Dodaj do ulubionych

Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do...

    • bobbie2 Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 18:29
      Tylko czekac jak fanatycy katoliccy beda mordowac, tak jak bylo w
      przeszlosci i tak jak jest w USA.Katolicki terror nigdy nie
      wygasnie, to sa ludzie bardzo niebezpieczni, oni potrafia nawet
      wojne wywolacz.
      • landaverde OP jakim to 'katolickim terrorze' mowa? 24.09.09, 20:19
        bobbie2 napisał:
        > Tylko czekac jak fanatycy katoliccy beda mordowac,...

        Coś ci się pomerdało, bobbie. To esbecy vel 'nieznani
        sprawcy'
        , czyli ideologiczni poprzednicy michników i pacewiczów,
        mordowali księży. Nie zdarzył się natomiast przypadek odwrotny.
        • moby_pp Re: OP jakim to 'katolickim terrorze' mowa? 25.09.09, 02:50
          landaverde napisał:

          > bobbie2 napisał:
          > > Tylko czekac jak fanatycy katoliccy beda mordowac,...
          >
          > Coś ci się pomerdało, bobbie. To esbecy vel 'nieznani
          > sprawcy'
          , czyli ideologiczni poprzednicy michników i pacewiczów,
          > mordowali księży. Nie zdarzył się natomiast przypadek odwrotny.
          >
          Poczytaj lepiej jaki stosunek mieli do dzieci już narodzonych Twoi idole w
          czarnych sukienkach rodem z Irlandii. Fascynująca lektura, szczególnie polecam
          naczelnemu z "Gościa Niedzielnego".
          A tak na marginesie, dlaczego raport o katolickich sierocińcach w Irlandii nie
          został szerzej udostępniony w mediach katolickich w Polsce???
          • landaverde Re: OP jakim to 'katolickim terrorze' mowa? 25.09.09, 05:39
            moby_pp napisał:

            > Poczytaj lepiej...

            Czytałem, no i? Jaki to ma związek z wpisem mojego przedmówcy?
      • mcjarell Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 25.09.09, 18:18
        Katolicy jeszcze żadnej wojny nie "wywołaczali" głąbie kapuściany.
    • piotrsawr Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 18:33
      Panie redaktorze. W którym momencie "płód" staje się dzieckiem?
      Potrafi Pan to określić? W chwili urodzenia? Tzn., że zabiegi
      przerywania ciąży do ostatniej chwili przed porodem sa etyczne?
      Wcześniej? W którym momencie. A może roczna córka pani Tsiąc też nie
      jest tym samym dzieckiem co 9-letnia. Ba, czyż starzec i człowiek w
      sile wieku to ta sama osoba; ma tylko ten sam kod genetyczny. Ale
      bagaz doświadczeń i sprawność fizyczna jakże inne. A może nawet
      człowiek zdrowy i chory to jakby nie te same osoby? Pan w ogle
      przemyslał to, co napisał, czy po prostu otwieramy sie w pełni na
      mordowanie dzieci nienarodzonych, skracanie cierpienia przewlekle
      chorym i litościwe niepozwalanie na trudy zycia staruszków? Ja wiem,
      że zaraz tu się zaczna zapluwać pańscy hunwejbini. Część z nich
      będzie to robić kulturalnie, część napastliwie. Ale cóż, skoro już
      tu wdepnąłem to będę musiał znosić konsekwencje swego kroku.
    • pnti Dwie flagi nad większością kościołów w Polsce 24.09.09, 18:41
      Mnie najbardziej w tej i w wielu innych sprawach związanych z KK, oburza fakt, że najwyżsi hierarchowie KK de facto nawołują do lekceważenia obowiązującego w Polsce prawa. Prawo to (które w omawianej sprawie i tak jest bardzo, bardzo restrykcyjne) obowiązuje każdego obywatela, w tym bardziej każdego patriotę, których jak moge się domyślać wsród członków KK jest bardzo dużo.

      Jawne nawoływanie do lekceważenia powagi sądu, do lekceważenia prawa prowadzi do osłabienia tego kraju, którego siła także stanowi o sile KK.
    • wuj_el_igiusz Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 18:48
      Dzięki niezgodzie lekarzy na aborcję - żyje Julka, córka Alicji Tysiąc.
      Żyje człowiek.
      Zapytajcie ją, gdy dorośnie, czy ci lekarze zrobili dobrze, czy źle.

      Czy życie jest lepsze od śmierci?

      Żyjecie, piszecie na forum - więc głosujecie swoją tu obecnością za życiem...

      Szkoda, że redaktor Pacewicz tego nie rozumie:)
      • prochmarny Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 18:59
        dlaczego akurat Alicji się czepiłeś
        wymień nazwisko jakiejs zakonnicy która przerwała ciąże lub nie
        przerwała i rozważ to publicznie.

        pewnie dlatego że ośmieliła się mieć wątpliwości co do swojego życia
        i zdrowia o których powinni decydować Faceci w czerni? i bojący sie
        ich lekarze?

        weżcie sobie katole własne pomoce naukowe ( bo za taka posłużyła
        Alicja Katolibowi z katowic!)i zacznijcie publiczne
        osądy na własnym zatęchłym od grzechu podwórku

        • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:07
          prochmarny napisał:


          > weżcie sobie katole własne pomoce naukowe

          Nie jestem katolikiem.
          Masz duże klapki na oczach:)
          • prochmarny Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:25
            to fakt rozpędziłem się mam juz dosyć tej nagonki na ąlicje i
            czepiania sie jej :):( ale jesteś jedyna pomyłką

            Alicja miała rozterki, watpliwości, obawy

            zadecydowano za nią i o to jej chodzi
            gdybyś miał zostać kaleką i nie wiedzialbys jak to sie skończy
            też nie wiedziałbyś co zrobić

            myślę że też sie cieszy sie że tak wyszło

            teraz po prostu nie pozwala soba pomiatać
            tylko dlatego ze była słaba i samotna

            • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:36
              prochmarny napisał:

              > to fakt rozpędziłem się mam juz dosyć tej nagonki na ąlicje i
              > czepiania sie jej :):( ale jesteś jedyna pomyłką


              jak już się jest pomyłką, to fajnie, że choć jedyną:)

              Z perspektywy ostatecznych podsumowań, najważniejsze okaże się życie Julki i jej
              prawdopodobnych dzieci, wnuków i prawnuków...

              Tych wszystkich ludzi nie mogło by być, gdyby nie decyzja lekarzy.

              Na koniec tylko to się naprawdę liczy.

              • niepopis Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 22:25
                gdybym 31 lat temu nie bzyknęła się z mężem, to nie miałabym dziś
                tego syna, tej synowej i tego wnuka. i co z tego wynika? czy
                płakałabym, że ich nie ma? miałabym trochę później inne dziecko.
                może syna a może córkę.
      • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:07
        >Dzięki niezgodzie lekarzy na aborcję - żyje Julka, córka Alicji
        Tysiąc.
        > Żyje człowiek

        Jak ci czterech osiłków pzreleci przez 3 dni twoja zonę w szopie pod
        miastem, potem połamie jej nogi i poprzypala ją papierosem, a ona
        zajdzie w ciązę i lekarze ODMÓWIĄ JEJ ABORCJI to też bedziesz sie
        cieszył, z e zyje Jaś/Marysia, dziecko radosnie zafundowane twojej
        zonie przez 4 ojców?
        A jak twoja zona znienawidzi sie tak, ze w 5 m-cu pieprzenie się
        przez okno, to tez będzie dobrze?

        NIC MNIE TAK NIE DENERWUJE, jak oficjalne pochwalanie łamania prawa
        wobec kobiety, bo zyje człowiek . Alicja T to też był człowiek, nie
        pojemnik .


        • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:10
          iluminacja256 napisał:


          > Jak ci czterech osiłków pzreleci przez 3 dni twoja zonę w szopie pod
          > miastem, potem połamie jej nogi i poprzypala ją papierosem, a ona
          > zajdzie w ciązę i lekarze ODMÓWIĄ JEJ ABORCJI to też bedziesz sie
          > cieszył, z e zyje Jaś/Marysia, dziecko radosnie zafundowane twojej
          > zonie przez 4 ojców?


          Tak.
          Co ono zawiniło?
          Co ona zawiniła?

          Winni są gwałciciele, a nie dziecko lub ofiara gwałtu.

          Szkoda, że nie rozumiesz takich podstawowych spraw:)

          • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:21
            >
            > Szkoda, że nie rozumiesz takich podstawowych spraw:)

            Rozumiem wiecej niz ty jestes w stanie, bo to nie ciebie zgwałca i
            nie z ciebie zrobia kloakę, ktora sama siebie neinawidzi do tego
            stopnia, ze chce się wymazać z zycia sama, a nie rozsiewać syf ,
            który przetracił jej zycie i go rodzić. A tweraz pomysl co tu ci
            napisano. Bez usmieszków.
            • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:31
              iluminacja256 napisał:

              (...)


              Napisz, czemu winne jest tu dziecko, że popełniono gwałt, aby je skazywać na
              nieistnienie.

              Oczywistym jest argument emocjonalny. W pełni zrozumiały.

              Ale czy są jakieś inne?
              • asiazlasu Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:33
                nieistnienie nie jest ani zlem ani pieklem ani zbrodnia. Jest stanem
                jak kazdy inny
                • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:52

                  asiazlasu napisała:

                  > nieistnienie nie jest ani zlem ani pieklem ani zbrodnia. Jest stanem
                  > jak kazdy inny

                  ale tylko wtedy, gdy nie jest poprzedzone formą połowicznego istnienia, czyli
                  zarodkiem lub płodem.
              • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:44
                > Oczywistym jest argument emocjonalny. W pełni zrozumiały.
                >
                > Ale czy są jakieś inne?

                Nie ma i nie musi być. Zrozumiesz jak twoja zagwalcona i
                zapłodniona zona, której lekarze odmówią prawnie dostępnej aborcji,
                ci się powiesi.
                • n0e2008 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:49
                  oczywiście, dlatego jeżeli na jakimś zadupiu wieśniacy złapią bandytę i go
                  powieszą - to dobrze! kierowanie się emocjami to jest to, tak?

                  to twoja logika właśnie.
                  • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:55

                    >kierowanie się emocjami to jest to, tak?

                    Wsadz do pierdla własną zgwąłconą i zapłodnioną zonę za kierowanie
                    się emocjami przy próbie samobójczej, bo ty wiesz lepiej, jak ma
                    być.
                • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:49
                  iluminacja256 napisał:

                  > > Oczywistym jest argument emocjonalny. W pełni zrozumiały.
                  > >
                  > > Ale czy są jakieś inne?
                  >
                  > Nie ma i nie musi być. Zrozumiesz jak twoja zagwalcona i
                  > zapłodniona zona, której lekarze odmówią prawnie dostępnej aborcji,
                  > ci się powiesi.


                  nie odmówią, bo aborcja w takich sytuacjach jest jak najbardziejlegalna, więc
                  nie fantazjuj nadmiernie horrorowo w porywie demagogii:)

                  • gulcia77 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:54
                    ależ w przypadku pani Tysiąc też była legalna, a jej odmówiono.
                  • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 19:58
                    >nie odmówią, bo aborcja w takich sytuacjach jest jak > najbardziej
                    legalna

                    Jeszcze niedawno dowodziłeś, ze dziecko to nie jest niczemu winne i
                    twoja zona powinna urodzić, nie ZABIJAC. I ty mówisz o demagogii?
                    • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:05
                      uminacja256 napisał:

                      > >nie odmówią, bo aborcja w takich sytuacjach jest jak > najbardziej
                      > legalna
                      >
                      > Jeszcze niedawno dowodziłeś, ze dziecko to nie jest niczemu winne i
                      > twoja zona powinna urodzić, nie ZABIJAC. I ty mówisz o demagogii?

                      tak, bo dziecko nie jest niczemu winne, ale nasz system prawny bierze pod uwagę
                      emocje ofiary gwałtu.

                      To są dwie prawdy i jedna nie wyklucza drugiej.

                      Twierdzisz, że dziecko jest winne?

                      Twierdzisz, że prawo nie zezwala na aborcje ciąży w wyniku gwałtu?

                      Odpowiedz wprost na te pytania.

                      Potrafisz?!



                      • gulcia77 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:11
                        Prawo na to pozwala. Tak samo jak pozwala na usunięcie ciąży w
                        przypadku zagrożenia utraty zdrowia lub życia podczas ciąży. Tutaj
                        ten argument zaistniał, gdyż utrata wzroku jest uszczerbkiem na
                        zdrowiu. A więc pani Tysiąc miała w świetle polskiego prawa
                        możliwość usunięcia ciąży. W sumie prawnie jej sytuacja nie różniła
                        się prawnie od sytuacji ofiary gwałtu.
                        • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:14
                          gulcia77 napisała:

                          > Prawo na to pozwala. Tak samo jak pozwala na usunięcie ciąży w
                          > przypadku zagrożenia utraty zdrowia lub życia podczas ciąży. Tutaj
                          > ten argument zaistniał, gdyż utrata wzroku jest uszczerbkiem na
                          > zdrowiu. A więc pani Tysiąc miała w świetle polskiego prawa
                          > możliwość usunięcia ciąży. W sumie prawnie jej sytuacja nie różniła
                          > się prawnie od sytuacji ofiary gwałtu.


                          Ponieważ utrata wzroku jednak NIE nastąpiła, diagnoza o utracie wzroku w wyniku
                          ciąży była błędna.
                          Czyli aborcja dokonana zostałaby na podstawie błędnej diagnozy, czyli byłaby
                          niesłuszna z punktu widzenia prawa.
                          • gulcia77 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:18
                            Gdyby pani Tysiąc w czasie ciąży zapadła na różyczkę, też nie byłoby
                            100% pewności, ze dziecko urodziłoby się chore. Ale taka możliwość
                            jest bardzo poważna. Kobieta ma prawo wtedy ciążę usunąć. Tu jest
                            dokładnie ta sama sytuacja. Poza tym pogorszenie wzroku o 6 dioptrii
                            to poważny uszczerbek na zdrowiu. Ja mam -3,75 i bez okularów jestem
                            ślepa jak kret. Gdybym miała w wyniku ciąży stracić wzrok jeszcze
                            bardziej miałabym dylematy czy urodzić.
                            • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:22
                              gulcia77 napisała:

                              > Poza tym pogorszenie wzroku o 6 dioptrii
                              > to poważny uszczerbek na zdrowiu. Ja mam -3,75 i bez okularów jestem
                              > ślepa jak kret. Gdybym miała w wyniku ciąży stracić wzrok jeszcze
                              > bardziej miałabym dylematy czy urodzić.


                              mam minus 8 i nie uważam się za slepego jak kret:)

                              życie człowieka z jednej strony a 6 dioptrii z drugiej!?
                              Nie szalejmy!!!!
                              • gulcia77 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:28
                                Jesteś kobietą czy mężczyzną? Raczej mężczyzną, bo nie masz takich
                                dylematów. To był tylko przykład. Merytorycznie odnieś się np do
                                kwestii rózyczki (nowotworu złośliwego, zapalenia jelit, etc).
                                Choroba w połączeniu z ciążą może prowadzić do utraty zdrowia lub
                                życia kobiety. Poza tym jest jeszcze kwestia aborcji z powodów
                                społecznych, którą także popieram. Dla mnie to po prostu kwestia
                                sumienia kobiety. To ona nosi dziecko, nie mężczyzna. A jej ciało
                                jest jej własnością.
                                • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:34
                                  gulcia77 napisała:

                                  > Jesteś kobietą czy mężczyzną? Raczej mężczyzną, bo nie masz takich
                                  > dylematów. To był tylko przykład. Merytorycznie odnieś się np do
                                  > kwestii rózyczki (nowotworu złośliwego, zapalenia jelit, etc).
                                  > Choroba w połączeniu z ciążą może prowadzić do utraty zdrowia lub
                                  > życia kobiety. Poza tym jest jeszcze kwestia aborcji z powodów
                                  > społecznych, którą także popieram. Dla mnie to po prostu kwestia
                                  > sumienia kobiety. To ona nosi dziecko, nie mężczyzna. A jej ciało
                                  > jest jej własnością.


                                  Jej ciało jest jej własnoscią, ale życie nowego człowieka w jej ciele nie
                                  jest jej własnoscią
                                  .

                                  Oczywiscie, że aborcja ratująca życie matki jest uzasadniona!!!!


                                  Problem polega na tym, że pojęcie zagrożenia życia i zdrowia kobiety w ciąży
                                  rozciąga się nadmiernie i traktuje się zarodek, jakby był po prostu nieistotnym
                                  zbiorem komórek.
                              • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:33
                                >życie człowieka z jednej strony a 6 dioptrii z drugiej!?
                                > Nie szalejmy!!!!

                                No szlag mnie trafi zaraz - ty masz - 8 dioptrii, a ta kobieta, po
                                tych ZALEDWIE 6 dioptriach ma - 26! Wiesz w ogole co to jest za
                                wada? To jest funkcjonalna slepota !

                          • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:18
                            >Ponieważ utrata wzroku jednak NIE nastąpiła, diagnoza o utracie
                            wzroku w wyniku
                            > ciąży była błędna.

                            A skąd w oógle takie informacje? Kobieta ma, zdaje się -24 czy -26
                            dioptrii, a po 3 ciązy przyznano jej I grupę inwalidzką stwierdzając
                            całkowita niezdolnosc do pracy -------------> o to wg Cibie nie jest
                            utrata wzroku? Na ile ona widzi bez okularów, na 15 cm?
                      • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:14
                        >
                        > Twierdzisz, że dziecko jest winne?

                        Nie interesuje mnie zadna forma winy i kary, bo to nie Dostojewski -
                        nie jestem katoliczką, zeby wszystko widziec w formie - winy i kary,
                        grzechu i pokuty .

                        Zapłodniona komórka jajowa to nie dziecko i jakos nie widze nic
                        smieszniejszego niż rozwazac czy MOJA KOMORKA jajowa jest winna
                        tego, ze spotkała sie w jajowodzie ze spermą zboczeńca, czy tez jest
                        niewinna. To brzmi nawet lepiej niz liczenie diabłów na główce od
                        szpilki.


                        >Twierdzisz, że prawo nie zezwala na aborcje ciąży w wyniku gwałtu?

                        Zezwalać zezwla, wyegzekwować natomiast CZESTO NIE MOZNA GO TAK
                        SAMO, jak w wypadku Alicji Tysiac, w której przypadku prawo też
                        zezwalało, ale Alicja T. nie miał 300zł , zeby zapłacić lekarzowi
                        za "skierowanie i uciszenie sumienia"
                        • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:19
                          iluminacja256 napisał:


                          > Zapłodniona komórka jajowa to nie dziecko i jakos nie widze nic
                          > smieszniejszego niż rozwazac czy MOJA KOMORKA jajowa jest winna
                          > tego, ze spotkała sie w jajowodzie ze spermą zboczeńca, czy tez jest
                          > niewinna. To brzmi nawet lepiej niz liczenie diabłów na główce od
                          > szpilki.

                          racja.
                          zapłodniona komórka jajowa nie jest dzieckiem, ale będzie człowiekiem, jeżeli
                          nie dokona się jej aborcji.
                          tak więc aborcja jest formą uniemożliwienia rozwoju człowieka.

                          A człowiek ten nie powinien być pozbawiany szansy życia z powodu przestępstwa
                          innych ludzi



                          >
                          > >Twierdzisz, że prawo nie zezwala na aborcje ciąży w wyniku gwałtu?
                          >
                          > Zezwalać zezwla, wyegzekwować natomiast CZESTO NIE MOZNA GO TAK
                          > SAMO, jak w wypadku Alicji Tysiac, w której przypadku prawo też
                          > zezwalało, ale Alicja T. nie miał 300zł , zeby zapłacić lekarzowi
                          > za "skierowanie i uciszenie sumienia"


                          Podaj przykłady odmowy aborcji, gdy ciąża jest rezultatem gwałtu.
                          • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:30
                            racja.
                            > zapłodniona komórka jajowa nie jest dzieckiem, ale będzie
                            człowiekiem, jeżeli
                            > nie dokona się jej aborcji

                            Od zapłodnionej komórki do człowieka to jeszcze są lata swietlne.
                            Zapłodniona komórka najpierw musi sie zagnieżdzić, a na prewno nie
                            zagnieżdzi się, lub zagnieżdzi się poza macicą , jesli mam załozoną
                            spiralę - ergo zadnego cżłowieka i bez aborcji z tej komórki nie
                            będzie.

                            > A człowiek ten nie powinien być pozbawiany szansy życia z powodu
                            przestępstwa
                            > innych ludzi

                            " Człowiek" ten nie ma tez prawa pasozytować na ofierze
                            pzrestepstwa, bo innemu człowiekowi zachciało sie spuscić z krzyza.


                            > Podaj przykłady odmowy aborcji, gdy ciąża jest rezultatem gwałtu.

                            Mam ci wymienić moze imiona i nazwiska zgwałconych? Nie rozbawiaj
                            mnie. Istnieje jakaś ochrona danych to raz, a dwa przypomnij sobie
                            mój drogi studenkę, którą zgwałcono na komisariacie ...



                            • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:39
                              iluminacja256 napisał:

                              > racja.
                              > > zapłodniona komórka jajowa nie jest dzieckiem, ale będzie
                              > człowiekiem, jeżeli
                              > > nie dokona się jej aborcji
                              >
                              > Od zapłodnionej komórki do człowieka to jeszcze są lata swietlne.
                              > Zapłodniona komórka najpierw musi sie zagnieżdzić

                              Mówimy tu o zagnieżdżonych komórkach.
                              Aborcja jest usuwaniem zagnieżdżonej komórki, a nie niezagnieżdzonej.

                              I nie żadne lata swietlne, ale zwykłe 9 miesięcy.


                              • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:45
                                No to za zapłodniona komórka jajowa jest człowiekiem czy nie jest?
                                • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:52
                                  iluminacja256 napisał:

                                  > No to za zapłodniona komórka jajowa jest człowiekiem czy nie jest?

                                  jasne, że nie jest człowiekiem, ale jest warunkiem powstania
                                  człowieka
                                  , więc trzeba ją traktować jako potencjał. To znacznie mniej niż
                                  człowiek i znacznie więcej niż przypadkowy zlepek komórek.

                                  niestety radykałowie z jednej strony traktują ją jak człowieka
                                  radykałowie z drugiej strony - jak nieistotny zlepek komórek

                                  Trzeba być ostrożnym, rozważnym, nie spieszyć się z aborcją, nie stosować
                                  aborcji jako opóźnionej antykoncepcji, trzeba mysleć.

                                  I PRECZ za radykałami PO OBU STRONACH tematu aborcji!!!
                                  • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 21:03
                                    No to skoro zapłodniona komórka nie jest człowiekiem , to o co
                                    chodzi w takim razie z awantura o in vitro, w której mamy do
                                    czynienia z zapłodnionymi komórkami?

                                    A skoro zapłodniona komórka zagniezdza sie w wajjowodzie, gdzie
                                    wiadomo, z e sie nie rozwinie, bo jajowód peknie - to jest to
                                    człowiek czy nie ?
                                    • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 21:08
                                      iluminacja256 napisał:

                                      > No to skoro zapłodniona komórka nie jest człowiekiem , to o co
                                      > chodzi w takim razie z awantura o in vitro, w której mamy do
                                      > czynienia z zapłodnionymi komórkami?
                                      >
                                      > A skoro zapłodniona komórka zagniezdza sie w wajjowodzie, gdzie
                                      > wiadomo, z e sie nie rozwinie, bo jajowód peknie - to jest to
                                      > człowiek czy nie ?

                                      To już było. To pytanie.
                                      Komórka nie jest człowiekiem. kropka.

                                      Ale jest stanem, który może przekształcic się w człowieka.
                                      Więc nie postępujmy z nią jak z każdą nieistotną komórka.

                                      /Muszę isc.
                                      Papa:)/


                                      • iluminacja256 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 21:17
                                        Narazie. Miłego wieczoru. Nic do Ciebie nie mam, bo mozna z toba w
                                        miare sensownie pogadać:)
                                        • prochmarny ale dialog! poczytam w wolny siedzacy weekend:) 24.09.09, 22:20
                                          w
                          • bombencja50 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 25.09.09, 12:16
                            wuj_el_igiusz napisał:
                            > podaj przykłady odmowy aborcji, gdy ciąża jest rezultatem gwałtu
                            Czyżby Szanowny Pan nie czytał o zgwałconej 14- latce, której w
                            kilku szpitalach odmówiono aborcji? W jednym z nich lekarka wezwała
                            nawet księdza mimo , że ani dziewczynka, ani jej matka nie życzyły
                            sobie tego.Przez dłużdszy czas w mediach i na forach toczyła sie
                            dyskusja na temat wywierania nacisku na nieletnią
                            i /nie/przestrzegania prawa do LEGALNEJ ABORCJI.
                • klara551 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 25.09.09, 01:38
                  Ciąża będąca efektem gwałtu i trauma rodziny zgwałconej
                  kobiety,kobiety zgwałconej nie są tematem .Jeżeli coś takiego
                  zdarzyło się tobie,czy twoim bliskim,znajomym serdecznie
                  współczuję.Tu mówimy o nieodpowiedzialnej matce,chorej,jak rozumiem
                  samotnie wychowującej 2 dzieci,w ciąży z 3.Rozumiem strach przed
                  utratą wzroku,ale nie rozumiem związku z facetem co nie potrafi
                  zapewnić bytu rodzinie.
              • maura4 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:13
                Dziecko nie jest niczemu winne. Winne jest nasze prawo, które
                bardzo nisko karze gwałcicieli. Gdyby kary były wysokie z kastracją
                włącznie, wielu panom seksu pod przymusem odechciałoby sie bardzo
                szybko. Ja znam przypadek zgwałconej dziewczyny, która dwukrotnie
                usiłowała popełnić samobójstwo. Nie była w ciąży. Myślę, że gdyby
                była i nie usunęła, próbowałaby do skutku. To ten oczywisty argument
                emocjonalny. Nie masz pojęcia co czuje zgwałcona kobieta, ja zreszta
                tez nie, ale myślę, że blizej mi do zrozumienia niz tobie.
            • landaverde Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 21:27
              iluminacja256 napisał(a?):
              > Rozumiem wiecej niz ty jestes w stanie, bo to nie ciebie zgwałca i
              > nie z ciebie zrobia kloakę, ktora sama siebie neinawidzi do tego
              > stopnia, ze chce się wymazać z zycia sama, a nie rozsiewać syf ,
              > który przetracił jej zycie i go rodzić.

              To ciebie 'czterech osiłków przeleciało przez 3 dni w szopie pod
              miastem, potem połamało nogi i poprzypalało papierosem'
              ?
        • landaverde Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 21:17
          iluminacja256 napisał:

          > Jak ci czterech osiłków pzreleci przez 3 dni twoja zonę w szopie
          > pod miastem,... itd.

          A co to ma do sprawy Alicji Tysiąc?

          I znowu ten sam sposób manipulacji - przypadek szczególny jako
          argument dla wprowadzenia zasady ogólnej, z nim nie związanej.
          Proaborcjonistki pieprzą o zgwałconych i chorych, gdy w samej rzeczy
          chodzi im o wporowadzenie aborcji na życzenie, czyli "z przyczyn
          społecznych"
          .

          > NIC MNIE TAK NIE DENERWUJE, jak oficjalne pochwalanie łamania
          > prawa wobec ...

          Ba, ustawy norymberskie to też było 'prawo'...

          "Łacińska maksyma głosi, że ius est quod iustum est: prawem
          jest to, co prawe. Dziś prawem stało się to, co ustanowiła władza.
          Oznacza to redukcję ius do lex, prawa do ustawy. Chrześcijaństwo
          może i powinno bronić życia ludzkiego, wolności i prawa niezależnie
          od brzmienia przepisów. Wyrażać oddolne przekonanie społeczeństw, że
          sprawiedliwość i słuszność stoi wyżej niż ustawy.

          Kościół jest więc całkowicie w prawie, broniąc życia dzieci
          nienarodzonych. Nie jest to notabene zdanie uwarunkowane samymi
          przekonaniami religijnymi: stoi za nim również pogląd klasycznego
          liberalizmu, że państwu nie wszystko wolno; że ochrona życia,
          wolności i własności istot ludzkich jest jego obowiązkiem i celem
          (John Locke)."

          Źródło: Albo Kościół, albo państwo?
        • klara551 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 25.09.09, 01:29
          A to dotyczy omawianego przypadku?A gdzie pisali,że Julia jest
          owocem gwałtu?Nie porównuj tego przypadku z ordynarnymi gwałtami,to
          nie ta bajka.Z tego co pisano,to jest owocem przypadkowego seksu z
          jakimś facetem.O ojcu nikt nie wspomina,co robi,ile zarabia,a
          wszyscy piszą jak jest źle matce z 3 dzieci,z trzecim nie
          chcianym.Ojcowie,czy już zupełnie się nie liczycie?Przepraszam ojców
          odpowiedzialnych,pracujących ale nie tych anonimowych
          zapylaczy.Ojcze Julii,a weź się do pracy i zapewnij córce godziwe
          życie,nie pozwól,żeby tylko renta matki i dochody z wygranych
          procesów były jedynym źródłem utrzymania twoich dzieci/dziecka/
      • maura4 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:01
        To zależy, dla katolika lepsza jest smierć , bo to ona daje życie
        wieczne, spotkanie z panem , wieczne szczęście. Prochem (niczym )
        jesteś i w proch się obrócisz.
        • wuj_el_igiusz Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 20:07
          maura4 napisała:

          > To zależy, dla katolika lepsza jest smierć


          Wyłacznie dla katolika w Twoim błędnym wyobrażeniu:)
          • maura4 Re: Gdyby nie lekarze - Julki by nie było 24.09.09, 21:08
            Dlaczego błędnym ?. Nie chcesz chyba powiedzieć, że katolicy nie
            marzą o wiecznej szczęsliwości u boku pana, że wolą nędzne ziemskie
            życie od raju. W to nie uwierzę.
    • male-nam Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 18:54
      Jestem chrześcijanką, katoliczką. Zwracam autorowi artykułu uwagę - skoro już
      tak wnikliwie czyta komentarze internautów - że osobiście czuję się urażona
      tytułem "Katolicy nienawidzą Alicji Tysiąc" czy "Katolicy nie wybaczają".
      Doprawdy wielki kwalifikator jest w tym wypadku mocno przesadzony, mówiąc
      eufemistycznie.
      • prochmarny sama popełnia Pani nadużycie 24.09.09, 19:37
        tytł brzmi>
        Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do Alicji Tysiąc

        nie widzi pani róznicy?
        nic na to nie poradzę
        Myslę że nie powinna pani projektować własnych braków
        w dbaniu o szczegóły na redaktora lub kogokolwiek



        male-nam napisała:

        > Jestem chrześcijanką, katoliczką. Zwracam autorowi artykułu uwagę -
        skoro już
        > tak wnikliwie czyta komentarze internautów - że osobiście czuję
        się urażona
        > tytułem "Katolicy nienawidzą Alicji Tysiąc" czy "Katolicy nie
        wybaczają".
        > Doprawdy wielki kwalifikator jest w tym wypadku mocno przesadzony,
        mówiąc
        > eufemistycznie.
        • male-nam Re: sama popełnia Pani nadużycie 24.09.09, 22:52
          To proszę zobaczyć, pod jakim tytułem ten tekst jest (chyba, że coś się już
          zmieniło?) na głównej stronie.
    • 4752434g Polska byłaby lepsza i bogatsza bez watykanczyków 24.09.09, 18:58
      czy musimy ich utrzymywac????.Uprawiają terror psychiczny a i do
      nieswojego budżetu wleżli i grabią
    • franciszek18 Nie stawiaj sie na miejscu boga 24.09.09, 19:00
      WIELU KATOLIKÓW STAWIA SIE NA MIEJSCU BOGA. JUZ JA OSADZILI AUTORYTETY MORALNE. A SAMI POPIERAJA SEKTE OJCA MUCHOMORKA. TO TEZ GRZECH PRZECIW BOGU. ZACZNIJMY NAPRAWE OD SIEBIE. BO NIE NAM DANE SADZIC INNYCH. KOSCIÓŁ NIE JEST AUTORYTETEM DOPUKI NIE ODETNIE GNIJACEJ REKI Z TORUNIA. DZISIEJSZY KOSCIÓŁ PRZYPOMINA CZASY USTASZY.PEŁEN NIENAWISCI. PROPONUJE WPISAC W GOOGLE SŁOWO USTASZE A ZROZUMIECIE DO CZEGO PIJE
    • asiazlasu Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 19:28
      Jak by nie bylo, jak glosno byscie nie krzyczeli, obojetnie jakich
      moralnych argumentow byscie nie uzywali, obelga, prawo czy bron, nie
      pozwole nikomu, ani czlowiekowi ani autorytetowi jakiemukolwiek
      decydowac o mojej osobie, o moim ciele i tym co moge lub nie z nim
      robic. Niewiele w tym zyciu posiadam i nie wiele materialnych spraw
      sie liczy ale na pewno posiadam sama siebie. I nikt nie moze zmienic
      faktu ze sama zadecyduje o sobie : ciaza czy aborcja to moja sprawa.
      I to was wscieka. Jak w sredniowieczu, pragniecie panowac nad
      kobieta, jej seksualnoscia i macierzynstwem. Nie te czasy. Mozecie
      sie szarpac ile sie da - nie jestem wlasnoscia narodu ani
      jakiejkolwiek religii. Nie nosze w sobie zadnej misji ratowania
      ludzkosci sprzecznej z moja wola. I nie ma mezczyzny ktory ma
      cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Bo z jakiej racji ???
      • prochmarny troche tu mało kobiet :( 24.09.09, 19:52
        możesz walić jak groch o sciane
        ni cholery nie zrozumieją

        głowy w chmurach a na d..pie z..srane majty
        których sami wyprać nie chcą, nie umieją
        długie sutanny dodają im powagi wśród wiernych
        posiadanie kobiety służącej to norma
        jak moga inaczej mysleć?
        • n0e2008 Re: troche tu mało kobiet :( 24.09.09, 19:55
          majaczysz. jestem agnostykiem, cały argument o KK o poszedł w pizdu.
          • prochmarny majaki w majakach? 24.09.09, 20:09
            po pierwsze moja wypowiedz nie była do ciebie
            po drugie
            ania z lasu pisze również o KK a biorąc pod uwagę sytuacje w polsce,
            przede wszystkim,

            taka jest prawda, jest on głównym twórcą obecnej sytuacji
            kobiet ,taki mam poglad i twoje chamstwo tego nie zmieni

            wogóle nie wiem skąd sie tu wziąłeś i na jaki post odpowidasz
            • n0e2008 Re: majaki w majakach? 24.09.09, 20:14
              odpowiadam na twój post. nie tylko katolicy są przeciwnikami aborcji, a ten
              'straszliwy' stan rzeczy, o którym wspominasz, jest słuszny, więc akurat tutaj
              się z KK zgadzam.
              • prochmarny o normalny poziom rozmowy 24.09.09, 20:49
                nie napisałem straszny

                nie wpieraj słów których nie użyłem
                stan jest beznadziejny a konserwatyzm jest zapleniony w prawie
                każdej polskiej rodzinie na prowincji, stan jest b e z n a d z i e j
                n y
                a ty jestes jego przedstwicielem,
                poradze ci coś jesli chcesz porozmawiac z kobietami nie traktuj je
                jak kogut kury w kurniku, możliwe ze masz kogoś kogo szanujesz choć
                wątpię, ale forumowiczek na pewno nie

                rozlużnij szczekościsk , to pomaga na myslenie


                • n0e2008 Re: o normalny poziom rozmowy 24.09.09, 21:30
                  > stan jest beznadziejny a konserwatyzm jest zapleniony w prawie
                  > każdej polskiej rodzinie na prowincji, stan jest b e z n a d z i e j
                  > n y

                  jeżeli dla ciebie jest beznadziejny, to mnie to bardzo cieszy.

                  > a ty jestes jego przedstwicielem,

                  serio?

                  > poradze ci coś jesli chcesz porozmawiac z kobietami nie traktuj je
                  > jak kogut kury w kurniku, możliwe ze masz kogoś kogo szanujesz choć
                  > wątpię, ale forumowiczek na pewno nie

                  no patrz, ja po prostu wierzę w 'równouprawnienie', traktuję feministki tak jak
                  chcą być traktowane, tzn jak mężczyzn. proste?

                  > rozlużnij szczekościsk , to pomaga na myslenie

                  poczytaj książki, pomaga na wiedzę.
                  • prochmarny Re: o normalny poziom rozmowy 24.09.09, 21:59
                    czytam

                    ty posłuchaj kobiet, nie zauwazyłem bys je traktował jak meżczyzn,
                    zaczynasz o prostackim podejsciu do aborcji a potem chcesz by z tobą
                    rozmawiała , stąd wywnioskowałem że nie masz partnerki,przynajmniej
                    trudno w to uwierzyć ale to moje teoretyzowanie, może po prostu coś
                    cie gnebi i cie ponosi

                    macica i organizm kobiety to dla ciebie zagadka i teoretyzujesz,
                    dywagujesz płod to wlasność kobiety czy nie, czy nie jest to temat
                    na sympozjum a nie potyczke na forum?

                    i nie czytaj za dużo, nadmiar szkodzi i z reguły odrywa od
                    rzeczywistosci a tobie tego brakuje, terapia na uzależnienie od
                    internetu nie strąci ci korony z głowy
      • catholico do asizlasu 24.09.09, 19:57
        Czy na pewno posiadasz dziecko jakie nosisz w brzuchu? A jeśli nie uznajesz tego za dziecko, to jednak jakieś życie tam jest, a aborcja jest tego życia zabiciem, czyż nie? Poza tym czy decydowanie powinno tyczyć się tej sytuacji, skoro człowiek zdecydował się już na pójście do łóżka (zakładamy, że nie mówimy tu o sytuacji gwałtu)? Jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi za swoje czyny, prawda? Dlaczego za przyjemność miałyby płacić nowe istoty ludzkie?
        Wplątywanie abstrakcji ideologii i historii do bardzo konkretnej sprawy zabicia dziecka niczym się nie różni od tego co widzieliśmy w XX wiecznych systemach totalitarnych. A ty mówisz o swojej wolności? Czy istnieje wolność do zabijania?
        • iluminacja256 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:02
          >Dlaczego za przyjemność miałyby płacić nowe istoty ludzkie?

          Dlatego, ze juz istniejące istoty ludzkie nie MUSZA ich chciec
          rodzić . Po prostu. Ciąza nie jest karą za przyjemnosc kobiety , a
          antykoncepcja moze zawiesc - stosuję sie ją po to, by nie mieć
          dziecka, wiec jesli zawiedzie, nadal sie tego dziecka nie chce -
          konsekwencją jest aborcja.
          • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:12
            otóż to, przynajmniej gramy w otwarte karty. aborcja jest po prostu możliwością
            zdjęcia z kobiety odpowiedzialności za czyny jakie narzuciła jej biologia. jest
            to zresztą typowe dla lewicy, która na każdym kroku stara się zdjąć z człowieka
            odpowiedzialność za jego czyny (niskie wyroki, zasiłki za nic nie robienie,
            itd). po przyjrzeniu się dokładnie jej programowi widzimy, że ich wizja
            społeczeństwa to ludzie podlegli urzędnikom, którzy wszystko im załatwią, a ich
            wolnością będą nazywać możliwość kopulowania z każdym bez żadnych konsekwencji.

            chora wizja chorych ludzi.
            • iluminacja256 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:43
              >aborcja jest po prostu możliwością
              > zdjęcia z kobiety odpowiedzialności za czyny jakie narzuciła jej
              biologia


              Tak samo szczepionki czy antybiotyki sa mozliwością zdjecia z
              gatunku ludzkiego smiertelnej odpowiedzialnosci w epidemiach, jakie
              narzuciła mu biologia.


              Od pocżatków istnienia rodzaju ludzkiego wszelkie srodki - od
              zielonych jagód, po mizoprostol wlasnie ku temu zmierzały - a o
              lewicy nikomu sie wtedy na swiecie nie sniło.


              Odkąd myslimy WSZYSTKO, co robi człowiek jest zdjeciem
              odpowiedzialnosci za czyny, które narzucila mu biologia - masz zęby?
              Naturalnie , w zgodzie z biologią, już nie powinieneś, bo na pewno
              jestes zdrowo po 20-stce. Miałes Heine Medinę w dzieciństwie? Nie,
              bo cie zaszczepili, w zgodzie z natura 50% populacji powinno ją miec
              itp ...To samo z trądem, smiercią przy porodzie, umieraniem
              wczesniaków itp
          • catholico Re: do asizlasu 24.09.09, 20:17
            iluminacja256 napisał:

            > >Dlaczego za przyjemność miałyby płacić nowe istoty ludzkie?
            >
            > Dlatego, ze juz istniejące istoty ludzkie nie MUSZA ich chciec
            > rodzić . Po prostu. Ciąza nie jest karą za przyjemnosc kobiety , a
            > antykoncepcja moze zawiesc - stosuję sie ją po to, by nie mieć
            > dziecka, wiec jesli zawiedzie, nadal sie tego dziecka nie chce -
            > konsekwencją jest aborcja.

            Hmm, w takim razie, zabijamy bo nam wygodnie.
            A gdybyś hipotetycznie nie mogła mówić i była utrzymywana przy życiu przez jakiegoś człowieka, któy wie że wyzdrowiejesz w ciągu 9 miesięcy, ale ten człowiek postanawia cię zabić bo mu tak będzie wygodniej, to co ty na to?

            'Chcę' podniesione do rangi absolutu to jakiś egoistyczny, solipsystyczny potwór, prawda?
            • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:26
              otóż to, "chcę" jest w centrum. ten hedonistyczny egocentryzm ma oczywiście
              głębsze źródło. widać jakie zmiany poczyniła fala czerpiącego z crowley'a
              new-age'u lat 60-tych...
              • prochmarny król wsród królików 24.09.09, 20:36
                łatwo ci brylowac wsród niedoswiadczonych dziewczątek,
                jestes smieszny, samotny stary bezrobotny filozof z poddasza
                wpadł do szkoły i strzela do komarów z armaty ....

                kogut umysłowy, gdzie brylujesz wsród robotników przy piwie?
                lubisz jak cie słuchaja i kiwaja rozdziawionymi gebami?
                • n0e2008 Re: król wsród królików 24.09.09, 20:46
                  nie powinienem w ogóle na ad personam odpowiadać, ale sobie ten jeden raz
                  pozwolę. w twojej wypowiedzi widać wyraźnie kompleksy. rozumiem, że słowa
                  których używam mogą być dla ciebie za trudne, bo poszerzanie twojego słownictwa
                  zatrzymało się na poziomie NIE i Faktów i mitów, ale wyobraź sobie że niektórzy
                  czytają także Arystotelesa, Kanta i Kierkegaarda, wiedzą zarówno co to
                  "heglowskie użądlenie" jak i "austriacka teoria cyklu koniunkturalnego". jak
                  masz kompleksy intelektualne - twój problem.
                  • catholico n0e2008 popiera cię rozsądna część tego forum! 24.09.09, 20:56
                    Prochmarny naprawdę zachowuje się marnie... nie ma o czym dyskutować.
                    • prochmarny z reguły mamy sie za cos lepszego ... 24.09.09, 21:05
                      przy dzienniku wam nudno? przecież macie braci duchowych jeszcze w
                      naszym dzienniku, radyju

                      tak czy siak macie prawo sie tu wysikać bezrobotne pisarzyny
                  • prochmarny może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 21:15
                    mam duzo czasu
                    czytajac Twoja wypowiedz pozbyłem się kompleksów wogóle
                    im wiecej Autorów wymieniasz tym gorsze mam o tobie zdanie
                    mozesz postawic sobie za plecami wszystkich filozofów i tak nie
                    zasłonia twoich kompleksów, gdybys umiał spozytkowac wiedze która
                    niby masz to nie siedział byś na forum (właściwie całym internecie)
                    tylko spotkał sie z "równymi sobie w dobrym klubie"
                    Mas bardzo sladowa inteligencje emocjonalną co powoduje ze jestes
                    bezrobotny i samotny, a potykanie się z poczatkujacymi umysłami to
                    twój sposób na kompleksy, gybisz się w swoim wirtualnym swiecie w
                    nickach i forach, sam nie wiesz kim jesteś, czy byłes już na terapii?

                    ale o poziomie intelektualnym świdczy znalezienie wspolnego języka z
                    rozmówcą którego sie zaczemia ( mowie o Aniz lasu )

                    • n0e2008 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 21:26
                      > mam duzo czasu
                      > czytajac Twoja wypowiedz pozbyłem się kompleksów wogóle
                      > im wiecej Autorów wymieniasz tym gorsze mam o tobie zdanie

                      hm, no dobrze to wymienię kogoś na twoim poziomie - czytałem także Urbana. masz
                      już lepsze zdanie? Michnika też czasami czytam. i jak teraz? polepszyło się?
                      szczerze powiedziawszy to mnie mało obchodzi jakie masz o mnie zdanie. jakby
                      mnie obchodziło co o mnie myślą jakieś wirtualne osoby setki kilometrów dalej to
                      faktycznie miałbym problem.

                      > mozesz postawic sobie za plecami wszystkich filozofów i tak nie
                      > zasłonia twoich kompleksów,

                      majaczysz.

                      >gdybys umiał spozytkowac wiedze która
                      > niby masz to nie siedział byś na forum (właściwie całym internecie)
                      > tylko spotkał sie z "równymi sobie w dobrym klubie"

                      a oczywiście wiesz, że tego nie robię bo śledzisz mnie?

                      > Mas bardzo sladowa inteligencje emocjonalną[...]

                      genialna analiza mistrzu psychologii, nawet nie musiałem testu żadnego wypełniać
                      i już wszystko o mnie wiesz. dostałeś za swoje teorie jakąś nagrodę chociaż, czy
                      tak za friko fantazjujesz?

                      >co powoduje ze jestes
                      > bezrobotny i samotny,

                      dalsze majaczenia ad personam.

                      >a potykanie się z poczatkujacymi umysłami to
                      > twój sposób na kompleksy, gybisz się w swoim wirtualnym swiecie w
                      > nickach i forach, sam nie wiesz kim jesteś, czy byłes już na terapii?

                      nie ale chętnie się do ciebie zapiszę, rozpoznałem po twojej zdolności telepatii
                      i zdalnej psychoanalizy, że będziesz kimś kogo potrzebuję.

                      > ale o poziomie intelektualnym świdczy znalezienie wspolnego języka z
                      > rozmówcą którego sie zaczemia ( mowie o Aniz lasu )

                      tylko ja rozumiem jej argumenty. to ona nie rozumie moich. najwyraźniej ten
                      poziom abstrakcji już jej jest obcy.
                      • n0e2008 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 21:26
                        ps. kliknąłeś chociaż raz w mój profil?
                        • prochmarny nie 24.09.09, 21:44
                          nie obchodzi mnie nadety bulbas
                          nawet jesli jestes profesorem filozofii w nowym jorku
                          g. mnie to obchodzi , nie jesteś tu po to zeby sie czegos dowiedzieć
                          ani poznać poglady ludzi ... ty już wszystko wiesz .....
                          a ludzmi gardzisz ... ich pogladami również
                          • n0e2008 Re: nie 24.09.09, 21:54
                            gardzę ignorancją, to fakt.

                            jak dla mnie EOT, za daleko ad personam to poszło. produkuj sobie jakieś twoje
                            teorie na mój temat, ze mną już o nich nie pogadasz.
                            • prochmarny Re: nie 24.09.09, 22:02
                              ja gardzę pychą , nie zmartwiła mnie ta decyzja
                              jestem ciekawy ciekawych ludzi, nie leczę kompleksów
                        • m_16 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 22:16
                          Nie prochmarny raczej nie majaczy. Faktycznie pozujesz tu trochę na
                          intelektualistę w tłumie niemytych mas. Co jest pretensjonalne. Ale
                          ostatecznie nieistotne bo interesuje nas meritum. Jakkolwiek zarzuty
                          że inni czytają jeno Fakty i Mity są również ad hominem prawda???
                          I mało oryginalne jest zapodawanie Michalkiewicza jako głównego
                          uzasadnienia swojego stanowiska. Nie "mało wiarygodne" (w każdym
                          razie per se) ale ma ło oryginalne -ktoś kto pozuje na jajogłowego
                          powinien mieć własne poglądy -no nie??

                          Ale do rzeczy:
                          !. Z tego co się zorientowałem Michalkiewicz pieprzy bez sensu.
                          Angażuje się w spór filozoficzny nie mając ku temu kompetencji.
                          Najpierw wyjeżdza z argumentem z równi pochyłej: W momencie
                          urodzenia dziecko jest człowiekiem, minutę wcześniej niczym się nie
                          różni od dziecka urodzonego więc również jest człowiekim,
                          analogicznie jeszcze minutę wcześniej etc. Oczywiście jest to
                          kretyński argument choć zahaczają o znany w filozofii paradoks
                          sorytu. Właśnie jednak z uwagi na ów paradoks wniosek MIchalpenisa
                          nie jest uzasadniony. Gdyby bowiem na mocy wymienionych wcześniej
                          przesłanek dziecko miało być od poczęcia człowiekiem, to łysy
                          powinien być włochaty a włochaty łysolem. Bo człek z milionem włosów
                          jest tak samo łochaty jak ten z 999.999 włosami. No a jesli ten
                          drugi jest włochaty to ten z 999998 też etc wyjdzie nam indukcyjnie
                          że łysol jest również włochaty. Absurd. Który oznacza że podobne
                          sposoby argumentacji są wadliwe. W continnumm przypadków pomiędzy
                          dwoma ekstremami musi gdzieś zachodzić cięcie. Pytanie tylko gdzie?
                          Michalpierdzisz nie odpowiada na to pytanie głosząc coś przeciwnego
                          przy pomocy dawno już zdemaskowanego sofizmatu


                          Dalej jest jeno gorzej (co już zakrawa na kuriozum) Michałsrewicz
                          zwraca mimo wszystko uwagę (wbrew wcześniejszemu argumentowi) że
                          jakieś różnice między stadiami płodu jednak występują. Ale zrównuje
                          je z róznicami rasowymi. Głupota. Różnice rasowe nie przekreślają
                          ani podobnej morfologii ciała ani posiadania rozwiniętego
                          centralnego układu nerwowego zdolności do akwizycji języka,
                          komunikacji międzyludzkiej empatii, stworzenia kultury etc. CEch
                          które wydają się silnymi przejawami człowieczeństwa. A których płód
                          nie posiada , lub posiada w bardzo ograniczonym stopniu. Ale tego
                          Michałjebisz jakoś nie widzi.

                          Kwintesencja kretyństwa tegoż objawia się nieco dalej: jakby
                          wiedział że jego kolejne argumenty są o kant dooopy rozbić ipróbował
                          wzmocnić je kolejnymi argumentami- równie słabymi co poprzednie.
                          Piszę więc Sranisław, że wprawdzie filozof pewien uznał dziecko bez
                          głowy za zbiór komórek, ale przecież i ów filozof jest też zbiorem
                          komórek -więc causa finita. Co za geniusz doprawdy. W istocie
                          MIchalkiewicz chciał chyba obronić swoje własne człowieczeństwo -
                          mózgu z pwnością bowiem nie posiad. POmyślmy bowiem czy takie
                          postawienie sprawy pozwala cokolwiek konstruktywnie rozsztrzygnąć.
                          Wynika zeń ze zbiór komórek z ludzkim DNA to człowiek. Czy wobec
                          tego moje odcięte ucho to człowiek?? Albo ludzkie ucho wyhodowane z
                          DNA na szczurze. Tak właśnie się to kończy gdy stary pierdziel
                          próbuje się wymądrzać wobec filozofów. Ci ostatni może gadają czasem
                          głupoty... ale i tak są hiperuranium rozumu wobec kompletnego dna
                          jakim są dziennikarze. W tym prawicowi publicyści, którzy są
                          szczególnie skretyniali, bowiem w życiu często liznęli jedno
                          filozoficzne dziełko i wydaje im się że coś rozumieją

                          Dalsza część artykułu M to już raczej tezy bez dowodów z jednym czy
                          dwoma ad hominem -niewarte komentarza.


                          Słowem: wybacz noe -ale przedstawiając ten artykuł jako rozsądny
                          głos w dyskusji bioetycznej tylko się ośmieszasz. Gadałeś coś o
                          Kancie i Kierkegardzie etc. Wypowiadasz się jako filozof?? To
                          argumentuj jak filozof?? A jak zapodajesz linki to do dobrych
                          filozoficznych tekstów -nie do dziennikarskich wyskrobków.
                          Chrzaniłeś coś o klasie tego idioty. Jakiej klasie?? Argumenty
                          mierne poprzetykane ad hominem i oszczerczymi błędnymi analogiami.
                          Klasa szkolna, a nie klasa!!!


                          Mam nadzieję drogi noe że zrozumiesz teraz
                          • prochmarny THORN biedaczku 24.09.09, 22:29
                            thorn twoje teksty sa ciekawe

                            ty jesteś nie do życia facet

                            nie musisz pisać sam do siebie
                            by mozna było stwierdzić że masz wiedzę

                            ja sie przyznaję do swojej ignorancji
                            ty do swojej głupoty nie umiesz

                            lepiej byś coś polecił bez zaczepiania typu majaczysz i bez pogardy
                            jesli niegodny jestem twojej wiedzy i inteligencji chłe, chłe

                            poszukaj godnych siebi krzyż nadrogę




                            • m_16 Re: THORN biedaczku 24.09.09, 22:40
                              Obawiam się że mnie z kimś mylisz. Objaśnij mi zaś z łaski swojej
                              czemujestem głupi,hmmmm...

                              Zwłaszcza że nie zaczepiałem Ciebie jeno noego, co mnie wkurzył
                              swoim zarozumialstwem.
                              To że ja też jestem nieco zarozumiały to inna sprawa :):) ale ja nie
                              cytuję głupich artykułów prasowych jako tekstów filozoficznych.

                              Sam nie jestem adeptem bioetyki. Ale rudymenta problematyki znam.

                              Polecić ci coś poważnego??

                              Na razie mam jeno to:www.diametros.iphils.uj.edu.pl/?
                              l=1&p=wyk55&m=45&ii=5

                              czasopismo jest recenzowane
                              • prochmarny Re: THORN biedaczku 24.09.09, 22:55
                                kim jestes nieważne

                                miej stały nick, badż tu
                                wypowiadaj się
                                polecaj
                                nie obrażaj
                                z chęcią pobserwuję i poczytam polecane przez ciebie w trakcie
                                rozmow z ludzmi artykuły i autorów, na razie nie chcę nic , mam kupe
                                projektów do zrobienia, nawet nie miałem czasu wniknać dobrze w
                                twoją wypowiedż, chetnie to zrobię
                                pozdrawiam
                                • m_16 Re: THORN biedaczku 24.09.09, 22:57
                                  Mości prochu, gdybyś nie był pewien, mój post to odpowiedź na post
                                  noego.
                                  • prochmarny Re: THORN biedaczku 24.09.09, 23:12
                                    ty naprawdę masz ludzi za idiotów, czy to nie jest projekcja? :)


                                    moze ani jestem oczytany ani ze mnie zaden intelektualista
                                    ale z ciebie też żaden mysliciel

                                    co własnie udowodniłeś

                                    nie myle wypowiedzi . kolega noe ,thor czy jak mu tam ma tyle nicków
                                    że i ciebie zaliczam do jego wcieleń, znam go z Dziennika, jego
                                    stylu nie da sie pomylić

                                    chetnie przeczytam polecony artykuł,

                                    po to tu jestem, pozdrawiam
                                    • m_16 Re: THORN biedaczku 24.09.09, 23:18
                                      prochu daruj ale z faktu że ja i noe piszemy sążniste teksty nie
                                      wynika żeśmy tym samym człowiekiem. POlemizowałem z noem nie z Tobą.

                                      I krytykowałem artykuł, który on wcześniej zapodał. Twój nick na
                                      początku mojego postu to aluzja do TWojej wcześnejszej wypowiedzi na
                                      temat noego -NIE zaś zwrócenie się do Ciebie.

                                      Faktycznie mimo najlepszych chęci nie pojmuję o co Ci chodzi.
                                      • prochmarny Re: THORN biedaczku 24.09.09, 23:30
                                        powiedziałem Ci
                                        nie mam klopotów z rozumieniem tekstu

                                        po prostu noe lubi z sobą polemizować podszywajac sie pod inne nicki
                                        taka jest moja teoria nieważne czy prawdziwa
                                        nieważne kim jesteś
                                        i z kim polemizowałeś i komu tyłek obrobiłeś komu rację przyznałeś
                                        ja tez dałe sie ponieść
                                        zapomnij

                                        wazne jest to co możesz dać
                                        twoja opinia na temat artykułu cytowanego przez noe była
                                        interesujaca, nie mam czasu wglebiać sie teraz w ten artykuł

                                        poobserwuje naucze sie czegoś
                                        mam nadzieję że zagladniesz tu czasem i wesprzesz forumowiczów wiedzą
                                        mam nadzieję że nie w taki dziwny sposób w jaki to zwykle robisz,

                                        basta , dobranoc


                                    • n0e2008 Re: THORN biedaczku 25.09.09, 10:59
                                      > nie myle wypowiedzi . kolega noe ,thor czy jak mu tam ma tyle nicków
                                      > że i ciebie zaliczam do jego wcieleń, znam go z Dziennika, jego
                                      > stylu nie da sie pomylić

                                      majaczenia. nigdy nie pisałem na forum dziennika. nigdy nie pisałem pod ksywą
                                      'thorn' czy jak tam wymyślasz.
                          • rs_gazeta_forum Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 23:55
                            m_16 napisał:
                            > I mało oryginalne jest zapodawanie Michalkiewicza jako głównego
                            > uzasadnienia swojego stanowiska. Nie "mało wiarygodne" (w każdym
                            > razie per se) ale ma ło oryginalne -ktoś kto pozuje na jajogłowego
                            > powinien mieć własne poglądy -no nie??
                            >
                            > Ale do rzeczy:
                            > !. Z tego co się zorientowałem Michalkiewicz pieprzy bez sensu.

                            Jak wszyscy bez wyjątku jemu podobni "obrońcy" swojej głupoty i prymitywizmu,
                            które podnoszą do rangi cnoty, bo inaczej ich ego by nie zniosło ciężaru własnej
                            niedoskonałości.
                            Ale zgadzając się co do meritum, nie używałbym określeń sugerujących jeszcze
                            inne wady tego pana. Wykazanie jego braków intelektualnych pogrąża go wszak
                            wystarczająco, a tak woda w której tonie zaczyna być mętna i może krzyczeć, że
                            jest topiony.
                            • m_16 OK, trochę mnie poniosło, sorry n/t 24.09.09, 23:59
                        • m_16 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 22:30
                          I jeszcze krótko tytułem pozytywnej argumentacji.

                          Dlaczego aborcja jest moralnie dopuszczalna??

                          BO:
                          1. O wartości człowieka stanowią: (1)jego intelekt (2) jego
                          rozwinięta świadomość: myśli ból cierpienia szczęście emocje (3)
                          jego zdolność do wchodzenia w relacje interpersonalne i nadawania
                          sobie "moralnej tożsamości oraz (4) same te relacje interpersonalne
                          i wybory moralne.
                          2. WArtość którą posiada ludzkie indywiduum sprowadza się do tych
                          czterech rzeczy. Godne ochrony możę być jedynie coś (ktoś) kto
                          posiada , przejawia jedną (przynajmniej) z tych czterech rzeczy.
                          3. W istocie wszelkie nasze intuicje dotyczące obrony np. ciężko
                          cjhorych mają na względzie zapewne któryś z tych aspektów. Nie widzę
                          by było coś więcej.
                          4. Płód nie ma intelektu (centralny układ nerwowy kończy rozwój w 27
                          tygodniu ciąży) ani rozwiniętej świadomości (taka jaką może mieć i
                          pszczoła to mało, bo pszczoły jakoś specjalnie nie chronimy). Nie ma
                          zdolnośći (zależnej od intelektu) do wchodzenia w relacje i
                          wybierania, tym bardziej też i produktów tych władz. Nie ma
                          biografii, z uwagi na którą miałby być respektowany.
                          Jest człowiekiem jedynie potencjalnie -będzie nim ale nie jest teraz.
                          5. Nie widzę powodu dlaczego z faktu że ochrona przysługuje
                          aktualnie istniejącemu człowiekowi, dlaczego miałaby przysługiwać
                          również człowiekowi potencjjalnemu. Sama komórka jajowa jest również
                          potencjalnie człowiekiem.
                          • nick1111 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 24.09.09, 22:39
                            Brawo! Znakomita argumentacja. Trafiony-zatopiony!
                          • klara551 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 02:39
                            A to wszystko jest konsekwencją zetknięcia się jaja z
                            plemnikiem.Jeszcze nikt nie udowodnił,że istota ludzka zaczyna
                            życie w chwili porodu,czy jak piszesz w chwili ukończenia rozwoju
                            ukladu nerwowego w 27 tygodniu,czy w momencie połączenia plemnika z
                            jajem. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Nie byłoby
                            człowieka,gdyby nie było plemnika i jaja.Od tego się zaczyna.A
                            dyskusja od kiedy to nazwiemy człowiekiem,czy jak są już 2, czy 2
                            miliony komórek,to ??????Czy to zależy od wyznania?A doktor kościoła
                            św Augustyn,a wiara niektórych,że życie zaczyna się od zapłodnienia
                            i uznawanie jej za datę urodzin?I kto ma rację?Kto może
                            powiedzieć,że człowiek to 1000001 komórka płodu,a nie ta pierwsza?A
                            może czas zacząć odpowiadać za swoje zabawy? i nie tłumaczyć,że
                            człowiek,to dopiero od tej milionowej komórki?przecież zarówno
                            mówienie,że człowiek,to pierwsza zapłodniona komórka,jak i
                            mówienie,że człowiek,to dopiero,gdy czuje to tylko prezentacja
                            jakichś poglądów.A konia z rzędem temu ,kto mi powie który jest
                            słuszny.Cały świat jest tak ułożony,że prokreacja jest celem
                            wyższym,począwszy od jednokomórkowców,po człowieka i udawanie ,że
                            seks jest celem nadrzędnym jest dorabianiem filozofii do
                            zaspokojenia przyjemności.Istotne jest to czy dopuścimy do
                            rozmnażania,czy będziemy unicestwiać to co wskutek zabawy zaczęło
                            się rozwijać.A jak to nazwiemy,to już indywidualna sprawa.
                            • m_16 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 09:37
                              KIedy się nie chce wiedzieć - to się nie wie - i się nie dowie.

                              CZy intelekt oraz uczucia wyższe mogą istnieć bez mózgu??? Nie
                              wydaje się?? a gdyby nawet to nie mają "żadnej łączności" z ciałem -
                              nie tworzę z nim jedenej stoty. Więc jeśli intelekt i uczucia to
                              miara naszego człowieczeństwa, to nie może ich raczej być bez
                              rozwinętego mózgu. A jeśli mózg osiąga dojrzałą postać w 27
                              tygodniu, to wolno wątpić czy wcześniej jest to człowiek.

                              Jeszcze nikt nie udowodnił,że istota ludzka zaczyna
                              > życie w chwili porodu,czy jak piszesz w chwili ukończenia rozwoju
                              > ukladu nerwowego w 27 tygodniu,czy w momencie połączenia plemnika
                              z
                              > jajem.

                              Rzecz w tym że to co przedstawiłem wyżej to jest, przynajmniej
                              formalnie - dowód. Sa przełanki i wniosek. Możesz wątpić ale
                              powinnaś wskazać te przesłanki z którymi się nie zgadzasz - i
                              dlaczego.
                              • n0e2008 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 10:54
                                > CZy intelekt oraz uczucia wyższe mogą istnieć bez mózgu??? Nie
                                > wydaje się?? a gdyby nawet to nie mają "żadnej łączności" z ciałem -
                                > nie tworzę z nim jedenej stoty.

                                tego nie wiesz. ostatnio w kognitywistyce jest wiele teorii syntetycznych.

                                >Więc jeśli intelekt i uczucia to
                                > miara naszego człowieczeństwa[...]

                                to tylko twoja definicja, która zresztą zapewne wielu żyjących ludzi wykluczyła
                                z definicji człowieka. nawiasem mówiąc dlaczego akurat przyjąć twoją definicję?
                                dlaczego nie przyjąć definicji 'ludźmi są ci, którzy nie mają zakrzywionych
                                nosów i nie noszą pejsów'?

                                pozytywistyczne, nie oparte o nic poza technokratycznymi urojeniami, definicje
                                człowieka są prostym krokiem w kierunku komór gazowych, łagrów i temu podobnych.

                                niedługo technokraci wymyślą, że ludzie starsi chorzy na demencję nie spełniają
                                definicji człowieka. nie dość, że nie spełnią jakichś kryteriów to jeszcze
                                państwo na nich płaci. zupełnie nie przydatni więc do zutylizowania. taki jest
                                naturalny kierunek prawa pozytywistycznego.

                                >, to nie może ich raczej być bez
                                > rozwinętego mózgu.

                                j.w.

                                >A jeśli mózg osiąga dojrzałą postać w 27
                                > tygodniu, to wolno wątpić czy wcześniej jest to człowiek.

                                na trójwymiarowych skanach dziecko w 12 tygodniu śmieje się i uśmiecha. pomysł
                                27 tygodnia jest oczywiście wymysłem kilku zwolenników aborcji.

                                > Rzecz w tym że to co przedstawiłem wyżej to jest, przynajmniej
                                > formalnie - dowód. Sa przełanki i wniosek. Możesz wątpić ale
                                > powinnaś wskazać te przesłanki z którymi się nie zgadzasz - i
                                > dlaczego.

                                to są twoje teorie i przypuszczenia. ich konsekwencje dobrze opisał P.K.Dick:
                                skotniczny.salon24.pl/8313,philip-k-dick-przed-ludzie-subiektywne-nawiazanie-do-sprawy
                                • n0e2008 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 10:56
                                  errata: "śmieje się i uśmiecha" -> "śmieje się lub płacze"
                                • full_kit_monster czy ty w ogóle coś wiesz o rozwoju płodu? 25.09.09, 11:28
                                  płód w 12 tyg. śmieje się i uśmiecha??? do tego zapewne świadomie?
                                  w 12 tygodniu płód wykonuje jedynie mimowolne ruchy, układ nerwowy nie jest jeszcze wykształcony, twarz na dobre wykształca się ok. 16 tygodnia,
                                  • full_kit_monster a płacz? no po co ty takie pierdoły opowiadasz 25.09.09, 11:32
                                    na ogólnodostępnym forum, czytanym także przez ludzi wykształconych i inteligentnych?
                                    coś w rodzaju płaczu może wystąpić ok. 28 tygodnia ciąży
                                    • n0e2008 Re: a płacz? no po co ty takie pierdoły opowiadas 25.09.09, 11:42
                                      www.telegraph.co.uk/news/uknews/1567127/Abortion-being-used-as-contraception.html
                                      "[...]The inquiry was partly provoked by three-dimensional scans of 12-week-old
                                      foetuses, which showed them apparently smiling and crying."
                                      • full_kit_monster no ale co ty pokazujesz 25.09.09, 11:56
                                        jedno zdanie z prasy codziennej? z 2007 r.? a jakie wyniki badań, nie wiesz? myslę, że głupki MPs dowiedziały się od lekarzy, co i jak, i że zostały zmanipulowane jakimiś fałszywkami
                                        a słówko "apparently" ma dwa znaczenia
                                        bowiem na USG 12-tygodniowego płodu w żaden sposób nie daje się rozróżnić rysów twarzy, a co dopiero jej mimiki
                                • m_16 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 12:01

                                  Co to znaczy "teorii syntetycznycH"?? Są róznego rodzaju holizmy
                                  uznające umysł za związany z mózgiem, choć nieutożsamiające go z
                                  nim. Ale kognitywiści nie głoszą raczej dualizmu bo to nic nie
                                  wyjaśnia. A każda inna teoria wymaga by istniał co najmniej fizyczny
                                  korelat umysłowości (zresztą dualizm z preegzystencją dusz nic nie
                                  wnosi bo zabójstwo może wtedy dotyczyć jeno compositum) Jesli go nie
                                  ma to i nie ma umysłu osoby. Nie ma też emocji. Podobnie -samo ciało
                                  (bez mózgu nie wystarcza do odczuwania uczuć zwłaszcza wyższych. Te
                                  ostatnie wymagają co najmniej mózgu pierwotnego ale też i kory
                                  mózgowej.

                                  27 tydzień -to wtedy gdy kończy się kształtować centralny układ
                                  nerwowy. To jak pamiętam stwierdzony fakt żaden wymysł.

                                  Nie wygłupiaj się z uśmiechającym dzieckiem -grymas twarzy, być może
                                  niekontrolowany tik nerwowy - oto możliwe wyjaśnienie. Trzeba czegoś
                                  więcej by było przekonującym

                                  I nie wydurniaj się z tą demagogią jaką jest oppowiadanie Dicka
                                  Wymieniłem wcześniej 4 kryteria człowieczeństwa -uważasz że za
                                  mało?? To podaj inne -ewentualnie wyjaśnij czego nie obejmują. W
                                  każdym razie nic co może mi się wypłakać przede mną nie zostaje w
                                  myśl nich pozbawione człowieczeństwa. Ale płód tego nie może- a w
                                  każdym razie nie ma żadnych argumentów że może -więc nie może być
                                  uznany za człowieka.


                                  I jeszcze jedna prośba nie wciskaj demagogii -pokazałem już wyżej
                                  dlaczego Michałkiewicz i jego argumenty nie kwalifikują się do
                                  niczego -podobnie puste są odwołania do s-f w tej filozoficznej
                                  dyskusji.
                                  • n0e2008 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 12:55
                                    > Co to znaczy "teorii syntetycznycH"?? Są róznego rodzaju holizmy
                                    > uznające umysł za związany z mózgiem, choć nieutożsamiające go z
                                    > nim. Ale kognitywiści nie głoszą raczej dualizmu bo to nic nie
                                    > wyjaśnia. A każda inna teoria wymaga by istniał co najmniej fizyczny
                                    > korelat umysłowości (zresztą dualizm z preegzystencją dusz nic nie
                                    > wnosi bo zabójstwo może wtedy dotyczyć jeno compositum) Jesli go nie
                                    > ma to i nie ma umysłu osoby. Nie ma też emocji. Podobnie -samo ciało
                                    > (bez mózgu nie wystarcza do odczuwania uczuć zwłaszcza wyższych. Te
                                    > ostatnie wymagają co najmniej mózgu pierwotnego ale też i kory
                                    > mózgowej.

                                    problem w tym, że ty ciągle mówisz o mózgu. jest to oczywiście naturalne jeżeli
                                    przyjmie się redukcjonistyczny materializm. można dojść wtedy do wniosku 'jestem
                                    moim mózgiem'. polecam chociażby

                                    www.amazon.com/Neither-Brain-nor-Ghost-Alternative/dp/0262182475
                                    > 27 tydzień -to wtedy gdy kończy się kształtować centralny układ
                                    > nerwowy. To jak pamiętam stwierdzony fakt żaden wymysł.

                                    dobrze mówisz, kończy. tak na prawdę nie jest pewne czy wcześniej dziecko
                                    nie czuje bólu i w ogóle co czuje. jest to praktycznie niemierzalne, więc na
                                    podstawie kilku przesłanek dostępnych przy pomocy obecnej technologii dochodzi
                                    się do wniosku, że nie jest człowiekiem.

                                    > Nie wygłupiaj się z uśmiechającym dzieckiem -grymas twarzy, być może
                                    > niekontrolowany tik nerwowy - oto możliwe wyjaśnienie.

                                    być może. po raz kolejny przypuszczasz.

                                    > I nie wydurniaj się z tą demagogią jaką jest oppowiadanie Dicka

                                    te opowiadanie dobrze pokazuje konsekwencje technokratycznego sposobu myślenia,
                                    któremu brak pokory wobec istoty życia.

                                    > Wymieniłem wcześniej 4 kryteria człowieczeństwa -uważasz że za
                                    > mało??

                                    to są twoje kryteria. to jest twoja definicja.

                                    >To podaj inne -ewentualnie wyjaśnij czego nie obejmują. W
                                    > każdym razie nic co może mi się wypłakać przede mną nie zostaje w
                                    > myśl nich pozbawione człowieczeństwa. Ale płód tego nie może- a w
                                    > każdym razie nie ma żadnych argumentów że może -więc nie może być
                                    > uznany za człowieka.

                                    widzisz, mam taki zwyczaj, że jak nie wiem czy moja czynność może komuś
                                    wyrządzić krzywdę to staram się jej nie wykonywać. dlatego np nie rzucam dla
                                    zabawy nożem w drzwi jeżeli wiem, czy ktoś może przez nie wejść. to trochę jak z
                                    argumentem przeciwników kary śmierci 'kara śmierci jest zła bo może być skazany
                                    niewinny człowiek'. otóż dlaczego zezwalać na aborcję jeżeli nie jest się tak
                                    naprawdę pewnym czy nie ginie człowiek?
                                    oczywiście nie jest to problemem, jeżeli przyjmiemy dogmat wszechwiedzącego
                                    rozumu. problem z rozumem jest natomiast taki, że nie posiada całej wiedzy tylko
                                    pewien jej wycinek, na podstawie którego podejmuje decyzje. tym wycinkiem jest
                                    dzisiejsza nauka, która posiada stan wiedzy dostępny nam wyłącznie na dzień
                                    dzisiejszy.

                                    problemem obecnego (a właściwie nie tylko obecnego tylko także przeszłego)
                                    świata jest arogancja rozumu. Friedrich von Hayek pisał o 'zgubnej pysze rozumu'
                                    w odniesieniu do komunizmu, gdzie rozum człowieka miał ogarnąć rynek i
                                    doprowadzić ludzkość do utopii. technokraci niestety rządzą dalej, zmieniły się
                                    tylko ich utopie...

                                    > I jeszcze jedna prośba nie wciskaj demagogii -pokazałem już wyżej
                                    > dlaczego Michałkiewicz i jego argumenty nie kwalifikują się do
                                    > niczego -podobnie puste są odwołania do s-f w tej filozoficznej
                                    > dyskusji.

                                    w którym momencie napisałem, że Michałkiewicz jest źródłem naukowym? jego
                                    argumentacja jest prostą wersją, którą można przedstawić na forum. nie
                                    będę przecież odsyłał do kilkusetstronnicowych książek?

                                    to czego nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć to fakt, że idee mają
                                    konsekwencje
                                    , odwołania miały to tylko podkreślić.
                                    • m_16 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 17:35
                                      Drogi noe
                                      Wybacz mi ale naprawdę jesteś gadasz głupio-po prostu -nie słuchasz
                                      co mówię. Owszem Mówię o mózgu ale wyraźnie stwierdziłem że moje
                                      poglądy nie zakładają że umysł to mózg. Być może to coś emergentnego
                                      wobec mózgu tak jak proponuje ten Rockwell (którego
                                      skądinąd "liznąłem" czytając jego podsumowanie dyskusji Dennettta z
                                      Chalmersem). Ale to bez znaczenia bo taka emergencja zakłada tak czy
                                      siak mózg. To znaczy: umysł nie jest mózgiem ALE WYMAGA MÓZGU. UMYSŁ
                                      powstaje jako interakcja mózgu świata i ciała. OK ale to zakłada że
                                      umysł jest wtedy gdy mamy mózg ciało i świat. Jesli płód nie ma
                                      mózgu, albo ma go w niewystarczającym stopniu to nie ma też umysłu,
                                      który wprawdzie móżgiem nie jest, ale "z mózgu" powstaje. I wyraźnie
                                      dałem to wcześniej do zrozumienia. Moje kryterium nie zakłada
                                      mocnego materializmu. Rózne teorie "kompozycyjne" (umysł =mózg +coś
                                      jeszcze) też pasują. W istocie nawet dualizm mnie nie zatrzyma :).
                                      ZAłózmy że ludzie mają nieśmiertelną duszę. KTóra w pewnym momencie
                                      dołącza do ciała (oczywiście nie wiemy jak -bo szyszynka Kartezjusza
                                      to wygłup -filozof najpierw definiuje res cogitans jako coś
                                      nierozciągłego, nieprzestrzennego -by pózniej kazać tej
                                      nierozciąglejj rzeczy zajmować pewne miejsce w przestrzeni i
                                      reagować z rozciągłymi ciałami). No więc dusza dołącza do ciała.
                                      Czym jest człowiek i czym jest jego zabójstwo?? Duszy zabić nie
                                      można, więc zabójstwo można pojąc jedynie jako zniszczenie ciała
                                      i "odłączenie" od niego duszy. Ale skąd wiemy że płód duszę posiada.
                                      Augustyn twierdził że dopiero w trzecim miesiącu otrzymuje on duszę,
                                      teraz niektórzy twierdzą, że od poczęcia. Ale oczywiście nie ma jak
                                      tego sprawdzić więc uzasadnianie czegokolwiek w ten sposób jest
                                      niemożliwe. Równie dobrze duszę możemy dostawać dopiero po
                                      urodzeniu.


                                      Co do reszty: noe to nie jest tak że ciężar dowodu że płód nie jest
                                      dzieckiem spoczywa na mnie. W istocie obie strony, co najmniej ,
                                      muszą tu argumentować. Powtarzam, jeśli moje kryteria Cię nie
                                      przekonują to podaj co byłoby dla nich alternatywą. Są bardzo
                                      szerokie wbrew pozorom. Opowiadanie Dicka nic dla mnie nie znaczy bo
                                      moje kryteria raczej wykluczyłyby zabicie czegokolwiek z czym mogę
                                      się porozumieć. Samo odczuwanie bólu nie jest dostateczną
                                      przesłanką -owady też pewno czują jakiś ból -a nie będziemy chronić
                                      robaka który rozwija się w czyimś brzuchu. Płód musi mieć
                                      przynajmniej jakieś emocje i to raczej takie "wyższe". O ile się nie
                                      mylę to nawet małpiatki się śmieją (lub zachowują podobnie) -ale
                                      znów nie traktujemy tego jako podstawy do jakiejś szczególne.



                                      Argument prewencyjnego niezabijania płodu (nie zabijmy bo a nuż to
                                      człowiek) również nie działa, częściowo na mocy twoich własnych
                                      przesłanek:) W jaki sposób? Prosty przykład: Niektórzy naturaliści
                                      chcą jak wiadomo rozciągnąć uprawnienia ochrony życia i dobrostanu
                                      przysługujące ludziom na wielkie małpy. To byłoby coś więcej niż
                                      dotychczasowa ochrona zwierząt -zaczęto by je traktować jak ludzi
                                      Argumentują że cechuje je potencjał intelektualny i emocjonalny
                                      zbliżony do ludzkiego. Ale przecież nikt nie przyzna tym małpom
                                      takich uprawnień tylko dlatego że jacyś ludzie tak uważają. To że
                                      sprawa jest przedmiotem dyskusji ergo żę małpy MOGĄ być lLUDZKIE
                                      izaługiwać na pewne prawa, sama ta możliwość nie jest dostateczną
                                      racją by im te prawa przyznać. Podobnie sama możliwość że płód jest
                                      człowiekiem nie wystarcza.

                                      Zrozum noe, piszesz że nauka nie wie wszystkiego iże może czegoś nie
                                      wykryć. To prawda. Ale jeśli chronimy płód bo ten odczuwa ból to
                                      może i pszczoły nie wolno nam zabić. Moze ona też odczuwa ból tylko
                                      o tym nie wiemy?? Rzecz w tym że nie chronimy pszczoły tak jak
                                      płodu. I to pokazuje że tu nie ma żadnej uniwersalnej etyki.
                                      Chronimy po prostu nasze DNA a nie zasady moralne czy żywe cierpiące
                                      istoty. Problem w tym że nie potrzebujemy już bić się jak dawniej
                                      oprzetrwanie więć, chronirnie swojej rozrodczośći nie jest
                                      argumentem. W ogóle DNA nie jest argumentem, bo rozumny Marsjanin
                                      też miałby pewne prawa. Albo więc chronimy cały świat żywy i żyjemy
                                      jak dzinniści klękając przed każdym robaczkiem (co raczej
                                      niemożliwe) albo musimy jednak opierać się na ustaleniach obecnej
                                      nauki. I jeśli ta nie widzi wielkich różnic między pszczołą a płodem
                                      a my nie przypisujemy pszczole specjalnych uprawnień ti płodowi one
                                      nie powinny przysługiwać. I tak myślę jest.




                                      I na sam koniec -opieranie się na nauce to nie żaden "butny
                                      scjentyzm" - po prostu poza nią nie mamy żadnych kryteriów orzekania
                                      oczłowieczeństwie. Filozofia , zwłaszcza ta mocna i metafizyczna nic
                                      nie może ustalić, a już zpewnością nie w sposób niearbitralny (vide
                                      przykład z duszą powyżej). Podobnie religia ( przykład z Augustynem)
                                      Nie jesteśmy scjentystami bo taki mamy kaprys. Tylko dla tego że ze
                                      wszystkich dyskursów nauka sprawia wrażenie najmniej arbitralnej.
                              • bombencja50 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 13:15
                                m_16 napisał:
                                > A jeśli mózg osiąga dojrzałą postac w 27 tygodniu , to wolno
                                wątpic czy wcześniej jest to człowiek.
                                Moje dziecko urodziło się w 26 tygodniu ciąży i zapewniam Cię, że
                                jest człowiekiem. I, pomimo wielu schorzeń, bardzo sprawnym
                                intelektualnie. To chyba też jest dowód, prawda?
                                • m_16 Re: może nie przeczytałem jeszcze tyle ile ty 25.09.09, 16:20
                                  Jezu, litości, znaczy teraz ma te 26 tygodni??? Twierdzę żę do 27
                                  tygodnia mamy do czynienia z czymś co nie jestr człowiekim lub
                                  niekoniecznie nim jest. Temu że potem się nim staje temu nie
                                  przeczę. I nie ma znaczenia że dokonuje się to poza macicą. Być może
                                  Twoje dziecko w momencie urodzenia NIe BYłO człowiekiem, a w każdym
                                  razie niekoniecznie. PO tygodniu mogło się nim stac. Poza tym
                                  granica 27 tygodni jest orientacyjna -ale pokazuje że wcale nie od
                                  momentu zapłodnienia bądź zagnieżdzenia mozemy mówić o człowieku.
                                  Ani od pierwszych tygodni życia.
                      • prochmarny skąd te obiekcje 24.09.09, 21:39
                        zaczepiles mnie personalnie mimo że wogóle sie do ciemie nie
                        odzywałem

                        dziwne zaczepia a potem jęczy ze jest zaczepiany - swoiście chore

                        nigdy nie czytałem ani michnika ani urbana

                        nic sie nie polepszyło nadal mam cię za zakompleksinego idiotę i nie
                        obchodzi mnie co czytasz wystarczy mi twoj napuszony bełkot

                        może ania nie ma tyle czsu by poświęcać tyle uwagi tematowi do
                        którego się tak sietnie przygotowałes?

                        wogóle nie piszesz na temat THORN to dośc charakterystyczne

                        nie trzeba być psychoanalitykiem - nawet małe dziecko wyczyłoby ze
                        masz problemy interpersonalne i nadrabiasz to tu w sieci

              • catholico Re: do asizlasu 24.09.09, 21:08
                Pytanie, jaka rysuje się perspektywa? Na zachodzie niemal każda chęć jest uzasadniona już przez sam fakt artykulacji, wszyscy więc mają rację, a to oznacza że racji nie ma nikt. Rozciągnięty do absurdu egalitaryzm prowadzi do nihilizmu, a w powstałą próżnię aksjologiczną ktoś musi wejść. Na razie mamy podgrupki fałszywych autorytetów i ich postępowe ortodoksje, ale jutro? Jutro może przyjść despota o jakim nie śniło się nikomu wcześniej. I to jest właśnie pozorny paradoks, nie do uchwycenia przez lewicową orientację: to, że twarde wartości to gwarancja swobody. Co zresztą historia początków bolszewii i hitleryzmu smutnie dla lewicy potwierdziła.
                • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:19
                  otóż to, wcześniej modernizm a teraz gnijący postmodernizm. depczą prawo naturalne, chcą być bogami dla samych siebie. zero pokory i widzenia perspektywicznego.
                  co będzie dalej to jest dobre pytanie. ale trzeba robić swoje, dawać odpór fali relatywizmu.
                  • nick1111 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:37
                    > otóż to, wcześniej modernizm a teraz gnijący postmodernizm. depczą
                    prawo naturalne,

                    Prawo naturalne najbardziej depczą katolicy. Zarówno monogamiczne,
                    dożywotnie związki małżeńskie, jak i celibat są nie tylko niezgodne
                    z prawem naturalnym, ale zagrażają rodzajowi ludzkiemu jako całości.
                    Depczą je również niemiłosiernie lekarze.
                    • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:54
                      "prawo naturalne" != "natura"
                      • nick1111 Re: do asizlasu 24.09.09, 22:15
                        Rozumiem. Prawo naturalne to prawo ustalone przez grupę starych
                        onanistów, którzy np. w kwietniu 2007 r. ustalili, że dusze
                        nieochrzczonych dzieci idą do nieba. Wcześniej, do kwietnia 2007 r.
                        trafiały do limbusa, czyli otchłani - miejsca raczej nieciekawego.

                        Ergo: od kwietnia 2007 r. najlepszą rzeczą, jaką matka-katoliczka
                        może zrobić swojemu "nienarodzonemu dziecku", jest poczęcie i szybka
                        aborcja. Wtedy duszyczka trafi prosto do raju, a cóż lepszego może
                        spotkać człowieka, czy to narodzonego, czy nienarodzonego? Jeżeli
                        natomiast się urodzi, to siłą rzeczy zacznie grzeszyć, i może
                        skończyć różnie. Nawet w piekle.
                • rs_gazeta_forum Re: do asizlasu 25.09.09, 00:01
                  catholico napisała:
                  > ... wszyscy więc mają rację, a to oznacza że racji nie ma nikt.
                  > Rozciągnięty do absurdu egalitaryzm prowadzi do nihilizmu,
                  > a w powstałą próżnię aksjologiczną ktoś musi wejść. Na razie mamy
                  > podgrupki fałszywych autorytetów i ich postępowe ortodoksje, ale
                  > jutro? Jutro może przyjść despota o jakim nie śniło się nikomu
                  > wcześniej. I to jest właśnie pozorny paradoks, nie do uchwycenia
                  > przez lewicową orientację: to, że twarde wartości to gwarancja
                  > swobody. Co zresztą historia początków bolszewii i hitleryzmu
                  > smutnie dla lewicy potwierdziła.

                  ;)
                  Ja ten bełkot zachowam, choć rozumiem, że nie jest wyjątkiem, bo przecież jakoś
                  ci prawojebni muszą się nakręcać?
                  • catholico Re: do asizlasu 25.09.09, 00:25
                    Zabijanie dzieci jest morderstewem i ci 'prawojebni' uznają morderstwo na niewinnej istocie za zło w czystej postaci. I tak, to ich nakręca.

                    Jeśli jest to ci obojętne, to cóż, gratuluje znieczulicy. Ciekawe że gdzieś piszesz o komorach gazowych i dołach trupów, ale analogii między manifestacjami zła nie zauważasz.
                    • rs_gazeta_forum Re: do asizlasu 25.09.09, 02:18
                      catholico napisała:
                      > Zabijanie dzieci jest morderstewem

                      W tym bełkocie było coś o zabijaniu dzieci?
                      A jeśli tak, to ja przepraszam, nie mam lekarstwa na twoją przypadłość.
            • iluminacja256 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:48
              >A gdybyś hipotetycznie nie mogła mówić i była utrzymywana przy
              >życiu przez jakiegoś człowieka

              To byłabym tasiemcem.
              • catholico Re: do asizlasu 24.09.09, 20:51
                albo utrzymankiem rodziców korzystającym z forum gazeta.pl!
                • iluminacja256 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:06
                  Ciesze sie, ze opowiedziałes mi o swojej biografii :)
        • gulcia77 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:04
          Ale problemem, który większości osób umyka jest fakt, że ciąża była
          zagrożeniem stanu jej zdrowia. I mogła spowodować, że nie będzie w
          stanie zapewnić utrzymania swoich dzieci. To rodzi dylematy. I nie
          nam oceniać decyzje poszczególnych osób.
          Dla mnie sprawa jest prosta jak budowa cepa. Jeśli ktoś jest
          wierzący, lub z innych powodów nie dopuszcza nawet myśli o aborcji,
          to po prostu tego nie zrobi. Jeśli ktoś nie jest, to powinien mieć
          do tego prawo. Najzwyklejsza kwestia sumienia.
          A jeśli już rozmawiamy o potencjalności życia, to co z miesiączką i
          zmazami nocnymi (nie mówiąc już o naturalnych poronieniach).
          Przecież to też niewykorzystanie potencjału życia ;)
          • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:16
            przeczytaj to potem porozmawiamy:

            konserwatyzm.pl/archiwum/content/view/2909/109/
            • gulcia77 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:23
              Przeczytałam. I...? Dziecko jest integralną częścią kobiety. A
              kobieta jest człowiekiem a nie inkubatorem. Aborcja nigdy nie jest
              łatwą decyzją, ale to kobieta nosi dziecko we własnym ciele przez 9
              miesięcy. To jest jej decyzja. Ja to nazywam po prostu kwestią
              sumienia.
              Chyba, że kobieta nie jest człowiekiem i jej ciało nie jest jej
              własnością. A czytając Twoje posty mam wrażenie, że taki pogląd w
              gruncie rzeczy wyznajesz.
              • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:35
                > Dziecko jest integralną częścią kobiety.

                dziecko jest W ciele kobiety i czerpie od niej pożywienie, poza tym nie jest jej
                'integralną' częścią. integralną częścią kobiety jest jej mózg albo serce, bez
                których nie będzie żyć.

                >A
                > kobieta jest człowiekiem a nie inkubatorem.

                tak jak i dziecko. skoro już to wiemy, to potencjalna matka też powinna to
                wiedzieć ZANIM będzie się z kimś gzić.

                >Aborcja nigdy nie jest
                > łatwą decyzją, [...]

                bzdura, czytujesz jakieś gazety angielskie? przecież standardem są nastolatki
                przed 20 rokiem życia już po kilku aborcjach!

                >ale to kobieta nosi dziecko we własnym ciele przez 9
                > miesięcy. To jest jej decyzja. Ja to nazywam po prostu kwestią
                > sumienia.

                życie ludzkie nie jest "kwestią sumienia".

                > Chyba, że kobieta nie jest człowiekiem i jej ciało nie jest jej
                > własnością.

                JEJ ciało jest JEJ własnością, natomiast ciało DZIECKA jest własnością DZIECKA.
                czego nie rozumiesz?

                >A czytając Twoje posty mam wrażenie, że taki pogląd w
                > gruncie rzeczy wyznajesz.

                to czytaj lepiej. prawda jest taka: biologiczną konsekwencją stosunku dla
                kobiety jest urodzenie dziecka. jeżeli komuś się to nie podoba powinien stosować
                antykoncepcję albo uprawiać seks z kimś dla kogo nie będzie problemem
                potencjalne ojcostwo.
                • prochmarny Re: do asizlasu 24.09.09, 20:42
                  n0e napisał:

                  tak jak i dziecko. skoro już to wiemy, to potencjalna matka też
                  powinna to
                  wiedzieć ZANIM będzie się z kimś gzić.

                  Noe wie jak rozmawiać z kobietami

                  słuchaj noe :
                  z wieloma argumentami można sie zgodzić ale czyć że nie znosisz
                  kobiet i że dlatego tu jesteś, to cie kompletnie dyskwalifikuje
                  mały zakompleksiony pouczacz
                  • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:48
                    no nie wiem, musiałbym spytać żony. spytam się jej czy uważa, że nienawidzę
                    kobiet, bo tak mi powiedział na internecie geniusz psychoanalityk, który mnie
                    telepatycznie rozpracował.
                • gulcia77 Re: do asizlasu 24.09.09, 20:47
                  "Gzić" z własnym mężem??? Super!!! Jednym słowem, kobieta, która
                  nie może lub nie chce dzieci musi się skazać na białe małżeństwo, a
                  najlepiej jeszcze gotować obiadki kochankom swojego męża / partnera.
                  Antykoncepcja nie jest skuteczna w 100% nigdy. Taką pewność może dać
                  podwiązanie jajowodów, ale to jest w tym kraju na życzenie kobiety
                  nielegalne. (No chyba, że lekarze sami podejmą taką decyzję, jak to
                  się stało w przypadku matki Różyczki, choć sama zainteresowana
                  raczej tego nie chciała). Jeśli byłby dostęp do refundowanej
                  antykoncepcji, szeroko promowana wiedza o intymności i życiu
                  seksualnym, a aborcja mieściłaby się w polskim prawie, to
                  prawdopodobnie byłaby marginalna, jak to np jest w Szwecji. (nie
                  pamiętam źródła, ale sprawdzę i podeślę Ci mailem). Cała ta dyskusja
                  sprowadza się do tego jak w Polsce, która jest de facto, państwem
                  wyznaniowym postrzega się kobietę, jej seksualność i godność. Otóż
                  nijak się nie postrzega. Dla większości pro-life jest to po prostu
                  worek na spermę i inkubator, bez prawa do własnych odczuć i decyzji.
                  Dziecko jest integralną częścią kobiety, bo jeszcze naukowcy nie
                  wymyślili jak stworzyć sztuczną macicę i doprowadzić do narodzin.
                  Jeśli tak się stanie, to wtedy zgodzę się z Twoją argumentacją, a
                  niechciane dzieci będą mogły być przenoszone do sztucznych macic,
                  aby nie doszło do morderstwa i hodowane dla potencjalnych rodziców
                  adopcyjnych. TEGO CHCESZ??
                  • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:02
                    > "Gzić" z własnym mężem??? Super!!!

                    hm, to wszystkie kobiety uprawiają seks wyłącznie ze swoimi mężami? nie wyrywaj
                    z kontekstu.

                    >Jednym słowem, kobieta, która
                    > nie może lub nie chce dzieci musi się skazać na białe małżeństwo, a
                    > najlepiej jeszcze gotować obiadki kochankom swojego męża / partnera.

                    to już twoja bogata wyobraźnia.

                    > Antykoncepcja nie jest skuteczna w 100% nigdy.

                    zgadza się.

                    >Taką pewność może dać
                    > podwiązanie jajowodów, ale to jest w tym kraju na życzenie kobiety
                    > nielegalne.

                    niestety też nad tym ubolewam, kobiety powinny mieć się prawo samookaleczać, w
                    końcu popieram hasło feministek 'moje ciało, mój wybór' - dopóki jest mowa o ICH
                    ciele.

                    >Jeśli byłby dostęp do refundowanej
                    > antykoncepcji,

                    przykro mi, płać za swój seks za swoje pieniądze.

                    >szeroko promowana wiedza o intymności i życiu
                    > seksualnym,

                    o ile każda szkoła mogłaby sama decydować o swoim programie, to popieram twoje
                    prawo do wysyłania SWOICH dzieci do szkoły, która realizuje program jaki ci się
                    tobie podoba.

                    >a aborcja mieściłaby się w polskim prawie,

                    o tym już mówiłem

                    >to
                    > prawdopodobnie byłaby marginalna, jak to np jest w Szwecji. (nie
                    > pamiętam źródła, ale sprawdzę i podeślę Ci mailem).

                    ...albo jej statystyki cały czas by rosły jak w UK, które realizuje dokładnie to
                    co przytoczyłaś, i w której aborcja jest stosowana ZAMIAST antykoncepcji,
                    chociaż gumki i tabletki wczesnoporonne są rozdawane za darmo.

                    >Cała ta dyskusja
                    > sprowadza się do tego jak w Polsce, która jest de facto, państwem
                    > wyznaniowym postrzega się kobietę, jej seksualność i godność.

                    g_wno prawda, ciągle te puste argumenty, wracasz do jakichś dziwnych ogólników,
                    która to taktyka nazywa się po angielsku 'straw man'. otóż tworzysz sobie taki
                    wyimaginowany obraz swojego oponenta (moher, mężczyzna, idealnie ksiądz, który
                    stara się ograniczać twoją wolność) i go obalasz. tylko, że to ma się g_wno do
                    rzeczywistości.


                    >Dla większości pro-life jest to po prostu
                    > worek na spermę i inkubator, bez prawa do własnych odczuć i decyzji.

                    feministyczne banały. co z odczuciami dziecka?

                    > Dziecko jest integralną częścią kobiety, bo jeszcze naukowcy nie
                    > wymyślili jak stworzyć sztuczną macicę i doprowadzić do narodzin.

                    to prawda, nie wymyślili, tylko że nie jest to argument za tym, że jest
                    'integralną częścią kobiety', ani za tym że aborcja powinna być legalna.

                    > Jeśli tak się stanie, to wtedy zgodzę się z Twoją argumentacją, a
                    > niechciane dzieci będą mogły być przenoszone do sztucznych macic,
                    > aby nie doszło do morderstwa i hodowane dla potencjalnych rodziców
                    > adopcyjnych. TEGO CHCESZ??

                    pomyślmy, jeżeli z jednej strony mamy śmierć a z drugiej życie z rodzicami
                    adopcyjnymi, to trzeba by chyba być idiotą żeby wybrać pierwszą opcję.
                    • gulcia77 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:14
                      W tym konkretnym przypadku, ojcem dziecka jest mąż pani Tysiąc. Więc
                      jednak z własnym mężem. Jeśli chodzi o UK to ich problem, widocznie
                      nie mają idiotycznego dylematu czy zygota to już człowiek.
                      Podwiązanie jajników jest po prostu 100% antykoncepcją, a nie
                      samookaleczniem, jak to raczyłeś ująć. Poza tym wyobraź sobie, że są
                      kobiety, które nie mają instynktu macierzyńskiego i ponieważ to ich
                      ciało, to same podejmują decyzję.
                      Nie mam wyimaginowanego oponenta. Po prostu ja się nie wypowiadam o
                      bólu jąder czy o problemach z prostatą, bo ich nie posiadam.
                      Natomiast jako kobieta potencjalnie mogę przejść przez ciążę i żaden
                      mężczyzna tego nie doświadczy. Jeśli chodzi o adopcję, to ją
                      całkowicie popieram.
                      Ja sama nie dokonałabym aborcji, bo pięciokrotnie poroniłam i pragnę
                      dziecka najbardziej na świecie, tylko, ze go mieć nie mogę. Ale to
                      mój prywatny dramat.
                      Dla mnie to jest tylko i wyłącznie kwestia sumienia kobiety, która
                      się na nią decyduje. I prawo powinno ją ograniczyć po prostu
                      powiedzmy do 12 tygodnia. Choćby po to, zeby zlikwidować podziemie
                      aborcyjne.
                      • n0e2008 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:47
                        > Jeśli chodzi o UK to ich problem, [...]

                        ..który bardzo łatwo może stać się i naszym.

                        >widocznie
                        > nie mają idiotycznego dylematu czy zygota to już człowiek.

                        dlatego mordują dzieci do 6 miesiąca ciąży, a nastolatki są już po kilku
                        aborcjach. ale co tam, ważne że nie mają dylematów co? one są sobie
                        najważniejsze i jest zaje_iście.

                        > Podwiązanie jajników jest po prostu 100% antykoncepcją, a nie
                        > samookaleczniem, jak to raczyłeś ująć.

                        wycięcie sobie narządów rozrodczych też jest 100% antykoncepcją.

                        >Poza tym wyobraź sobie, że są
                        > kobiety, które nie mają instynktu macierzyńskiego i ponieważ to ich
                        > ciało, to same podejmują decyzję.

                        i takie kobiety powinny od razu załatwić sobie sterylizację. mniej dramatów. w
                        100% będę popierał legalizację sterylizacji.

                        > Po prostu ja się nie wypowiadam o
                        > bólu jąder czy o problemach z prostatą, bo ich nie posiadam.

                        ...ale wypowiadasz się na pewno o tym czy ktoś może zostać i w jaki sposób
                        ukarany za zabójstwo?

                        > Natomiast jako kobieta potencjalnie mogę przejść przez ciążę i żaden
                        > mężczyzna tego nie doświadczy.

                        to prawda, nigdzie nie twierdziłem inaczej.

                        > Jeśli chodzi o adopcję, to ją
                        > całkowicie popieram.
                        > Ja sama nie dokonałabym aborcji, bo pięciokrotnie poroniłam i pragnę
                        > dziecka najbardziej na świecie, tylko, ze go mieć nie mogę. Ale to
                        > mój prywatny dramat.

                        szczerze współczuję... nie wiem czy istnieje jakaś warstwa metafizyki nam
                        niedostępna, ale jeżeli tak, to mam nadzieję, że ci pomoże...

                        > Dla mnie to jest tylko i wyłącznie kwestia sumienia kobiety, która
                        > się na nią decyduje.

                        ale śmierć nie może być ograniczenia kwestią sumienia, nie rozumiesz tego?

                        >I prawo powinno ją ograniczyć po prostu
                        > powiedzmy do 12 tygodnia. Choćby po to, zeby zlikwidować podziemie
                        > aborcyjne.

                        podziemie aborcyjne na pewno niczym dobrym nie jest ale czy to, że są popełniane
                        przestępstwa mimo tego, że są zakazane oznacza, że powinniśmy je zalegalizować?
                        ludzie kradną, czy powinniśmy zalegalizować kradzież?
                • maura4 Re: do asizlasu 24.09.09, 21:27
                  To prawda, nie jej integralną częścią a obcym genetycznie
                  organizmem, dlatego przez pierwsze trzy miesiące organizm kobiety
                  usłuje się go pozbyć. Często skutecznie.
      • n0e2008 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 20:00
        > Jak by nie bylo, jak glosno byscie nie krzyczeli, obojetnie jakich
        > moralnych argumentow byscie nie uzywali, obelga, prawo czy bron, nie
        > pozwole nikomu, ani czlowiekowi ani autorytetowi jakiemukolwiek
        > decydowac o mojej osobie, o moim ciele i tym co moge lub nie z nim
        > robic.

        nienarodzone dziecko jakby mogło też by ci nie pozwoliło decydować o jego życiu
        lub śmierci. na szczęście jest kodeks karny, który broni także tych, którzy sami
        się obronić nie mogą.

        > Niewiele w tym zyciu posiadam i nie wiele materialnych spraw
        > sie liczy ale na pewno posiadam sama siebie.

        bomba, cieszę się za ciebie. tylko jak będziesz chciała zabić swoje dziecko to
        nie ty będziesz umierać.

        >I nikt nie moze zmienic
        > faktu ze sama zadecyduje o sobie : ciaza czy aborcja to moja sprawa.

        aborcja to nie twoja sprawa, bo to nie ty umierasz. proste?

        > I to was wscieka.

        wścieka mnie prymitywizm intelektualny zwolenników aborcji, którzy nie mogą
        szczerze powiedzieć, że aborcja to morderstwo.

        >Jak w sredniowieczu, pragniecie panowac nad
        > kobieta, jej seksualnoscia i macierzynstwem.

        g_wno prawda, w średniowieczu nikt nie miał pojęcia jak przebiega proces ciąży i
        jak się rozwija dziecko, dlatego twierdzono że najpierw nie jest człowiekiem. to
        TY masz poglądy jak ze średniowiecza.

        >Mozecie
        > sie szarpac ile sie da - nie jestem wlasnoscia narodu ani
        > jakiejkolwiek religii.

        a dziecko nie jest twoją własnością.

        > I nie ma mezczyzny ktory ma
        > cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Bo z jakiej racji ???

        oczywiście, bo żeby mieć cokolwiek do powiedzenia w sprawie kradzieży trzeba być
        złodziejem. tak?
        • gulcia77 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 20:08
          Dziecko jest integralną częscią matki. Temu się zaprzeczyć nie da. I
          dopóki się nie narodzi, nie stanowi odrębnej istoty. Jeśli kobieta
          nie chce mieć dziecka, to jak można ją zmuszać do jego posiadania?
          Argument o tym, ze o kradzieży może się wypowiadać złodziej jest po
          prostu bzdurny. Skradziony przedmiot nie jest integralną częścią
          jego ciała. Trochę szacunku dla faktu, ze natura tak to urządziła,
          ze matka rodzi dzieci, a nie ojciec. I to matka nosi tę ciążę, a nie
          ojciec.
          Naprawdę - kobiety brzuch - kobiety sprawa
        • ponte_aronte a dlaczego mam mówić, że aborcja to morderstwo? 24.09.09, 20:12
          jeśli nie morderstwo
          prawo nie traktuje aborcji jak morderstwa
        • prochmarny Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 20:27
          wjadę ci tak jak sam lubisz wjezdzać komus z butami
          z teorii jesteś obcykany bezczelny
          a jak z praktyką?
          wjadę na twój poziom i zapytam> Masz dzewczynę? watpię, za bardzo
          nienawidzisz kobiet
          wkurza mnie prymitywizm samotnych facetów którzy nawet nie mieli
          dziewczyny a wypowiadają sie na temat do którego nawet sie nie
          zblizyli w życiu

          odmawiasz uczuć dziewczynie
          wiesz lepiej co ma myśleć i co nie jest jej własnością
          nie jeses tu aby rozmawiać tylko po to aby się z kims pokłócić
          pokazać jaki jesteś dobry i szlachetny
          kto dał ci te wiedze i prawo?
          zadajesz intymne pytania
          nie masz wiedzy o sredniowieczu, nie doceniasz
          średniowiecza,poczytaj trochę
          asia nie napisała ze jest zwolenniczka aborcji
          wtykasz komuś nie jego słowa

          baby ci trzeba teoretyku
      • maura4 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 21:16
        No aśka i za mnie napisałaś. To już jest nas dwie. E, wiecej, bo ja
        znam więcej tak myślących dziewczyn.
      • klara551 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 25.09.09, 02:03
        Twoje ciało, twoje potrzeby ty,ok.Rób co chcesz,przerywaj ciąże ile
        razy chcesz.Nikt ci tego nie broni.Tylko płać za swoje rozrywki,tak
        jak płacisz za kawę w kawiarni,za ciastko.A co nam do twoich
        zarodków,co z tego,że z tego zarodka może rozwinąć się kolejny
        Chopin.Możesz nie pozwalać wtrącać się nikomu w twoje życie pod
        warunkiem,że nie będziez żądać żeby reszta,która ma inne poglądy
        finansowała zabiegi wykonywane na twoim ciele.Może powinni to
        przejąć ubezpieczyciele,podobnie jak OC?Będzie o.k..Pełna
        swoboda,ale i pełna odpowiedzialność.I nie żądaj później leczenia
        niepłodnośći ,jak znajdziesz partnera,lub zapragniesz
        macierzyństwa.A do tańca trzeba dwojga,a może nie trafiłaś na tego z
        którym chcesz być.A co mu odpowiesz,gdy nie będziesz mogła donosić
        lub zajść w ciążę.Przyznasz,że kolejne skrobanki to
        uniemożliwiają,czy polecisz do kliniki in vitro i wybulisz ciężkie
        pieniądze za przyjemność bycia matką?Nigdy nie mów nigdy
    • altmagus Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 19:46
      Nie byłoby Chrystusa
      Wierzyliby w Zeusa.
      Na skutek zaprzaństwa.
      Zawsze szkodliwi dla państwa.
      Po co uniwersytety?
      Słowo katechety!
    • zg13 pacewicz jak zwykle daje popis zacietrzewienia 24.09.09, 19:50
      ale i tak schedy po michniku nie dostanie, nie pomoze mu ani milosc do
      homoseksualistow i ogolnie wszystkiego co pachnie dewiacją, ani szczera
      nienawisc do Kosciola, brakuje mu rozumu by wykorzystywac go w tej zlej sprawie
      (tak jak to robi np. Wronski)
      • prochmarny tak tak jeszcze michnik do tego 24.09.09, 20:00
        Panie Napoleonie
        Artykuł jest reakcją na zacietrzewienie
        na Pana drgawki Ekscelencjo również

        bez wzgledu na temat- Michnika Waćpan wrzucisz,
        wogóle sie nie rozwijasz
        co sie nie rozwija - gnije
        to na pewno Centralny Układ Nerwowy mieszczący się za Waści oczami,
        czy zona/służąca ostatnio często otwiera okno?
      • n0e2008 Re: pacewicz jak zwykle daje popis zacietrzewieni 24.09.09, 20:04
        stara się jak może, szkoła michnikowskich cyngli wyrobiła niezłych asów, trzeba
        przyznać.

        www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html
        • prochmarny o druga gnijaca konserwa 24.09.09, 20:30
          bez kontaktu z rzeczywistoscią
    • klaser3 Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:00
      W całej rozciągłości zgadzam sie z asiązlasu. O kobiecych sprawach i
      ntymnych i dotyczących rodzicielstwa ma prawo decydować sama i tylko
      sama jesli tak uwaza . Już napewno nie powinni wtykac nosy w
      nieswoje sprawy panowie w czarnych sukienkach ,jak rówwnież nasyceni
      jadem i nienawiścią nawiedzeni "moraliści" którzy na siłę pragną
      uszczęśliwiać ludzkość.Pan Bóg nie potrzebuje pośredników więc niech
      zapomną św. inkeizycji i polowaniu na czarownice.
      • iluminacja256 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 20:08
        Ano własnie, jak tak poczytać ataki, blużnierstwa, pomysły na zakaz
        całkowitej aborcji zawsze i wszedzie - to w tym watku, jak i w
        innych 90% takich postów produkują mężczyzni...I to o czymś
        swiadczy. Kobiety po prostu wiedzą swoje i realizuja swoje - w
        prywatnych gabinetach, na Słowacji, w UK, gdzie masowy napływ po
        uwolnieniu rynku pracy zaowocował turystyką aborcyjną ...W sumie,
        nie ma o czym gadac, bo zanim wyleziemy z tej hipokryzji musi minąć
        jedno pokolenie.
    • szampans Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:02
      Mlodzi Polacy coraz mniej przejmuja sie zakazami Kosciola. Zaczeli
      sobie zdawac sprawe z faktu, ze potepianie seksu nie prowadzacego do
      prokreacji (a wiec 99,9 %), to sposob na trzymanie wiernych w
      poczuciu winy. Majac monopol na "rozgrzeszanie" kaplani wmawiaja
      ludziom, ze sa im niezbedni jak powietrze - tylko oni potrafia
      zapewnic droge do nieba. Tworzenie wiernym nieprzekraczalnych barier
      tylko po to, aby miec z czego rozgrzeszac, to sposob na zdobywanie
      dozgonnej wdziecznosci i - co za tym idzie - wladzy i ogromnych
      majatkow. Takimi nowymi barierami sa: zakaz kazdej aborcji i zakaz
      in vitro, bo im wiecej zakazow, tym lepiej dla Kosciola.

      Jeden z najwazniejszych autorytetow Kosciola, sw. Augustyn, napisal,
      ze dusza wstepuje w cialo chlopca w 4. miesiacu ciazy, zas w cialo
      dziewczynki w 5. Wynikaloby z tego, ze zaden plod do 4. miesiaca nie
      moze byc czlowiekiem. A wiec jak to jest? Sw. Augustyn juz przestal
      byc autorytetem? A moze przestal byc swietym?

      Zabijanie musi byc potepione, to prawda. Zatem jak to mozliwe, aby w
      jednostkach wojskowych (czyli instytucjach sluzacych zabijaniu)
      pracowali kapelani??? Czy rozgrzeszanie zolnierzy, ktorzy strzelaja
      w Iraku i Afganistanie do ludzi, to nie najpaskudniejsza
      hipokryzja???
      Katolik nie ma zadnych wyrzutow sumienia, gdy zarzyna w pelni
      uksztaltowane, cierpiace zwierze, aby je spozyc. Natomiast
      eliminacja dwoch polaczonych, nieunerwionych jeszcze komorek (w
      przypadku rezygnacji z zarodka przy in vitro) to morderstwo. Czy to
      nie dom wariatow ???
      • rs_gazeta_forum Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 25.09.09, 00:10
        szampans napisał:
        > Czy to nie dom wariatow ???

        Ależ tak, i dobrze zdawać sobie z tego sprawę, że obcujemy na co dzień z wieloma
        wariatami ledwie skrywającymi swoje szaleństwo. Czasami powstają warunki, w
        których mogą je ujawnić, i wtedy mamy stosy, komory gazowe czy zwyczajnie doły
        wypełnione ciałami.
    • silesius.monachijski.6 A chlopa ma stalego, czy "z doskoku": kazde dzieck 24.09.09, 20:03
      o z innym (podobnie jak inna "gwiazdka" Pacewicza i GW: Aneta Krawczyk); Tysiac
      powinna byc skazana za usilowanie popelnienia zbrodni zabojstwa; ciekaw jestem,
      jak poczuje sie jej corka, gdy sie dowie, ze to, co ja urodzilo, tak naprawde
      chcialo ja ZABIC; taka "matke" mozna tylko "pokochac"


      onewayticket1 napisała:

      > Pani Alicja ma 2 córki i 1 syna.
    • totus.tytus co miałby do zaoferowania Pani Alicji 24.09.09, 20:07
      pan ksiądz (pan biskup)?

      "duchową adopcję dziecka poczętego"? czy inny śmieszny tekst, np. "będę się
      modlił za ciebie i twoje dziecko"? a może wysłałby ją do Caritasu?

      No co, jak sądzicie?
      • presentation.1 Sekta RM-Rydzyki PIS, to katolicy ????? 24.09.09, 20:11
        To ja to pie...!
      • maura4 Re: co miałby do zaoferowania Pani Alicji 24.09.09, 21:39
        Myślę, że wszyscy podatnicy powinni zacząć modlitwami płacić za
        misję kościoła katolickiego. Da radę modlitwami wyżyć matka z
        dzieckiem, to tym bardziej KK. Zawsze mogą przecież liczyć na szefa.
    • lecho65 Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:11
      WYBACZANIE I MIŁOŚC W WYDANIU KATOLICKIM ,WYSTARCZY POSŁUCHAC RADIA Z TORUNIA
    • mariuszet Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:14
      Ja chodze do kosciola na msze, ale za katolika sie nie uwazam, bo ten polski
      katolicyzm z chrzescijanstwem w moim rozumiemiu ma niwiele wspolnego. Do
      komunii nie chodze od 2 lat, od kiedy bylem w Kalifornii na mszach katlickich
      i tam komunie podaje sie tak jak Chrystus nakazal. Nie wiem kto zezwolil na
      ograniczenie komunii sw. do jednaj postaci. A aktywisci katoliccy zamiast
      kierowac sie milosierdziem i miloscia blizniego, osadzaja go i kaza
      interpretowac Pismo Swiete wg swoich przekonan. NIe ma w tym zadnej milosci
      oprocz ideologii.
      • essene kolejny artykuł z cyklu 24.09.09, 20:16
        lewicowe p i e r d o l e n i e smutków
        • presentation.1 essene, bełkot idioty z cyklu " mam jobla".. 24.09.09, 20:21
          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6439520,Sprzatanie_psich_kup_to_jak_mycie_zebow.html
      • enedue3 Re: w czym to zaślepienie ??? 24.09.09, 20:36
        jeśli jest tu ktos zaślepiony to pacewicz i cała zgraja lewactwa,
        która jak stado wściekłych psów węszy, czycha by kogoś pożreć
        czytaj jakieś nienarodzone dziecko. Ci sami ludzie dawali "wsparcie"
        Madzi z Lublina w abortowaniu jej dziecka. Pamietacie ten wrzask i
        raban rozszalałej gawiedzi w TVP i PR. Kto tu jest zaślepiony w
        swoim zdziczeniu, ciemnocie i wyzuci z odruchów humanistycznych
        wobec słabszego, oceńcie sami! Niestety to są idee faszystowskie!
      • gcc1 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 25.09.09, 13:57
        to masz typowa dla lewakow schize,jak mozna chodzic na msze i nie
        uwazac sie za katolika
      • gcc1 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 25.09.09, 14:00
        generalnie mam pewne zastrzezenia co do Kosciola ale bez przesady
    • andrjufree Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:22
      jak czarna mafia moze kogokolwiek umoralniac jak ma krew na swoich lapach
      przez 2000 tys lat
      • gcc1 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 25.09.09, 13:59
        uwazaj co mowisz lewaku ,nie wstyd ci wszak lewactwo to jeden wielki
        syf,w dzisiejszych czasach bycie lewakiem to straszny obciach
    • kris1.a Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:23
      NIE MA CZEGO ŻAŁOWAĆ, A CHRYSTUS NIECH MÓWI CO CHCE
    • 4dagome1 Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 20:26
      No i zaczęło się oni wszyscy mają gdzies p Tysiąc .Im chodzi o co innego ,można zaatakować katolików .pisałem 2 dni temu o tym i się sprawdza .nastapi teraz eskalacja pisania ,wszystkie polskojęzyczne pismidła i media zaczna atak na katolików . A to jest prawda aborcja to zabójstwo człowieka Pacewicz dla mnie jestes smieciem
    • kruk51 Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:27
      Dla mnie bomba ! Niechaj przeciętny wierny się dowie jakim bagnem jest
      Kościół Katolicki. Kim w istocie rzeczy są duchowni, biskupi i talioba
      ni katoliccy. No o co chodzi ? Od półtora tysiąca lat KK żywi się nie
      nawiścią i zbrodnią. I tak już jest. Wiernym wciska się wodę do mózgu.
      • szalapin Re: Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów 24.09.09, 20:30
        dlaczego tylko od półtora tysiąca lat ? Święty Kościół
        Powszechny ma prawie dzwa tysiące lat.Trochę poczytac ,porozmawiac
        z mądrymi ludźmi .....
    • sikorka68 Ooo........... 24.09.09, 20:47
      W poprzednim artykule użył pan słowa "podstarzały". Jak widać na zdjęciu- nie
      należy pan do najmłodszych:)
      Wracając do sedna: pani Tysiąc ma prawo do aborcji- zgodnie z prawem
      państwowym, jeżeli spełnia któryś warunek. Problem w tym, że bała się o wzrok,
      a to zagrożenie nie jest potwierdzone medycznie. Raczej wygląda to na jej
      osobisty strach- a lekarz nie może ulegać strachom pacjentki. W tym przypadku
      złamałby prawo, które nie przewiduje strachu, jako powodu aborcji. Ma inny
      problem- prawdopodobnie została ochrzczona i jest katoliczką. To fakt-
      Kościół zabrania aborcji, ale tak samo zabrania prawosławie, islam, czy
      buddyzm. KK nie jest jedyny i osamotniony w tym temacie. To fakt, jako
      katoliczka nie powinna usuwać ciąży, tak samo jak wyznawczynie prawosławne,
      czy islamu. Tych kobiet to prawo nie dotyczy, jeżeli chcą być wierne swojej
      wierze.
      Ciągle pomijany jest fakt, że pani Tysiąc sama, swoim postępowaniem podkłada
      się pod krytykę. Jakoś legalne aborcje przechodzą bez medialnego echa ku
      osobom, które ich dokonują. Nie piętnuje się publicznie- więc gdzie tu język
      nienawiści. Tu nie doszło, ale narobiła tyle szumu wokół siebie, że teraz jest
      krytykowana.
      Chce aborcji- to będzie ją miała, jeśli tylko spełni warunki. Inaczej będzie
      złamane prawo. Tyle huku o nic.
      • gulcia77 Re: Ooo........... 24.09.09, 20:52
        Legalne aborcje przechodzą bez echa??? Kobieto!!! Przypomnij sobie
        oszalały jazgot pro-lifersów w sytuacji "Magdy", która była
        nieletnia, a więc do aborcji miała prawo. O ile pamiętam
        uczestniczyłaś w tej dyskusji.
        • sikorka68 Re: Ooo........... 24.09.09, 21:03
          To jedna. Ile natomiast przechodzi bez echa, np.:

          www.federa.org.pl/publikacje/mat_info/aborcja/abor8.htm#matki
          Tam jest takie zdanie:Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oszacowała
          w raporcie o skutkach ustawy antyaborcyjnej (1996) liczbę zabiegów, którym
          poddały się Polki w kraju i za granicą na 40-50 tys. przypadków rocznie.

          To jeden napiętnowany, chyba nie problem. Tym bardziej, że w tym przypadku mała
          mogła być zmanipulowana, tzn. przekonywana do zrobienia zabiegu. Sprawa
          śmierdziała na odległość i tą małą nikt teraz się nawet nie zainteresuje- czy ma
          szanse na ułożenie sobie życia. To, niestety różnie bywa.
      • iluminacja256 Re: Ooo........... 24.09.09, 20:58
        >Jakoś legalne aborcje przechodzą bez medialnego echa ku
        >osobom, które ich dokonują.

        Naprawdę? Mam Ci przypomnieć sprawę 14 letniej Agaty, z która juz
        kroiła sie cała batalia, a o której Najfeld i Terlikowski wydali
        cąła propagandowa ksiazkę ?
        A moze mam przypomniec sprawę Wojnarowskich, ktorych proces o zle
        urodzenie aż spływał po forach jadem i nienawiscią ?
        • gulcia77 Re: Ooo........... 24.09.09, 21:32
          Witam iluminacja!! Też to zauważyłaś? Aż nie chce się komentować
          szczytu zakłamania. Dobranoć Państwu!!! Rano trzeba do pracy :)
          Życzę wszystkim rozsądku i szacunku dla odmienności poglądów :)
        • sikorka68 Re: Ooo........... 24.09.09, 21:32
          No jasne, każdy, kto jest przeciwny aborcji- tej zieje jadem. Naprawdę, to
          dziwny wniosek. Owszem, czasem ktoś wypali coś głupiego- ale to sprawa emocji.
          Wczoraj nawet ktoś przegrał proces i słusznie. Uważam, że można wszystko
          powiedzieć, ale trzeba uważać na słowa. Jednak daleko mi do stwierdzenia, że
          wszyscy obrońcy życia używają tzw. języka nienawiści. Agata miała ofertę
          dofinansowania na nią i dziecko- to nie jest język nienawiści.
          Wojnarowska natomiast nie dostała tego, na czym jej zależało, czyli badań
          prenatalnych. To trochę coś innego.
          "a o której Najfeld i Terlikowski wydali
          > cąła propagandowa ksiazkę ? "- a to, to nie język nienawiści. Mamy wolność
          słowa i każdy może wydać książkę. Pomijasz fakt, że każda ideologia ma swoją
          propagandę, ateistyczna też. Więc co się czepiasz...
          • gulcia77 Re: Ooo........... 24.09.09, 21:38
            Sikorka - jesteś przeciwnikiem aborcji? OK!!! Super!!! Ja też
            jestem!!! W odniesieniu do samej siebie!!! Nie usunęłabym ciąży, bo
            pragnę dziecka, a nie mam. Straciłam już kilkukrotnie. ALe czepianie
            się brzucha innej kobity to już po prostu ingerencja w nie swoje
            sprawy. I tak - kto jest przeciwny aborcji nie w odniesieniu do
            siebie samej, ten zieje jadem, bo po prostu nie pozwala postąpić
            kobiecie w zgodzie z jej własnym wyborem.
            • nick1111 Re: Ooo........... 24.09.09, 21:44
              gulcia77 napisała:

              > Sikorka - jesteś przeciwnikiem aborcji? OK!!! Super!!! Ja też
              > jestem!!! W odniesieniu do samej siebie!!! Nie usunęłabym ciąży,
              bo
              > pragnę dziecka, a nie mam. Straciłam już kilkukrotnie. ALe
              czepianie
              > się brzucha innej kobity to już po prostu ingerencja w nie swoje
              > sprawy. I tak - kto jest przeciwny aborcji nie w odniesieniu do
              > siebie samej, ten zieje jadem, bo po prostu nie pozwala postąpić
              > kobiecie w zgodzie z jej własnym wyborem.

              Bardzo słuszne spostrzeżenie. Bycie zwolennikiem lub przeciwnikiem
              aborcji należy odróżniać od bycia zwolennikiem lub
              przeciwnikiem prawa do aborcji. Można być np. przeciwnikiem
              jedzenia mięsa i po prostu go nie jeść, ale równocześnie popierać
              prawo innych do spożywania tego rodzaju pokarmu.

              Nie wymagaj jednak od prawicowych oszołomów, żeby zrozumieli tę
              subtelną różnicę. Gdyby byli inteligentni, nie byliby prawicowymi
              oszołomami.
              • n0e2008 Re: Ooo........... 24.09.09, 22:13
                powiedz mi lewicowy geniuszu: jesteś zwolennikiem czy przeciwnikiem prawa do
                kradzieży?
                • nick1111 Re: Ooo........... 24.09.09, 22:23
                  Nie jestem za prawem do kradzieży, ponieważ przez kradzież wyrządza
                  się krzywdę drugiemu człowiekowi.

                  Aborcja natomiast nikogo nie krzywdzi, ponieważ płód nie ma na tyle
                  wykształconego układu nerwowego, żeby mieć świadomość i odczuwać
                  ból. Krzywdą jest natomiast urodzenie niechcianego dziecka.
                  • sikorka68 Re: Ooo........... 24.09.09, 22:28
                    Tylko, że pani Tysiąc ponoć kocha swoje dziecko z niechcianej ciąży. A facet,
                    który jest tatą tej małej prawdopodobnie odszedł, bo nie zgadzał się z jej
                    decyzjami i nie chciał tak żyć- tyle ta pani wygrała. Ale to już takie jest
                    nasze społeczeństwo, że nie myśli o tym, że dziecko poza matką ma jeszcze ojca.
                    Tylko aborcja, aborcja, aborcja... i nic więcej się nie liczy.
                  • alfalfa Re: Ooo........... 24.09.09, 23:47
                    nick1111 napisał:


                    >
                    > Aborcja natomiast nikogo nie krzywdzi,

                    Debil czy nastolatek?
                    A.
              • landaverde Re: Ooo........... 25.09.09, 06:46
                nick1111 napisał:

                > Bycie zwolennikiem lub przeciwnikiem
                > aborcji należy odróżniać od bycia zwolennikiem lub
                > przeciwnikiem prawa do aborcji. Można być np. przeciwnikiem
                > jedzenia mięsa i po prostu go nie jeść, ale równocześnie popierać
                > prawo innych do spożywania tego rodzaju pokarmu.

                Zapewne więc jesteś przeciwnikiem zabijania i po prostu nie zabijasz,
                ale równocześnie popierasz prawo innych do zabijania...

                Nie wymagam jednak od lewicowego idioty, żeby zrozumiał tę subtelną
                różnicę. Gdybyś był inteligentny, nie byłbyś lewicowym idiotą.
            • sikorka68 Re: Ooo........... 24.09.09, 22:08
              "I tak - kto jest przeciwny aborcji nie w odniesieniu do
              > siebie samej, ten zieje jadem, bo po prostu nie pozwala postąpić
              > kobiecie w zgodzie z jej własnym wyborem.'

              Baaardzo ciekawy pogląd. Ja myślałam do tej pory, że Alicja Tysiąc jest osobą
              pełnoletnią, która samodzielnie podejmuje decyzje. Nie potrzebuje zgody osób
              trzecich. Więc takie gadanie nie ma najmniejszego sensu. Z tego, co wiem
              działania obrońców życia nie mają mocy prawnej. Mogą jedynie próbować wpłynąć na
              jej decyzję, przedstawiając swój punkt widzenia (szkoda, że niekiedy w
              nieprzemyślany sposób).
              Jeszcze jedno:"Odszkodowanie za tamte decyzje ma służyć dziś im wszystkim: matce
              i trzem córkom."
              A gdzie ojciec dziewczynek i jej facet. Jeżeli jest sama, to jej walka o prawo
              do ewentualnej przyszłej aborcji jest wręcz śmieszna- na dzień dzisiejszy.


      • yanfhowah Re: Ooo........... 24.09.09, 21:42
        sikorka szum narobila gazeta katolicka,,,a nie p.Tysiac
        cos ci sie fakty pomieszaly////
        • sikorka68 Re: Ooo........... 24.09.09, 22:13
          Panią Tysiąc "obsiadły" panie z Federacji i wtedy zrobił się szum. Nie będziemy
          się chyba kłócić, co było pierwsze: jajko, czy kura.
          Szkoda tylko, że to ciągnie. Miała faceta i dla idei go prawdopodobnie straciła.
          Sprawę znam z tej gazety, więc też nie jest "święta".
          • iluminacja256 Re: Ooo........... 25.09.09, 11:21
            A skad ty to wiesz, w jaki sposób ona straciła faceta i czy w ogóle
            go straciła?
            To, z e o nim nie piszą - znaczy , z e go nie ma?

            A mzoe odszedł wtedy, keidy jej decyzje BYLY MEGA słuszne, tj .
            miała trójke dzieci, w tym niemolę i była kaleką bez pracy i
            mozliwosci pracy, bo maz doszedł do wniosku , z e nie da sobie
            rady , zeby ich wszystkich utrzymac i go pzrerosło.

            Oczywiscie, ty uwazasz, z e to niemozliwe, to ona , wredna baba
            straciła ukochanego meza, który radosnie trzymał ja za rekę i
            namawiał - najdrozsza dzieciatko poczęte jest cudem , wyzywię nasza
            piątke i kupię ci okulary za 2 tysiaki sam.


            > Sprawę znam z tej gazety, więc też nie jest "święta".


            LINK.
          • yanfhowah Re: Ooo........... 25.09.09, 16:03
            NIE dbam czy ta pani jest swieta ale uwazam ze KAZDA kobieta ma
            prawo decydowac o sobie,,a kosciol jestjuz napeno ostatnia
            instytucjia co by miala prawo zagladac kobieta do "dupala"
    • enedue3 zaślepione, jeśli już jest, to lewactwo 24.09.09, 20:52
      Propagowane idee obrońców alicji t. są faszystowskie nota bene
      wyrosłe z socjalizmu! Gwoli informacji ojciec faszyzmu mussolini
      wzorował się na leninie jego ideologii, nawet spotykał sie z nim w
      szwajcarii. Wracając do tematu, jest to haniebny atak na Kościół,
      bezprecedensowy gdyż za komuny sowieckiej nie podnoszono ręki
      oficjalnie na dziennikarzy katolickich. A tutaj zło osobowe atakuje,
      szydzi i wodzi za nos miliony Polaków.
      • yanfhowah Re: zaślepione, jeśli już jest, to lewactwo 24.09.09, 21:38
        enedue3 napisał: A tutaj zło osobowe atakuje,
        > szydzi i wodzi za nos miliony Polaków.

        ,,,PISZ tylko w swoim imieniu jak juz,,,,,miliony Polakow zostaw
        wspokoju
      • pio41 Re: zaślepione, jeśli już jest, to lewactwo 25.09.09, 14:53
        "A tutaj zło osobowe atakuje,
        szydzi i wodzi za nos miliony Polaków"

        Mozna prosic o egzegeze?

    • eruve.elen Zaślepiająca nienawiść katolickich radykałów do... 24.09.09, 20:55
      Co to jest, do ciężkiej cholery, za tytuł na głównej stronie, 'Katolicy
      nienawidzą Alicji Tysiąc'?!?!

      Ja proponuję zamiast tego:
      - 'Wszyscy wymyślający tytuły na główną stronę GW to chamscy manipulanci'. Albo:
      - 'Pracownikom portalu GW walnęło na dekiel'. Ewentualnie:
      - 'Gazeta Wyborcza szkaluje katolików'.

      Subtelne, 'prawdziwe', fantazyjne, nie szukające sensacji. Prawda?

      Żałośni jesteście. Do setnej potęgi.
    • momy Czy Joannę Najfeld ktoś regularnie zmusza 24.09.09, 20:59
      do aborcji ? Nie bardzo rozumiem, o co jej chodzi. Obawiam się, że ona też nie.
      • gulcia77 Re: Czy Joannę Najfeld ktoś regularnie zmusza 24.09.09, 21:18
        W przypadku pani Najfeld to jakoś mi się cytat z "Seksmisji"
        nasuwa: "Chłopa wam trzeba!!!"
    • hanishl To jest tylko kwestia czasu 24.09.09, 21:13
      Kościół Katolicki , czy komu podoba czy nie , za to w najbliższym pokoleniu
      zapłaci.Kościół o tym wie. Nikt nie jest głupi.
      Dlatego zgarnia pod siebie ile może , nie licząc się z niczym.
      Pana Terlikowskiego jest mi po prostu żal
      • iluminacja256 Re: To jest tylko kwestia czasu 24.09.09, 21:25
        Nie zaluj Terlikowskiego, bo on sam wybrał sobie formułę
        dziennikarstwa i na niej zarabia. Jesli juz muszę mieć do czynienia
        z jakimkolwiek prawicowcem to jedyny jako tako myslący nazywa się
        Cezary Michalski i momentami dowodzi, ze mozna mieć prawicowe
        poglądy, ale nie być wariatem katolickim.
      • dzi1a Re: To jest tylko kwestia czasu 24.09.09, 21:30
        zgoda w 100 % , ONI już weszli na równię pochyłą a właściwie już po niej pędzą i
        to w tempie jednostajnie przyśpieszonym ,pyszne widoki : ksiądz napadający na
        bank , proboszcz ten teges ze Szczypą w sejmowym hoteliku a teraz ten ks.
        Gancarczyk z "Goscia Niedzielnego" i pani Alicja Tysiąc , itd :)))
        --
        "..W elbląskim seminarium studiuje około 50 kleryków. W ubiegłym roku naukę na
        uczelni, przygotowującej młodych ludzi do kapłaństwa, rozpoczęło 11 mężczyzn.
        W tym roku jak na razie tylko jeden wyraził gotowość rozpoczęcia nauki w
        seminarium.."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka