Dodaj do ulubionych

czy Oni dzwonią?

21.06.06, 13:36
Czy umieszczacie nr telef w swoim profilu/cv?

Dostałam się na listę i wolałabym, żeby nikt nie dzwonił do mnie na komórkę
gdy jestem w pracy, w Polsce.

Ale juz kiedys wpisalam, więc nie wiem czy gdy teraz usunę, to nie zostanie
w moich danych.

Druga rzecz to to słynne 'lobbowanie się', poproszę o więcej info na ten
temat, może ktoś ma doświadczenie, co napisać w liście, czy dołączyć cv
(które i tak jest przecież w ich systemie), czy wtedy tez zwracaja za podróż,
bo inicjatywa wychodzi w tym przypadku od nas
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciekawa Re: czy Oni dzwonią? IP: *.25-201-80.adsl.skynet.be 21.06.06, 13:58
      Nie podawaj numeru na komorke, ale jak juz podalas to najprawdopodobniej to
      wykorzystaja. Jak beda chcieli to Cie znajda: akurat w moim przypadku bylo tak,
      ze nie mogac dodzwonic sie do chalupy znalezli mnie w ....firmie. Lekka
      konsternacja szczerze mowiac sczegolnie jak szef sleczy obok.
    • Gość: dowcipny? Re: czy Oni dzwonią? IP: *.dsl.versateladsl.be 21.06.06, 20:00
      ONI pukaja trzy razy, w przeciwnym razie nie otwierajcie, bo to Buka ;-)
    • Gość: epsimaz Re: czy Oni dzwonią? IP: *.20-218-195.adsl.internet.lu 21.06.06, 22:51
      Do mojej zony zadzwonili na komorke. Dokladnie w najmniej wlasciwym momencie, w
      srodku dnia, kiedy byla w robocie. Jakiez bylo jej zdziwienie, szczegolnie, ze
      zadzwonili jakies pol roku po tym jak wyslala swoje papiery do KE...

      Ale mimo to nie wyrzucono jej od razu z pracy w PL, a wrecz przeciwnie
      • Gość: matt Re: czy Oni dzwonią? IP: *.72-201-80.adsl.skynet.be 21.06.06, 22:57
        Dzwonia szefowie unitow na podstawie listy z EPSO porta. Do mnie juz dwa razy...
      • Gość: Texas odpowiednia pora IP: 88.147.3.* 21.06.06, 23:04
        > Do mojej zony zadzwonili na komorke. Dokladnie w najmniej wlasciwym momencie,
        w srodku dnia, kiedy byla w robocie.

        Przeciez nalezy liczyc sie z tym, ze sie otrzyma telefon w godzinach pracy. Czy
        uwazasz, ze Head albo sekretarka powinni brac do domu Twoj numer komorki i
        zadzwonic wieczorem albo w czasie weekendu? Kontaktowanie sie z potencjalnymi
        kandydatami to zadania wchodzace w zakres codziennych obowiazkow i nikt nei
        bedzie bral "tej pracy" do domu:)

        Poza tym CV wysyla sie z nadzieja na odzew, wiec nie rozumiem w czym moze pomoc
        ograniczanie kontaktu (niepodawanie numeru komorki). W pracy i tak powinna byc
        ona wyciszona, wiec gdy nie mozesz rozmawiac, to nie bedzie problemu, zawsze
        mozna tez odebrac i poprosic o telefon w pozniejszym czsie, na pewno zostanei
        to zrozumiane.

        Pzdr:)

        • Gość: epsimaz Re: odpowiednia pora IP: *.20-218-195.adsl.internet.lu 21.06.06, 23:23
          To co piszesz, to jest akurat jasne jak drut (kolczasty) i nie ja wybrzydzalem
          na to, ze przypadkiem moja zona podala w dossier numer komorki. To bylo akurat
          oczywiste, ze jesli zadzwonia z KE, to wylacznie miedzy Lu a Ve i w godzinach
          8.30-16.30 nie wliczajac obowiazkowej przerwy na lunch ;-)

          Po co sie podaje nr komorkowy? Bo jak czlowiek siedzi w PL i wydaje mu sie, ze
          praca w UE to jest nalepsze, co moze mu sie przydarzyc, to zrobi wszystko, zeby
          go zlapali, kiedy akurat uwidzi im sie, zeby zadzwonic, ze jest robota "dla
          chwaly Unii". Rozsadek przychodzi dopiero wtedy, kiedy w koncu zadzwoni ta
          komorka, i to wlasnie jakims przypadkiem podczas nasiadowy u prezia,
          wyswietlajac jakis nieznany numer zaczynajacy sie od +35... ;-P

          Tak, jak pisalem, mimo ogolnego zamieszania, u mojej malzonki odbylo sie to
          zupelnie bezstresowo, a nawet musze przyznac - "po europejsku". A powyzsze
          napisalem, by zaznaczyc, ze rozumiem kolezanke, ktora podala ten swoj numer
          komorki i teraz sie obawia nadmiaru szczescia. Rozumiem i wspolczuje ;-)
          • meduzaduza Re: odpowiednia pora 22.06.06, 09:37
            Tak, tego nadmiaru szczescia sie wlasnie obawiam, podalam nr komorki, bo 1-szy
            raz startowalam do testow i tez myslalam sobie, ze moze beda do mnie dzwonic i
            gratulowac gdy zdam :) lub dopominac sie o jakies brakujace dokumenty

            Jesli zaczne wysylac cv (czyli lobbowac), to wstawie tylko moj email, mam
            nadzieje, ze bedzie im sie chcialo do mnie napisac i nie wybiora zamiast mnie
            kogos kto podal telefon
            • meduzaduza ile trwa taka rozmowa? 22.06.06, 09:49
              bo jesli to 5 minut i tylko oni mowia a ja potakuje, ze termin mi pasuje lub
              nie, to ok,
              kiedys zadzwonila do mnie niunia z polskiej firmy rekrutacyjnej, dobrze, ze
              wyszlam z biura, zrobila mi 20-minutowy interview przez telefon, miala moje cv
              przed soba i oczekiwala, ze jej to bede punkt po punkcie opowiadac
              • Gość: stuzia Re: ile trwa taka rozmowa? IP: *.cec.eu.int 22.06.06, 09:51

                > wyszlam z biura, zrobila mi 20-minutowy interview przez telefon, miala moje
                cv

                no wlasnie roznie to bywa.....
              • Gość: anbxl Re: ile trwa taka rozmowa? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 22.06.06, 18:01
                Sorry meduza,ale czytajac twoje posty nie rozumiem-to chcesz tu pracowac czy
                nie?????????Nie mozesz rozmawiac przez komorke i nie stac ciebie na
                oddzwonienie-dobreeeeeeeeeeeeeeeeeeee,z tego co sie orientuje to i z PL mozna
                bardzo tanio dzwonic do Belgii przez specjalny numer,a wiec albo chcesz dostac
                prace w UE,albo wybrzydzasz i ci na niej nie zalezy-woz albo przewoz
                • meduzaduza dobreeeeeeee 23.06.06, 09:56
                  jeszcze raz więc powtórzę wyraźnie: nie stać mnie na wydzwanianie z komórki do
                  Brukseli, jest to jedyna możliwość telefonowania w godzinach 8.30-17.30, w
                  dodatku ryzykowna
                  Nie przypuszczam, aby te tanie numery/pewnie o prefix chodzi/ dotyczyly
                  komórek, np. ja mam prepaid w orange

                  MOze i wybrzydzam, dla mnie, praca w UE jako urzedniczka-asystentka jest
                  życiową porażką i rezygnacją z moich marzeń, próbowałam żyć przez kilka lat w
                  Polsce (wczesniej mieszkalam trochę w innym kraju), 4 rózne firmy, rok
                  bezrobocia, nie mam juz siły się szarpać.
                  • Gość: anbxl Re: jeszcze lepsze IP: *.240.81.adsl.skynet.be 23.06.06, 10:35
                    MOze i wybrzydzam, dla mnie, praca w UE jako urzedniczka-asystentka jest
                    życiową porażką i rezygnacją z moich marzeń

                    No comment,a moze jednak..........Skoro to dla ciebie zyciowa porazka i
                    rezygnacja z marzen to po co chcesztu pracowac-skoro wiesz co wiesz to bedac tu
                    z takim nastawieniem naprawde bedziesz sie meczyc.....Lepiej zostaw wakant dla
                    innych,ktorzy beda super szczesliwi,ze beda mogli byc urzedniczka-asystentka
                    Amoze ty sama nie wiesz co ty chcesz,ale z takim nastawieniem napewno nie
                    bedziesz dobrze wykonywac swojej pracy......
                    • meduzaduza ciocia dobra rada 23.06.06, 11:32
                      bardzo dziękuję za radę, mam nadzieję, że takie osoby, które lepiej niż ja sama
                      wiedzą co jest dla mnie dobre, nie są przeważającą większością

                      To forum momentami sięga szczytów hipokryzji, wszyscy wyjechali oczywiście się
                      tam spełniać zawodowo, a nie dla kasy i spokojnej emeryturki
                      • meduzaduza przeważająca większość- tautologia ofkors, n/t 23.06.06, 11:35
                        • Gość: anbxl Re: przeważająca większość- tautologia ofkors, n IP: *.240.81.adsl.skynet.be 23.06.06, 11:46
                          Akurat zle trafilas,bo ja tu jestem juz od 15 lat,a w UE pracowalam kiedy
                          wiekszosc nawet o tym nie myslala...I wlasnie dla spelnienia sie obecnie
                          pracuje nie dla UE,ale w tutejszym sektorze panstwowym(scisle zwiazane zUE)a
                          wiec mam porownanie i zapewniam ciebie,ze nie ma lepszej pracy(nawet C i D)jak
                          statutowy eurokrata.Przeciez to ty rozpocelas watek i sorry,ale twoje rozterki
                          smiesza mnie (i pewnie wielu innych)bo sama nie wiesz czego chcesz.Przeciez
                          nikt ciebie nie zmusza do pracy w BXL.......Nie zamierzam nikomu dawac dobrych
                          rad,kazdy ma swoj rozum...i wybiera to co uwaza dla siebie za najlepsze,a forum
                          jest po to zeby podzielic sie swoja opinia,zdaniem...
                          • meduzaduza Re: przeważająca większość- tautologia ofkors, n 23.06.06, 12:03
                            Gość portalu: anbxl napisał(a):

                            > Akurat zle trafilas,bo ja tu jestem juz od 15 lat,a w UE pracowalam kiedy
                            > wiekszosc nawet o tym nie myslala...I wlasnie dla spelnienia sie obecnie
                            > pracuje nie dla UE,ale w tutejszym sektorze panstwowym(scisle zwiazane zUE)a
                            > wiec mam porownanie i zapewniam ciebie,ze nie ma lepszej pracy(nawet C i D)
                            jak
                            > statutowy eurokrata.Przeciez to ty rozpocelas watek i sorry,ale twoje
                            rozterki
                            > smiesza mnie (i pewnie wielu innych)bo sama nie wiesz czego chcesz.Przeciez
                            > nikt ciebie nie zmusza do pracy w BXL.......Nie zamierzam nikomu dawac
                            dobrych
                            > rad,kazdy ma swoj rozum...i wybiera to co uwaza dla siebie za najlepsze,a
                            forum
                            >
                            > jest po to zeby podzielic sie swoja opinia,zdaniem...
                          • meduzaduza Re: przeważająca większość- tautologia ofkors, n 23.06.06, 12:03
                            Gość portalu: anbxl napisał(a):

                            > Akurat zle trafilas,bo ja tu jestem juz od 15 lat,a w UE pracowalam kiedy
                            > wiekszosc nawet o tym nie myslala...I wlasnie dla spelnienia sie obecnie
                            > pracuje nie dla UE,ale w tutejszym sektorze panstwowym(scisle zwiazane zUE)a
                            > wiec mam porownanie i zapewniam ciebie,ze nie ma lepszej pracy(nawet C i D)
                            jak
                            > statutowy eurokrata.Przeciez to ty rozpocelas watek i sorry,ale twoje
                            rozterki
                            > smiesza mnie (i pewnie wielu innych)bo sama nie wiesz czego chcesz.Przeciez
                            > nikt ciebie nie zmusza do pracy w BXL.......Nie zamierzam nikomu dawac
                            dobrych
                            > rad,kazdy ma swoj rozum...i wybiera to co uwaza dla siebie za najlepsze,a
                            forum
                            >
                            > jest po to zeby podzielic sie swoja opinia,zdaniem...
                          • meduzaduza i jeszcze 23.06.06, 12:12
                            powinnam doprecyzować co dla mnie oznacza PORAŻKA ŻYCIOWA:

                            to fakt, ze nie mogę żyć i pracować we własnym kraju, nie będę się wgłębiać w
                            swój profil zawodowy (skończylam dobrą zachodnioeuropejską uczelnię), bo dotyczy
                            to tysięcy? mln? wykształconych Polaków.
                            OK, nikt im nie każe wyjeżdzać i podejmować pracę za granicą poniżej
                            kwalifikacji, ale np. jeśli ja mam coraz większe doswiadczenie w swojej branży,
                            a coraz mniej zarabiam, to mój patriotyzm się wyczerpuje
                            • Gość: anbxl naprawde warto IP: *.240.81.adsl.skynet.be 23.06.06, 12:42
                              No w koncu..............
                              Znam sporo ludzi na,,dobrych posadkach,,w PL np z otoczenia premiera czy
                              dziennikarzy np z GW i pomimo,ze teraz maja jakas tam pozycje,jutro moga jej
                              nie miec....Jeden z przyjaciol (dosc wziety dziennikarz)ciagle wynajmuje
                              mieszkanie w Warszawie,bo nie stac go na kupno....i pomimo,ze ma stala
                              prace,zona rowniez w bankowosci-oboje ,zapieprzaja,,(tak dokladnie,bo pracuja
                              po kilkanascie godzin)i moze zyja na jakims tam poziomie jak na PL,ale np boja
                              sie czy jak zona zajdzie w ciaze,pojdzie do macierzynski to nie
                              straci ...stanowiska-zawsze jest obawa o jutro,a tu tego nie masz-raz jak
                              jestes statutowym eurokrata to nie musisz martwic sie o swoja i swojej rodziny
                              przyszlosc dzieki dobrym zarobkom i pakietowi socjalno-ochronnemu-mozesz
                              spokojnie isc na macierzynski,a nawet wziasc dluzszy urlop-to rowniez uwazam za
                              plus tej pracy.Zawsze jak naprawde nie bedzie ci sie podobac mozna zrezygnowac
                              lub bedac tu brac udzial w innych konkursach.Wielu na C jest w podobnej
                              sytuacji do twojej (po dobrych studiach)i no wlasnie ja jeszcze nie spotkalam
                              polskiej sekretarki ze srednim wyksztalceniem.A wiec-koniec z tymi rozterkami-
                              zawsze warto sprobowac,a jak nie spodoba sie to mozna wrocic do PL.Naprawde
                              warto................
            • Gość: stuzia Re: odpowiednia pora IP: *.cec.eu.int 22.06.06, 09:50
              > Jesli zaczne wysylac cv (czyli lobbowac), to wstawie tylko moj email, mam
              > nadzieje, ze bedzie im sie chcialo do mnie napisac i nie wybiora zamiast mnie
              > kogos kto podal telefon


              To moze podaj swoj numer domowy? Ja podalam i kom i domowy ale w mojej b. pracy
              telefony kom musielismy miec wylaczone wiec dzwonili na domowy. Jesli ktos byl
              w domu to odebral wiadomosc, jesli nie to sie nagrali na automatyczna
              sekretarke. Jezeli obie z tych mozliwosci sa nierealne to zapewne zadzwonia
              pozniej (17 do 18.30 nawet) albo ostatecznie napisza maila. Ale wydaje mi sie,
              ze w wiekszosci przypadkow jesli jakis szef sobie upatrzy kandydata bo ma
              pasujace cv to tak latwo nie odpusci swojej sekretarce gdy uslyszy, ze ta "nie
              moze sie dodzwonic".
              powodzenia
              • byly_eurokrata Re: odpowiednia pora 22.06.06, 09:53
                a co kurna za problem powiedziec przez komorke: przepraszam nie moge akurat w
                tej chwili rozmawiac, czy moge oddwonic pozniej?????

                stuzia: slysze ze z naszej starej pracy nastepna osoba bedzie sie wybierala do
                Brukseli!
                • meduzaduza Re: odpowiednia pora 22.06.06, 10:03
                  dla mnie to problem, bo nie stac mnie zeby wydzwaniac z komorki z Polski do
                  Brukseli, mam tylko swoją prywatną, stacjonarnego telefonu nie posiadam, z
                  pracy nie mogę dzwonić, musialabym szukac budki, zreszta to by juz bylo po
                  godzinach pracy urzednikow unijnych
                  • Gość: epsimaz malutki hincik IP: *.20-218-195.adsl.internet.lu 22.06.06, 10:16
                    To moze ja zapodam drugi odcinek historii mrozacej krew w zylach (ten, co go
                    zwykle daja po 20 minutach przerwy na reklamy ;-)

                    No wiec moja malzonka wybrnela z tego w ten sposob, ze podziekowala grzecznie za
                    skontaktowanie sie z nia, powiedziala rownie grzecznie, ze teraz jest w pracy i
                    nie bardzo moze gadac i zaproponowala "przejscie na priva" czyli podala pani po
                    drugiej stronie sluchawki swoj adres e-mail, ktorego z jakichs powodow nie
                    wpisala onegdaj do dossier. Cala rozmowa trwala 5 minut. Godzine pozniej, juz w
                    godziwych warunkach, mogla sobie spokojnie przeczytac maila od pani z HR i
                    rownie spokojnie jej odpowiedziec.

                    Jestem pewien, ze w twoim przypadku ten wariant takze sprawdzilby sie bez problemu.
                • Gość: stuzia Re: odpowiednia pora IP: *.cec.eu.int 22.06.06, 10:09
                  Nooo! Fajne wiesci szybko sie rozchodza. Trzeba jeszcze te mala z DEU ODA tu
                  sciagnac i bedzie HQMNCNE-2! :-DDDD

                  Pozdrowienia!
                  • byly_eurokrata Re: odpowiednia pora 22.06.06, 10:49
                    Stuzia, lobbuj na nasza rzecz podczas komisyjnych kaw, co to za blyskotliwy
                    personel jest zainteresowany, to zalozymy HQMNNW (NE nie wchodzi w rachube
                    geograficzne). Ja tam nie mam nic przeciwko, zeby moja byla asystentka tez
                    sciagnela, ale musze ja ciagle motywowac, bo ona jak zwykle zalatana i nigdy
                    nie ma czasu, zeby sie przygotowywac do konkursu
                • oley11 Re: odpowiednia pora 22.06.06, 10:14
                  > a co kurna za problem powiedziec przez komorke: przepraszam nie moge akurat w
                  > tej chwili rozmawiac, czy moge oddwonic pozniej?????

                  tylko uwazajcie co dokladnie mowicie w takiej sytuacji. moja kolezanka
                  (pracujemy w HR) dzwonila wlasnie w sprawie rekrutacji do jednej panii a ta jej
                  na to, ze nie wie o co chodzi, w zadnym konkursie nie startowala, i ze nie ma
                  ochoty z nia rozmawiac.

                  przez caly dzien sie zasmiewalismy, ze niby skad epso wzielo jej dane....

                  dzien nastepny, sprawa sie wyjasnia. kobieta dzwoni i mowi, ze byla wlasnie w
                  pracy, szef stal przy niej, wiec spanikowala i wszystkiemu zaprzeczyla. :-D
    • katrine Re: czy Oni dzwonią? 22.06.06, 12:25
      Dzwonia (do mnie 4-5 razy, w róznych porach, po PL i ANG), pisza, odpowiadaja
      na maile... Czasami nawet pytali, dzwoniac, czy moge teraz rozmawiac. No
      worries - bedzie dobrze. Ja sie z listy wypisalam, to juz jedna osoba mniej ;)
      POWODZENIA !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka