Dodaj do ulubionych

Olsztyn: Policjant, który nieumyślnie zastrzeli...

    • johnny_english Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 13:11
      ale to dobry chłopak był i mało pił...
    • tweed Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 13:14
      Szkoda, ze ostatnio nie odstrzelili znanego aktora.
    • zwyklaosoba Jak ktoś ma broń, to wykonuje się jego polecenia. 13.10.09, 13:17
      Szczególnie jak jest to policjant, wartownik, straż graniczna lub
      bandyta. Ale ludzie wychowani i wykształceni na filmach sensacyjnych
      oraz grach komputerowych nie mają zielonego pojęcia o życiu (i
      śmierci) w realnym świecie.
    • stemp10 To był potencjalny morderca 13.10.09, 13:41
      dobrze że policjant go sprzątnął
      • wertumnus Re: To był potencjalny morderca 13.10.09, 13:57
        stemp10 napisał:

        > dobrze że policjant go sprzątnął

        Taka wypowiedź świadczy że również jesteś potencjalnym mordercą.
        Wnioski wysuń samemu.
        Jak dla mnie ta sprawa jak i wiekszosc podobnych zwyczajnie
        śmierdzi. Są sprzeczne zeznania mówiace o próbie przejechania
        policjanta. Tak się składa że w zależnosci od okoliczności "służby"
        zawsze dodają sobie cos od siebie. Najczęsciej coś czego nie mozna
        sprawdzić, jak uzywanie wulgaryzmów podczas zatrzymania itp. Jeśli
        policjant chciał zatrzymać potencjalnie pijanego kierowcę(bo
        jego nietrzeźwość została stwierdzona dopiero po zatrzymaniu) to nie
        uważam by strzelanie do niego było uzasadnione a już użycie broni ze
        skutkiem śmiertelnym jest karygodne. Oznaczo to bowiem że ten nasz
        "profesjonalny" policjant źle strzela - nie potrafi wcelować w
        niebo! (bo tam powinien wymierzyć strzały ostrzegawcze). Poza tym
        świadek zeznał że nie było próby przejechania kogokolwiek a policja
        nie dopełniła procedur prawnych "sprzątając" - czyli zacierając
        ślady.
        Ciekawe czy w razie ataku serca kierowcy, kiedy nie jest on w stanie
        panować nad pojazdem, policjant podejrzewajac jazdę po pijanemu tez
        powinien od razu strzelać. Ciekawe czy podtrzymasz swoje zdanie
        kiedy przykładowo komuś z twojej rodziny (czego absolutnie nie
        życzę) przytrafi się taki wypadek. Czy też pogodzisz się z
        uniewinnieniem policjanta bo przecież "zabijając chciał uratować
        innych a wydawało mu się, że kierujący jest zwyczajnie pijany.
        • mrsnetpl Re: To był potencjalny morderca 13.10.09, 14:19
          to jak w końcu było? źle strzelał i trafił? czy strzelał w opony i trafił
          rykoszetem? a strzelał bo wydawało mu się, ze jest pijany, czy dlatego, ze nie
          zatrzymał się do kontroli i uciekał?
    • lukassuss bezmózgi to kraj 13.10.09, 13:45
      Mnie zastanawia jakim bezmózgiem trzeba być aby bronić tego pijanego śmiecia i
      jak nisko trzeba upaść aby twierdzić "mordercy w mundurach"...

      Ciekawe czy jeden z drugim tez by tak gadali jakby ten pijaczek zabił im na
      drodze ich żonę, dziecko czy inna bliska osobę. Wtedy tez byście twierdzili
      "boje się żyć w tym państwie"?? To dobrze, że się boicie. Bo boja się ci co
      maja coś na sumieniu i tacy zawsze "rozumieją" takich jak ten pijaczek.
      Policja nie strzela od razu do każdego - gdyby bałwan się zatrzymał to policja
      by go grzecznie załadowała do radiowozu i zawiozła na izbę wytrzeźwień. I
      tyle. Po cholerę uciekał?? Odezwał się w nim polaczek-chojraczek? no to
      pochojrakował - ostatni raz w życiu. I BARDZO DOBRZE.
      A skąd policjant ma wiedzieć co za idiota jedzie w samochodzie, który chce
      zatrzymać? Normalny człowiek widząc policjanta dającego mu znaki aby się
      zatrzymał - zatrzymuje się. Uciekają tylko przestępcy i debile cwaniaczki bo
      "co on mi tu będzie...".
      Skąd gliniarz ma wiedzieć czy to nie jedzie jakiś naćpany psychol? A jakby ten
      idiota pojechał kawałek dalej i zatrzymał się przy jakimś domku a potem wszedł
      do niego i wystrzelał cała rodzinę bo mu się w zaćpanym łbie coś porąbało - to
      co wtedy byście gadali tumany ??
      Jaką trzeba być bezmózgą amebą żeby tego nie pojmować??

      Ja gratuluję temu policjantowi że podjął się interwencji i odstrzelił tego
      śmiecia niegodnego miana człowieka. I niech się nie przejmuje bredzeniem
      idiotów w stylu "to morderstwo". Ci co popierają tego denata najwyraźniej sami
      mają jedną szarą komórkę we łbie. Skoro popierają pijaczka za kółkiem - sami
      widocznie są tacy sami. Proste.
    • grzelak69 mialem podobną przygodę 13.10.09, 13:45
      jak zwykle swiadkowie jedno a policjanci drugie. zanim prokurator przyjechal
      dowody zatarte, ci co cos widzieli rozgonieni do domow zeby nie mogli zeznawac
      i po klopocie. do mnie tez strzelali i potemo mowili ze ich potracilem, to
      jest taki schemat. wybieglo jakis dwoch typow z krzakow i krzyczalo "stoj
      k...." jeden mial pistolet, oddal 2 strzaly. jeden trafil w lampe drugi
      polecial gdzies w swiat (na szczescie nikogo nie postrzelil).ucieklem na
      komende zglosic ze ktos do mnie strzelal. a potem 3 lata musialem po sadach
      sie wloczyc ze niby " napadlem na funkcjonariusza z urzyciem niebezpiecznego
      narzedzia (samochod)" poniewaz inaczej policjant mialby przesrane ze w srodku
      miasta bez munduru z pominieciem wszelkich procedur strzelal do ludzi. na
      koniec udalo sie to potracenie (ktorego nie bylo, co wskazala autopsja,
      swiadkowie i eksperyment) zmienic na potracenie przechodnia (bo byl po
      cywilu), i mam jakies tam zawiasy i kuratora za to. Z nimi tak zawsze...
      • mysle-wiec-jestem Re: kolego, uzycie to pisze sie nieco inaczej 13.10.09, 13:58
        grzelak69 napisał:

        > jak zwykle swiadkowie jedno a policjanci drugie. zanim prokurator
        przyjechal
        > dowody zatarte, ci co cos widzieli rozgonieni do domow zeby nie
        mogli zeznawac
        > i po klopocie. do mnie tez strzelali i potemo mowili ze ich
        potracilem, to
        > jest taki schemat. wybieglo jakis dwoch typow z krzakow i
        krzyczalo "stoj
        > k...." jeden mial pistolet, oddal 2 strzaly. jeden trafil w lampe
        drugi
        > polecial gdzies w swiat (na szczescie nikogo nie
        postrzelil).ucieklem na
        > komende zglosic ze ktos do mnie strzelal. a potem 3 lata musialem
        po sadach
        > sie wloczyc ze niby " napadlem na funkcjonariusza z urzyciem
        niebezpiecznego
        > narzedzia (samochod)" poniewaz inaczej policjant mialby przesrane
        ze w srodku
        > miasta bez munduru z pominieciem wszelkich procedur strzelal do
        ludzi. na
        > koniec udalo sie to potracenie (ktorego nie bylo, co wskazala
        autopsja,
        > swiadkowie i eksperyment) zmienic na potracenie przechodnia (bo
        byl po
        > cywilu), i mam jakies tam zawiasy i kuratora za to. Z nimi tak
        zawsze...

        Piekna nas bajeczka uraczyles.
        • grzelak69 Re: kolego, uzycie to pisze sie nieco inaczej 13.10.09, 14:16
          To nie bajeczka, zresztą takich "bajeczek" jest pełno. Moja nie jest taka
          wyjątkowa wcale... a ty pomyśl i sie zastanów czemu zawsze takie prawy sa jakieś
          dziwne. Czemu prokuratora nie ma, czemu wiarygodni są tylko policjanci, czemu
          wszystkie inne dowody są nieważne, tylko zeznania policjanta, który strzelał itp
          itd. I wogóle czemu policjanci choćby nie wiem co, są zawsze niewinni? co jakiś
          czas kogoś "przez pomyłkę" zastrzelą i jeszcze nie słyszałem żeby którykolwiek w
          wiezieniu posiedział. I tyle w temacie, nie bedę się tu produkował bez sensu. A
          jest tak jak jest dlatego, że tam siedzą staży milicjanci przebrani za
          policjantów, i jeszcze młodych szkolą w swoich milicyjnych metodach. Wierz w co
          chcesz skoro niby myślisz. Ja tego zabitego nie bronie, po pijaku jeździć nie
          należy. Ale policji też nie wierze, zwłaszcza w ten tekst o potrąceniu, a to
          dlatego, że mam doświadczenia jakie mam. a i jeszcze jedno... skąd policjant
          wiedział strzelając, że strzela do pijanego?
          mam nadzieje że teraz lepiej mi z ortografią poszło....
          • mysle-wiec-jestem Re: kolego, starzy to tez pisze sie nieco inaczej 13.10.09, 14:23
            grzelak69 napisał:

            > To nie bajeczka, zresztą takich "bajeczek" jest pełno. Moja nie
            jest taka
            > wyjątkowa wcale... a ty pomyśl i sie zastanów czemu zawsze takie
            prawy sa jakie
            > ś
            > dziwne. Czemu prokuratora nie ma, czemu wiarygodni są tylko
            policjanci, czemu
            > wszystkie inne dowody są nieważne, tylko zeznania policjanta,
            który strzelał it
            > p
            > itd. I wogóle czemu policjanci choćby nie wiem co, są zawsze
            niewinni? co jakiś
            > czas kogoś "przez pomyłkę" zastrzelą i jeszcze nie słyszałem żeby
            którykolwiek
            > w
            > wiezieniu posiedział. I tyle w temacie, nie bedę się tu produkował
            bez sensu. A
            > jest tak jak jest dlatego, że tam siedzą staży milicjanci
            przebrani za
            > policjantów, i jeszcze młodych szkolą w swoich milicyjnych
            metodach. Wierz w co
            > chcesz skoro niby myślisz. Ja tego zabitego nie bronie, po pijaku
            jeździć nie
            > należy. Ale policji też nie wierze, zwłaszcza w ten tekst o
            potrąceniu, a to
            > dlatego, że mam doświadczenia jakie mam. a i jeszcze jedno... skąd
            policjant
            > wiedział strzelając, że strzela do pijanego?
            > mam nadzieje że teraz lepiej mi z ortografią poszło....
            >
            • dzielanski Dzięki, że tak wyeksponowałeś grzelaka69 13.10.09, 16:38
              Grzelak69 miał coś ciekawego do powiedzenia w związku ze sprawą
              opisaną w artykule. Ty akurat nie miałeś nic do powiedzenia w tej
              sprawie, ale dzięki swej znajomości ortografii uwypukliłeś
              interesującą wypowiedź.
              Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
              • mysle-wiec-jestem Re: grzelaka69 opowiedzial ciekawa...bajke 14.10.09, 16:08
    • bergman1 a co z matką? 13.10.09, 13:53
      co tak myśli.
    • najlepszy_gumis11 Re: Olsztyn: Policjant, który nieumyślnie zastrze 13.10.09, 13:55
      Brawo, gratuluję przenikliwej logiki i wyciągania właściwych wniosków. Cóż z
      przenikliwość w wypowiedzi.

      szort.pl/polskainfo
    • cover_w Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 13:57
      Bardzo dobrze. Tak trzymać.
    • absbls Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 13:58
      Policjantowi nalezy sie nagroda za wzorowe postepowanie. Wyrok jak
      najbardziej sluszny. Przed laty aplikowalem w Olsztynie i przy
      okazji poznalem wtedy madrych sedziow, ktorzy bardzo sie starali
      zrobic z nas solidnych prawnikow. Pijani kierowcy sa prawdziwa
      plaga tego Kraju, a egzekwowanie lagodnych najczesciej wyrokow
      mizerne. Chce, w tym miejscu, podtrzymac na duchu policjanta. Nie
      powinien Pan miec zadnych wyrzutow sumienia! Pijany bandzior za
      kierownica to potencjalny morderca.
      • deepshitdiver Re: Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastr 13.10.09, 22:18
        ale kiedy policjant strzelał, nie wiedział, ze kierowca jest pijany - prawda?
    • marcowsky Pijany za kierownicą to potencjalny zabójca. 13.10.09, 14:04
      Policja ma takich eliminowac z dróg dla bezpieczeństwa normalnych
      użytkownikow.I to zrobiła.
    • deepshitdiver Policja - partacze 13.10.09, 14:08
      z treści artykułu wynika, że w ściganym pojeździe znajdowały się inne osoby.
      Jakim prawem policja oddawała strzały do samochodu, w którym siedziały
      postronne osoby? Co by było gdyby to był np. zakładnik, co by było gdyby
      policja go zabiła?
      • wielki_czarownik Re: Policja - partacze 13.10.09, 14:24
        Co by było gdyby to nie był zakładnik, tylko wspólnik - morderca?
        • boryska1 Re: Policja - partacze 13.10.09, 14:35
          a czemu ci inni jadący w tym samochodzie pozwolili jechać pijanemu,a co gorsze
          jechać z pijanym kierowcą brak wyobrazni czy co?
          • dzielanski Może nie mieli pistoletów? 13.10.09, 15:51
            Policjant miał pistolet, to nie pozwolił pijanemu jechać, a pasażer
            pewnie pistoletu nie miał. A gdyby nawet miał, to za zastrzelenie
            kierowcy raczej poszedłby siedzieć, nie?
            Autor wątku pytał: co byłoby, gdyby pasażer był na przykład
            zakładnikiem? - na to raczej nie potrafisz odpowiedzieć.
            Ale równie dobrze mógłby być np koleżanką pijanego kierowcy, która
            wsiadła do samochodu, żeby wybić pijakowi z głowy pomysł jazdy po
            pijanemu - takie rzeczy zdarzają się osobom, które akurat nie mają
            pistoletu pod ręką. I nie są funkcjonariusami policji.
            • wielki_czarownik Trudno 14.10.09, 17:31
              Element ryzyka zawsze istnieje. Jakbyśmy się za każdym razem zastanawiali, czy facet siedzący obok kierowcy w pędzącym samochodzie to zakładnik to byśmy żadnego pirata drogowego nie zatrzymali.
              Sytuacje z zakładnikami wziętymi przez pijanych kierowców są na tyle marginalne, że równie dobrze możemy się zastanawiać, czy obok pijanego nie siedzi lokalny proboszcz i nie stara się go uchronić od grzechu.
              A koleżanka? Koleżanka powinna zadzwonić na policję a nie wsiadać z pijanym do auta.
      • kzrewik27 Re: Policja - partacze 14.10.09, 15:44
        Nic by sie nie stało
        by był uniewinniony
        Morderca
        CH.W.D.P Jeb***anym Psą!!!!!!!!!!!!!!!!
    • dyktator_bolandy mamuśka tez pewni jeździ na bani 13.10.09, 14:36
      że też wstydu nie ma jakiego synka wychowała....
    • boobooo I slusznie zastrzelil - zanim dran 13.10.09, 14:44
      I slusznie zastrzelil - zanim dran kogos nie przejechal. Tlumaczenie ze "nie
      chcial nikogo przejechac" jest glupie bo jak mial prawie 3 promile - to nie
      jest juz w sferze jego dobrej woli.
    • bez_obrazy mordercy 13.10.09, 14:56
      ''..odpowiadał za użycie broni wobec nietrzeźwego kierowcy''- jak
      pieknie rzescie ubrali w slowa to morderstwo. uniewinnianie zabojcow
      jest mozliwe tylko w polsce i tylko w policji. wezmy jakikolwiek
      przypadek uzycia sily wobec policjanta- chocby slownej, niemowiac juz o
      szturchnieciu- do 2 lat w zawieszeniu murowane, albo przynajmniej z 200
      zl mandatu..

      • czy_znasz_rona_asmusa Re: nikogo nie obraziles 13.10.09, 15:19
        jestes na to za glupi
    • jj-15 Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 15:07
      w USA nie bylo by nawet rozprawy!Policja u nas i tak boi sie strzelac przez
      takie wlasnie pierdoly!
    • lehoo Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 15:09
      Śmierdzi mi tu jedno: posprzątane przez policjantów miejsce tragedii. Nie od
      dziś wiadomo, że psy w konfliktach z prawem łżą ile wlezie popierając się
      nawzajem.
      • minipolak Re: Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastr 13.10.09, 15:44
        lehoo napisała:

        > Śmierdzi mi tu jedno: posprzątane przez policjantów miejsce tragedii. jakiej
        tragedii??
        • lehoo Re: Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastr 13.10.09, 21:44
          Zastrzelenie kogokolwiek przez policjanta z pewnością jest tragedią. A teraz
          jeszcze o posprzątaniu przez policjantów miejsca zdarzenia. Ucieczka sprawcy
          wypadku z miejsca wypadku każe domniemywać nietrzeźwości sprawcy. Zatarcie
          śladów na miejscu zdarzenia przez znających niewątpliwie procedury policjantów
          należy interpretować jako chęć oszustwa prokuratora co do wersji, jaką
          policjanci przedstawili. Popraw mnie, jeśli się mylę.
    • leew1 dlaczego nieumyślnie ?! 13.10.09, 15:25
      uciekającego bandytę, który potencjalnie zagrażał życiu wielu ludzi,
      należało wyeliminować za wszelką cenę. policjant powinien za karę iść
      na kurs strzelania, żeby trafiać w przestępcę, a nie w jezdnię!
    • dzielanski Pijany kierowca, czy niedoszkolony policjant? 13.10.09, 15:28
      Nie wiem, kto jest bardziej niebezpieczny dla społeczeństwa: pijany
      kierowca, czy policjant, który pomimo ewidentnych braków w
      wyszkoleniu strzeleckim postanawia urządzić sobie palbę w miejscu
      publicznym. Myślę, że kara należy się obu tym oprychom - ale akurat
      w tym wypadku kierowca poniósł karę stanowczo zbyt wysoką do
      wykroczenia, natomiast policjanta uniewinniono.
      • flyhalf Re: Pijany kierowca, czy niedoszkolony policjant? 13.10.09, 16:19
        > Nie wiem, kto jest bardziej niebezpieczny dla społeczeństwa: pijany
        > kierowca, czy policjant, który pomimo ewidentnych braków w
        > wyszkoleniu strzeleckim postanawia

        niewyszkolony? raczej coś ma z głową, psychopata czy cóś;

        tolerują takich a później płacz jak z kałacha trzech
        swoich położył jak ten klawisz z sieradza czy skąd on tam był...
      • msierak Re: Pijany kierowca, czy niedoszkolony policjant? 13.10.09, 17:17
        Czemu przypuszczasz, że jest niewyszkolony?

        Bardzo dobrze policjant postąpił, tak się powinno robić w pościgach a nie
        czekać, aż uciekający wpakuje się w drzewo i zabije kilka osób (jak ostatni
        przypadek z Wrocławia) czy nie daj Bóg spowoduje wypadek...
    • minipolak Kazdy pijany menel za kierownica 13.10.09, 15:43
      powinien byc roztrzelany.
      • sabbina 95% wypadków powodują Trzeźwi Kierowcy, 13.10.09, 16:01
        to oni - statystycznie - stanowią Największe Zagrożenie


        .
    • tenare Jest to koncepcja pozbycia się pijanych kierowców 13.10.09, 16:14
      czyli zastrzelić gazera i uniewinnić zabójcę.
      • flyhalf Re: powtórzyć to samo ze Stockingerem 13.10.09, 16:20
      • dzielanski Ale jak ich poznać: po czerwonych nosach? 13.10.09, 17:04
        Litości!
        Kiedy miałaby nastepować rozwałka? Po przebadaniu podejrzanych, w
        przydrożnym rowie, strzałem w tył głowy? Czy przed zatrzymaniem:
        krótkimi seriami z broni maszynowej w sznur jadących szosą pojazdów -
        skoro pijanych kierowców wciąż jest (za) dużo, to zawsze jest
        szansa, że się któregoś trafi - dziewięćdziesiąt dziewięć procent
        zabitych byłaby trzeźwa, ale przy okazji rozładowalibyśmi korki!
    • legrange Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 13.10.09, 16:35
      Policjanci, tak trzymać. Jestem po waszej stronie.
    • kwolana Medal dla tego policjanta! 13.10.09, 20:23
      Za zastrzelenie pijanego kierowcy z miejsca powinien być przyznawany medal
      przez prezydenta RP! Ale w Polsce oczywiście - sąd, postępowanie
      dyscyplinarne, kupa gówna i innych problemów.

      Pijany kierowca jest jak nachlany morderca z odbezpieczoną spluwą !!
      Natychmiast do odstrzału!! To dobry wyrok, ale niepotrzebny - sprawy nie
      powinno w ogóle być!
    • kzrewik27 Białystok: Policjant, który nieumyślnie zastrze... 14.10.09, 15:40
      ChWDP
      Psy jeb***ane
      te kur***wy Są bezkarni
      Mordercy !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka