Dodaj do ulubionych

pomoc biurowa w Niemczech

IP: *.e-wro.net.pl 06.09.06, 18:49
Witam, oferuję usługi w zakresie załatwiania formalności związanych z zakładaniem firmy jednoosobowej na terenie Niemiec, głównie w Hesji i sąsiednich landach (rejestracja firmy, zameldowanie, zgłoszenie do Finanzamtu, Izby Rzemieślniczej, otwarcie konta bankowego, wniosek o pozwolenie na pobyt i inne) oraz usługi biurowo-tłumaczeniowe jak wystawianie rachunków, upomnień o zapłatę, weryfikacja zleceń, udział w rozmowach ze zleceniodawcą etc. Generalnie nie pośredniczę w wynajmie mieszkań, zapewniam jedynie pomoc językową w tym zakresie. Za usługi wystawiane są rachunki, zawsze z dołu. Korzystne ceny. Ponieważ klient musi z reguły osobiście uczestniczyć przy załatwianiu w/w formalności, dokumenty otrzymuje w oryginale a wysyłaną dokumentację w kopii, ma pełny wgląd w stan swoich spraw i jednocześnie gwarancję uczciwości firmy. Kontakt w przypadku zainteresowania : bg2006@onet.eu
Obserwuj wątek
    • Gość: Celina Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.06, 21:23
      Na otworzenie firmy nie potrzeba pomocy po co jeszcze komus placic.Gdzie jest
      Hesji? jak zyje czegos takiego nie slyszalam.Do Finanzamt nie trzeba zglaszac
      oni sami sie zglaszaja w krotkim czasie po zalozeniu firmy.Tzw. izby
      rzemieslnicze tez nie potrzeba,bo nie wolno zatrudniac ludzi.Konto bankowe
      idziesz z zameldowaniem firmy ,adres,paszport i juz masz.Wniosku na pobyt tez
      sie nie sklada,bo sami wysylaja na pobyt.Udzial w rozmowach ze
      zleceniodawca:jak sie zorientuje,ze taki ktos nie zna jezyka to nie dojdzie do
      zlecenia.Mysle,ze tutaj interesu nie zrobisz.
      • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 01:07
        Czyzby po prostu tzw. polska zyczliwosc?
        Zeby otworzyc firme w Niemczech nie potrzeba znac jezyka, wystarczy skorzystac
        z pomocy takiego biura jak moje. Setki Polakow w Niemczech placa za takie
        uslugi slone pieniadze i jeszcze sa oszukiwani! Ja nie zamierzam nikogo
        naciagac. Nie wiem skad masz takie teoretyczne informacje, ktorymi tak ochoczo
        sie dzielisz? 80% Polakow podejmujacych prace w Niemczech nie zna jezyka lub
        zna go tylko w tzw. stopniu komunikatwynym. Hesja to Hessen, czy np. o Leipzig
        czy München nie mowisz Lipsk czy Monachium, tak tez o Hessen w Polsce mowi sie
        Hesja a odmiana to w Hesji. Teraz juz mozesz powiedziec, ze slyszalas o Hesji,
        prawda? Dalej odnoszac sie do twoich uwag chcialabym Cie poinformowac, bo
        najwyrazniej tego nie wiesz albo zwyczajnie mnie prowokujesz, czego nie moge
        zrozumiec, ze Finanzamt jak i Izba Rzemieslnicza wysylaja puste wielostronicowe
        formularze, ktore nalezy wypelnic w jezyku niemieckim i to tak, aby w
        przyszlosci nie miec problemow. Znajac slabo jezyk i realia niemieckie mozna
        utrudnic sobie zycie. Oczywiscie, ze pracownik budowlany czy hydraulik musi
        zostac wpisany do Izby Rzemieslniczej (placi skladke oraz naleznosc za karte
        rzemieslnicza, w przeciwnym razie groza mu sankcje i to nie ma absolutnie nic
        wspolnego z tym, czy sie kogos zatrudnia czy nie. Moja rada: jak gdzies dzwonia
        to lepiej sprawdzic w ktorym kosciele...). Zeby zalozyc konto bankowe nalezy
        nie tylko stawic sie w banku lecz odpowiedziec na pytania udzielajac
        dodatkowych informacji, bez znajmomosci jezyka ani rusz. Zeby otrzymac
        pozwolenie na pobyt, musisz albo stawic sie osobiscie z wypelnionym wnioskiem i
        zalacznikami lub przeslac je poczta wraz ze zdjeciem. Ktos, kto nie zna jezyka
        nie poradzi sobie. Jezeli zas chodzi o rozmowy ze zleceniodawcami, to z mojego
        doswiadczenia wynika, ze najwazniejsze sa konkretne umiejetnosci, cena, za jaka
        chce sie wykonac prace oraz mozliwosc porozumienia sie obojetnie czy
        Gesprächspartner to zleceniobiorca sam znajacy jezyk czy z tlumaczem. Business,
        o ktorym pisze ma ogromna przyszlosc i wielu Polakow takich jak ja zarabia na
        takim posrednictwie wiec nie potrzebuje twojej zachety. Zyje tu w Niemczech
        wystarczajaco dlugo aby wiedziec o czym pisze.
        • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 20:45
          IHK nie jest tutaj organem wlasciwym a jesli nawet, to w urzedach tego typu
          nikt nie musi stawiac sie osobiscie. Niemcow nie interesuje, czy ktos sam zna
          jezyk czy korzysta z pomocy, wazne zeby istniala mozliwosc porozumienia sie.
          Poza tym tego typu sprawy urzedowe sa w tej chwili czysta formalnoscia, nikt
          nie wydaje dzis de facto decyzji negatywnych. Przypominam, ze jestesmy
          czlonkiem Unii. Kiedy ty pracowalas w IHK, 10 lat temu?
          • annajustyna Re: pomoc biurowa w Niemczech 08.09.06, 09:26
            A czytac ze zrozumieniem umiesz??? Powolalam sie na moje doswiadczenie w
            instytucjach - pracujac w IHK mialam ciagly kontakt chocby z Gewerbeamtem i
            wiem, jakie jest podejscie do byznesmenow niemowiacych perfekcyjnie po niemiecku...
            • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.06, 01:28
              Najwyrazniej masz sama problemy ze zrozumieniem tekstu a zarzucasz to mi!
              Zadalam pytanie, kiedy pracowalas w tych instytucjach, bo chyba nie zauwazylas,
              ze w ciagu ostatnich 2 lat wiele sie zmienilo i decyzje wydawane sa
              automatycznie!! Nikt nie zadaje sobie trudu aby dociec, czy formularz wypelnil
              sam wlasciciel firmy czy tez jego tlumacz. Poczytaj dokladnie co napisalam a
              potem komentuj!
              • annajustyna Re: pomoc biurowa w Niemczech 09.09.06, 09:39
                Jestes kobieta??? Fakt, ze felix po lacinie to takze zenska forma
                przymiotnika...Nie zauwazylas, ze powoluje sie na przepisy z roku 2005???
                Pracowalam do konca 2005 roku i robilam dokladnie to, co Ty tutaj reklamujesz
                jako swoje uslugi. I dodam, ze bylam w tym rewelacyjna. A przepisy do dzisiaj
                mam w malym palcu. Kto wypelnil formularz nikogo nie interesuje, ale najdalej
                przy kontroli juz zacznie...Ostatnio miala miejsce swietna sytuacja(moja
                kolezanka jako tlumacz sadowy byla obecna) i z pierwszej reki mam relacje, jak
                absurdalne potrafia byc zarzuty Zollbeamten, aby "pozbyc" sie "byznesmena" bez
                wystarczajacej znajomosci jezyka...
                • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.06, 23:51
                  Czy na pewno chodzilo o jezyk czy raczej o to, ze ten czlowiek nie spelnial
                  pewnych wymogow? A poza tym kontrole nie sa obligatoryjne, prowadzone sa
                  wyrywkowo. Jezeli wszystkie papiery sa zgodne z przepisami, nic nie mozna
                  zrobic takiemu czlowiekowi. Widzialas chocby reportaze w TV? Kontrolowany na
                  budowie belkotal cos w ledwie kiepskim niemieckim, pokazal papiery i panowie
                  dali sobie spokoj. Moze nie okazywali entuzjazmu ale tego od nich chyba nikt
                  nie oczekuje...
      • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 21:13
        Ok. wytlumacze ci, jezeli nie rozumiesz o co tu chodzi. Tzw. firma 1-osobowa to
        w praktyce czysta teoria, rejestracja jej to latwy i stosunkowo szybki sposob
        zalegalizowania dzialalnosci. Naprawde jest tak, ze ludzie pracuja w firmach
        np. na budowach tak jak do tej pory, tylko juz nie na czarno, czesto u tych
        samych Polakow posiadajacych firmy w Niemczech czy razem z innymi Polakami na
        budowach. Wiele osob zna jezyk w stopniu komunikatywnym, tzn. potrafi sie
        dogadac ale nie potrafi czytac czy sporzadzac dokumentow i do tego potrzebna
        pomoc. To tzw. prowadzenie wlasnej firmy ogranicza sie tak naprawde do
        wykonywania wlasnego rzemiosla, reszta zajmuje sie biuro serwisowe, ktore w
        imieniu takiej firmy i na jej zlecenie zalatwia wszystkie sprawy urzedowe,
        papierkowe, tlumaczeniowe. Czy to tak ciezko zrozumiec? Opieram sie na
        doswiadczeniu a nie na spekulacjach, jak ty to czynisz! Rejestrowalam osoby,
        ktore nawet nie wiedzialy jak sie mowi do widzenia po niemiecku a ich firmy
        funkcjonuja. Kontrakty zwykle zdobywa sie po znajomosciach czy na podstawie
        rekomendacji lub tez ogloszen, przetargow i to wystarczy. Decyduje zawsze cena
        i jakosc wykonania. Jak ktos sie zalapie na duza budowe, to ma swiety spokoj
        przez wiele miesiecy a nawet dluzej. Niemcy to kraj, gdzie zyje sie spokojnie,
        jak sie spelnia podstawowe wymogi a te nie sa trudne i zapewniam nikt tam nie
        przeprowadza testow z jezyka!
        • Gość: Celina Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 21:48
          ja mam firme juz pare lat i mam tez polakow ,ale wiecej zatrudnionych z innych
          narodowosci i wiem jak sie takie sprawy zalatwia jak nie umie czytac czy
          sporzadzac dokomentow to i nie bedzie umial pracowac,bo i jak?Wiem juz teraz
          napewno,ze chcesz tych ludzi jeszcze biedniejszych zrobic jak sa,bo jak Ci maja
          placic jesli nie dostana pracy,albo beda mieli problemy?Polki co u mnie pracuja
          maja tez swoich klientow czyli male zlecenia,ktore mnie sie nie oplacaja oddaje
          im dla nich sa to duze pieniadze ja za to nie pobieram oplat.Pomoglam tez im w
          otworzeniu firmy.Dlaczego masz za to brac pieniadze.Piszesz bzdury kolezanko w
          urzedach tez pomagaja i za to nie pobieraja nic.Nie rob Polakow biedniejszych
          niz sa naprawde,bo Tobie czy pomozesz czy nie musza placic.
          • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.06, 02:01
            Napisalas taki stek bzdur, ze az nie chce mi sie ich komentowac. Sprobuje
            jednak zadac sobie ten trud, mimo jawnej prowokacji z twojej strony. Moze
            wytlumaczysz mi, dlaczego umiejetnosc czytania i pisania ma miec decydujacy
            wplyw na prace? Wystarczy komunikatywna znajomosc jezyka i pokazanie na miejscu
            o co chodzi, fachowcowi nie trzeba wiele tlumaczyc. To biuro moze przejac
            zadanie np. zamawiania materialow czy tlumaczenia w przypadku bardziej
            skomplikowanych technologii. Z mojego doswiadczenia wynika, ze 15-30-minutowe
            wyjasnienia w takich przypadkach z reguly wystarczaja. Potem sie pracuje robiac
            z reguly jakis czas ta sama rzec. Przyklad: plytkarz ma wiedziec, czy musi
            wyrownac podloze, czy ma klasc plytki diagonalnie czy prosto i jakiej
            szerokosci maja byc fugi, czy ma byc i jaki cokolik. Reszta to jego fachowa
            wiedza i umiejetnosci. Ja nikogo nie namawiam do zakladania wlasnej firmy czy
            korzystania z uslug biura za to wyraznie widze, ze ty ludzi chcesz zniechecic.
            Skad ta zawisc w tobie? Zycie dalo ci popalic, czy z natury jestes wredna a
            moze po prostu arogancka?! Co do platnosci, to musze sie niestety powtorzyc, bo
            nie czytasz tekstu a zabierasz sie za komentarz. Placi sie z dolu i osoba jest
            przy zalatwianiu kazdej sprawy, dostaje korespondencje z urzedow, kopie
            wyslanych dokumentow etc. Jezeli prowadzisz dzialalnosc charytatywna i pomagasz
            w otwarciu firmy, to twoja sprawa. Piszesz jednoczesnie, ze oddajesz zlecenia
            innym, wiec ktos inny pobiera te pieniadze. Do czego zmierzasz? Ludzie sa
            wdzieczni, ze istnieja takie biura jak moje, bo czuja sie czesto calkowicie
            bezradni. Na poczatek musza miec 22 Euro aby zaplacic za rejestracje firmy i za
            tlumacza (nie zadam wysokich sum). Juz mozna zaczac zarabiac, reszta moze
            zostac zalatwiona pozniej. Jak ktos nie ma kasy i pracy, to nie korzysta z
            pomocy biura, przeciez to logiczne, wiec gdzie tu jakies naciaganie? Piszesz
            sama kompletne bzdury, twierdzac, ze w urzedach pomagaja i nie pobieraja
            pieniedzy! Urzednik pomaga, bo na tym m.in. polega jego praca, urzednik taki w
            99,9% nie zna jezyka polskiego a pieniadze otrzymuje co miesiac na swoje
            konto!! Ja nie zamierzam robic Polakow biedniejszymi lecz bogatszymi, bo dzieki
            rejestracji dzialalnosci w Niemczech i obsludze biurowej moga zarabiac
            pieniadze (zleceniodawca nie zaplaci jak nie dostanie rachunku a o to dbam ja).
            Mam wrazenie, ze sie upilas i stad te twoje bezsensowne wypociny...
            • annajustyna Re: pomoc biurowa w Niemczech 09.09.06, 09:42
              Czy myslisz, ze urzednicy niemieccy sa tak naiwni, iz nie wiedza, ze 99%
              zarejestrowanych w DE firm jednoosobowych, to de facto Scheinselbsständigkeit w
              celu obejscia przepisow??? Zycze powodzenia, abys i Ty przy okazji nie miala
              problemow...
              • Gość: Fenix Re: pomoc biurowa w Niemczech IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.06, 23:34
                Lecz sie kobieto, bo z toba coraz gorzej! Bez przerwy insynuacje, jad, chora
                wyobraznia. Jakie Polki w komorce, jacy celnicy? Ocknij sie, ja pisalem o
                kontroli Handwerkskammer! Celnicy to inna historia. Sa pewne przepisy, ktore
                nalezy spelnic (szyld, dzwonek, pokoj dla przyjmowania klientow etc.). Zwykle
                mieszkanie 2-pokojowe jest w zupelnosci wystarczajace. Jak ty pomagasz w ogole
                tym Polakom, skoro nie wiesz o czym mowa? Pewnie polega to na tym, ze od razu
                mowisz, to nie ma sensu, dajcie sobie spokoj i zaczynasz bredzic jak na tym
                forum. Ty chcesz zniechecic Polakow, to juz jest znane! Tylko, ze nikt normalny
                nie potraktuje twoich slow powaznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka