stefano.stefan
27.10.09, 19:04
"Chwała Chlebowskiemu" - pod takim tytułem Janusz Palikot na swym
blogu pisze o "zawieszeniu się" niedawnego tuza Platformy
Obywatelskiej.
Czytam i oczom nie wierzę. Czy na pewno napisał to
platformiany "jastrząb" Janusz Palikot?
Pieszczotliwe "Zbyszek", "postąpił źle" ale teraz "może być stawiany
za wzór".
Doprawdy?
Facet wyrządził swojej partii i jej wyborcom największe w historii
tej partii świństwo. Wyniesiony na szczyty małomiasteczkowy
królewicz okazał się być superkrętaczem, a do tego durniem.
Zrezygnował, nie mając lepszego wyjścia (i to warunkowo, bo
tylko "się zawiesił"). I za to mu chwała?
Wobec tego chwała też infamisowi Wielgusowi! Wszak i on w ostatniej
chwili zrezygnował. No i także - zapewne - swoje niepowodzenia
przypisuje wrednym mediom.
A moim zdaniem - niechwała Platformie.
Pan Chlebowski, po prostu, powinien zostać odesłany do domu. Na
stałe. Tyle i tylko tyle.
Wszystko inne jest zwyczajnym klajstrowaniem, które nikomu w
Platformie zaszczytu nie przynosi.
A do pana Palikota, który tak bardzo lubi nazywać rzeczy po imieniu,
ten klajster nie pasuje zupełnie.
Stefan Olszewski