loeloe 16.02.06, 18:56 admission to the correction of the written tests Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: k Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.chello.pl 16.02.06, 21:34 dzięki za info! teraz pozostaje czekać na wyniki pisemnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 16.02.06, 22:48 czyli lista rezerwowa bedzie ogloszona najpredzej pod koniec 3 kwartalu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.cec.eu.int 17.02.06, 11:43 nie "lista rezerwowa" ale "rezerwa", chyba ;) słyszałam, że pierwsze zatrudnienia i tak nie przed grudniem,. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 17.02.06, 19:48 Gość portalu: m napisał(a): > nie "lista rezerwowa" ale "rezerwa", chyba ;) > > słyszałam, że pierwsze zatrudnienia i tak nie przed grudniem,. Hehe, masz na mysli, ze ta lista to pic, bo ludzi az wcale tak pilnie nie potrzeba? Ja sobie zdaje z tego sprawe a nawet im pozniej beda wyniki to dla mnie lepiej, bo moze w miedzyczasie sprecyzuja sie moje szanse na awans na miejscu. Ale jestem oczywiscie ciekawy, czy pisemny zda mnie osob niz wynosi limit, jak bylo to w 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morgoth Re: sa wyniki AD/5/05 IP: 212.75.100.* 17.02.06, 21:26 > Ale jestem oczywiscie ciekawy, czy pisemny zda mnie osob niz wynosi limit, jak > bylo to w 2003 r. Mam pytanie do was - weteranów konkursowych. Jak źle trzeba napisać tłumaczenie, żeby nie zdać pisemnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 15:42 wcale nie trzeba napisać źle. dwa lata temu zdałam pierwszy język, a odpadłam na drugim. napisałam dobrze, poprawnie, bez żadnych błędów w rozumieniu tekstu. miejscami niezgrabne, ale ogólnie akcpetowalne (ocena znajomych tłumaczy). dostałam 18,5/40. wszystko zależy od tego, kto sprawdza. podobno osoby sprawdzające bardziej oglądały ładność tekstu niż jego "poprawność" w znaczeniu eurożargonu. i byli to poloniści, a nie lingwiści.... znana jest zresztą historia Słowenów bodajże, z których wiele osób pracujących w instytucjach dostało 0/40 - bo korektor się uwziął. i nic nie można z tym było zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morgoth Re: sa wyniki AD/5/05 IP: 212.75.100.* 19.02.06, 23:10 > dwa lata temu zdałam pierwszy język, a odpadłam na drugim. napisałam dobrze, > poprawnie, bez żadnych błędów w rozumieniu tekstu. miejscami niezgrabne, ale > ogólnie akcpetowalne (ocena znajomych tłumaczy). > dostałam 18,5/40. To znaczy że odjęli Ci ponad połowę punktów z powodu kilku niezgrabności? Dziwne mi się to wydaje... Dostałaś jakąś rozpiskę z podziałem ile za co czy tylko suchy wynik? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 20.02.06, 06:29 Ocenianie tlumaczen jest niestety sprawa dosyc subiektywna, podobnie jak ocenianie np. wypracowan z jez. polskiego na maturze; ta sama praca sprawdzana przez 2 roznych polonistow otrzymuje czesto dwie rozne oceny. Ja jestem od ok. 10 lat w pewnej komisji egzaminacyjnej dla tlumaczy eksternistycznych w Niemczech. Tu jest troche inna skala, bo maks. mozna dostac 100 pkt. My niby mamy taki "katalog bledow" w stylu "blad stylistyczny od minus 2 do minus 5 pkt." . Ale miedzy 2 i 5 jest dosyc duza roznica. Tak wiec mozemy sobie tutaj gdybac. Jedno jest pewne: - kto opuscil 1-2 zdania, bo nie zdazyl albo przeoczyl, raczej moze zapomniec o zdaniu- - samo poprawne oddanie sensu nie wystarcza, trzeba to jednak zrobic w sposb w miare zgrabny stylistycznie, ale nie musi to byc jezyk literacki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aines Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.Red-80-35-37.staticIP.rima-tde.net 20.02.06, 09:54 Ja dostalam 11,5 na 40. Ze zrozumieminem tekstu nie mialam problemu (u mnie raczej szwankuje jezyk polski), nie mialam zadnych opuszczonych fragmentów, zle przetlumaczonych ani bledów ortograficznych czy gramatycznych. Po prostu styl byl brzydki (to moja interpretacja bo od nich niczego w sumie sie nie dowiedzialam). Ale az tak bardzo mnie to nie zdziwilo. Pozniej zaczelam rozmawiac ze znajomymi i okazlo sie, ze jeden kolega (ktory dla odmiany swietnie pisze po polsku) dostal 8 punktow i nasluchalam sie tez o jakiejs dziewczynie, ktora dostala 0. Jedyne co mi sie ne podoba to fakt, ze nie wiesz za co tak naprawde odejmuja te punkty. J amyslalam, ze moja praca bedzie cala podreslona i zaznaczone za co stracilam tyle punktów. A tam nic. Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl o sprawdzaniu prac 20.02.06, 10:57 To rzeczywiście nie w porządku, jeśli poprawek nie zaznaczali. Z drugiej strony jednak nie wyobrażam sobie, by sprawdzający nie musieli spisać jakiegoś dodatkowego raportu z uzasadnieniem oceny; w końcu mają prawo, a nawet powinni odejmować punkty nie tylko za pojedyncze błędy, ale i za ogólne wrażenie stylistyczne, zwartość vs rozwlekłość, spójność vs niespójność. Podobno jest jakiś klucz do sprawdzania i może tym razem będą bardziej komunikatywni; poprzednim razem, ten kto zdał, nie dowiedział się absolutnie niczego o swoich błędach na jakimkolwiek etapie. Chociaż z tym, że lingwiści jakoby lepsi od polonistów nie wiązałbym żadnych nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
emilia2006 Re: o sprawdzaniu prac 20.02.06, 11:16 A ja mysle ze w konkursach na tlumazczy duzy procent (powiedzmy 80%) to ludzie zupelnie przypadkowi. Preselekcje zdac jest latwo szczegolnie ze jest masa "profesjonalnych" zdawaczy preselekcji. Na tym etapie odpada duzo tlumaczy z prawdziwego zdarzenia a przechodza inni. Na dokumentach nie odpada prawie nikt bo doswiadczenia sie nie wymaga wiec kazda praca jest sprawdzana. I potem jest problem bo wiele tlumaczen to w zasadzie nie tlumaczenia. Jaki system stosowac? Dokladnie opisywac osobie co dostaje 0 punktow kazdy jej problem? Jaki sens? I nie wierze ze osoby ktore dostaly po 0 punktow kiedykolwiek w zyciu tlumaczeniem sie zajmowaly a jesli tak to raczej pseudo tlumaczeniem. Wiec z jednej strony dobrze by bylo gdyby Ci prawdziwi tlumacze dostawali sensowny feedback a z drugiej strony to stosujac zasade rownosci ile czasu oceniajacy musieliby zmarnowac piszac komentarze dla amatarow. I tak im to nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aines Re: o sprawdzaniu prac IP: *.Red-80-35-37.staticIP.rima-tde.net 20.02.06, 11:33 Ja akurat nie znam tej dziewczyny, o ktorej mowilam, ale jest ona kolezanka mojej kolezanki. Czyli nie tak bardzo daleko :). Jest po lingwistyce stosowanej, byla na praktykach tlumaczeniowych w PE i podobno wszyscy jej mowili, ze jest swietna. Powtarzam, nie znam jej osobiscie. Co do sprawdzenia tlumaczen. Wedlug mnie na kazdym egzaminie i konkursie oblany kandydat powiniem wiedziec za co zostal oblany. Bo jesli ma 0 punktów to z czegos to wynika. Niech wie, ze odjeto mu 5 za opuszczony paragraf, 2 za zle przelumaczenie zwrotu, 2 za blad ortofgraficzyny, etc. Zeby widzial, ze to 0 rzeczywiscie z czegos wynika. Ja mowie o tekstach przetlumaczonych. Ktos zadal sobie trud przetlumaczenia tekstu a sprawdzajacy? Sprawdzajacy za to bierze pieniadze. A w tym przypadku nawet publiczne. Nie mowie, ze musi pisac esej, wystarczy zeby zapisal na marginesie odjete punkty i za co sa. Chyba maja do tego jakies wytyczne, tabelki z punktacja. Nie wiem co. I nie myslcie, ze mowie tak bo jestem rozgoryczona moim wynikiem. Wydawalo mi sie, ze jesli poprosze o pokazanie mi mojej "sprawdzonej pracy" (sama na to nie wpadlam, to ponoc moje prawo) to zobacze jakie mialam bledy, jak to sprawdzaja i co poprawic nastepnym razem. I przyslali mi prace z dopiskiem w stylu "niewystraczajcy poziom znajomosci jezyka docelowego". To juz wiedzialam sama a kopie tlumaczenia bez sprawdzenia tez mialam w domu. Jesli mam niewystraczajacy poziom to niech mi dadza 0 punktów, a jesli mam 11,5 to chce wiedziec skad. Szczegolnie to 0,5! Pytanie do Bylego: Jak sprawdzales tlumaczenia w Niemczech tez to tak wygladalo czy prace byly pokreslone jak klasówki w szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
emilia2006 Re: o sprawdzaniu prac 20.02.06, 11:53 Masz racje ale podejrzewam ze czas na sprawdzenie jednej pracy to gora 15 minut jesli nie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl Re: o sprawdzaniu prac 20.02.06, 12:34 Cha, cha, 15 minut. Na sprawdzenie 300 prac potrzeba im dwóch miesięcy, a nie robi tego jedna osoba. Niestety, to samo można odnieść do wszystkich firm, które organizują międzynarodowe egzaminy z języka, agencji lub wydawnictw, które sprawdzają próbki nadsyłane przez tłumaczy. Tam też wszędzie króluje asekuranctwo, tutaj tylko stawka może być większa. W ogóle jeśli pamiętacie jeszcze szkołę lub studia, na których wymagano jakichś prac pisemnych, to wiecie, że omawiano je i opisywano. Nauka tłumaczenia na lingwistyce stosowanej i na translatoryce w ramach filologii to głównie wykonywanie i omawianie rozmaitych próbek. Oczywiście, że można je opisać i ocenić, podzielić na kategorie (funkcjonują ogólnie przyjęte kategorie błędów językowych oraz (odrębne) kategorie błędów tłumaczeniowych), pozaznaczać symbolami, itp. Nie znaczy to, że sprawdzający pracę egzaminacyjną ma komukolwiek podpowiadać właściwe rozwiązania. Zrobiłby to pewnie na seminarium translatorskim. Odpowiedz Link Zgłoś
emilia2006 Re: o sprawdzaniu prac 20.02.06, 13:21 To ile trwa process nie ma nic wspolnego z tym ile czasu ma sprawdzajacy na jedna prace a to 15 minut to moje przypuszczenie na podstawie znanych mi innych egzaminow gdzie 15 minut jest standardem. Kalkulacja wyglada tak ze oceniajacy dostaje jakas sume za kazda sprawdzona prace i sobie kalkuluje jak szybko musi sprawdzac zeby mu sie to oplacalo. Stad tez ci z ladnym pismem juz na starcie maja lepsza szanse bo taki gosc jest o wiele przyjazniej nastawiony do czegos czego sprawdzanie mu nie sprawia trudnosci. Poza tym to podejrzewam ze maja jakis system of moderation tego calego cwiczenia wiec to tez zajmuje czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: o sprawdzaniu prac IP: *.netcologne.de 20.02.06, 19:16 Aines. pytasz o system sprawdzania prac w mojej komisji. Otoz jest klucz typu "lekki blad gramatyczny", "ciezki blad gramtyczny", "blad stylistyczny", blad leksykalny", itd. Najwiecej punktow minusowych zarabia sie oczywiscie za zupelnie opaczne oddanie sensu albo za opuszczenie slow/zdan. Wszystkie bledy zaznacza sie kolorowym dlugopisem na marginesie, nie ma jednak zadnych koncowych "recenzji", bo na podstawie punktow widac, kto gdzie zrobil jaki blad. Ale i ten system nie jest superoptymalny, bo wezmy za przyklad sformulowanie z przedmiotowego konkursu "director of the European Defence Agency". "director" mozna teoretycznie przetlumaczyc jako "dyrektor", "szef" lub "kierownik". Uznajmy, ze "szef" jest tlumaczeniem wzorcowym. Jeden korektor za "dyrektora" i "kierownika" bedzie walil blad leksykalny, inny - jesli w ogole - blad stylistyczny. Dlatego prace powinny byc sprawdzane przez dwie osoby - wtedy koncowa ocena jest przecietna dwoch ocen jednostkowych. I tu dziwie sie krokodylowi, ktorego normalnie bardzo cenie za zdanie, ze takie postepowanie okresla pejoratywnym slowem "asekuranctwo". To jest raczej quality management. - Emilia, dziwie sie troche twojemu sadowi, ze sprawdzanie musi sie sprawdzaczowi "oplacac". Otoz w niemczech jest to zajecie bardzo malo oplacalne i nosi dlatego oficjalnie nazwe "ehrenamtliche Tätigkeit". Dostaje sie za to niewielkie pieniadze. Wiekszosc osob (np. ja) robi to tylko dlatego, ze dobrze cos takiego wyglada w CV, inne (np. frilansi), bo ich to moze bardziej nobilituje w srodowisku. Ja napewno nie sprawdzam pracy tylko przez 15 min, chyba ze jest super dobra i nie ma zadnych bledow + jest bardzo czytelnie napisana - uwaga o ladnym charakterze pisma jest jak najbardziej prawdziwa. Sam mam mimowolnie BARDZO negatywne nastawienie do pracy napisanych jak kura pazurem, bo mi to zajmuje 1/3 do 1/2 wiecej czasu na sprawdzenie. - ale to wszystko jest nadal gdybaniem, bowiem w starych panstwach czlonkowskich tlumaczenia sa sprawdzane przez tlumaczy-weryfikatorow WEWNETRZNYCH a nie sa do nikogo wysylane. Nie wiem, czy polscy tlumacze / HoU czuja sie juz na silach, sprawdzac we wlasnym zakresie tlumaczenia drugiej tury konkursu. Krokodyl ma jednak racje, 285 osob x 2 jezyki daje ponad 1000 stron do sprawdzenia, to moze potrwac tak czy innaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mal Re: sa wyniki AD/5/05 IP: 83.222.37.* 20.02.06, 20:08 Aines tylko nie dodala, ze porownalysmy nasze prace. roznily sie jakimis przecinkami. ona miala 11 punktow i cos tam a ja od ponad roku tutaj pracuje. I to jest dziwne/niesprawiedliwe/absurdalne. Nie znajdziesz logiki. Poza tym jedna koleznaka nadal nie moze pojac jak zrobila ten konkurs, skoro "zgubila" przy przepisywaniu caly akapit, a brudnopis zabrala ze soba naturalnie. To chyba raczej kwestia szczescia. A nie wiadomo kto bedzie to sprawdzal w tym roku? w starych podobno inni pracujacy tlumacze, co jak wiemy nie maja powodu, zeby komus dokopac. Bo i po co? to chyba niezle rozwiazanie, jak sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 20.02.06, 20:33 tak to jest, jak prace sprawdza duza grupa osob, ktora sie ze soba nie komunikuje. U nas sprawdzaja gora 3 osoby, ale my nie mamy az takiej masy do sprawdzania. W sumie to taka rzecz mozna dobrze zorganizowac, jak sie chce, bo wiekszosc kandydatow robi podobne bledy w tych samym miejscach. Wystarczy wziac czysta kartke A4, przeczytac szybko 3-4 tlumaczenia i zapisac slowa-bledy, ktore sie najczesciej potwarzaja a nastepnie z innymi kolegami ustalic, ze za blad a dajemy minu tyle i tyle punktow, za blad b tyle, itd. Ale do tego trzeba miec troche wprawy w sprawdzaniu obcych tlumaczen. A czy nasi laueraci pierwszego konkursu taka wprawe maja, to insza inszosc Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl kto sprawdza? 20.02.06, 21:13 To laureaci pierwszego konkursu mają sprawdzać te prace? Przecież oni tam pracują od kilku miesięcy? No ja bym się nie czuł uspokojony taką informacją, ale nie zdawałem, więc to raczej wasza reakcja się liczy. Przykład z opuszczonym akapitem to naprawdę mocna rzecz. Potwierdza się niestety, że na wszystkie wątpliwości jest tylko jedna rada: jawność i przejrzyste procedury. Wyniki powinny być omawiane przez zespół sprawdzających, poprawione prace udostępniane zdającym itd. My jak byśmy usiedli, to myślę, że w godzinę byśmy ustalili precyzyjne zasady, klucz, kategorie błędów - to można zrobić, a jeśli tego nie zrobiono, to skandal. Drobiazg: złamanych kilka lat życia tych, którzy powinni byli zdać i tych, którzy nie powinni, a teraz zastanawiają się, jak z tego wyjść bez szwanku. Co do asekuranctwa, to połknąłem jedno zdanie, bo chciałem się podzielić pikantnym przykładem, ale zrezygnowałem, skreśliłem poprz. zdanie i całość może była niezrozumiała. Chodziło mi o to, że nikt na rynku nie odsyła sprawdzonych prac tego typu. To oczywiście woła o pomstę do nieba, bo kilka razy się przekonałem, że faktycznie wiąże się to z przekrętami. Nasłuchałem się od kolegów o tym, jak nabierają tłumaczy wydawnictwa każące im tłumaczyć próbki. sam powiem wam tylko o tym, co mnie się przydarzyło. Otóż dwa razy tłumaczyłem zestaw próbek, praktycznie jedyny warunek stawiany tłumaczowi przez wydawnictwo i powtórzyła się identyczna historia: zestaw był wyborem urywków z innych publikacji danego wydawnictwa, czego się nie trudno domyśleć i - żeby ułatwić sobie pracę - wyszukałem, co było mi potrzebne, po czym wysłałem im ich własny tekst z drobnymi poprawkami stylistycznymi. Puenty chyba nie muszę dodawać, za każdym razem mówili mi, że nie i jeszcze długo, długo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: kto sprawdza? IP: *.netcologne.de 20.02.06, 21:21 Zanim tu afera wyniknie: ja nie wiem, KTO bedzie sprawdzal prace z tego konkursu. Wiem tylko, ze w starych sekcjach sprawdzaja tylko i wylacznie pracujacy juz tam tlumacze-weryfikatorzy. Ale oni maja doswiadczenie, bo od lat zajmuja sie weryfikowaniem tlumaczen swoich kolegow. W sekcjach polskich z tego co slysze, weryfikuja sie nawzajem tlumacze o tym samym niklym doswiadczeniu zawodowym, ktorym nikt nigdy nie zrobil szkolenia, co to znaczy weryfikowanie. No ale coz, preselekcja to totlotek, dlaczego pisemnie mialyby nie byc totolotkiem? Wglad to prac ma chyba kazdy zainteresowany, ale oczywiscie, jesli nie ma na marginiesie zaznoczonych bledow, to nic to nie da. Ale ja jako stary zlosliwiec juz sobie zalatwilem pewien artykul naukowy z polski na temat European Defence Agency. Jak nie zdam, to juz dzis oglaszam, ze zrobia oficjalna zadyme, bo ten tekst wybitnie sie NIE nadawl na egzamin. Wiec albo egzaminatorzy uznaja wszystkie rozwiazania leksykalne albo beda miec problem z uzasadniem, dlaczego a bylo sluszne a "b" nie....;-) Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl Re: kto sprawdza? 20.02.06, 21:38 Tak, tak, jeszcze zatęsknisz za preselekcją, bo tam przynajmniej reguły były jasne. Życzę Ci oczywiście, żeby się obawy nie potwierdziły, choć pesymistyczny scenariusz juz się niestety rysuje na horyzoncie. Ktoś tutaj z nadzieją westchnął, że może tym razem więcej uwagi poświęcą znajomości eurożargonu, a nie tej nikomu nie potrzebnej polszczyźnie (literackiej). Naiwni! Nie ma gorszej miny. W użyciu jest po kilka różnych wariantów na każdy termin, żaden z nich tak naprawdę jeszcze się nie przyjął, bo to, że ktoś wpisał coś do bazy danych UE jeszcze nic nie znaczy, a tymczasem teraz macie z tego egzamin :-))), czyli jak się dobrze trafi, to ktoś będzie skreślał wszystkie te terminy, których sam nie używa. Odpowiedz Link Zgłoś
citrouille Re: sa wyniki AD/5/05 20.02.06, 21:25 > Ale do tego trzeba miec troche wprawy w sprawdzaniu obcych tlumaczen. A czy > nasi laueraci pierwszego konkursu taka wprawe maja, to insza inszosc Pewnie nie maja, jak i nie maja na to specjalnej checi, ale pewnie nie maja tez specjalnego wyboru... Smutne to ale niestety prawdziwe... Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl o rety 20.02.06, 21:52 No to jest kolejny problem. Będą sprawdzać prace kolegów zza biurka, którzy nb często pracują dłużej od nich. Ręce opadają. Potwierdza się, że cały konkurs był po to, żeby pomóc losowi, bo oczywiście jak będą chcieli to się dowiedzą, czyj tekst czytają. Były, ty żałuj, że kolegowałeś się tylko z tempami, no a teraz już za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: o rety IP: *.netcologne.de 20.02.06, 21:55 za moich czasow jeszcze stalych nie bylo. Poza tym nie knujmy spiskowej teori dziejow, zawsze jeszcze mozna przeslac prace tych z komisji do rady, tych z rady do parlamentu a tych z parlamentu do komitetow a oni sie przeciez niekoniecznie wszyscy tak znaja. W zasadzie to by bylo najlepiej, zeby te sprawdzone prace przejzeli na koniec i omowili HoU, ale ich jest na razie tylko 3, wiec nie dadza rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: o rety IP: *.netcologne.de 20.02.06, 21:57 o kurde, trzeba isc spac, bo juz "przejzec" przez z z kropka pisze!!! Jak ktos sie dowie, to mnie od razu obleje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morgoth Re: sa wyniki AD/5/05 IP: 212.75.100.* 20.02.06, 20:56 mal, to przerażające co pisesz. Wychodzi na to, że konkursy przeprowadzane przez EPSO to jedna wielka loteria... Jeżeli tak rzeczywiście jest, to powinno się tą instytucję zlikwidować i wprowadzić totolotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.cec.eu.int 21.02.06, 09:51 konkursy są w pewien sposób totolotkiem i dlatego nazywają się konkursem, a nie egzaminem. to primo. a secundo, to znam osobę, która nie zdążyła przepiać ostatniego zdania a zdała w pierwszym konkursie. Więc najwyraźniej nie to było wówczas notowane najbardziej. i tertio - zupełnie innego rodzaju tłumacenia oczekiwali od nas na konkursie (ładne, estetyczne, po Polsku, ze składnia typowo polską) a zupełnie czego innego tu na miejscu (dosłowne, bez wielkich zmian składniowych, jeszcze raz dosłowne, i spójne). to tak na marginesie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aines Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.Red-80-35-37.staticIP.rima-tde.net 21.02.06, 10:16 Gdyby to prawda byla o tym charakterze pisma to chyba ze 45 punktów powinnam dostac. Bo wierzcie mi, ze naprawde mam piekny charakter pisma :). Niestety poniewaz to jest loteria zobaczymy czy na mnie wypadnie tym razem czy nie. Wszystkie prace w 2003 sprawdzali tlumacze z UE? Do mnie doszly sluchy, ze te pisane w Warszwie sprawdzali nauczyciele z Lingwistyki Stosowanej. Ale to moze tylko plotka jakas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 21.02.06, 19:20 Gość portalu: Aines napisał(a): > Gdyby to prawda byla o tym charakterze pisma to chyba ze 45 punktów powinnam > dostac. hehe, ladne pismo ma tez te wade, ze jak na dloni widac wszystkie bledy ortograficzne.... > Wszystkie prace w 2003 sprawdzali tlumacze z UE? Aines, cos chyba roztargniona bylas, jak to pisalas. Polska przystapila do unii w maju 2004 r., przedtem nie bylo zadnych sekcji polskich, wiec sila rzeczy nikt w organach unijnych nie mogl sprawdzac tych prac. One byly sprawdzane w Polsce. A tak ogolnie, to nasze gdybanie ma tylke o tyle sens, ze moze ktos z obecnych korektorow przeczyta te posty i sie zastanowi, jak odpowiedzialna jest ta praca i ze nie mozna isc na zywiol albo sprawdzac prac w przerwie obiadowej albo po calodnionwej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aines Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.Red-80-35-37.staticIP.rima-tde.net 22.02.06, 10:28 Ja roztargniona to jestem przez caly czas bo pisze z pracy i udaje, ze zajmuje sie czyms innym niz w rzeczywistosci :). A tak na serio to mialam na mysli tych co byli w instytucjach przed przystapieniem Polski do UE. Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl Re: sa wyniki AD/5/05 22.02.06, 11:52 Tak, Aines, to by musieli sami sobie prace sprawdzać, bo przecież zdawali razem z innymi. Myślałem, że jesteś lepiej zorientowana. A ty byly,coś mi się zdaje, he,he, że front zmieniasz. Jaki to grzeczny się zrobił, he, he, że nie snujmy teorii spiskowej, he,he. A sam się pewnie zastanawiasz, czy nie znasz kogoś w Brukseli, kto dostanie prace do sprawdzenia. Dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 22.02.06, 19:16 Panie krokodylu, jestem zawiedziony, ze Pan tak nisko ocenia moje zdolnosci analityczne (=eufemizm na pojecie "wyrachowanie")! Oto rozwiazanie zagadki: ani nie zmieniam frontow, ani grzeczny sie nie robie, bo: 1) prac do sprawdzania jest 570, powiedzmy dla uproszczenia, ze 170 dostanie komisja i po 100 cztery pozostale instytucje, wiec szansa, ze w kontyngencie mojej bylej instytucji pojawi sie akurat moje tlumaczenie, wcale nie jest taka duza 2) prace sa anonimowe, wiec mozna je zidentyfikowac tylko na podstawie charakteru pisma. Kto z moich znajomych zna na tyle moj charakter, zeby wylowic moje prace? 3) korektorzy sa juz mianowanymi urzednikami unijnymi, oni maja za duzo do stracenia, zeby dla moich (lub czyis innych) oczu ryzykowac swoja kariere i last but not least argument najwazniejszy: 4) takich rzeczy nigdy do konca nie da sie ukryc. Teraz wyobraz sobie ze korektor wylowil prace 2 kolegow-tempow i dal im lepsze stopnie, ale pracy trzeciego juz nie dostal. Jak ten trzeci obleje, to jedyna jego strategia obrony byloby zakablowanie do EPSO, ze tu byly przekrety. W ten sposob stracilby a) korektor b) 2 kolesi a wygralby c) ten ktory oblal egzamin. Mam nadzieje, ze udalo mi sie ta raza przyblizyc troche sposob myslenia strategicznego w sluzbie publicznej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
st_krokodyl w porządku 22.02.06, 20:50 Też bym chciał, żeby tak było, bo lubię czysty sport. Ale jeśli przy poprzednim sprawdzaniu był chaos, jak się teraz twierdzi, to czemu mam wierzyć, że teraz wszystko będzie jak w podręczniku? Poza tym, nie trzeba wcale znać charakteru pisma. Wystarczy przypadkiem zapamiętana informacja, kto jakie błędy popełnił, lub jak oddał po polsku ze dwa idiomatyczne zwroty. I wtedy nie trzeba wcale wywracać punktacji do góry nogami, wystarczy, że autor pracy przestaje być dla sprawdzającego anonimowy. Czy ktoś skorzysta z tych możliwości, żeby ocenę trochę "zniuansować" - tego chyba nikt się nigdy nie dowie. Ale rzeczywiście, miejmy nadzieję, że to sytuacja marginalnie tylko prawdopodobna i właściwi ludzie jednak zadbają, żeby nie miała miejsca, bo, he, he, widać stwierdziłeś, że tylko na to, he,he, możesz liczyć :-))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcysio Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.03.06, 02:52 tak sobie siedze i mysle "jakby to bylo..." no fszystkich pozzdrawiam goronco rzyczonc powondzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yaman Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.range81-153.btcentralplus.com 08.03.06, 20:14 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.eplus-online.de 09.03.06, 12:36 marcysiu, nie zastanawiaj sie tak, bo moze byc ze trafisz na liste rezerwowa i nikt ci zadnej oferty zatrudnienia nie zlozy, bo ta lista, jesli bedzie w pelni obsadzona, bedzie miala przynajmniej 3 razy wiecej miejsc niz rzeczywistych etatow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcysio Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.03.06, 14:45 jakos tak mam, wiesz, wbrew zdrowemu rozsadkowi, ze chcialbym zeby butelka byla polpelna a nie polpusta... ;) ale dzieki za probe sprowadzenia mnie na ziemie kosmicznie i cieplo pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: in_touch Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.escom.net.pl 29.03.06, 21:57 myslicie, ze wyniki beda w kwietniu? czy przesuna na maj???? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.w86-193.abo.wanadoo.fr 30.03.06, 10:30 Ostatnio mialy byc w maju a przesuneli na czerwiec. Ale mam nadzieje, ze tym razem beda jednak w kwietniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: in_touch Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.escom.net.pl 30.03.06, 19:10 wielkie dzieki. ja tez mam taka nadzieje. czekam na nie z wielka nadzieja, a w miedzyczasie musze pewne rzeczy zawodowe uregulowac, wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.netcologne.de 30.03.06, 20:48 reguluj nie czekajac na wyniki, nawet jak zdasz pisemny i potem ustny, to moze bardzo DLUGO potrwac, az dostaniesz konkretna oferte pracy albo, co niestety prawdopodobne, w ogole takiej oferty i tak nie dostaniesz. Temat byl poruszany, ja nadal sie upieram przy opinii, ze w instytucjach absolutnie nie ma zapotrzebowania na tylu tlumaczy ilu ma liczyc ta lista rezerwowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: in_touch Re: sa wyniki AD/5/05 IP: *.escom.net.pl 30.03.06, 22:16 dzieki. tez tak mysle, gdybym wiedzial na bank, ze odpadlem, to zmieniloby pewne rzeczy. zwlaszcza, ze jakos pozytywnie nie jestem nastawiony do tego co napisalem:-) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś