czarnysadov 14.10.09, 14:47 Co do feministek to mogły by powalczyć o zrównanie wieku emerytalnego bo to jawna dyskryminacja - szczególnie jeśli spojrzymy na długość życia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pantera01 W oblężonej twierdzy 14.10.09, 17:01 A jak wygladaja stosunki synagoga ortodoksyjna a kobiety? Czy juz modla sie razem czy dalej kobiety sa w odrebnej czesci synagogi? A moze juz zmienil sie poglad ze kobieta jest nieczysta? Tu widze cale pole do dzialania dla feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: W oblężonej twierdzy 14.10.09, 17:25 Myślisz chyba o feministkach Żydówkach, bo co mają do tego polskie feministki ? Odpowiedz Link Zgłoś
mk.1 Re: W oblężonej twierdzy 14.10.09, 17:46 maura4 napisała: > Myślisz chyba o feministkach Żydówkach, bo co mają do tego polskie > feministki ? to samo co Szczuka www.youtube.com/watch?v=UCaodZG-GL4&feature=PlayList&p=46AE709413AED6B6&index=10 Odpowiedz Link Zgłoś
janq43 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 17:06 A szczuka to Polka? Nazwisko jakies takie.... Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: W oblężonej twierdzy 14.10.09, 17:28 przypuszczam, że feministki w izraelu tym się zajmują. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 07:10 co ma piernik do wiatraka... a to u nas większość to synagogi? debil! Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 16:42 A to u nas wiekszosc to feministki? Debil! Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl W oblężonej twierdzy 14.10.09, 18:00 Widać, że problem z Kościołem niekoniecznie polega na złej woli szeregowych księży. Ci bywają dość życiowi. Problem polega na władzy w Kościele, czyli biskupach. To oni są nie do ruszenia. To ich boją się szeregowi księża, to im muszą się przypochlebiać, im mogą podpaść. Konformizm księży i teologów bierze się z betonowej władzy biskupów. Idę o zakład, że gdyby polski episkopat nagle odesłano na Księżyc, to Kościół w tym kraju przybrałby nieoczekiwanie inne oblicze. Odpowiedz Link Zgłoś
7reason Re: W oblężonej twierdzy 14.10.09, 23:43 Z całym szacunkiem... jest DOKŁADNIE ODWROTNIE. Kościół katolicki jest najmocniejszy z wszystkich wyznań chrześcijańskich właśnie dlatego, że ma silną hierarchię - z papieżem na czele. To jest SIŁA trzymająca właściwy, zgodny z nauczaniem Jezusa, kurs, siła, która nie ogląda się na wygłupy przeróżnych Bartosiów, Obirków, Węcławskich, zupełnie serio i z całą powagą dziwiących się temu, że ich jedynie słuszne poglądy na życie nie są traktowane poważnie w Kościele. Proszę mnie dobrze zrozumieć: instytucja przekazująca jakąś naukę - np. Kościół - nie może zmieniać tej nauki dostosowując do bieżącej mody, poglądów większości. To po prostu NIE MA KOMPLETNIE ŻADNEGO ZNACZENIA; jeśli Kościół Katolicki zacząłby się tym przejmować, to nieuchronnie skończy jak np. anglikanizm, którego przewodniczący jeszcze na początku lat '90-ych wyraził pogląd, że Boga to właściwie nie ma... (a i przeciętny pastor protestancki na zachodzie ma poglądy jak szef partii lewicowo-liberalnej…) A feministycznych dewotek, poza mediami, NIKT - z kobietami na czele - nie traktuje poważnie. One się po prostu za bardzo oddaliły od rzeczywistości i teraz, śmiem twierdzić, ich poglądy są sprzeczne z dążeniami 99, 9999% NORMALNYCH kobiet; jakoś nie chcą zauważyć, że kobieta nie jest mężczyzną (a człowiek nie jest Bogiem) – z niezrozumienia tych banalnych twierdzeń bierze się ich śmieszność. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Nouki Jezusa sobie, a kościół katolicki sobie 15.10.09, 02:17 7reason napisał: > Kościół katolicki jest najmocniejszy z wszystkich wyznań > chrześcijańskich właśnie dlatego, że ma silną hierarchię - > z papieżem na czele. To jest SIŁA trzymająca właściwy, > zgodny z nauczaniem Jezusa. To ignorancja lub świadome wprowadzanie w błąd. Kościół katolicki ma niewiele wspólnego z naukami Jezusa. Nie znasz innych kościołów chrześcijańskich i nie wiesz ile oni spędzają czasu na studiowanie Biblii i nauk Jezusa. Kościół katolicki przez wieki nie pozwalał na tłumaczenie Biblii aby księża zachowali monopol na dostęp do Boga. Gdy powstały kościoły protestanckie to konkurencja zmusiła papieża do ustępstw aby nie stracił wszystkich poddanych. Palenie na stosie heretykow nie pomogło. Mniej niż 100 lat kler katolicki zrezygnował z łaciny. Jezus z łaciną nie miał nic wspólnego. Jezus był Żydem, a nie Rzymianinem lub Włochem. Łacina była metodą aby księża mieli monopol na modlitwy. Odpowiedz Link Zgłoś
7reason Re: Nouki Jezusa sobie, a kościół katolicki sobie 15.10.09, 14:46 Na początku kolonizowania Ameryki Pł. przez europejczyków, były tam bodajże 4 wyznania protestanckie. Dane z końca lat '90-ych ubiegłego wieku mówią już o ponad 40 TYSIĄCACH kościołów protestanckich (w USA), a teraz jest ich z całą pewnością więcej.... Tak to jest, gdy nie ma hierarchii interpretującej Pismo - każdy je sobie tłumaczy na swój własny sposób, a gdy coś się nie spodoba we wspólnocie, w której się jest, to zakłada nowy kościół, rzecz jasna posiadający jedynie słuszną interpretację. A język liturgii nie ma KOMPLETNIE ŻADNEGO ZNACZENIA; kiedyś była to łacina, czyli ówczesny angielski (ogólnie rozumiany przez elity) - identycznie w medycynie, w której łacina była powszechnie obowiązująca. Nie twierdzę, że protestanci będą potępieni, wiem, że dokładnie studiują Pismo, ale problemem jest brak hierarchii. Zasada "sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem" w nieunikniony sposób wymusza podział na coraz to nowe kościoły... A zdanie "Kościół katolicki ma niewiele wspólnego z naukami Jezusa" jest nie na miejscu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atarynka Re: Nouki Jezusa sobie, a kościół katolicki sobie 15.10.09, 15:11 pensioner63 napisał: > 7reason napisał: > > Kościół katolicki jest najmocniejszy z wszystkich wyznań > > chrześcijańskich właśnie dlatego, że ma silną hierarchię - > > z papieżem na czele. To jest SIŁA trzymająca właściwy, > > zgodny z nauczaniem Jezusa. > > To ignorancja lub świadome wprowadzanie w błąd. Kościół katolicki ma niewiele > wspólnego z naukami Jezusa. Nie znasz innych kościołów chrześcijańskich i nie > wiesz ile oni spędzają czasu na studiowanie Biblii i nauk Jezusa. Kościół > katolicki przez wieki nie pozwalał na tłumaczenie Biblii aby księża zachowali > monopol na dostęp do Boga. Gdy powstały kościoły protestanckie to konkurencja > zmusiła papieża do ustępstw aby nie stracił wszystkich poddanych. Palenie na > stosie heretykow nie pomogło. Mniej niż 100 lat kler katolicki zrezygnował z > łaciny. Jezus z łaciną nie miał nic wspólnego. Jezus był Żydem, a nie > Rzymianinem lub Włochem. Łacina była metodą aby księża mieli monopol na modlitw > y. Co za ignorancja; widze, ze Pan(i) nie ma nawet podstawowej znajomosci historii Kosciola. Kosciol, ktory wiernie przepisywal i przechowywal i ustalil jaki ksiegi stanowia Pismo Swiete wcale ich nie studiowal??? Nie dziwie sie, ze zabranial tlumaczenia Bibli w obawie, ze moze byc zle przetlumaczona. Na jakie ustepstwa poszedl Kosciol podczas reformacji? Zrodla? Z checia przeczytalbym o takze o paleniu na stosie heretykow. Skoro Jezus byl Zydem, i poslugiwal sie aramejskim, moze w takim razie katolicy i odlamy protestanckie powinny nauczyc sie jezyka aramejskiego. Moze Pan(i) nie wie ale jezyk lacinski jest w chwili obecnej jezykiem oficjalnym kosciola. I tu znowu historia sie klania. Jezyk lacinski byl oficjalnym jezykiem cesarstwa rzymskiego, dlatego tez kosciol poslugiwal sie tym jezykiem od samego poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 07:13 To jest SIŁA > trzymająca właściwy, zgodny z nauczaniem Jezusa Zgodny z nauczaniem Jezusa? żart chyba z kultem świetych bałwochwaleniem człowieka zwanego ojcem świetym kupczeniem i interesami dyksryminacja kobiet modłąmi do obrazków chyba waćpan Biblii nie czytał! Odpowiedz Link Zgłoś
7reason Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 14:47 Identyczny, jeśli nie jeszcze bardziej poddańczy, stosunek, jaki katolicy mają do Papieża (z przyklęknięciem i całowaniem w rękę włącznie), był powszechnie obowiązujący w rodzinach: relacja dzieci - rodzice, (szczególnie ojciec) jeszcze na początku XX w., a i teraz w Afryce i Azji "starsi" (nie tylko wiekiem, ale i rozumem, wyższą pozycją w hierarchii) doznają autentycznej czci od młodych. To tylko nasza cywilizacja spsiała na tyle, że starsi, nie idący za owczym pędem, są problemem (ale to się niedługo zmieni - wyginiemy i zastąpią nas mądrzejsi - islam); kościół dyskryminował kobiety tylko jeśli za normalne weźmiemy poglądy feministek; obrazy są takim samym symbolem jak np. krzyż. Symbole dla nas, wzrokowców, są bardzo ważne i za Chiny nie wpływają na jakość wiary. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ojapierdziu Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 08:56 Proszę mnie dobrze zrozumieć: instytucja przekazująca jakąś naukę - np. Kościół - nie może zmieniać tej nauki dostosowując do bieżącej mody, poglądów większości. To pewnie dlatego wprowadzono celibat, dogmat o nieomylnosci papieża, o wniebowstapieniu Maryi, rózne świeta (dziwnie pokrywające się z poganskimi świętami, och przepraszam, kościół okadzanie pól i odczynianie czarów nad bydłem nazwał 'pobożnością ludową' :P) i inne taki rzeczy. Wcaaale nie wynikalo to z ówczesnego widzimisie, a wszystko podyktował Jezus - do osobistego kajecika papieża ;] 100 lat temu kościół był przeciwko szczepionkom (a potem transplantacjom) bo "ingerujemy w dzieło Boga" (czytaj: niech zdychają miliony, w Biblii tego nie ma, ale my tak uważamy). I patrz, juz im się odwidziało :] Odpowiedz Link Zgłoś
7reason Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 14:48 Nauka Jezusa to kazanie na górze, interpretacja przykazań, Jego stosunek do grzeszników i hipokrytów (uczonych w Piśmie), stosunek do życia (dlatego Kościół zawsze będzie się wypowiadał o aborcji, antykoncepcji, in vitro, wojnach). I TO JEST ABSOLUTNIE NIEZMIENNE. Nie jest żadną tajemnicą, że liturgia, święta, są skopiowane z innych wyznań (bo przecież istotą wiary jest WIARA, a nie to kiedy jakieś święto ma miejsce). Także wszelkie dogmaty podyktowane są inerpretacją WIARY, a stosunek do wszelkich wynalazków, które nie są związane z poczęciem lub śmiercią, nie był i nie jest obowiązujący dla wierzących. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 19:09 Nauka Jezusa to przede wszystkim Przykazanie Milosci. Jak to przykazanie realizuje Kosciol, widac najlepiej w jezyku, w jakim mowi o niepelnosprawnej matce, Alicji Tysiac :( Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 09:03 7reason napisał: > Z całym szacunkiem... jest DOKŁADNIE ODWROTNIE. Kościół katolicki (...) To jest SIŁA > trzymająca właściwy, zgodny z nauczaniem Jezusa,kurs Żartujesz, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 16:16 znaczy kobiety tak naprawde nie chca byc traktowane jak czlowiek, nie chca miec wlasnego zycia, nie potrzebuja wiekszej ilosci przedszkoli, nie chca zarabiac tyle co mezczyzni, chca rodzic bez konca dzieci, nie moc uzywac antykoncepcji, itd.? czyli feministki sobie tylko tak zartuja?;) Odpowiedz Link Zgłoś
basia8.93 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 11:28 ciekawe, ze ci, którzy najwięcej mają do powiedzenia o Kościele - najczęściej niewiele o nim wiedzą. warunki tworzone przez współczesne społeczeństwa sprzyjają osłabieniu rodziny (możesz o tym przeczytać w publikacjach nt przeobrażeń współczesnej rodziny)i ma to ogromny związek również z rolą kobiety. Kościół stoi na straży rodziny (słusznie - moim zdaniem)jak również godności kobiety. Kościół NIE MOŻE dostosowywać się (tu kierunek jest i powinien być odwrotny)- to byłoby bez sensu. Nie ma przymusu, aby być katolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 16:24 kosciol stoi na strazy godnosci kobiety? a to ciekawe! prosze o rozwiniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 16:26 i jeszcze cos... dokladnie, nie ma przymusu, zeby byc katolikiem. jednak polski kosciol katolicki stara sie swoje pomysly wcielac w stosunku do calego spoleczenstwa. np. zakaz in vitro - zakladajac, ze nie kazdy MUSI byc katolikiem, jakim prawem zabronic WSZYSTKIM? Odpowiedz Link Zgłoś
onzemigacz W oblężonej twierdzy 14.10.09, 18:08 Z kościołem katolickim nie da się układać.Ponieważ oni to ludzie nastawieni tylko na branie wszystkiego co się da.Ale żeby coś dać z siebie finansowo to jest niemożliwe.Więc z nimi to szkoda sobie zawracać głowy!!!!!!!!!!!!!!To instytucja bezużyteczna!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: W oblężonej twierdzy 14.10.09, 19:50 czarnysadov napisał: > Co do feministek to mogły by powalczyć o zrównanie wieku emerytalnego bo to jaw > na dyskryminacja - szczególnie jeśli spojrzymy na długość życia malkontent, na dzień dzisiejszy kobiety mają gorzej ze znalezieniem pracy, zbyt mało jest przedszkoli i żłobków a ty wyjeżdżasz o emeryturze. Pogadamy jak sam będziesz musiał wysłuchiwać na rozmowach, że nie nadajesz się do pracy bo masz dzieci i możesz zajść w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Czas na równouprawnienie w Polsce 15.10.09, 11:15 ewelina_1 napisała: > Pogadamy jak sam będziesz musiał wysłuchiwać na rozmowach, że nie > nadajesz się do pracy bo masz dzieci i możesz zajść w ciążę. On nie zajdzie w ciążę. A w demokratycznej Polsce powinno być równouprawnienie wszystkich ludzi. Kobiety i mężczyźni powinni mieć taki sam wiek emerytalny. Na szczęście mieszkam w Stanach. Tu jest dłuższa tradycja demokracji. Kobiety i mężczyźni mają to taki sam wiek emerytalny - 66 lat dla osób w moim wieku. Podobnie powinno być równouprawnienie przy zatrudnianiu. Za pisanie w ogłoszenie "zatrudnię męczyznę w wieku do 45 lat" - firma powinna płacić wysoką karę. Odpowiedz Link Zgłoś
kociewiak2 W oblężonej twierdzy 14.10.09, 19:59 Feministki to <Ni to chlop ni to baba> takie sobie krzyczace kobitki. Bardzo fajne haslo kiedys bylo<kobiety na traktory> teraz jest zima duzo sniegu kobitki za miotly raze z chlopami do roboty, Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: W oblężonej twierdzy 14.10.09, 21:22 To prawie wszystkie baby, nawet te które głośno krzyczą - ja nie. Wszystkie, które korzystają z wywalczonych praw, jak choćby prawo do studiowania czy udziału w wyborach, czy te które nie są posłuszne męzowi lub się rozwodzą. Wszystkie one łamią prawo naturalne przez wiele stuleci obowiazujące i chętnie korzystają z wywalczonych praw. Wystarczy zerknąć jakich praw nie miały kobiety 100 lat wczesniej. Wtedy rzeczywiście tylko niektóre, te walczące były feministkami . Reszta 100% kobietami. Odpowiedz Link Zgłoś
ola.ola12 W oblężonej twierdzy 14.10.09, 21:25 jakas masakra...nie zaluje ze z kosciolem pozegnalam sie 5 lat temu... stado rozpasionych baranow!!! sami nie musza sie o nic martwic i maja czelnosc Ci mowic co jest dobre dla ciebie i twojego dziecka...dobrze ze juz nie moga nas palic na stosie,setki jak nie tysiace rezolutnych kobiet zginelo w ogniu przez tych '...' Odpowiedz Link Zgłoś
mw1969 "Te wierne córki Kościoła" są po prostu głupie ... 15.10.09, 02:45 .. i nie mają za grosz godności... Kościół od samego poczatku poniżał kobiety, sprowadzała do rangi inkubatora, domowego bydła i służącej, a te, kretynki, jakbuy nigdy nic lecą do kosciółków na złamanie karku, oddają wdowi grosz klechom i z psim wzrokiem wysłuchują tych "mądrości" i "nauk" głoszonych przez starych kawalerów w sukienkach... Urzędnicy Kościoła plują kobietom w twarz, gwałcia je i ich dzieci, a one, debilki jedne, nadal pozwalają sobą manipulować zamiast zacząć szanować siebie i mysleć samodzielnie!!! Katoliczka = człowiek bez godności. Kto normalny pozwoliłby sobie, żeby jakiś sutannowy cham ingerował w prywatne życie i wymądrzał sie w kwestiach, których nie ma pojęcia? Co taki próżniak wie o rodzinie, o prawdziwej pracy i troskach dnia powszedniego?! Niech ktoś wyjaśni ten fenomen, dlaczego w przerażającej większości te "wierzące" kobiety są aż tak GŁUPIE, że pozwalają traktować się jak ostatnie szmaty jakimś katabasom??? Dlaczego stara dewota oddaje takiemu Rydzykowi ostatnią złotówkę zamiast zadbać o siebie, swoje zdrowie/wnuki czy chocby wspomóc tą złotówką naprawdę potrzebujących??? Jednak nie.... Ponieważ durne Polki-katolki z jakiegoś powodu wolą oddawać swoje pieniądze na maybachy i pałace dla klechów... Odpowiedz Link Zgłoś
roma_2000 Re: "Te wierne córki Kościoła" są po prostu głupi 15.10.09, 23:43 Nie wiem, jakim prawem mnie obrażasz????? Taka jesteś tolerancyjna i miłosierna a jadziesz po mnie jakbym nie była czlowiekiem. "Kościół od samego poczatku poniżał kobiety, sprowadzała do rangi > inkubatora" Zacznijmy od tego, że tak sobie Bóg to wymyślił, mój Bóg, ten z kościoła katolickiego, i Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba ... bo Ksiega Rodzaju jest wspólna dla chrześcijan i Żydów, że kobieta zbawia się przez rodzenie dzieci, a mężczyzna przez zdobywanie pożywienia. Nie wiem, czy masz dzieci czy nie ale dla mnie bycie inkubatorem dla moich dzieci jest wielkim zaszczytem i chyba nigdy w życiu nie czulam się tak bardzo "stworzona na obraz i podobieństwo Boże" jak dając życie swoim dzieciom, mając udział w przekazywaniu życia. Jest to dla mnie wielka godność. "Urzędnicy Kościoła plują kobietom w twarz, gwałcia je i ich dzieci, > a one, debilki jedne, nadal pozwalają sobą manipulować zamiast > zacząć szanować siebie i mysleć samodzielnie!!!" Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nie myślę samodzielnie, że ktoś mną manipuluje, gwałci i do czegokolwiek zmusza. Nikt mnie do niczego nie zmusza i co najlepsze, wiem, że Bóg kocha mnie nawet wtedy gdy grzeszę i zawsze jest dla mnie miejsce w Kościele. 'Niech ktoś wyjaśni ten fenomen, dlaczego w przerażającej większości > te "wierzące" kobiety są aż tak GŁUPIE, że pozwalają traktować się > jak ostatnie szmaty jakimś katabasom??? " Nikt mnie tu nie traktuje jak szmatę, nie bedę się wypowiadać na temat mojej madrości czy głupoty - bo nie mnie to osądzac, moge napisać o swoich uczuciach: ja jestem kobietą szczęśliwą i Kościól mi w tym bardzo pomaga, czuję się tam szanowana, mój mąż też mnie szanuje. Dzieki temu, że zajmuje się domem, mam czas o niego zadabac, mam czas zadbać o dzieci i męża, mam czas iści do fryzjera, kosmetyczki nie ganiam z językiem wywalonym z pracy do przedszkola, nasze życie jest spokojniejsze niż moich pracujących i robiących kariere koleżanek. Dzieci mają ze sobą dobry kontakt. Najstarsze dziecko, które poszlo do szkoły świetnie sobie w niej radzi. Ja nie zjamuje się opłatami, nie martwię tym, co za ile itd. To ma na swojej głowie mój mąż, życze Ci takiego życia, bo można naprawdę być szczęślwiym żyjąc tak, jak naucza Kościół. Wychodzimy sobie na randki do reseuracji, kina, teatru na kocerty. Pielegnujemy nasze małżeńswto. Wyjeżdżamy na wakacje. Naprawdę czuję się szczęśliwa, wolna i to nie Kościól mnie obraża, ale Ty. Nie wiem, czy doktorat na UW Ci wystarczy, żebys myślała, że nie tylko "ograniczone" baby mogą odnależć swoje miejsce w Kościele. Szczęść Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
silesiade W oblężonej twierdzy 15.10.09, 06:34 Śmieszne to a może i tragiczne, kiedy patrzę jak daleko kler w Polsce odchodzi od społecznych idei Kościoła. Prekursorami przedszkoli, jeszcze w czasach zaborów, był błog.Edmund Bojanowski i założone przez niego Siostry Służebniczki. W Niemczech, na przykład, przedszkola prowadzone są także przy parafiach katolickich (wiem, że przykład niemiecki koli w oczy kler nowego kościoła narodowego w Polsce!). Ciekawe, kiedy obudzi się duch chrześcijański pośród księży katolickich Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Duchów nie ma. Nie ma też bogiń i bogów. 15.10.09, 11:21 silesiade napisał: > Ciekawe, kiedy obudzi się duch chrześcijański > pośród księży katolickich Polsce? Człowieku ty wierzysz w duchy? Duchow nie ma. Jest tylko wiara w krasnoludki, duchy, złe moce, czarownice, wygraną w toto-lotka lub w kasynie, bogów, relikwie, święte obrazy robiące cuda, itd. Ale trzeba przejrzeć na oczy i być racjonalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kajotek100 feministki do kopalni 15.10.09, 07:39 feministki do kopalni i po sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
feurig59 Re: feministki do kopalni 15.10.09, 18:50 kajotek100 napisał: > feministki do kopalni > i po sprawie Chyba nie rozumiesz pojęcia Feminizm. To rzeczywiście ogromny wachlarz prądów ideowych. Ale u podstaw leży tylko jedno - Równouprawnienie - czyli równość wobec praw skodyfikowanych i tych zwyczajowych. Kobieta nie jest gorszym ani lepszym człowiekiem od mężczyzny, tylko dlatego, że jest kobietą.To podstawowe credo feminizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind [...] 15.10.09, 08:06 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurice_goldfinger Niedobrze się robi od tego promowania feminizmu 15.10.09, 08:47 Dziwolągi typu Szczuka, Środa i ta z Tok Fm coraz więcej sobie poczynają bo nie znajdują właściwego potępienia ich chorego ruchu jak to było za rządów PIS-u. Coraz śmielej też sobie poczynają bluzgając na Kościół. I to robi pani etyk (środa) bo o tej wariatce Szczuce szkoda sobie już język strzępić. Brawo dla wyborców za wynik ich partii - wskazali ich właściwe miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Racja panie dzieju 15.10.09, 09:05 Kto to, ten tego widział, żeby babom nie tylko pozwalać na studia, ale jeszcze mówić, że powinny to robić.Przecie od dawna wiadomo, że jak kobita za dużo myśli to jej na urodę i zdrowie szkodzi. Dawni po bożemu był zakaz i wszystko było na swoim miejscu a tera? Sodoma Gomora panie szanowny, babie w łeb nie wolno dać jak nie milczy pokornie przy mężu. Do czego to podobne? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann polski trudna język dla feministka... 15.10.09, 09:00 ... zwłaszcza jak feministka obczytana w zagraniczna broszurka....:-) "Kościół jest instytucją bardzo patriarchalną i niechętnie kolaboruje z organizacjami kobiecymi" Pani Romano, polski czasownik "kolaborować" jest mocno nacechowany stylistycznie (inaczej niż np. franc. "collaborer") i nie ma takiego samego znaczenia, co "współpracować"... Odpowiedz Link Zgłoś
cypryjan teoretycy wszystkowiedzący 15.10.09, 09:04 Księża są ekspertami jak sie okazuje w sprawach,seksu,wychowywaniu dzieci itp.Znieśmy celibat,Niech mają dzieci i rodzinę. Niech ciężką pracą zarabiają na ich utrzymanie. Wtedy zobaczymy jak będą mówić o sprawach, które znają tylko z teorii.Będą patrzeć realnie na świat. Tak jak duchowni protestanci.Ich rad w sprawie seksu,rodziny wychowaniu dzieci mogę posłuchać. Mają rodziny i podobne problemy wychowawcze jak każde małzeństwo.Katoliccy księża to kawalerowie w sutannach,teoretycy. Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: teoretycy wszystkowiedzący 24.10.09, 01:43 Księża dzieci mają i jest to jedyny przypadek,gdy cudze dzieci mówią do nich ojcze,a rodzone wójku.Wystarczy sprawdzić kiedy KK przyznał,ze kobieta ma duszę,że jest człowiekiem.KK jest patriachalny i uznaje kobiety ,bo musi,bo świat się zmienia. Wystarczy sprawdzić kiedy kobiety uzyskały duszę, prawa wyborcze,kiedy mogły dziedziczyć,albo kiedy mogły panować/pokażcie mi króla Francji,ćzy Niemiec,albo prezydenta USA kobietę.A w żadnych pismach /biblia,wczesnochrześcijańskie,nie ma nic o tym,że kobieta jest czymś gorszym/a Żydzi uważają,ze Żydem jest ktoś ,kogo matką jest Żydówka,pomimo pariarchalnych ciągotek.Dopiero KK zrobił z kobiety coś gorszego,pośredniego między zwierzęciem,a człowiekiem.A dlaczego ojcowie nie muszą utrzymywać dzieci,dlaczego państwo ma za nich utrzymywać progeniturę?To przecież chłopom powinno zależeć na utrzymaniu ciągłości linii genetycznej.Dlaczego chłopi/mężczyźni/ uważają się za siewców,a doglądanie plonów zostawiają kobietom i państwu?Może za paręset lat dojdzie jak u ślimaków,że mężczyzna nie będzie potrzebny,bo kobiety zależnie od sytuacji będą mogły pełnić raz rolę zapładniacza,a potem rodzicielki i wtedy nie będzie problemu feminizmu.No i TZW mężczyźni nie będą potrzebni. Odpowiedz Link Zgłoś
krzywik1 W oblężonej twierdzy 15.10.09, 09:13 takie dwie uwagi mi sie nasunely po przeczytaniu artykulu i wypowiedzi pod nim. Pierwsza: Nie moge wyjsc ze zdumienia, ze mimo tego instytucjonalnego braku szacunku kosciola do kobiet, w dlaszym ciagu mamy katoliczki w Polsce. Druga: Cale szczescie, ze wyjechalem juz z tego kraju, bo takie buractwo jak tu prezentuje wiekszosc heteroseksualnych samcow w stosunku do drugiej plci jest powalajacy. Chcialoby sie zpaytac skad sie takie chamy i matoly biora. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind [...] 15.10.09, 09:19 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 10:00 coppermind napisał: > ubawiłeś mnie nieźle. A Ty mnie wcale. prosilem o źródła rewelacji, które przytaczasz. Oczywiście ich nie podałeś. Wychodzi na to, że to brednie? Odpowiedz Link Zgłoś
basia8.93 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 11:05 a dlaczego dziękować ma mamusi??? to chyba ojcu, że mu się nie chciało Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 09:49 Poniewaz brak kultury mylisz z inteligencją (samice), rodzą się poważne wątpliwości, kogo masz w swoim otoczeniu. A jeszcze większe co do tego, jak traktujesz swoje otoczenie. Pzedmówca popełnił bład ortograficzny - wskazać błędy językowe w Twoich wypowiedziach? Sam brak kultury językowej jest takim błędem. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 10:01 Żadnego błędu nie było - koperek ma mądrości rzyciowe! Nie mylić z życiowymi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stefzas Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 10:20 Otóż to! Ale pomogę autorowi, bo widać niektórzy (kupermind) widać nie łapią aluzji. "Rzyć" to inaczej pośladki. Słowem nie "mądrość życiowa", a "mądrość z d*". Niektórych podnieca poniżanie osób innej płci i pan kupermind jest zapewne tego przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 13:23 Ja tez aluzji niestety nie zauważyłem. Szkoda, bo w sumie ten osobnik nie zasługuje na nic innego, niz usmiech (politowania), Na pewno nie zasługuje na czas, który mu poświecilismy. Odpowiedz Link Zgłoś
november84 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 09:52 Ta? ekstra badania chyba Pan sprawdzał. Cóż za dokładność liczb... Co ma wspólnego feminizm z wychowywaniem dziecka bez ojca? Popatrzmy z drugiej strony: gdzie jest ten ojciec? To kobieta jest winna za każdym razem? A jak ojciec jest w domu, kobieta biega, podstawia kapcie pod nogi, podaje gazete, gotuje, sprząta, a jak Lord łaskawie obdarzy ją komplementem "no, dziś już prawie w połowie dobrze posprzątałaś" to ma się cieszyć. Chory pogląd. O! Odpowiedz Link Zgłoś
november84 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 10:00 coppermind napisał: > cytujesz siebie z błędami ortograficznymi ? ładne. > > w moim otoczeniu są kobiety a nie samice i mają dokładnie > takie samo zdanie w kwestii głupich samic, które myślą, > że myślą - a jedyne co robią to kaleczą swoje dzieci i rodziny. A te co Pana otaczają nie myślą, że myślą, tylko myślą faktycznie, bo myślą tak samo jak Pan. Znamienne- kobiety zawsze zestawa się z rodziną, którą to kobieta ambitna i niepozwalająca na jej złe traktowanie bez przerwy krzywdzi tym, że realizuje swoje prawo do samorozwoju. A facet zawsze niczym samotna wyspa... W stosunku do kobiet argument, że zaniedbuje rodzinę np pracując jest ok. Mężczyzna zawsze w takiej sytuacji jest postawiony przed smutną koniecznością pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
derre Uniwersytet Warszawski we władzy przestępców 15.10.09, 18:30 uw.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
november84 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 10:03 coppermind napisał: > kobieta może sobie być kim zechce pod warunkiem, że > najpierw zrozumie, że nic bez faceta nie jest w stanie zrozumieć. > > Kobieta inżynier - całe życie lecząca swój kompleks niższości, > nieświadomie zagryza swoje dzieci bo przeszkadzają jej w realizacji > jej głównego (i idiotycznego celu), czyli udowodnieniu, że jest lepsza > od faceta. > > Pod koniec życia taka inżynierka jest wdową ze schorowanymi dziećmi > i dalej nie może pojąć dlaczego uważa się za człowieka bez sensu. > > Właśnie dlatego, że nie dopuściła do siebie myśli, że NIE jest lepsza, a jej > sukces życiowy to rodzina i zdrowe dzieci a nie > wyleczenie kompleksu wynikającego z biologii. > > dlatego myślący facet albo pluje na feministkę albo ostrymi > słowy próbuje ją zachęcić do myślenia mózgiem a nie > zakompleksionymi jajnikami. średniowiecze!!! "bez faceta nic nie rozumie"? Współczuję "kobietom" w Pańskim otoczeniu o Panie i Władco! Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind [...] 15.10.09, 10:49 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 12:31 > Mam szczęśliwą żonę i zdrowe dzieci, bo zdołałem przekonać moją kobietę, > że to co uważała za swoje myślenie to były fałszywe racjonalizacje > instynktów jej macicy. O cholera. Poddaję się. Nigdy nie zrozumiem kobiet, które zgadzaja sie na związki z takimi indywiduami, ale to w końcu nie moja sprawa. Natomiast doceniam szczerośc wypowiedzi. Tylko jedna uwaga - aparatu do myślenia to Ty tez nie masz. Masz tylko agresję i poczucie wielkiej wartości. Niestety - bezpodstawne. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 16:42 To zaden dorosly mezczyzna, tylko jakis prowokator lub 16-latek ze zrujnowanym prawym nadgarstkiem. zreszta, na czym jest oparty taki zwiazek, w ktorym jeden jest ewidentnie "glupszy". No, przeciez nie na partnerstwie Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 15:11 nie, to twoim celem zyciowym jest przekonywanie, ze kobieta jest gorsza. aparatem do myslenia jest MOZG, nie facet-faszysta. ale rozumiem, ze taki przyklad TATUSIA miales w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny W oblężonej twierdzy talibow nad Wisla 15.10.09, 10:05 Mysle, ze trzeba zlikwidowac celibat. Wtedy i czarni byliby blizej realnego zycia. Marzeniem moze byc zagwarantowany rozdzial kosciola od panstwa. W kraju talibow nad Wisla to nierealne chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
martaka1only [...] 15.10.09, 10:54 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Podsumujmy... 15.10.09, 11:07 "W sumie obdzwoniłam dziewięć parafii. W trzech księża zgodzili się pomóc od razu. W czterech wyrazili chęć pomocy, ale poprosili o konsultację z kurią i materiały na temat kampanii. Odmówili tylko dwaj." A co na to feministki: "Kazimiera Szczuka ocenia, że praca w organizacjach pozarządowych to taka harówka, że feministki po prostu nie mają czasu się zastanawiać, jak wyjść z klinczu z Kościołem." 'Podobnie uważa Joanna Piotrowska z Feminoteki: - [...] Zresztą myślę, że w państwie rzekomo świeckim nie można ze wszystkim zwracać się do Kościoła. Nie może być tak, że bez jego akceptacji pewne projekty nie przechodzą. Osobiście nie chciałabym zwiększać roli Kościoła w życiu społecznym. Ona i tak jest za duża." "Romana Cieśla: - Jeśli ktokolwiek powinien wykazać się aktywnością, to raczej właśnie Kościół. Powinien wykorzystać inicjatywę kobiet. Organizacje pozarządowe to tylko organizacje. Nie można od nich oczekiwać za dużo. Realizują szalenie ważne cele, robią w Polsce bardzo dużo, ale to organizacje państwowe oraz Kościół mają dbać o obywateli, bo do tego są powołane." Pomijam już fakt, że pani Romana Cieśla najwyraźniej nie wie, do czego jest powołany Kościół. Ważniejsze jest co innego: księża w większości deklarują chęć współpracy. Ale nawet na taką deklarację feministki reagują alergicznie, bo nie chcą "zwiększać roli Kościoła w życiu społecznym." Ale oczywiście winien i tak jest Kościół... Odpowiedz Link Zgłoś
drugikraand Re: Podsumujmy... 15.10.09, 11:20 Zdzichu ty to sobie kup snopowiazalke - kosciol jest instytucja wsteczna i nic mu nie da jego obrona - kon jaki jest to kazdy widzi... KK nijak ma sie do wiary a jeszcze mniej do nauki Jezusa - jest to zwykly aparat sterujacy prostaczkami, stworzony do tego celu na gruncie pierwotnego kosciola pierwszych chrzescijan, przez cesarzy rzymskich i teraz mu coraz trudniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Podsumujcie, ilu was tam siedzi, chlopaki 15.10.09, 19:12 Oczywiscie - to feministki powinny prosic, zabiegac, zebrac, wydzwaniac, objasniac, wychodzic z inicjatywa. A jesli wsrod wielu zajec i niklej szansy powodzenia tego nie robia, to sa winne. Kosciol, ktory wysiaduje, (w najlepszym wypadku) oczekuje, laskawie sie zgadza, ewentualnie i pod warunkami wyraza ostrozne zainteresowanie niewinny jest jak ta golebica. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Ależ cię boli 15.10.09, 12:58 W znanych mi przypadkach tatusiowie z domów wyeliminowali sie sami. Poprzez zbytnie umiłowanie alkoholu i kolegów, zdrady, przeszkody nie do pokonania, aby po pracy wracać wprost do domu i brać się do roboty oraz zajmować dziećmi. Tych ojców w domach i tak nie było, a jak już to po to, aby po pijaku wszczynać awantury. Odpowiedz Link Zgłoś
je2bny Re: W oblężonej twierdzy 15.10.09, 13:08 coppermind napisał: > kobieta może sobie być kim zechce pod warunkiem, że > najpierw zrozumie, że nic bez faceta nie jest w stanie zrozumieć. ======================================= Widzę, że wyznajesz zasadę niemiecką 3xK [dzieci, kuchnia, kościół]. A przypadkiem sam nie zamieniłeś się na łby z tym na dole ??? Odpowiedz Link Zgłoś