Amerykanami w sprawie drewna (Softwood Lumber
                              Agreement). Poprzednio BC zawsze zaliczano do prowincji "have". Marycha,
                              podobno najlepsza na swiecie nie moze zalatac takiej dziury w budzecie tej
                              prowincji. Ale wyglada na to, ze idzie ku lepszemu w B.C. Niedawno ogloszono,
                              ze rzad prowincjonalny obniza lokalne podatki. Ceny surowcow naturalnych poszly
                              ostro w gore i 2010 olimpiada zaczyna tam tez grzac ekonomie. Czyli
                              najprawdopodobniej federalne doplaty przejda szybko w Brytyjskiej Kolumbii do
                              nieszczytnej historii.
                              A Quebec historycznie zawsze byl na garnuszku bogatszych w Kanadzie. I to nie
                              tylko poprzez Equalization Program, ale tez federalne "granty" i kontrakty. A
                              te trudniej jest podliczyc. Moze ktos slyszal o ostatnim skandalu z
                              serii "Sponsorship programs". Jest to najlepszy przyklad pasienia frankofonow.
                              Pozdrawiam
                      • ertes Re: Podaj jakies zrodlo tej info... 15.11.04, 02:14
                        kolejny post swiadczacy jak jestes glupia. spadnij na jakies forum dla polek i
                        tam podyskutuj o tym co ugotowac na obiad bo jako obywatelka kanady przynosisz
                        tylko wstyd
                        • Gość: Burbon Re: Podaj jakies zrodlo tej info... IP: *.proxy.aol.com 15.11.04, 04:07
                          Ertes, zostaw ta "blondynke" w spokoju. Takie sa tez potrzebne dla bawienia
                          gawiedzi.
                          Pozdrawiam
                      • starypierdola Gwoli prawdzie historycznej ... 27.11.04, 22:43
                        ... i dla oswiecenia uczonych kolegow, uprzejmie wyjasniam ze ani Alberta ani
                        Ontario nie 'utrzymuja' Quebec i nie 'placa' mu zadnych pieniedzy.

                        'Equalization payments' to nie proces w ktorym jedne prowincje 'placa' a
                        inne 'otrzymuja' pienadze. To proces w ktorym rzad federalny 'placi' niektorym
                        (biednym) prowincjom, bez zabierania innym. Po prostu zwracaja tym 'biednym'
                        prowincjom czesc tego co od nich poprzednio sciagnal jako GST, Income Tax, and
                        what not....

                        Polecam uwazne przeczytanie linku ktory zamiescil Dradam. Jak sa problemy ze
                        zrozumieniem to jestem pewien ze Dradam chetnie zamiesci wersje francuska :)))

                        SP
    • Gość: Burbon Re: Emigracja do Quebecu IP: *.proxy.aol.com 22.11.04, 17:49
      No to kto jeszcze wybiera Quebec i dlaczego?
      • Gość: bono Re: Emigracja do Quebecu IP: *.sympatico.ca 23.11.04, 00:53
        Dlaczego? A chocby dlatego, ze nie ma tu calej chmary naszych wspanialych
        rodakow! Dla mnie jest to wystarczajacy powod!
        Au revoir.
        • Gość: Burbon Re: Emigracja do Quebecu IP: *.proxy.aol.com 26.11.04, 17:17
          Gość portalu: bono napisał(a):

          > Dlaczego? A chocby dlatego, ze nie ma tu calej chmary naszych wspanialych
          > rodakow! Dla mnie jest to wystarczajacy powod!
          > Au revoir.

          Chyba sie stary(a) mylisz. Montreal jest oblezony przez Polakow. Inaczej nie
          otworzono by tam polakiego konsulatu. Bylo to tez jedyne kanadyjskie miasto, na
          ktorego lotnisku ladowaly bezposrednie samoloty z W-wy. Chyba ze myslisz o
          Quebec City, bo tam wielu Polakow nie spotkalem, albo jakies malej
          quebecczanskiej dziurze. Ale czy na cos takiego nie szkoda zycia??
          Z drugiej strony milo zyc w przekonaniu, ze olbrzymi kraj pracuje na ciebie.
          Pozdrawiam

          • Gość: bono Re: Emigracja do Quebecu IP: *.sympatico.ca 26.11.04, 23:21
            Masz stare informacje. Samoloty z Polski nie laduja w Montrealu od 15 -tu lat.
            Swiezych imigrantow z Polski - jak na lekarstwo. Bo trzeba znac angieslki
            francuski, a to juz wyzsza szkola jazdy i dla niektorych nie do pokonania :)))
            • sylwek07 Re: Emigracja do Quebecu 27.11.04, 12:59
              Gość portalu: bono napisał(a):

              > Masz stare informacje. Samoloty z Polski nie laduja w Montrealu od 15 -tu lat.
              > Swiezych imigrantow z Polski - jak na lekarstwo. Bo trzeba znac angieslki
              > francuski, a to juz wyzsza szkola jazdy i dla niektorych nie do pokonania :)))
              ------------------------------------------------------------------
              wiem to ze samoloty lataly jeszcze w 1995 i 1996 roku tak wiec zkad te 15 lat?
              • starypierdola Wydaje mi sie ... 27.11.04, 22:47
                ... ze mylicie loty 'czarterowe' z lotami 'rejsowymi', czyli 'normalnymi'. Oba
                roznia sie od siebie tym co mozna i co nie mozna. Oprocz T-to LOT ma / mial
                loty czarterowe do szeregu innych miast Kanadyjskich.

                SP
          • Gość: Emigrant do Burbon IP: 207.134.80.* 23.03.05, 21:22
          • Gość: Emigrant do Burbon IP: 207.134.80.* 23.03.05, 21:31
            Montreal wcale nie jest oblezony przez Polakow .Jest nas tu wszystkiego okolo
            30 tys, na ponad milion mieszkancow, to mala liczba. To, ze jest tu konsulat
            wynika w wiekszosci z dawnej tradycji. Polski konsulat byl w Montrealu jeszcze
            przed wojna,kiedy Montreal byl najwazniejszym miastem Kanady. Jednym z
            przedwojennych , honorowych konsulow polskich w Montrealu byl ojcidec Zbigniewa
            Brzezinskiego. Prawda jest ,ze wiekszosc Polakow w Quebecu jest "wysoko"
            wyksztalcona, ma dobra prace, wielu jest kompletnie 3 lub wiecej jezycznych.
            Dlatego jest spokojniej, mniej burakow.
            Dochodzi sie jednak do pewnego punktu, kiedy ma sie dosyc nacjonalizmu
            quebeckiego. Ja zaczynam myslec o przenosinach......
    • Gość: sylwek samoloty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:35
      juz dawno samoloty LOt-u nie lataja do Montrealu,dlatego ze malo ludzi latalo z
      Warszawy.
      • Gość: Burbon Re: samoloty IP: *.proxy.aol.com 27.11.04, 18:59
        Gość portalu: sylwek napisał(a):

        > juz dawno samoloty LOt-u nie lataja do Montrealu,dlatego ze malo ludzi latalo
        > z Warszawy.

        A malo ludzi latalo, bo ceny lotowskie byly za wysokie. Rozklad lotow firmy LOT
        nie musi koniecznie odzwierciedlac ilosc Polakow zyjacych w regionie.
        Jedno jest pewne. Nie jest tak trudno w Montrealu natknac sie na krajanow i
        uslyszec na ulicy albo w sklepie swojskie "o qrwa". Czy ktos moze wie jak sie
        to tlumaczy na francuski??
        • sylwek07 Re: samoloty 27.11.04, 21:22
          ja sie pytalem w Locie dlaczego to odpowiedzieli tak jak napisalem
          wczesniej...hm to zalezy gdzie chodzisz i do jakiego sklepu mi tam bylo trudno
          znalesc a prawie wszedzie bylem ..no chyba ze po niedzielnej mszy
          • Gość: gosc Re: samoloty IP: *.home1.cgocable.net 27.11.04, 22:29
            Albo zle Tobie powiedzieli albo nie dzwoniles , w czasach PRL LOT latal tylko
            do Montrealu , pozniej dostal pozwolenie na loty do Toronto i jedno musialo byc
            zlikwidowane , LOT wybral Toronto .
            • molsoncanadian Re: samoloty 27.11.04, 23:55
              lot nie wybral Toronto, to nie odbywa sie na zasadzie wyboru,
              lot bardzo chcial latac do Toronot, ale nie mogl miec regularnych polaczen,
              wszystko odbywala sie na zasadzie charter flight, dopiero od okolo wakacje
              2003, (moze troszke wczesniej) rzad PL i CA uzgodnily ze lot bedzie latal do
              Toronto i jedna z kanadyjskich linii bedzie latala bezposrednio do Warszawy (na
              razie nic takiego nie ma).

              Montreal byl nie oplacalny
              • Gość: gosc Re: samoloty IP: *.home1.cgocable.net 28.11.04, 00:50
                Albo rybka albo akwarium , albo Montreal albo Toronto , do dwoch tych miast LOT
                nie dostalby zgody i lata do Toronto o ktory od dawna zabiegal .
                Mozliwe ze wowczas nie byles jeszcze w Kanadzie bo wiedzialbys o tym .
                Do tej pory loty sa czarterowe.
                • Gość: molsoncanadian Re: samoloty IP: *.sympatico.ca 28.11.04, 02:22
                  Under Licence No. 985000, LOT Polish is authorized to operate a scheduled
                  international service in accordance with the Agreement between the Government
                  of Canada and the Government of the Republic of Poland on Air Transport
                  initialled ad referendum on April 5, 2001 (hereinafter the Agreement).

                  www.cta-otc.gc.ca/rulings-decisions/decisions/2003/A/365-A-2003_e.html
                  masz racje pomylilem sie, maja regularne polaczenia od 2001
                • molsoncanadian I rybka, i akwarium !!! 28.11.04, 02:32
                  Under Licence No. 985000, Polskie Linie Lotnicze LOT SA (LOT Polish Airlines
                  SA) (hereinafter LOT Polish) is authorized to operate scheduled international
                  services on the route(s) set out in the Air Transport Agreement between the
                  Government of Canada and the Government of the Polish People's Republic signed
                  on May 14, 1976.

                  An Agreement between the Government of Canada and the Government of the
                  Republic of Poland on Air Transport was initialled ad referendum on April 5,
                  2001. In accordance with the provisions of the ad referendum agreement, LOT
                  Polish is inter alia authorized to operate to an additional point in Canada and
                  has identified Toronto, Ontario, Canada as the point to be served in addition
                  to Montréal, Quebec, Canada.

                  www.cta-otc.gc.ca/rulings-decisions/decisions/2001/A/183-A-2001_e.html
            • Gość: sylwek Re: samoloty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 00:38
              Albo zle Tobie powiedzieli albo nie dzwoniles , w czasach PRL LOT latal tylko
              do Montrealu , pozniej dostal pozwolenie na loty do Toronto i jedno musialo byc
              zlikwidowane , LOT wybral Toronto .
              ---------------------------------------------------------
              z tym sie zgodze ze w latach PRL latal do Montrealu,nawet Stefan Batory tam
              plywal :))),ale potem zawiesili loty (latal co piatek)..
              • Gość: Burbon Re: samoloty IP: *.proxy.aol.com 28.11.04, 03:15
                Klocicie sie o LOT, ktorym i tak nikt szanujacy sie nie lata, bo po co mu
                klopoty.
                Natomiast nikt nie przetlumaczyl mi na francuski slawetnego polskiego:
                O QRWA
                Pozdrawiam
                • Gość: gosc Re: samoloty IP: *.home1.cgocable.net 28.11.04, 04:16
                  portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=ku..&tr=fra-auto&ch=1&x=27&y=8
                • Gość: JeanPutien Re: samoloty IP: *.qc.sympatico.ca 30.11.04, 18:56
                  Gość portalu: Burbon napisał(a):


                  > Natomiast nikt nie przetlumaczyl mi na francuski slawetnego polskiego:
                  > O QRWA
                  > Pozdrawiam


                  ----paillasse----
    • Gość: sylwek lepsze sa powiedzenia w jez.francuskim od pol qwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 10:28
      • Gość: Burbon Re: lepsze sa powiedzenia w jez.francuskim od pol IP: *.proxy.aol.com 28.11.04, 16:52
        Nie masz racji. W tym roku idac paryska ulica kolo Pol Elizeejskich
        przechodzilem kolo kafejki, jakich tam pelno. Nagle z tejze kafejki doleciala
        mnie dluga polska wiazanka ze znanym przerywnikiem "O QRWA". Taka typowa
        przeplatanka. Co drugie slowo przerywnik. Poczatkowo zrobilo mi sie
        glupio.Potem poczulem sie dumny, bowiem doszlo do mojej swiadomosci, ze juz
        kolonizujemy Paryz a moze i cala Francje. Podobnego odczucia doznalem kiedys w
        Montrealu.
        • sylwek07 Re: lepsze sa powiedzenia w jez.francuskim od pol 28.11.04, 17:02
          nie ma to jak Polska mowa :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka