Gość: . IP: *.cec.eu.int 29.08.06, 19:12 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3581223.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefanmichnik Re: Ratunku:) 29.08.06, 19:15 towarzysze z radzieckiej prasy zawsze z troska pochylaja sie nad wewnetrznymi sprawami RP. Ja mysle ze to jest artykul inspirowany przez duzy lub maly palac bo lepszej laurki Kaczorki otrzymac nie mogly:) Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Ratunku:) 29.08.06, 19:17 michnik, jaki ty jestes predictable albo a) spisek niemiecki b) spisek syjonistyczny c) spisek radziecki albo wszystkie spiski naraz (wielka koalicja spiskowa) w razie braku powyzszych spiskow, spisek UFO Odpowiedz Link Zgłoś
warsawyak Rewolucyjna czujność 29.08.06, 19:23 Czujność "Michnika" jest zaiste rewolucyjna. Problem w tym, że w podobnym tonie rozpisał się dzisiaj (?) "El Pais". No cóż, Komintern znowu nadaje... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47671489 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: Rewolucyjna czujność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 20:21 El Pais także jest lewicowy, w ogóle w Hiszpanii komunizm kojarzy się jak najlepiej przeważnie. Inna sprawa, że to do czego zdążyliśmy już przywyknąć, musi szokować za zdrową granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanmichnik Re: Rewolucyjna czujność 29.08.06, 21:14 uwaga o kominternie - celna. Sam bym lepiej tego nie wyrazil:). mnie bawi generalnie podniecanie sie tym co pisze tzw. "prasa zagraniczna". A juz szczegolnie zabawne jest jak nasi rodzimi "montazysci"(copyrights by Wolkow lub jak kto woli Volkoff) z jednego artykuliku potrafia uczynic newsa dnia. Interesujace, ze tego typu mechanizm raczej nie dziala w druga strone, tzn. opinia publiczna w tych krajach nie emocjonuje sie tym co pisza o danych krajach nadwislanskie publikatory i o takiej "Gazecie Wyborczej" malo kto slyszal. Inny mechanizm to wzajemne cytowanie sie ideowo bliskich srodowisk. Dajmy na to "drogi Bronislaw" skresli kilka slow dla "Die Zeit", ktore to wypracowanie przedrukuje "Liberation" o czym napomknie "El Pais". W efekcie z kilku zdan komunizujacego mediewisty po tygodniu mozna przyrzadzic "opinie prasy swiatowej" czy "europejskiej opinii publicznej". To jednak tylko wciaz tylko precesja pewnego (bedacego na szczescie w odwodzie) symulakrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka Re: Ratunku:) IP: *.upc.chello.be 29.08.06, 21:52 > towarzysze z radzieckiej prasy zawsze z troska pochylaja sie nad wewnetrznymi > sprawami RP. Ja mysle ze to jest artykul inspirowany przez duzy lub maly palac > bo lepszej laurki Kaczorki otrzymac nie mogly:) A mnie sie to wydaje bardzo trafne:( W sumie to Twoj swiat jest wspanialy, wszystko co zle o nas jest wynikiem spisku.. Tak z ciekawosci i bez zlosliwosci, co uwazasz za nieprawdziwe w tym artykule i jak wyglada prawda? Pytanie za sto pounktow: czego wynikiem bylby...faktyczny spisek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eneko Re: Ratunku:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:30 Gość portalu: saszka napisał(a): > Pytanie za sto pounktow: czego wynikiem bylby...faktyczny spisek? Spisek byłby wynikiem i logiczną konsekwencją znanych wydarzeń w Klewkach... Odpowiedz Link Zgłoś
stefanmichnik Re: Ratunku:) 29.08.06, 22:38 > Spisek byłby wynikiem i logiczną konsekwencją znanych wydarzeń w Klewkach... klewki moi drodzy to akurat nie jest dobry argument: www.latkowski.com/blog/komentarze/lista/id,629 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka Re: Ratunku:) IP: *.cec.eu.int 30.08.06, 08:48 > Gość portalu: saszka napisał(a): > > > Pytanie za sto pounktow: czego wynikiem bylby...faktyczny spisek? > > Spisek byłby wynikiem i logiczną konsekwencją znanych wydarzeń w Klewkach... ktore sa polaczone rura ze swiatlowodem z Bialym Domem, Telawiwem i lesniczowka pana Bronka z Dziemialkowic, co jednoznacznie dowodzi, ze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gt Re: Ratunku:) IP: *.cec.eu.int 30.08.06, 08:53 Gość portalu: saszka napisał(a): > > > Gość portalu: saszka napisał(a): > > > > > Pytanie za sto pounktow: czego wynikiem bylby...faktyczny spisek? > > > > Spisek byłby wynikiem i logiczną konsekwencją znanych wydarzeń w Klewkach > ... > > ktore sa polaczone rura ze swiatlowodem z Bialym Domem, Telawiwem i lesniczowka > > pana Bronka z Dziemialkowic, co jednoznacznie dowodzi, ze... istnieja przeslanki istnienia spisku na wielka skale wymierzonego przeciwko... Odpowiedz Link Zgłoś
stefanmichnik Re: Ratunku:) 30.08.06, 12:08 ech medioci...ja tu niose przed wami oswiaty kaganek, usiluje prowokowac do refleksji, patrzenia na rzeczywistosc z roznych perespektyw i odkrycia ze swiat nie jest do konca taki "jak pokazuja w telewizji" a wy z tupiecie nozkami i nie chcecie opuscic Matrixu...no ale coz, jak glosza stare legendy i podania poznanie niesie za soba bol istnienia bo nic nie jest potem juz tak latwe i proste:) Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Ratunku:) 30.08.06, 12:14 ...patrzenia na rzeczywistosc z roznych perespektyw.... wishfull thinking michnik, Twoja perspektywa jest zawsze taka sama: spiskowa. A Twój matrix ma trzy-cztery zmienne, dlatego się już nim trochę znudziliśmy, nawet pierwszy prymitywny komputer osobisty ZX Spectrum posiadał wiekszą różnorodność. I poza tym, skąd Ty wiesz, co nam w duszy gra = że my wierzymy w to, co nam podaje np. Telewizja Trwam albo Al Jazzeera? Odpowiedz Link Zgłoś
kontraktowiec Re: 30.08.06, 12:41 Nie! Stefciu, ale czy Ty jestes otwarty na inne spojrzenia? Wydaje mi sie, ze Matrix wpoil Ci, ze Sion jest Matrixem i tak Ci jest juz dobrze - cieplo i milo. Jezeli cos jest nie tak to wina ukladu. Nie powoluj sie na tv bo rzadi nia Bronek (inny tym razem, ... chociaz ;) btw. precesja to zjawisko występujące wówczas, gdy ciało obracające się dookoła osi zostanie poddane momentowi siły posiadającemu składową prostopadłą do momentu pędu Odpowiedz Link Zgłoś
stefanmichnik Re: Ratunku:) 30.08.06, 12:43 ja bym nazwal moja perspektywe realistyczna. ot i co. ale kazdy ma oczywiscie prawo do swoich ocen. pojawilo sie tu haslo "klewki" o ktorym kazdy porzadny obywatel wie ze nalezy reagowac na nie wzruszeniem ramion i rechotaniem. chce tylko wskazac ze stosowanie sie do takich wyuczonych odruchow Pawlowa moze prowadzic do pominiecia znaczacych czesci rzeczywistosci, ktore istnieja. to zalezy od osobowosci - sa ludzie ktorzy lubia czarno bialy swiat: "kaczory", "klewki", "wstretny PiS" "Leszek Balcerowicz" etc etc i juz wiedza jak reagowac i sa szczesliwi. ja tak ( moze niestety) nie potrafie. Maria Wiernikowska byla ulubienica dziennikarskiego swiata, potem zaczela zadawac zbyt daleko idace pytania i "zwariowala". Abstrahujac od naszego rodzimego podworka mysle ze w kazdej rzeczywistosci sa mechanizmy i osoby ktore wola pozostawac w cieniu. klasyczna ilustracja - "mulholland drive" lyncha, kiedy rezyser dostaje polecenie: "to m u s i byc ta aktorka". sytuacja surrealistyczna ale do bolu (dla bohatera) prawdziwa. ("Magazyn 24 godziny" z dnia 4.07.2005 r.) Bogdan Rymanowski: - Gdzie leżą Klewki, to już wie każde dziecko, ale co naprawdę się wydarzyło w Klewkach, na to pytanie próbuje odpowiedzieć Maria Wiernikowska w książce "Zwariowałam". W książce o korupcji, układach, podejrzanych biznesmanach i kontaktach z przestępcami dyskretnej ingerencji służb specjalnych. Na przedostatniej stronie tej książki można przeczytać taki oto akapit: " ... Za to Bogdan Gasiński siedzi, już nie pamiętam za co. Na proces Leppera dowożą go z aresztu. Potwierdza wszystko, co mówił na początku. Napisał mi kartkę z więzienia : "Pani Mario, pani jedna zna prawdę". A w studiu Maria Wiernikowska, autorka książki "Zwariowałam". Dobry Wieczór. Maria Wiernikowska - Dobry Wieczór Bogdan Rymanowski: - No właśnie, skoro Pani jedna zna prawdę to, jaka jest prawda o Klewkach? Maria Wiernikowska - Ja już od tej pory dostałam następny list z więzienia od Bogdana Gasińskiego tym razem napisany płynną, bezbłędną francuszczyzną. Został muzułmaninem, gotów jest mi wyznać następne prawdy. Muszę go odwiedzić, powie mi wszystko w następne "Zwariowałam 2", bo już zaczynam pisać. Bogdan Rymanowski: - No to dobrze to, kim jest Bogdan Gasiński? Dla wielu osób to jest wariat. Dla innych mitoman. Dla jeszcze innych, Pani też to sugeruje w książce, prawdopodobnie osoba, która mogłaby być wykorzystana przez służby specjalne, ale gdybyśmy mogli w kilku zdaniach powiedzieć o Gasińskim , to co byśmy powiedzieli? Maria Wiernikowska: - Ja myślę, że Gasiński jest świetnym dziennikarzem. On po prostu powtarza to, co zasłyszał, to, co mu inni powiedzieli i ma niespożytą wolę zaistnienia. Bogdan Rymanowski: Czyli co? Czyta gazety, ogląda telewizję, szuka po internecie? Maria Wiernikowska - Tak Bogdan Rymanowski: I co? Potem powtarza? Łączy fikcję z faktami? Maria Wiernikowska: Powtarza. Łączy. Kojarzy. Jest zawsze na czasie, jest najszybszy. Wie, co jest na pierwszej stronie danego dnia w gazecie. Jest po prostu... Ma łeb jak stodoła. Bogdan Rymanowski: Ja pamiętam, kiedy jego nazwisko się pojawiło, kiedy pojawił się w ogóle u nas na scenie politycznej cztery lata temu. To większość dziennikarzy, przyznaję, tak naprawdę mówiła mniej więcej w ten sposób " e tam, nie warto się zajmować wariatem". Pani jednak się nim zajęła, czy warto było? MW: Zależy jak na to spojrzeć. Dwa czy trzy lata bezrobocia z tego powodu. Ale tak naprawdę... BR: Mówi Pani o reportażu, który nie poszedł w telewizji publicznej MW: Nie przeszedł w telewizji, do tej pory leży gdzieś na półce, to jest współczesny młot... BR: Ale jakie tam prawdy objawione są, że nie można go puścić? MW: Żadne, tam tak naprawdę nie ma prawd prócz takich furtek, oprócz takich ścieżek, tropów, którymi ja zaczęłam iść. Potem już jeździłam bez kamery i dowiadywałam się co raz więcej. Potem reportaż zaczął mnie ścigać, bo moi bohaterowie zaczęli za mną chodzić. BR: A może on, dlatego leży na półce, bo jest po prostu kiepski? MW: To jest absolutnie niewykluczone no, ale Pan przeczytał książkę i jak? BR: Przeczytałem i nie sądzę, aby to był bełkot. Chociaż o ile pamiętam jeden z recenzentów tak ją określił MW: A to już w gazecie BR: Już w gazecie? MW: W jednej z gazet, tak BR: Ale nie będziemy wymieniać nazwy tej gazety. Myślę, że osoby, które przeczytają książkę będą wiedzieć. Klewki po tym słynnym wystąpieniu Leppera stały się synonimem czegoś kompletnie bzdurnego, niewiarygodnego, absurdalnego. Ja mam wrażenie, że od czterech lat chcemy powiedzieć, że ktoś jest niespełna rozumu to chyba był w Klewkach. Czy nie krzywdzimy Klewek w ten sposób? MW: Oj zdecydowanie tak. Tak naprawdę pojechałam tam jak się wkurzyłam i zobaczyłam jak źle o tych Klewkach mówią. Oczywiście pojechałam szukać czegoś śmiesznego. Miało być do śmiechu. Miałam skompromitować, takie zresztą było założenie i niemalże zamówienie telewizji - skompromitować Leppera i jego świadka. BR: Ale nie udało się skompromitować do końca? MW: Już niech on sam na to pracuje. Wolałabym nie sięgać tak daleko w politykę. Ja po prostu jestem reporterem, ja chodzę i rozmawiam z ludźmi. Z oborowymi, którzy mi pokazywali lądowisko helikoptera. Tam na środku PGR-u, tak między kałużą a drutami, żeby się helikopter nie zaplątał. BR: Czyli Afgańczycy tam byli? MW: Jacyś faceci w turbanach... Byli Afgańczycy. Najprościej mówiąc, potwierdza to zresztą właściciel tego gospodarstwa i również innych rzeczy - o tym piszę w książce jak wiele rzeczy posiada. Byli po prostu, dlatego, że byli jego klientami czy partnerami. Firma Inter Commerce, która ....... , stała się głównym tematem moich dociekań po prostu sprowadzała z Afganistanu szmaragdy. BR: W tej książce i to chyba rzecz wyjątkowa na polskich półkach księgarskich, ja szczerze mówiąc takiej książki nie widziałem jeszcze, jest mnóstwo zaczernień. Nie wiem czy będzie widać, ale wygląda to mniej więcej w ten sposób. Widzą Państwo dwie strony i kilka, może nawet kilkanaście zaczernień. Zaczernione są nazwiska. MW: Tak BR: Są tylko podane imiona MW: Czasem nawet imiona trzeba było zakreślić na wszelki wypadek BR: No właśnie, po co ten zabieg? Dla bezpieczeństwa? Bała się Pani przegranego procesu? MW: No tak, tak, tak. Ja nie mam czasu, nie mogę iść do pierdla jak mi powiedział jeden z moich rozmówców. Prawnie mi poradzili.... BR: A co tam jest w środku? Czy można powiedzieć , no właśnie. Czy to są dowody, czy to są poszlaki, czy to są bezpodstawne oskarżenia? MW: To są pomówienia i pytania. Ja tylko pytam BR: A może kwestia zaczernień to jest kwestia, no takiej trochę... Takiego tchórzostwa z Pani strony? Bo jeżeli ktoś coś komuś udowodni. Chce komuś coś udowodnić to powinien z otwartą przyłbicą występować. Nie sądzi Pani? Jak pisać już , to jedziemy równo z nazwiskami. Dlaczego tego Pani nie zrobiła? MW: No, bo ja nie mogłam wydać książki w podziemiu nie mogłam wsadzić do więzienia wydawcy. BR: Czyli jednak dla bezpieczeństwa? MW: Dla bezpieczeństwa. A tak naprawdę... To fajnie wygląda, a to i tak każdy wie, o jakie nazwisko chodzi. BR: Pani Mario, no właśnie. Ta książka ma dwóch bohaterów. Jeden, mówiliśmy już o nim to Bogdan Gasiński. Drugi bohater występuje tylko pod własnym imieniem, ale rozszyfrowuje go każdy. Puentą tej książki, jest taki oto fragment "(..) Firma Inter Commerce znikła, przynajmniej z internetu. Rudolf S. strasznie spadł na liście 100 najbogatszych Polaków: jest 82 ze 160 milionami złotych. Nie stawił się do sądu na proces Leppera oskarżonego o pomawianie polityków, że niby brali od S. łapówki. Warszawka szemrze, że zniknął. Oficjalnie stracił głosi leczy się w Szwajcarii, a nieoficjalnie- bardzo lubi Kubę (...) ". To fragment z książki Ma Odpowiedz Link Zgłoś
stefanmichnik Re: Ratunku:) 30.08.06, 12:45 To fragment z książki Marii Wiernikowskiej. Jaką rolę w temacie Klewki odgrywa ten biznesmen Rudolf S.? Chociaż Andrzej Lepper mówi o nim wprost, Rudolf Skowroński. MW: Po pierwsze jest właścicielem Klewek, jest właścicielem Mikołajek, a może nawet był. Dlatego, że już słyszałam, że swojemu koledze pod opiekę ... nie wiem pozbył się tego. Wie Pan co? Jeden kolega, dobry kolega, z dobrego tygodnika politycznego powiedział mi przeczytawszy książkę: "-A wiesz, że Skowroński... O! nie było nazwiska... Że go porwali? - Nie wiem, a skąd wiesz? - Od policji - No i co? Nie piszesz jeszcze o tym? - nie, prosili mnie, żebym nie pisał" I tak naprawdę dla mnie jest to książka o dziennikarstwie dzisiejszym. Tak się złożyło, że problem wypłynął zupełnie jakby poza mną i całkiem świeżo o tym, na czym polega dziennikarstwo śledcze. Ja tak troszkę chciałam dać prztyczka w nos kolegom, którzy nadstawiają ucha różnym panom, którzy mają interes w tym żeby prasa jak najszybciej czymś napisała. Ja myślę ,że naszą robotą jest nie napisać jak najszybciej kto nam coś napluł w ucho, tylko po prostu sprawdzić. BR: Czyli w tej sprawie, my dziennikarze, mówi o Pani, bo Pani napisała książkę, popełniliśmy błąd? MW: W tej, czyli pyta Pan o Klewki teraz? BR: W sprawie Klewek, tak. Nie poszliśmy tropami, które tak naprawdę leżały, z asekuracji, z tchórzostwa? Bo im się nie podobało? MW: Ale to nie tak, że popełniliśmy wszyscy błąd. Tylko mnóstwo rzeczy zostało powiedzianych. Ja nie odkryłam jakiś super prawd, oprócz tego, że ja napisałam o tym gdzie ten helikopter tak naprawdę. Większość rzeczy, które są w mojej książce, znaczy dużą część tych rzeczy, pochodzi z prasy, od innych kolegów, którzy już napisali, powiedzieli. I to jest to też kolejne dno dla mnie tych poszukiwań. O wielu rzeczach wiemy i one gdzieś giną, żyją strasznie krótko, potem się tego nie sprawdza. Rzadko sprawę obserwujemy aż do momentu, aż znajdzie się ona w sądzie. Jeśli się znajdzie. BR: Myślę, że musi ktoś to połączyć w system, w sieć tych informacji. MW: Bogdan Gasiński BR: Ciekawe, że również Andrzej Lepper zmienił opinię na ten temat. Oto jego ostatnia wypowiedź w tej sprawie: "Być może cała sprawa jest prowokacją wobec mnie, gdzie jest teraz Rudolf Skowroński, znany biznesmen, który mówił mi o tych łapówkach i przysłał do mnie Gasińskiego? Ktoś za tę prowokacją stał, ktoś to przygotował... Ja tylko z trybuny sejmowej zadałem pytania". Zadał tylko pytania, czy został wykorzystany? Jak Pani myśli? MW: Ja dotarłam na końcu do czegoś, co wydaje mnie się pewnym rozwiązaniem akurat wystąpienia Leppera. Myślę, że Lepperem się posłużyła pewna duża firma- hipermarket, którą rozprowadzał po Polsce właśnie Rudolf S. i obie strony próbowały go użyć do tego aby zdemaskował przeciwnika. I on to zrobił zręcznie. Prawdopodobnie demaskując i jednych i drugich. Jednych przeciwko drugim. A Gasiński biegał między nimi BR: A Pani ma jakieś zdanie na ten temat? MW: Jak będę miała dalej pracę i będę miała dla kogo, to oczywiście chętnie to sprawdzę. BR: Proces w tej sprawie się toczy, są zeznania, są kolejni świadkowie. Na koniec Pani cytuje opinię Ryszarda Kapuścińskiego, że dzisiaj można powiedzieć najgorszą prawdę i nic właściwie się nie dzieje. Można też napisać najgorszą prawdę i co się dzieje właśnie po wydaniu tej książki? Chodzi Pani w okularach, czyżby to jakiś kamuflaż? Obawia się Pani czegoś? MW: No tak, mam perukę i wąsy. Czy obawiam się czegoś? Obawiam się, że może być cisza dookoła tego. To, że tu dzisiaj jestem to wielka radość i sukces, bo już mi się zdawało, że prasa tego nie zechce zauważyć. Tej książki. Bo ona pojawiła się już miesiąc temu. Sprzedaj się o dziwo dobrze, chociaż prasa milczy. Strasznie jestem ciekawa czy ktoś się wreszcie obrazi i ktoś mi nawrzuca i powie, że jestem Nikiforem śledztwa. BR: Prasa milczy, telewizja nie milczy. Naszym gościem była Maria Wiernikowska. Czy rzeczywiście , jak sama pisze, zwariowała muszą Państwo osądzić sami. Bardzo dziękuję za tą rozmowę MW: Dziękuję bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka Re: Ratunku:) IP: *.cec.eu.int 30.08.06, 18:49 Wiesz Michnik, masz do nas ale, ze wierzymy mediom, itd.... sam im nie wierzysz, a jednak sie na nie powolujesz, by nas przekonac. Sprzecznosc. Czy jest dla Ciebie do zaakceptowania wersja, ze podchodzimy sceptycznie do tego co mowia media, a zwlaszcza tabloidy, myslimy niezaleznie, ALE MIMO to mamy inna percepcje rzeczywistosci? Kiedys czytalem fajny artykul o ludziach "prawicy i lewicy". Chodzilo wlasnie o rozne odbieranie rzeczywistosci, poprzez inne hmm wyskalowanie cech psychicznych wzgledem podejrzliwosci, otwartosci na zmiany, refleksyjnosci, etc... Balcerowicz mnie ani ziebi ani grzeje, ale uwazasz go zlo i pewnie sie cieszysz, ze komisja bankowa chce go przesluchac (jest przeciwny PiSowi). Obecnie na liste wciaga sie Bank Staropolski (bo byl w to umoczony "wicepremier i minister edukacji", ktory fika prezesowi). SKOKu nie ma i nie bedzie na liscie, bo w ta sprawe sa podobno zamieszani ludzie ludzie PiSu. Inna sprawa: pare miesiecy temu zaresztowano paru urzedasow z Ministerstwa Finansow, ktorzy ustawiali wiele rzeczy w Warszawie. Podobno byli w to zamieszani politycy wszystkich opcji i dziwnie sprawa ucichla... Coz to moze oznaczac? Czyzby glownym kryteriu byla klasyfikacja "swoj-obcy"?? Rozumiesz o co mi chodzi? Myslec swoje, niezaleznie od mediow, a nie lansowac jedna wersje, bedac slepym na jej hmmm slabe strony. To, ze ktos mysli inaczej od Ciebie, jeszcze dluuuuuuuuuugo nie znaczy, ze mysli zle, albo slucha mediow;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paff Re: Ratunku:) IP: *.172-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.08.06, 19:03 ale przyznasz ze epsy sa jak ze sztancy? takie jakies niajko jednakowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka No i co kolego Michnik? IP: *.cec.eu.int 31.08.06, 08:28 Zatraciles elokwencje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saszka paffffff IP: *.cec.eu.int 31.08.06, 08:32 > ale przyznasz ze epsy sa jak ze sztancy? takie jakies niajko jednakowe ;) Za to Ty jestes jedyny w swoim rodzaju:D Niepowtarzalny, nie do podrobienia, no jednym slowem prawdziwy kolekcjonerski rarytas:D Odpowiedz Link Zgłoś