Dodaj do ulubionych

List. In vitro, aborcja, wolność

29.09.09, 17:42
Z tezą listu solidaryzuję się w stu procentach, a celności pisania
mogę tylko pozazdrościć.
Autor obnażył jeden z wielu nonsensownych stereotypów towarzyszących
dyskusji o aborcji.

Kusi mnie, żeby zapytać, co Autor sądzi o innym, równie niemądrym
stereotypie, że spór o aborcję to kwestia religijnego światopoglądu.
A przecież gdyby nawet nikt na świecie nie słyszał o żadnej religii,
to sprawa ochrony życia ludzi w płodowym okresie rozwoju też
wymagałaby rozwiązania. I za ochroną tego życia opowiadają się nie
tylko przedstawiciele wielu różnych religii, ale i niewierzący
(m.in. niżej podpisany).
Oddzielenie kwestii ochrony życia od sporów o rolę Kościoła
pozwoliłoby mądrzej spojrzeć na przedmiot sporu. Chyba warto się
przy tym upierać?

Panie Janie Tomaszu, niech Pan pisze częściej.
Miro
Obserwuj wątek
    • 001radek Re: List. In vitro, aborcja, wolność 29.09.09, 20:01
      No i racja.Jestem ateista i jestem pro life.Nie znaczy to jednak,ze
      chce zakazac aborcji.
    • 001radek Re: List. In vitro, aborcja, wolność 29.09.09, 20:04
      Te nienarodzone dzieci,zarodki,embriony sa niewierzace,nie sa
      skarzone zadnymi zabobonami.Idealni ateisci.
    • miro17 P.S. Głosy, żeby oddzielić spór o aborcję 30.09.09, 11:57
      od sporu o rolę Kościoła są coraz częstsze. Jako suplement podaję
      link do wypowiedzi Bronisława Wildsteina w "Rzepie". Nie zawsze
      zgadzam się z Wildsteinem, ale tutaj - tak.
      blog.rp.pl/wildstein/2009/09/29/wypowiedziec-religijna-wojne/
      • mnbvcx Re: P.S. Głosy, żeby oddzielić spór o aborcję 02.10.09, 12:28
        przeczytalem artykul i nie zgadzam sie z autorem. pisze on "Jeśli bowiem nie
        wiemy, czy coś jest człowiekiem, to miarą naszej moralno-cywilizacyjnej
        dojrzałości jest traktowanie tego czegoś jako człowieka." a co wiemy na pewno?
        nic. w sredniowieczu uwazano, ze dusze grzesznika oczyszcza ogien i w ten sposob
        ma on otwarta droge do nieba. moze to prawda? czy jest ktos, kto jest w stanie
        kategorycznie temu zaprzeczyc? czy wiec nie powinnismy na wszelki wypadek
        powrocic do palenia heretykow na stosach?
    • ponte_aronte nikt nie widzi, jaka to bałamutna argumentacja? 30.09.09, 12:30
      wierzyć się nie chce...
    • jk1962 List. In vitro, aborcja, wolność 03.10.09, 09:31
      "Jak jednak takie stanowisko pogodzić z intuicją moralną, że ludzki
      zarodek wymaga szczególnej troski także państwowego prawa"?
      .............................................................
      A co intuicja moralna podpowiada autorowi w sprawie troski
      państwowego prawa o inkubator? Bo mam wrażenie że kobieta w tych
      rozważaniach została sprowadzona do roli inkubatora. I czy intuicja
      moralna nie sugeruje aby interesy inkubatora cenić bardziej niż
      interes zarodka? Moja intuicja moralna każe cenić wyżej interesy
      człowieka niż interesy zarodka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka