Dodaj do ulubionych

Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczenia?

06.07.06, 15:36
Czy ktos z Was otrzymal kiedys mandat za wykroczenie drogowe,ktorego nie
popelnil? Czy probowaliscie sie odwolywac i z jakim skutkiem? Dostalam
ostatnio mandat za rzekome rozmawianie przez telefon komorkowy podczas
prowadzenia samochodu i zastanawiam sie jak zamierzaja mi to udowodnic? Z
gory dzieki za podzielenie sie refleksjami na ten temat.
Obserwuj wątek
    • aga6000 Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 06.07.06, 16:53
      jak zamierzaja to udowodnic ?
      robia zdjecia, ale to powinno byc napisane w PV, ktore ci przyslali
      • sil.bi Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 06.07.06, 17:51
        O zdjęciu nie było ani słowa.
        • Gość: anbxl Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.240.81.adsl.skynet.be 06.07.06, 18:18
          Odwoluj sie Syl i wowczas zaprosza ciebie nap na rozprawke (tak to nic
          wielkiego najczesciej u juge de paix)i jak nie beda mogli ci udowodnic to
          wygrasz,a jak udowodnia to wowczas zaplacisz.Ja (chyba wiesz)mam super
          doswiadczenia z nazwijmy to glupimi mandatami-zle zaparkowany samochod
          (wielokrotnie)w Brugge przed domem na zoltej linii i tak z wowczas 1000bf
          zrobilo sie z czasem kilka razy po 500euro i tak dopiero niedawno skonczylo sie
          to ...A wiec radze wypelnic ankiete i potem (moze nawet za kilkanascie miesiecy)
          pilnowac sprawy w sadzie grodzkim
          • pan.boczek Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 07.07.06, 10:13
            ja na mandat zasluzylem 2 dni temu. jechalem sobie motoskiem z fasonem trasa E411.
            potem wjezdzajac do Brukseli wskoczylem sobie na pas dla autobusow,
            bo tam bylo znacznie luzniej. gazu dodalem, zeby mi sie motocykl
            od zbyt wolnej jazdy nie popsul.
            w koncu juz na Bd Woluwe policja na sygnale mnie dogonila i zatrzymala.
            gliniarz twierdzil, ze jechal za mna przez 15 km i widzial jak sobie
            slalomowalem miedzy samochodami, nierzadko przekraczajac dozwolona predkosc
            (momentami rozpedzalem sie do 180-190 km/h, ale nie wiem czy to zmierzyli).
            spisali moje dane i powiedzieli, ze reszty dowiem sie poczta.
            teraz zastanawiam sie co mi za to grozi...
            • sil.bi Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 07.07.06, 11:18
              No tak, Panie Boczku,ale Twoja sytuacja jest,ze tak to ujme, ewidentna, a ja
              dostalam mandat bez zadnego pokrycia i dowodu. I to mnie irytuje. W ten sposob
              kazdy pewnego pieknego dnia moze dostac mandat za kazde wyimaginowane
              wykroczenie. OK, jesli pokaza fotke,wtedy sprawa jest oczywista, ale jesli nie
              potrafia udowodnic,a mimo to wzywaja do zaplaty i strasza sadem, to chyba cos
              jest nie tak.
              • Gość: gosc Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.access.telenet.be 07.07.06, 12:28
                Gdyby policja nie miala dowodu to niczego by do ciebie nie wysylali.
                Z pewnoscia maja zdjecie.
                Tu wyimaginowanych mandatow nikt nie placi.

                Aha,czasami oczekiwanie na "papier" moze potrwac nawet pol roku,ale i tak odbiora naleznosc.
                • ma_wi99 Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 07.07.06, 12:45
                  > Gdyby policja nie miala dowodu to niczego by do ciebie nie wysylali.
                  > Z pewnoscia maja zdjecie.
                  > Tu wyimaginowanych mandatow nikt nie placi.

                  Taka mala refleksja po sasiedzku.

                  Rok temu mialem taka smieszna przygode, kiedy to policja zlapala mnie w Luxie za
                  przekroczenie predkosci. Jechalem tuz za duzym samochodem terenowym, ktorego oni
                  namierzali radarem i zatrzymali. Chcac ow zatrzymujacy sie samochod wyminac,
                  zaostalem takze zatrzymany. Policjant przedstawil mi zarzut jazdy z predkoscia
                  65 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Zapytalem sie go grzecznie skad on to wie,
                  skoro pomiar zaslanial mu jadacy przede mna samochod.

                  Otrzymalem na to rozbrajajaca odpowiedz, ze oni maja teraz nowoczesne radary
                  laserowe, ktore umozliwiaja wykonywanie takich pomiarow. Na te oczywista
                  niedorzecznosc zareagowalem proszac policjanta o pokazanie mi wynikow tego
                  pomiaru na radarze i wtedy dowiedzialem sie (cytuje):

                  "Nie mamy obowiazku udowadniac takich spraw." "Dlaczego?"
    • Gość: anbxl Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.241.81.adsl.skynet.be 07.07.06, 18:36
      ja jezdzilam kiedys prawie codziennie pasem dla busow bo zgodnie z przepisami
      jak ten jest wolny a reszta zapchana-to mozna i.....zlapali mnie tzn dostalam
      mandat ze stib'u od ktorego wybronilam sie zgodnie ze wskazowkami prawnika z
      pracy-zawsze musza ci udowodnic-zdjecie albo nagranie albo zlapanie na goracym
      uczynku,ale ty wcale nie musisz sie zgadzac nawet jak ciebie zlapia...Syl nie
      martw sie skoro nie czujesz sie winna to powinnas wybronic sie -tylko
      koniecznie wypelnij ta ankiete (jak juz ja dostaniesz..)A i jeszcze jedno-czy
      ty jezdzisz na czerwonych czy niebieskich tablicach???Moj znajomy po wielu
      latach zmienil niebieskie na czerwone,bo jacys glupcy uwzieli sie na niego i w
      ciagu miesiaca dostal 5 wezwan do zaplacenia mandatu,bo rzekomo zle zaparkowal
      samochod na Ambiorix pod domem,gdy samochod byl w garazu-raz tylko podobno
      przypuszczalnie zasluzyl na mandat i tez nie zamierza im placic
    • Gość: Kris Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.brutele.be 07.07.06, 21:24
      Ja zapłaciłem 90 Euro za jazdę 147 km/h na autostradzie z Leuven do Maastricht.
      Dogonił mnie nieoznakowany czerwony zdaje się ford focus jakieś 3 km od granicy
      z Holandią. Oczywiście zostałem zapytany, czy aby wiem jak szybko można jeździć
      w Belgii po autostradzie. Ponoć na tej austostradzie patrole nieoznakowanymi
      samochodami są codziennie i chyba im się to opłaca. Kasowali na miejscu ale
      chyba tylko dlatego, że jechałem na polskich tablicach.
      • Gość: Emilia2006 Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.28.117.183.coditel.net 07.07.06, 21:55
        To jakies tanie te mandaty.
        Ja najgorsze szkody ponosze z tytulu parkowania. Pare miesiecy temu probowalam
        parkowac i doslownie lekklo przydrapalam jakis bialy sportowy samochodzik.
        Wyszlam zobaczylam ze zadrasniecie jest minimalne tylko 1cm kreska zdrapanej
        bialej farby na zderzaku. Nagle z samochodziku wyszedl pan ktory mi
        zakomunikowal ze samochodzik kupil dwa dni wczesniej nowiutki z salonu i ze
        niestety zderzak ma tak wygladac jak dwa dni wczesniej.
        Kosztowalo mnie to 400EUR i ubezpieczenie mimo ze mam pelne powiedzialo ze jak
        sie upomne to mi tak premie podwyzsza ze sie nie pozbieram.
        Na szczescie w nastepnych 2 przypadkach wlascicieli pojazdow nie bylo w okolicy.
        • Gość: mawi_in_persona Odezwa publiczna do JM Pawia IP: *.22-218-195.adsl.internet.lu 08.07.06, 01:02
          > Na szczescie w nastepnych 2 przypadkach wlascicieli pojazdow nie bylo w okolicy
          > .

          Pawiu
          • Gość: Emilia2006 Re: Odezwa publiczna do JM Pawia IP: *.28.117.183.coditel.net 09.07.06, 19:02
            ha ha ha

            A ty nic na sumieniu nie masz??? Swietrzy od papieza?
            Ja jezdze autem od 20 lat i powiem ci ze conajmniej 20 razy ktos mnie stuknal,
            zarysowal, przygniotl i nigdy zadnego kontaktu nie zostawil.
            • ma_wi99 Re: Odezwa publiczna do JM Pawia 09.07.06, 20:33
              No, swietSZy od papieza to zapewne nie... ale jakos tak sie dziwnie sklada, ze
              tez jezdze od 20 lat (o... przepraszam; policzylem dokladnie
          • Gość: paff do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 09.07.06, 20:46
            > Pawiu
            • ma_wi99 Re: do Mawiego_In_Persona 09.07.06, 20:53
              Nie, nagrywac nie bede. Nie bede sie tez naigrywac.

              Po prostu tak sobie pomyslalem, ze jesli mylilem sie w ocenie twojej osoby, i ty
              rzeczywiscie spelniasz na tym forum misje nawracania grzesznikow na sciezke
              prawosci, to to jest akurat ten moment, kiedy nalezalo sie spodziewac twojej
              interwencji. Tyle nie w stosunku do mojej in_persony, tylko wobec propagatorki
              karoseryjnego graffiti (i to bez wzgledu na to czy jest dama, lordem czy
              pretendentem do tronu w Wielkim Prysznicu).

              Tak mi sie zdawalo. Ale zapewne zaraz mi wytlumaczysz jak bardzo sie mylilem i
              znowu zaswieci sloneczko ;-)

              Caluski

              MW
              • Gość: paffff Re: do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 09.07.06, 21:12
                > Po prostu tak sobie pomyslalem, ze jesli mylilem sie w ocenie twojej osoby, i
                ty rzeczywiscie spelniasz na tym forum misje nawracania grzesznikow na sciezke
                > prawosci, to to jest akurat ten moment, kiedy nalezalo sie spodziewac twojej
                > interwencji.

                hmm mysle ze myliles sie co do mej persony ale zanim wyjdzie sloneczko dodam:

                Chmurka 1) nie nie nawaracam nikogo - bronie swoich pogladow. Jesli ktos wymaga
                tolerancji i szacunku a sam je takze okazuje.


                Chmurka 2) nie nie czytam wszystkich postow, powiem wiecej - coraz rzadziej tu
                bywam mam teraz duzo reala, mzoe jesienia wroce ;)


                Chmurka 3) w tej sytuacji ja nikogo nie ma na parkingu podoba mi sie
                rozwiazanie finskie -

                facet rano zarysowuje wozek innemu ale tamtego nie ma w aucie a kierowcy sie
                spieszy. Powodujacy wypadek wyciaga wizytowke i pisze liscik aby tamten sie z
                nim skontaktowal a on przeprasza ze nie mogl zaczekac ale mial wazny meeting...
                Bierze na siebie cala wine i podaje numer swojej polisy
                • ma_wi99 Re: do Mawiego_In_Persona 09.07.06, 22:02
                  > Chmurka 1) nie nie nawaracam nikogo - bronie swoich pogladow. Jesli ktos wymaga
                  >
                  > tolerancji i szacunku a sam je takze okazuje.
                  >

                  Czyli rozumiem, ze permanentny brak twojej odpowiedzi bezposrednio w stosunku do
                  kolezanki jest wyrazem tolerancji dla jej pogladow co do wolnosci w zakresie
                  dewastowania czyjegos mienia.


                  > Chmurka 2) nie nie czytam wszystkich postow, powiem wiecej - coraz rzadziej tu
                  > bywam mam teraz duzo reala, mzoe jesienia wroce ;)
                  >

                  I to mnie bardzo cieszy, bo tak sie wlasnie spodziewalem, ze twoja nadaktywnosc
                  na forum jest substytutem braku aktywnosci w sprawach zawodowych. Skoro pojawia
                  sie szansa na zmiane status quo, to serdecznie ci gratuluje, bo ja zawsze ciesze
                  sie z sukcesow innych na rowni z wlasnymi sukcesami.

                  > Chmurka 3) w tej sytuacji ja nikogo nie ma na parkingu podoba mi sie
                  > rozwiazanie finskie -
                  >

                  popieram i to wlasnie chcialem delikatnie zasygnalizowac swoja wypowiedzia.
                  Widac jednak ze swoimi pogladami w tym zakresie, nie nalezymy do wiekszosci
                  (chociaz chcialbym, bys to wyraznie dostrzegl, ze jednak sa tematy, w ktorych
                  przyznaje ci racje! ;-)

                  z harcerskim pozdrowieniem

                  MW
                  • Gość: paffff Re: do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 09.07.06, 22:22
                    >
                    > I to mnie bardzo cieszy, bo tak sie wlasnie spodziewalem, ze twoja
                    nadaktywnosc na forum jest substytutem braku aktywnosci w sprawach zawodowych.
                    >

                    i kto to mowi nadaktywnosc na forum ;)?
                    Jesli chodzi o moj pobyc na forum -> wprost odwrotnie - im mniej pracuje tym
                    mniej jestem na forum ;)


                    > Skoro pojawia sie szansa na zmiane status quo, to serdecznie ci gratuluje, bo
                    ja zawsze ciesze sie z sukcesow innych na rowni z wlasnymi sukcesami.
                    >

                    cieszy mnie to jak i twe sukcesy ;) ale jesl iczegos chcesz mi naprawde zyczyc -
                    zycz wakacji dluugich wakacji. Niczego innego mi nie brakuje ...


                    > Widac jednak ze swoimi pogladami w tym zakresie, nie nalezymy do wiekszosci
                    > (chociaz chcialbym, bys to wyraznie dostrzegl, ze jednak sa tematy, w ktorych
                    > przyznaje ci racje! ;-)

                    milo, ze sie zgadzamy, a przynaleznosc od mniejszosci zawsze mozemy sobie
                    wytlumaczyc - ze to elita ;)



                    > z harcerskim pozdrowieniem
                    >
                    > MW

                    czuj czuj czuwaj
                    PD
                    • ma_wi99 Re: do Mawiego_In_Persona 09.07.06, 23:14
                      W takim razie milych wakacji, ktorych mam nadzieje, nie byl w stanie zepsuc ci
                      nawet wybryk Zidana sprzed kilkunastu minut ;-)

                      Ahoj!

                      MW
                      • Gość: paffff Re: do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:52
                        o wybryku malo mowia w radio wawa (slucham z netu ;) ale slyszelem od zony ;D
                        Zidanowi sie nie dziwie jesli uslyszal cos o Albankach we wloskich domach
                        uciech... do dosc krzywdzace ale to tylko czyste spekulacje.

                        Za zyczenia dziekuje i zycze milego lata niekoniecznie z radiem ale tak
                        prywatnie jak i zawodowo ;)

                        3m sie
                        PD
                        • asiunia.lux Re: do Mawiego_In_Persona 10.07.06, 00:13
                          Gość portalu: paffff napisał(a):


                          > Zidanowi sie nie dziwie jesli uslyszal cos o Albankach we wloskich domach
                          > uciech...

                          Widzisz Paffff, a ja sie dziwie. Epsy tez ciagle od Ciebie slysza, ze sa:
                          nieroby, darmozjady, nieuki bez kwalifikacji....itepe. Ale kurna, jeszcze nikt
                          nie wpadl na pomysl, zeby Ci za to od razu z bani dac!
                          Chociaz czesto zaslugujesz;))
                          • Gość: paffff Re: do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 00:15
                            > Widzisz Paffff, a ja sie dziwie. Epsy tez ciagle od Ciebie slysza, ze sa:
                            > nieroby, darmozjady, nieuki bez kwalifikacji....itepe

                            no bo sa ;D

                            >Ale kurna, jeszcze nikt
                            > nie wpadl na pomysl, zeby Ci za to od razu z bani dac!
                            > Chociaz czesto zaslugujesz;))

                            a niech sprobuja czekam z niecierpliwoscia ;D


                            • asiunia.lux Re: do Mawiego_In_Persona 10.07.06, 00:20
                              > a niech sprobuja czekam z niecierpliwoscia ;D

                              Widzisz, to nie to nivo, wiec mozesz bez obaw wyzywac sie dalej;)
                              • Gość: paffff Re: do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 00:33
                                cos ty asiunia ja nie wyzywam - ja przypominam epsom o ich rzeczywistym
                                statusie ;)
                                • asiunia.lux Re: do Mawiego_In_Persona 10.07.06, 00:41
                                  No to dzieki wielkie, ze mi o tym przypomniales!

                                  Niewiele brakowaloby, a bym o tym zapomniala....

                                  Jestes kochanny!
                                  Caluski
                                  AL

                                  • Gość: paff Re: do Mawiego_In_Persona IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 01:04
                                    alez Asiuniu jak mawial Barry White; "everything for the lady" ;)

                                    Cala przyjemnosc
                                    Caluuski
                                    PD
                • puks01 ad chmurka3 10.07.06, 12:37
                  Gość portalu: paffff napisał(a):

                  > Chmurka 3) w tej sytuacji ja nikogo nie ma na parkingu podoba mi sie
                  > rozwiazanie finskie -
                  >
                  > facet rano zarysowuje wozek innemu ale tamtego nie ma w aucie a kierowcy sie
                  > spieszy. Powodujacy wypadek wyciaga wizytowke i pisze liscik aby tamten sie z
                  > nim skontaktowal a on przeprasza ze nie mogl zaczekac ale mial wazny
                  meeting...
                  > Bierze na siebie cala wine i podaje numer swojej polisy

                  Bywa, ze takie zachowanie probuja wrecz nagrodzic - oto historyjka z zycia
                  wzieta, klimat prawie finski. Lusterko samochodu zaparkowanego w miejscu, w
                  ktorym nic parkowac nie powinno, zwisa smetnie. Zostawiam liscik za jego
                  wycieraczka, ale zanosi sie na deszcz - czekam wiec na wlasciciela. Ten jest na
                  tyle zaskoczony, ze wrecz prosi o dowod tozsamosci (pewnie by nie podac do
                  ubezpieczalni danych osoby trzeciej;). Nastepnie ubezpieczalnia, do ktorej
                  wypadek zglosilam po upewnieniu sie, ze 'spadne' tylko o jeden step i oszczedze
                  na tym sporo pieniedzy, decyduje sie utrzymac dotychczasowy. Warsztat
                  wstawiajacy nowe lusterko w moim aucie (posiadajacym tylko OC) odmawia
                  przyjecia ode mnie pieniedzy.
                  Powiedzenie 'witamy w klubie', na ogol slyszane przy placeniu grzywny za
                  parkowanie, ma tez i taki wydzwiek :)
                  • Gość: paffff Re: ad chmurka3 IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 13:44
                    w przyplywie szlachetnych odruchow zaczynam zalowac ze nigdy nikogo nie
                    zadrapalem na parkingu ;)

                    Milego dzionka
                    PD
        • asiunia.lux Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 09.07.06, 20:27
          Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

          > Kosztowalo mnie to 400EUR i ubezpieczenie mimo ze mam pelne powiedzialo ze
          >jak sie upomne to mi tak premie podwyzsza ze sie nie pozbieram.

          Ja mialam prawie taka sama sytuacje kiedys. Zaparkowalam gdzies na ulicy i
          sobie poszlam. Jak wrocilam do auta, czekal na mnie jeden Pan, zeby mnie
          poinformowac o tym, ze policja juz byla, ze zrobili juz protokol od wypadku(!),
          ze fotki tez natrzaskali, i ze teraz to ja juz tylko mam sie z policja
          skontaktowac zeby wszystko podpisac. Zszokowana pytam, ale o co wogole chodzi??
          A Pan mi pokazuje jakas ryske prawie niewidoczna na zderzaku, ktora to niby ja
          zrobilam parkujac. Wymieklam. Stwierdzilam, ze mozliwe, ale przy predkosci 1 na
          godzine nic nie poczulam, a pozatym to rownie dobrze ten Pan mogl tracic o moj
          samochod jak parkowal.
          No nic, na policji oczywiscie nie podpisalam tego protokolu, ktorzy oni sobie
          beze mnie spisali, a napisalam jedynie krodkie oswiadczenie, ze nie jestem
          swiadoma zadnej winy, i ze chcialabym - zanim cokolwiek podpisze - zeby jakis
          ekspert sobie moje i jego auto obejrzal. I tak sobie czekalam, i czekalam az
          sie jakis expert zjawi, ale nikt sie nie zjawil az o sprawie zapomnialam....

          Przyponialam sobie o tym zajsciu znowu, jak po ok. 6 miesiacach dostalam
          rachunek za ubezpieczenie auta na kolejny rok i zobaczylam premie zwiekszona o
          20%. Zadzwonilam do agenta, zeby sie dowiedziec czemu i on mi na to, ze wtedy
          to, tamto itd. No nie! Stwierdzilam, ze to juz troche za wiele, tymbardziej, ze
          juz z tym ubezpieczycielem mielismy wczesniej przychary. Zrobilam rabac na
          cztery fajerki i w koncowym efekcie przyznali mi premie jaka mialam wczesniej.
          Cala ta przygoda skonczyla sie tak, ze zmienilam ubezpieczyciela bo
          stwierdzilam, ze jestem zle ubezpiczona jesli za kazdym razem jak cos sie
          stanie trzeby uzywac sil wyzszych (czytaj - adwokata).
          • ma_wi99 Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 09.07.06, 20:45
            Sluchaj
            • asiunia.lux Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 09.07.06, 21:10
              ma_wi99 napisał:

              > Sluchaj
              • Gość: anbxl Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.07.06, 21:18
                Ja jezdze od kilkunastu lat i jak dotadzaraz na poczatku jazdy w B otarlam o
                nowiutka corse-kosztowalo mnie to sporo-podniesiona stawka w ubezpieczalni.A
                sama bylam poszkodowana kilka razy-samochod mial tydzien jak jakis debil
                porysowal przod no i kilka razy ktos optarl go na parkingu w Carrefour
                ps pozdro dla asiuni :-))
              • ma_wi99 Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 09.07.06, 22:09
                Twoja i nastepna wypowiedz (czyli anbxl) podkresla tylko to co juz kiedys napisalem:

                Przyejzdzamy tutaj ze swoimi kompleksami i przekonaniem, ze jako Polacy na tzw.
                "Zachodzie" startujemy z zalozenia z etykietka potencjalnego zlodzieja i
                oszusta. Tymczasem na miejscu okazuje sie, ze niejeden tubylec jest nie
                mniejszym chamem i rzezimieszkiem.

                Problem polega na tym jednak... ze oni sa tu u siebie, i bywa ze uwazaja, ze
                maja prawo komus bezkarnie skancerowac samochod, podczas gdy ten ktos takich
                uprawnien nie posiada. Pozostaje nam wiec nierzadko hodowac nasze kompleksy
                dalej... Coz poradzic.
                • Gość: anbxl Re: do ma wi IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:05
                  Jestes wrozka,a moze jakims przewidujacym osobnikiem-nie znasz mnie osobiscie a
                  prawisz o jakis kompleksach-hahaaaaaaa o jak bardzo pomyliles sie co do mojej
                  osoby-zapewniam ciebie,ze nie mam ZADNYCH kompleksow co do tubylcow i choc
                  wiem,ze nie jestem stad jestem tu na tyle dlugo i mam taki a nie inny
                  charakter,ze zawsze ide pod wiatr,a wiec pomysl zanim napiszesz....
                  A nastepnym przykladem niech bedzie to,ze jestem jedyna ,,obca,,bezposrednio
                  wsrod 200 VL,oj nie zawsze jest latwo,ale zapewniam ciebie,ze swietnie sobie
                  radze
                  • chuck_norrris Re: do ma wi 09.07.06, 23:46
                    Ty to jestes p.i.e.r.d.o.l.n.i.e.t.y.m na mozg BABUSEM. Spdadaj na drzewo, skad
                    pochodzisz kretynko!!!
                    • Gość: anbxl Re: do chuck'a IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:48
                      no comment-twoj post swiadczy tylko o tobie i mam nadzieje,ze przy okazji admin
                      zwroci uwage na twoje zachowanie-pisanie ponizej krytyki
                      Twoje posty swiadcza tylko i wylacznie o tobie :-))))))))))))))))
                      • chuck_norrris Re: do chuck'a 09.07.06, 23:50
                        Gon sie kretynko! WSZYSCY seredecznie mamy cie juz DOSC!!! Wez zakumaj baze w
                        koncu na milosc boska!!!
                        • Gość: anbxl Re: do chuck'a IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:56
                          Wszyscy czyli chory i prymitywny maly czlowieczek jak ty,bo sam nick swiadczy
                          juz o tobie-oj daleko ci do bohatera filmu,ale coz choroba powoduje to,ze
                          pewnie chcialbys byc podobny do niego,ale........pokaz jednego lub jedna ktory-
                          a podpisze sie pod twoimi postami,a moze ty zbyt wiele dzis wypiles albo
                          wzieles???Tak czy siak wbij sobie do lba,ze nie jestes zadnym forumowym
                          partnerem dla mnie,no ale kto wie moze z czasem nauczysz sie chocby forumowych
                          podstaw kultury...............I pisania n/t
                          • chuck_norrris Re: do chuck'a 10.07.06, 00:01
                            Sluchaj kretynko, mam ci DRUKOWANYMI napisac co i jak? Polukaj poprzednie
                            posty, do mnie zaraz sie niezla gromadka podlaczala, sadze ze i tym razem tak
                            bedzie. Idz juz w cholere, to bedzie spokoj, albo moze jakies sporty "silowe" z
                            mezem pod kolderka? Widac ze chlopa ci trzeba, bo synfrom nie-do-pchniecia cie
                            w koncu zabije!
                            • Gość: anbxl Re: do chuck'a IP: *.240.81.adsl.skynet.be 10.07.06, 09:05
                              Ijeszcze jeden post swiadczacy o twoim super poziomie i jeszcze sam przyznajesz
                              sie ze jestes nie wyzyty,no coz trzeba gdzies te frustracje leczyc,a ty na to
                              wybrales to forum ....
                • jorn Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 10.07.06, 00:00
                  ma_wi99 napisał:

                  >>Twoja i nastepna wypowiedz (czyli anbxl) podkresla tylko to co juz kiedys
                  napisalem:

                  Przyejzdzamy tutaj ze swoimi kompleksami i przekonaniem, ze jako Polacy na
                  tzw. "Zachodzie" startujemy z zalozenia z etykietka potencjalnego zlodzieja i
                  oszusta. Tymczasem na miejscu okazuje sie, ze niejeden tubylec jest nie
                  mniejszym chamem i rzezimieszkiem.<<

                  To prawda, Polacy w ogromnej większości maja ogromny kompleks niższości wobec
                  Zachodu (w wielu przypadkach rekompensowany równie nieuzasadnionym poczuciem
                  wyższości wobec Wschodu). Przykład: niedawno sprzedawałem w Polsce samochód,
                  którym przez kilka miesięcy jeździłem po Brukseli i który w tejże Brukseli
                  (konkretnie w Schaarbeeku, al. Voltaire'a) został trzykrotnie w ciągu dwóch
                  miesięcy obrzydliwie zadrapany ostrym narzędziem. Jeden z potencjalnych
                  kupujących (czyli 50% próby, prawda, że niezbyt reprezentatywnej, ale inne moje
                  obserwacje to potwierdzają) stwierdził, że chamstwo mi samochód podrapało, ale
                  mam szczęście, bo wyprowadzam się do normalnego kraju. Odpowiedziałem, że
                  Belgia nie jest krajem bardziej normalnym niż Polska (a nawet mniej) i te
                  straszne zadrapania właśnie w Brukseli powstały. Na co jegomość odpowiedział,
                  że to na pewno brukselscy Polacy. Miałem ochotę walnąć go za to w mordę, ale
                  jako, że jestem dobrze wychowany, powstrzymałem się i tylko stwierdziłem, że
                  mam inne zdanie w tej kwestii.
                  • Gość: belzeboob Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.cec.eu.int 10.07.06, 13:08
                    Pech chcial, moje autko tez jest porysane. Czy starales sie moze namierzyc lobuza?
                    Moje rysy pojawily sie gdy stawalem w poblizu lokali zajmowanych przez BI, BIA,
                    BSI etc. Moze to przypadek ale gdy zaczalem ich unikac zadna nowa rysa nie
                    pojawila sie (poprzednie wydrapano mi w odstepie tygodnia).
                    • Gość: anbxl Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni IP: *.240.81.adsl.skynet.be 10.07.06, 14:19
                      Nic nie da namierzanie-musisz zlapac na ,,goracym uczunku,,i jeszcze owy hhmm
                      musi przyznac sie no i musisz miec policje przy boku,a wiec teoretycznie
                      mozliwe,praktycznie nierealne
                    • jorn Re: Mandaty drogowe w Brukseli-jakie doswiadczeni 11.07.06, 21:03
                      Za pierwszym razem zgłosiłem sprawę policji. Spisali protokół i tyle.
                      powiedzieli też, że przypadków wandalizmu mają masę. Po tych zadrapaniach też
                      zmieniłem miejsce parkowania na takie, gdzie stał często jakiś polonez z
                      rejestracją BSI, a nowe rysy się nie pojawiły. Z kolei wtedy, kiedy mnie
                      drapali dostało się też Belgom oraz komuś z rejestracją EUR.
                  • pan.boczek przypadek pozytywny 12.07.06, 10:54
                    ja kiedys wyjechalem na tydzien, a samochod zostal pod blokiem.
                    po powrocie zauwazylem, ze ktos mi przytarl prawy blotnik i uszkodzil zderzak.
                    wkurzony poszedlem do domu, ale wkrotce humor mi sie poprawil.
                    sasiadka przyniosla mi kartke, ktora znalazla za wycieraczka mojego auta.
                    gosc, ktory narozrabial zostawil na siebie namiary,
                    a sasiadka uprzejmie kartke zabrala, zeby sie z nia nic nie stalo.
                    za 2 dni umowilismy sie z czlowiekiem w autoryzowanym serwisie,
                    gdzie zrobili wycene szkod. facet z gory zaplacil gotowka za naprawe,
                    a ja od razu zostawilem samochod w warsztacie i za kilka dni byl jak nowy.
                    dodam, ze sprawca nie byl Polak. ale i tak kazdy, komu o tym opowiadam
                    jest zdziwiony, bo takie rzeczy zdarzaja sie coraz rzadziej...
                    • kasiabru Re: przypadek pozytywny 13.07.06, 19:14
                      o Jezu, a sam wiesz co sie stalo z moim. Rozjechany na pol i na dodatek gosciu
                      zwial i zadnej kartki nigdy nie dostalam. Ale sprawa sie jeszcze nie
                      zakonczyla, bo powiadomilismy organ, ktory kontroluje prace tzw. parquet czy
                      jak to tam zwal.
                      • Gość: anbxl Re: przypadek pozytywny IP: *.177-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.07.06, 19:55
                        Parquet-to pewnie policja zrobila PV ktore idzie do prokuratury gdzie sorry ze
                        tak napisze niedouczony urzednik popatrzy i odlozy na bok.Tak ci co zajmuja sie
                        PV to czesto starsi urzednicy z podstawowym wyksztalceniem nawet nie znajacy
                        flamandzkiego a czesto zajmujacy sie pv w tym jezyku.Pisze to z wlasnego
                        doswiadczenia i tobie tez nie radze na liczenie na wiele,ale co na to twoja
                        ubezpieczalnia????Skoro masz pv to oni cos powinni ci zwrocic
                        • Gość: gosc Re: przypadek pozytywny IP: *.access.telenet.be 13.07.06, 20:04
                          anbxl,czy ty wiesz na jakiej zasadzie zostaje sie w Belgii urzednikiem?
                          Najwyrazniej nie masz o tym zielonego pojecia,wypisujesz totalne bzdury.Jacy starsi ludzie z
                          podstawowym wyksztalceniem?
                          • Gość: anbxl Re: do gosc IP: *.177-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.07.06, 20:21
                            Akurat jestem sama wlasnie belgijskim urzednikiem :-)))i to od stycznia
                            mianowanym (po selor)a wiec musze sie orientowac.O czym niech swiadczy rowniez
                            doswiadczenie nie tylko obecnie po stronie vl ale i federalnej wczesniej.Swego
                            czasu mialam podobna sytuacje jak poprzedniczka i po nitce do klebka doszlam
                            jak sa zalatwiane pv rowniez te drogowe w ministerstwie sprawiedliwosci,gdzie
                            chyba ze swieczka szukac urzednika mowiacego dobrze po flamandzku,a ty chcesz
                            zeby pv po vl bylo ,,traite,,???Zycze powodzenia
        • Gość: Sofi Kurcze, Emilia2006 IP: *.cec.eu.int 12.07.06, 11:28
          > Na szczescie w nastepnych 2 przypadkach wlascicieli pojazdow nie bylo w
          okolicy

          -
          • Gość: Emilia2006 Re: Kurcze, Emilia2006 IP: *.cec.eu.int 12.07.06, 20:01
            Sofi,
            Mi 2 miesiace po zakupie samochodu ktos specjalnie pojechal po obu stronach
            czyms ostrym wzdluz calego samochodu.
            Najprawdopodobniej sasiad. Kartki nie zostawil:)
            Masz jeszcze kilka obtarc ktore nie byly moim dzielem i tez zadnych kartek nie
            widzialam.
            Takze szczerze mowiac po zaplaceniu ponad 400 za 1cm zadrapania ja wyrzutow
            sumienia jakos nie mam z powodu dwu innych mniejszych zadrapan.
            Poza tym nie wiem jak ludzie sobie radza z parkowaniem na tak malych i waskich
            miejscach. Mnie szlag trafia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka