Dodaj do ulubionych

Cud nad urną w Inguszetii

18.01.08, 07:17
Podwojne standardy Gazety. Tu oszustwo wyborcze nazywa sie cudem, w
Stanach, niespodzianka lub wielkim zaskoczeniem.
Zeby tak Gazecie starczylo smialosci do nazywania oszustw po imieniu
bez wzgledu na kraj w ktorym mialy one miejsca....
Obserwuj wątek
    • snow21 Łał-Nawet Stalin nie był tak skuteczny jak nasz ju 18.01.08, 08:01
      judoka o napoleońskim wzroście :)
      • nikola_piterski2 Re: Łał-Nawet Stalin nie był tak skuteczny jak 18.01.08, 09:18
        snow21 napisał:

        > nasz judoka o napoleońskim wzroście :)

        --------------------------------
        A co wasz judoka o napoleonskim wzroscie zalatwil zlej niz Stalin?
        I kogo z nich masz na mysli? Lecha czy Jarka?
      • szpion007 Re: Łał-Nawet Stalin nie był tak skuteczny jak na 18.01.08, 12:31
        Mali są chorobliwie ambitni. Proszę popatrzeć na naszych bliźniaków :)
        • snow21 Czym mniejszy konus, tym większy imperialista :): 18.01.08, 13:11
          • snow21 Wystarczy spojrzeć na bliskowschodniego kurdupla 18.01.08, 13:14
            jaki ma nienasycony apetyt na władzę nad światem.
            • nikola_piterski2 Re: Wystarczy spojrzeć na bliskowschodniego kurdu 18.01.08, 13:44
              >Wystarczy spojrzeć na bliskowschodniego kurdupla
              jaki ma nienasycony apetyt na władzę nad światem.
              -------------------------------------
              Przepraszam, o kogo tu chodzi?

      • murka131 Re: Łał-Nawet Stalin nie był tak skuteczny jak na 18.01.08, 14:00
        Saakaszwili jest skuteczny jak jego rodak Stalin, bo w jednych wyborach
        "załatwił" trzy problemy metodą cudu nad urną.
    • abhaod fiutin olewa ich ciepłym moczem... 18.01.08, 10:42
      www.youtube.com/watch?v=7DT-iWY44-k
      • w.w.fiutin Zabawne ludziki - wciąż na etapie "dobrego cara... 18.01.08, 21:26

        ...i złych urzędników" :->
    • wujcio44 Re: Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 13:56
      plorg napisał:

      > Podwojne standardy Gazety. Tu oszustwo wyborcze nazywa sie cudem, w
      > Stanach, niespodzianka lub wielkim zaskoczeniem.

      To w Stanach były kiedyś takie wyniki wyborów?
      • murka131 A w Stanach są wybory? 18.01.08, 14:02
        Były w Gruzji na przykład, i GW tego jakoś nie dostrzegła.
        • plorg Re: A w Stanach są wybory? 18.01.08, 15:21
          murka131 napisała:

          > Były w Gruzji na przykład, i GW tego jakoś nie dostrzegła.
          ----------------------------------
          Pozdrowienia dla forumowiczki urwanej z choinki.
          Czyzby Gazeta miala ci wysylac osobiste powiadomienia, zebys
          przypadkiem czegos nie pominela?

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,80583.html
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,4812048.html
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4824427.html
      • plorg Re: Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 15:15
        wujcio44 napisał:

        > To w Stanach były kiedyś takie wyniki wyborów?
        ------------------------------------
        Calkiem podobne. Tu nazywa sie to cudem, w Stanach senscja.

        "Wygrana Clinton, choć niewielka, jest sensacją. Wszystkie sondaże
        na dzień przed prawyborami pokazywały wyraźne zwycięstwo Obamy,
        większość - aż o 10-13 pkt. Na wiece Obamy przychodziło więcej
        ludzi, byli bardziej entuzjastyczni.

        Wszyscy komentatorzy przekreślali już szanse Clinton, której po
        porażce w New Hampshire trudno byłoby się podnieść. "Dziś rano nie
        wyglądamy jak głupcy, wyglądamy jak kompletni imbecyle" - napisał
        wczoraj na swym blogu felietonista "Washington Post" Joel Achenbach."

        Reszta pod adresem:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4824427.html
        • wujcio44 Re: Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 15:28
          plorg napisał:

          > wujcio44 napisał:
          >
          > > To w Stanach były kiedyś takie wyniki wyborów?
          > ------------------------------------
          > Calkiem podobne. Tu nazywa sie to cudem, w Stanach senscja.
          >
          > "Wygrana Clinton, choć niewielka, jest sensacją. Wszystkie sondaże
          > na dzień przed prawyborami pokazywały wyraźne zwycięstwo Obamy,
          > większość - aż o 10-13 pkt. Na wiece Obamy przychodziło więcej
          > ludzi, byli bardziej entuzjastyczni.

          Weź, przestań. W czym te wyniki były podobne do tych?

          "Tymczasem według oficjalnych danych w republice była rekordowa frekwencja - 98
          proc. Wspaniały wynik osiągnąć tam też miała kremlowska partia Jedna Rosja,
          którą wedle oficjalnych komunikatów poparło 99 proc. wszystkich głosujących."

          Poza tym to nie były żadne wybory. Prawybory są tylko technicznym sposobem
          wyłaniania kandydata z danej partii.
          • plorg Re: Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 15:38
            Falszerstwo to falszerstwo, bez wzgledu czy to wybory czy pra-wybory
            i takie "cuda" zdarzaja sie wszedzie. Problem jest w sposobie
            podawania informacji i "obiektywizmie" redaktorkow Gazety.
            • wujcio44 Re: Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 15:45
              plorg napisał:

              > Falszerstwo to falszerstwo, bez wzgledu czy to wybory czy pra-wybory
              > i takie "cuda" zdarzaja sie wszedzie. Problem jest w sposobie
              > podawania informacji i "obiektywizmie" redaktorkow Gazety.

              Przestań się męczyć.
              • plorg Re: Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 16:04
                A ty osmieszac.
    • kijwoko Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 17:54
      "- Zobaczymy. Na razie minister spraw wewnętrznych republiki Musa Amiedow
      ostrzegł nas, że zwoływanie manifestacji jest "krokiem niewłaściwym", bo w
      czasie jej trwania może dojść do zamachu terrorystycznego."

      No ciekaw jestem kto takie zamachy "na zlecenie" wykonuje...
    • alaincharnier Cud nad urną w Inguszetii 18.01.08, 18:59
      Różnica między USA a "cudem" z Inguszetii polega na tym, że w Stanach nikt nie
      organizuje komitetów typu "ja nie głosowałem" i nie ma wyników typu 99% na
      partię rządzącą. Jeśli interesuje was opis wyborów i tego jak były "fair"
      polecam te teksty:
      www.robertamsterdam.com/polska/2007/12/naruszenia_wolnosci_prasy_podc.htmli
      www.robertamsterdam.com/polska/2007/12/glosuj_i_tancz_myslenie_nieobo_1.html
      • pimpus18 Amsterdam pachołek kryminalisty... 18.01.08, 20:34
        ...Chodorkowskiego. Posługując się sposobem myślenia dyżurnych rusofobów z GW można go
        z czystym sumieniem tak określić. Analiza jego poglądów w tej sytuacji jest bezcelowa.

        W państwach „demokratycznych” nikt nie musi mieć wcale 99% poparcia, z takim przeżytkiem
        już dawno się tam uporali. Wystarczy, w razie potrzeby, okantować nieznacznie - na nieco powyżej 50%
        (Bush w USA, znane „demokraty” z Ukrainy i Gruzji), i już się ma pełną władzę. A o to właśnie chodzi!
        Po co się zatem wysilać na jakieś nonsensy?

        I co też ci jankesi mogą sobie na tych wyborach wybrać, żeby się tym tak podniecać.
        Wszyscy kandydaci chcą dobra USA, będą się troszczyć (w razie wyboru) o obywateli itd. Bush starszy bombardował jak było potrzeba, Clinton oczywiście też. Bush młodszy akurat w tej
        materii się niczym nie wyróżnia.
        Do Iraku chcieli wszyscy – tak republikanie, jak i demokraci z Clintonową na czele.
        Kto by tam nie wygrał, USA pozostaną USA. W kluczowych sprawach panuje tam zadziwiający konsensus.
        Wybory nie są przecież po to, żeby to zmieniać.

        Co innego w Rosji. Jak wyglądała Rosja za komuchów, jak za „kryminalnych demokratów” i złodzieji Bierezowskich, Gusińskich i Chodorkowskich chyba jeszcze ktoś pamięta.
        Jak wygląda za Putina, tego przy odrobinie trudu można się dowiedzieć.

        Amator Gorbaczow chcał ZSRR lekko przebudować...
        Po kilku latach pierestrojki po tym państwie śladu nie zostało.
        Okazało się to jednak niewystarczające, apetyt rośnie...
        Marzeniem „demokratycznej opozycji” jest, żeby po Rosji śladu nie zostało.

        To jest główna różnica między wyborami tam i tu. Od pana Amsterdama się jednak tego nie dowiemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka