tomi_22
16.09.05, 15:29
Poczytajcie sobie...
Do otwarcia rynków pracy dla obywateli z nowych państw UE i zniesienia
obowiązujących obecnie w 12 krajach starej UE okresów przejściowych
przekonywał w piątek w Brukseli komisarz ds. zatrudnienia Vladimir Szpidla.
"Swoboda pracy w UE jest jedną z czterech podstawowych wolności UE i każdy
powinien móc z niej korzystać. Namawiam wszystkie kraje UE do poważnego
zastanowienia się nad zniesieniem okresów przejściowych" - powiedział Szpidla
podczas pierwszego spotkania na "wysokim szczeblu" grupy do spraw swobodnego
przemieszczania się pracowników w UE.
Tylko trzy kraje starej UE: Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja nie
wprowadziły 1 maja 2004 r. ograniczeń w postaci dwuletnich okresów
przejściowych na dostęp dla pracowników z nowych krajów UE. Pozostałe 12
krajów musi do 30 kwietnia 2006 r. zgłosić Komisji, czy decydują się na
przedłużenie tych restrykcji o kolejne trzy lata. Potem, zgodnie z traktatem
akcesyjnym, będą mogły przedłużyć okresy przejściowe o kolejne-ostatnie dwa
lata, pod warunkiem jednak, że przedstawią Komisji powody tej decyzji.
Dotychczas żaden kraj nie ogłosił otwarcie, czy zamierza skorzystać z
możliwości przedłużenia zakazów pracy. Nieoficjalnie w Brukseli mówi się, że
największą gotowość do zniesienia okresów przejściowych dla polskich czy
słowackich pracowników wykazują Hiszpania i Finlandia. Największe obawy co do
zalewu pracowników ze wschodu mają Niemcy.
Szpidla powiedział w piątek, że z dostępnych danych statystycznych wynika, że
w trzech starych krajach UE, które zdecydowały się na otwarcie rynków pracy z
dniem rozszerzenia UE, nie doszło do "spektakularnego" napływy pracowników z
nowej Dziesiątki.
W Szwecji populacja w wieku roboczym wzrosła pomiędzy majem a grudniem 2004
roku zaledwie o 0,07 proc.. Nie doszło też do "inwazji polskich hydraulików"
w Wielkiej Brytanii. Od lata ubiegłego roku tylko 95 hydraulików ze
wszystkich nowych państw UE szukało pracy na terytorium brytyjskim.
W piątek odbyło się w Brukseli pierwsze spotkanie grupy, w której skład
wchodzą przedstawiciele rządów oraz partnerów społecznych. Zadaniem grupy
jest ocena danych w sprawie przepływu pracowników w UE od czasu jej
rozszerzenia. W styczniu KE ogłosi na ten temat raport.