Dodaj do ulubionych

Kraj (ajatol)Lachów ...

IP: 41.251.1.* 14.05.07, 13:13
...czyli Irańczycy czytają artykuł o Lachestanie ...

...i dowiadują się, że ten dobrze znany im z lekcji historii - niegdyś od morza do morza - kraj, czasem do złudzenia przypomina ich własny, bo:

(i) politycy z Lachestanu też mogą bezkarnie głosić antysemickie hasła, (ii) łamią prawo w imię jakiegoś ładu islam...ehm... moralnego, (iii) prześladują mniejszości. (iv) biją pianę nie gorzej od Ahmadineżada, Putina, Gomułki, i Goebbelsa, no bo wrogowie, wszędzie wrogowie ...najgroźniejsi są ci zewnętrzni, jak. np. kilku tetryków z powiernictwa, ale o tych wewnętrznych też nie wolno zapominać ... sporo tego elementu myślącego nie po myśli ...

Czy w takim razie mamy moralne prawo pouczać inne narody?

ir.mondediplo.com/article1079.html

a poniżej wersja bardziej lub mniej zrozumiała:

www.monde-diplomatique.fr/2007/04/RAMONET/14597?var_recherche=Ignacio%20Ramonet
Obserwuj wątek
    • stefanmichnik ... 14.05.07, 20:22
      wez zaprzestan. trzeba byc naprawde zabawnym czlowieczkiem zeby przejmowac sie
      tym co pisza wnuki radzieckich agentow wplywu...
      • byly_eurokrata Re: ... 14.05.07, 20:26
        masz racje michnik, napisz do Kaczora, zeby calkiem zniosl konstytucje, to
        bedzie spokoj, takie szuje nie beda mogly wiecej nic pisac i wreszcie bedzie
        prawo i sprawiedliwosc rzadzic
        • stefanmichnik Re: ... 14.05.07, 22:11
          na razie to tylko sedzia stepien z trybunalu prostytucyjnego zniosl dzialanie
          ustawy uchwalonej lege artis przez demokratyczna legislature tylko dlatego bo
          jeden zasluzony choc calkiem kiepski historyk ( patrz w dzisiejszym wproscie
          zeznania mazowera na SB z 83 dotyczace wartszatu i znaczenia "drogiego
          bronislawa) zapomnial badz nie wiedzial, badz mial cos na sumieniu i bal sie.
          poza tym naucz sie czytac ze zrozumieniem: ja tylko mowie ze onanizowanie sie
          trescia komunizujacych gazet moze doprowadzic do plamek ala michail gorbaczow
          to i owdzie....
          • m77381 Nieladnie ...ale jak kontrargumentow brak ... 14.05.07, 23:20
            > wez zaprzestan. trzeba byc naprawde zabawnym czlowieczkiem zeby przejmowac sie
            > tym co pisza wnuki radzieckich agentow wplywu...
            > poza tym naucz sie czytac ze zrozumieniem: ja tylko mowie ze onanizowanie sie
            > trescia komunizujacych gazet moze doprowadzic do plamek ala michail gorbaczow
            > to i owdzie....

            Jakos wcale sie nie przejmuje, nawet twoim nietresciwym, niekulturalnym komentarzem ...ja tylko wstawilem linka do artykulu, ktory znalezlem wg. slowa kluczowego 'lachestan'...zeby zobaczyc, co o nas czytaja 'inni' ...
            A ty od razu 'podniecac sie', 'onanizowac'...skad ci to przyszlo na mysl? Wiesz cos o tych praktykach, do ktorych zbedny jest udzial partnera/partnerki?

            Usciski ;)

            PS: Nie wiem kto tu sie bardziej podnieca sadzac po ilosci twoich linkow do roznych artykulow. Ale wiecej obiektywizmu...manipulowanie informacja to tez domena 'agentow' ...jezeli wkleiles artykul Tadka to moze bys tak wkleil wstep do pracy dyplomowej obecnie ci panujacego? A sorry ciezka sprawa ...praca dyplomowa ponoc zaginela ...


          • Gość: mczapl lekki warning IP: 136.173.162.* 15.05.07, 10:01
            Stefanie,

            Oczekujemy od ciebie krytyki na wyzszym poziomie niz pasek od spodni...
            • paczula8 Re: lekki warning 15.05.07, 11:03
              Mczapl, jestes nieobiektywny ... przykro mi to pisac, ale tak właśnie jest.
              • Gość: kontraktowiec Re: lekki warning IP: *.cec.eu.int 15.05.07, 11:42
                Alez Mczapl tylko skrytykowal poziom,
                ktory jak na Stefana byl troche za niski :(
                Chlopie staraj sie !!
                • paczula8 Re: lekki warning 15.05.07, 18:48
                  Gość portalu: kontraktowiec napisał(a):

                  > Alez Mczapl tylko skrytykowal poziom,
                  > ktory jak na Stefana byl troche za niski :(

                  dzięki, miałam zaćmienie ;) a Stefana lubię czytać i nigdy nie zauwazyłam, zeby
                  był niegrzeczny (bez powodu;)) ... stąd moja uwaga, bardzo przepraszam :))
              • Gość: mczapl Re: lekki warning IP: 136.173.162.* 15.05.07, 16:10
                Paczula,

                Warning dotyczyl poziomu krytyki, a nie samego faktu krytykowania ani tematu
                krytykowanego. Wiem, ze Stefana stac na wiecej/lepiej i dlatego od niego
                wymagam...
                • paczula8 Re: lekki warning 15.05.07, 18:42
                  > Wiem, ze Stefana stac na wiecej/lepiej i dlatego od niego
                  > wymagam...

                  aaa to przepraszam, nie załapałam :)

                  nota bene mówisz jak nauczyciel wf-u w szkole mojego syna ... bardzo dobry
                  nauczyciel ;)

                  pozdrawiam:)
                  paczula
            • m77381 Re: lekki warning 15.05.07, 11:10
              Co za okrucienstwo...ja bym dal Stefciowi jeszcze lzejszy warning...wobec tych, ktorzy wklejaja linki wnukow komunistow albo synow ojcow wcielonych do Wehrmachtu, etykieta nie obowiazuje ...

              Pewnie mialbym u niego wiekszy 'szacuneczek' gdybym wkleil cos takiego:

              www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Michnik.htm
              Info dla 'patriotów': Strone mozna znalezc wg. nastepujacych meta:

              Polonica.net, RZECZPOSPOLITA, POLSKA, OJCZYZNA, NAROD, BOG+HONOR+OJCZYZNA, Polskosc, Polonizm, Patriotyzm, Narodowy, Semper Fidelis, Kresy Wschodnie, Lwow, Grodno, Polonia, Polski, Solidarnosc, Sw. Maksymilian Maria Kolbe, ks. Piotr Skarga, ks. prof. Jozef Maria
              • stefanmichnik Uprzejmie sie kajam... 15.05.07, 19:13
                Po prostu oslabilem sie ze mozna brac na powaznie cos takiego jak LMD nawet
                przetlumaczony na arabski.

                A wracajac do meritum lustracyjnego to okazuje się, że pracownicy Stasi
                (bynajmniej nie Gierkowej) przeczuwali, że odbędzie się "polowanie na
                czarownice" i "generalne łamanie praw człowieka". Nie mieli też (słusznie!)
                takiego zaufania do bundesferfasunggericht z siedziba w Karlsruhe na jakie
                zasługuje jego polski odpowiednik. Niestety, nie mieli też niszczarek i podarli
                dokumenty ręcznie. I co? Dziś pogrobowcy faszystów Adenauera zamiast popalić te
                podarte teczki, śmierdzące śmieci, w których człowiek elegancki nie gustuje, bo
                się brzydzi, zatrudniają całą ekipę skanerzystów uzbrojonych w nowoczesne
                komputery, żeby te odrażające papierki, nie wiadomo ile razy kserowane,
                wskanować i zebrać do kupy! Tak jakby nie wiedzieli, że skany nie mają wartości
                dowodowej, a na dodatek i tak są w nich same kłamstwa.

                Pozostaje pytanie czy te lamiace demokracje prawa czlowieka dobre obyczaje
                dzialania stana sie kanwa artykulu w cytowanej juz neobolszewickiej gazetce?
                Czy autorytety mejnstrimowej prasy zachodnioeuropejskiej beda bic na alarm? No
                zgadnijcie misiaczki?

                "Odtworzyć podarte akta Stasi

                Specjalny program komputerowy odtworzy z 600 milionów kawałeczków akta
                niemieckich służb specjalnych zniszczone w 1989 roku.

                Około 45 milionów stron dokumentów zostało podartych głównie ręcznie, bo Stasi
                nie była wyposażona w niszczarki. Funkcjonariusze upychali podarte akta do
                toreb, które chcieli wywieźć i spalić, co im się jednak nie udało. Po
                zjednoczeniu kraju rząd podjął wysiłek złożenia akt z powrotem. Udało się
                poskładać zawartość 350 z 16 tys. toreb - ręcznie. Zaniechano tego, bo
                obliczono, że 30 osobom zajęłoby to ok. 700 lat.

                Teraz do trudnej roboty Niemcy zaprzęgną komputer: a raczej grupę 16
                komputerów, czyli tzw. klaster.

                Program napisany przez firmę IPK z Berlina przeanalizuje każdy kawałek pod
                kątem 25 cech, m.in. koloru, kształtu, faktury, liter drukowanych i pisma
                odręcznego. Utworzy grupy kawałków o podobnych cechach, a następnie kawałki z
                każdej grupy poskłada w całość. Wstępnie w ten sposób odtworzone zostanie 2
                proc. zniszczonych akt, zajmie to 2 lata i kosztować będzie 6,3 mln euro.
                Specjaliści z IPK twierdzą, że program będzie się uczył w trakcie pracy i
                dalsze 98 proc. dokumentów zostanie złożone dużo szybciej: całość prac zakończy
                się za pięć, sześć lat.

                Odtwarzanie akt rozpocznie się w czerwcu. Pracować przy nim będzie 20
                skanerzystów. Firma IPK zapowiada, że z czasem również proces skanowania
                zostanie zautomatyzowany.

                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070515/nauka/nauka_a_4.html
                • byly_eurokrata Re: Uprzejmie sie kajam... 15.05.07, 20:19
                  mieszasz kompletnie dwie rozne rzeczy, instrumentalne podejscie do konstytucji
                  przez Kaczora i sprawe lustracji.
                  Jak wiadomo, jestem za lustracja, bo uwazazam np. ze kto byl szpiclem (poza
                  niewielkimi wyjatkami szantazu, ale to nie byla regula, jak probuja nam wmowic
                  teraz wszycy szpicle), to nie powinien pelnic funkcji publicznych.

                  Natomiast stefciu co do Bundesverfassungsgerichtu: nie wiem, co ma program
                  komputerowy do zestawiania skrawkow papieru, ktory zreszta nie jest nowy, do
                  roli tego sadu, szczegolnie w porownaniu z polskim TK.
                  Otoz Stefciu w odroznieniu do Ciebie, to ja pracuje w niemieckiej sluzbie
                  publicznej i znam te historie z doswiadczenia. Opisywalem juz, jak szpicle
                  Stasi, ktorzy gremialne zatajali swoja przeszlosc w oswiadczeniach
                  lustracyjnych, bo im sie zdawalo, ze nikt nie wykryje ich przeszlosci,
                  wylatywali z pracy w ten sam dzien, gdy przychodzily papiery z urzedu Gaucka,
                  odpowiednika IPN. I to bylo przestrzegane tak rygorystycznie, ze jak papiery
                  przychodzily poczta poranno, to oni nie mieli prawa byc w pracy po obiedzie,
                  tylko do godz. 12.00 musieli sie wynosic z biur, i slusznie.

                  ALE Stefciu praworzadnosc polega rowniez na tym, ze nawet tym szpiclom
                  przyslugiwaly odwolania i jak byly uchybienia formalne, a takowe sie zdarzaly,
                  to oni wracali do pracy, I rowniez te przypadki znam z osobistego doswiadczenia.

                  W tej calej sprawie chodzi tylko o jedno: ze prezydent i premier jako
                  egzekutywa nie powinni sie wtracac do wymiaru sprawiedliwosci, ktory jest i
                  powinien byc niezalezny, bo szpiclow komunistycznych, sluzacych rezimowi
                  komunistycznemu, zastapimy totalitaryzmem prawicowym, ´czyli slynna zamiana
                  siekerki na kijek.

                  Jak pan Kaczynski jako profesor prawa nie potrafi uchwalic porzadnej ustawy, to
                  niech moze zrezygnuje ze stanowiska i zajmie sie nauczaniem na wyzszej szkole
                  podstaw bezprawia stosowanego w Pacanowie Dolnym, Filia w Pacanowie Gornym
                  Przedmiescie.

                  Na tym forum panuje taki dziwny relatywizm; jedne decyzje TK sa sluszne, bo sie
                  ludziom tak wydaje, a drugie sa niesluszne, bo innym ludziom sie tak wydaje.
                  TK to w niepodleglym panstwie organ zaslugujacy na o wiele wiekszy respekt niz
                  jakas tam figura stojaca na czele rzadu.
                • m77381 Re: Uprzejmie sie kajam... 15.05.07, 20:30
                  > czarownice" i "generalne łamanie praw człowieka". Nie mieli też (słusznie!)
                  > takiego zaufania do bundesferfasunggericht z siedziba w Karlsruhe na jakie
                  > zasługuje jego polski odpowiednik.

                  Ahaha. Polski odpowiednik, rzeczywiście zasługuje na zaufanie...świadczy o tym
                  choćby to jak szybko znaleźli 'haka' na sędziów TK...

                  Wracając do meritum lustracyjnego nie zauważasz meritum tego wątku...a chodzi o
                  to, że taki artykuł mógł napisać każdy, niekoniecznie agent...i sęk w tym, że
                  trudno mu udowodnić, że napisał nieprawdę ...jeżeli tak to namów swoich idoli,
                  żeby podali go do sądu za szkalowanie Narodu Polskiego ...

                  ...czy kłamstwem jest choćby kwestia dogadadywania się z Amerykanami w sprawie
                  tarczy ...bez konsultacji w ramach EU i NATO? Toż to amatorszczyzna jakiej w
                  dyplomacji mało!
                  ... już nie wspomnę o tym, że 10 lat temu Polska bardzo starała się, żeby do
                  tego NATO wejść i okazuje się, że po to, żeby je teraz rozwalać, zamiast
                  wzmacniać kolejnymi filarami bezpieczeństwa transatlantyckiego, bo kilku typom
                  w rządzie zamarzyło się być nie tylko 'bardzo ważnym' dla USA ...ale i
                  ważniejszym od Niemiec, czy jakiejś Francji ...bo mielibyśmy coś, czego nie mają
                  ONI ...tak właśnie rozumują obecni decydencji ...
                  • stefanmichnik Re: Uprzejmie sie kajam... 15.05.07, 21:36
                    zauwazam meritum i wskazuje ze takie numery i czystej wody propaganda jest
                    mozliwa tylko gdy jakis dziennikarz ktory pewnie po polsku umie tylko "na
                    zdrowie" pisze o Polsce, kraju gdzie lustracja narusze interesy elity
                    (politycznej, biznesowej, naukowej, koscielnje, you name it). Jak wskazal
                    slucznie byly lustracje przeprowadzono w bundesrepublikdojczland z cala
                    stanowczoscia i nikt nie podnosil klangoru o zamachu na demokracje.


                    m77381 napisał:

                    > > czarownice" i "generalne łamanie praw człowieka". Nie mieli też (słusznie
                    > !)
                    > > takiego zaufania do bundesferfasunggericht z siedziba w Karlsruhe na jaki
                    > e
                    > > zasługuje jego polski odpowiednik.
                    >
                    > Ahaha. Polski odpowiednik, rzeczywiście zasługuje na zaufanie...świadczy o tym
                    > choćby to jak szybko znaleźli 'haka' na sędziów TK...
                    >
                    > Wracając do meritum lustracyjnego nie zauważasz meritum tego wątku...a chodzi
                    o
                    > to, że taki artykuł mógł napisać każdy, niekoniecznie agent...i sęk w tym, że
                    > trudno mu udowodnić, że napisał nieprawdę ...jeżeli tak to namów swoich idoli,
                    > żeby podali go do sądu za szkalowanie Narodu Polskiego ...
                    >
                    > ...czy kłamstwem jest choćby kwestia dogadadywania się z Amerykanami w sprawie
                    > tarczy ...bez konsultacji w ramach EU i NATO? Toż to amatorszczyzna jakiej w
                    > dyplomacji mało!
                    > ... już nie wspomnę o tym, że 10 lat temu Polska bardzo starała się, żeby do
                    > tego NATO wejść i okazuje się, że po to, żeby je teraz rozwalać, zamiast
                    > wzmacniać kolejnymi filarami bezpieczeństwa transatlantyckiego, bo kilku
                    typom
                    > w rządzie zamarzyło się być nie tylko 'bardzo ważnym' dla USA ...ale i
                    > ważniejszym od Niemiec, czy jakiejś Francji ...bo mielibyśmy coś, czego nie
                    maj
                    > ą
                    > ONI ...tak właśnie rozumują obecni decydencji ...
                    • m77381 Re: Uprzejmie sie kajam... 15.05.07, 21:51
                      > zauwazam meritum i wskazuje ze takie numery i czystej wody propaganda jest
                      > mozliwa tylko gdy jakis dziennikarz ktory pewnie po polsku umie tylko "na
                      > zdrowie" pisze o Polsce,

                      Ten 'agent' ma ponoć nawet NGO, co sie zwie Media Watch...no i wydawało mi sie,
                      że nieznajomość języków nie jest przeszkodą w dzisiejszym świecie...w
                      przeciwnym razie kto by nami rządził? Kobiety które wolały obcować ze studentami
                      Uniwersytetu Patrica Lumumby?

                      Jak wskazal
                      > slucznie byly lustracje przeprowadzono w bundesrepublikdojczland z cala
                      > stanowczoscia i nikt nie podnosil klangoru o zamachu na demokracje.

                      W takim razie niech do jasnej cholery otworzą te archiwa raz i na zawsze!

                      ...najwyżej co niektórzy 'moraliści' zmienią swoje zdanie a propos parad
                      wolności, kiedy się okaże, ze oprócz żony mieli też KOCHANKA...

                    • byly_eurokrata Lustracja w Niemczech 15.05.07, 21:57
                      ...byly przeprowadzona bezposrednio po zjednoczeniu a nie 17 lat po. Poza tym
                      Stasi jak sam piszesz nie zdarzyla fizycznie zniszczyc tych dokuemtnow,
                      najwyzej je podrzec.
                      Do dzis twierdze, ze pomysl tzw. "grubej kreski" byl najwiekszym bledem po
                      przelomie z roku 1989 r. Teraz kazde rozwiazanie bedzie zle.
                      • stefanmichnik Re: Lustracja w Niemczech 15.05.07, 22:13
                        zgoda zgoda a Bóg wtedy rękę poda!:)

                        były masz browara!:)
                        • kontraktowiec Re: Lustracja w Niemczech 15.05.07, 23:15
                          Ja tez sie z Wami dwoma zgodze
                          bledem bylo nieprzeprowadzenie "czystki" po lipcu 1990
                          (wczesniej jeszcwe kiszczak i siwinski byli w rzadzie)
                          i to byl bardzo duzy blad

                          ale nie mylcie prosze pojec
                          'gruba kreska' a wlasciwie 'gruba linia'
                          dotyczyla czegos zupelnie innego

                          'przeszłość oddzielamy grubą linią, dlatego zapowiemy nie bierzemy
                          odpowiedzialności za to, co było robione przez tamtą stronę ...'

                          nie zmienia to faktu, ze
                          • stefanmichnik no to polece z wykształciucha... 15.05.07, 23:32
                            ...jak juz tu sobie tak gawedzimy o roku owym polece szanownym dyskutantom esej
                            mojego ulubionego pisarza mlodego pokolenia Szczepana Twardocha (zagorzalego
                            Slazaka). Rzecz dotyczy ostatniej ksiazki J.M. Rymkiewicza "Wieszanie"

                            oto ciekawy wyimek:

                            "Taka okazja, szansa na zdobycie politycznej tożsamości pojawiła się w
                            nowożytnej historii Polaków dwukrotnie. Gdyby w Polsce w 1989 roku polała się
                            krew, Polacy musieliby wreszcie porzucić towarzyszącą im od dwustu lat kobiecą
                            retorykę ofiar. Musieliby porzucić zgubny i szalony koncept bycia Chrystusem
                            narodów i przekonanie o narodowej wartości i ważności cierpienia. Cierpienie
                            męczonych ma wartość transcendentną, jednak tylko w wymiarze osobistego
                            zbawienia męczennika – dla narodu własne trupy nie wnoszą nic dobrego, wartość
                            wymierną wnoszą tylko wrogie trupy. Mężczyźni przestaliby ginąć na wojnie dla
                            idei, lecz zaczęliby dla idei zwyciężać, a kobiety wreszcie straciłyby na rzecz
                            mężczyzn swoją funkcję przekazywania przyszłym pokoleniom polskości, która, z
                            każdym pokoleniem przekazywana przez matki, traciła przez dwieście lat swoje
                            dawne, republikańskie, sarmackie, szlacheckie, wojenne cnoty tak skutecznie, że
                            nie zostało z nich nic i Polacy z narodu kawalerzystów, stali się narodem
                            wałachów, bo w polskim charakterze narodowym ostało się tylko to, co kobiece:
                            ofiara, fałszywa wzniosłość porażki, smutek i bierny opór, zamiast dumy
                            zwycięstwa, entuzjazmu i czynnego ataku. Marsze milczenia, zamiast
                            podejmowanych z braku państwowego stryczka samosądów na bandytach, obłędna,
                            buddyjska walka bez przemocy, zamiast działania. Płacz, zamiast wściekłego
                            ryku."

                            Calosc dostepna tu:

                            www.dziennik.twardoch.pl/?p=133

                            • gobo13 Re: no to polece z wykształciucha... 16.05.07, 10:28
                              Pan Twardoch bajki opowiada, wyssane z palca. Sarmackie wartosci? Mowi o
                              konfederacji barskiej, sejmie niemym, licznych rokoszach, czy moze o czyms
                              innym? Patrzac nato, czy wojny byly na terenie Rzeczpospolitej, czy poza i na
                              PKB, uwazam, ze wszystko, co po XVI, to wojny raczej defensywne.
                              Stryczki? Czyli samosady? Bardzo chrzescijanskie, o panswtie prawa nie
                              wspominajac...
                              Rzuce teze: jesli faktycznie PZPR dogadala sie z Solidarnoscia i za jakas
                              nietykalnosc doszlo do tego, ze jestesmy w Unii i w NATO bez jednej ofiary
                              smiertelnej, to czy to lepiej/gorzej (niepotrzebne skreslic) niz zeby doszlo do
                              jakiejsc formy wojny domowej i zginelo np. 5000 ludzi? I czy taki zwolennik
                              ofiar dla sprawy, czy bylby gotow zginac, albo np. zostac okaleczonym? Czy tez
                              mowi ogolnie z pozycji internauty, ale ze on mialby nie zginac:)? Przeciez
                              teraz tez tacy zwolennicy moga isc wymierzac sprawiedliwosc, wieszac, itd..
                              Prosze, sa znienawidzeni Jaruzelski, Kiszczak, Urban, tez akta IPN sa dostepne
                              dla majacych kontakty..dlaczego tego nie robia? Rewolucje mozna robic zawsze...
                              Taki Adas moglby kupic obrzyna i kropnac jakiegos SB-eka. Jesli mieli wisiec,
                              to to sie nie przedawnia. Co powstrzymuje takich zwolennikow twardych
                              rozwiazan? Ludzie, miejscie odwage robic to, o czym jestescie przekonani:) Bo
                              inaczj to takie gadanie i teoretyzowanie mieczkow. Moze jakbyscie nawet poszli
                              do wiezienia, to byloby to moralne zwycieztwo! Byloby jak w "Wieszaniu":)

                              Tak dla kogos majacego pjecie o strategii: jakie proporcje sil byly miedzy SB,
                              wojskiem i Solidarnoscia w 89 (mowie o sprzecie ciezkim, srodkach do
                              pacyfikacji, ludzi pod bronia, przewadze wywiadowczej, ewentualnych nacisku
                              ZSRR i USA) - pewnie za wzor moze posluzyc RUmunia, gdzie polala sie krew. No i
                              w takiej sytuacji PZPR w krotkich czasie nie byla u wladzy, moze majac jakies
                              resztki wplywow...

                              No i na koniec: sie mowi, ze dyplomacja jest forma miekkiej wojny. W tych
                              calych dysputach zastanawia mnie, dlaczego dobrym rozwiazniem ma byc jak sie
                              leje krew. A co z pokojowymi rozwiazaniami? Dlaczego zawsze maja ginac ludzi,
                              co sugeruje ludzie identyfikujacy sie jako zwolennicy partii tez
                              chrzescijanskich. Dziwne pojecie chrzescijanstwa. Gdzie nauki JPII? Tak szybko
                              zapomniane. Smutne.
                              • byly_eurokrata Re: no to polece z wykształciucha... 16.05.07, 10:58
                                gobo, w pelni popieram Twoje poglady na temat sarmackich wartosci i samosadow.

                                Jako pragmatyk jak najbardziej rozumiem pewien kompromis Solidarnosci z PZPR,
                                TYLKO ze lustracja nie bylaby pociaganiem tych ludzi do odpowiedzialnosci.
                                Zadnemu szpiclowi STASI w Niemczech przeciez nic sie nie stalo, oni sobie zyja
                                spokojnie, zaden zwykly szpicel nie trafil nie wiezienia, wiec nie bylo
                                jakies "taniej" zemsty. Po prostu dzieki lustracji wyeliminowano a priori
                                przenikanie sprzedawczykow totalitarnego rezimu komunistycznego do organow
                                wladzy/administracji panstwa demokratycznego.
                                W Polsce natomiast nie dosc, ze nie przeprowadzono lustracji, to jeszcze -
                                oironio historii - niektorzy dzialacze Solidarnosci dali sie przekonac o tezie,
                                ze w niektorych resortach trzeba tzw. fachowcow bez wzgledu na ich przeszlosc.
                                Dokladnie to samo zrobil Adenauer swego czasu zatrudniajac nazistow w
                                dyplomacji i w wymiarze sprawiedliwosci, co do dzisiaj sie msci, jak pokazuje
                                chociazby przyklad premiera Badenii-Wirtembergii, ktory ostatnio probowal
                                przedstawiac jednego ze swoich poprzednikow, nazistowskiego sedziego, jako
                                prawego czlowieka.
                                Szujami nie mozna zbudowac panstwa prawa. Zadnemu bylemu esbekowi lustracja nie
                                zabronilaby przeciez otworzenia zieleniaka albo budki z piwem - szereg moich
                                kolegow po studiach z Polski tak zrobilo i sie na tym dorobilo, bo takie byly
                                wtedy czasy, ze wystarczylo miec drobny kapital, by sie szybko wybic na polu
                                biznesowym.
                                A co do przelewu krwi itd. Nie mowimy tu o roku 1981 tylko o 1989, to byly juz
                                zupelnie inne czasy, nawet najdurniejszy esbek by nie wyszedl na ulice z
                                pistoletem, zeby bronic swoich przywilei.
                                • gobo13 Re: no to polece z wykształciucha... 16.05.07, 11:30
                                  Fakt, nie sadze, zeby wielu SBekow wyszlo na ulice, ale nie zgodze, zeby to sie
                                  tak odbylo bez problemow. Ale to spekulacje.

                                  Moim zdaniem caly "kompromis" wyniknal z kryzysu ekonomicznego (a poprzez to
                                  swiadomosci wladzy, ze strajki z 88 mga sie latwiutku powtorzyc, tyle ze o
                                  wiele wieksze i wtedy faktycznie moglby nastapic przewrot). Drugim waznym i
                                  pomijanym powodem jest owczesna slabosc PZPRu wynikajaca z:
                                  - do sejmu w chyba 85 wybrano ludzi nieodswiadczonych, ktorzy nie do konca
                                  byli "skuteczni" w obronie systemu (to tak jak z PiSem, Kaczory to faktycznie
                                  wyjadacze, paru innych doswiadczonych politykow, a reszta to dyletanci, vide
                                  schrzaniona ustawa lustracyjna). Z drugiej strony raczej odsunieto beton w
                                  partii zwyciezyl nurt liberalny z Rakowskim (nawet jesli to znaczylo tylko
                                  tyle, ze nie wyprowadza wojska)
                                  - PZPR bylo sklocone, wiec nieskuteczne - ciekawi mnie jak to sie mialo do
                                  frakcji z 68 natolinczykow i Ci drudzy. CO tez jest ciekawe, jak to bylo z
                                  frakcja Solidarnosci wywodzacej sie z PZPR (do 68) i jej faktycznymi kontaktami
                                  z aparatem wladzy...

                                  Natdo, w ZSRR byl Gorbaczow, co w praktyce znaczylo,ze podobno od jakiegos 87r
                                  przestaly do Polski przychodzic polecenia z Moskwy, co bylo pewna niedoceniana
                                  jakosciowa zmiana. Znowuz slabosc moskwy wyniknela z przegranego ekonomicznie
                                  wyscigu zbrojen zapoczatkowanego przez Reagana... Tak, tak, to wszystko sie
                                  laczy i wynika z siebie...

                                  Jaka role odegralo finansowe wsparcie z Zachody dla Solidarnosci (miliony
                                  nierozliczalnych $)(a jak wiadomo bez kasy nic sie nie da zrobic), to mozna sie
                                  tylk domyslac....

                                  Jednym slowem byl to kociol historyczny i smiechu warte jest uwazac, ze winny
                                  jest Michnik, Walesa, czy Kiszczak. To tylko pionki z punktu widzenia procesow
                                  historycznych.

                                  Co do lustracji, to sie zgadzam, ze faktyczni kapusie powinni byc jakos
                                  napietnowani i nie brac udzialu w rzadzeniu (co ma przeciez miejsce, bo ustawa
                                  lustracyjna z 97 dzialala). Tylko sorry, nie po to Lech przeskakiwal plot (czy
                                  jak niektorzy uwazaja, podwiozla go motorowka Marynarki), by nie stosowac zasad
                                  Pnastwa prawa, bo o to wszyscy walczyli, gineli i otym marzyli. I Ci , ktorzy
                                  dopuszczaja takie metody, powinni sie wstydzic, bo stosuje metody komunistow w
                                  imie zemsty na nawet nie komunistach (bo tych SB nie inwigilowalo), tylko
                                  dobrowolnych i nie dobrowolnych wspolpracownikach polskiego NKWD. To sie w
                                  glowe nie miesci, zeby to choc faktycznie dotyczylo tylko tych zlych
                                  konfidentow.

                                  Co do panstwa prawa, to jego fundamentami sa: prawo do obrony, domniemanie
                                  niewinnosci (czyli do momentu skazania jest traktowany jak niewinny - to o tych
                                  stryczkach), brak odpowiedzilanosci zbiorowej, nadrzednosc konstytucji nad
                                  ustawa, niezaqwislosc sadow, niezaleznosc prokuratury ( anie wykorzystywanie do
                                  rozgrywek politycznych), respektowanie miedzynarodowych umow i praw czlowieka,
                                  i takie tam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka