Dodaj do ulubionych

co mnie spotkalo

30.09.06, 21:58
z cyklu: ponarzekajmy na Belgie, drogie epsy!

Otoz bylo tak, zem (z rodzina) wybral sie na obiad z Paffiem (z rodzina) do
knajpy, ktorej nazwe i lokalizacje przemilcze, ale powiem, ze zaden z nas nie
musial jechac daleko.

Bylo milo i w ogole, az do deseru. Na deser wjechaly lody, ktorych nie dalo
sie zjesc, bo byly slone! Kelner i wlasciciel gieli sie w uklonach i
przeprosinach, przyniesli inne, ale najlepsze bylo wyjasnienie calej sytuacji:

"pan zobaczy, ten czarny tam, to u nas w kuchni pracuje. On nie bardzo rozumie
po niderlandzku, to i pewnie pomylil cukier z sola".

surrealizm?
Obserwuj wątek
    • asiunia.lux Re: co mnie spotkalo 30.09.06, 22:08
      Niewazne lody. O kim plotkowaliscie? ;))
      • byly_eurokrata Re: co mnie spotkalo 30.09.06, 22:33
        asiunia, no co za pytanie, albo o Tobie albo o mnie, znasz inne sensowne
        tematy????
        • Gość: mczapl Re: co mnie spotkalo IP: *.dsl.scarlet.be 30.09.06, 23:13
          ...mogli jeszcze plotkowac o mnie... ;)
          • do.ki close 01.10.06, 08:10
            but no cigar...
            • Gość: P.Aff noto co doki mwimy o kim? IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 12:44
              czy damy in sie podenerwowac? poki co po krlasancie ide stracic te kalorie ;D

              BTW byly wiesz ze w mojej wsi w niedziele rano mam 2 cukiernia otwarte ze
              swierzymi croissantami? ;D
              • byly_eurokrata Re: noto co doki mwimy o kim? 01.10.06, 13:07
                w Lux-wiosce tez byly otwarte, tylko kruastantow nie bylo, bo juz "wyszly", jak
                za komuny w Polsce z chlebem
                • Gość: P.Aff Re: noto co doki mwimy o kim? IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 13:19
                  tu byly... straszna ta Belgia co? ;)
                  • Gość: anbxl Re: resto i rogaliki IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 15:01
                    Tak u mnie na wsi tez 2 cukiernie-piekarnie i kolejka za rogalikami...wlasnie
                    jak za komuny,a glupki kupuja,bo swiezutkie tylko nie wiedza,ze z fabryki,bo
                    wlasciciele nie pieka sami tylko wszystko jest z piekarni Bakkerij van
                    Strombeek,a wiec industrie...
                    Co do resto-tez w czwartek mialam przyjemnosc byc w greckiej resto w dzielnicy
                    Matonge-bbbrrrrrrr omijam te okolice i napewno z wlasnej inicjatywy nigdy tam
                    nie poszlabym,bo wiem,ze to okolice uprzywilejowane dla karaluchow (tak,swego
                    czasu i to dosc niedawno)zamawialam tam catering (kanapki)i pewnego razu w
                    kanapkach club czarne robaczki chodzily...w pracy nigdy nie widziano
                    karalucha,a wiec probowano mi wmowic,ze to robaczek z salaty)No ale w czwartek
                    specjalna okazja-emerytura kolegi z pracy.Bylo nas 32 osoby,a tylko 2 osoby w
                    resto-zanim podano przystawke-pieczone kalamary z dodatkami to byla zimna.Potem
                    trzeba bylo czekac 40 min na danie-nazwa byla uprzednia,a to bylo7 cm czegos w
                    rodzaju szaszlyka niedopieczonego i 3 krazki ziemniakow.Na deser byly lody,po
                    deserze piwo z lodem-praktycznie zamrozone.Ale najlepsze bylo to jak przez
                    pomylke zamiast do wc weszlam na jakies tam zaplecze-nie tylko robaki,ale
                    produkty tzw biale z makro W od szaszlykow po lody...Znam pare dobrych resto np
                    prowadzonych przez rodzine mojego meza w Sluis i Brugge,ale tej na Ch de Wavre
                    nikomu nie polecam...
                    • Gość: P.Affik an a pracowalas w cukierni? IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 15:59
                      albo mialas kiedys rogalikarnie? tak z ciekwosci pytam ;)
                      • Gość: anbxl Re: an a pracowalas w cukierni? IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 16:24
                        Nigdy nie pracowalam w cukierni,ale sama prywatnie lubie ,,dzialac,,w kuchni-
                        zaspokoilam twoja ciekawosc???Czasem lubie zjesc dobrego rogala czy ciastko-w
                        Brugge bylo to mozliwe-wiele dobrych,tradycyjnych piekarni,ale tu w BXL i
                        okolicach takiej jeszcze nie spotkalam i nie moge pojac dlaczego w niedziele
                        takie kolejki po chleb z fabryki za 1.90 euro czy industryjnego rogalika-
                        czyzby tradycja????
                        • do.ki Re: an a pracowalas w cukierni? 01.10.06, 16:36
                          > nie moge pojac dlaczego w niedziele
                          > takie kolejki po chleb z fabryki za 1.90 euro czy industryjnego rogalika-
                          > czyzby tradycja????

                          To tez. Ja rowniez kupuje croissanty w weekend, ale mam swoich ulubionych "warme
                          bakkers", ktorzy je pieka albo na miejscu, albo, powiedzmy, polindustrialnie. Co
                          widac- kazdego tygodnia te rogaliki sa troche inne- wieksze, mniejsze, roznie
                          wypieczone...

                          Poza tym: ze on jest z przemyslowej piekarni, nie znaczy, ze musi byc zly. Nie
                          gdzie indziej, a w Paryzu, kupowalem croissanty w supermarkecie na rogu i byly
                          super, lepsze niz cokolwiek, co "w tym temacie" udalo mi sie znalezc w Belgii.
                          • Gość: anbxl Re: an a pracowalas w cukierni? IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 17:47
                            Oki dobre rogaliki,ale nie z tutejszej piekarni...Dla mnie to poprostu
                            koltunstwo-niedziela z rogalikiem.U mnie rogaliki i drozdzowki je sie na
                            codzien i nikt nie stoi w kilometrowych kolejkach w niedziele
                            • do.ki Re: an a pracowalas w cukierni? 01.10.06, 18:02
                              > nikt nie stoi w kilometrowych kolejkach w niedziele

                              Ja tez nie stoje. Nawet w niedziele sympatyczna pani otwiera piekarnie, gdzie
                              najczesciej kupuje, o 6 rano. Wystarczy wstac jak zawsze i mozna kupic bez kolejki.

                              > koltunstwo-niedziela z rogalikiem

                              Mocno powiedziane.
                              • Gość: anbxl Re: doki IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 18:10
                                W niedziele wstawac o 6h???To nie dla mnie,bo i w tygodniu wstaje 30 min 1h
                                pozniej,ale chodze spac o ...pozno,a ty w takim razie czy chodzisz spac z
                                kurami???
                                • do.ki Re: doki 01.10.06, 18:14
                                  > ty w takim razie czy chodzisz spac z
                                  > kurami???

                                  Nie, z zona. A co cie tak moje lozko interesuje?

                                  I nie trzeba zaraz o 6, wystarczy o 7 czy 7:30. Wtedy jeszcze wszedzie pusto...
                                  • Gość: anbxl Re: doki IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 18:37
                                    Nie, z zona. A co cie tak moje lozko interesuje?

                                    Wcaleeeeeeeeeeeeee,to byla ekspresja,ktora pewnie bardzo dobrze znasz...
                                    7 czy nawet 7.30h w niedziele to i tak dla mnie wczesna pora,bo to jedyny
                                    dzien,kiedy nie musze sie spieszyc i nie patrze na zegarek,a kolejek do
                                    badziewiastej piekarni nie lubie...wole wyciagnac z zamrazarki rogaliki np
                                    Dafoss i po paru minutach tez mam chrupiace i to bez kolejek
                                    • byly_eurokrata Rogaliki itp. 01.10.06, 20:28
                                      To ze rogaliki sa robione piekarniku elektrycznym z ciasta mrozonego,
                                      dowozonego rano do tzw. piekarni, to wina tylko i wylacznie konsumentow. Kupuja
                                      barachlo, bo jest o 5 centow tansze. Skutek taki, ze taki rogalik po dwoch
                                      godzinach jest albo twardy jak skala albo zupelnie zeschly.

                                      Ja mieszkam w centrum Kolonii, w okolicy mojego mieszkania jest chyba 5
                                      piekarni, wszedzie bulki itp. sa do d..... Jak chce naprawde fajne bulki, to
                                      musze isc 15 minut do piekarni z tradycjami, gdzie wszystko robia recznie na
                                      miejscu. Tam sa zawsze kolejki, chociaz naokolo pelno tych fabrycznych
                                      piekarni.
                                      Szczegolnie zle jest pod tym wgzledem w Polsce. Wedlug badan rynkowych dla
                                      ponad 90% polksich konsumentow CENA jest JEDYNYM argumentem przy zakupie
                                      towarow, jakosc maja w d....
                                      • asiunia.lux Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 20:33
                                        byly_eurokrata napisał:

                                        > Wedlug badan rynkowych dla
                                        > ponad 90% polksich konsumentow CENA jest JEDYNYM argumentem przy zakupie
                                        > towarow, jakosc maja w d....

                                        A dziwisz sie, przy takiej sredniej krajowej jaka mamy w PL? Bo ja nie.
                                        To raczej walka o byt, na jakosc nie ma miejsca...
                                        • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 20:42
                                          > A dziwisz sie, przy takiej sredniej krajowej jaka mamy w PL? Bo ja nie.
                                          > To raczej walka o byt, na jakosc nie ma miejsca

                                          wow, to kurde kto kupuje te nowe mieszkania - ci biedacy placa po 2k Euro za
                                          metr i dlatego oszczedzaja na rogalikach. Brr straszne zycie.
                                          • byly_eurokrata Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 20:53
                                            > wow, to kurde kto kupuje te nowe mieszkania - ci biedacy placa po 2k Euro za
                                            > metr i dlatego oszczedzaja na rogalikach. Brr straszne zycie.

                                            Paw sorry, ale ja mieszkalem w Polsce 4 lata w takim mieszkaniu, nowka, osiedle
                                            strzezone itd. Wiesz jak ono bylo budowane? Na zewnatrz pic, w srodku nic.
                                            Typowo polskie oszczedzanie: na kablach do pradu, bezpiecznikach itd.
                                            Jak wlaczyles zmywarke do naczyn, to nie mogles wlaczyc odkurzacza, bo
                                            wszystkie korki wysiadaly. A tylko po to, zeby mieszkanie nie kosztowalo 3150
                                            tylko 2955 za metr kwadrawotwy. To jest nastawienie do jakosci w Polsce.
                                            • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 21:04
                                              > strzezone itd. Wiesz jak ono bylo budowane? Na zewnatrz pic, w srodku nic.
                                              > Typowo polskie oszczedzanie: na kablach do pradu, bezpiecznikach itd.
                                              > Jak wlaczyles zmywarke do naczyn, to nie mogles wlaczyc odkurzacza, bo
                                              > wszystkie korki wysiadaly. A tylko po to, zeby mieszkanie nie kosztowalo 3150
                                              > tylko 2955 za metr kwadrawotwy. To jest nastawienie do jakosci w Polsce.

                                              wiesz w moim nowooddanym mieszkaniu z Monachium (900 Euro/mies) elektryka nie
                                              dalalla poki nie przyszedl pan elektryk z zawodu jugol.

                                              A ty masz jakies traumatyczne przezycia dot Polski. JAkbym wierzyl w to co
                                              czytm nigdy nie wrocilbym do Pl. Na cale szczescie bywam coraz czesciej i
                                              dluzej w odronieniu od kolegi ;)
                                      • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 20:41
                                        > Szczegolnie zle jest pod tym wgzledem w Polsce.

                                        a skoro tak dobrze jest w RFN czemu kolega ucieka do Belgii?


                                        > Wedlug badan rynkowych dla
                                        > ponad 90% polksich konsumentow CENA jest JEDYNYM argumentem przy zakupie
                                        > towarow, jakosc maja w d....

                                        aha badania prowadzila ta sama firma, ktora przepowiadala zwyciestwo Tuska w
                                        wyborach?
                                        • Gość: Sofi Dlugo jeszcze bedziecie o tych rogalikach? IP: 87.65.99.* 01.10.06, 20:44
                                          Czy to moze taki temat zastepczy na dzisiejszy wieczor?
                                          • Gość: P.Aff a co masz do rogalikow? IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 20:48
                                            nobo z dokim to gadalim tez o lyskaczu ;P
                                            • Gość: Sofi ooo - a ja fajnego znalazlam ostatnio IP: 87.65.99.* 01.10.06, 20:49
                                              tylko ze ty podobno whisky nie pijasz, wiec co sie stalo?
                                              • Gość: P.Aff Re: ooo - a ja fajnego znalazlam ostatnio IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 20:52
                                                dla dokiego kupilem 10 letniego glenmornagie bo mi zawsze szkoci marudzili, ze
                                                to najlepsze. Ja za lyskaczem nie przepadam wole czysta i sledzika bom
                                                konserwatysta ;)
                                                • Gość: Sofi Re: ooo - a ja fajnego znalazlam ostatnio IP: 87.65.99.* 01.10.06, 20:56
                                                  Siwucha? uuups ... to wole szkotow
                                                  • Gość: P.Aff Re: ooo - a ja fajnego znalazlam ostatnio IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 21:02
                                                    siwucha (woda o tej znawie) to zwylky bimber. Ja wole zytko classic ;)


                                                    co do szkotow nie dziwie sie - maja gustowne kilty w EUROkratke ;)
                                        • byly_eurokrata Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 20:48
                                          Kolego Paw

                                          - moja "ucieczka" do Beglii bylaby podyktowana podwojna pensja za ta sama prace
                                          = mozliwosc kupowania sobie kupowania wysoko gatunkowych produktow na
                                          sniadanie, obiad i kolacje. Napewno nie chce sie wynosic do Belgii czy do
                                          Luksemburga ze wzgledu na szersza game lepszych towarow w supermarketach, bo
                                          tak nie jest. Za to z pewnoscia lepsze jest jedzenie w dobrych restuaracjach,
                                          ale drozsze dwa razy niz w Kolonii, ale za podwojna pensje mozna sobie na to
                                          pozwolic. Rozumiesz teraz?

                                          - nie nasmiewaj sie z badan, bo pojdz do byle jakiego hipermarketu w Polsce i
                                          popatrz, jak ludzie kupuja "ten ser za 12 zl poprosze". Smak niewazny, rodzaj
                                          niewazny, bo zolty ser to przeciez zolty ser. I tak kupuja nawet ludzie, ktorzy
                                          maja pieniadze, bo oni sie nigdy nie nauczyli, ze jest gorsze czy lepsze
                                          jedzenie, zawsze jedli byle co, to im wystarcza. Najwyzej od czasu do czasu
                                          wspomna z rozerzwnienem jakis domowy obiadzik u babci na wsi i na tym sie
                                          konczy.
                                          • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 20:51
                                            > I tak kupuja nawet ludzie, ktorzy
                                            > maja pieniadze, bo oni sie nigdy nie nauczyli, ze jest gorsze czy lepsze
                                            > jedzenie, zawsze jedli byle co, to im wystarcza.

                                            albo roznimy sie co do kwestii "miec pieniadze" w Polsce albo znasz strasznie
                                            dzinych ludzi. Moze podja jakies namiary na nich. Bede incognito chce tylko
                                            takich spotkac bo jeszcze mi sie nie udalo. Serio. TO co piszesz (badz co badz
                                            duzo dluuzej poza Polska niz ja) przypomina mi czasy przed 89 a nie
                                            rzeczywistosc teraznijsza.
                                            • byly_eurokrata Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 20:54
                                              paw ile razy mam przypominac, ze ja od 2000 do 2004 MIESZKALEm i PRACOWALEM w
                                              Polsce. to co przez 4 laty tylko dziwakow poznawalem? Smiem twierdzic, ze zyjac
                                              tam na codzien w przeciwienstwie do ciebie, znam lepiej codzienna rzeczywistosc
                                              polska niz ty
                                              • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 21:09
                                                no byles 4 lata w jakism dziwnym srodowisku to sie zdarza, nawet najlepszym co
                                                dopiero epsom.

                                                Ja nie mieszkam od jakiegos czasu ale czesto widuje od wiejskich emerytow,
                                                malomiaseczkowych bezrobotnych, absolwentow i doktorkow uczelni az do szefow
                                                koncernow i kurna nigdzie nie spotkalem sie z tym o czym pisesz.

                                                Ale w opazdzieniku znow sie przekonam czy to prawda, Bede twoim korespondentem
                                                z Bulandy ;)




                                                BTW studiowales w US, uczyles sie na tajnych kompeltach w PL - jestes
                                                Doppelganger an ?;)


                                                • byly_eurokrata Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 21:14
                                                  > BTW studiowales w US, uczyles sie na tajnych kompeltach w PL - jestes
                                                  > Doppelganger an ?;)
                                                  ja studiowalem na 5 uniwersytetach w 4 krajach, wesole jest zycie studenta, do
                                                  pracy mi sie nie spieszylo i nie zaluje

                                                  A jak bedzieszu w Polsce, to zadaj tym niby lepiej postawionym pytanie, czy
                                                  jedli kiedys w domu (a wiec NIE w restauracji, na przyjeciu itd.) bulke z
                                                  szynka parmenska np. Mozna ja dostac w Niemczech w kazdym lepszym
                                                  supermarkecie, to nic dla bogatych, po prostu szynka z gornej polki. Nie
                                                  przypuszczam, zeby ktos w Polsce to kupowal, bo po co. Przeciez jest szynka
                                                  babuni itp. za 40 zl/kg.
                                                  Ja kiedys w Polsce zrobilem eksperyment i kupilem w 3 sklepach po 10 dkg
                                                  najdrozszej szynki jaka mieli. Wszystko bylo bez smaku,
                                                  • Gość: P.Aff-e Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 21:43
                                                    jak na osobe bedaca tyle lat poza Polska masz strasznie negatywny stosunek do
                                                    tego kraju. ale jednak zdajesz z puli polskiej. Coz swiat dziwnym jest
                                                    nieprawdaz? ;)



                                                    > A jak bedzieszu w Polsce, to zadaj tym niby lepiej postawionym pytanie, czy
                                                    > jedli kiedys w domu (a wiec NIE w restauracji, na przyjeciu itd.) bulke z
                                                    > szynka parmenska

                                                    nie ma zwiazk uz dyskusja moga tej szynk ipo prostu NIE lubic. A kwestia
                                                    restauracji - szynke parmenska w melonach jem tylko poza domem bo mi sie nie
                                                    chce tego robic.



                                                    > np. Mozna ja dostac w Niemczech w kazdym lepszym
                                                    > supermarkecie, to nic dla bogatych, po prostu szynka z gornej polki.

                                                    hy hy w Belgii parmenska dostaniesz w kazdym delhaize wiec czym sie
                                                    podniecac? ;)



                                                    > Nie przypuszczam, zeby ktos w Polsce to kupowal, bo po co. Przeciez jest
                                                    szynka babuni itp. za 40 zl/kg.
                                                    >

                                                    wiesz kwestia smaku, mnie akurat "szynka babuni" smakuje bardziej. Przypomne,
                                                    ze mowilismy o przedkladaniu ceny nad jakosc a nie smaku szynki a vs. szynka
                                                    b...









                                                    > Ja kiedys w Polsce zrobilem eksperyment i kupilem w 3 sklepach po 10 dkg
                                                    > najdrozszej szynki jaka mieli. Wszystko bylo bez smaku

                                                    podaj nazwy zebym tam nie kupowal - konkret prosze, moze byc na priva. Ja w
                                                    osiedlowych sklepikach w Wawce moge dostac o niebo lepsza szynke niz
                                                    gdziekolwiek w Belgii.

                                                    Wiec chetnie dowiem sie gdzie takie syfniaki sprzedaja takak ipeska jakosc brr.
                                                    Aha w Tesco nie kupuje z zasady. Mowimy o sklpach z wedlina ok?





                                                    BTW pod Lodzia mam znajomego masarza. U niego kaszanka jest tak dobra ze slinka
                                                    kapie, ale jak kupujesz w tesco zeby wspomoc epsuff ktorym sie nie udalo czagoz
                                                    sie spodziewac? tam masz niskie ceny
                                                • do.ki Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 22:06
                                                  Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                                                  > Ja nie mieszkam od jakiegos czasu ale czesto widuje od wiejskich emerytow,
                                                  > malomiaseczkowych bezrobotnych, absolwentow i doktorkow uczelni az do szefow
                                                  > koncernow i kurna nigdzie nie spotkalem sie z tym o czym pisesz.

                                                  Znaczy co, z nimi wszystkimi chodziles do sklepu, czy tez upierasz sie przy
                                                  swoim zdaniu, bo nigdy ci nie powiedzieli, ze zwracaja duza uwage na cene tego,
                                                  co kupuja?

                                                  Byly ma racje, Pawiu, nie upieraj sie. Ja tez moge potwierdzic zaobserwowanie
                                                  takich zachowan wsrod Polakow mieszkajacych w Polsce, o dziwo, nie tylko wsrod
                                                  tych, ktorych nie stac na cos lepszego. Np dom pelen produktow "Aro" (wiesz, ta
                                                  najtansza marka z Makro), plus tlumaczenie, ze "lepszych nie trzeba".
                                                  • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 22:21
                                                    moaj matka jest emerytka i jak jestem sam jej robie zakupy wiec robie tez z
                                                    innymi emerytami ;)

                                                    Ja nie twierdze, ze byly nie ma racji mowiac ze sa tacy ludzie. W RFN emeryci w
                                                    brandenburgii jezdza do Polski sie strzyc i kupowac tanie byleco wraz z
                                                    polskimi emerytami. Co nie jest tak ? JEST


                                                    Ja sie tylko pytam czemu ja widze jak szybko znikaja nowe apartemantowce w
                                                    wawie, czem una wiesjki parkingu widze nowiutkiego touarega? czemu w Lodzkim
                                                    szwakcki ponizej 3k netto nie dostaniesz choc wszystkie oficjalnie bezrobotne?

                                                    to jest nedza? widac mamy inne standardy. A najtanszych marek nie kupowalem
                                                    nawet pracujac na uczelni wiec ich nie znam chetie sie doucze - wszystko przede
                                                    mna ;)

                                                • Gość: anbxl Re: byly IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 22:18
                                                  Byly,moj ojciec emeryt,ale nigdy nie kupuje sera za 12,a wrecz przeciwnie
                                                  wysokiego gatunku.Podobnie jest ze wszystkimi innymi produktami.Chleb z super
                                                  piekarni-nawet przywoze maly zapasik,ale odmrozony razowiec czy dyniowy to juz
                                                  nie to co cieply...No i omija hiper typu Tesco,a jest wierny swoim
                                                  delikatesom,ewentualnie innym malym sklepikom,no coz ma duzo czasu i po to cale
                                                  zycie pracowal,no i wychowal corke ktora o rodzicach nie zapomina...
                                            • asiunia.lux Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 22:09
                                              Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                                              > albo roznimy sie co do kwestii "miec pieniadze" w Polsce albo znasz strasznie
                                              > dzinych ludzi. Moze podja jakies namiary na nich. Bede incognito chce tylko
                                              > takich spotkac bo jeszcze mi sie nie udalo. Serio.

                                              Widac Paffciu, jako burzuj obracasz sie tylko w takim srodowisku wiec wcale nie
                                              mozesz znac innego. A takie istnieje, musisz uwierzyc na slowo:) Ja jako zwykly
                                              czlowiek, obracam sie w srodowisku zwyklych szarakow, czyli jak ich nazywasz -
                                              dziwakow.

                                              Podam Ci ze dwa przyklady, takie najprostsze, zebys zrozumial:) (Wiem, daremny
                                              trud, ale napisze i tak;))

                                              1) Ostatnio bedac w Wawie dostalam namiar na fajna restauracje. Droga bo droga,
                                              jak wszystko w Wawie, ale fajna, nietypowa wiec mialam ochote tam zjesc
                                              kolacje. Wyobrazasz sobie, ze nie mialam z kim tam pojsc?? Niemozliwe, prawda?
                                              Ano mozliwe bo najwidoczniej samych dziwakow znam, ktorzy nie moga sobie
                                              pozwolic na kolacje za 200 zl. A nawet jak moga, to wola za te 200 zl kupic
                                              trzy bluzeczki na bazarze, niz zjesc raz kolacje w resto.
                                              No naprawde dziwni ci ludzie...

                                              2) Siedzialam u fryzjera (w Dzankach:)) i wchodzi malzenstwo. Pan chcial sie
                                              ostrzyc. Pytaja o cene. Fryzjer odpowiada - mycie i strzyzenie 40 zl. Pani sie
                                              za glowe lapie, mowiac: narazie dziekujemy, moze jeszcze wrocimy. Obawiam sie,
                                              ze Ci ludzie nie wrocili... Najwidoczniej dziwni ci ludzie....

                                              • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 22:17
                                                > Widac Paffciu, jako burzuj obracasz sie tylko w takim srodowisku wiec wcale
                                                nie mozesz znac innego
                                                >

                                                jam socjalista i bieda - kto tu jest burzuj Asiuniu ie bede dyskretnie pytal ;)



                                                A ja Asiuni podam inny przyklad mala pipiddowa pod Szczecinem. Pafcio
                                                przyjezdza z rodzinka i znajomymi z Belgii na obiadek, ceny niskie na osobe
                                                najwyzej ze 100 idzie. Ale zarcie dobre.


                                                Obok pafcia parkuje Lexus bynajniej nie najmniejszy, touareg a potem jeszcze
                                                saab. Wygadaja calkiem nowo. Rejestracje z bieda powieatu o 38% bezrobociu. Jak
                                                tak wyglada nedza to ja chce zobaczyc bogactwo ;)

                                                Jak wjezdzasz do maisteczka powstaja wszedzie nowiutkie domy. Pewno ci
                                                bezrobotni buduja bo kto?!




                                                > 2) Siedzialam u fryzjera (w Dzankach:)) i wchodzi malzenstwo. Pan chcial sie
                                                > ostrzyc. Pytaja o cene. Fryzjer odpowiada - mycie i strzyzenie 40 zl. Pani
                                                sie
                                                > za glowe lapie, mowiac: narazie dziekujemy, moze jeszcze wrocimy. Obawiam
                                                sie,
                                                > ze Ci ludzie nie wrocili... Najwidoczniej dziwni ci ludzie....

                                                eee bo sie zasluchali w elektryczne gitary "a ty nos nos dlugie wlosy"


                                                > 1) Ostatnio bedac w Wawie dostalam namiar na fajna restauracje. Droga bo
                                                droga,
                                                >
                                                > jak wszystko w Wawie, ale fajna, nietypowa wiec mialam ochote tam zjesc
                                                > kolacje. Wyobrazasz sobie, ze nie mialam z kim tam pojsc?? Niemozliwe,
                                                prawda?
                                                > Ano mozliwe bo najwidoczniej samych dziwakow znam, ktorzy nie moga sobie
                                                > pozwolic na kolacje za 200 zl. A nawet jak moga, to wola za te 200 zl kupic
                                                > trzy bluzeczki na bazarze, niz zjesc raz kolacje w resto.
                                                > No naprawde dziwni ci ludzie...

                                                a moze oni juz sie najedli do syta w tej kanjpce i terz wola odkrywac inne?!
                                                ;D


                                                • asiunia.lux Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 22:31
                                                  Tak Pffciu, tak. Przekonales mnie. Wszystko jest tak jak piszesz, brak mi
                                                  argumentow. Jak zwykle masz racje! Dobranoc.
                                                  • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 23:17
                                                    tak asiuniu jak ty mnie przeknoalas bo razem z bylym musicie miec racje - w
                                                    koncu co epso to epso ;)
                                                • byly_eurokrata Re: Rogaliki itp. 01.10.06, 22:53
                                                  Paw.
                                                  po pierwsze primo nadinterpretujesz moje wypowiedzi: to ze ja nie widze sie na
                                                  stale w Polsce, bo za dluga mieszkam poza nia i te 4 lata pracy w kraju
                                                  upewnily mnie, ze ja bym sie tam czul nienajlepiej, nie oznacza, ze mam
                                                  negatywny stosunek do Polski
                                                  po drugie primo, skoro uwazasz ze w Polsce jest takie Eldorado, to po jaka
                                                  cholere siedzisz w tej Belgii a nie zostajesz panem na wlosciach w Polsce?
                                                  po trzecie primo, nie ma czegos takiego jak "pula polska", w konkursie, z
                                                  ktorego startuje, wymagany byl polski jako jezyk ojczysty a nie polskie
                                                  obywalestwo, ja mam zreszta jedno i drugie. A poza tym sa eurokraci, ktorzy
                                                  zdali konkurs polski a pracuja na etatach "niemieckich", bo tak sie zlozylo.
                                                  Jakos nie slyszalem w sekcji niemieckiej oburzen, ze czemu ta Polka pracuje z
                                                  naszej puli. To jest dziwaczny argument z Twojej strony.

                                                  Mozesz sobie opowiadac co chcezs z Twoich podrozy na 2 tygodnie w Polsce. Mnie
                                                  sie przez pierwsze pol roku super podoobalo. Ale potem zaczely wychodzic w
                                                  praniu rzeczy, ktore podobaly mi sie mniej
                                                  A ja mieszkalem wsrod zwyklych ludzi, ktorzy wpakowali cala forse w te swoje
                                                  mieszkania wlasnosciowe. Polowa samochodow o ktorych sie tak podniecasz, to
                                                  auta firmowe, bo w Polsce placa nedznie w firmach prywatnych, ale
                                                  kazdy "biznesmen" typu unijnego A5 ma firmowy samochod, ktorym moze jezdzis
                                                  prywatnie, komorkas sluzbowa, z ktorej dzwoni prywatnie, internet sluzbowy,
                                                  ktorego uzywa glownie prywatnie itd. Wiec nie opowiadaj mi, jak jest, bo ja w
                                                  przeciwienstwie do Ciebie przez pare lat zylem wsrod normalnych ludzi, trudno
                                                  przypuszczac, zeby na normalnym osiedlu duzego miasta wojewodzkiego zyli sami
                                                  dziwacy.
                                                  I btw. ja sie tym ludziom nie dziwie, ja bym pewnie postepowal na ich miejscu
                                                  dokladnie tak samo. Ja tylko stwierdzam fakty z mojego punktu widzenia. A ten
                                                  jest sila rzeczy inny.
                                                  Co do kielbas, Paw, pomysl 3 razy zanim znowu wymyslisz, ze ja pewnie w
                                                  supermarketach probowalem kupowac. Ja zarabialem w Polsce pensje unijna przy
                                                  polskich kosztach utrzymania, czyli powiedzmy w przeliczeniu 15 tys. zlotych
                                                  NETTO miesiecznie. Myslisz, ze dlamnie bylo wazne, czy ta szynka kosztowala 40
                                                  zl czy 140? Problem byl w tym, ze nie bylo jej gdzie kupic, bo u tzw. rzeznika
                                                  wyciagali ja z tej samej folii co w supermarkecie.
                                                  • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 23:35
                                                    Byly

                                                    Jesli chodzi o pytanie dot puli epso PRZEPRRASZAM bylo nie na miejscu i bardzo
                                                    malo zwiazane z tematem dyskusji. Na ten temat podyskutuje na privie przy
                                                    okazji. Teraz do rzeczy ;)




                                                    Co do negatywnego obrazu Polski -> odnosze takowe wrazenie, ze cos jednak w
                                                    stosunku do Polski masz a la Harald S. edza degrenglada, bieda na ulicach,
                                                    zebracy i te oczy biednych glodnych inteligentow tak desperack ochcecych
                                                    wyjechac poza kraj.


                                                    Czy w Polsce jest eldorado? nie nie jest. Ale tez nie uwazam, ze tam jest az
                                                    tak zle ze wszyscy zakutani jak emeryci pod stalignradem przeciskaja sie pod
                                                    scianami tesco w poszukiwaiu taniej strawy. Jak juz doczolgaja sie glodni do
                                                    polek to kupuja oslizgla szynke i sery po 12 PLN...


                                                    Uff bieda jak piszczy brrr







                                                    "
                                                    Polowa samochodow o ktorych sie tak podniecasz, to
                                                    > auta firmowe, bo w Polsce placa nedznie w firmach prywatnych, ale
                                                    > kazdy "biznesmen" typu unijnego A5 ma firmowy samochod, ktorym moze jezdzis
                                                    > prywatnie, komorkas sluzbowa, z ktorej dzwoni prywatnie, internet sluzbowy,
                                                    > ktorego uzywa glownie prywatnie itd.
                                                    "

                                                    a czym to sie rozni od Belgii gdzie 90% aut powyzej kalcy C (golf ;) jest
                                                    SLUZBOWCH, komorki i inne takze. A myslisz ,ze w RFN est duzo roznie? nie
                                                    rozbawiaj mnie



                                                    Aha a co to biznesmen A5? A5 to urzednik no chyba a nie nowy model Audi ;)


                                                    W Polsce pare lat pracowalem, teraz bywam i spotykam sie z roznymi ludzmi bo
                                                    bywam sluzbowo. I spotykam sie z ludzmi, ktorzy tam sa i pracuja. Zaden z nich
                                                    nie odpowiada twojemu rysopisowi Polaka biedaka, kupujacego slizgajace sie
                                                    palstry szynki. Zalatwiam wiele spraw w sadach urzedach i nadal nie widze tej
                                                    degrengolady, o ktorej ciagle piszesz. Czy to zdoswiadczenie czy to cytujac
                                                    prase niemiecka.


                                                    Mozesz to, prosze wytlumaczyc?






                                                    > Co do kielbas, Paw, pomysl 3 razy zanim znowu wymyslisz, ze ja pewnie w
                                                    > supermarketach probowalem kupowac. Ja zarabialem w Polsce pensje unijna przy
                                                    > polskich kosztach utrzymania, czyli powiedzmy w przeliczeniu 15 tys. zlotych
                                                    > NETTO miesiecznie. Myslisz, ze dlamnie bylo wazne, czy ta szynka kosztowala
                                                    40
                                                    > zl czy 140? Problem byl w tym, ze nie bylo jej gdzie kupic, bo u tzw.
                                                    rzeznika
                                                    > wyciagali ja z tej samej folii co w supermarkecie.

                                                    Byly mowilismy o szynce a nie kielbasie ;)

                                                    Co do szynki akurat bardziej smakuja w Polsce niz w RFN czy Belgii. W RFN
                                                    natomiast robia znakomita leberke i metke...

                                                    Ale to znow kwestia smaku a nie kasy. Owszem sa ludzie ktorzy postepuja tak jak
                                                    opisales ale daleki jestem od psania, ze to WSZYSCY czy 90%.

                                                    90% czego? populacji Dzanek? 90% osiedla AK w Poznaniu? 90% robotnikow huty
                                                    Warszawa? 90% populacjie immigrantow wiernamskich w PL?




                                                    No to ide spac poczytme jutro ;)
                                                  • kiniox 98% versus 2% 02.10.06, 19:33
                                                    >Owszem sa ludzie ktorzy postepuja tak jak
                                                    > opisales ale daleki jestem od psania, ze to WSZYSCY czy 90%.

                                                    Z badania firmy acnielsen (firma badająca rynek na potrzeby prywatnych firm,
                                                    które za wyniki badania słono płacą, dlatego nie podam linku do źródła)
                                                    przeprowadzonego w ubiegłym roku wynika, że 98% (słownie 98 procent) Polaków
                                                    robi zakupy albo najbliżej domu, albo w najtańszym sklepie. 2% (słownie: dwa
                                                    procent) Polaków jest skłonna pojechać dalej lub zapłacić więcej, aby dostać
                                                    to, co lubi. Wiem, bo jestem w tych dwóch procentach, co odkryłam dzięki
                                                    koleżance zatrudnionej w acnielsen, która osobiście uczestniczyła w badaniach i
                                                    nie mogła wyjść z podziwu, że takie rzadkie cudo (mnie, znaczy się) ujrzała na
                                                    własne oczy. Przykro mi Cię rozczarowywać Paffiuuuuu, ale i tak serdecznie
                                                    pozdrawiam.
                                                  • Gość: P.Aff a kto robi bum mieszkaniowy? IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 19:42
                                                    no to te 2 % fju fju i samochody tez te 2% kupuje? w USA przypomne za CBS 1%
                                                    ludzi ma 50% akcji na gieldzie a 9% ludzi ma 90% akcji. I o czyms to mowi?



                                                    > przeprowadzonego w ubiegłym roku wynika, że 98% (słownie 98 procent) Polaków
                                                    > robi zakupy albo najbliżej domu, albo w najtańszym sklepie

                                                    A) tu zgadka logiczna od kiedy najblizszy jest najtanszy?

                                                    B) kwestia defniicji co to taniocha a co drogi. N. auto drogie dla epsa jest
                                                    tanie dla mnie i kto ma racje?

                                                    C) A kto kupuje w ALdim i Biedronce przy zachodniej granicy? ci bogaci Niemcy
                                                    zwracajacy wylacznie uwage na jakosc no nie?



                                                    Nie rozczarowalas mnie bo akurat statystycy powiedzo to co chce slyszec
                                                    zleceniodawca. Nie zapomij dodac, ze badania byly przerpowadzone na
                                                    reprezentatywnej probce spoleczenstwa. Tylko tajemnica firmy jest co to
                                                    reprezentatywne ? dla bylego to zakutani emeryci i bialskarpetkowcy nobo
                                                    europejczycy to jeno EPSY ;)
                                                • Gość: anbxl Re: Rogaliki itp. IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 23:16
                                                  Paf czy ty znow prowokujesz czy nie znasz jeszcze polskich realiow........A
                                                  wiec postaw sie a zastaw,a jak wiesz w zach pomorskim bezrobocie wielkie,ale na
                                                  papierze bo do rajchu blisko,no i wsrod tamtych okolic ,,za morzem,,tez
                                                  popularne,a tam charuje sie po kilkanascie godzin,a potem maly Jasio
                                                  przyjezdza jako Jan Lexusem.Tak samo bylo z tutaj pracujacymi Polakami i
                                                  pewnie dalej jest....Preferuje jezdzic starym 7 letnim francuzem (poraz ostatni)
                                                  i kase przeznaczyc na normalne zycie gdzie jest miejsce na kulture i od czasu
                                                  do czasu dobre resto,wycieczke etc,bo carpe diem,w reinkarnacje nie wierze
                                                  • Gość: P.Aff Re: Rogaliki itp. IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 23:41
                                                    > Paf czy ty znow prowokujesz czy nie znasz jeszcze polskich realiow........
                                                    Wszystkeigo nei wiem i wiedziec nie bede. Ale cos tam o tym wiem. O rynku pracy
                                                    nawet troszke wiecej niz ty.





                                                    > wiec postaw sie a zastaw,a jak wiesz w zach pomorskim bezrobocie wielkie,ale
                                                    na papierze bo do rajchu blisko,no i wsrod tamtych okolic ,,za morzem,,tez
                                                    > popularne,a tam charuje sie po kilkanascie godzin,a potem maly Jasio
                                                    > przyjezdza jako Jan Lexusem.

                                                    Nowym lexusem akurat jezdizl lokalny ginekolog. Nie nie pracuje za morzem za
                                                    morzem wypoczywa. Zwykle tam gdzie Belgow w znakomitej wiekszosci nigdy stac
                                                    nie bedzie. A o jego dom sie nie martw.



                                                    > i kase przeznaczyc na normalne zycie gdzie jest miejsce na kulture
                                                    mowisz o forum epsum? hi hi


                                                  • Gość: anbxl Re: Rogaliki itp. IP: *.194-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 23:55
                                                    Ty wszystko i wszystkich traktujesz z jajem-pewnie,ze jest grupa ludzi w
                                                    PL,ktorzy zarabiaja nawet lepiej od epsow-wsrod nich moze byc i ginekolog i
                                                    ksiadz i adwokat,a pewnie najlepiej stoi szef mafi i jego zolnierze...
                                                    Moze dla ciebie forum jest jedyna rozrywka,ja mialam na mysli koncerty
                                                    (najblizszy 14/10),teatr,etc
                            • jakubsky Re: an a pracowalas w cukierni? 01.10.06, 20:45
                              > koltunstwo-niedziela z rogalikiem.U mnie rogaliki i drozdzowki je sie na

                              kazdemu wedle potrzeb
                              wole niedzielna jajeczniczke
                              • Gość: P.Aff-e Re: an a pracowalas w cukierni? IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 20:48
                                jaja na boczku? lewym czy prawym zalezy jak spisz ;D
                        • repairman Re: an a pracowalas w cukierni? 02.10.06, 22:03
                          Zapraszam na WSL tam masz z piekarni chlebek i buleczki, czesto w nocy jak ide
                          z psiulem na spacer z soboty na nieziele to widac jak sie uwijaja przy
                          piecach w nocy aby na rano bylo swieze a nie tak jak u ciebie z "fabryki" :)

                          BR

                          - REPAIRMAN -
                          • Gość: anbxl Re: an a pracowalas w cukierni? IP: *.187-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:31
                            To A zrob reklame tej piekarni-podaj dokladniejsze namiary
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka