bimbus18
31.10.09, 11:48
Wojciechowski z właściwą dla zachodnich propagandystów arogancją i butą stara się sugerować, że historia jest po stronie takich jak on. Czyżby?
Gdzieby wokoło nie popatrzeć, od archiwów, tajemnic, tajnych służby aż się roi. Tylko Rosja miałaby być we współczenym zakłamanym świecie chlubnym wyjątkiem. Ciekawe właściwie dlaczego?
I te ciągłe nachalne za wszelką cenę poszukiwianie różnic między Miedwiediewem a Putinem. Wiciskanie tutaj nielubianym Ruskim w usta dezawuujących ich wypowiedzi jest kolenym standardowym numerem w propagandowej codziennej robocie.
A wystarczyłoby się ich przecież samych o te tak nurtujące Wojciechowskiego i kolegów sprawy zapytać. W tym zalewie prezentowanych tu tak ochoczo rosyjskich prozachodnich palantów byłaby to interesująca odmiana dla tutejszej klienteli.
Ale akurat na to nie ma co liczyć.