Gość: ja
IP: 41.251.1.*
14.05.07, 13:13
...czyli Irańczycy czytają artykuł o Lachestanie ...
...i dowiadują się, że ten dobrze znany im z lekcji historii - niegdyś od morza do morza - kraj, czasem do złudzenia przypomina ich własny, bo:
(i) politycy z Lachestanu też mogą bezkarnie głosić antysemickie hasła, (ii) łamią prawo w imię jakiegoś ładu islam...ehm... moralnego, (iii) prześladują mniejszości. (iv) biją pianę nie gorzej od Ahmadineżada, Putina, Gomułki, i Goebbelsa, no bo wrogowie, wszędzie wrogowie ...najgroźniejsi są ci zewnętrzni, jak. np. kilku tetryków z powiernictwa, ale o tych wewnętrznych też nie wolno zapominać ... sporo tego elementu myślącego nie po myśli ...
Czy w takim razie mamy moralne prawo pouczać inne narody?
ir.mondediplo.com/article1079.html
a poniżej wersja bardziej lub mniej zrozumiała:
www.monde-diplomatique.fr/2007/04/RAMONET/14597?var_recherche=Ignacio%20Ramonet