Dodaj do ulubionych

Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo!

25.06.09, 13:42
Czyżby Rosjanie kupowali tak droga żywność i to akceptowali? Na to wygląda,
skoro sklepy się utrzymują, a rynek nie weryfikuje cen. Albo sklepy żyją
zupełnie z czego innego niż np. mięso. Bo Rosjanie jeść muszą, chociaż po
trzech pierwszych nie zakąszają.
Obserwuj wątek
    • everettdasherbreed Re: Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 14:08
      Skoro wszystko trzeba dowozić z odległej Europy a paliwo drogie, to nic
      dziwnego, że żywność droga.

      Niektórzy twierdzą, że drogie paliwa to korzyść dla Moskwy. Okazuje się, że kij
      ma dwa końce.
      • meerkat1 Byly szef KGB nagle odkryl...:-))) 25.06.09, 14:20
        Tak jakby byly szef KGB nie wiedzial wczesniej jakie sa w Moskwie
        ceny. ;-)

        [1-szy sekretarz przybyl do sklepu z gospodarska wizyta i pochylil
        sie z troska...i tak dalsze, i tak dalsze.]
        ---------------------------------------------------------------------
        "NO, ZEBY SAMOCHOD BYL DOBRY I W DODATKU JESZCZE TANI...!

        (1szy sekretarz KC PZPR Wladyslaw Gomulka na spotkaniu z robotnikami
        Zerania)
        • meerkat1 :-))) 25.06.09, 14:23
          "Niektórzy twierdzą, że drogie paliwa to korzyść dla Moskwy. Okazuje
          się, że kij ma dwa końce."



          Na szczescie cea ropy leci w dol, wiec pewnie ceny zywnosci tez
          spadna. ;-)
          ---------------------------------------------------------------------
          "WSTAWAJ, PODYMAJSIA RABOCZYJ NAROD, WSTAWAJ NA BARBU LUD GALODNY!"
          • eva15 konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 14:27
            • everettdasherbreed Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 14:43
              A ty się nie odzywaj, gdy nie masz nic mądrego do powiedzenia.
              • eva15 Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 14:46
                Podałam poniżej statystyki w tym i zachodnie, że jest dokładnie odwrotnie niż ty
                wypisukjesz, poczciwcze. Rosja staje się wielkim eksporterem nie importerem
                żywności, po prostu szybko rośnie produkcja.
                • everettdasherbreed Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 14:48
                  Za komuny tak wciskali do głowy w szkołach. Tylko że w tym samym czasie CCCP (z
                  Ukrainą, Białorusią i Kazachstanem - duże obszary rolne) błagał o kredyty na
                  zakup zboża w Kanadzie, Argentynie czy innej Australii.
                • juliaan bzdury 70 procent zywnosci w rosji jest z importu 25.06.09, 15:12
                  poczytaj sobie rosyjskie zrodla , zreszta ja zyje w moskwie i wiem jakie sa ceny
                  i skad jest zywnosc ....generalnie jest 100 procent drozej niz w polsce
                  • abhaod Re: bzdury 70 procent zywnosci w rosji jest z imp 25.06.09, 15:26
                    czekistka już zanurkowała, a jak się zgłosi to będziesz u niej "bystrzakiem"
                    albo " nieszczęśliwym biedakiem", a najczęściej jednym i drugim ...
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1568050,2,12.html
                  • darr.darek bzdury 70 procent zywnosci w rosji jest z IMPORtu 25.06.09, 16:09
                    juliaan napisał:
                    >poczytaj sobie rosyjskie zrodla , zreszta ja zyje w moskwie i wiem
                    >jakie sa ceny i skad jest zywnosc ....generalnie jest 100 procent
                    >drozej niz w polsce

                    To jest skutek "nadzoru państwa" nad gospodarką. Czym jest ten nadzór w praktyce
                    państw post-sowieckich ? Ano, gośćmi z cygarami we własnych drapaczach chmur,
                    którzy mają gorącą linię z szeregowymi parlamentarzystami i szeregowymi radnymi
                    i którzy mają tysiące uzbrojonych "ochroniarzy"(aby większy nie przejął kąsków).

                    To oni sprawują nadzór nad rynkiem (rynek eto bałagan, my wsio budiem
                    kontrolowat). To w takim modelu możliwe jest ustalenie ceny na poziomie dwu- czy
                    kilkukrotnie wyższym niż w niemal sąsiadującej Polsce. Laikom się wydaje, że to
                    wina transportu, ale laicy nie znają się na kosztach transportu.
                    To w takim modelu możliwe były fortuny liczone w miliardach dolarów zdobywane w
                    kilka lat.

                    Tego by chciały głąby psioczące na kapitalizm i "niewidzialną rękę rynku" i
                    żądające ... więcej interwencji państwa ? Tak, lewe matoły, niewidzialną rękę
                    rynku zastępują niewidzialne decyzje widzialnych gangsterów-miliarderów.


                    • everettdasherbreed Re: bzdury 70 procent zywnosci w rosji jest z IMP 25.06.09, 16:27
                      No ale kurs ciężarówy na trasie Brześć - Moskwa jednak chyba trochę kosztuje.
                      Niekiedy nawet życie kierowcy.
                      • darr.darek Re: bzdury 70 procent zywnosci w rosji jest z IMP 25.06.09, 17:07
                        everettdasherbreed napisał:
                        >No ale kurs ciężarówy na trasie Brześć - Moskwa jednak chyba trochę
                        >kosztuje. Niekiedy nawet życie kierowcy.

                        Niech ciężarówa wiezie 20 ton mięsa wartego 200.000zł. Niech spala 35 litrów ON
                        na setkę, czyli ok. 500 litrów na 1500 km. W cenie rosyjskiej to niecałe 1000zł
                        za ON, 1000zł za amortyzację ciężarówy i 1000zł za dzień jazdy i wypoczynkowe
                        kierowcy ... o sorry, rosyjski kierowca zarobiłby co najwyżej 500zł.

                        Razem 2.500zł + zysk firmy transportowej - w 4.000 zł zamykałby się realny kurs.
                        W stosunku do ceny mięsa to 2% wartości (słowenie: DWA procent).

                        Można się bawić w przeliczanki, że firmy transp. i tak biora więcej, że kurs
                        powrotny nie ma czego wywozić (hehe) i trzeba opłacić razy dwa.
                        W końcu najważniejszy argument braku bezpieczenstwa w Rsoji wynikający własnie z
                        bezprawia rządów "widzialnej ręki NIE-rynku".

                        Dalej to byłoby kilka procent ceny miesa i promile ceny droższych towarów a nie
                        100% narzutu.


                • snellville Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 15:15
                  Widzisz stEVAn,dlatego ciagle ci mowie ze wysle ci amerykanskiej tuszonki,tansza
                  jest trzykrotnie.....

                  "Putin tłumaczył ministrom, ze marże handlowe w cywilizowanych państwach nie są
                  tak wysokie jak w jego kraju. - W tych warunakch "

                  Trzeba sie zcywilizowac jeszcze baranie fiutyn....daleka droga.
                  • everettdasherbreed Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 16:30
                    I w tym miejscu się z Putinem zgodzę.
                    Nie jest taki głupi, skoro wolał tankować piwo zamiast wkuwać marksizm i leninizm.

                    Słusznie mówi i tym razem, gdy nie zalicza Rosji do cywilizowanych krajów.
                    Rosja miała szansę wejścia do grona cywilizowanych krajów za czasów prezydentury
                    najtrzeźwiejszego rosyjskiego polityka - Borysa Jelcyna.

                    Tylko że potem nastąpiły dwie fatalne kadencje prezydenckie.
                • snellville Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 15:32
                  eva15 napisała:

                  > Podałam poniżej statystyki w tym i zachodnie, że jest dokładnie odwrotnie niż t
                  > y
                  > wypisukjesz, poczciwcze. Rosja staje się wielkim eksporterem nie importerem
                  > żywności, po prostu szybko rośnie produkcja.


                  Eksporterem czego????...chyba ruskich,tak jak z toba zrobili....
                  ...
                • komarowo Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 25.06.09, 16:19
                  eva15 napisała:

                  >Rosja staje się wielkim eksporterem nie importerem żywności

                  O słodka godzino!
                  Czyli fjutyn sieje defetyzm? Nic, tylko zlokalizowaliście kolejnowo rus afoba!
                  A co na to umnyj Brada kumar z IV świata?
                • wujcio44 Re: konwersacja dwóch zaczadzonych propagandą 26.06.09, 17:03
                  eva15 napisała:

                  > Podałam poniżej statystyki w tym i zachodnie, że jest dokładnie odwrotnie niż t
                  > y
                  > wypisukjesz, poczciwcze. Rosja staje się wielkim eksporterem nie importerem
                  > żywności, po prostu szybko rośnie produkcja.

                  Najszybciej to u was w Rosji rośnie produkcja postów na forach internetowych i
                  to polskich. Można powiedzieć, że oprócz produkcji rośnie też eksport.
            • terrann7 Rosja jest potega w dzieciach umierajacych z głodu 25.06.09, 15:48
              Ten współczynik najszybciej sie zwieksza w przeciwienstwie do PKB
              minus 11% w maju, bezrobociu faktyczne 14,8%, deficycie budzetowym
              8% PKB i gwałtownym spadku eksportu
              • komarowo Re: Rosja jest potega w dzieciach umierajacych z 25.06.09, 16:20
                I to, dodajmy, na podstawie gosudarstwiennych danych.
                Do tych 11% rzeczywistość ma się jak Żyguli do samochodu.
      • eva15 Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:26
        Gdybyś był mniej zaczadzony propagandą, wiedziałbyś, że Rosja szybko wyrasta na
        potęgę rolniczą. Nawet do polskich stronniczych mediów ta prawda powoli dociera
        pod naciskiem faktów i m. in. zachodnich analiz i statystyk:

        "Rosja może zostać drugim na świecie po USA eksporterem zboża – przewiduje
        Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju wraz z FAO (Organizacja Narodów
        Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa).
        Według tych instytucji rosyjskie rolnictwo ma potencjał produkcji 126 mln ton
        zboża w 2016 r. Eksperci szacują, że wystarczy przywrócić pod uprawę 6 mln ha
        leżących teraz odłogiem gruntów.

        Prognoza może jednak spełnić się wcześniej. Już tegoroczne rosyjskie zbiory
        okazały się znacznie lepsze od przewidywań. Osiągną prawdopodobnie rekordową
        ilość 100 mln ton. Rosja jest obecnie trzecim na świecie eksporterem zbóż i
        piątym producentem."

        www.rp.pl/artykul/141009,211603_Rosja_szybko_zwieksza_produkcje_zboz.html

        "Zdaniem rosyjskiego ministerstwa rolnictwa w 2009 roku Rosja wyprodukuje około
        9,85 mln ton mięsa w wadze żywej - podaje FAMMU/FAPA. Prognoznowany wzrost
        oznczałby 5,9 proc. wzrost w porównaniu z 2008 rokiem. Zwiększenie produkcji
        będzie dotyczyło przede wszystkim wieprzowiny oraz mięsa drobiowego. "(...)Rosja
        może w tym roku zrezygnować z dalszego importu mięsa wieprzowego. Jest to
        związane ze wzrostem krajowej produkcji oraz obniżeniem popytu na mięsa czerwone
        wraz ze spadkiem siły nabywczej konsumentów (...).
        W 2008 r. produkcja wieprzowiny w Rosji wyniosła 2 mln ton, a konsumpcja 2,75
        mln ton. Niedobór podaży został uzupełniony importem 790,9 tys. ton. W 2009 r.
        przewiduje się 8% wzrost produkcji do ok. 2,16 mln ton oraz spadek spożycia o 20
        proc. do 2,2 mln ton, co oznacza prawie zerowe zapotrzebowanie na importowaną
        wieprzowinę". "

        www.portalspozywczy.pl/mieso/wiadomosci/produkcja-miesa-w-rosji-moze-wzrosnac,16615.html



        • polar_bear Rosja potęgą jest i basta 25.06.09, 14:40
          od 300 lat. W czym tylko chce.
          Tylko wredni sąsiedzi mogą to podważać.
          Amen.
          • everettdasherbreed Re: Rosja potęgą jest i basta 25.06.09, 14:49
            Wszyscy sąsiedzi Rosji są wredni. Ciekawe, dlaczego?
            • asmall4 Re: Rosja potęgą jest i basta 25.06.09, 15:00
              "Paranoja jest najbardziej interpersonalną chorobą psychiczną, chorobą,
              która potrzebuje wrogów do zwalczania, takich, których stosunkowo łatwo
              zniszczyć, żeby podnieść swoją marną wartość i poczuć się zwycięzcą.
              Barbarzyńskie mordowanie, małej, słabej i pokojowej grupy albigensów jest tego
              najlepszym i najbardziej oczywisty przykładem historycznym. Paranoja antysektowa
              bowiem to inaczej inkwizycja! Światek, czy raczej półświatek krzyżowców,
              krucjatuszy, działaczy antysektowych, pogromców herezji, to środowisko, które z
              nieodpartą siłą przyciąga jednostki i grupy ludzi o cechach paranoicznych.
              Paranoja stymuluje zaciekłą agresję skierowaną przeciwko tak urojonym jak i
              rzeczywistym obiektom, tyle, że ogląd stanu rzeczy u paranoika jest poważnie
              zniekształcony, a poczucie zagrożenia wyimaginowane. Paranoja antysektowa
              podobnie jak paranoja polityczna jest siłą niszczycielską, gdyż wnosi
              patologiczne składniki, takie jak podejrzliwość i urojenia, a także dlatego, że
              deformuje zachowania służące porozumieniu, ekumenii, a także deformuje właściwe
              postawy i praktyki religijne, ideowo oparte na miłości bliźniego. Żaden Kościół,
              a już na pewno kościół większościowy nie nabiera prestiżu z likwidowania ani
              rzeczywistych ani tym bardziej urojonych wrogów pod sztandarami miłości
              bliźniego, które to hasło staje się pustą i ordynarną fikcją. Paranoicy
              antysektowi nie mają w sobie bowiem ani miłości ani pokoju, a jedynie źle
              skrywane żądze tępienia, niszczenia i mordowania, które są dla wadliwej
              osobowości pewną ochroną przed niemożliwą dla paranoika do zniesienia
              rzeczywistością, chociażby taką, że w owych sektach jest wyższy poziom wiary i
              realizacji czynnej wymagań moralnych, takich jak miłość do bliźniego"
              www.eioba.pl/a75240/paranoja_antysektowa_siedem_objawow_kluczowych_u_antykultowcow
        • malkontent6 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:45
          eva15 napisała:

          > "Rosja może zostać drugim na świecie po USA eksporterem zboża –
          przewiduj
          > e
          > Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju wraz z FAO


          Biorąc pod uwagę terytorium i ludność tego kraju tego powinno się
          oczekiwać od dawna.

          Czy Putin przejął marzenia Chruszczowa o zdystansowaniu USA w
          produkcji masła. :)
          • everettdasherbreed Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:50
            Rosyjskie słowo "masło" oznacza także oleje i smary. Skoro do wielkości
            produkcji masła dopisują produkcję smarów...
          • eva15 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:51
            To prawda, ale dopiero od niedawna Rosja jest dobrze rządzona. Za Jecyna nie
            było ani pszennicy ani mięsa, wszystko importowano, teraz sytuacja ulega
            szybkiej i radykalnej poprawie.

            No i oczywiście bądą tarcia na światowych rynkach produktów rolniczych, nikt nie
            lubi dodatkowej silnej konkurencji. Zwłaszcza tak wielkiemu producentowi jak USA
            już teraz trudno się z tym pogodzić, że Rosja, zamiast być rynkiem zbytu dla
            amerykańskiech naszpikowanych hormonami i antybiotykami brojlerów i innych
            wynalazków, staje się nie tylko samowystarczalna ale także wyrasta na wielkiego
            rywala w udziałach na rynkach trzecich.
            • everettdasherbreed Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:54
              Za Jelcyna importowano, bo było za co.
              • eva15 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:55
                Tak jest. Za zachodnie kredyty, które później musiał spłacać Putin.
                • komarowo To człowiek radziecki 25.06.09, 16:24
                  dopiero za fjutyna nauczyłsja siać i zbierać?
                • wujcio44 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 26.06.09, 17:05
                  eva15 napisała:

                  > Tak jest. Za zachodnie kredyty, które później musiał spłacać Putin.

                  Oj to się biedny Putin wykosztował. Od ust sobie musiał odejmować.
              • tornson Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 18:27
                everettdasherbreed napisał:

                > Za Jelcyna importowano, bo było za co.
                Fakt, Jelcyn dziedziczył potęgę ZSRR i Rosyjskiej FSSR, więc miał środki, które
                jednak niemiłosiernie zmarnotrawił i z drugiego supermocarstwa zrobił kraj o
                potencjale Holandii. Historia świata nie zna chyba drugiego tak nieudolnego
                przywódcy.
                • komarowo Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 18:29
                  Potęga, która musi importować nawet kartoszki na bimber?
                  • tornson Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 18:44
                    komarowo napisał:

                    > Potęga, która musi importować nawet kartoszki na bimber?
                    Polactwo ma jakieś dziwne pojęcie o potędze. Papier toaletowy, sznurek do
                    snopowiązałek, bombki choinkowe i tym podobne pierdoły, to są podług polactwa
                    wyznaczniki potęgi kraju. Nowoczesne technologie, przemysł kosmiczny, lotniczy,
                    motoryzacyjny, elektroniczny, to dla polactwa nic nie znaczy...
                    • malkontent6 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 18:53
                      tornson napisał:

                      > Papier toaletowy, sznurek do
                      > snopowiązałek, bombki choinkowe i tym podobne pierdoły, to są
                      podług polactwa
                      > wyznaczniki potęgi kraju.


                      Nie, to nie są wyznaczniki potęgi. Ale ich brak na rynku jest
                      oznaką czegoś złego w gospodarce.
                      • tornson Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 18:59
                        malkontent6 napisał:

                        > tornson napisał:
                        >
                        > > Papier toaletowy, sznurek do
                        > > snopowiązałek, bombki choinkowe i tym podobne pierdoły, to są
                        > podług polactwa
                        > > wyznaczniki potęgi kraju.
                        >
                        >
                        > Nie, to nie są wyznaczniki potęgi. Ale ich brak na rynku jest
                        > oznaką czegoś złego w gospodarce.
                        Dla mnie oznaką czegoś złego w gospodarce jest brak ośrodków
                        badawczo-rozwojowych i nasycenie montowniami dla taniej siły roboczej.
                        • malkontent6 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 19:03
                          tornson napisał:

                          > Dla mnie oznaką czegoś złego w gospodarce jest brak ośrodków
                          > badawczo-rozwojowych i nasycenie montowniami dla taniej siły
                          roboczej.

                          To też.
                          • meerkat1 Rosyjska gospodarka w oczch Rosjan: 25.06.09, 19:35

                            W zwiazku z kryzysem gospodarczym, BBC opublikowalo relacje o tym
                            jak radza sobie z sytuacja rodziny w poszczegolnych krajach Europy
                            Srodowo-Wschodniej.

                            Oto podany przyklad rosyjskiej rodziny mieszkajacej w Soczi:

                            On emeryt, ona ksiegowa. Obecnie, jak mowia nie moga sobie dluzej
                            pozwolic na wizyte w supermarkecie; musieli tez zapomniec o kupnie
                            nowych butow i odziezy. O wyjezdzie na wczasy nawet nie mysla.
                            Do tej pory dorabiali wynajmujac pokoje turystom, ale boja sie, ze
                            w tym roku bedzie ich niewielu. Nie sadza tez, aby sytuacja rychlo
                            sie poprawila. Przeciwnie: obawiaja sie, ze bezrobocie moze sie
                            jeszcze zwiekszyc.

                            Reporter BBC zauwaza, ze sytuacja w Soczi jest i tak lepsza niz w
                            wielu innych miastach Rosji, bowiem czesc mieszancow znalazla
                            zatrudnienie przy budowie obiektow na Olimpiade Zimowa, jaka ma sie
                            tam odbyc za 5 lat.[Insh Allah]


                            "During the first months of the financial crisis, Russians were
                            willing to make modest sacrifices but the Malkhasyan family says
                            things are different now.

                            Lamara and Sergei have stopped going to supermarkets and now buy all
                            their food at farmers' markets.

                            There is no question of major household purchases, or even a holiday
                            this year - they do not have the money. They have also had to
                            abandon other planned purchases, including shoes and clothes.

                            The Malkhasyans and their friends fear unemployment will rise. While
                            Sergei is a pensioner and relies on just his state pension, Lamara
                            works as an accountant for a number of companies. One company she
                            worked for closed down and another has cut salaries.

                            The Black Sea resort of Sochi, the venue for the 2014 Winter
                            Olympics, has attracted high investment and many people make the
                            bulk of their earnings during the summer tourist season.

                            Like many other Sochi residents, he lets out accommodation to
                            tourists. But this year, Sergei fears there just won't be many
                            tourists.

                            They doubt the situation will improve quickly, but in these tough
                            times, the Malkhasyans say their large, extended family is a source
                            of valuable support."

                • everettdasherbreed Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 18:32
                  Ależ zna.
                  To o nim ten artykuł.
            • asmall4 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 15:03
              "od niedawna Rosja jest dobrze rządzona"

              Dokładnie , im mniejszy kraj tym łatwiej rządzić ...
              Jak odpadnie Białoruś wtedy dojdzie do naprawdę dobrego rządzenia ;)
            • terrann7 Eva15 prezentuje bezsilną wściekłość suczki :) 25.06.09, 15:45
              nie mogącą pogodzić sie z rzeczywistością i przytaczającą
              sfałszowane dane swoich panów z FSB :)
              • pimpus18 Re: Eva15 prezentuje bezsilną wściekłość suczki : 25.06.09, 15:49
                terrann7 napisała:

                > nie mogącą pogodzić sie z rzeczywistością i przytaczającą
                > sfałszowane dane swoich panów z FSB :)

                W Pomrocznej za to płacą na życie co 5 bezrobotnemu.

                Pewnie, żeby ich te truskawki i schaby nie kusiły.
                • abhaod Re: Eva15 prezentuje bezsilną wściekłość suczki : 25.06.09, 15:56
                  pimpus18 napisał:> W Pomrocznej za to płacą na życie co 5 bezrobotnemu.

                  dorabiają sobie na Zachodzie, a wasze suczki przy białostockich szosach
                  • tornson Re: Eva15 prezentuje bezsilną wściekłość suczki : 25.06.09, 18:45
                    abhaod napisał:

                    > pimpus18 napisał:> W Pomrocznej za to płacą na życie co 5 bezrobotnemu.
                    >
                    > dorabiają sobie na Zachodzie, a wasze suczki przy białostockich szosach
                    Ciebie by nawet taka nie chciała staruchu.
            • wujcio44 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 26.06.09, 17:04
              eva15 napisała:

              > To prawda, ale dopiero od niedawna Rosja jest dobrze rządzona.

              Niezły dowcip. Albo pełna ślepota i zaczadzenie propagandą.
          • meerkat1 No to jak wlasiciwie jest?! 25.06.09, 15:31
            Cytowany raport pisze o "malejacej sile nabywczej spoleczenstwa
            rosyjskiego."

            Nie dalej jak odegdaj czytalem tu, ze rubel trzyma sie mocno, bo w
            Federacji Rosyjskiej jest niska inflacja.

            Wiec jak to jest, i w zwiazku z czym ta sila nabywcza spada?

            [o ile oczywiscie nie jest to raport "zyczeniowy", a w
            rzeczywistosci spoleczenstwo Rosji sie bogaci, tylko je coraz mniej
            miesa po prostu dlatego, bo doszlo do wniosku ze konsumowanie go w
            większych ilosciach jest niezdrowe. ]
            • meerkat1 Re: No to jak wlasiciwie jest?! 25.06.09, 15:35
              No juz dobrze. Sam znalazlem: inflacja w Rosji wynosi ok.13-14%.

              Ale, na mily bog, dlaczego?
              • pimpus18 Re: No to jak wlasiciwie jest?! 25.06.09, 15:39
                meerkat1 napisał:

                > No juz dobrze. Sam znalazlem: inflacja w Rosji wynosi ok.13-14%.
                >
                > Ale, na mily bog, dlaczego?

                Balcerowicza tam widać nie mieli.

                I nie wzywaj imienia Pana Boga na daremno. Mówi ci to coś?
        • everettdasherbreed Odgrzana chruszczowowska propaganda 25.06.09, 14:47
          i nic poza tym.

          Z tą różnicą, że już bez Ukrainy, Białorusi i Kazachstanu.
          • eva15 EBOiR i FAO sieją prorosyjską propagandę 25.06.09, 14:54
            EBOiR i FAO sieją prorosyjską propagandę. Buha, ha. Kreml to jednak potęga,
            wszystkich ma w ręku wg ciebie, bystrzaku.
            • komarowo Re: EBOiR i FAO sieją prorosyjską propagandę 25.06.09, 16:24
              Niczjewo. Po utracie Kaukazu, Ukrainy i Białorusi w końcu zaczniecie produkować
              własną żywność.

              Bo jak wiadomo człowiek radziecki nie nauczył się jeszcze siać głównie przez
              Jelcyna i Mossad oraz Anglosasów.

              Inna sprawa kto kupi kurczaki przygotowywane przez zagruźliczone, zaHIVione
              Tamary i Swietłany. Ja nie.
              • everettdasherbreed Re: EBOiR i FAO sieją prorosyjską propagandę 25.06.09, 16:33
                Stary, z czasów Chruszczowa (ale wymagający przypomnienia) dowcip:

                Kołchoźnik chwali się:

                - U nas żyto jak słupy telegraficzne!
                Takie wysokie? Nie, takie rzadkie.

                - U nas ziemniaki zbierają na drugi dzień po posadzeniu!
                Tak szybko rosną? Nie, jeść się chce.
                • asmall4 Re: EBOiR i FAO sieją prorosyjską propagandę 25.06.09, 16:46
                  "I gdzie przechowywać te czołgi? W czasie wojny sprawa była prosta: transporty z
                  czołgami jechały z fabryki prosto na front i czołgi od razu ruszały do akcji,
                  życie czołgu na wojnie jest krótkie, bardzo szybko taki czołg trafia do remontu
                  albo do przetopienia, a na jego miejsce pojawia się nowy. Nie przybywa ich. Ale
                  wyobraźmy sobie taką sytuację: w czasie pokoju wali się z fabryk stalowa lawina.
                  Co z nią począć? Trzymać w szczerym polu? Na mrozie, pod śniegiem? To tak jak
                  u Chruszczowa przy zagospodarowywaniu nieużytków: zawalimy Rosję zbożem! I
                  zawaliliśmy. Zaorano ugory, zebrano nieprawdopodobnie wielkie plony, a ziarna
                  nie było gdzie zmagazynować. Zasypano nim wszystkie drogi, wszystkie stacje
                  kolejowe, gdzie ziarno w końcu zgniło. Bo dokąd je zawieźć? A zaorane ziemie
                  rozwiał wiatr, cała Europa zamykała lufciki, kiedy wiał wiatr ze wschodu i niósł
                  czarny pył. A rezultat - ani ugorów, ani zboża.

                  Tuchaczewski należał do tego samego gatunku reformatorów, którzy nie troszczą
                  się o jutro."
                  W.Suworow "Oczyszczenie"
                  :)
        • teaforme Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 14:52
          To prawda maja w koncu najwieksze panstwo swiata i potencjal do
          zostania potega rolnicza, dziwi raczej dlaczego nie stalo sie to
          wczesniej. Na dzien dzisiejszy jednak problemy to inflacja w
          okolicach 13%, coraz czestsze braki zywnosci w sklepach i rosnace
          ceny tychze. W pierwszym kwartale 2009 ceny zywnosci wzrosly w Rosji
          5,6%, to prawie 10 razy wiecej niz w EU (0,6%). Wydaje sie, ze to
          wlasnie jest przyczyna konsternacji wladz na Kremlinie.
          • tom1980live Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 17:03
            Widzisz, Rosja to terytorialnie wielkie panstwo, ale... jakie plony ty chcesz
            miec z syberii? Nie tylko zbozem czlowiek zyje, a pod uprawe trzeba ziemi
            okreslonej klasy dla okreslonej rosliny. Dlatego nie nalezy automatycznie
            przeliczac liczby kilometrow na liczbe pol uprawnych. Ponadto prawda jest, ze
            poludniowe rejony produkowaly zboze zywiace odlegle rejony, gdzie powstaly
            miasta skupione wokol przemyslu, ale gdzie nie dalo sie uprawiac niczego. Rosja
            nie ma tak zyznych gleb jak ukraina a za caratu co 20 lat przez to panstwo
            przelewala sie epidemia glodu. Dlatego ludzie kochaja tam Putina, ktory swoja
            droga uprawia ciut siermiezny PR. Ojciec narodu gani wrednych kupcow go ciemiezacych
            • malkontent6 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 17:17
              tom1980live napisał:

              > Dlatego ludzie kochaja tam Putina,


              Kochają, bo chyba nie mają innego wyboru. Od czasów caratu niewiele
              się tam zmieniło. Przeciętny Rosjanin ma niewielki wpływ na to kto
              rządzi. Kiedyś straszyła ich Ochrana, teraz KGB.
            • asmall4 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 17:36
              akie plony ty chcesz
              > miec z syberii?

              Na początku lat 90-tych czytałem ,że "wynaleźli" towarzysze pszenicę odporną do
              -40C . Ktoś wie coś więcej na ten temat ??
              • luccio1 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 20:53
                Książka na temat tego "osiągnięcia" Miczurina i Łysenki była w latach 50.
                przetłumaczona na polski:
                W. Safonow: "Kwitnąca ziemia".
                • asmall4 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 26.06.09, 00:48
                  Te nazwiska dosyć wiele mówią :)))))))
                  www.niniwa2.cba.pl/lysenko_burzliwe_dzieje_gruszek_na_wierzbie.htm
                  Ja jednak w "Przeglądowym Atlasie Świata " z 94r. mam takie zdanie:
                  "Na Syberii tworzono nowy spichlerz - w wyniku prac selekcyjnych wyhodowano
                  odporne na mróz , nowe gatunki zbóż."

                  I jak tu się do tego odnieść :)
                  • komarowo Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 26.06.09, 00:57
                    asmall4 napisał:

                    > www.niniwa2.cba.pl/lysenko_burzliwe_dzieje_gruszek_na_wierzbie.htm

                    Znakomity ten tekst o tow. Łysence i nieistniejących, burżuazyjnych genach.
                    Jednak człowiek radziecki potrafi.
                    Aten fragment "Zwolennicy genetyki mendlowskiej plasują się w obozie
                    spadkobierców nazistowskiej ideologii" naprawdę wypisz wymaluj jakby wyszedł
                    spod fioletowego dresika pewnej TPPRurwy.

                    Wypada powtorzyć za tow. fju-ynem "co za szkoda, że Związek Radziecki upadł".
            • everettdasherbreed Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 19:39
              Najgęściej w Rosji są zaludnione i być może najlepiej zagospodarowane obszary
              między Donem a Wołgą. Tam jest bardzo dużo ziemi nadającej się do uprawy.
              Zresztą, znacznie mniejsze choć ludniejsze od Rosji państwa: Nigeria, Brazylia,
              Pakistan czy Bangladesz, lepiej żywią swa ludność niż Rosja.
              • meerkat1 Re: Rosja staje się potęgą rolniczą 25.06.09, 19:45
                "Najgęściej w Rosji są zaludnione i być może najlepiej
                zagospodarowane obszary między Donem a Wołgą."



                Pewnie dlatego, ze zeslano w ten rejon wielu przedsiębiorczych
                ludzi: do budowy Kanalu Wolga-Don.


                O tym jako zagospodarowano po wojnie rejon Semipałatynska wole nie
                opowiadac, bo apetyt strace.
        • asmall4 od przeszło stu lat się staje :)))) 25.06.09, 14:55
          "Partia naszym sternikiem...
          (z pieśni masowej)

          Komitet Centralny KPZR postanowił radykalnie zwiększyć wydajność rolnictwa. Cały
          kraj jął się głowić, jak by tu najlepiej osiągnąć ów świetlany cel. Pierwszy
          sekretarz naszego obwodowego komitetu partii też nad tym myślał, tak samo drudzy
          sekretarze, ich zastępcy, doradcy, konsultanci.

          Prawdę mówiąc, zadanie było śmiesznie łatwe. Klimat mamy całkiem jak we Francji
          - pod dostatkiem słońca, ciepła i wody. Czarnoziem sięga metra i jest tak żyzny,
          że można nim chleb smarować. Traktorów po kołchozach zatrzęsienie, podobnie jak
          agronomów. Ale co z te-go, skoro nie mamy żadnych korzyści z rekordowych plonów?
          To zresztą zupełnie zrozumiałe. Gdybyśmy za naszą robotę dostawali choć dziesięć
          procent zysku, wszyscy raz-dwa zrobiliby kasę. Ciężko pracujący chłop stałby się
          wkrótce bogaczem, zaś obiboki poszłyby z. torbami. A to przecież ewidentna
          niesprawiedliwość,
          sprzeczna z ideałami socjalizmu. Poza tym gdyby rzeczywiście po dziesięć procent
          wpadało nam do kieszeni, to cały kraj zarzucilibyśmy chlebem. To zaś oznacza
          niedopuszczalną nadprodukcję. Przecież zawsze lepiej nie dojeść, niż zjeść za
          dużo.
          Dlatego partia postanowiła radykalnie zwiększyć wydajność rolnictwa,
          ale tak, by przypadkiem chłop nie ujrzał w tym dla siebie jakiegoś interesu."
          :)
        • wielki_czarownik Jedna uwaga 25.06.09, 14:56
          Bycie potęgą rolniczą było dobre w średniowieczu i na początku ery nowożytnej. Stąd nasz złoty wiek XVI. Dzisiaj rolnictwo jest podstawą gospodarki krajów zacofanych.
          • eva15 Jedna mało mądra uwaga 25.06.09, 15:01
            Kto twierdzi, że rolnictwo ma być PODSTAWA gospodarki?
            Natomiast własne silne rolnictwo daje niezależność i dlatego jest ambicją
            każdego państwa uważającego się za mocarstwo, czyli nie tylko USA ale np. także
            i Francji. Dlatego więc USA są największym na świecie producentem i eksporterem
            zbóż.
            • komarowo Re: Jedna mało mądra uwaga 25.06.09, 16:34
              eva15 napisała:

              [cut - żałosny bełkot]

              Tow. TPPRurwa w fioletowym dresiku, dajcie już spokój z tym ośmieszaniem
              człowieka radzieckiego. Nieładnie tak kopać leżącego.
              • everettdasherbreed Re: Jedna mało mądra uwaga 25.06.09, 17:06
                A kogo kopać?
                Liżącego?
        • czlowiek_ksiazka "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 25.06.09, 15:11
          Jak każdy prawdziwy Eskimos, mam w Rosji znajomych, którzy robią w
          branży spożywczej, a także bywam w tym kraju - głównie w okolicach
          koła podbiegunowego :). Donoszę :) więc, że:

          każdego kto odwiedza Moskwę przybywając do niej z regionów
          bardziej :) zaawansowanych cywilizacyjnie, np. z Europy Środkowej i
          Wschodniej, dziwi ogromne zróżnicowanie, różnorodność cenowa. Jest
          tak, jak w klasycznym kapitalizmie, chociażby np. w Nowym Jorku czy
          innym Toronto, gdzie carrot-cake na Manhattanie jest 5 razy droższy
          niż na Greenpoincie, być powinno: b. duża amplituda cen.
          Można kupić drożej, taniej. Są ekskluzywne sklepy, ale też tanie
          straganiki czy inne bazarki. Są Auchany, są rosyjskie sieci
          supermarketów. Jeśli dobrze poszukasz i wiesz gdzie, to możesz
          zaopatrzyć się w tanie i smaczniejsze niż np. w Europie produkty. I
          jeszcze ta oferta - można kupić towary rosyjskie, polskie(!),
          białoruskie, zachodnie, etc. Do wyboru, do koloru!

          Tak, truskawki są generalnie drogie, ale już po jabłka można się
          wybrać na tzw. rynki hurtowe i nakupić sobie ile chcesz lobo. Tanio.

          Drogie truskawki, ale czerwony kawiorek - taniutki jak barszcz i
          najsmaczniejszy na świecie!

          Zwiększony eksport żywności z Rosji skutkuje podwyżką cen, bo
          towarów jest mniej. Zawsze i wszędzie, pod każdą szerokością, a
          nawet długością geograficzną.

          Tak, metody Putina może i wyglądają trochę nieestetycznie z
          przewrażliwionego zachodniego punktu widzenia (pełna kultura i
          humanizm! :) ) oraz stanowią substytut ręcznego sterowania
          gospodarką, ale w warunkach rosyjskich i w dobie kryzysu to - jak na
          razie - jedyne wyjście dla rządzących. W Pikałowie się udało, uda
          się gdzie indziej. A i bezrobocie wg statystyki jakby mniejsze. Może
          się uda z cenami? Oligarchowie to wspaniali ludzie, ale trzeba
          regularnie im przypominać, żeby nie byli skur..yńsko pazernie, bo
          ich bogactwo bierze się albo z żerowania na ludziach, albo
          z "reform" śwarnego abstynenta Jelcyna.

          Może "kacap"_z_moskwy się pojawi na forum i coś doda z pierwszej
          ręki.
          • abhaod Re: "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 25.06.09, 15:19
            a ty kniżka znowu z księżyca nadajesz ?

            W dorocznym światowym rankingu pokoju – Global Peace Index – Rosja zajęła 136.
            miejsce na 144. Listę sporządza Instytut Gospodarki i Pokoju w Sydney we
            współpracy z wieloma instytucjami naukowymi na całym świecie. Pierwsze miejsce
            zajęła w tym roku Nowa Zelandia (w ubiegłym roku pierwsza była Islandia, która
            spadła obecnie na czwarte miejsce).

            Interesujące są kryteria, wedle których mierzy się umiłowanie pokoju
            poszczególnych państw. Jest ich łącznie 23. W badaniu bierze się pod uwagę
            przede wszystkim czynniki związane z wewnętrzną stabilnością społeczeństwa i
            efektywnością państwa, aspekty odnoszące się do tradycyjnych pojęć
            bezpieczeństwa znajdują się na drugim planie, choć też są bardzo ważne. Tak więc
            mierzy się podczas badania potencjał przeprowadzenia zamachów terrorystycznych,
            poziom przestępczości, poszanowanie praw człowieka, wskaźnik liczby więźniów na
            sto tysięcy mieszkańców, poziom korupcji, stosunki z sąsiadami, stopień
            efektywności działania systemu politycznego/państwa, dochód na głowę mieszkańca,
            poziom edukacji, wolność mediów, poziom niestabilności politycznej (potencjalne
            zamachy stanu, obalenie władzy siłą), poziom militaryzacji, poziom wewnętrznych
            napięć i konfliktów, potencjał konfliktów zbrojnych w kraju i poza jego granicami.

            Dlaczego Rosja znalazła się na szarym końcu listy w doborowym towarzystwie
            takich oaz spokoju jak Pakistan, Korea Północna, Czad czy Irak? Mimo wygibasów
            propagandy i światłych haseł prezydenta Miedwiediewa, wzywającego lud na
            barykady do walki z korupcją, Rosja pod rządami dzielnego tandemu pogrąża się w
            korupcji. Aparat państwa trudno uznać za efektywny. Pod względem liczby więźniów
            na sto tysięcy mieszkańców Rosja wykazuje jeden z najwyższych wskaźników na
            świecie. Jeśli chodzi o wolność prasy i demokratyczność wyborów, w badaniach
            mierzących te wskaźniki Rosja zajmuje jedne z ostatnich miejsc na świecie.
            Poziom wewnętrznych napięć i konfliktów – rośnie wraz z rozlewaniem się kryzysu
            gospodarczego.

            Kluczowe wydają się jednak dwie sprawy: ambicje Rosji, by znowu – jak za
            najlepszych czasów Związku Radzieckiego – uzbroić się po zęby oraz stale
            pogarszające się stosunki z sąsiadami. Moskwa zaprezentowała w zeszłym roku, że
            może się odwołać do argumentów siły, jeśli przegrywa na polu dyplomacji i
            konkurencji cywilizacyjnej. Zeszłoroczna wojna z Gruzją też sprawiła, że Rosja
            spadła o jeszcze trzy pozycje w porównaniu z zeszłorocznym Global Peace Index.
            Ze zmiennym szczęściem stosując kij i marchewkę, Rosja próbuje utrzymać w
            wyznaczonej przez siebie strefie wpływów państwa obszaru WNP. Z tymi państwami,
            które inaczej wyobrażają sobie przyszłość niż w ciasnym uścisku niewątpliwie
            miłującej pokój Rosji, Moskwa ma coraz bardziej na pieńku. Stosunki z Ukrainą są
            bardzo napięte, pamięć o styczniowej wojnie gazowej jeszcze nie umarła, a już
            premier Putin grzmi, że Ukraina jest niewypłacalna, a więc trzeba będzie
            zakręcić Europie kurki. Na wolnym ogniu Rosja podgrzewa propagandowo wszystkie
            możliwe kociołki konfliktu – Krym, pamięć historyczną, ambicje Ukrainy, by stać
            się częścią obszaru europejskiego i wyrwać się z jedynej słusznej orbity Moskwy.
            Ostatnio niesłodko zrobiło się nawet na linii Moskwa-Mińsk. Podczas wizyty
            Putina w Mińsku nic nie uzgodniono, a Białorusi jak tlenu potrzeba kredytów, by
            załatać dziurawą jak sito gospodarkę. Po czym odbyła się żenująca wymiana
            inwektyw (Łukaszenka pod adresem władz rosyjskich) i pouczeń (Miedwiediew w
            stronę niewymienionego z nazwiska partnera-niewdzięcznika). Coraz bardziej
            komplikują się stosunki z krajami Azji Centralnej, zwłaszcza z Turkmenistanem –
            to drugi ważny front wojny gazowej, jaką prowadzi Rosja, ale to temat na
            oddzielną opowieść.
            Anna Łabuszewska
          • juliaan gdzie ty widziales w moskwie tanie straganiki? 25.06.09, 15:22
            widać ze nigdy Tu nie byłeś ....w moskwie nie można pojechac po jabłka , bo
            stracisz na ten zakup czlowieku cały dzień , bo w korku spedzisz trzy godziny ...

            ja zyje na akademiczeskoj i ceny sa tu wyzsze nawet na straganach niz podane w
            informacji gazety i wszytsko jest z importu a ruskie sa tylko ziemniaki i nawet
            szczury nie chca ich jesc
            • asmall4 Re: gdzie ty widziales w moskwie tanie straganiki 25.06.09, 15:24
              wszytsko jest z importu a ruskie sa tylko ziemniaki i nawe
              > t
              > szczury nie chca ich jesc

              lol
            • pimpus18 Re: gdzie ty widziales w moskwie tanie straganiki 25.06.09, 15:37
              Po to to trzeba do Londynu jechać - albo pod Bramę Brandenburską. I jakość tam wyższa.

              Orginalny artykuł KP:
              kp.ru/daily/24315/508983/
              juliaan napisał:

              > widać ze nigdy Tu nie byłeś ....w moskwie nie można pojechac po jabłka , bo
              > stracisz na ten zakup czlowieku cały dzień , bo w korku spedzisz trzy godziny .
              > ..
              >


              Echo Moskwy się tym nie zajmuje? I ta palantowa opozycja? Bo nie słyszałem.

              Jak już Putin tam czegoś nie odkręci, to już pewnie nikt.
              Cała reszta bredzi tylko o prawach człowieka.

              Ty się tam nie na próżno nie męczysz w tej Moskwie. A przeniósłbyś się do SGH. Poziom też pewnie wyższy.
              • abhaod Re: gdzie ty widziales w moskwie tanie straganiki 25.06.09, 15:45
                pimpus18 napisał:> Ty się tam nie na próżno nie męczysz w tej Moskwie. A
                przeniósłbyś się do SGH.

                już go pimmel namierzyliście ?
                hahaku.blox.pl/resource/lenin_mini.jpg
          • eva15 Re: "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 25.06.09, 15:38
            Naturalnie, że ceny, jak wszędzie w kapitaliźmie są zróżnicowane.

            Smieszy mnie natomiast oburzanie się bystrzaków forumowych na fakt, że Putin
            wtrącił się do cen art. spożywczych. W USA Obama wtrącił się do WSZYSTKIEGO od
            produkcji papierosów począwszy na działalności banków i ich upaństwawianiu
            skończywszy. I to jest kapiltalistycznie.
            • abhaod Re: "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 25.06.09, 15:41
              eva15 napisała: W USA Obama wtrącił się do WSZYSTKIEGO

              naturalnie, odwiedził każdą upadającą firmę i każdy sklep, durniejesz w oczach :)
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1644390,2,9.html
            • pimpus18 Re: "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 25.06.09, 15:43
              Jak się będzie za bardzo wtrącał do wszystkiego, to go mogą odstrzelić jak Kennedyego.

              Na czymś te lody i przy Obamie będą musieli kręcić.
              To nie komunizm, żeby mieli wszystkich uszczęśliwiać.
              • eva15 W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 15:50
                pimpus18 napisał:

                > Jak się będzie za bardzo wtrącał do wszystkiego, to go mogą odstrzelić jak
                >Kennedyego.

                Z tym odstrzeleniem może być o tyle trudne, że Obama bardzo cwanie, całkiem w
                stylu Putina i Miedwiediewa, choć z zupełnie innych powodów, buduje sobie silną
                więź ze społeczeństwem via internet. Ubicie go grozi zamieszkami społecznymi.

                > Na czymś te lody i przy Obamie będą musieli kręcić.
                > To nie komunizm, żeby mieli wszystkich uszczęśliwiać.

                A diabli wiedzą, co to w końcu jest... Obama chce, by FED miałpełną kontrolę nad
                wszysstkimi bankami i domami inwestycyjnymi i nad wszystkimi produktami
                bankowymi i giełdowymi. Czyli FED ma dostać takie perogatywy jak Bank Centralny
                komunsitycznych (ponoć) Chin.

                Tyle, że FED to zrzeszenie 13 banków PRYWATNYCH. To wszystko powoli w głowie się
                nie mieści, rozwój w USA w ciekawym idzie kierunku..
                • pimpus18 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:04
                  Z Kennedym sobie w każdym razie poradzili - z jego bratem też - a tacy byli popularni.

                  Od tamtego czasu musieli się też wiele nauczyć. Preselekcja Obamy powinna zagwarantować przynajmniej jego przewidywalność.

                  Nie masz wrażenia, Evo, że właściwie nie ma jeszcze jakiegoś klarownego podejścia do problemów związanych z kryzysem?
                  Raczej próbuje się go przeczekać licząc, że tak jak sen wariata, także on w końcu przeminie.

                  Hичто не вечно под луной. W KP dzisiaj trochę o tym było.
                  • eva15 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:15
                    Pimpus18 napisał:

                    > Z Kennedym sobie w każdym razie poradzili - z jego bratem też - a tacy >byli
                    popularni.Od tamtego czasu musieli się też wiele nauczyć. Preselekcja >Obamy
                    powinna zagwarantować przynajmniej jego przewidywalność.

                    To pawda, ale preselekcja nigdy tego do końc ajednak nie gwarantuje. Widzimy to
                    tak samo na przykładzie Mussawiego w Iranie jak i na przykładzie Obamy w
                    odniesieniu do Bl. Wschodu.

                    > Nie masz wrażenia, Evo, że właściwie nie ma jeszcze jakiegoś klarownego
                    >podejśc ia do problemów związanych z kryzysem?
                    > Raczej próbuje się go przeczekać licząc, że tak jak sen wariata, także on >w
                    koń cu przeminie.

                    Masz absolutnie rację, ale to jest zachowanie starej EU, która jak zawsze gapi
                    się na USA i CZEKA stamtąd zbawienia i pomysłu na kryzys. Niestety - USA
                    pomysłów mają wiele, ale te ostatnie bardziej muszą martwić niż cieszyć. Dobrze
                    podsumował to Steingart Spieglu:
                    www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,632441,00.html
                    Ja nie liczyłabnym na to, że Merklowa wykaże się odwagą Schroedera.


                    > Hичто не вечно под луной. W KP dzisiaj trochę o tym było.

                    KP - co to?
                    • pimpus18 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:40
                      Eva15 napisała:
                      > To pawda, ale preselekcja nigdy tego do końc ajednak nie gwarantuje. Widzimy to
                      > tak samo na przykładzie Mussawiego w Iranie jak i na przykładzie Obamy w
                      > odniesieniu do Bl. Wschodu.
                      >

                      Jak zwykle masz wielką rację. Ale po co przykładów szukać tak daleko.
                      Miejscowe komuchy tak szybko zmieniły ich światopoglądowy paradygmat, że nawet mnie wprawiło to swego czasu w osłupienie.

                      > Niestety - USA pomysłów mają wiele, ale te ostatnie bardziej muszą > > > martwić niż cieszyć. Dobrze
                      > podsumował to Steingart Spieglu:
                      > www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,632441,00.html
                      > Ja nie liczyłabnym na to, że Merklowa wykaże się odwagą Schroedera.

                      Dobrze, dzięki. Na pewno przeczytam.
                      Ale coś mi się zdaje, że to będzie z rodzaju: Jak zmienić, żeby nic nie zmienić.

                      Hab ich Recht?

                      > Ja nie liczyłabnym na to, że Merklowa wykaże się odwagą Schroedera.
                      >

                      Słyszałem, jak Sahra Wagenknecht na ostatnim zjeździe w sobotę (chyba) coś wspominała o Agendzie 2020. No zobaczymy.

                      KP to to, coś dla kobiet też:

                      kp.ru/daily/24315/508983/
                      • eva15 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:52
                        Najzabawniejsze jest to, że Putin wszedł bez niczego w biały dzień do pełnego
                        klientów sklepu. Wlazł w tłum bez żadnych środków zapobiegawczych i zaczął sobie
                        myszkować po półkach.

                        Gdyby Obama (a już zwłaszcza Bush) udał się na taką inspekcję, to napierw
                        zamknięto by całą ulicę na której jest sklep, następnie usunieto ze sklepu
                        wszystkich ludzi włącznie ze sprzedawcami. Później wstawiono by własnych,
                        zaufanych "sprzedawców a na każdym rogu i dachu snajperów. No i wtedy można by
                        zacząć spontaniczną inspekcję.


                        > KP to to, coś dla kobiet też

                        Masz na myśli, że nawet i kobiecie uda się pojąć co tam piszą?
                        • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:54
                          Łoj łoj łoj my uże znajem czto w USA zamordysty a w kraju rad dzjemakracja i
                          bjezpieczność.

                          Daj już spokój z tym ośmieszaniem człowieka rdzieckiego, TPPRurwo w dresiku. To
                          nieładnie kopać leżącego.
                        • abhaod Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:56
                          eva15 napisała:

                          > Najzabawniejsze jest to, że Putin wszedł bez niczego w biały dzień do pełnego
                          > klientów sklepu. Wlazł w tłum bez żadnych środków zapobiegawczych i zaczął sobi
                          > e
                          > myszkować po półkach.

                          naturalnie, nikt o tym nie wiedział, telewizja dojechała po tygodniu
                          www.youtube.com/watch?v=aHC-LA6cibw&eurl=http%3A%2F%2Fwiadomosci.gazeta.pl%2FWiadomosci%2F1%2C80708%2C6756297%2CPutin_poszedl_do_sklepu__Jest_za_drogo_.html&feature=player_embedded
                        • malkontent6 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:57
                          eva15 napisała:

                          > Najzabawniejsze jest to, że Putin wszedł bez niczego w biały
                          dzień do pełnego
                          > klientów sklepu.


                          Ludzki pan.
                        • malkontent6 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 16:57
                          eva15 napisała:

                          > Najzabawniejsze jest to, że Putin wszedł bez niczego w biały
                          dzień do pełnego
                          > klientów sklepu.


                          Ludzki pan. A mógł rozstrzelać.
                        • pimpus18 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:03
                          Pierwszą kaczkę na takiej gospodarskiej wizycie zza szpaleru goryli w ogóle trudno dojrzeć.
                          W takim dużym markecie mógłby się poza tym jeszcze gdzieś zgubić.

                          > Masz na myśli, że nawet i kobiecie uda się pojąć co tam piszą?

                          Droga Evo

                          Musisz mnie zawsze podejrzewać o takie... Gemeinheiten und Gehässigkeiten - nie wpadło mi naprędce do głowy lepsze polskie określenie.

                          Nie, nie, nie!. Właściwie się pomyliłem. Miałem Ci posłać to:

                          entertainment.ru.msn.com/gallery.aspx?cp-documentid=148030727&from=kaapee
                          Ale tamto, jeśli wcześniej nie czytałaś, też było interesujące
                          • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:16
                            > Musisz mnie zawsze podejrzewać o takie... Gemeinheiten und Gehässigkeiten -
                            nie wpadło mi naprędce do głowy lepsze polskie określenie.

                            Bo wy, pimp, intelektualista jesteście i poliglotczik. Kokota jest od Mocarta i
                            Bethovena a wy od chańby.
                            TPPRowskie think tanki.
                          • eva15 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:18
                            To ze mnie wylazł mały prowokatorek, lubię prowokować, co zresztą widać na tym
                            forum. Pod jednym moim postem pojawiają się dziesiątki różnych sprowokowanych,
                            orażonych, oburzonych, nabuzowanych bystrzaków, no i również paru inteligentnych
                            forumowiczów z którymi faktycznie można podyskutować, ale tych co zrozumiałe
                            jest mniej. Dziś wśród nich chyba tylko Ty masz dyżur.

                            Co do Michałkowa - jest najwyraźniej wiederverwendbar, czyli wrócił na rynek
                            surowców wtórnych do ponownego użycia. Szkoda, że ma już tyle wiosen na karku,
                            ale i tak się dobrze trzyma. To było faktycznie coś dla kobiet.
                            • pimpus18 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:34
                              Ja się już dawno zastanawiam, jak Ty to robisz, Evo.
                              Nic tylko:

                              "Eva15 napisała:". Następny nieborak: "Eva15 napisała:". I następny:...
                              Ach, żeby ze mną ktoś się tak nie zgadzał. A tu najwyżej (wiesz) ten na a czy na k. Później coś tam (sprowokowany) chlapnę, i od razu kierują mnie na Idiotenteast: Kim był Kopernik, że nie należy prowokować, nie odpowiadać na zaczepki, tylko zgłaszać adminowi - tak, jakbym tego bezskutecznie nie robił, itd. Uff!

                              Evo, Michałkowa zapomnij. Widziałem go na siłowni bez wdzianka. Brzuch w ogóle nie trenuje - jak Wałęsa.
                              Nawet Maria Sittel się, tak uroczo, jak to tylko ona umie, zaśmiała.

                              • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:37
                                >Kim był Kopernik, że nie należy prowokować, nie odpowiadać na >zaczepki, tylko
                                zgłaszać adminowi - tak, jakbym tego bezskutecznie nie >robił.

                                Pimp, jesteście kapusiem? Podtrzymujecie tradycje rodzinne?
                            • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:41
                              >Forumowiczów z którymi faktycznie można podyskutować, ale tych co >zrozumiałe
                              jest mniej. Dziś wśród nich chyba tylko Ty masz dyżur.

                              Abstrachuję od menopauzalnych peanów na rzecz małoletniego pimpa zchańbionego
                              poligłotczika.

                              Ale użyłaś, dresikowa TPPRówko, bardzo charakterystycznego zwrotu 'dyżur',
                              który dość dobitnie zdradza twoje rozumienie aktywności na forum.

                              Ten 'dyżur' to takie podświadome zdradzenie
                          • eva15 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:20
                            pimpus18 napisał:

                            > Pierwszą kaczkę na takiej gospodarskiej wizycie zza szpaleru goryli w >ogóle
                            trudno dojrzeć. W takim dużym markecie mógłby się poza tym jeszcze >gdzieś zgubić.
                            Trudno by poszedł bez ochrony, ale faktem jest, że nikt nie oczyścił ulicy i
                            sklepu z ludzi i nie postawiał snajperów.
                            • bmc3i Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 26.06.09, 01:52
                              eva15 napisała:

                              > pimpus18 napisał:
                              >
                              > > Pierwszą kaczkę na takiej gospodarskiej wizycie zza szpaleru goryli w 
                              > 2;ogóle
                              > trudno dojrzeć. W takim dużym markecie mógłby się poza tym jeszcze >gdzieś
                              > zgubić.
                              > Trudno by poszedł bez ochrony, ale faktem jest, że nikt nie oczyścił ulicy i
                              > sklepu z ludzi i nie postawiał snajperów.


                              I tylko przypadkiem byli z nim przedstwiciele mediów....
                        • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:10
                          eva15 napisała:

                          > Najzabawniejsze jest to, że Putin wszedł bez niczego w biały dzień do pełnego
                          klientów sklepu.
                          Gdyby Obama (a już zwłaszcza Bush) udał się na taką inspekcję, to napierw
                          zamknięto by całą ulicę na której jest sklep, następnie usunieto ze sklepu
                          wszystkich ludzi włącznie ze sprzedawcami.

                          Jak zwykle łżesz, TPPRurwo
                          www.youtube.com/watch?v=84YUhrafQTg
                          • eva15 Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:24
                            No rzeczywiście w porównaniu z Bushem jest postęp, kretynku poczciwy.
                            • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:26
                              eva15 napisała:

                              Jak zwykle kłamałaś załgana, podstrzała, zgorzkniała bezrobotna eks-TPPRówko
                              walcząca na forumie z uderzeniami gorąca.
                  • asmall4 biedny Pimpuś i teorie spiskowe KGB/FSB :) 25.06.09, 16:22
                    "Disinformation campaign against the United States

                    Christopher Andrew described the following active measures against the United
                    States:

                    * Promotion of false John F. Kennedy assassination theories, using writer
                    Mark Lane. Mark Lane denied this allegation and called it "an outright lie".

                    * Forged letter from Lee Harvey Oswald to E. Howard Hunt attempting to
                    incriminate Hunt in the Kennedy Assassination.
                    * Discrediting the CIA using historian Philip Agee.
                    * Spreading rumors that FBI director J. Edgar Hoover was a homosexual.
                    * Attempts to discredit Martin Luther King, Jr. by placing publications
                    portraying him as an "Uncle Tom" who was secretly receiving government subsidies.
                    * Stirring up racial tensions in the United States by mailing bogus letters
                    from the Ku Klux Klan, by placing an explosive package in "the Negro section of
                    New York" (operation PANDORA), and by spreading conspiracy theories that Martin
                    Luther King, Jr.'s assassination had been planned by the US government.
                    * Fabrication of the story that the AIDS virus was manufactured by US
                    scientists
                    at the US Army research station at Fort Detrick. The story was
                    spread by Russian-born biologist Jakob Segal."
                    en.wikipedia.org/wiki/Mitrokhin_Archive
                    :)
                    • abhaod Re: biedny Pimpuś i teorie spiskowe KGB/FSB :) 25.06.09, 16:30
                      on już ma tak od dziecka
                      pl.wikipedia.org/wiki/Pawlik_Morozow
                    • meerkat1 Re: biedny Pimpuś i teorie spiskowe KGB/FSB :) 25.06.09, 16:51
                      Ciekawe, ze o szkoleniu Oswalda w Minsku nic, ani o tym kto go z
                      agentka KGB, Marina, wyswatal. :-)
          • meerkat1 Re: "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 25.06.09, 15:44
            Teraz juz wszystko jasne:

            Putina zaprowadzono omylkowo do ekskluzywnych delikatesow w
            najdrozszej dzielnicy Moswy.

            Gdyby natomiast pan premier odwiedzil supersam w Wierchojansku czy
            Blagowieszczensku (zwlaszcza twym ostatnim...
            • meerkat1 Nowa wojna z Gruzja? 25.06.09, 15:50
              "Zeszłoroczna wojna z Gruzją też sprawiła, że Rosja..."


              Vide odrebny wątek, w ktorym doradca Kremla twierdzi, ze do
              kolejnego ataku na Gruzje moze dojsc nawe za pare (doslownie!)
              tygodni.
          • malkontent6 A gdzie on te truskawki oglądał? 25.06.09, 16:38
            czlowiek_ksiazka napisała:

            > Są ekskluzywne sklepy, ale też tanie
            > straganiki czy inne bazarki.


            A który z tych sklepów odwiedził Putin? Ten ekskluzywny czy bazarek?
          • kacap_z_moskwy do c-k, evy15 25.06.09, 21:33
            kommersant.ru/doc.aspx?DocsID=1192548
            Jak bylo w rzeczywistosci

            A ceny rzeczywiscie wszedzie sa rozne. Mozna chleb kupowac za 10 rubli w jakims sklepiku, a mozna za 200 w Azbukie Wkusa. I przepasc jest wypelniona chleben na kazdy gust.

            W kazdej dzielnicy sa tansze i drozsze sklepy. Na wspomnianej przez jakiegos czlowieka Akademiczeskoj (nie tania dzielnica, choc ma kwartal "5-etazek" jeszcze nie wyburzony) znam niedaleko metra kilku, gdzie roznica w cenach jest kolo 15%. I to zaledwie na niewielkim obszarze.

            Wiekszosc jedzenia jest produkowane w Rosji. Ale i konkurencja z zagranicy jest. I to chyba dobze. I caly czas nam wykazuja niezadowolenie, jak sery z Belgii kwoty dostaja, jak zmiejszaja kwoty na drob... Nie mowiac o wspomnianych tu tez jabkach :) Zawsze sa rosyjskie (zwykle bardziej ekologiczne i swiezsze) i importowane. Naiczesciej z Ameryki Poludniowej i Azii. I tak ze wszystkim.

            Siec Perikriostok gdzie sie Putin zjawil w Krylatskom, kiedys miala w dyrektoracie kilku polakow :) Widac Putin czuje polakow za kilometry i to byl atak na nich :) A byl w sklepie dyrektor X5 retail, firma - wlascziciel sieci, Jurij Kobaladze, gruzin :), byly rzecznik prasowy SWR (wywiadu), general :) Nie wiem dlaczego zapomniali go towarzysze propagandzisci z gazety :)

            Na koniec, Putin byl w sklepie, zeby wyjasnic - kto ma racje. Producenci jedzenia czy handlowce. Nie chodzilo o zmniejszenie cen. Tylko o to, czy nowa ustawa o handlu, o ktorej wlasnie rozmawiali w gronie czolowki handlowcow i producentow, pomoze w bardzej precyzyjniej dzialalnosci antymonopolowego zarzadu. Faktycznie, czy bedzie jakas regulacja na temat wielkosci zysku w handlu jedzeniem.
            • kacap_z_moskwy Re: do c-k, evy15 25.06.09, 21:52
              lenta.ru/news/2009/06/25/down/
              • komarowo Re: do c-k, evy15 25.06.09, 22:00
                Kacapczik ty dalsze nie panimajesz.
                Myśmy w Polsce mieli gospodarskie wizyty i media z Rosji - Komsomolskie prawdy,
                Krasnyje zwiezdy i inne Krasnoarmiejce.
                Do dziś się śmiejemy z jednych i drugich.

                Więc kacapczik nie pogrążaj już ludzi radzieckich tym usprawiedliwianiem
                żenującego KGBowskiego PR-u opisywanym w reżymowych mediach. Wystarczająco
                jesteście już śmieszni a to nieładnie kopać leżącego.

                Kacapczik napiszy jak to przekupna IKEA oszukuje uczciwych urzędników w
                kacapstanie i jaki to sukces odnieśliście dziś w kirgistanie.
              • czlowiek_ksiazka dzięki, "kacapie" za linki!!! 25.06.09, 22:56

                I za opinię. Jest tak, jak mówisz.
                Pisz częściej, proszę.
                • komarowo Re: dzięki, "kacapie" za linki!!! 25.06.09, 23:27
                  > I za opinię. Jest tak, jak mówisz. Pisz częściej, proszę.

                  Cóż za mdlący serwilista! Na kilometr śmierdzisz, mała czerwona kniżka Mao,
                  kapusiem.
                  Nie pisz częściej, pożałujsta.
                • swiblowo Re: dzięki, "kacapie" za linki!!! 25.06.09, 23:38

                  www.vedomosti.ru/newsline/index.shtml?2009/06/25/793187
                  • swiblowo Re: dzięki, "kacapie" za linki!!! 25.06.09, 23:41
                    video:
                    www.vesti.ru/doc.html?id=296081
                  • komarowo Re: dzięki, "kacapie" za linki!!! 25.06.09, 23:44
                    www.tvp.pl/rozrywka/wydarzenia/1-maja/wideo/wizyta-edwarda-gierka-w-hucie-warszawa-01051974?start_rec=8
                    miasta.gazeta.pl/zielonagora/5,35171,1228403.html?i=4
                    uwaga.files.wordpress.com/2006/10/wiec.jpg
                    www.mhk.katowice.pl/ikony/40latus/big_32.jpg
          • bmc3i Re: "ruskie" truskawki po 20 zł - do evy15 26.06.09, 01:12
            czlowiek_ksiazka napisała:


            > Zwiększony eksport żywności z Rosji skutkuje podwyżką cen, bo
            > towarów jest mniej. Zawsze i wszędzie, pod każdą szerokością, a
            > nawet długością geograficzną.

            pod warunkiem ze to wspolrzedne pomiedzy Wladywostokiem a Bugiem.
            Zwiekszony eksport nie wystepuje, jesli mamy do czynienia z brakami na rynku
            wewnetrznym, czy tez nie mamy do czynienia z nadwyzkami. Inaczej jest jak w
            PRL-u. Radziecka gubernia z nad wisly szczycila sie eksportem produktów FSO i
            FSM do Wielkiej Brytani, a w esbekowie czekalo sie kilka lat na mozliwosc kupna
            tych wspaniałych osiagnięc technicznych krajów demokracji ludowej.

        • juliaan ева 15 stek bzdur 25.06.09, 15:16
          c400.ru/index.php?newsid=26784
          www.rbcdaily.ru/2008/07/23/focus/363358

          www.vesti.ru/doc.html?id=275540
          • eva15 Bank Europejski i FAO kłamią? 25.06.09, 15:41
            EBOiR i FAO kłamią? O co ci chodzi, bystrzaku?

            • antyreakcjonista Re: Bank Europejski i FAO kłamią? 25.06.09, 15:59
              Zwroc uwage ze sa to surowe produkty, wyeksportuja mieso, zaimportuja kielbase chociaz to moze nedlbry przyklad bo z polski importowali surowe miesko;)
              Ten Julian zdrowo przegina, w sklepach spotkasz mase rosyjskich produktow a poza tym i z reszty swiata, nie tylko z Europy, a piwko Rosjanie maja doskonale, jakosciowo bije nasze "sibirskaya korona" kiedys byly dobre "tri miedwiedia" "baltika 7" itd ;))
              • antyreakcjonista Re: Bank Europejski i FAO kłamią? 25.06.09, 16:01
                Zreszta Moskwa to inne panstwo, wiec co ja plote
                • asmall4 Re: Bank Europejski i FAO kłamią? 25.06.09, 17:33
                  > Zreszta Moskwa to inne panstwo

                  Tu rusafobie i zdrajco jedności Federacji Rosyjskiej !!!
              • abhaod Re: Bank Europejski i FAO kłamią? 25.06.09, 16:05
                jeszcze mu "po ryju" nie dałeś ? twoi kolesie z FSB zajęci pisaniem statystyk
                dla FAO ?
                forum.gazeta.pl/forum/w,902,89603552,89607096,Re_Zycie_sukcesami_epoki_Chruszczowa_.html
        • terrann7 W Rosji znowu jedzą sznurówki. liście i trawę 25.06.09, 15:38
          Ostatnio pokazywali w rosyjskiej TV, wracaja czasy wczesnego
          bolszewizmu
    • malwina666 i co, Putaszenko kazał obniżyć ceny? 25.06.09, 14:19
      Pewnie ludność pracująca miast i wsi zareagowała pozytywnie na odważną
      interwencję Wodza.
      • tornson A co żal ci dupe ściska że są kraje gdzie interes 25.06.09, 18:29
        społeczny kładzie się ponad interes wąskich grup biznesowych?
        • malkontent6 A gdzie są takie kraje? 25.06.09, 18:46
          Podaj przykłady.
          • aramba Re: A gdzie są takie kraje? 25.06.09, 23:34
            Tornson, kiedyś mi próbował wcisnąć kit, że Putin ma lewicowe
            podejście do gospodarki. Nie wiem, co miał na myśli, ale tak napisał.
    • anna-888 Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 14:24
      Premier Putin jest b.zdolnym politykiem. Powinien podnies zarobki i
      emerytury te najnizsze bo sa b.zamozni ludzie w Rosji dla ktorych
      ceny sa za niskie !!
      • asmall4 Re: Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 14:40
        "A jednak jest popularny. Putin cieszy się nie tylko ogromnym poparciem wśród
        Rosjan, ale także wśród światowych polityków. Szczególnie ciepło odnoszą się do
        niego liderzy „starej” Europy, jak Francja czy Niemcy.

        Nie wiem, jak to się dzieje. Putin nigdy nie przestał być czekistą i przeniósł
        etos KGB do polityki. Jak rosyjskie – dawniej sowieckie – społeczeństwo, które
        kiedyś najbardziej na świecie nienawidziło donosicieli, może dziś kochać
        człowieka, który chlubi się swoją czekistowską przeszłością? Czy można
        poważnie traktować lidera, którego program gospodarczy ogranicza się do hasła
        „zwiększymy dwukrotnie PKB”?


        Europa postrzega rosyjskiego przywódcę jako odpowiedzialnego partnera. A
        Rosjanie jako człowieka, który postawił państwo na nogi, przywrócił mu szacunek,
        zintegrował, podjął reformy...

        Reformy Putina to pozory. Dawniej KGB było częścią państwa, dzisiaj
        państwo jest częścią KGB. Taki system nie daje żadnej gwarancji stabilizacji.

        Państwo jest częścią KGB – nie za śmiała teza?!

        Przykładami można sypać jak z rękawa. Weźmy pierwszy z brzegu - zabójstwo
        dziennikarki Anny Politkowskiej. Albo prześladowania gruzińskiej diaspory. To
        tylko wierzchołek góry lodowej. A pod nim mamy konsolidację władzy, likwidację
        wybierania gubernatorów, którzy dziś są mianowani przez Kreml. Chcąc kontrolować
        wszystko i wszystkich, Putin przejawia „czekistowską” głupotę i powtarza błędy
        Jurija Andropowa (przywódcy ZSRR w latach 1982-85 - Dziennik). Wydaje mu się, że
        problemy polityczne i ekonomiczne można rozwiązywać siłą, metodą kija i
        marchewki. Wzorem Putina wcale nie jest Piotr Wielki czy nawet Stalin, ale
        właśnie niezbyt rozgarnięty Andropow."

        www.dziennik.pl/opinie/article9833/Potega_Rosji_to_tylko_gaz_i_ropa.html
    • malkontent6 Re: Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 14:28
      "Władimir Putin niespodziewanie odwiedził jeden z moskiewskich
      sklepów."

      Ludzki pan. I miłościwy.
    • wasz.tk Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 14:28
      Uczeń Donalda T.? ---> pamiętacie debatę telewizyjną, prawda? (Donaldu z Jarkaczem)
    • asmall4 Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 14:31
      "Obecnie, kiedy nasz kraj przygotowuje się do uczczenia 60 rocznicy Wielkiej
      Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, kiedy spoglądamy w myślach na
      przebytą drogę, nie sposób nie dostrzegać, iż cała ogromna, twórcza działalność
      narodu radzieckiego rozwijała się w warunkach nie kończącej się walki z siłami,
      które stały na drodze rozwoju socjalistycznego naszej Ojczyzny i wszelkimi
      sposobami przeszkadzały nam w budowaniu nowego życia, usiłując zdławić Kraj Rad.
      Interwencja, blokada ekonomiczna, spiski kontrrewolucyjne, agresja
      faszystowska, szantaż atomowy - wszystko to przeżyliśmy i przez to wszystko
      przeszliśmy.
      Życie wykazało niezniszczalność ustroju radzieckiego oraz
      niezachwianą wolę narodu radzieckiego obrony zdobyczy Października.

      Jednakże wrogowie socjalizmu również po dziś dzień nie chcą zrezygnować z prób
      podważania nowego ustroju czy chociażby utrudnienia jego rozwoju, skoro jego
      zniszczenie siłą militarną stało się już niemożliwe. Prowadzą oni walkę
      przeciwko socjalizmowi w. dziedzinie politycznej i gospodarczej, a także
      w tej specyficznej dziedzinie, w której działają wywiady i w której wykorzystuje
      się szpiegostwo i dywersję, łącznie z ideologiczną.

      Służby specjalne imperializmu usiłują wypaczać w sposób bezczelny cele i
      samą istotę polityki KPZR i państwa radzieckiego, usiłują oczerniać
      rzeczywistość radziecką i podejmować w dziedzinie ideologicznej inne działania
      o charakterze dywersyjnym, którym słusznie nadano miano dywersji
      ideologicznej. Usiłują oni podważyć i osłabić przekonania komunistyczne ludzi
      radzieckich, narzucić nam poglądy i obyczaje obce socjalizmowi, a w
      ostatecznym rozrachunku podejmować próby doprowadzenia do korzystnych dla
      imperializmu zmian politycznych i społecznych w społeczeństwie radzieckim.

      Stanowi to wszystko, niestety, nieodłączną część realiów surowego świata, w
      którym żyjemy. W związku z tym także dziś powinniśmy wykazywać dużą
      czujność
      i podejmować niezbędne kroki, aby unieszkodliwiać poczynania
      dywersyjne przeciwników socjalizmu. Partia upatruje w tym obowiązek nie tylko
      organów bezpieczeństwa państwowego, lecz również wszystkich organizacji
      państwowych i społecznych, wszystkich komunistów i wszystkich obywateli naszego
      kraju.


      Uznanie jedności ideowo-politycznej społeczeństwa radzieckiego za naszą
      największą zdobycz jest w pełni uzasadnione. Historia nie zna ustroju
      społecznego podobnego do naszego
      , który mógłby zespolić w jedną zwartą
      rodzinę wszystkie klasy i grupy społeczne, wszystkie narody i narodowości kraju.
      Lecz właśnie dlatego, że jedność ideowo-polityczna społeczeństwa radzieckiego
      stała się ważnym źródłem jego siły, przeciwko niej skierowane są najbardziej
      intensywne ataki przeciwników socjalizmu.

      Związana jest z tym, zwłaszcza, nieprawdopodobna wrzawa wywołana przez
      propagandę zachodnią wokół sławetnej kwestii „praw i swobód", czyli kwestii tzw.
      „dysydentów". Trzeba stwierdzić, iż samo pojęcie „dysydent" jest chytrym
      wymysłem propagandowym, mającym na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej.
      Jak wiadomo, słowo to oznacza w tłumaczeniu „odmiennie myślący". Puszczając je w
      obieg, propaganda burżuazyjna dąży do przedstawienia sprawy tak, jak
      gdyby ustrój radziecki nie znosił samodzielnych myśli swych obywateli i
      prześladował wszystkich, którzy „myślą odmiennie”, to znaczy nie tak, jak to
      rzekomo wynika z linii oficjalnej. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. "
      www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/Andropow77.html
      Powiedział Andropow ,ale pasuje jak ulał do tekstów psów Pawłowa na forum :)
    • abhaod Putin poszedł do sklepu: i z..srał się 25.06.09, 14:40
      www.xenini.com/Vladimir-Putin-burg.jpg
      W niewielkim mieście Pikalowo koło Petersburga od kilku miesięcy stoją trzy duże
      zakłady przemysłowe. Pracy nie ma 4500 osób z 22 tysięcy mieszkańców miasta. Od
      połowy maja w Pikalowie trwają protesty, przedwczoraj zdesperowani ludzie
      zablokowali drogę, domagając się poprawy bytu i uruchomienia zakładów. Do miasta
      postanowił przyjechać sam premier Władimir Putin. Zebrał miejscowe władze,
      przedstawicieli zakładów i właściciela upadającej cementowni, Olega Deripaskę.
      Deripaska na zeszłorocznej liście miliarderów „Forbesa” zajmował pierwsze
      miejsce w Rosji, teraz ma ogromne kłopoty z wypłacalnością, stracił płynność
      finansową, tymczasem kredytodawcy naglą. Deripaska pozostawał w znakomitych
      stosunkach z Kremlem jeszcze za czasów Jelcyna (nazywany był nawet przez
      niektórych komentatorów członkiem „Familii”), potem w co najmniej równie
      znakomitych stosunkach za czasów Putina. Był ulubieńcem rubryk kroniki
      towarzyskiej w rosyjskiej i zagranicznej prasie.

      Putin ponury jak bezksiężycowa noc zbeształ wszystkich po kolei. Miejscowe
      władze lżył za to, że nic nie robiły, a dopiero na wieść o jego, premiera,
      przyjeździe „wszyscy zaczęli biegać jak karaluchy”. W odniesieniu do
      protestujących wyraził osobliwe przypuszczenie, że złamali prawo (zablokowali
      drogę), aby „zerwać wizytę” premiera (spisek?). Ale najmocniej gniewny Zeus
      rosyjskiego panteonu politycznego przyłożył Olegowi Deripasce. Potraktował go
      jak uczniaka. Władczym tonem kazał mu podpisać deklarację wznowienia pracy
      należącej doń cementowni i kooperacji z dwoma pozostałymi przedsiębiorstwami w
      mieście (cementownia nie pracuje, a więc stanęły dwa uzależnione od jej
      produkcji zakłady). Deripaska w niskim pokłonie podsunięty przez Putina papier
      posłusznie podpisał. Gdy już się odwrócił i chciał zająć ponownie miejsce przy
      stole prezydialnym, Putin zawrócił go: „Proszę oddać długopis!” – rzucił z
      pogardą. Zbiedniały oligarcha, uzależniony obecnie od łaskawości kredytowej
      banków państwowych, pokornie oddał długopis, którym podpisał dokument.

      Pożar w Pikalowie został ugaszony od ręki. Jak? Premier znalazł łatwą receptę:
      pensje mają „już jutro!” być wypłacone, jak pisze „Wriemia Nowostiej” z...
      budżetu federalnego. Dwie transze ze Sbierbanku już wyszły. Świetny pomysł. I
      jaki dalekowzroczny.

      Wnikliwy komentator rosyjskiej polityki Witalij Portnikow napisał: „Wizyta w
      Pikalowie pokazała w całej krasie metody, którymi szef rządu zamierza walczyć z
      kryzysem. Po pierwsze, jest gotów ręcznie sterować pogrążającą się w socjalną
      przepaść gospodarką. Zaś odpowiedzi na to, czy takich miast jak Pikalowo będą
      jeszcze dziesiątki, nie poszukuje. Po drugie, chce rozwiązywać nierozwiązywalne
      problemy w stylu spektaklu telewizyjnego – jak gdyby nie było kryzysu, a kolejna
      akcja PR mająca na celu poprawę rankingu”.
      Czy reprymenda udzielona przez premiera właścicielom upadających zakładów
      poprawi ich kondycję? Czy inne znajdujące się w beznadziejnej sytuacji zakłady
      też dostaną takie miłe prezenty od premiera? Na jak długo to pomoże? Eksperci są
      zdania, że ręczne sterowanie „a la Pikalowo” jest nieefektywne. Efekciarskie
      zachowania pana Putina stwarzają iluzję szybkiego znalezienia rozwiązania, ale w
      rzeczy samej niczego nie rozwiązują. Władze jednak obawiają się najwyraźniej
      protestów społecznych i wolą póki się da używać gaśnicy w postaci nadzwyczajnych
      dotacji.
      Anna Łabuszewska
      • andrzejusa Re: Putin poszedł do sklepu: i z..srał się 25.06.09, 15:14
        jak to mieso kosztowalo 335 rubli za kilogram?
        to oni tam maja w sklepach jeden rodzaj miesa?
        czy moze bez wzgledy na rodzaj miesa kazde kosztuje 335 rubli za kg?

        ciekawe?
        • everettdasherbreed Re: Putin poszedł do sklepu: i z..srał się 25.06.09, 18:41
          Zapytaj najpierw, czy Rosjanie rozróżniają rodzaje mięsa.

          "Popatrz synku! Tak wygląda baleron!"

          Polski film "Miś", rok 1980, przedstawienie w teatrze, na temat niemieckiej
          okupacji.
    • meerkat1 asmall4 25.06.09, 15:06
      Zacytowane przez Ciebie wystuplienje bylego szefa KGB, a potem
      genseka KC KPZR Jurija Andropova, moglby rowniez wyglosc dzis Wielki
      Ayatollah Ali Khamenei.

      Wystarczyloby zastapic slowo <socjalizm> slowem <islamizm>,
      przymiotnik <radziecki> przymiotnikiem "iranski", termin <partia i
      rzad> terminem <Rada Starc...er...Straznikow> i juz mialby gotowca.


      P.S.Ta sirota Chavez tez moglby cos takiego z cala powaga wyglosic,
      dodając tylko moze tylko cos o woniejącym siarka Wielkim Szatanie,
      jak to uczynił był w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ.
      • asmall4 Re: asmall4 25.06.09, 15:12
        > Wystarczyloby zastapic slowo <socjalizm> slowem <islamizm>,
        > przymiotnik <radziecki> przymiotnikiem "iranski", termin <partia i
        > rzad> terminem <Rada Starc...er...Straznikow> i juz mialby gotowca.

        Korzonki mają wspólne ...
        Komuszki sporo się napracowały by jakoś połączyć komunę z islamem.
        Gdzieniegdzie im się udało niestety ...
    • meerkat1 :-))) 25.06.09, 15:10
      Gdy [Deripaska] już się odwrócił i chciał zająć ponownie miejsce
      przy stole prezydialnym, Putin zawrócił go: „Proszę oddać
      długopis!” – rzucił z pogardą. Zbiedniały oligarcha, .."itd.


      Czyzby Putin tez tak zbiednial, ze go na inny dlugopis nie stac?

      • everettdasherbreed Re: :-))) 25.06.09, 16:43
        Czy Władolf Putler jest wegetarianinem?
    • terrann7 Niech Putin sam wcina trawę i korę z drzew :) 25.06.09, 15:41
      Jak jego niewolnicy
    • lowca_jeleni1 "marże handlowe w cywilizowanych państwach nie są 25.06.09, 15:58
      tak wysokie jak w jego kraju". Aszybka tow.Putin . Widac Rosja nie jest
      jeszcze wystarczajaco cywilizowana. Poza tym "JEGO kraju" brzmi jakby krol
      mowil do poddanych. A to tylko premier , ktory w kazdej chwili moze byc
      odwolany przez prezydenta....hm. teoretycznie
      • eva15 Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:08
        Coś Putin, celowo lub nie, ten Zachód idealizuje.
        Akurat przedwczoraj był w Niemczech program radiowy o marżach handlowych przy
        skupie mleka. Okazuje się, że za litr mleka, który w sklepie kosztuje między
        0,80 - 1.30 euro ( zależności od kraju i rodzaju sklepu) płaci się w skupie
        maksymalnie ... 0,20 eurocentów. Czyli handel ma nie 100% marżę a 400-600%. To
        jest zachodni postęp, Ruskim do tego jeszcze daleko.
        • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:15
          eva15 napisała:Okazuje się, że za litr mleka, który w sklepie kosztuje między
          > 0,80 - 1.30 euro

          co ty czekistko znowu pier..olisz, litr świeżego,chudego mleka kosztuje w
          Berlinie 42 centy
          www.youtube.com/watch?gl=DE&hl=de&v=OIkE7EdpXF4
          • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:18
            Albo kupujesz w Aldi przedatowane, po przecenie albo dostajesz od Berliner Tafel.

            W porządnym klepie porządne mleko zaczyna się od 0,90 centów a kończy na 1,30
            euro. 1,30 euro kosztuje mleko Demeter - firmy ekologicznej o najwyższych
            standardach jakości.
            • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:25
              A czy mleko ekologiczne jest kupowane po tej samej cenie skupu
              co "nie ekologiczne"?
              Poza tym na cenę mleka w sklepie nie wpływa tylko marża sklepowa. Po
              drodze ktoś musi to mleko kupić od rolnika/farmera/producenta mleka.
              Musi być jakoś (i za coś) dowiezione do mleczarni. Tam tez jest
              poddawane różnym procesom obróbki (co tez kosztuje). Później to mleko
              trzeba nalać do opakowań (tez koszty i nalewania i samego opakowania).
              Potem są hurtownie (i znów koszty transportu) - a dopiero na samym
              końcu cena na półce w sklepie. No i trzeba jeszcze dodać że do każdego
              wzrostu cen swoja łapę wysuwa fiskus.
              • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:32
                maaac napisał:

                > A czy mleko ekologiczne jest kupowane po tej samej cenie skupu
                > co "nie ekologiczne"?

                Nie, pewnie mleko ekologiczne jest nieco droższe w skupie, to prawda.

                > Poza tym na cenę mleka w sklepie nie wpływa tylko marża sklepowa. Po
                > drodze ktoś musi to mleko kupić od rolnika/farmera/producenta mleka.
                > Musi być jakoś (i za coś) dowiezione do mleczarni. Tam tez jest
                > poddawane różnym procesom obróbki (co tez kosztuje). Później to mleko
                > trzeba nalać do opakowań (tez koszty i nalewania i samego opakowania).
                > Potem są hurtownie (i znów koszty transportu) - a dopiero na samym
                > końcu cena na półce w sklepie. No i trzeba jeszcze dodać że do każdego
                > wzrostu cen swoja łapę wysuwa fiskus.


                To samo jest i w Rosji., a marża jest dużo mniejsza.

                • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:42
                  > Nie, pewnie mleko ekologiczne jest nieco droższe w skupie, to
                  > prawda.
                  "Nieco"? Jesteś pewna? Jakie sa koszty utrzymywania krowy w "obozie
                  koncentracyjnym", a jakie krowy "szczęśliwej"? Niestety ktos musi za
                  to płacić.

                  > To samo jest i w Rosji., a marża jest dużo mniejsza.
                  Napewno? Jaka jest cena mleka w punkcie skupu w Rosji, a jaka w
                  sklepie w Moskwie? No i uwzględnij w swoich porównaniach wyższe
                  koszty pracy w Niemczech i wyższą cenę paliwa.
              • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:34
                maaac napisał: > A czy mleko ekologiczne jest kupowane po tej samej cenie skupu

                ekologiczne kosztuje 89 centów
                • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:45
                  Ech. Ekonomia.... Podstawowe sprawy. Eva15 tego nie wie, czy tylko
                  udaje, że nie wie?
                  • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:47
                    maaac napisał:Eva15 tego nie wie, czy tylko
                    > udaje, że nie wie?

                    zboczenie umysłowe spowodowane pracą na łubiance :( bredzi czasami okropnie
                    • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 17:40
                      Słuchaj głupcze, weź się na naukę zamiast mnie obrażać. Dowiesz się wtedy, że
                      litr mleka w skupie wynosi nie twoje wydumane 0,89 centów a 0,49 centów.
                      Przestań ssać twą wiedzą z brudnego palucha i weź się za czytanie źródeł, choć
                      wątpię czy znasz na tyle niemiecki.

                      www.n-bnn.de/html/img/pool/bnnnach_0908_web.pdf
                      • komarowo Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 17:42
                        Ciebie, TPPRówko w dresiku, podobnie jak innych cór rosji na poboczach nie da
                        się obrazić. Porównanie ze szmatą i świnią obraża zużyte tekstylia i nierogaciznę.
                      • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 00:04
                        I znów nie napisałaś JAKIEGO mleka.

                        Poprzednio zaś podawałaś kwotę 0,20 euro za litr (bo chyba nie tak
                        jak pisałaś eurocentów - bo nie sądze by niemieckie eurocenty
                        dzieliły się na jeszcze mniejsze jednostki).

                        No i jeszcze jedna sprawa - cena skupu jest podana z maja zeszłego
                        roku nie obecnego.

                        > Słuchaj głupcze, weź się na naukę zamiast mnie obrażać.

                        A najśmieszniejsze w tym jest to, że ja prawie nie znam
                        niemieckiego, a jednak potrafiłem to zauwazyć. I Ty krytykujesz
                        innych ROTFL.
                        • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 01:48
                          Jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś, że cały czas rozmawiamy o dwóch rodzajach
                          mleka: konwencjonalnego i ekologicznego, to sorry, ale się poddaję.
                          • komarowo Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 01:55
                            Powtarzam - co wg ciebie znaczy konwencjonalne? Co znaczy ekologiczne?
                            Jak zwykle klepiesz bzdety, nie rozumiejąc co sama piszesz.

                            I jak to wszystko ma się do żenującej tragikomedii odgrywanej przez
                            lilipuciego KGBistę w dniu, gdy Amerykanie pozostają w kirgiskiej bazie a
                            Rogozin oskarża o zdradę kolejne państwo na Kaukazie?
                          • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 04:12
                            Coooooooooooooo????????????????????????????????

                            No teraz to szanowna Pani przegięła pałę. I to ostro. Ja od
                            dłuższego czasu próbuje Szanownej Pani wbić do głowy, że Szanowna
                            Pani raczy mieszać oba te typy mleka licząc coś co Pani
                            nazwała "marżą handlową" od ceny skupu mleka "konwecjonalnego" w
                            stosunku dop ceny sklepowej mleka "ekologicznego". Podaje Szanowna
                            Pani raz jedne ceny potem drugie zupełnie się nie przejmując do
                            jakiego się mleka tyczy i teraz Szanowna Pani raczy MNIE poprawiać?

                            No to już jest szczyt bezczelności w dyskusji albo przejaw skrajnej
                            głupoty. I Szanowna Pani jeszcze próbuje jeszcze innych "wysyłać na
                            edukację"????!!!!!

                            No naprawdę dyskusja z kimś takim może doprowadzić do całkowitego
                            opadnięcia rąk. No totalna załamka....
                  • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 17:35
                    Chyba sobie kpisz, jeśli wierzysz w to co abhaod wyssał z palucha. Niech poda
                    link do tych rewelacji.

                    Zrzeszenie niemieckich bioproducentów podaje, że średnie ceny skupu wynosiły
                    0,49 cent/litr.

                    www.n-bnn.de/html/img/pool/bnnnach_0908_web.pdf
                    • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 18:20
                      eva15 napisała:

                      > Chyba sobie kpisz, jeśli wierzysz w to co abhaod wyssał z palucha.

                      może ci jeszcze mam zeskanować kwit ze sklepu ? dzisiaj kupowałem
                      englishrussia.com/images/russian_man/4.jpg
                      • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 23:52
                        Kupowałeś, eko-mleko w skupie od chłopa i dostałeś kwit ze sklepu w detalu?
                        Madz coś z głową i za każdym razem to potwierdzasz.
                        • komarowo Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 23:53
                          > Kupowałeś, eko-mleko w skupie od chłopa i dostałeś kwit ze sklepu w detalu?

                          Czyżbyś pracowała na poboczu pod Łapami, załgana TPPRurwo we fioletowym dresiku?
                          Stąd ta nieznajomość niemieckich realiów?
                          • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 18:19
                            czekistka i niemieckie realia ? zna je z łubiankowskich biuletynów i opowiadań
                            przydupasów
                    • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 00:15
                      Popatrz a ja znalazłem aktualne ceny:
                      www.bioland.de/fileadmin/bioland/file/erzeuger/Milch/Linien_2007-2009.jpg
                      www.bioland.de/erzeuger/aktuelles/bio-milch.html
                      Nie zmienia to jednak faktu że cena mleka ekologicznego jest
                      wyraźnie wyższa niż mleka zwykłego w skupie więc porównywanie ceny
                      mleka zwykłego w skupie 25 eurocenty nie 20 - cena na marzec do ceny
                      sklepowej mleka ekologicznego jest głupotą albo wrednym oszustwem.
                      Tak samo nazywanie "marżą sklepową" różnicę pomiędzy ceną w skupie a
                      ceną z półki - "zapominając" o pośrednikach, kosztach transportu,
                      przygotowania, kosztach opakowania i wszechobecnych podatkach.

                      Podsumowując dalej niczego nie udowodniłaś. Miałem rację mimo że
                      abhaod podał nieprawdziwą informację.
                      • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 01:11
                        Z czym ty miałeś tą rację? Z tym, że skup eko-mleka jest droższy? A czy ja o tym
                        nie pisałam? Tyle, że podałam linka do cen z 2008 (niecałe 0,5 euro) a ty
                        zdecydowanie lepszego bardziej aktualnego z 2009 r., w dodatku z porównaniem za
                        lata ubiegłe. W międzyczasie, jak wynika z twojego linka, ceny dla każdego mleka
                        spadły, ale proporcje między mlekiem konwencjonalnym a ekologicznym pozostały
                        circa te same. Stąd też porównywanie cen obu mlek w detalu nie jest ZADNYM
                        oszustwem. Mleko konwencjonale jest tańsze i w skupie i w detalu, mleko eko jest
                        droższe w obu. Różnica wynosi średnio ca 50 % w OBU wypadkach.

                        Co się nazywa marżą sklepową to insza inszość, tu rzeczywiście występują w
                        artykułach prasowych żenujące błędy formalne.
                        • komarowo Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 01:14
                          Ekspertko od mołoka - lejesz tutaj bezmyślny słowotok, kompletnie bez pojęcia.

                          Podaj definicję mleka 'konwencjonalnego' i 'ekologicznego' chyba, że kompletnie
                          nie wiesz o czym piszesz, zakłamana TPPRurwo.

                          Kiedy Merkel wybierze się do masarni obniżać ceny cynader?
                        • maaac Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 04:39
                          > Z czym ty miałeś tą rację? Z tym, że skup eko-mleka jest droższy?
                          > A czy ja o tym nie pisałam?
                          Nie nie pisałaś. Wpierw raczyłaś porównać cenę skupu mleka zwykłego
                          do ceny sklepowej mleka eko. Ot taka "drobna" manipulacje. Dopiero po
                          moim poście nabijającym się z tego, "raczyłaś" zauważyć że ceny mleka
                          ekologicznego w skupie są jednak zdecydowanie wyższe niż mleka
                          konwencjonalnego. Jednak tego że wpływa to na Twoje nonsensowne
                          porównanie cena sklepowa, a cena skupu to chyba dalej nie zrozumiałaś,
                          albo nie chcesz tego przyznać.

                          > Tyle, że podałam linka do cen z 2008 (niecałe 0,5 euro) a ty
                          > zdecydowanie lepszego bardziej aktualnego z 2009 r., w dodatku z
                          > porównaniem za lata ubiegłe.
                          A tu jest dowód że nawet nie znając języka niemieckiego można znaleźć
                          dokładniejsze dane niż Ty znalazłaś. W dodatku te dane są
                          sensowniejsze do porównania cen skupu, a cena sklepowa, bo cen
                          sklepowych bynajmniej nie podawałaś z zeszłego roku, a z tego.

                          > W międzyczasie, jak wynika z twojego linka, ceny dla każdego mlek
                          > a spadły, ale proporcje między mlekiem konwencjonalnym a
                          > ekologicznym pozostały circa te same.
                          No genialne... tyle że bez mojego wykresu byś o Tym nie wiedziała.

                          > Stąd też porównywanie cen obu mlek w detalu nie jest ZADNYM
                          > oszustwem. Mleko konwencjonale jest tańsze i w skupie i w detalu,
                          > mleko eko jest droższe w obu. Różnica wynosi średnio ca 50 % w OBU
                          > wypadkach.
                          Och tyle mądrych słów by ukryć fakt że liczyłaś "marżę handlową"
                          biorąc stosunek ceny mleka zwykłego w skupie do ceny mleka
                          ekologicznego w handlu detalicznym. Czyli MIESZAJAC oba te typy mleka.
                          Prawidłowe liczenie przyrostu ceny mozna robić TYLKO stosując
                          porównanie mleko eko w skupie i w handlu detalicznym i mleko
                          konwencjonalne w skupie i w handlu detalicznym w dodatku odnosząc się
                          do cen AKTUALNYCH w danym roku. Nie można porównywać cen w skupie z
                          zeszłego do cen w detalu w tym roku.
                          Dalej nie rozumiesz???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          > Co się nazywa marżą sklepową to insza inszość, tu rzeczywiście
                          > występują w artykułach prasowych żenujące błędy formalne.
                          Nie nie w ARTYKUŁACH PRASOWYCH to TY zastosowałaś idiotyczne
                          porównanie marży w sklepie do przyrostu ceny od towaru surowego w
                          skupie do towaru handlowego na półce. To TY sugerowałaś jakoby w tym
                          przyroście cen ukrywał się jakiś super zysk handlowców.

                          Zresztą ciekawostka - jakim cudem Putin tak szybko "liczył" marżę
                          sklepu? Zna ceny w hurcie? O jedną się zapytał "producentów żywności"
                          pytanie tylko jak się to ma do cen które płaci swoim dostawcom akurat
                          TEN sklep. Rosja jest przecież olbrzymia - znacznie większa niż
                          Polska, a już w tej małej przy Rosji Polsce występują spore
                          dysproporcje pomiędzy cenami zarówno w hurcie jak i w detalu w
                          zależności od rejonu kraju.
                          Cyrk odstawił na poziomie starej komunistycznej "gospodarskiej
                          wizyty".

                          No jeden plus dla Putina w stosunku do Ciebie szanowna Evo15. On nie
                          porównywał ceny mięsa w skupie w stosunku do sklepowej ceny kiełbasek -
                          by w tym miejscu krytykować sklep. Porównywał cenę hurtową do
                          detalicznej już gotowego wyrobu. Czyli mądrzejszy ROTFL!!!!! :P
            • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:26

              ty czekistko od dawna jesteś przedatowana, premię za bredzenie znowu ci podnieśli
              forum.gazeta.pl/forum/w,902,90688925,90701672,Re_Gdzie_jest_watek_o_agentce_Evie_.html
            • pimpus18 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:29
              A zauważyłaś Evo, że każde to "mleko" smakuje inaczej.

              Poniżej 90 centów możesz zapomnieć o mleku.
              Sam czort tylko wie, co oni tam nalali.
              • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:32
                pimpus18 napisał:

                > A zauważyłaś Evo, że każde to "mleko" smakuje inaczej.

                nie szczyj do lodówki przed piciem
                www.krzys22.com.pl/images/stories/prl/prl04.jpg
              • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:41
                Dokładnie o to mi chodzi. Mleko po 49 centów, chleb po 0,80 - to wszystko jest
                niejadalne i w sumie jak na śmieci i tak bardzo drogie. W Aldi czy Lidl to można
                kupować alkohol czy ręczniki kuchenne ale nie żywność.
                W produkutach spożywczych od lat już przerzuciłam sią tam gdzie się da na
                Demeter, Andechser, Bioland no i na sektę "Gut zum Leben" (ci są najlepsi, choć
                najdrożsi; nie mają nabiału).

                Po mleku Demeter i kefirach Andechsera miałam ostatnio wielkie problemy z
                polskim nabiałem - kiedyś świetne, a dziś produkowane z mleka w proszku polskie
                kefiry smakują obrzydliwie. Masz wrażenie, że pijesz wapno. Mleko smakuje jak
                barwiona mlekiem woda. Taki postęp.

                • abhaod Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 16:46
                  warzywa i owoce, czekistko, w testach "Warentest" są od kilku lat w czołówce
                  jakości, a ty na pewno nie jesteś reklamą, dla Polaków, dla żywności
                  ekologicznej, dokształć się
                  www.test.de/
            • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 23:22
              Czy mogłabyś wyjaśnić, co według ciebie jest porządnym sklepem w
              Niemczech? Te twoje ceny nie zgadzają się ni cholery...
              • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 00:10
                Porządnym sklepem jest np. Alnatura. Jeszcze lepszy jest niebotycznie drogi "Gut
                zum Leben" ale to niestety weganie, więc nie mają mięsa i nabiału, poza tym są
                nie we wszystkich landach. Ze wzgl. na wysokie ceny są głównie w bogatych
                landach zachodnich np. w Hesji i B-W.

                Tak, moje ceny nie zgadzają się z twoimi, skoro nie znasz porządnych sklepów,
                nie znasz rzecz jasna wyższych cen. Oczywiście, że można kupić H-Milch z
                4-miesięczną datą ważności za 55 centów. Tyle, że to jest jedzenie śmieciowe.
                Mleko które wytrzymuje 4 miesiące jest ze wszystkiego w b. wys. temperaturach
                wyjałowione. Pij wodę z kranu (w Niemczech jest pitna), skutek podobny, a
                jeszcze taniej.

            • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 23:28
              Tak, tak. Bardzo możliwe, że mleko "najwyższej jakości" z firmy
              Demeter tyle kosztuje. Normalnie we wszystkich sklepach mleko 3,5%
              kosztuje 55 centów. Przedatowane mleko w Aldim (chodziło ci o
              przterminowane, czy też o takie, któremu zmieniono, znaczy
              sfałszowani, termin przydatności do spożycia)? Co ty pieprzysz?
              Jakim cudem przeterminowane mleko mogłoby się znaleźć w obrocie?
              Owszem, kupiłem wczoraj mleko za 48 centów firmy Campus (bardzo OK)
              w Pennym na przeciwko Ogrodu Botanicznego w Berlinie. Popaptrzmy na
              termin przydatności do spożycia - ou, cóż za niespodzianka, nie, no
              niemożliwe - 21.10.2009.
              • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 25.06.09, 23:59
                No i z czego ty jesteś dumny, biedaku poczciwy? Z tego, że mleko ma 4 miesiące
                ważności???? Kupiłeś H-Milch czyli ostatni śmieć na rynku, kompletnie bez
                wartości. Takie mleko poddaje są obróbce w b. wysokich temperaturach, które
                zabijają wszystko.
                Takiego mleka nie dałabym nawet kotu.
                • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 00:12
                  Tak, tak. Przestań pierniczyć trzy po trzy. Wszyscy w koło kupują
                  śmieci, tylko ty jedna mądra nie. Wszyscy dają się kiwać, kupują
                  najgorsze smieci tylko Eva15 kupuje "to, co najlepsze". Przestań
                  odwracać kota ogonem, bo się po prostu niedobrze robi. Najpierw
                  wychwalasz mądrości putinokia (b z d u r a), a potem wciskasz jakieś
                  kity o ekologicznym mleku (po pierwsze, produkty eko, to w dalszym
                  ciągu margines, po drugie, twoje ceny są wzięte z księżyca) i
                  próbujesz przekonywać, że mówisz o standardowych cenach. Przestań
                  kłamać.
                  • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 00:43
                    aramba napisał:

                    > Tak, tak. Przestań pierniczyć trzy po trzy. Wszyscy w koło kupują
                    > śmieci, tylko ty jedna mądra nie. Wszyscy dają się kiwać, kupują
                    > najgorsze smieci tylko Eva15 kupuje "to, co najlepsze".

                    Nic podobnego, nie ja jedna. Naprawdę w moim środowisku NIKT nie kupuje H-Milch
                    w Aldim z 4-miesięczną datą ważniości. To bez sensu płacić 0,5 euro za
                    niesmacznego śmiecia.

                    >wciskasz jakieś kity o ekologicznym mleku (po pierwsze, produkty eko, to w
                    dalszym > ciągu margines, po drugie, twoje ceny są wzięte z księżyca) i
                    > próbujesz przekonywać, że mówisz o standardowych cenach.

                    Nie, nigdzie nie mówię o standardowych cenach i dobrze rozumiem że twój standard
                    jest inny niż mój - w każdym zresztą względzie.

                    >Przestań kłamać.

                    Oj, ty biedaku nieszczęśliwy, gdzie ja kłamię?
                    • eva15 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 00:56
                      A tu masz nieszczęśniku ceny na porządne mleko, które nadaje się do spożycia
                      tylko kilka DNI, nie miesięcy. W sprzedaży wysyłkowej te ceny są jeszcze wyższe
                      niż te, które znam z Alnaturty.

                      www.naturkost.ag/shop/shop.php?startWg=13





                      • komarowo Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 01:01
                        Czemuż się kompromitujesz kolejnymi histerycznym bełkotem.


                        Długość okresu przydatności mołoka do spożycia zależy od tego czy było
                        pasteryzowane a nie od sieci sklepów.
                        Niepasteryzowane - rozwój flory bakteryjnej w ciągu kilku dni, pasteryzowane i
                        hermetycznie zamknięte - rozwój flory w ciągu miesięcy.
                        Kacapskie mołoko - gruźlica obecna natychmiast, szczgólnie ci je zalecam.

                        Ten bełkot o różnych sklepach cię kompromituje podobnie jak Mocart i Bethoven,
                        tępa zakłamana kokoto.

                        Rozumiem, że biologii uczyłaś się na kursach tow. Łysenki?
                        • asmall4 Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 14:30
                          Zawsze lepszy będzie tow. Łysenko od "zachodnich spadkobierców nazistów" ;)
                      • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 10:30
                        Tobie się już całkiem coś we łbie poprzestawiało. Według ciebie
                        mleko pasteryzowane to śmieci (LOL). Również według ciebie mleko
                        pasteryzowane rozprowadza tylko ALDI (LOL i to podwójny swoją drogą;
                        to wcale nie jest "najgorsza" sieć w Niemczech). I znowu według
                        ciebie mleko niepasteryzowane = eko (właściwie bio, bo tak się
                        wszystkie ekologiczne produkty w Niemczech nazywają - LOL). Następna
                        głupota - mleka niepasteryzowanego nie dostaniesz w innych sklepach
                        jak tylko w sklepach z ekologiczną żywnością (LOL; w każdym sklepie,
                        z wyśmiewanymi przez ciebie ALDIkami włacznie dostaniesz takie i
                        takie). Skąd się w twej łepetynie te wszystkie głupoty lęgną? Po
                        prostu nie znasz realiów. Tak, tak ludzie z twojego środowiska...
                        Wiesz co maleńka, takie kity to wstawiaj swoim radzieckim
                        przyjaciołom. Zapewne tzw. ludzie z twojego srodowiska mają swoje
                        własne krowy - ot, taki kaprys - i to jest dopiero cool i trendy, a
                        eko (pardon bio), że ho, ho.
                      • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 12:46
                        Twoje konfabulacje sięgają zenitu. Sprawdziłem sobie tę twoją
                        Alnaturę. Ciekawe czy wiesz ile mają sklepów w całych Niemczech (dla
                        ułatwienia podpowiem, że to nisza niszy). Fakt mają aż trzy - nowo
                        otwarte - sklepy w Berlinie. Jeden nawet stosunkowo blisko mnie (nie
                        zwariowałem wprawdzie, żeby biegać po trzy kilometry po kartonik
                        mleka, ale przy okazji zobaczę). Znam to miejsce dość dokładnie i
                        nigdy tam żadnej Alnatury nie było. Dopiero co musieli zacząć.
                        Wystarczy popatrzyć na zdjęcia poszczególnych sklepów. Albo juznie
                        wiesz co napisać, albo robisz im reklamę. Sugerowanie, że to jest
                        jedna z sieci, w której przeciętni, nie inaczej, w której większość
                        Niemców się zaopatruje (a więc, że większość płaci ceny takie jak w
                        tym sklepiku) jest zwykłym kłamstwem. Ta cała "dyskusja" ma w
                        założeniu wykazać, że źli zachodni kapitaliści doją ogłupiałych
                        ludzi jak mogą (pewnie coś do tego mleka dosypują), a w Rosji taki
                        numer by nie przeszedł, bo dobry, lewicowy premier Putin, nigdy by
                        na coś takiego nie pozwolił. Niestety, to zwykłe brednie. Putin taki
                        lewicowy jak i cała KGB, a ludzi to doją i to na chama, ale w Rosji.
                        • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 29.06.09, 12:31
                          Dokładnie to sugerujesz i dobrze o tym wiesz. Przecież, rzekomo,
                          Niemcy tak strasznie przepłacają, a teraz jednak okazało się, że
                          większość nie przepłaca, bo kupuje w LIDLU (najgorsza sieć według
                          zeszłorocznych badań i tylko w tym kontekście wspominałem ALDIego,
                          gwoli podsycanych przez ciebie stereotypów) albo Edece (jeszcze jest
                          Kaisers, Rewe, Reichelt i pięć tysięcy innych sieci, trochę
                          większych niż twoja Alnatura, która ma 40 kilka sklepów w całych
                          Niemczech, w większości małe sklepiki). Manipulujesz i kłamiesz ile
                          wlezie. Rzeczywiście przeoczyłem, napisałaś, że ci rękodzielnicy to
                          weganie - przepraszam. W każdym razie z punktu widzenia rynku ich
                          istnienie bądż nie nie ma żadnego znaczenia.
                          OK, masz rację jeśli chodzi o ultraH i pasteryzowanie. Osobiście
                          wolę ultraH.
                      • aramba Re: Marże handlowe na mleko na Zachodzie 26.06.09, 13:02
                        Sprawdziłem sobie też "Gut zum Leben". Mają aż 51 punktów sprzedaży
                        w kilku południowych landach. Większość z nich to takie stragany na
                        lokalnych rynkach - powiedzieć o nich nisza, niszy, to o wiele za
                        dużo - w takich straganach nikt mleka nie kupuje, co ty tu
                        chrzanisz. Owszem, jak cię najdzie ochota, żeby sobie kawałek
                        jakiegoś fajnego sera kupić raz na jakiś czas, albo marmoladę w
                        takim a nie innym słoiczku, to tak można nawet parę euro więcej
                        zapłacić, ale ty próbujesz przekonywać, że ty i "ludzie z twojego
                        środowiska" tam robią codziennie zakupy. Akurat, chyba że nie mają
                        nic innego do roboty i im zupełnie odbiło A tak w ogóle, dzięki za
                        parę namiarów na siebie.
    • terrann7 Upadek rosji to kara za jej faszyzm 25.06.09, 16:04
      Rosja od zawsze byla panstwem faszystowsko-imperialistycznym
      próbującym podbic Europe, teraz za to płaci
      • pimpus18 Re: Upadek rosji to kara za jej faszyzm 25.06.09, 16:05
        terrann7 napisała:

        > Rosja od zawsze byla panstwem faszystowsko-imperialistycznym
        > próbującym podbic Europe, teraz za to płaci

        Pomroczną znowu chcieli podbić? Kiedy?
      • everettdasherbreed Re: Upadek rosji to kara za jej faszyzm 25.06.09, 16:25
        No, akurat Włochy i Niemcy tak znowu źle nie wyszły na klęsce faszyzmu.

        Znacznie lepiej niż Rosja na "wielikoj pobiedie".
    • maaac Putin przyznał że Rosja nie jest "cywilizowanym 25.06.09, 16:10
      krajem".

      No bo jakby nim była to by miała niższe marże.

      A swoją drogą to kpina jak "wadza" ręcznie próbuje sterować marżami.
      Obrona przed zmową handlarzy tak, ochrona przed monopolami tak.
      Jednak marże powinien regulowac rynek. Putin zapewnie się nie
      zapytał jakie to czynsze płaci ten slep za wynajem siedziby w tym a
      nie innym punkcie Moskwy. Bo pewnie zaszedł gdzieś do sklepu w
      centrum a nie na "socjalistycznym" osiedlu.
      • malkontent6 Re: Putin przyznał że Rosja nie jest "cywilizowan 25.06.09, 16:46
        maaac napisał:

        > A swoją drogą to kpina jak "wadza" ręcznie próbuje sterować
        marżami.


        To jest typowe dla ludzi, którzy osiągnęli stanowisko przekraczające
        ich stopeń kompetencji. Premier, który krytykuje wielkość marży
        albo ceny kapuśniaku prawdopodobnie nie panuje nad sytuacją.
    • asmall4 Re: Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 16:30
      > Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo!

      Putin to znany petersburski rusofob ...
      Niedługo prawowita , moskiewska frakcja czekistów zrobi z nim porządek :)
    • komarowo Re: Putin poszedł do sklepu: Jest za drogo! 25.06.09, 16:30
      ROTFL: Białoruś stracona, baza USA na Kaukazie pozostaje, Rogozin płacze, że
      NATO zdobywa Kazachstan, Ukraina wyrzuca ich z Krymu, wokół granic 100% wrogów.
      Gaz-terrorystyczna polityka skutecznie wyeliminowała resztki useful idiots w EU.
      Przyrost gospodarczy -15%.

      Wot, czto dzjełać!.

      Niczjewo, iść do sklepu i gospodarsko ponarzekać na kapitalistów.

      I to się nazywa profesjonalne zarządzanie krajem. Oby tak dalej, a niebawem
      dożyjemy granicy UE-CHRLD:-))
      • asmall4 dopiero znalazłem :) dobre !! 25.06.09, 16:55
        "Ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin oskarżył w czwartek NATO o próby
        przeciągnięcia do swojego obozu sojuszników Moskwy, uciekając się do metafory.

        "Często się zdarza, że wielbiciele wręczają kwiaty niewiernym żonom. W tym
        wypadku NATO jest wielbicielem Kazachstanu i daje mu kwiaty" - powiedział
        Rogozin na marginesie konferencji na temat bezpieczeństwa w kazachskiej stolicy
        Astanie, pierwszej konferencji tego rodzaju zorganizowanej przez NATO w państwie
        dawnego ZSRR.

        "Kazachstan jest przecież związany z samym rdzeniem Związku Radzieckiego, a
        przede wszystkim z Rosją" - oświadczył Rogozin.


        Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer nie zasmakował w metaforach
        Rogozina. "Nie będę dywagować na temat tego, kto jest czyim kochankiem. NATO to
        organizacja polityczno-wojskowa" - powiedział.

        Kazachstan jest jednym z nielicznych państw byłego ZSRR, który utrzymuje dobre
        stosunki zarówno z Zachodem, jak i z Rosją. (PAP)"
        ---------------------
        jeden wielki ROTLF z nacbola Rogozina :)
        • komarowo Re: dopiero znalazłem :) dobre !! 25.06.09, 16:59
          W kwestii uspjochów nacboli na Kaukazie zapraszam do wątku o bazie Manas

          forum.gazeta.pl/forum/w,902,97105127,97105127,Wbrew_judzeniu_KGBistow_USA_zostaje_w_Kirgistanie_.html
    • komarowo Narzut 120 procent - szybko policzył Putin 25.06.09, 16:32
      Za duży? Jutro zmniejszymy - usłyszał natychmiast od przedstawiciela sklepu.

      ROTFL - trudno o lepsze podsumowanie tej kacap-jaczejki.
      Tow fjutyn odważnie odsłonił się jako skrzyżowanie kumisarza ljudowego i gumułki.
      • meerkat1 Re: Narzut 120 procent - szybko policzył Putin 25.06.09, 17:40
        "Za duży? Jutro zmniejszymy - usłyszał[Putin] natychmiast od
        przedstawiciela sklepu."


        Przypomina mi to jak Gomułe zapytano na spotkaniu z robotnikami
        Zerania "dlaczego w sklepach nie ma rajstop?"


        Jak to nie ma?! - spienil sie tow. Wieslaw.

        -Moja zona wczoraj poszla i kupila! :-))))))))))))))))))))))))

    • malkontent6 Wódz przyznał! 25.06.09, 16:35
      "Putin tłumaczył ministrom, ze marże handlowe w cywilizowanych
      państwach nie są tak wysokie jak w jego kraju..."


      W cywilizowanych krajach.
    • cosczegoniebylo Życie zwierząt nie jest towarem 25.06.09, 16:36
      Nie rozumiem jak można odebrane życie zwierząt wyceniać w systemie monetarnym. Mięsożercy tego nie dostrzegają i czyjeś życie traktują jako towar.
    • malkontent6 Re: Putin przyznał że Rosja nie jest "cywilizowan 25.06.09, 16:52
      pimpus18 napisał:

      > Tusek tak by się nie schańbił.
      > Jemu to lata koło pyty, jak zwiędły kalafior.

      A w Ameryce biją murzynów.

    • komarowo Re: Putin przyznał że Rosja nie jest "cywilizowan 25.06.09, 16:53
      pimpus18 napisał:

      > Tusek tak by się nie schańbił.
      Pimp, spocony szczyliku. Po polsku piszetsja 'hańba'. Spasibo.
    • asmall4 Władza Rad plus rynek - Putin dopiero się uczy ... 25.06.09, 17:01
      Putin jak Dzierżyński !!!
      "„Dzierżyński przyszedł do RNGN, niczego nie umie­jąc, ale zaczął słuchać
      ludzi znających się na rzeczy, uczył się, był dociekliwy. Wszyscy się
      spodziewali, że oto przyszedł czekista, żelazna ręka, wszystkich rozpędzi.
      A on zebrał ludzi stojących u steru przemysłu i powie­dział: «Pomóżcie,
      przyszedłem się uczyć»".

      Dzierżyński od razu wystąpił przeciwko monopolowi państwa i polityce
      podnoszenia cen.
      Monopol jest bar­dzo wygodny dla producenta: on sam określa
      cenę, a klient nie ma nic do gadania. W kapitalizmie konkuren­cja nie pozwala na
      śrubowanie cen, a w warunkach pano­wania władzy radzieckiej nikt nie mógł temu
      przeszko­dzić.

      Jednak zdarzyła się rzecz nieprzewidziana: wyrobów przemysłowych nikt nie
      kupował. Wieś zubożała i chłopi zwyczajnie nie mieli pieniędzy. Obniżać cen
      przemysł nie chciał, wręcz przeciwnie, walczył o państwowy zakaz takich
      regulacji. Ale państwo także nie miało pieniędzy. W latach 1922-1924 nastąpił
      kryzys: zupełny brak popy­tu przy ogromnej podaży towarów na rynku. A ściślej
      mówiąc, był to kryzys spowodowany brakiem umiejętno­ści handlowych.


      Dzierżyński skarżył się Biuru Politycznemu: „Ceny nie są już, jak to miało
      miejsce wcześniej, kryterium oceny towaru, ponieważ są określane przez Państwową
      Komi­sję Planowania i inne instytucje «z sufitu». W Rosji nie ma już rynku".
      W kapitalizmie producent, który nadmiernie podnosi ceny, plajtuje. A w
      socjalizmie w wyniku takiej polityki splajtować może jedynie państwo.

      Rolnictwo pozostawało wówczas jeszcze w rękach prywatnych i Dzierżyński
      ostrzegał: jeśli będziecie za­dzierać z chłopami, państwo padnie. I wszyscy
      padnie­my...

      Magazyny były pełne po brzegi, maszyny nie znajdo­wały nabywców. Dopiero gdy
      Dzierżyński wywalczył wprowadzenie cen rynkowych, wyprodukowane przez rok
      maszyny sprzedano w ciągu kilku tygodni
      .
      Dzierżyński stosował w praktyce czysto rynkowe na­rzędzia i metody. Lenin
      oświadczył, że socjalizm to wła­dza rad plus elektryfikacja całego kraju.
      Dzierżyński na­tomiast utrzymywał, że w polityce gospodarczej należy brać za
      punkt wyjścia formułę: „władza rad plus rynek".


      Dzierżyński w działaniu kierował się w dużym stop­niu emocjami. W
      wykonywaniu obowiązków ministerial­nych brakowało mu cierpliwości, cynizmu i
      pewnej dozy obojętności, które to cechy ratują zawodowych urzędni­ków przed
      przepracowaniem."
      :)
      • pimpus18 Re: Władza Rad plus rynek - Putin dopiero się ucz 25.06.09, 17:06
        asmall4 napisał:

        > Putin jak Dzierżyński !!!

        A ty jak Flip i Flap
        • borrka Zaden system nie jest doskonaly. 25.06.09, 17:34
          Mimo powszechnego dobrobytu w kraju Genialnego Wowy, zdarzaja sie potkniecia.
          Ostatnio, makaron penne z kawiorem serwowany bezzebnym babuszkom z Miedwiedkowa, byl zle przyprawiony i rozgotowany, a szampan Veuve Clicquot w barze dobroczynnym schlodzony ponad miare.

          Natychmiast interweniowaly najwyzsze czynniki, a na Miedwiedkowie pojawil sie mer Moskwy, Luzkow, rozdajac portrety ukochanego wodza:
          www.illuminati-news.com/graphics/06-07/070806/c/PutinPedophile.bmp
          • borrka Jak ON caluje, swoja droga!. 25.06.09, 17:38
            Tak sie przyssal ...
          • meerkat1 Re: Zaden system nie jest doskonaly. 25.06.09, 17:54
            'Natychmiast interweniowaly najwyzsze czynniki, a na Miedwiedkowie
            pojawil sie mer Moskwy, Luzkow, rozdajac portrety ukochanego wodza'


            Myslisz, oczywiscie, borka, o portretach nie Putina, ale jego
            duchowego ojca, Stalina, ktore niedawno rozlepiono w jednym z miast
            Fiedieracji?
    • komarowo Re: W USA cuda się dzieją jak w Chinach 25.06.09, 17:29
      Kto to jest 'kratofel'? Nie bój się odpowiadać, chroni cię przecież IP!
    • lowca_jeleni1 a propos tematu... 25.06.09, 17:29
      ...cen towarow , ogolnego poziomu cywilizacyjnego i wiedzy rolniczo-spozywczej w Rosji przypomniala mi sie historia mojego kolegi -kierowcy tira. Wozi on dosc czesto towary szybkopsujace sie w chlodni z Europy zach, glownie Holandii do Rosji. Mial przewiezc koncentrat marchwiowy pewnego znanego producenta odzywek dla niemowlat. Upal byl jak diabli. Przy zaladunku pojemnikow,Holender blagalnym glosem informowal kolege, by nie wylaczal chlodni w zadnym przypadku, gdyz spowoduje to zepsucie sie koncentratu. Utraci on wlasciwosci odzywcze i moze powaznie zaszkodzic niemowlakom po spozyciu. Sprawa powazna, nie ma sie co zastanawiac. Chodnia wlaczona i jazda przez Europe. Od Bialorusi, wiadomo rozpoczyna sie kraina pieczątkowcow. Bez zalacznika pienieznego i pieczatki nie przejedziesz. Nie ma co sie stawiac, tylko trzeba placic. Po wielu perypetiach nasz bohater (slowo bohater uzylem nieprzypadkowo) dotarl szczesliwie pod Moskwe. Tu rozpoczal sie ostatni akt dramatu. Rozladunek. Magazyny wygladaly jak po bombardowaniu. Najpierw kolega odczekal (caly czas z wlaczona chlodnia) na jakiegokolwiek zywego ducha. potem przyszlo na chwiejnych nogach kilku podpitych pracownikow. Lecz nie rozladowywali, czekali, lezac w trawie na Bossa. Minelo pol dnia az pojawil sie ON, nowy ruski, w zlotym mercedesie, obwieszony rowniez zlotymi ozdobami. ODTAD ROZLADUNEK RUSZYL Z KOPYTA. Pojemniki z koncentratem wyladowaly pod sciana magazynu, ale naa zewnatrz. Na niesmiala uwage kolegi iz wypadalo by je przeniesc w chlodniejsze miejce, otrzymal odpowiedz, ze to nie jego sprawa. Bo i tak po rozcienczeniu, dodaniu konserwantow (!) wszystko sprzeda na pniu w Moskwie. I to z 200% marza. Ze zrozumialych wzgledow ta rozmowa nie zostala powtorzona Holendrowi. Biedaczek jeszcze by padl na zawal. ECH CYWILIZACJA homo soviticus
      • komarowo Re: a propos tematu... 25.06.09, 17:43
        Nie wiem jak kacapczik, eva TPPRurwa czy spocony pimp ale ja uważam że jesteś
        rus afobem, anglosasem i pewnie z Mossadu.
      • asmall4 Re: a propos tematu... 25.06.09, 17:51
        Historia z życia ...
        Nie bój , pewnie już cę namierzają za szkalowanie dobrego imienia FR na świecie
        i wypuszczanie do internetu szkodliwych treści ;)
    • mops1111 Putinizm 25.06.09, 17:33
      Jakby naczelny kagiebista dal sie sklonowac, to problemy kraju
      rozwiazalyby sie try miga. Strzelil wodociag w Krasnojarsku? Juz na
      sygnale jedzie limuzyna z rozmnozonym potomkiem Wielkiego Przywodcy.
      Brak nawozu w kolchozach Smolenska? Ksero czekisty juz tam posuwa
      obsobaczyc winnych. Potrzeba nowej drogi z Murmanska gdzies w
      piz...u ? Powielony Wladca osobiscie nadzoruje transport i budowe.
      Nowa studnia dla wsi po Jekaterynburgiem? Kopia czekisty pierwsza
      lapie za lopate...

      Obecne podrygi ruskiego atamana to nic innego jak jakis pomieszany z
      poplatanym klon cara i bolszewika w kraju gdzie prawie nic nie
      funkcjonuje jak nalezy, gdzie prawo jest tak porabane jak tylko u
      ruskich to mozliwe, gdzie do kazdej najdrobniejszej pierdoly
      carobolszewik musi pofatygowac sie osobiscie. I jak za dawnych
      czasow rzeczywistosc skrzeczy az uszy bola i nic nie poradzisz
      pajacowaty dyktatorku, nawet jak niewolnikow odwiedzi sie osobiscie
      i postraszy sie batogiem. Pod publiczke. Dla PR. Dla zagranicznych
      dziennikarzy, niech widza jak wladza troszczy sie o lud. A czy twoi
      niewolnicy cie znow wybiora czy nie, nie ma to znaczenia. Na to nie
      maja oni wplywu. Jak to niewolnicy w putinizmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka