wolnaamerykanka
22.09.06, 18:21
Po pierwsze komisja sympatyczna i obyło się bez wrednych pytań. Zdumiewająco
mało pytań z mojego CV, raczej sporo o samą praktykę tłumaczeniową. Pytania
unijne dosyć szczegółowe: co to jest Rada Europejska, przed kim jest
odpowiedzialna, gdzie sie odbywaja szczyty, dlaczego parlament umieszczono
czesciowo w Strasburgu (dlaczego???), na czym polega procedura
współdecydowania i co się dzieje, jeśli Rada UE i Parlament nie dojdą do
porozumienia, a na koniec najlepsze: opowiedzieć o szczegółach aktualnej
sytuacji na Węgrzech. Moja odpowiedź, że premier nakłamał na temat sytuacji
gospodarczej i że w związku z tym są demonstracje była trochę
niewystarczająca. No, ale coż, tutaj sama jestem sobie winna, bo nie
doczytałam w gazetach, o co dokładnie chodzi.
I jeszcze byly 2 klasyczne pytania: co Polska może wnieść do UE oraz opisz
siebie jako tłumacza.
Pozdrawiam wszystkich zdających!