Dodaj do ulubionych

To był tydzień

16.10.07, 08:42
Cały ten hurra optymizm kiepskich gadających i piszących głów to ich zwykle
myślenie życzeniowe. Kwaśniewski i Tusk nie zostali brutalnie zmasakrowani
przez premiera J.Kaczyńskiego tylko i wyłącznie ze względów humanitarnych. To
ze mimo wszystko JK nie zbił na kwaśne jabłko małych chłopców, DT i AK, którzy
go opluwali i obrzucali piaskiem, łopatkami a Tusk nawet rzucał w niego swoim
wiaderkiem, tylko ze nie wcelował. Jakby to w TV wyglądało znęcać się
fizycznie nad rozwydrzonymi bękartami salonu. JK załatwił ich w stylu takim
ze oni sami nawet tego nie byli i nie sa w stanie zauważyć. Może niektórzy by
nawet rechotali jakby ich bil po głowie ale dzieciaki same się i tak w końcu
pobiły a w niedziele 21.10.2007 to się nawet poryczą ze złości i pokapują jak
zostali wymanewrowani.

Debata J.Kaczyński - A.Kwaśniewski. Czy ktoś może mieć wątpliwości ze wygrał
J.Kaczyński chociaż oczywiście gadające i piszące głowy wmawiały wszystkim ze
było odwrotnie. Po kilku dniach sondaże pokazały ze nie mieli racji bo wygrał
JK a nie tak jak salon sobie zażyczył AK. Dalsze komentarze są zbyteczne

De batata J.Kaczyński - D.Tusk. Znowu euforia i zaklinanie rzeczywistości ze
wygrał DT. T.Lis tak się napalił w swoim komentarzu w 'Co z ? Polska' ze dal
7:1 dla DT. T.Lis powinien zmienić swój program na 'Co z? Lisem' i jego
arytmetyka. Nie będę podawał jaki powinien podać stosunek jeżeli już tak
bardzo pragnął żeby wygrał DT niech sam sobie wyglowkuje a jak nie jest w
stanie to niech sobie weźmie korepetycje od jakiegoś drugoklasisty. DT w
debacie z JK walił same androny i próbował zagadać swoja ignorancje i JK o
jakichś tam wzrostach cen za jabłka. Wyszło na to ze udowodnił wszystkim ze z
niego to taki ekonomista jak już sam nie wiem co. DT nie odpowiadał na
pytania, ciągle przerywał, a zamiast mówić na tematy które interesują wyborce
uciekał się do słownej agresji i insynuacji. DT pokazał także ze ma problemy z
równowaga psychiczna ponieważ kwestionuje i chce zniszczyć współpracę pomiędzy
Polska i USA, takie omamy wymagają jakiegoś leczenia. Taktyka poparta z
widowni wypożyczonymi od T.Lisa kibolami przyniosła pewne rezultaty i
niektórzy naiwni dali się nabrać na tandetę DT. Ta debatę tez wygrał JK i
sondaże na pewno to potwierdza już niedługo.

Debata A.Kwaśniewski - D.Tusk. Kompromitacja ich obu bo wypadli jak mali
braciszkowie którym mamusia nie dala takich samych lizaków i zaczęli się
nawzajem okładać. Jak tak ma wygladac debata dwóch polityków w Polsce to ja
dziękuje ale na przyszłość lepiej by było żeby takich kompromitacji oszczędzić
widzom i wyborcom. Ci dwaj okładali się, i to na poważnie, raz Nicea a raz
'pierwiastkiem', ciekawe czy któryś z nich chociaż ma jakieś blade pojecie co
to jest pierwiastek. Nicea to może wiedza gdzie jest bo jeden jak i drugi to
nieroby i na pewno śni im się po nocach żeby gdzieś się położyć i poopalać,
ale nie jestem nawet i tego pewien. W debacie AK z DT nie było żadnych
konkretów, żadnej wizji jaka powinna byc Polska. Te maluchy polskiej polityki
nie maja żadnej wizji bo jeden z nich już przebiera nóżkami żeby się dorwać do
'słoika' z cukrem a drugi udaje ze będzie się leczył na chorobę filipińską. W
całej ich debacie widać bylo jak AK nachalnie podkładał się DT a cały ich spor
o Niceę i 'pierwiastek' to było tylko mydlenie oczu wyborcom. Oni musieli
mówić o przeszłości bo o przyszłości się bali żeby przypadkiem nie wyszło ze
AK i DT przyszłość widza jedna i maja ja taka sama czyli: NEOLIBERALNY FOLWARK
I POWRÓT III RP KOLESIÓW I RYWINLANDU. Ich debata to kompromitacja chociażby
tylko ze względu na brak wizji i konkretów a także brak jakiegokolwiek pojęcia
jak debata dwóch polityków powinna wygladac.

Z tych wszystkich trzech debat tylko J.Kaczyński wychodzi zwycięsko chociażby
tylko z tego względu ze zawsze odpowiadał konkretnie i rzeczowo na pytania i
jego odpowiedzi były zrozumiale dla każdego oczywiście poza recydywa PO i
LiDu. Po tych debatach okazało się ze tylko J.Kaczyński ma wizje Polski i wie
jak Polskę zmodernizować, uwolnić od korupcji, nepotyzmu i dyplopacholkow w
polityce zagranicznej. Tylko J.Kaczyński wykazał się w swoich debatach klasa
jak przystało na męża stanu. Panowie D.Tusk i A.Kwaśniewski to chłoptasie w
porównaniu do J.Kaczyńskim. A.Kwaśniewskiemu można nawet trochę wybaczyć bo
choruje, tak przynajmniej mówi, na 'filipińska' chorobę a to nie przelewki,
należy mu życzyć żeby się tego filipińskiego 'wirusa' jak najszybciej pozbył i
go nawet otruł. D.Tusk natomiast nie zasługuje na żadne plusy, nawet te
dodatnie, bo facet niby to zdrowy, tak przynajmniej wygląda, a taki
nierozgarnięty i nerwowy. Październik 21 2007 roku będzie ciężkim dniem dla
panów D.Tuska i A.Kwaśniewskiego no i dla tych wszystkich gadających i
piszących głów z TV i z Internetu które tak emocjonalnie i nieobiektywnie
podeszły do debat i bez żadnej logiki a nawet prymitywnej uczciwości, ktora
partia wygra w Polsce wybory, postawiły na złą partie. Proponuje zaopatrzyć
się w Prozak i środki uspokajajace oraz, jeżeli was na to stać, zatrudnijcie
jakich goryli czy ochroniarzy żebyście sobie 21.10.2007 roku nie zrobili
jakiejś krzywdy wyskakując przez okna czy, co nie daj Boże, chlastając sobie
jakieś żyły na rekach czy na szyjach.
Obserwuj wątek
    • mysha_b To był tydzień 16.10.07, 12:20
      Pani redaktor Kolenda-Zaleska bardzo sie myli. Prywatne media juz
      sie nie bronia przed zakusami wladzy - dowod?, Polsat i usuniecie
      niewygodnego Tomasza Lisa. Jednym slowem uklon w strone
      Kaczynskiego. Bez wzgledu na motywy takiego dzialania fakt pozostaje
      faktem.
      Co do Olejniczaka, nie apelowal zeby nie pokazywac w ogole wpadek
      Aleksandra Kwasniewskiego. Chodzilo o to, ze te wpadki wykorzystuje
      sie w walce wyborczej pokazujac sceny, kompromitujace bylego
      Prezydenta, dzien w dzien niezliczona ilosc razy. Ogladam wszystkie
      programy informacyjne w TV komercyjnych, wiec wiem co mowie. Nie
      wiem jak sprawa przedstawia sie w TVP, ale TVP to juz calkiem inny
      temat.
    • mysha_b To był tydzień 16.10.07, 12:39
      "nie wiadomo, co się stało z Tuskiem" - wypil puszke Red Bulla, a
      moze nawet dwie. "Red Bull doda ci skrzydel" :))))))
      Jakby nie bylo, mimo ze moje serce jest po lewej stronie, moja
      radosc ze zwyciestwa Donalda Tuska, zwyciestwa nad soba i
      Kaczynskim, jest ogromna :)
    • 1410_tenrok janek jestes fajny gosc, tele że prawisz 16.10.07, 14:44
      zupełnie bez sensu.

      Był kiedys na stadionie X-lecia taki mecz, dawno temu. POLSKA:
      WŁOCHY. Dostalismy baty 1: 6. Ale moralnym zwycięzcą bylismy,
      ponieważ gralismy i strzelismy, jakby nie było, jedną bramkę.
      Podobnie jak jaroonio, słodyszek rzepakowy, co z powodów taktycznych
      nie zbił na kwaśnie jabłko Tuska oraz Kwasniewskiego. Słodki jestes,
      oj słodki.
    • janek-2007 janek-007 ty wiesz co mam na myśli 16.10.07, 15:25
      Twój mikro penis w gaciach i twoje wylizywanie dupsk Kaczorom aby od
      tego dostać orgazmu dosyć orginalny sposób osiągania zadowolenia
      seksualnego no ale nie takie dewiacje się zdarzają.
      Ty myślisz że jak napiszesz pół metrowy post w którym wszystko
      przeinaczasz i zaklinasz rzeczywistość to wszyscy bez mrugnięcia
      okiem to zaakceptują a Kaczory dają ci bonus na dodatkowe lizanie
      dupsk i orgazm ?
      Gdybyś miał zdrową głowę to byś przestał pisać bzdury i denerwować
      normalnych zdrowo myślących ludzi dewiańcie jeden.
    • amelie2 To był tydzień 17.10.07, 12:44
      Brawo Panie Jacku. Nareszcie znalazłem "bratnia dusze", kogoś kto też uważa, ze
      obecność zarozumiałego i obślinionego JMR odstraszała wyborców od PO. Nie jestem
      zwolennikiem PO, ale teraz mogę na nich głosować. Każdy byle nie PIS, zgoda, ale
      głosy oddane na inne partie będą głosami zmarnowanymi - praktycznie za PISem. W
      PO przeszkadzają mi jeszcze p.Komorowski (wiem o nim trochę z czasów gdy był
      MON), pan Ross z panią Gronkiewicz-Walz za plecami Tuska, niby najbliższe zaplecze.
      Niech jeszcze tylko Tusk bardziej wydorośleje i nabierze więcej odwagi - wtedy
      każde jego starcie z każdym z Kaczorów będzie dla nich nokautem.
    • indris Pisizm jednak ogłupia 17.10.07, 13:18
      janek-007 napisał: " DT pokazał także ze ma problemy z równowaga
      psychiczna ponieważ kwestionuje i chce zniszczyć współpracę pomiędzy
      Polska i USA,"

      DT zapytał TYLKO o to, kiedy polskie wojska wyjdą z Iraku. NIE
      zapytał nawet o to po cholere tam sa i dlaczego PiS jeszcze będąc w
      opozycji popierał głupią i haniebną iracką awanturę. To zrozumiałe,
      bo tę awanturę popierało w roku 2003 również PO. Ale dzisiaj bezsens
      agresji na Irak widzi praweie cały świat, w tym większość Amerykanów.
      Współpraca z USA NIE musi i nie powinna polegać na lizusostwie i
      ślepym ładowaniu się w każdą awanturę aktualnej administracji z
      Waszyngtonu. Zrozumiały to juz prawie wszystkie rządy (bo
      społeczeństwa rozumiały od zawsze) z wyjątkiem chyba polskiego.
      A na rzeczowe pytanie Tuska Kaczyński odpowiedział bełkotem
      o "dezercji". Jeżeli ten bełkot ktoś "kupił", to chyba naprawdę
      baardzo ciemny lud.
      • adrem63 Re: Pisizm jednak ogłupia 17.10.07, 21:50
        Jak się domyślam optujesz za PPP, bo to jedyna partia, która
        deklaruje natychmiastowe wycofanie się z irackiej awantury jeśli
        dobrze pamiętam.
        Podzielam Twój pogląd, zwracam tylko uwagę, że z USA w polskiej
        polityce to jest tak jak z Kościołem. Każdy przed wyborami deklaruje
        rozdział państwa od Kościoła, a po wyborach następuje nieuchronne
        wchodzenie kościołowi „pod kiecę”.
        Jak myślisz, jak zachowałaby się PPP w przypadku zwycięstwa
        wyborczego ? To jednak na szczęście może pozostać chyba w sferze
        rozważań czysto teoretycznych.
    • vaterunser To był tydzień 17.10.07, 20:33
      Z uwaga slucham slow Kaczynskiego. Im bardziej pluje on na PO, tym lepiej sluchacz poznaje, co on wlasciwie mysli o sobie i swoich poplecznikach. Jest w psychologii pojecie projekcji dla okreslenia pewnego fenomenu, polegajacego m. in. na tym, ze mowiacy zarzuca drugiemu to, co sam podswiadomie za swoj wlasny problem albo sposob myslenia uwaza.

      W swietle tego slowa "koryto", " rabunek", wypowiadane do tych, ktorzy daza do wladzy, zdradza go przepieknie. Czyli, ze on nie chce od tego koryta i chce dalej rabowac, skoro zarzuca innym takie pobudki, nieprawdaz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka