Dodaj do ulubionych

pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne JSIS

22.07.08, 11:52
Potrzebuje pilnie przejsc leczenie w Polsce, ktore jest
zarezerwowane tylko dla czlonkow kasy chorych (NFZ) w publicznej
placowce zdrowia. Leczenie na zasadzie kliniki prywatnej (wszystkie
koszty oplacam z wlasnej kieszeni i zwracam sie pozniej o zwrot
kosztow) nie wchodzi w gre. Czy ktos juz moze taka procedure juz
przechodzil i orientuje sie czy w ramach ubezpieczenia komisyjnego w
JSIS jestesmy ubezpieczeni lub mamy uprawnienia do leczenia w ramach
NFZ? A jesli nie to czy jest mozliwosc zapisania sie do kasy
chorych w PL (oplacenia skladek itp) nie pracujac w Polsce (ale
majac stale zameldownie)? Gdzie takich informacji szukac i do kogo w
Komisji ewentualnie sie zwrocic? Prosze o kontakt na priv lub forum.
Z gory dzieki za kazde info. Wszystkim zdrowia zycze.
Obserwuj wątek
    • Gość: byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.08, 13:32
      nie ma takiej mozliwosci, zeby sie zapisac do NFZ, ale nie rozumiem,
      dlaczego ten szpital "panstwowy" robi taki klopoty. Pracujac swego
      czasu w Polsce dla niemieckiej instytucji w Polsce mialem jako
      tlumacz czesto do czynienia z tego rodzaju sprawami. Kazdy szpital
      panstwowy jest w stanie wystawic fakture VAT za leczenie. Placisz z
      wlasnej kieszeni a JSIS Ci zwraca. Nie spotkalem sie z czyms takim
      jak "leczenie zarezerwowane tylko dla czlonkow NFZ", a jak mowie
      byly to zwykle szpitale panstwowe.
      • Gość: Milena Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne IP: 217.17.40.* 22.07.08, 14:02
        Polskie szpitale nie robia zadnego problemu - informujesz ze nie
        jestes ubezpieczony w PL (nie podlegasz pod NFZ), szpital panstwowy
        ma cennik i wg tego cennika wystawia fakture za uslugi. Procedura
        jest dokladnie taka jak opisuje byly. Problemy sa w odwrotnym
        przypadku - gdy jestes ubezpieczony i podlegasz pod NFZ nie mozesz w
        panstwowym szpitalu oficjalnie zaplacic za prywatne leczenie.
        • adm-adm Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 22.07.08, 14:44
          jezeli pobyt w szpitalu trwa dluzej niz dobe, to informujesz
          Komisje/albo szpital ja informuje i Komisja potwierdza w
          administraji szpitala tzw. prise en chrage, czyli ze zaplaci a Twoj
          rachunek- wlasnie temu to sluzy- zebysmy nie musili wyciagac gotowki
          za leczenie szpitalne i czekac na zwrot.. Komisja placi
          bezposrednio... to powinno szpitalowi wystarczyc.;
          • sil.bi Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 22.07.08, 14:57
            Obawiam sie, ze szpitalowi w Polsce moze to nie wystarczyc, a w
            przypadku niektorych placowek jestem tego nawet pewna:(. Dla nich to
            niemal jak pusta obietnica jakichs wirtualnych pieniedzy. Wydaje mi
            sie,ze jedyna opcja jest zaplacenie jak za prywatne leczenie, a
            potem dochodzenie zwrotu w KE. Chyba ze kolega trafi na
            administracje szpitala z dobra wola...
            • Gość: Milena Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne IP: *.acn.waw.pl 22.07.08, 21:26
              I tu tez sie musze zgodzic, za szpital placilam sama a potem
              wyslalam dokumenty i fakture do Komisji i dostalam zwrot -
              zaswiadczenie z Komisjii o JSIS nic nikomu nie mowilo. W przypadku
              zabiegow chirurgicznych/operacji nalezy rowniez sprawdzic wczesniej
              na intracommie bo sa rozne limity w zaleznosci od zabiegu. Mozna tez
              sprobowac inaczej jezeli ma sie czas - proponuje sprawdzic w NFZ
              ewentualnie w ZUS w PL - jezeli nie bedziesz korzystac z
              ubezpieczenia Komisji - zaplacic minimalna skladke w ZUS i wtedy
              jest sie objetym swiadczeniami medycznymi - tyle ze w przypadku
              bardziej skomplikowanych zabiegow/operacji (a nie zwyklej wizyty)
              wpisuja do kolejki - czas oczekiwania w dobrym szpitalu moze byc
              kilka do kilkunastu miesiecy. Przetestowalam obie opcje - jako
              pacjent prywatny czas oczekiwania na operacje byl 2 tyg, wg zapisow
              szpitala w wersji bezplatnej - 9 miesiecy! Zaplacilam, dostalam
              fakture (na 2 strony, wyszczegolniony byl nawet kazdy zastrzyk!) i
              co wazne, gdybym wykonywala to za granica, za to samo zamiast paru
              tysiecy zlotych zaplacilabym pare tysiecy euro.
              • byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 22.07.08, 21:40
                polskie szpitale wystawiaja faktury z wcale nie tak krotkim terminem platnosci, o ile pamietam, minimum 3 tygodnie, wiec jest czas zeby po powrocie ze szpitala spokojnie to zaplacic.
                Limity unijne w wiekszlosci przypadkow (twierdzilbym wrecz ze w 99% przypadkow) powinny byc wyzsze niz panstwowy cennik NFOZ wiec i tu nie bedzie bedzie problemu.
                Ale ja bym wolal osobiscie udac sie do szpitala, ew. prywatnego, w EU-10, gdzie dostaniesz pokoj jednoosobowy (zwracany przez JSIS) i opieke pielegniarska bez laski i bez kopert jak w Polsce, gdzie bedzie normalne jedzenie i gdzie rodzina nie bedzie musiala ci donosic nozy i widelcow, ktorych w szpitalnej stolowce w Polsce "zabraklo" itd itp.
                Ale to juz kazdy innaczej sie patrzy na te sprawy.
                • byly_eurokrata Poprawka 23.07.08, 07:28
                  mialo byc oczywiscie EU-15 (moze za wyjatkiem UK) a nie EU-10
                  • Gość: Milena Re: Poprawka IP: 217.17.40.* 23.07.08, 09:34
                    Co do platnosci to jako nieubezpieczona niestety musialam zaplacic
                    przy wypisie ze szpitala. Co do warunkow to Byly przesadzasz. Tez
                    sie panicznie balam (warunkow szpitalnych w PL), niestety nie mialam
                    wyjscia i bylam w 3 roznych szpitalach (w ciagu ostatnich 2 lat) -
                    moze w 1 oddzial wymagal odmalowania, ale we wszystkich mialam pokoj
                    jednoosobowy z lazienka (nawet kolorowe TV i kablowke mieli, nie
                    mowiac o widelcach!), opieka byla swietna, lekarze i pielegniarki
                    profesjonalni i pomocni. Moglam dodatkowo zaplacic za pielegniarke
                    na noc (stawka oficjalna, bez zadnych kopert) ale nie bylo potrzeby,
                    bo na 4 osoby na sali pooperacyjnej caly czas byla pielegniarka i
                    lekarz. Widzialam pare szpitali na poludniu Europy i panstwowe byly
                    zblizone do polskich, prywatne tez ale przy powazniejszej chorobie i
                    w PL i na poludniu nalezy omijac prywatne i korzystac tylko z
                    panstwowych (sa lepiej wyposazone etc).
                    • sil.bi Re: Poprawka 23.07.08, 10:01
                      Zgadza sie,ja tez musialam zaplacic od razu przy wypisie i nikt
                      nawet sie nie zajaknal o odroczonym terminie platnosci.
                      Na leki 'logistyczne' lekarstwem moze byc pobyt w prywatnym szpitalu
                      w Polsce (np. Swiss Med), gdzie standardy sa zupelnie inne.
              • chory_w_be Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 23.07.08, 10:26
                Czesc Milena, czy mozesz napisac jak udalo Ci sie podpisac umowe z
                NFZ nie bedac zatrudnionym lub bezrobotnym w Polsce?
                • adm-adm Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 23.07.08, 11:27
                  A ja sie upre... nie chodzi o wirtualna obietnice zaplaty... albo o
                  to zeby szpital uwierzyl nam na gebe ze Komisja, to siamto i
                  owamto...
                  To Komisja podejmuje kontakt bezposrednio ze szpitalem (jezeli nie
                  szpital) i gwarantuje platnosc....zobowiazanie pisemne uregulowania
                  rachunku.... wlasnie po to zebysmy nie musieli sami placic duzych
                  sum... roznicy dochodza potem z naszej pensji (Komisja)

                  Wiec naprawde radze najpierw sprawdzic bezposrednio w stosownym
                  dziale Komisji.... zanim sie polozysz do szpitala.... ombinacje via
                  NFZ wydaja mi sie mocno naciagane w systucji kiedy jestesmy
                  ubezbieczeni pzrze Komisje..

                  zdrowia zycze
                  • byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 23.07.08, 17:07
                    adm-adm napisała:
                    > A ja sie upre... nie chodzi o wirtualna obietnice zaplaty... albo o
                    > to zeby szpital uwierzyl nam na gebe ze Komisja, to siamto i
                    > owamto...
                    > To Komisja podejmuje kontakt bezposrednio ze szpitalem (jezeli nie
                    > szpital) i gwarantuje platnosc....zobowiazanie pisemne uregulowania
                    > rachunku.... wlasnie po to zebysmy nie musieli sami placic duzych
                    > sum... roznicy dochodza potem z naszej pensji (Komisja)

                    Sorry admin, ale to jest wishfull thinking. Musialem korzystac raz z direct billing za usluge medyczna w Niemczech. Jakby nie bylo niemiecki to jeden 3 jezykow roboczych Komisji. PMO wysylal do uslugodawcy corz nowe forumlarze, najchetniej oczywiscie po francusku, zadajac coraz to nowych informacji, np. o wiarygodnosci (!) placowki medycznej (czytaj miedzy wierszami: czy wy nie robicie przekretow z naszym ubezpieczonym? Udowodnijcie, ze nie jestescie oszustami). Bardzo watpie w to, ze ksiegowosc w polskim szpitalu bedze sie bawic w tego rodzaju korespendencje prowadzona przy tym najprawdopodobniej na obcojezycznych formularzach.
                    W sumie wszystko sie dobrze skonczylo, ale tylko dlatego, ze osoba odpowiedzielna w Niemczech zadzwonila do osoby odpowiedzialnej w PMO i potrafila z nia wyjasnic sprawe po...francusku bodajze.
                    • sil.bi Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 23.07.08, 17:48
                      Hehe,już widzę minę szpitalnej księgowości, dajmy na to w Kaliszu,
                      po otrzymaniu dokumentów do direct billing z KE! Adm,zanim
                      wywalczylabyś respektowanie tej procedury przez zwykly polski
                      szpital,to już byś się sama uleczyla albo zoperowala;-)).
                      • Gość: . Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne IP: *.access.telenet.be 23.07.08, 21:21
                        Nie doceniasz księgowości. A co to Komisja? Pępek świata? Zamek na szklanej górze?
                        Czy Komisji inaczej wystawia się faktury niż Iksińskiej?
                        • byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 23.07.08, 21:31
                          Gość portalu: . napisał(a):

                          > Nie doceniasz księgowości. A co to Komisja? Pępek świata? Zamek na szklanej gór
                          > ze?
                          > Czy Komisji inaczej wystawia się faktury niż Iksińskiej?

                          To ty nie doceniasz ksiegowosci: zacznie sie od braku NIPu, Bardzo Wazna Pani Ksiegowa zaraz stwierdzi, ze bez NIPu nie mozna wystawic faktury VAT, samo wyjasniane tej kwestii zajmie juz pare dni i instancji. Potem bedzie zagraniczny adres ("komputer nie przyjmuje").Potem Komisja bedzie sie upierac, zeby cos tam przeslac na ich obcojezycznych formularzach a ksiegowosc, ze nigdy czegos takiego nie wystawiala, wiec teraz tez nie wystawi. No i te gierki beda sie toczyc w ta i z powrotem, a czlowiek jak jest chory, to akurat nie potrzebuje dodatkowego stressu.
                • Gość: Milena Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne IP: 217.17.40.* 23.07.08, 13:03
                  Nie wiem do konca bo zalatwiali to moi Rodzice, pojechali do ZUS i
                  tam im powiedziano jak to zrobic - powiedzieli ze nie jestem
                  zatrudniona w PL, nie jestem ubezpieczona i ze chcieli by mnie
                  ubezpieczyc (tylko ubezpieczenie chorobowe ktore jest z ZUS
                  przekazywane bezposrednio do NFZ). Ale w miedzyczasie mielismy info
                  ze szpitala o czasie oczekiwania i w koncu sie nie ubezpieczylam i
                  zrobilam to prywanie. Jezeli bym sie ubezpieczyla to oczywiscie nie
                  korzystalabym z ubezpiecznia Komisji (zreszta pare razy korzystalam
                  np z ubezpieczenia mojego partnera a nie z Komisji bo bylo szybciej,
                  lepiej i taniej). Proponuje zadzwonic lub pojsc do ZUS i zapytac.
                  Ja nie probowalam platnosci przez Komisje bo bylam na wakacjach w PL
                  i niestety musialam isc do szpitala - nie bylo czasu i mozliwosci
                  sie skontaktowac z JSIS.
                  • adm-adm Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 08:41
                    NIe bede sie upierac...ale sie upre ;))
                    Przychodza mi do glowy artykuly o tym jak coraz wiecej zagranicznych
                    gosci przyjezdza sie leczyc do Polski (z Niemiec szczegolnie.;)..
                    wysoki poziom leczenia plus taniej... i ich kasy chorych za to
                    placa.. moze to jest trop do sprawdzenia... a drugi trop to moze
                    prosto do celu: TELEFON do szpitala, "dzien dobry, jestem taki a a
                    taki, i mam taka sytuacje - prywatne ubezpieczenie organizacji
                    miedzynarodowej (bo to de facto bedzie prywatne leczenie)-, jakich
                    Panstwo wymagaja dokumentow w zwiazku z powyzszym? Rozumie Pani ze
                    chce dac sie zooperowac w swoim jezyku ojczystym, no i w ogole,
                    wieksze zaufanie no i mamusia/siostra/kuzynka blisko itd"... i
                    POSLUCHAC co ma szpital do powiedzenia... czasami mozna sie
                    zdziwic ..zamist gdybac.. a jak nie, to do Komisji- PMO- i tam
                    posluchac co maja do powiedzenia?;
                    Moze sama to zrobie.. tylko podpowiedzcie na co niby mialabym sie
                    zoperowac i gdzie to zadzwonie... :))
                    • byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 09:47
                      adm, odpowiem jak w dowcipie za czasow komuny:
                      w prinicpie masz racje, no gdje nachoditsa etat princip? ;-)

                      Podane przeze mnie trudnosci nie sa wydumane, tylko sa przykladami z real life´u. Nie wiem, czy czytasz Commission Direct, ale tam od tygodni ukazuja sie listy od pracownikow Komisji, szczegolnie z NMS, skierowane do PMO, opisujace klopoty z uznawaniem zaswiadczen i procedur PMO. Wiec to nie jest zaden problem typowo polski.

                      Oczywiscie, ze jesli pani Krysia z duzego szpitala w Warszawie wystawiala juz kilka faktur dla Anglikow czy Amerykanow, to bedzie wiedziala, co i jak, ale pani Zosia z mniejszego szpitala z Kaliszu moze juz nie wiedziec. I jak bedziesz pierwszym przypadkiem tego rodzaju dla danego szpitala, to on nie bedzie wiedzial, co ma z Toba zrobic.
                      Dla PMO sprawa jest prosta: oni placa, a jak obce placowki nie chca uznawac ich checi do placenia, to juz nie jest problem PMO.
                      • adm-adm Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 10:13
                        NA INTRACOMMIE JEST B SZCZEGOLOWO OPISANA CALA PROCEDURA_ W
                        PRZYPADKU ZAPROGRAMOWANEJ OPERACJI/HOSPITALIZACJI NALEZY UZYSKAC ZA
                        POMOCA STOSOSWNEGO FROMULARZA ODPOWIEDNIE UPOWAZNIENIE Z PMO KTORE
                        JEST NASTEPNIE PODSATWA DO PRISE EN CHARGE/DIRECT BILLING_ KTORY TO
                        DALEJ ZALATWIA JUZ WLASNIE PMO ZE SZPITALEM;;; JEST TEZ MOZLIWOSC
                        UZYSKANIA ZALICZKI OD PMO JEZELI PLACI SIE SAMEMU POCZYTAJCIE moe
                        nie taki straszny diabel jak go maluja;))i dajmy szanse systemowi...
                        sory wlaczyly mi sie drukowane, niechcacy ;-)))
                        • byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 10:24
                          adm, sorry, ale wyraznie opisalem swoj wlasny przypadek sprzed kilku miesiecy z direct billingiem i to w Niemczech, gdzie kazdy rozumie te formularze, bo sa po niemiecku. Trwalo to kilka tygodni, na koniec niemiecka placowka dosyc poirytowana pokazala mi cala teczke zalozona w mojej sprawie zawierajaca korespondencje z PMO. Wiec w rzeczywistosci swiat nie jest taki rozowy jak wynika z opisow na stronie PMO, ktore sa mi naprawde znane na pamiec wraz ze wszystkimi procedurami.
                          • adm-adm Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 10:30
                            byly, ja wyczaytalam co ponizej, z Twojego postu:
                            "PMO wysylal do uslugodawcy corz nowe forumlarze, najchetniej
                            oczywiscie po francusku, "
                            oraz ze
                            "W sumie wszystko sie dobrze skonczylo, ale tylko dlatego, ze osoba
                            odpowiedzielna w Niemczech zadzwonila do osoby odpowiedzialnej w PMO
                            i potrafila z nia wyjasnic sprawe po...francusku bodajze."

                            no wiec... nie mam tak do konca nie-racji... probowac warto :))
                            napewno jezeli przejdzie sie NAJPIERW przez procedure upowaznienia w
                            PMO sprawy beda latwiejsze... :))
                            • byly_eurokrata Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 11:21
                              boshh, admin, kto jak kto, ale ja sie troche pasjonujne przepisami, wiec OCZYWISCIE NAJPIERW skontaktowalem sie z PMO i z placowka medyczna, wszyscy sie zgodzili, ze nie bedzie problemu. Sam wydrukowalem Z GORY odpowiednie formularze i wyslalem do niemieckiej placowki medycznej, zeby sie Z GORY mogla z nimi zapoznac. Ale potem PMO namieszal ( "w sprawie rozliczania z Niemiec wlasciwa jest filia w x, a nie my, co okazalo sie nieprawda, sprawa wrocila do pierwotnego PMO, tam sobie zazyczyli - o czym wstepnie nie bylo mowy - zeby placowka odowodnila, ze jest "wiarygodna pod wzgledem finansowo-podatkowym", na zapytania placowki niemieckiej odsylali wlasnie formularze francuskie a nie niemieckie itd itp. W rezultacie placowka niemiecka musiala czekac chyba 2 miesiace na zwrot, ale poniewaz ja mam zameldowanie w Niemczech i obywatelstwo tego kraju, wykazali cierpliowosc. Ale polski szpital - w Polsce jak wiadomo czlowiek nie wierzy drugiemu czlowiekowi ze wzgledu na 5 zloty - nigdy w zyciu by nie wykazal tyle zrozumienia, cierpliwosci, wysylania faksow i zaswiadczen za granice itd.
                              Gwoli sprawiedliwosci musze dodac, ze jak raz ta cala procedura przeszla przez wszystkie instancje, zwrot drugiego rachunku byl rzeczywiscie bezproblemowy, ale to tez trwa wtedy ok. 2 tygodni. Nie wiem, czy kazda operacje/leczenie itd. mozna sobie zaplanowac az z takim duzym wyprzedzeniem, u mnie pierwotnbie 2 miesiace.
                              • adm-adm Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne 24.07.08, 11:49
                                no wyobraz sobie ze jest nas dwoje, z tego jedno z nas ma na to
                                papiery (pasja do przepisow:-))...

                                trudno, sa dwie szkoly: "nic sie nie da, trza kombinowac, nawet nie
                                warto probowac" i druga... ww. opisana w moim poscie:-)
                                grunt zeby zainteresowani wyciagneli wlasne wnioski i zastosowali
                                najbardziej im odpowiadajace podejscie :))

                                a swoja droga byly, zaczynasz przypominac pewna forumowiwczke-
                                jakikolwiek poruszany temat przerabiales juz na wlasnej skorze i
                                WIESZ na 100% wszystko i najlepeij :))

                                milego weekendu :))
                              • Gość: Milena Re: pilne leczenie w PL a ubezpieczenie komisyjne IP: 217.17.40.* 24.07.08, 11:58
                                Tez czytalam przepisy i wszystko wyglada swietnie w teorii, jak jest
                                sie zdrowym i ma sie duzo czasu (jak pisze Byly - 2 miesiace),
                                dostep do intracommu, telefonu itp. Jak sie jest w na drugim koncu
                                Europy, okazuje sie ze cos jest nie tak ze zdrowiem to ostatnia
                                rzecza na ktora ma sie czas i zdrowie to walka z PMO, szpitalem,
                                biurokracja i dokumentami. Mysle ze zalatwiajac to wydalabym na
                                telefon polowe tego co zaplacilam za szpital :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka