Gość: antybe IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.07.06, 22:44 w koncu ktos utarl nosa krnabrnym zabojadom;))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: antybe Re: Viva Italia IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:01 no i pokazali arabsko-francuska kulture przy rozdawaniu medali; co za wstyd, nawet nie potrafia przegrac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbxl Re: Viva Italia IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:01 VIVA ITALIA Francuzow lubie tez,ale wsrod Wlochow mam wiecej znajomych,a nawet przyjaciol :- )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Viva Italia IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.07.06, 23:12 Ja też lubię Włochów, ich kuchnię, kulturę, itd., ale ich futbol przypomina grę Niemców w ich najgorszych czasach. Teatr udawanych faulów, obrona Częstochowy, "kopanie po kostkach", gdy sędzia nie widzi, prowokacje /nie wierzę, że Zizou sam zupełnie niesprowokowany jakąś podłą obelgą uderzył Materazziego/ dały włoskiej reprezentacji Mistrzostwo Świata. To niesprawiedliwe, że Francuzi przegrali. I mówię to jako osoba sceptycznie nastawiona do francuskich koncepcji politycznych ;). Piłka to jednak nie polityka. Szkoda więc, że skoro Francuzi byli lepsi to jednak przegrali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antybe Re: Viva Italia IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:21 a kiedy francuziki byli lepsi? rowniez jak makaroniki nauczyli sie gry aktorskiej, i tym razem nie zarobili:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Viva Italia IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.07.06, 23:29 Oglądałeś tem mecz? Oddziel niechęć do "Francuzików" od gry w PIŁKĘ NOŻNĄ i sam sobie odpowiedz kiedy francuscy piłkarze byli lepsi od włoskich. Chyba, że uważasz, że piękno futbolu polega na obronie swojej bramki przez 120 minut, 3 próbach kontrataku i szczęśliwemu wykonywaniu karnych /dla przypomnienia dodam, że wygrali karne, ponieważ Trezeguet trafił w poprzeczkę, gdy Buffon leżał już na ziemi po drugiej stronie bramki/. Ja też nie kocham Czyraka, ale on nie gra w piłkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antybe Re: Viva Italia IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.07.06, 23:39 mecz ogladalem jak tez caly ten cyrk mundialowy, i dzis juz za pozno zeby ci tlumaczyc to co ty pewnie przegapiles, milej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia.lux Re: Viva Italia 09.07.06, 23:53 Gość portalu: Pawel napisał(a): >Trezeguet trafił w poprzeczkę, No coz, to byl blad (bez wzgledu na to gdzie Buffon lezal), ktorego Wlosi nie popelnili - wiec zwycieztwo bylo zasluzone... Osobiscie uwazam, ze na tym etapie mistrzostw wszyszcy graja na tym samym poziomie i wszyscy odstawiaja taki sam teatr. Liczy sie jedynie szczescie. A po zagrywce Zidana tymbardziej zyczylam tego szczescia Wlochom, bo niestety ale tak sie nie robi, mimo iz moze zostal wyzwany od arabskich swin. Trzeba byc troche bardziej odpornym na werbalne prowokacje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Viva Italia IP: 212.244.213.* 10.07.06, 10:40 To z dzisiejszej Wyborczej: "Suchej nitki nie pozostawiła agencja prasowa Reutersa na Włochach po ich finałowym zwycięstwie na Francją. W swoim podsumowaniu finału mistrzostw świata uznała ich za cyników, którzy nieczystymi sposobami dążą do zwycięstwa. Co napisał Reuters w swojej analizie finału (fragmenty): Najbardziej schizofreniczne mistrzostwa świata w historii zakończyły się włoskim zwycięstwem po rzutach karnych nad Francją. Triumfujący okazali swoją cyniczną twarz. Ten turniej będzie pamiętany z powodu drugiego najgorszego finału w historii, fałszywych grymasów bólu piłkarzy udających kontuzje i udręki na twarzach zawodników, którzy "nurkowali", aby uzyskać rzut karny lub wolny. Radośni, roześmiani fani przez atmosferę zabawy zmienili na miesiąc całe Niemcy. Oni zasłużyli na coś lepszego niż rywalizacja w rzutach karnych po finale, w którym tylko jeden zespół - Francja - próbował grać przyzwoity futbol. Zinedine Zidane, grający ostatni mecz w karierze, został usunięty na 9 minut przed końcem dogrywki. Francuz został w ekstremalny sposób sprowokowany przez włoskiego obrońcę Marco Materazziego. Ten fakt uwydatnia włoskie podejście do futbolu. Włosi już w pierwszej minucie zasygnalizowali, jakie sa ich intencje. Thierry Henry padł na murawę powalony przez Fabio Cannavaro. Francuz potrzebował okładu z lodu i soli trzeźwiących zanim mógł wrócić do gry. Włosi turlali się po boisku, udawali kontuzje, podawali na 60 metrów do tyłu do bramkarza i zachowali swoje siły, aby dać jak najlepszy pokaz, gdy po końcu spotkania przyjdzie czas na taniec wokół boiska z trofeum w rękach. (...) Tylko finał mistrzostw świata w 1990 r. był równie złym spektaklem. Jak na ironię losu wtedy Niemcy wygrali we włoskiej stolicy. Włosi zachowali swój najgorszy pokaz na sam finał w stolicy Niemiec. (...) Włochy zakończyły wieczór jako mistrz świata po raz czwarty w historii. Zwycięstwo pomoże ukoić cierpienia, które spowoduje wyrok sędziów, orzekających we włoskiej aferze korupcyjnej. Wyrok zapadnie w przyszłym tygodniu. Włosi będą długo celebrować swój sukces, a ich piłkarze zapewnią sobie status bohaterów na resztę życia. Muszą jednak przebaczyć reszcie świata, że ma raczej inne spojrzenie na rzeczywistość." Cóż, nie tylko ja tak widziałem ten mecz... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontraktowiec Re: Viva Italia IP: *.cec.eu.int 10.07.06, 16:47 i tak Wlosi byli lepsi !!!! Odpowiedz Link Zgłoś