marian.kaluski
11.05.08, 23:58
Zdeterminowana walka Hillary Clinton o fotel prezydencki dowodzi
tylko jednego: jak bardzo jest żądna władzy (po ang.: greedy for
power). A przy tym hołduje zasadzie, że cel uświęca środki.
Dla Polski i Polaków będzie lepiej (nie za lepiej, ale lepiej) jak
wygra fotel prezydencki Barack Obama, gdyż ona wcale nie jest naszym
przyjacielem. Zresztą tak jak zapewne wszyscy Anglosascy protestanci
i amerykańscy Zydzi, z którymi jest mocno związana. To oni
sprawiają, że USA wcale nie jest przyjacielm Polski, że w Polsce
chcieli by widzieć jedynie posłusznego pachołka. I tak ją doić jak
doił nas Związek Sowiecki.
Marian Kałuski, Australia