Gość: remigrant IP: *.cec.eu.int 30.01.06, 12:06 nie ma to jak w Polsce, czlowiek jest u siebie, a nie na wygananiu, Polskie szkoly sklepy, kosciol, no i ludzie to najwazniejsza rzecz, nie tacy jak te wstretni Belgowie, WRACAM! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomi_22 Re: Powrot do Polski - jestem za:) 30.01.06, 12:16 Ok, ale zrob powiedzmy skana twojego wymowienia, potem usun teoje dane osobowe i wklej to na forum. Sie zobaczy ile z tego prawdy a ile pier...niczenia o glupotach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zostaje Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.cec.eu.int 30.01.06, 12:44 "tacy jak te wstretni Belgowie", ... a napewno masz tam czego szukac z taka znajomoscia gramatyki? Tutaj przynajmniej mogles sie z tym kryc:))) Odpowiedz Link Zgłoś
gpiesiewicz Re: Powrot do Polski - jestem za:) 30.01.06, 12:45 Gość portalu: zostaje napisał(a): > "tacy jak te wstretni Belgowie", > > ... a napewno masz tam czego szukac z taka znajomoscia gramatyki? Tutaj > przynajmniej mogles sie z tym kryc:))) > a u ciebie ortografia sie klania (podpowiem, ze na pewno...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zostaje Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.cec.eu.int 30.01.06, 12:59 No ale ja ZOSTAJE!! :))) Nie pcham sie TAM z moja ortografia:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.cec.eu.int 30.01.06, 14:11 Ja juz raz wrocilam i wiecej tego nie zrobie z gramatyka czy bez. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Re: Powrot do Polski - jestem przeciw 30.01.06, 14:18 I Tomi sie z wami zgodzi. Ile razy tam wracalem tyle razy jeszcze szybciej uciekalem :) Kraj piekny, nie wstydze sie go, wrecz kocham, ale zyc sie tam nie da. I nie chodzi nawet o ludzi, bo ci rozni sa, ale rozne sytuacje z zycia wziete, czasem podobne do juz opisanch tu... Odpowiedz Link Zgłoś
puks01 Re: Powrot do Polski - jestem za:) 30.01.06, 14:26 Wrocilam gdy tylko stalo sie to mozliwe, nie zalowalam tego ani przez chwile. Moge pracowac w BXL albo Luksie, ale jezdzac do Polski i z zalozeniem, ze wroce do niej jesli dozyje spokojnej starosci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.cec.eu.int 30.01.06, 15:04 Spokojna starosc to ja raczej sobie marze w inny sposob. Styczen Luty - Wynajety domek na Goa, Bali, Ko Lanta etc ogolnie lezenie plackiem. Marzec, Kwiecien - Trekking w Nepalu ewentualnie jak snieg juz zszedl to Menali i okolice Maj, Czerwiec - Jachtem po morzu Srodziemnym z uwzglednieniem szczegolnie Sycyli i poludniowych Wloch Lipiec - Norwegia Sierpien - Odwiedzenie rodziny w PL , no moze nie co rok ale co dwa lata Wrzesien, Pazdziernik - Powrot na poludnie Europy i Francja, Hiszpania - bo juz nie ma tlumow i wrzeszczacych dzieciakow. Listopad, Grudzien - Australia i Nowa Zelandia plus wysepki Pacyfiku Ale fajna starosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
puks01 do Kaliny 30.01.06, 15:15 alez jedno z drugim sie nie kloci, spokojna starosc nie musi oznaczac pilnowania 4 scian:) mam nadzieje, ze w tym wieku bede jeszcze jezdzic na nartach, nigdzie sie nie spieszac; ktoregos lata fajnie byloby np zobaczyc Syberie (a z niej tez wrocic...) Odpowiedz Link Zgłoś
agata.w.wawa Re: Powrot do Polski - jestem za:) 30.01.06, 15:15 niezly plan, tak trzymaj;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocona Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.cec.eu.int 30.01.06, 15:43 Tez wocilam... I z ulga wyjechalam ponownie, pomio ze kocham ten kraj, ale zyc sie tam NORMALNIE nie da....:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mczapl Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: 212.190.72.* 30.01.06, 16:53 Nie przesadzajcie. Az tak zle w Polsce nie jest. :) Chociaz dobrze mi tu w Belgii, to jezeli mialbym wrocic do Polski, nie stanowiloby to dla mnie zadnego problemu. Wychowalem sie czesciowo zagranica, czesciowo w Polsce i dlatego cenie zarowno jedno jak i drugie. Kazde ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne, jak to ujal kiedys pewien slynny elektryk... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
woluwe Re: Powrot do Polski - jestem za:) 30.01.06, 17:32 Jeszcze serce bije jak dzwon Zygmunta na Wawelu..., Jeszcze nadzieja rozkwita Kwiatami zapału i miłości. Starości nad młodych wylatuj! Nauczaj pokory i miłości. Przenikaj oczy wnuków, Patrz..., czy dobro świeci, Czy zło zalane głupotą??? Razem - starzy przyjaciele! W krajach Wschodu zbrodnie I właśnie - niewybaczalne..., A TUTAJ - sielsko, anielsko, Bo mamy mądre - stare głowy I młode ręce dla Polski. Razem starzy przyjaciele! A kiedy pryśniemy jak bańka Mydlana na przepięknej Ziemi, I, w Kosmos duch NASZ poleci, Będziemy rozjaśniać gwiazdy I czuwać - aby spokojnie żyły Nasze wnuki, prawnuki i dzieci. Razem - starzy przyjaciele! Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Powrot do Polski - jestem za:) 30.01.06, 17:56 woluwe napisał: > A kiedy pryśniemy jak bańka > Mydlana na przepięknej Ziemi, > I, w Kosmos duch NASZ poleci, > Będziemy rozjaśniać gwiazdy > I czuwać - aby spokojnie żyły > Nasze wnuki, prawnuki i dzieci. > Razem - starzy przyjaciele! )::):):):):)):)::))::))) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 No wlasnie bez przesady:-) 30.01.06, 17:38 Sa i wady i sporo ZALET. Ja tam jestem zachwycony, jak spedzam czas w moim regionie (no, chyba ze wlacze telewizje:)) Zreszta wielu z nas jest zarazonych obiezyswiatcwem i z ta "choroba" to za ciasno nie tylko w POlsce dla Polakow, ale tez w Niemczech dla Niemcow, etc.... Znam wiele fajnych ludzikow, ktorzy za Chiny by nie wyjechali z kraju. Zreszta o jakiej emigracji mi piszemy, godzina lotu i jest sie w domu:) Ja tam lubie Polske, tylke na niektore zjawiska staram sie nie patrzec:)):):)):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakubsky Re: No wlasnie bez przesady:-) IP: *.fzk.de / *.fzk.de 30.01.06, 17:55 a jesli bys mieszkal za wielka woda ? to byloby juz 8 godzin lotu a tak rzut beretem Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: No wlasnie bez przesady:-) 30.01.06, 17:59 Gość portalu: jakubsky napisał(a): > a jesli bys mieszkal za wielka woda ? > > to byloby juz 8 godzin lotu > a tak rzut beretem Hmmm, no wiec jednym z moich kryteriow "emigracyjnych" byl rzut beretem do domu... bo tak szast prast i paczki albo pierogi u mamy:):))::)) No wiec za wielka wode to nie:) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: No wlasnie bez przesady:-) IP: *.netcologne.de 30.01.06, 18:03 pierogi to najwazniejszy argument jaki w ogole moglby przemawiac za powrotem do Polski ;-) (ale tylko domowe mojej mamy, ze smietana i przysmazona cebulka" Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia.lux Re: No wlasnie bez przesady:-) 30.01.06, 18:09 No pierogi to chyba i dla mnie bylyby argumentem.... Ale nie Twojej, tylko mojej mamy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: No wlasnie bez przesady:-) IP: *.netcologne.de 30.01.06, 18:10 nie dziel wlosa na czwora: wszystkie mamy, ktore potrafia robic dobre pierogi sa nasze! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 No wiec sami widzimy, ze mozemy sie 30.01.06, 18:15 srozyc niemozebnie na Polske, ale wystarczy, ze sie pomysli o pierogach, paczkach, kluskach slaskich, barszczu, tortach orzechowych, sernikach, nieplastikowych kurczakach, Swietach, etc... to nagle robi sie teskno i juz nie wydaje sie byc tak strasznie w kraju, drodzy wspolkrytycy:] Wiec chyba nie jest tak zle, nie?;-) Zawszec choc domek ciasny, ALE WLASNY:)):):) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 A ze jest u nas troche oszolomstwa i cwaniactwa, 30.01.06, 18:18 to jeszcze dluuuuuuuuuugo nie znaczy, wszedzie inaczej jest tylko cudownie i rajsko:):) Ja tam "trzymam noge w drzwiach";-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: No wiec sami widzimy, ze mozemy sie IP: *.netcologne.de 30.01.06, 18:21 no akurat jesli chodzi o serniki, torty itd. to jak bylem pare tygodni temu w wiedniu, to trzeba przyznac, ze tam w sumie nawet i lepsze sa. Za swietami nie kazdy przepada, mnie akurat sa one dosyc obojetne. Ale pierogi barszcz to insza inszosc. Ale dla pierogow to mozna sobie zawsze skoczyc na weekend tanimi liniami lotniczymi do kraju, nie trzeba z tego powodu reemigrowac. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: No wiec sami widzimy, ze mozemy sie 30.01.06, 18:37 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > Ale dla pierogow to mozna sobie zawsze skoczyc na weekend tanimi liniami > lotniczymi do kraju, nie trzeba z tego powodu reemigrowac. Hmm, no tak, fakt. Jednakze pozwolilem sobie wpisac moje optymistyczne komentarze dla zrownowazenia uwag krytycznych, ktore sie pojaily w kilku watkach. Nie mozna tez powiedziec, ze wszyscy w Polsce sa nieszczesliwi, bo to nieprawda. Sa ludziki, ktorzy by sie obsmiali na wyobrazenie zycia np w Belgii, jak nie wypominajac ja kilka lat temu:) Sa negatywy i pozytywy, jak wszedzie. Nasz luksus polega jednak na tym, ze: 1. mozemy sobie bez wielkiego halo wybrac gdzie zyjemy 2. mozemy sie szybko i tez bez tegoz halo przemieszczac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: No wiec sami widzimy, ze mozemy sie IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 09:32 To ja chyba podziekuje mojej mamie ze kiepsko gotuje. Zreszta tesciowa jeszcze gorzej. Wiec za jedzeniem do kraju mnie nie ciagnie i problem mniejszy:) Najciekawsze ze chyba ja dobrze gotuje ale to bylo wyuczone z ksiazek i od meza i prawie nigdy po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubsky Re: No wlasnie bez przesady:-) 31.01.06, 17:05 nic nie mow, jak mi sie nie chcialo isc do pralni w niemczech, bo czasu nie bylo, to przyjechalem raz do Warszawy z torba pelna prania i pralem juz w domu, w polsce. za nadbagaz nie placilem, a tak, to kto wiem, jeszcze by sie na JFK przyczepili, ze w brudnych gaciach proch wioze...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pipi Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: 62.111.149.* 31.01.06, 09:28 Mam 50 wiosen, boli mnie kark, wszyscy znajomi pracuja, kardilog sterczy, rodzina zrzuca wnuczki na wychowanie itd... To raczej bardziej prawdopodobne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.retsat1.com.pl 30.01.06, 20:04 No wlasnie lepiej starosci nie spedzać w kraju gdzie dozwolona jest eutanazja. Nigdy nie wiadomo co nasze pociechy wykombinują na spółkę z naszym lekarzem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jatez Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.141-200-80.adsl.skynet.be 30.01.06, 20:48 dobre:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: 212.190.72.* 31.01.06, 11:06 Ludzie, opanujcie sie. Krew mnie zalala, jak przeczytalem, ze w Polsce nie da sie normalnie zyc. Co to znaczy ze sie nie da normalnie zyc ? Wiezili was w Polsce w karcerze i bili kijami w gole piety ? A moze przymieraliscie tam glodem ? Zylem w Polsce zupelnie normalnie przez 32 lata i zadna wieksza krzywda mnie nie spotkala. Co wiecej, uwazam, ze Polska to piekny kraj o ogromnym potencjale, w ktorym mozna nie tylko normalnie, ale bardzo przyjemnie zyc. Przepraszam, ze podgrzewam emocje, ale mnie szlag trafia jak ktos publicznie pisze takie glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Do Rudy 31.01.06, 11:16 Zrob test. Po kilkunastu miesiacach w BXL, wroc do PL, na pol roku np. Wroc i powiedz jak bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: Do Rudy 31.01.06, 11:27 Zgadzam sie z Rudym w zupelnosci. Co prawda mnie krew nie zalewa, gdy ludzie pisza co innego;-), kazdy moze miec swoje zdanie, ale taka 'krytyka totalna' Polski jest dla mnie odrobine niesmaczna, a przede wszystkim smutna. Byc moze ci ludzie mieli w Polsce jakies okropne doswiadczenia, byc moze maja Polski po prostu dosyc, ale to baaaardzo smutne- nie potrafic dostrzec we wlasnym kraju zadnych pozytywow. Ja zawsze wracam do Polski z wielka radoscia, ba, odkad mieszkam w Belgii, zaczelam dostrzegac nowa jakosc mojej ojczyzny i jej przewage nad tzw. zachodem w wielu punktach. Mozemy na ten temat bardzo dlugo dyskutowac, kazdy poda dziesiatki przykladow i fajnie- nie podobaja mi sie jedynie czarno-biale sady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: Do Rudy IP: 212.190.72.* 31.01.06, 11:44 Dokladnie tak. Zdanie, ze w Polsce nie mozna normalnie zyc, bylo wlasnie taka totalna krytyka, nie dopuszczajaca zadnych innych mozliwosci. A w dodatku zialo z niego nienawiscia do kraju, z ktorego sie pochodzi. Tomi, zdaje sie ze wyjechales z Polski jako malolat, wiec masz troche inna perspektywe. Ja jezdze do Wawy co miesiac i bez bolu wyobrazam sobie powrot na stale. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Re: Do Rudy 31.01.06, 11:47 Hmmm, jak bym zarabial tyle ile zarabiam tu i jak bym mial takie same warunki w pracy to moge tez moglbym spokojnie mieszkac w Polsce. No moze przeszkadzal by mi troche brak poczucia bezpieczenstwa, ale na to wplyw ma pobyt w Luksebrgu, ktory jest bardzo bezpieczny. Jednak pracujac w sektorzye publicznym w PL nigdy tyle nie zarobie, a i w prywatnym nie jest to mozliwe, no moze za 20 lat, ale wtedy to juz nic sie nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okno do tomiego IP: 193.0.116.* 31.01.06, 12:39 Brak poczucia bezpieczenstwa ... ha ha. Mysle, ze narobiles sobie tylu wrogow, ze ja na twoim miejscu bezpieczniej czulbym sie w PL, a nie malym Lux. ;) I nie chwal sie, ze zarabiasz wiecej, niz mozna zarobic w PL w sektorze prywatnym, bo w polskim sektorze prywatnym madrzy ludzie zarabiaja bardzo duzo i smieja sie z takich jak zalosnych marzycieli o 4k + benefity. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: do tomiego 31.01.06, 12:46 masz racje - w polsce mozna w prywatnym sektorze zarobic kupe kasy - ale nie masz czasu zeby jej wydac, bo harujesz jak wol po 12 i wiecej godzin. I caly czas otrzebujesz wiecej i wiecej... i tak w kolko. Az sie obudzisz - masz 40 lat, kompletnie siwy i wypalony. I potem sobie uswiadomisz ze nie mialesz czasu pobawic sie z dzieckiem, bo tylko goilesz KASE, KASE, KASE w prywatnym sektorze. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Re: do tomiego 31.01.06, 12:52 O jakim sektorze prywatnym mowisz? Bo wlasciciel firmy budowalnej wiecej zarobi niz np prawnik/konsultant to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: do tomiego 31.01.06, 12:58 :-) jaki odsetek polakow ma wlasna firme budowlana? 0,00001% moze. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 do marekggg 31.01.06, 13:03 No wiesz to byl tylko taki przyklad :) Ja popelnilem blad mowiac o sektorze prywatnym, nie wspominajac o jaka GALAZ jego chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Do okno 31.01.06, 12:55 Nie badz smieszny, o kim sie wyrazasz? O sobie, prosze bardzo ujawnij sie, to pogadamy. Po drugie, sektor prywatny sektorowi prywatnemu nie rowny jest. Tak czy siak od razu widac ze nie wiesz o czym mowisz i tu sie chyba kazdy zgodzi, kto ma choc odrobine doswiadczenia i wiedzy na ten temat. Po tobie widac ze cos wiesz, cos tam slyszales, gdzies dzwonia, ale nie wiesz gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Re: Do Rudy 31.01.06, 11:44 Sil, mi sie wydaje ze myli sie tu w kazdym poscie Polske jako kraj i Polske taka jaka widzimy codziennie w Faktach, Gazetach i innych serwisach informacyjnych. Polska to piekny, roznorodny kraj o wiele ciekawszy niz taka Belgia czy Luksemburg, jednak jej rzeczywistosc "od srodka" jest zupelnie inna. Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: Do Rudy 31.01.06, 11:56 Oczywiscie, rzeczywistosc nie jest uslana rozami, ale czy Polska jest pod tym wzgledem wyjatkowa? Czy w Belgii jest az tak idealnie (do Luxa nie mam odniesienia)? Na pewno pojawia sie glosy, ze w Belgii jest latwiej, wygodniej, bardziej przewydywalnie- i ja sie z tym zgodze. Z drugiej jednak strony mysle, ze Belgia 'osiadla na laurach' tej swojej wygody i well-being. W Polsce wciaz wiele sie zmienia, jest dynamizm, wiele dziedzin zycia ma coraz lepsza jakosc i widac dazenie do czegos lepszego. Tu odwolam sie do klasycznego juz przykladu poziomu uslug, walki o klienta, etc. Jak wspomnialam, przykladami mozna przerzucac sie bez konca, ale nie dam sie przekonac do tego, ze Polska to jakies piekelko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: do sil bi IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 12:01 Nikt nie przeczy ze nie zmienia sie. Musi sie zmienic. I mysle ze kazdy z mojej generacji zyje ta nadzieja ze na stare lata bedzie spokojnie jesli mu sie zechce wrocic do wlasnego kraju. A tak na marginesie z sondarzy wynika ze najbardziej zadowolonym narodem z zycia to sa Dunczycy. I wcale mnie to nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: Do Rudy i do silbil IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 11:50 Wiecie co macie 100% racji. My tu sobie glupoty piszemy i wyglada na to ze polowa ludzi na forum poprostu nie ma pojecia bo tak ta Polske obsmarowuja. A to nie fair. Zrobcie sondarz wsrod Polakow mieszkajacych w Polsce, np na ulicach wsi , malych miasteczek, wiekszych miasteczek i metropoli i wtedy wyjdzie jak to naprawde jest. Bo wynik takiej sondy jest dosc obiektywny. I wtedy czarno na bialym wyjdzie ze 80% procent ludzi zyje bardzo skromnie, ze codzienna egzystencja jest raczej smutna i jakby mogli to by juz wczoraj wyjechali z tego kraju miodem i mlekiem plynacego. To tyle na dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: Do Rudy i do silbil 31.01.06, 12:05 Kalina, ironiczny ton Twojego postu jest niepotrzebny. Ja nie zamierzam przekonac spolecznosci forum, ze w Polsce jest lepiej niz tu, czy gdziekolwiek indziej. Byc moze te Twoje sondaze pokazalyby dokladnie to, o czym piszesz. Jestem jednak przekonana, ze w Polsce jest tez calkiem spora grupka ludzi, ktorzy wcale nie chca stamtad wyjezdzac i ktorym nic a nic nie jest smutno. Jest tez grupa ludzi, do ktorych i ja naleze, ktorzy uwazaja Polske za calkiem fajny kraj, choc moze miodem i mlekiem nie plynie. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Do Rudy i do silbil 31.01.06, 12:20 sil.bi napisała: > Jestem jednak przekonana, ze w Polsce jest tez calkiem spora grupka ludzi, > ktorzy wcale nie chca stamtad wyjezdzac i ktorym nic a nic nie jest smutno. Np. znajoma anglistka i germanista, ktorzy popukali sie w glowe, jak sie ich niesmialo spytalem, czy by nie chcieli pracowac jako tlumacze w UE. Znam mnostwo, ale to mnostwo osob, ktore sobie swietnie radza bez zadnych protekcji w kraju i nie maja ochoty wyjechac. To sa bardzo indywidualne osady, ale totalna krytyke uwazam za przesadzona, chocby dlatego ze tam otrzymalismy wyksztalcenie, wbrew pozorom przyzwoita opieke medyczna, dzieki Polsce mamy cieple posadki w UE (a o tej zaleznosci zdajemy sie zapominac...) , nie wspomne o swojskosci i "kraju lat dziecinnych", itd... Jako epsy mamy dosc komfortowa sytuacje, ktora jest hmm niestandartowa, ale na miejscu sporej grupy spoleczenstwa, to bym sie powaznie zastanowil nad emigracja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ort.:) Re: Do Rudy i do silbil IP: *.net.autocom.pl 31.01.06, 12:22 O.T. Jeśli nie jesteś dysgraficzką (a nawet jeśli jesteś:) to sondaż, a nie sonda"rz". A jeśli jesteśmy już przy przewagach Polski, to jedną z nich jest nasz język, zawierający dużą część dźwięków potrzebnych do wymawiania innych języków europejskich. Stąd m.in. dość duże zdolności językowe Polaków. Pozdr. ort:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danka44 . IP: *.217.135.100.coditel.net 31.01.06, 12:19 Czytałam kiedyś w polskiej gazecie artykuł poparty badaniami socjologicznymi na temat, kto jest w Polsce uznawany za "równego gościa", z którym się łatwo dogadujemy i od razu robi się nam bliski. Otóż większość Polaków lubi osoby, z którymi może sobie ponarzekać. To tak a propos biadolenia. W Polsce źle, za granicą jeszcze gorzej... Chciałam jednak napisać o czymś innym. W Polsce można żyć, gdy człowiek nie ma porównania, że może być lepiej. Odmierza się wtedy sukces względem własnego podwórka i ma się swoje radości. Można się przyzwyczaić do wielu rzeczy i nie rażą one nas, dopóki nie spojrzymy na to z dystansu. Większość ludzi, która teraz wyjeżdża, to nie są emigranci zdesperowani, stawiający wszystko na jedną kartę. Nie żyją z zasiłku, nie pracują „na czarno”, mają równe prawa i nie muszą czuć się gorsi. Właśnie to odczucie bycia gorszym powodowało, że Polacy często wracali, aby w Polsce to sobie zrekompensować. Pokazywali sąsiadowi „nowy” samochód, zakładali swój interes i odreagowywali lata poniżania. Praca w unijnych instytucjach zapewniła Polakom stabilizację, godne zarobki, a nawet niejaki prestiż i zazdrość wśród miejscowej ludności. Możemy sobie kilka razy do roku pojechać do Polski, odwiedzić rodzinę, ale nie chce mi się wierzyć, by ci co piszą, że chcą wracać rzeczywiście tak zrobili. Można sobie być patriotą i sławić Polskę tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Do Danka44 31.01.06, 14:24 Ciekawy punkt widzenia, ale nie moge sie zgodzic z tym, ze w Polsce mozna dobrze zyc gdy nie ma sie porownania z innymi krajami. Mam liczne przyklady w mojej najblizszej rodzinie, gdzie kilka osob pracuje badz pracowalo w krajach starej 'pietnastki', a mimo to nie wyprowadzily sie z Polski i nawet im to przez mysl nie przeszlo. Powody sa rozne: dla niektorych moze to byc komfort finansowy (wydawanie w Polsce wyzszych, europejskich pensji), ale dla wielu to zwyczajny patriotyzm czy chec bycia blisko rodziny, najblizszych przyjaciol. Istnieje typ czlowieka, ktory wszedzie sie odnajdzie i wszedzie stworzy sobie dom, bez wzgledu na odleglosc od ojczyzny. Jest tez typ, ktory moze latami podrozowac, ale chce miec swoje jedno miejsce na ziemi i do niego wracac. I wtedy zasada 'sukcesu na wlasnym podworku' zupelnie nie ma zastosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: Do Rudy 31.01.06, 12:40 moze nie dostrzeglesz jeden problem - ludzie nie zadowoleni w polsce, bo caly czas sie musza zastanawiac jak tu dojechac do pracy samochodem i nie urwac kolo w wyrwie na "jezdni", albo ze by w zimnym (o tej porze roku) rozklekotanym autobusem produkcji wegierskiej jakos dojechac do pracy. przezyc czesto dosyc ciezkie chwile w pracy, bo nie wiadomo co zrobi partia rzadzaca z gospodarka, czy firma przezyje, czy instytucja nie zostanie rozwiazana ze wzgledow jakiegos politycznego widzimisie. No i - jak tu nie zachorowac i sie martwic zeby nie bylo potrzeby odwiedzenia placowki podleglej NFZ. itp itp...jest tego duzo niestety co w polsce ma daleko do normalnego kraju. cale szczescie mam w polsce duzo fajnych przyjaciol, i nawzajem sie jakos podtrzymujemy zeby niezwariowac. przyjezdzajac na pare dni z normalnego kraju z ponadprzecietnym zarobkiem w kieszeni sie nie musisz martwic o zdecydowana wiekszoszc codziennych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Do Rudy 31.01.06, 13:13 marekggg napisał: .jest tego duzo > niestety co w polsce ma daleko do normalnego kraju. Tyle, ze dla Ciebie "normalny kraj", to te kilka najbogatszych krajow na swiecie, ze stara demokracja i stabilna historia:) Popatrz na Ukraine, punkt wyjscia mielismy w miare podobny 15 lat temu. Polska jest AZ sredniakiem ze wszystkimi wadami i zaletami. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: Do Rudy 31.01.06, 13:25 zgadzam sie, ze jest lepiej niz na ukrainie i napewno jest lepiej niz w wiekszoszci krajow na swiecie. ale nalezy dazyc do lepszych i nie dowartosciowywac sie porownojac z gorszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Do Rudy 31.01.06, 13:37 marekggg napisał: > zgadzam sie, ze jest lepiej niz na ukrainie i napewno jest lepiej niz w > wiekszoszci krajow na swiecie. ale nalezy dazyc do lepszych i nie > dowartosciowywac sie porownojac z gorszymi. Jak najbardziej, ale tez nie ma co sie dolowac porownujac tylko z najlepszymi, bo mozna dostac wrzodow na zoladku, albo nadkwasoty;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reasumujac [+/-] Powrot do Polski IP: 83.222.38.* 31.01.06, 14:20 Chca wyjechac z Polski (lub nie chca wracac do niej) Ci, ktorzy: 1) widza w zyciu jakis inny cel niz gromadzenie zer na koncie, bo: a) w Polsce na realizacje zyciowych ambicji w polaczeniu z satysfakcjonujaca finansowo praca ma szanse jakies 0.0000001%. Poza Polska (i Ukraina) ten odsetek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do reasumujac ps do podsumowania IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 16:22 6) kilka naszych narodowych cech, takich jak - zawisc o wszystko i do wszystkich, przekladajaca sie wylacznie na instykt destrukcyjny, i bynajmniej nie na wlasna tworzcosc i stymulacje do dzialania na wlasna korzysc... latwiej dzialac na czyjs niekorzysc...kilka takich osob z wlasnego otoczenia mozna wyeliminowac...natomiast jezeli jest to ogolnie przyjeta noram zachowania spolecznego.... to jest dramat:(( - stare nawyki i przywyczajenia komuno-bierno-miernoty: potrzeba 3 zdrowych, wychowanych zupelnie w innym otoczeniu pokolen, bez wplywu rodzicow ktorzy jeszcze to pamietaja... czyli jeszcze pare lat przed nami:((( Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: ps do podsumowania 31.01.06, 16:28 To bardzo przykre, ze masz takie doswiadczenia z Polski. Strach pomyslec, wsrod jakich ludzi sie obracales/obracalas, skoro tylko takie rzeczy rzucily Ci sie w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do silbi Re: ps do podsumowania IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 16:35 Silbi- albo jestes jeszcze bardzo mloda, albo mieszkalas i obracalas sie w jakims bardzo malym gronie, albo masz niezwykla determinacje do negowania rzeczywistosci, i rzeczy ktore mowi sie powszechnie, o Polakach miedzy Polakami...tej mniejszoci ktora ma inne podejscie... zreszta rozejrzyj sie nawet tu w Brukseli, ....poza malym gronem ludzi ktorzy podzielaja podobne wartosci, zobacz jakie zaczelo sie robic "polskie" piekielko, nawet w OO, i dalej, miedzy nami.... pamietasz jak sie ktos na forum wychylil mowic ze zabiera sie do zakupu domu bo reszte "instalacji" ma juz za soba?? Jak mu sie dostalo....:((( bo ci ktorzy jeszcze nie byli na tym etapie uwazali ze to chamstwo tak sie "chwalic"... Zapewniam Cie tez ze wobec "obcych" bronie kraju jak lew:)) Ale co prawda to prawda:) Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: ps do podsumowania 31.01.06, 16:41 Zamiast odkrywac tajniki swego wieku i malego grona, w ktorym sie obracalam, napisze jedynie, ze nie lubie przejaskrawien. Jesli podnosisz zawisc do rangi cechy narodowej, to odpowiadam: to moim zdaniem nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do silbi Re: ps do podsumowania IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 16:49 NIe zawisc: zawisc destrukcyjna, czytaj nie konstruktywna... znasz kawal o Jasiu i Johnie?? Jak owce pasli, i do Boga sie modlili i o co? Niestety. I nie chcialem Cie urazic; Ale proponuje dyskuje czy wg forumowiczow polakow cechuje zawisc? Jako cecha narodowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: ps do podsumowania IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 16:39 A ja mysle ze to co reasumujac opisuje to jest raczej standard niz wyjatek. Ja sie wychowalam w bardzo dobrej rodzinie i raczej pod ochrona ale niestety zycie jest brutalne i nie sposob nie zwracac uwagi na to co sie dzieje dookola. A dzieje sie niestety wiele zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dalej reasumujac Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.cec.eu.int 31.01.06, 16:47 I jeszcze, zanim essere1 sie zdenerwuje:)) Rozmowa byla o powrocie na stale!!! Nie o wypadach na wakacje/wykend... TO ZUPELNIE ZMIENIA postac rzeczy:).. nie badzcie takim hipokrytami: alkez ja ciagle tam jezdze, i tak mi tam dobrze... aha, pod warunkiem ze jestes tam tylko turysta, i wracasz do nudnej, przewidywalnej, uporzadkowanej mlekiem i miodem (az za bardzo) plynacej BRXLi/LUXa:))) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Powrot do Polski - jestem za:) 31.01.06, 17:03 Gość portalu: dalej reasumujac napisał(a): > I jeszcze, zanim essere1 sie zdenerwuje:)) Hi, ja sie tak latwo nie denerwuje. > Rozmowa byla o powrocie na stale!!! Nie o wypadach na wakacje/wykend... TO > ZUPELNIE ZMIENIA postac rzeczy:).. fakt. nie badzcie takim hipokrytami: alkez ja > ciagle tam jezdze, i tak mi tam dobrze... aha, pod warunkiem ze jestes tam > tylko turysta, i wracasz do nudnej, przewidywalnej, uporzadkowanej mlekiem i > miodem (az za bardzo) plynacej BRXLi/LUXa:))) Wiesz, hipokryzja to juz mocne slowo. WOle "nastawienie". Kazdy widzi co chce. Powiedzmy, ze jest w Polsce grupa ludzi, ktorzy nie kradna, nie kombinuje, nie narzekaja, ciezko pracuje i smia byc szczesliwymi i dobrze usytuowanymi finansowo i nigdzie nie chca wyjechac:) I jest rowniez grupa niedorajdow, z ciaglymi pretensjami o wszystko, zazdrosni o sukces innych, PEWNI, ze kazdy komu sie powodzi, to zlodziej (a on taki porzadny, wiec biedny), roszczeniowa, mowiaca "tym co wyjechali, to sie powodzi", itd.. i moze to jest standart, jak ktos napisal, ale jedno jest pewne: nie kazdy jest tego krytycznego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
brooxelka Rowniez, podobnie jak sil.bi sie nie zgadzam 31.01.06, 17:08 Uwazam, choc szanuje Twoje odmienne zdanie, ze przedstawiasz sytuacje w Polsce i miedzy Polakami wyjatkowo negatywnie... Owszem, sa ludzie zawistni, owszem - prawdopodobnie ze wzgledu na relatywne ubostwo- prawdopodobnie statystycznie jest ich wiecej wsrod Polakow, ale... nie jest to regula! Z tym sie nie zgodze. Jesli uwazasz, ze stworzylo sie polskie piekielko i tutaj, po prostu unikaj tych, ktorych uwazasz za tegoz tworcow... sa inni, ktorym udaje sie znalezc obdarzonych pozytywnymi cechami ludzi wsrod Polakow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: 212.190.72.* 31.01.06, 19:00 Pamietacie "Pana Samochodzika i Templariuszy" ? Tam dom twoj, gdzie serce twoje. W zapyzialej Belgii ? A moze w jeszcze bardziej zapyzialym Luksemburgu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiunia Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.pt.lu 31.01.06, 19:07 Ej, ej...pomalutku z tym zapyzieniem, dobra?! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reasumujacreloaded Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: 83.222.38.* 31.01.06, 20:08 1) mowiacym "widzisz tylko zawisc", "dostrzegasz tylko ubostwo", "sa tacy w Polsce, ktorzy sa uczciwi i szczesliwi" proponuje przeczytac jeszcze raz final mojej wypowiedzi. Nie napisalem tam, ze w Polsce jest tylko zle a tutaj jest tylko wspaniale. To kwestia proporcji. I wyboru. Czy chcesz nalezec do swiata, w ktorym 65% satysfakcji i zadowolenia z zycia stoi w opozycji do 35% frustracji czy w kraju w ktorym z trudem musisz walczyc, by znalezc sie w tej mniejszosci 30% "szczesliwych i uczciwych" a nie wsrod 70% tych, ktorzy sa zbyt uczciwi, zeby zyc spokojnie i/lub dostatnio. Tak naprawde to i tak wydaje mi sie, ze proporcje zawyzylem na korzysc Polski, ale po pierwsze Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Powrot do Polski - jestem za:) 31.01.06, 20:20 Gość portalu: reasumujacreloaded napisał(a): > Nie napisalem tam, ze w Polsce jest tylko zle a tutaj jest tylko wspaniale. To > kwestia proporcji. I konformizmu oceny;-) Czasami lepiej pokonfabulowac dla poprawy nastoju, nawet kosztem jednoznacznosci ocen. A co do proporcji, to sie zgadzam. > > 3) A propos "polskiego piekielka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: *.netcologne.de 31.01.06, 21:08 Troche ta dyskusja schodzi na manowce. Jej zrodlem bylo raczej pytanie, dlaczego KONKRETNIE jeden woli zostac, drugi zas wyjechac. I jak ktos trafnie powiedzial, kazdy dla siebie musi ocenic, czy dla niego osobiscie z emigracja wiaza sie raczej pozytywne plusy czy "negatywne plusy" ;- ). Tutaj nie ma wiec jednej slusznej racji. Jesli ktos uwaza, ze jego miejsce jest raczej w Polsce, bo tam sie lepiej czuje, to ok. Jesli uwaza, ze czuje sie tam podle, to tez ok. Po to mamy wolnosc, zeby wybierac to, co uwazamy za sluszne dla siebie. Ja sadze ze powodem wielu nieporozumien jest fakt, ze ci "uczuciowi repatrianci" siedza dalej za granica a mimo to uwazaja, ze w polsce byloby im lepiej, co "uczuciowym emigrantom" wydaje sie nielogiczne. Ja szczerze mowiac tez tego za bardzo nie rozumiem. Moze zadajmy nowe pytanie. Dlaczego osoby, ktore sa pryncypialnie za powrotem mimo wszystko nie podejmuja tego kroku? Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Powrot do Polski - jestem za:) 31.01.06, 21:19 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > raczej w Polsce, bo tam sie lepiej czuje, to ok. Jesli uwaza, ze czuje sie tam > podle, to tez ok. Po to mamy wolnosc, zeby wybierac to, co uwazamy za sluszne > dla siebie. Jasne, to w gruncie rzeczy jest to subiektywne. Ja szczerze mowiac > tez tego za bardzo nie rozumiem. Moze zadajmy nowe pytanie. Dlaczego osoby, > ktore sa pryncypialnie za powrotem mimo wszystko nie podejmuja tego kroku? He he, to bardzo podchwytliwe pytanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tym bardziej Re: Powrot do Polski - jestem za:) IP: 83.222.38.* 31.01.06, 22:30 > osobiscie z emigracja wiaza sie raczej pozytywne plusy czy "negatywne plusy" ;- > ). Wazne, by te plusy nie przyslonily nam... tamtych minusow. I wicewersal. A co do: > > tez tego za bardzo nie rozumiem. Moze zadajmy nowe pytanie. Dlaczego osob > y, > > ktore sa pryncypialnie za powrotem mimo wszystko nie podejmuja tego kroku > ? > > He he, to bardzo podchwytliwe pytanie:) I ono jest bardzo dobre to pytanie, i nie bojmy sie jego postawic! (tylko co dalej?............................) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: Powrot do Polski - czemu jeszcze tu? IP: *.netcologne.de 01.02.06, 06:47 > > He he, to bardzo podchwytliwe pytanie:) > > > I ono jest bardzo dobre to pytanie, i nie bojmy sie jego postawic! > > (tylko co dalej?............................) Nie rozumiem, dlaczego podchwytliwe? Emigranci z przekonania wyjasnili dosc logicznie, co ich mierzi w rzeczywistosci polskiej. Potencjalni reemigranci kontrargumentowali, ze tó przejaskrawianie, ze oni mimo wszystko lepiej czuja sie u siebie w domu, ze mozliwosci kariery w polsce wcale nie sa takie gorsze itd. Wiec po prostu dziwie sie, co ich jeszcze trzyma na emigracji? Bo mam troche wrazenie, ze z nimi jest jak z francuskimi/wloskimi komunistami salonowymi (to porownanie nie ma nic wspolnego z insynuowaniem orientacji politycznych, zeby mi tu nie wybuchla off-topicowa dyskusja!!!) z lat 50/60 XX wieku, ktorzy wygodnie zyjac w tym okrutnym kapitalizmie raz do roku wyjedzali na pokazowy urlop do Soczi i przymykajac oczy na wszelkie wypaczenia systemu po powrocie do tej swojej francji/wloch nadal twierdzli, ze ten socjalizm to jednak bylby lepszy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: do bylego 01.02.06, 10:04 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): Emigranci z przekonania wyjasnili dosc > logicznie, co ich mierzi w rzeczywistosci polskiej. Potencjalni reemigranci > kontrargumentowali, ze tó przejaskrawianie, ze oni mimo wszystko lepiej czuja > sie u siebie w domu, ze mozliwosci kariery w polsce wcale nie sa takie gorsze > itd. Wiec po prostu dziwie sie, co ich jeszcze trzyma na emigracji? Bo mam > troche wrazenie, ze z nimi jest jak z francuskimi/wloskimi komunistami > salonowymi (to porownanie nie ma nic wspolnego z insynuowaniem orientacji > politycznych, zeby mi tu nie wybuchla off-topicowa dyskusja!!!) z lat 50/60 XX > wieku, ktorzy wygodnie zyjac w tym okrutnym kapitalizmie raz do roku wyjedzali > na pokazowy urlop do Soczi i przymykajac oczy na wszelkie wypaczenia systemu po > > powrocie do tej swojej francji/wloch nadal twierdzli, ze ten socjalizm to > jednak bylby lepszy ;-) Wiesz, to jest dobry argument z tymi komunistami i pewnie cos w tym jest. Postaram sie odpowiedziec w miare zwiezle. Widze wady i zalety zycia w Polsce, Nieczech, WLoszech i Belgii (czyli krajow, gdzie troche mieszkalem). Jest kilka spraw, ktore w Polsce mi sie nie podobaja (cwaniasctwo, zacietrzewienie, ludowy-konserwatyzm, ograniczony konstruktywizm, it..), ale sa tez rzeczy, ktore uwielbiam bardziej ze strony hmmm familijno-swojsko-towarzysko-regionalnej. Po skonczeniu studiow w Niemczech zaczalem tam tez pracowac i po kilku latach zaczalem myslec o zmianie. Jedna byla Bruksela, a druga powrot do regionu (z rocznym pobytem w Wielkiej Brytanii lub Irlandii). Dlaczego chcialem wyjechac z Niemiec do Polski? Bo zauwazylem, ze choc mialem b. dobra sytuacje zawodowa, to moi koledzy w Polsce zaczeli dochodzic mnie pensja, a przerastac hmm pozycja (za granica, jesli nie stoi za Toba kapital, trudniej zrobic kariere, niz u siebie i na dluzsza mete bylaby to porazka ambicji), ale to juz kazdy musi sobie odpowiedziec na pytanie, co chce osiagnac w zyciu i kim chce zostac (a kim nie) i co mu potrzeba do szczescia. Wada tego rozwiazania balby brak "miedzynarodowosci", ktorej potrzebuje jak tlenu. Zalety Brukseli sa znane i wielokrotnie opisane: pewna, ciekawa praca, wygodne zycie, miedzynarodowe srodowisko + tania komunikacja lotnicza z krajem. Wracajac do Polski bym (teraz tak mysle, kiedys zobaczymy) wiecej stracil niz zyskal z mojego obecnego, brukselskiego punktu widzenia. Powrot oddala tez obecna sytuacja w kraju - nie lubie retoryki narodowo-religijno-ludowej i zaczynam sie czuc wyobcowany. Dodac nalezy jakis pierwiastek hmmm postpatriotyzmu, ze moze cos uda mi sie zrobic dla innych tu w Brukseli, choc nie sadze (patrzac na ataki np. czesci trolli), by ktos to kiedys docenil. To mnie rozni od podanych w Twoim przykladzie komunstow wloskich (ktorych tez poznalem i wlosy mi sie zjezyly na glowie), ze im sie tylko wydawalo, a ja z grobsza wiem, co i jak. Nadto tak lubie srodowisko miedzynarodowe, ze zarowno w Niemczech, jak i w Polsce byloby mi "duszno". Wydaje mi sie, ze problem krytyki Polski przez emigrujacych Polakow lezy nie w Polsce, tylko w potrzebie przekonania sie, ze robi sie slusznie. No i wtedy percepcja jest bardziej krytyczna. Widze rowniez sporo negatywow, ALE wyszedlem z zalozenia, ze mam takie pochodzenie, jakie mam, wiec wole to widziec pozytywnie, niz negatywnie. Moze tym nic nie zmienie, ale na pewno poprawie sobie i kilku osobom samopoczucie:) To troche na zywiol, co pisze, ale mam nadzieje, ze ta odpowiedz miescie sie w ramach Twojego pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gribuille Mysle ze masz racje Essere IP: *.cor.eu.int 01.02.06, 12:54 Wydaje mi sie, ze problem krytyki Polski przez emigrujacych Polakow lezy nie w > Polsce, tylko w potrzebie przekonania sie, ze robi sie slusznie. No i wtedy > percepcja jest bardziej krytyczna. Ja tez zastanawialam sie skad tyle krytyki a wrecz jadu w tym co pisza Polacy na emigracji o swoim kraju i mysle, ze masz racje. Jesli rzeczywiscie nie przerysowuja swoich doswiadczen to ja musialam zyc przez te wszystkie lata w jakiejs dziwnej enklawie, bo owszem zdarzalo mi sie spotkac takie zjawiska, ale nie byl to standard, a zylam w normalnej rodzinie i nie bylam specjalnie jak Kalina chroniona od zla tego kraju;-) Mnie nie zylo sie gorzej w Polsce niz w Belgii. Pewnie zapytacie dlaczego wiec tutaj przyjechalam, a no ze wzgledu na specyfike pracy w Instytucjach, a nie dlatego ze chcialam uciec od polskiego piekielka. Zreszta w Belgii tez zyje mi sie nie najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
adm-adm przyzwoitosc i podlosc 01.02.06, 14:12 "przyzwoitość, i podłość są cechą ludzi, nie warstw i narodów. A widzom uświadamia, że ta prosta prawda ginie z oczu, kiedy pojawia sie wielkie zagrożenie, na ludzi spadają nieszczęścia, dzieli ich wojna, krzywda i nienawiść. Ale bywa, że gubiona jest też w zwykłych, spokojnych czasach". z art. o Bozej Podszewce, dzisiaj w gazecie pl... (zeby nie bylo ze sama taka madra jestem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: Mysle ze masz racje Essere 01.02.06, 14:24 Niestety na tym forum przewaza poglad, ze wiekszosc osob przyjechala do Belgii glownie, zeby uciec od Polski, bo bylo im tam bardzo zle. Malo kto bierze pod uwage inne motywacje takie jak zaciekawienie praca w instytucjach unijnych czy chec zdobycia nowych i, jak to sie ladnie tu nazywa, multikulturowych doswiadczen. Ja takze naleze do osob, ktorym w Polsce zylo sie dobrze i wygodnie, ale chcialam sprobowac czegos nowego. Mysle, ze takich osob jest calkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Naturalnie, ze sporo. 01.02.06, 14:39 sil.bi napisała: > doswiadczen. Ja takze naleze do osob, ktorym w Polsce zylo sie dobrze i > wygodnie, ale chcialam sprobowac czegos nowego. Mysle, ze takich osob jest > calkiem sporo. Uwazam, ze mozna zyc dobrze i tu i tam, majac oczywiscie odpowiednie kwalifikacje i zaradnosc, bo z niczego nie ma nic. Gdyby nie praca jaka eps, bym NAPEWNO wrocil. A ze warunki pracy jako eps sa delikatnie mowiac luksusowe, to w chwili obecnej nie zamierzam. Ale nie uwazam, ze w Polsce minusow jest wiecej niz plusow, tylko ze epsia warunki pracy sa hmm dosc korzystne. Wielu rodakom trudno zaakceptowac, ze Polska to w miare normalny kraj sredniej klasy, bo moze wtedy okazaloby sie, ze przyczyna ich np. porazek jest inna niz sadza? Nie chce zmieniac niczyjego zdania. Ale Ci, ktorzy uwazaja, ze Polska pozbawila ich szans i ze tam syf i mogila, niech sobie wezma do serca, ze sa tez ludzie, ktorzy sa tam szczesliwi, zadowoleni i ze sa rowniez Ci polscy ekspaci, ktorzy wyjachali nie z nedzy i braku perspektyw, tylko z ciekawosci swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: Naturalnie, ze sporo. IP: *.netcologne.de 01.02.06, 17:11 > Gdyby nie praca jaka eps, bym NAPEWNO wrocil. A ze warunki pracy jako eps sa > delikatnie mowiac luksusowe, to w chwili obecnej nie zamierzam No to chyba zblizamy sie do meritum. My tu konkretnie porownujemy wlasnie luksusowa sytuacje epsa z sytuacja nawet zdolnego z zaradnego polaka w kraju. Ten ostatni nigdy w zyciu przy 39 godzinnym dniu pracy, gwarancji zatrudnienia na cale zycie i generalnie braku stresu nie zarobi tych samych pieniedzy. > Wielu rodakom trudno zaakceptowac, ze Polska to w miare normalny kraj sredniej > klasy, bo moze wtedy okazaloby sie, ze przyczyna ich np. porazek jest inna niz > sadza? No i znow do konca sie nie zgodze. Ja na przyklad, podobnie jak ktos inny na tym forum, wrocilem po kilkunastoletniej emigracji do Polski na wlasnie luksusowych warunkach: pensja netto porownywalna z epsia plus szereg przywilei dyplomatycznych (WSZYSTKIE zakupy bez VAT i akcyzy bez ograniczen czasowych), spedzilem w Polsce 4 lata, czyli nie tylko pare dni. I mniej wiecej po roku z powodow szczegolowo opisanych w innych watku doszedlem do wniosku, ze ja siebie w tej polsce absolutnie nie widze na stale, nawet na tych luksusowych warunkach jakie ma tylko garstka wybrancow w Polsce (i prosze nie przytaczac przykladow sektora prywatnego, bo to inna bajka). Na kazdy weekend jedzilem do berlina, w ciagu tygodnia od czasu do czasu spotykalem sie z ludzmi z pracy, ale to tyle. Ja nie odnioslem wiec porazki zawodowej, finansowej czy porazki ze wzgledu na moje nieudacznictwo: po prostu BARDZO rozczarowalem sie kontaktami miedzyludzkimi i utwierdzilem sie przekonaniu, ze czysto ludzkiego punktu widzenia lepiej mi sie zyje w niemczech. > Nie chce zmieniac niczyjego zdania. Ale Ci, ktorzy uwazaja, ze Polska pozbawila > ich szans i ze tam syf i mogila, niech sobie wezma do serca, ze sa tez ludzie, > ktorzy sa tam szczesliwi, zadowoleni i ze sa rowniez Ci polscy ekspaci, ktorzy > wyjachali nie z nedzy i braku perspektyw, tylko z ciekawosci swiata. Ja tez pierwotnie wyjechalem z ciekawosci swiata. Z ciekawosci przemian w kraju jakie zaszly podzcasz mojej kilkunastoletniej nieobecnosci do kraju wrocilem i jak mowie sie rozczarowalem czy nie odnalazlem. I takie losy sie zdarzaja. A z opinii innych forumowiczow widze, ze niekotrzy mieli bardzo podobne doswiadczenia. Troche wiec denerwuja mnie osady, ze my plujemy "jadem" na ojczyzne albo ze na sile sobie wmawiamy, iz emigracja jest cacy a kraj be. Kazdy dla siebie robi swoj subiektywny bilans. Moj wyszedl na niekorzysc kraju, jak ktos inny dojdzie do innego wniosku, to jest to ok. My na tym forum chcielismy tylko przedstawic rozne punkty widzenia, bo jest to moim zdaniem bardzo pomocne dla osob dopiero emigracje planujacych, bowiem takowe maja wlasnie zbyt jaskrawe jej wyobrazenie, ze wlasnie wszystko absolutnie bedzie lepsze albo ze wszystko bedzie do d--- Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Naturalnie, ze sporo. 01.02.06, 17:39 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > > Gdyby nie praca jaka eps, bym NAPEWNO wrocil. A ze warunki pracy jako eps > sa > > delikatnie mowiac luksusowe, to w chwili obecnej nie zamierzam > No to chyba zblizamy sie do meritum. My tu konkretnie porownujemy wlasnie > luksusowa sytuacje epsa z sytuacja nawet zdolnego z zaradnego polaka w kraju. > Ten ostatni nigdy w zyciu przy 39 godzinnym dniu pracy, gwarancji zatrudnienia > na cale zycie i generalnie braku stresu nie zarobi tych samych pieniedzy. Ale to jest oczywiste. Warunki pracy w Instytucjach sa niepowtarzalne. > > Wielu rodakom trudno zaakceptowac, ze Polska to w miare normalny kraj sre > dniej > > klasy, bo moze wtedy okazaloby sie, ze przyczyna ich np. porazek jest inn > a niz > > sadza? > No i znow do konca sie nie zgodze. Ja na przyklad, podobnie jak ktos inny na > tym forum, wrocilem po kilkunastoletniej emigracji do Polski na wlasnie > luksusowych warunkach: pensja netto porownywalna z epsia plus szereg przywilei > dyplomatycznych (WSZYSTKIE zakupy bez VAT i akcyzy bez ograniczen czasowych), > spedzilem w Polsce 4 lata, czyli nie tylko pare dni. I mniej wiecej po roku z > powodow szczegolowo opisanych w innych watku doszedlem do wniosku, ze ja siebie > > w tej polsce absolutnie nie widze na stale, To akurat wogole nie byla pileczka w Twoja strone. Sa rozne powody. Natomiast w mojej ocenie podwazylem tylko czesto zdarzajaca sie opinie, ze sie nie da, bo sie nie da. Twoj przypadek jest jest jednym z prawdopodobnych i nie probuje powidziec, ze KAZDY ma byc w Polsce szczesliwy, tylko ze to nie prawda, ze NIE DA SIE BYC SZCZESLIWYM i zrealizowanym. A to roznica. nawet na tych luksusowych warunkach > > jakie ma tylko garstka wybrancow w Polsce (i prosze nie przytaczac przykladow > sektora prywatnego, bo to inna bajka). Na kazdy weekend jedzilem do berlina, w > ciagu tygodnia od czasu do czasu spotykalem sie z ludzmi z pracy, ale to tyle. > Ja nie odnioslem wiec porazki zawodowej, finansowej czy porazki ze wzgledu na > moje nieudacznictwo: j.w. nie byles adresatem mojej odpowiedzi. po prostu BARDZO rozczarowalem sie kontaktami > miedzyludzkimi i utwierdzilem sie przekonaniu, ze czysto ludzkiego punktu > widzenia lepiej mi sie zyje w niemczech. j.w. ba nawet to jestem w stanie zrozumiec, bo ma tez ogromny sentyment za Monachium. > > Nie chce zmieniac niczyjego zdania. Ale Ci, ktorzy uwazaja, ze Polska > pozbawila > > ich szans i ze tam syf i mogila, niech sobie wezma do serca, ze sa tez lu > dzie, > > ktorzy sa tam szczesliwi, zadowoleni i ze sa rowniez Ci polscy ekspaci, k > torzy > > wyjachali nie z nedzy i braku perspektyw, tylko z ciekawosci swiata. > > Ja tez pierwotnie wyjechalem z ciekawosci swiata. Z ciekawosci przemian w kraju > > jakie zaszly podzcasz mojej kilkunastoletniej nieobecnosci do kraju wrocilem i > jak mowie sie rozczarowalem czy nie odnalazlem. I takie losy sie zdarzaja. A z > opinii innych forumowiczow widze, ze niekotrzy mieli bardzo podobne > doswiadczenia. Troche wiec denerwuja mnie osady, ze my plujemy "jadem" na > ojczyzne albo ze na sile sobie wmawiamy, iz emigracja jest cacy a kraj be. j.w. > Kazdy dla siebie robi swoj subiektywny bilans. Moj wyszedl na niekorzysc kraju, > > jak ktos inny dojdzie do innego wniosku, to jest to ok. My na tym forum > chcielismy tylko przedstawic rozne punkty widzenia, bo jest to moim zdaniem > bardzo pomocne dla osob dopiero emigracje planujacych, bowiem takowe maja > wlasnie zbyt jaskrawe jej wyobrazenie, ze wlasnie wszystko absolutnie bedzie > lepsze albo ze wszystko bedzie do d--- I bardzo dobrze robisz. Akurat w stosunko do Ciebie jestem jak najdalszy od jakis "zarzutow". Serdecznie pozdrawiam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gribouille do bylego_eurokraty IP: *.esc.eu.int 01.02.06, 17:56 My tu konkretnie porownujemy wlasnie > luksusowa sytuacje epsa z sytuacja nawet zdolnego z zaradnego polaka w kraju. > Ten ostatni nigdy w zyciu przy 39 godzinnym dniu pracy, gwarancji zatrudnienia > na cale zycie i generalnie braku stresu nie zarobi tych samych pieniedzy Ale sytuacja epsa jest nie tylko luksusowa w porownaniu z sytuacja Polaka, ona w ogole jest luksusowa. W innych krajach trudno tez bedzie znalezc pracodawce, ktory da Ci gwarancje zatrudnienia na cale zycie, a pensje epsow odbiegaja od sredniej krajowej chociazby belgijskiej czy francuskiej... po prostu BARDZO rozczarowalem sie kontaktami > miedzyludzkimi i utwierdzilem sie przekonaniu, ze czysto ludzkiego punktu > widzenia lepiej mi sie zyje w niemczech. Jakos nieswojo sie poczulam. Wiec Ty uwazasz, ze wszyscy w Polsce sa zawistni i tylko kombinatorstwem umieja ustawic sie w zyciu. Zapewniam Cie, ze nie. A czy pomyslales moze, ze w Twoim otoczeniu nie bylo fajnych ludzi, bo ci byc moze nie chcieli miec kontaktow z kims kto uwaza sie za wybranca tylko dlatego, ze: wrocilem po kilkunastoletniej emigracji do Polski na wlasnie > luksusowych warunkach: pensja netto porownywalna z epsia plus szereg przywilei > dyplomatycznych (WSZYSTKIE zakupy bez VAT i akcyzy bez ograniczen czasowych), Odpowiedz Link Zgłoś