Dodaj do ulubionych

Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze...

01.11.09, 19:50
Koleś albo oszukał ludzi albo nie!

Jakby się czuł gdyby ktoś zrobił z nim film a potem zmontował to jako rozmowę
z pedofilem?


Obserwuj wątek
    • kongregacja Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 02.11.09, 13:15
      co Ty pleciesz...
      • elsby Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 02.11.09, 17:07
        kongregacja napisała:

        > co Ty pleciesz...


        ..dostał polecnie od aplajna
      • arystoteles.pl Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 05.11.09, 12:03
        No niestety, montaz tego filmu mozna uznac za manipulacje.
      • powermetal1 Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 22.11.09, 06:55
        Ale argumentacja.
        Brawo.
        Zero argumentów.

        Sprawa jest prosta: gość oszukał naiwnych ludzi.
        Zrobił z nich świrniętych sekciarzy.
        Wybić chce się na ich garbie.
        Oni nie spodziewali się tego i naiwnie zgodzili się na wystąpienie w filmie.
        W imię wielkiego artyzmu koleś tych ludzi ordynarnie oszukał.
      • powermetal1 Dederko wykorzystał tych naiwnych ludzi. 22.11.09, 06:59
        Ale argumentacja.
        Brawo.
        Zero argumentów.

        Sprawa jest prosta: gość oszukał naiwnych ludzi.
        Zrobił z nich świrniętych sekciarzy.
        Wybić chce się na ich garbie.
        Oni nie spodziewali się tego i naiwnie zgodzili się na wystąpienie w filmie.
        W imię wielkiego artyzmu koleś tych ludzi ordynarnie oszukał.
    • rolex12 Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 02.11.09, 18:08
      Fascynujący wywiad. Jeden z najlepszych jakie tu czytałem.
    • fotodiagnoza my i tak 02.11.09, 18:10
      Henryku Dederko będziemy czekali na publiczną emisję Twojego filmu.
      co nam brak publicznej odwagi firmy Amway.
      miałeś rację robiąc taki film i my to wiemy:))

      fotoforum.gazeta.pl/u/fotodiagnoza.html
    • quant34 Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 02.11.09, 18:24
      Nie widziałem filmu Dederki i nie muszę go oglądać aby mieć zdanie o Amwayu.
      Być może reżyser faktycznie kogoś wprowadził w błąd, być może jego film jest
      tendencyjny. To jednak nie zmienia faktu, że Amway jest niebezpieczną sektą,
      która zrujnowała życie wielu ludziom. Znam kilku ludzi należących do tej
      sekty, więc wiem o czym mówię. Próbowali mnie werbować wiele razy. Obserwacje
      tych ludzi nasuwają nieodparte skojarzenie z praniem mózgu. Amway wykorzystuje
      dorobek speców od indoktrynacji i przez usystematyzowane metody prania mózgu,
      tworzy ludzi całkowicie oderwanych od rzeczywistości. Ci, którzy na tym wyszli
      dobrze (finansowo) to praktycznie wyłącznie cyniczni gracze, którzy nie wierzą
      w ani jedno słowo, które głoszą. Są dostatecznie odporni psychicznie aby nie
      przejmować się tym całym pseudo-religijnym bełkotem. Niestety zdecydowana
      większość Amwayowców to ofiary tych pierwszych. Nie tylko niczego się nie
      dorabiają, ale tracą to co mieli wcześniej, natomiast ślepa wiara w nową
      religię uniemożliwia im podjęcie normalnego życia. Ostatecznie w tym ruchu ni
      ma niczego nadzwyczajnego. Na świcie działa tysiące sekt piorących ludziom
      mózgi, a większość działa legalnie dopóki nie zacznie stosować przemocy.
      Amway nie nawołuje do przemocy, tak więc w porównaniu z licznymi (także
      działającymi w Polsce) sektami, jest relatywnie niegroźny.
      • ubiquitousghost88 A to co wyrabia z TVP to co, nie przemoc, Q-mać? 02.11.09, 18:50
        quant34 napisał:

        > Nie widziałem filmu Dederki i nie muszę go oglądać aby mieć zdanie o Amwayu.
        > Być może reżyser faktycznie kogoś wprowadził w błąd, być może jego film jest
        > tendencyjny. To jednak nie zmienia faktu, że Amway jest niebezpieczną sektą,
        > która zrujnowała życie wielu ludziom. Znam kilku ludzi należących do tej
        > sekty, więc wiem o czym mówię. Próbowali mnie werbować wiele razy. Obserwacje
        > tych ludzi nasuwają nieodparte skojarzenie z praniem mózgu. Amway wykorzystuje
        > dorobek speców od indoktrynacji i przez usystematyzowane metody prania mózgu,
        > tworzy ludzi całkowicie oderwanych od rzeczywistości. Ci, którzy na tym wyszli
        > dobrze (finansowo) to praktycznie wyłącznie cyniczni gracze, którzy nie wierzą
        > w ani jedno słowo, które głoszą. Są dostatecznie odporni psychicznie aby nie
        > przejmować się tym całym pseudo-religijnym bełkotem. Niestety zdecydowana
        > większość Amwayowców to ofiary tych pierwszych. Nie tylko niczego się nie
        > dorabiają, ale tracą to co mieli wcześniej, natomiast ślepa wiara w nową
        > religię uniemożliwia im podjęcie normalnego życia. Ostatecznie w tym ruchu ni
        > ma niczego nadzwyczajnego. Na świcie działa tysiące sekt piorących ludziom
        > mózgi, a większość działa legalnie dopóki nie zacznie stosować przemocy.
        > Amway nie nawołuje do przemocy, tak więc w porównaniu z licznymi (także
        > działającymi w Polsce) sektami, jest relatywnie niegroźny.
        • quant34 Re: A to co wyrabia z TVP to co, nie przemoc, Q-m 02.11.09, 19:21
          Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Chodzi Ci o zakaz emisji filmu? To jest
          Twoim zdaniem przemoc? Oczywiście cenzura w rzekomo demokratycznym państwie jest
          zjawiskiem niekorzystnym i godnym zwalczania, jednak jest różnica pomiędzy
          sądowym "zakneblowaniem" stacji telewizyjnej, a przykładowo zmuszaniu do
          zbiorowego samobójstwa, co praktykują niektóre sekty. To właśnie miałem na
          myśli. Istnieją sekty, które nawołują do mordowania ludzi, barykadują się w
          prywatnych fortecach i ostrzeliwują przed policją, gwałcą dzieci i zmuszają
          swoich członków do łykania cyjanku. Amway tego wszystkiego nie robi i w tym
          sensie jest RELATYWNIE niegroźny. To oczywiście nie zmienia faktu, że jest to
          sekta szkodliwa społecznie, chociaż z drugiej strony trzeba brutalnie przyznać,
          że Amway żeruje przede wszystkim na ludzkiej głupocie i w tym sensie ludzie,
          którzy dają się doić tej sekcie, są sami sobie winni. Ja im jednak współczuję i
          nie potrafię się pogodzić z faktem, że można w tak ohydny sposób, legalnie
          wykorzystywać ludzką wiarę w lepsze jutro. A tym właśnie jest Amway - firmą
          nastawioną na żerowanie na ludzkim pragnieniu polepszenia swojej sytuacji.
          Ciekawe ilu Amwayowców zdaje sobie sprawę, że większość zysków Amwaya pochodzi z
          rekrutacji a nie ze sprzedaży produktów? Tu tkwi cały haczyk tego systemu -
          klasyczna piramida finansowa, która efekty wysiłków masy frajerów, transportuje
          w górę - w ręce garstki bogaczy. I nie byłoby w tym niczego złego, ostatecznie
          na tym polega cały kapitalizm, problem w tym, że tej masie frajerów pierze się
          mózgi aby stali się niezdolni połapać, że są okradani.
          • piotrwajszczak uściślijmy 02.11.09, 21:09
            wiekszosc zyskow firmy Amway pochodzi z rekrutacji... moze masz racje.

            zyski dystrybutorow pochodza z obrotem towarem.
            nie ma innej opcji bo by firme zamkneli.

            polecam:
            www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
            a szczegolnie:

            2) osoba rezygnująca z udziału w systemie sprzedaży ma prawo do odsprzedaży organizatorowi systemu za co najmniej 90% ceny zakupu wszystkich nabytych od organizatora nadających się do sprzedaży towarów, materiałów informacyjno-instruktażowych, próbek towarów lub zestawów prezentacyjnych zakupionych w przeciągu 6 miesięcy poprzedzających datę złożenia rezygnacji organizatorowi systemu sprzedaży.
            • a_weasley Re: uściślijmy 03.11.09, 09:38
              Piotr Wajszczak napisał:

              > wiekszosc zyskow firmy Amway pochodzi
              > z rekrutacji... moze masz racje.

              Dederko podaje 30%.
              Co prawda film jest sprzed lat nastu, przez ten czas mogło się to zmienić i
              wcale bym się nie zdziwił.
          • ubiquitousghost88 Nie powiem, że nie masz racji, ale ja podejrzewam, 03.11.09, 12:09
            quant34 napisał:

            > Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Chodzi Ci o zakaz emisji filmu? To jest
            > Twoim zdaniem przemoc? Oczywiście cenzura w rzekomo demokratycznym państwie jes
            > t
            > zjawiskiem niekorzystnym i godnym zwalczania, jednak jest różnica pomiędzy
            > sądowym "zakneblowaniem" stacji telewizyjnej, a przykładowo zmuszaniu do
            > zbiorowego samobójstwa, co praktykują niektóre sekty. To właśnie miałem na
            > myśli. Istnieją sekty, które nawołują do mordowania ludzi, barykadują się w
            > prywatnych fortecach i ostrzeliwują przed policją, gwałcą dzieci i zmuszają
            > swoich członków do łykania cyjanku. Amway tego wszystkiego nie robi i w tym
            > sensie jest RELATYWNIE niegroźny. To oczywiście nie zmienia faktu, że jest to
            > sekta szkodliwa społecznie, chociaż z drugiej strony trzeba brutalnie przyznać,
            > że Amway żeruje przede wszystkim na ludzkiej głupocie i w tym sensie ludzie,
            > którzy dają się doić tej sekcie, są sami sobie winni.
            ............

            że za tą manipulacją kryją się cele strategiczne, bo jak już wszystkie mózgi zostaną wyprane, to będziemy mieli 100% gwarancji, że "9.11" nigdy więcej się nie powtórzy...
            Przyznasz, że niezbyt wesoła konstatacja: wszyscy będą grzeczni i posłuszni...
    • jestpieknie Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 02.11.09, 19:03
      "Amwayowcy urządzają pogrzeby budzików, zakopują je w ziemi, tańczą na grobie budzików, żeby symbolicznie pokazać swoją wolność." Tak, aha i jedzą swoje żony i dzieci. Dederko plecie takie głupoty, że się w głowie nie mieści. Wizerunek osoby zajmującej się biznesem Amway jest tutaj przedstawiony w złym świetle - nie wiem; psychopata, maniak. Znam wiele osób, które są związane z tą firmą jednym się udało osiągnąć pasywne dochody innym nie. Prowadzą normalne życie, mają znajomych, chodzą do kina, do klubów i czytają normalną literaturę a nie tylko książki inspirujące itd. Poza tym gdyby była to taka sekta (co jest nielegalne) jak Amway mógłby otrzymać się 50 lat na całym świecie?
      • quant34 Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 02.11.09, 19:42
        Znam wiele osób, które są związane z tą firmą jedny
        > m się udało osiągnąć pasywne dochody innym nie. Prowadzą normalne życie, mają
        z najomych, chodzą do kina, do klubów i czytają normalną literaturę a nie tylko
        książki inspirujące itd.

        Oczywiście, że są tacy. Jednak to, że niektórzy ludzie są na tyle silni
        psychicznie aby sobie nie dać wyprać mózgów, nie oznacza, że cały system jest w
        porządku. Są ludzie, którzy potrafią z głową używać narkotyków, nie wpadają w
        nałóg i też mają rodziny i chodzą do kina. Jednak sprzedawanie narkotyków pod
        szkołami jest zabronione. Jak myślisz dlaczego? Przecież znamy takich, którzy
        brali i się nie stoczyli. Ten film ma ostrzegać ludzi, który w przeciwieństwie
        do Twoich znajomych nie potrafiliby pozostać normalni działając w piramidzie.
        Pamiętaj, że społeczeństwo to nie tylko ludzie, których akurat znasz, ale także
        ludzie słabi psychicznie, łatwowierni, zdesperowani. Oni wpadając w łapy Amwaya
        nie pozostaną bez szwanku na relacjach z innymi ludźmi i nierzadko stracą
        wszystko, co mają.

        Poza tym gdyby była to taka sekta (co jest nielegalne)
        > jak Amway mógłby otrzymać się 50 lat na całym świecie?

        Po pierwsze nigdzie na świecie (może poza Iranem i kilkoma innymi państwami
        wyznaniowymi) tworzenie sekt nie jest nielegalne. W całym świecie zachodu możesz
        sobie tworzyć sekty jakie Ci się podoba. Dopóki nie zachowujesz się jak David
        Koresh, albo nasz rodzimy Kacmajor, to policji i sądom nic do tego. Po drugie,
        przeciwko Amwayowi prowadzono już wiele postępowań i śledztw, które
        niejednokrotnie kończyły się wyrokami skazującymi, grzywnami i masowymi
        czystkami w samym Amwayu. Przykładowo w 1982 r. rząd Kanady wytoczył Amwayowi
        proces o oszustwa. Zarząd firmy przyznał się do winy i zapłacił grzywnę w kwocie
        50 milionów dolarów. W USA natomiast Federal Trade Commission kilkakrotnie
        prowadziła przeciwko Amwayowi śledztwa w sprawie niedozwolonych praktyk w handlu
        i nieuczciwej konkurencji (m. in. zarzut rekrutacji opartej na
        psychomanipulacji). W niektórych przypadkach kończyło się ugodami zawartymi w
        oskarżycielem, w innych wymierzano kary, kilkakrotnie firma wpadała z tego
        powodu w tarapaty finansowe. Jak więc widzisz, legalność działania Amwaya nie
        jest taka oczywista. Trzeba jednak przyznać, ze Amway w Polsce zachowuje się
        wyjątkowo przyzwoicie jak na swoje standardy. Być może wynika to z faktu, że
        Polacy dobrze pamiętający czasy komunistycznej indoktrynacji, są mniej podatni
        na pranie mózgu niż np. Amerykanie, którzy nie mają żadnych tradycji w opieraniu
        się praniu mózgów.
      • piotrwajszczak a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlowego? 02.11.09, 20:02
        50tel dziennie... co to jest ?
        handlowiec z spożywce ma do odwiedzenia 20 punktów handlowych i wiecej ma gps w aucie nie ma kiedy pierdnac a plany jak nie zrobi to go wywalaja, spytajcie jakiegos z korporacji co to za miod jest.

        dla mnie caly ten film to pic na wode, znam ludzi z amway, sam wspolpracuje z inna firma mlm.

        wklada ktos 700dolcow i nie ma zyskow... sekta??
        codziennie setki ludzi wkladaja dorobek zycia w otwarcie swoich firm a 90% banczy w ciagu 3lat i jakos nie jest to sekta?
        a wkladaja czesto miliony i kredyty biora calymi rodzinami.

        ktos wierzy jakiemus upline ze bez pracy bedzie milionerem?
        no sorry ale glupich sieja wszedzie, rownie dobrze mozna porownac do sekty banki ktore daja kredyty... a co nie?
        ciekawe w ktorym banku mowia o ryzyku itd.. no i to normal amway sekta?

        budziki zakopuja... facet nie byl nigdy na team buildingu, wtedy by zobaczyl co za pranie mozgow korporacje robia swoim pracownikom ze sie amway nie umywa do tego, albo ubezpieczalnie agentom.

        jednym slowem, Pan ma rozglos i to chodzi, nie wazne jak wazne ze gadaja a misiu jest na topie, biedny meczennik mega rzetelnego hehe dziennikarstwa od siedmiu bolesci.

        a mlm to biznes jak kazdy inny, jak ktos wierzy ze z fuchy za 1000netto miesiecznie nic nie robiac stanie sie milionerem to sorry ale niech sie walnie dobrze w glowe.

        swoja droga na jakis gosci z kompleksami trafil facet, jak ktos jezdzi kaszlem 76 rocznik i mowi o milionach to trzeba byc jeleniem zeby takiego czlowieka wybrac swoim nauczycielem biznesu :)
        czego on nauczy jak sie robi biznes zeby Cie bylo stac na kaszla 76 rocznik? no ludzie badzcie normalni.

        Sam mam grupe prawie 100 managerow, i to ciezka praca jest.
        nie ma na swiecie roboty za ktora dostaje sie 5x srednia krajowa bez pracy :)
        Swoja droga jakby ta robota polegala na praniu glowy to prawie milion polakow chodzilo by nawiedzonych po ulicach bo tyle ma stycznosc z mlm.

        polecam diagnoze wprost o mlm dla przeciwwagi.

        A co najwazniejsze polecam zdrowy rozsadek, jest cos takiego jak rachunek ekonomiczny, ile godzin sie wklada pracy tyle sie wyciaga, kazdy ma glowe moze sobie policzyc co mu sie oplaca robic a co nie, i mam nadzieje, że nie jestescie na tyle naiwni, zeby wierzyc w jakies zapewnienia pana z malucha 76 rocznik o byciu milionerem bez wykonania pracy .... chociaz miliony polakow naiwnie wysylaja totka codziennie majac nadzieje na miliony za nic nie robienie wiec sam nie wiem ;))


        Pozdrowienia!
        Piotr
        www.piotrwajszczak.pl niezależna wiedza o mlm

        • raf-ber Re: a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlo 02.11.09, 20:25
          piotrwajszczak napisał:

          > budziki zakopuja... facet nie byl nigdy na team buildingu, wtedy by zobaczyl co
          > za pranie mozgow korporacje robia swoim pracownikom ze sie amway nie umywa do
          > tego, albo ubezpieczalnie agentom.

          Film ma 12 lat i wtedy takie metody były szokujące, a raczej efekty. Histeryczny
          entuzjazm i opowieści o milionach w ustach kobiety w schodzonych butach. Teraz
          wydaje się to śmieszne i fakt ani teraz ani wtedy nie był to jakiś super film.
          Nie trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem samego Dederki że ten zakaz
          publikacji i cała batalia sądowa Amwaya to strzał w stopę - bo pewnie niewiele
          osób by go obejrzała.

          > .... chociaz miliony polakow naiwnie wysylaja
          > totka codziennie majac nadzieje na miliony za nic nie robienie wiec sam nie wie
          > m ;))

          To może być pomysł na kolejny film.
        • madlenplattek Re: a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlo 02.11.09, 20:28
          Moi znajomi zapisali sie do ACN - takie samo g... jak Amway.
          Wiekszosc przychodow z rekrutacji, a ze sprzedazy kilka dolarow.
          Ludzie sie ciesza bo im sie wydaje ze beda milionerami, ale jak cie
          przychodza rekrutowac, to kazdy ma INNE podstawowe zrodlo dochodow.
          Przed zapisaniem sie moi znajomi uslyszeli ze powinnin sie OBYDWOJE
          zapisac i zaplacic po 1000 usd kazdy, to od razu beda mieli 2
          poziomy businessu. Hahaha! I moja kolezanka zaplacila i przyszla do
          mnie, ze jak jestem jej przyjaciolka to musze sie zapisac, zeby jej
          pomoc rozkrecic business. Spotkalam sie z przedstawicielem-sponsorem
          i tak sie po tej biednej pani przejechalam, ze uciekla bez "Do
          widzenia". Ci ludzie maja wyprane mozgi. To jest naprawde najlepsze
          okreslenie. Oni tylko zasypuja rozmowcow sloganami i liczbami
          wyssanymi z palca, ale jak sie zapytasz o zrodlo tej informacji, to
          sie piosenka szybko urywa. Prawda jest taka: Ludzie zawsze wierzyli
          ze mozna zostac kims bez pracy i wysilku. Jak paru przedmowcow
          zauwazylo MLM opiera sie na zerowaniu na ludzkiej glupocie i
          naiwnosci.
          • piotrwajszczak z innej beczki a co z HR ? 02.11.09, 20:59
            ludzie otwieraja biznesy zeby produkowac itd.. masz racje
            sa tez ludzie ktorzy otwieraja biznesy zeby reklamaowac
            i sa ludzie ktorzy otwieraja biznesy zeby REKRUTOWAC.
            Dobra firma HR pobierta % od wynagrodzenia lub obrotu pracownika ktorego zrekrutowali jakiejs firmie.

            Ja oczywiscie nie neguje tego, ze w mlm bywaja wszelakiej masci oszusci, jednak jest to normalka jak wszedzie.
            A Pan redaktor zdaje sie zyc tym jak go Amway potraktowal, udowadniajac ze cala firma to sekciarscy idioci, a firma w Polcsce jest od lat i robi po 100mln pln rocznie co roku wiec jakby bylo jak on pisze to by kazdy polak zakopal budzik w domu ;)
            co wiecej roztacza taka wizje na cala branze robiac z wszystkich ludzi w mlm takich popapranych idiotow na co sie nie zgadzam osobiscie.

            A na koniec jak spotkasz kolezanke to ja spytaj w ogole co ta firma oferuje, bo to co one robia to wyczerpanie definicji piramidy finansowej za co moga pojsc do wiezienia na pare lat.
            Z innej beczki moga one zwrocic firmie ACN materialy a ta musi oddac 90% wpisowego, jak bedzie robic problemy to skarga do uokik i po sprawie.
            wynika to z ustatwy
            • madlenplattek Re: z innej beczki a co z HR ? 02.11.09, 21:41
              Owszem biznes zeby rekrutowac, oferuje USLUGE firmie ktora szuka
              pracownika, i to firma placi, a nie ty. Ty jestes produktem.
              Znajduje firmie pracownika a przy okazji tobie prace, ktora bedziesz
              wykonywal, np. prace ksiegowego, zamiast ci wmawiac ze bedziesz
              ksiegowym, ale jak juz jestes zatrudniony, to musisz szukac jeleni,
              ktorym mowisz ze beda ksiegowymi jesli sie zatrudnia i za to
              ZAPLACA, ale tak na prawde to oni beda szukac nastepnych itd. itd.
              Widzisz roznice? Firmy rekrutacyjne kreuja dla firm jakas wartosc, a
              piramidy finansowe - nie. A jezeli chodzi o prawo, to nie znam
              Polskiego. W Stanach FBI podaje definicje pyramid scheme w
              nastepujacej formie "Pyramid schemes, also referred to as franchise
              fraud, or chain referral schemes, are marketing and investment
              frauds in which an individual is offered a distributorship or
              franchise to market a particular product. The real profit is earned,
              not by the sale of the product, but by the sale of new
              distributorships." Nie mam czasu teraz szukac, ale jest rowniez
              jakis okreslony stosunek zyskow ze sprzedazy i zyskow z rekrutacji.
              Jest mnostwo sposobow na manipulowanie tymi liczbami, dlatego
              WSZYSTKIE firmy mlm sa firmami prywatnymi a nie publicznymi i nie
              musza sie stosowac do wymagan prezentacji finansowej SEC (m. in.
              wymagania dot. audytu sprawozdan finansowych).
              Na koniec moge sie zalozyc, ze ACN chce zebys zwrocil materialy
              kompletne, w stanie prawie nowym, albo cos takiego. Moge poszukac
              wieczorem i zobaczymy, z ciekawosci, jakie ogranicznia sa wbudowane
              w kontrakt.
          • arystoteles.pl Re: a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlo 05.11.09, 12:05
            No tu sie mylisz, w amway w odroznieniu od ACN nie ma zyskow z rekrutacji.
        • madlenplattek Re: a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlo 02.11.09, 20:33
          A czym to sie rozni od przedstawiciela handlowego? Przedstawiciel
          handlowy mnie nie werbuje, zebym sie "zapisala" i byla
          przedstawicielem handlowym. Ciekawe ze ACN uzywa dokladnie tych
          samych argumentow.
          Ludzie otwieraja biznesy zeby cos wyprodukowac, zaoferowc usluge, a
          nie zeby werbowac innych dla zysku. Ile znasz korporacji, ktorym
          placisz zeby u nich pracowac?
          Ciekawa jestem swoja droga ile zarabiasz z rekrutacji, a ile ze
          sprzedazy produktow.
          Pozdro
          • piotrwajszczak zero mam z rekrtutacji 02.11.09, 20:50
            w akunie musze spowodowac obrot takiego zrekrutowanego czlowieka.
            firma placi % od sprzedanego towaru a nie od wpisowego.
            jak ktos placi od wpisowego to jest to piramida.

            A masz swieta racje pelno ludzi rekrutuje zamiast budowac rynek a potem nie maja grosza przy tylku z tego.
            Ja buduje rynek ludzie uzywaja PRODUKTU a jak sa zadowoleni polecaja
            dalej.

            Trzeba odroznic naciaganie od tego czym jest mlm, swoja droga jak to sie stalo, ze znajome wplacily po 1000 pln ? Wydaje mi sie, ze uwierzyly w szybki pieniadz al'a znajdziesz 2 co sie wpisalo i masz kase , prawda? Pewnie kobiety pojecia nie maja o ofercie ACN o telefonii telefonie itd... wiedza tylko tyle, ze jak wciagna osoby to beda bogate, a to nie mlm tylko piramidalna bzdura.


            tutaj sie wypowiadam szerzej na ten temat
            www.piotrwajszczak.pl/368/
            • madlenplattek Re: zero mam z rekrtutacji 02.11.09, 21:16
              ale wlasnie o tym jest mowa: Amway i ACN sa piramidami finansowymi.
              ACN nie oferuje niczego wyprodukowanego praez siebie. Oni tylko
              posrednicza w sprzedazy produktow, ktore mozesz miec taniej i od
              reki, zamiast czekac tygodniami na realizacje zamowienia. Nikt w ACN
              nie poswieca produktom, czy ofercie wystarczajaco duzo uwagi, zeby
              je uczynic konkurencyjnymi, ale rekrutacji poswieca sie mnostwo
              czasu. Avon jest MLM, na ktorym jesli ci sie nie uda, to
              przynajmniej nie stracisz duzo. I oferuja jakis produkt, o AKUN nie
              slyszalam, wiec sie nie bede wypowiadac. ACN namowilo moich
              znajomych, zeby latali na konferencje itd. I zawsze ta sama
              piosenka: Nie zrobiles wystarczajaco duzo, zeby zarobic.
              Moi znajomi wplacili po 1000 usd, bo to sa prosci ludzie, szczerzy
              ludzie, ktorzy nie sa specjalistami od marketingu i nie potrafia sie
              obronic przed tak intensywna indoktrynacja. Dle mnie to jest troche
              tak jak z tym Mercedesem - jak sobie kupiles taki drogi samochod to
              sam sobie jestes winien ze ci ukradli. To ze ludzie sa naiwni, nie
              znaczy, ze ktos powinien ich oszukiwac poprzez ubarwianie faktow o
              tym co oferuja.
              • piotrwajszczak Re: zero mam z rekrtutacji 02.11.09, 21:37
                polecam:
                www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
                a szczegolnie:

                2) osoba rezygnująca z udziału w systemie sprzedaży ma prawo do odsprzedaży organizatorowi systemu za co najmniej 90% ceny zakupu wszystkich nabytych od organizatora nadających się do sprzedaży towarów, materiałów informacyjno-instruktażowych, próbek towarów lub zestawów prezentacyjnych zakupionych w przeciągu 6 miesięcy poprzedzających datę złożenia rezygnacji organizatorowi systemu sprzedaży.

                druknij im to, przepisy obowiazuja wszelkie firmy mlm w Polsce z acn wlacznie!

                akuna jest firma majaca produkt, my sie zajmujemy sprzedaża suplementów, czyli mamy fizyczne coś co ludzie zużywają tak jak i noni herbalife calivita oriflame itd.. :)

                • madlenplattek Re: zero mam z rekrtutacji 02.11.09, 21:43
                  Szczerze watpie, ze jest podobny przepis w USA. Przydalby sie na
                  pewno...
              • aspart Re: zero mam z rekrtutacji 04.11.09, 01:08
                madlenplattek napisała:

                > ale wlasnie o tym jest mowa: Amway i ACN sa piramidami finansowymi.
                > ACN nie oferuje niczego wyprodukowanego praez siebie. Oni tylko
                > posrednicza w sprzedazy produktow, ktore mozesz miec taniej i od
                > reki, zamiast czekac tygodniami na realizacje zamowienia. Nikt w
                ACN
                > nie poswieca produktom, czy ofercie wystarczajaco duzo uwagi, zeby
                > je uczynic konkurencyjnymi, ale rekrutacji poswieca sie mnostwo
                > czasu. Avon jest MLM, na ktorym jesli ci sie nie uda, to
                > przynajmniej nie stracisz duzo. I oferuja jakis produkt, o AKUN nie
                > slyszalam, wiec sie nie bede wypowiadac. ACN namowilo moich
                > znajomych, zeby latali na konferencje itd. I zawsze ta sama
                > piosenka: Nie zrobiles wystarczajaco duzo, zeby zarobic.
                > Moi znajomi wplacili po 1000 usd, bo to sa prosci ludzie, szczerzy
                > ludzie, ktorzy nie sa specjalistami od marketingu i nie potrafia
                sie
                > obronic przed tak intensywna indoktrynacja. Dle mnie to jest troche
                > tak jak z tym Mercedesem - jak sobie kupiles taki drogi samochod to
                > sam sobie jestes winien ze ci ukradli. To ze ludzie sa naiwni, nie
                > znaczy, ze ktos powinien ich oszukiwac poprzez ubarwianie faktow o
                > tym co oferuja.

                Typowa polska mentalność
                Zawsze winni ci na górze.
                Rozwiązała się sznurówka przy buciku - winny producent
                Zbankrutował zapyziały sklepik - winny rząd
                Zaspało się do pracy - winny pracodawca bo za wcześnie wyznaczył
                godzinę rozpoczęcia pracy.
              • czesiohill Amway nie jest piramidą 04.11.09, 10:28
                Właśnie sądy w USA wydały taki wyrok po kilkuletnim dochodzeniu. Prócz tego Amway ma swoje fabryki, a także sprzedaje produkty i usługi firm współpracujących. Widzę, że zabrałeś głos na temat, o którym nie masz pojęcia. Zajrzyj z czystej ciekawości na strony Amway Polska czy innego kraju. Tam możesz sobie obejrzeć wszystkie produkty, a także kupić.
                • peryklejtos Re: Amway nie jest piramidą 04.11.09, 13:06
                  Amway jak najbardziej piramidą jest, a przy okazji sprzedają swoje
                  produkty. Stały dochód możesz uzyskać jedynie wóczas, gdy zwerbujesz
                  innych i oni na Ciebie zapracują sprzedając produkty i werbując
                  kolejne osoby. Im więcej ludzi zwerbujesz i im więcej oni zwerbują
                  kolejnych osób, tym większe szanse na uzyskanie stałego dochodu.
                  Jeśli to nie piramida to ja jestem chińskim cesarzem. Sami amwayowcy
                  na spotkaniach prezentują model piramidy :)
                  Jak nie tworzysz sieci sprzedawcó to żyjesz wyłącznie z prowizji od
                  sprzedaży produktów.
                  • czesiohill Czytaj wszystkie wpisy, to będziesz pisał na temat 04.11.09, 13:51
                    Widocznie jesteś lepszy w prawie niż amerykańscy sędziowie. Amway nie jest piramidą, bo jeżeli będąc na samym dole sprzedasz ODPOWIEDNIĄ ilość produktów, to sam, w pojedynkę, zostaniesz Diamentem. Taki jest system. Chyba, że go nie znasz, a dyskutujesz. Koniec, kropka.
                    • pogromca_kretynow Re: oj Czesio, ale fanzolisz 04.11.09, 15:50
                      czesiohill napisał:

                      > Widocznie jesteś lepszy w prawie niż amerykańscy sędziowie. Amway
                      nie jest pira
                      > midą, bo jeżeli będąc na samym dole sprzedasz ODPOWIEDNIĄ ilość
                      produktów, to s
                      > am, w pojedynkę, zostaniesz Diamentem. Taki jest system. Chyba, że
                      go nie znasz
                      > , a dyskutujesz. Koniec, kropka.

                      Tylko w pjedynke jest to niewykonalne. Jest to mozliwe jesli
                      bedziesz mial grupe frajerow pracujacych na Twoje konto.
                      • aspart Re: oj Czesio, ale fanzolisz 11.11.09, 23:30
                        pogromca_kretynow napisała:

                        > czesiohill napisał:
                        >
                        > > Widocznie jesteś lepszy w prawie niż amerykańscy sędziowie. Amway
                        > nie jest pira
                        > > midą, bo jeżeli będąc na samym dole sprzedasz ODPOWIEDNIĄ ilość
                        > produktów, to s
                        > > am, w pojedynkę, zostaniesz Diamentem. Taki jest system. Chyba,
                        że
                        > go nie znasz
                        > > , a dyskutujesz. Koniec, kropka.
                        >
                        > Tylko w pjedynke jest to niewykonalne. Jest to mozliwe jesli
                        > bedziesz mial grupe frajerow pracujacych na Twoje konto.
                        >
                        >


                        Za to na etacie nie musisz się martwić, na kogo będziesz pracować i
                        kto za wypracowane zyski pojedzie na Hawaje :-)
                        No, bo przecież prawie wszyscy na kogoś robią to musi być jakaś
                        powszechna sprawiedliwość!
                        A tym, którzy próbują się wyrwać z tego nonsensu podcina się nogi.
                        Brawo koleś dostaniesz na koniec medal z brązu!
                        Tylko zatkaj sobie nos podczas ceremonii!

                  • aspart Re: Amway nie jest piramidą 06.11.09, 19:48
                    Poziom pierwszy
                    Jest sobie właściciel i zatrudnia
                    Poziom drugi
                    Kilku kierowników
                    Poziom trzeci
                    Kierownicy zrządzają kilkudziesięcioosobowym przedsiębiorstwem
                    Poziom czwarty
                    Wyprodukowane rzeczy są wkupywane przez setki klientów.

                    Ta piramida nie znosi konkurencji tym bardziej, gdy któryś z
                    podległych szczebli pragnie pobudować podobną. Staje się wrogiem
                    publicznym numer 1

                    Zapiszemy to graficznie:

                    I
                    IIII
                    IIIIIIIIIIIIIIIIIIIII
                    IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

                    Tak wygląda klasyczny biznes tak
                    Czy nie jest to podobne do piramidy?

                    Do wieloletniego pracownika podchodzi właściciel przedsiębiorstwa i
                    mówi
                    – Powiedz mi Jasiu, od kiedy dla mnie pracujesz?
                    - No chyba ze trzydzieści lat
                    - Znasz się na wszystkim?
                    - O tak wszystko znam od podszewki
                    - Wiesz, co to ja ci pomogę zbudować podobne bądź w nim panem tak jak
                    ja jestem!

                    Raczej niemożliwe, co?

                    A w biznesie Amway takie zachowanie jest na porządku dziennym.
                    Ci, którzy zdobyli doświadczenie bardzo chętnie dzielą się nim z
                    nowymi. Gdyż takie zachowanie się po prostu opłaca!
        • a_weasley Re: a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlo 03.11.09, 09:32
          Piotr Wajszczak napisał:

          > budziki zakopuja... facet nie byl
          > nigdy na team buildingu, wtedy by
          > zobaczyl co za pranie mozgow
          > korporacje robia swoim pracownikom
          > ze sie amway nie umywa

          Pytanie tylko, czy to świadczy o Amwayu, czy o korporacjach...

          > chociaz miliony polakow naiwnie
          > wysylaja totka codziennie majac
          > nadzieje na miliony za nic nie
          > robienie wiec sam nie wiem ;))

          Tu jest jednak chyba parę różnic.
          Primo: nie powiem, że nikt nie traktuje tego jako pewnego sposobu na zdobycie
          majątku - wśród milionów graczy zapewne znajdzie się paru takich, prawo wielkich
          liczb jest nieubłagane - ale przygniatająca większość traktuje to tak jak my z
          żoną: obstawiamy z tego, co mi zbywa, inwestujemy sumę, z którą możemy się bez
          żalu rozstać, i zamiast pójść na piwo do pobliskiego pubu, co zrobimy z tymi
          trzema, trzynastoma czy trzydziestoma milionami. Pomarzyć dobra rzecz. Nie
          zaburza nam to w żaden sposób funkcjonowania społecznego. Dla naszych stosunków
          z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi - to, czy gramy czy nie, jest idealnie obojętne.
          Amwayowiec inwestował dużo. I nie chodzi tylko o pieniądze - jeśli się naprawdę
          starał, tak jak mu tłumaczono, że musi, palił sobie wszystko dookoła, trwonił
          zbierany przez pół życia kapitał społeczny.
          Secundo: reguły gry są jasne. Wszystko, co mam zrobić, to postawić określoną
          sumę na wybrane przez siebie numerki.
          Tertio: w momencie, w którym obstawiam, w puli jest ileś tam kasy i choćbym był
          ostatnim graczem, do wygrania jest tyle i ani grosza mniej.
          Quarto: nikt mi nie wmawia rzeczy nierealnych. W filmie jest scena, jak agitczyk
          przedstawia perspektywę, że zadzwonię do 50 osób, a każda z tych osób zadzwoni
          do 50 osób i w ten sposób w drugim pokoleniu mamy już 2500 handełesów, którzy
          pracują na moje Hawaje. Co więcej, tu się wmawia ludziom, że jeśli to nie
          działa, to to jest ich wina, bo normalnym trybem działać w ten sposób powinno.
          Przypominam: Amway pojawił się w Polsce w roku bodajże 1992, kiedy ludziom można
          było wcisnąć każdy kit. Dlatego właśnie mogli sprzedawać badziewne kasety ze
          swoimi prawdami objawionymi za tyle, za ile sprzedawali. Oczywiście teraz zaraz,
          kup natychmiast, bo jak nie kupisz teraz, to ucieknie ci szansa życia. Dokładnie
          tę samą metodę stosują z sukcesem sprzedawcy kosmicznych garnków i innych koców
          antyreumatycznych.
        • remi2 Re: a czym to sie różni od Przedstawiciela Handlo 04.11.09, 12:27
          super komentarz, choć ja akurat nawiedzeńców w Amwayu spotkałem.
          Potrafiłem jednak ich mijać i słuchac tych co coś wiedzą i coś
          osiągnęli. Fajny komentarz.
    • bajbus20 gdyby nie było procesu, pies z kulawą nogą... 02.11.09, 20:47
      ten film jest tak naprawdę wredni. Gdyby Amway dał sobie spokój z pozwami już
      dawno wszyscy by zapomnieli o tym filmie.
      • bajbus20 Re: gdyby nie było procesu, pies z kulawą nogą... 02.11.09, 20:47
        > ten film jest tak naprawdę wredni. Gdyby Amway dał sobie spokój z pozwami już
        > dawno wszyscy by zapomnieli o tym filmie.

        znaczy się średni a nie wredni
      • arystoteles.pl Re: gdyby nie było procesu, pies z kulawą nogą... 05.11.09, 12:07
        bajbus20 napisał:

        > ten film jest tak naprawdę wredni. Gdyby Amway dał sobie spokój z pozwami już
        > dawno wszyscy by zapomnieli o tym filmie.

        To wlasnie mowil w wywiadzie dederko - amway sam sobie strzela w kolano.

        Watek o filmie: www.arystoteles.pl/nmf/YaBB.cgi?board=amway;action=display;num=1088384260
    • antrejka Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 02.11.09, 21:37
      Czy ten Amway w ogóle jeszcze istnieje? Nie mam ich produktów w swoim domu, i
      nikt mi ich nie proponuje (sprzedają tylko wewnątrz swojej sekty?!). Bardzo
      mnie zdziwiło, że działają, i że są na tyle mocni, żeby zablokować emisję
      filmu. Dwadzieścia lat temu (około) spotkałam się z nazwą Amway, bo koleżanka
      mojej mamy się zaangażowała w rozprowadzanie produktów tej firmy. Niebawem
      mama przestała spotykać się z koleżanką (nie interesowały jej nowe super
      produkty Amwaya, a tylko o tym była mowa na spotkaniach) i tak Amway odpłynął
      w nicość... Jestem w szoku, że 'dobrze' się trzymają; z Avonem i Oriflame'm
      (sprzedaż bezpośrednia) spotykam się na codzień, a z Amway'em nie...
      • rwakulszowa Widziałem Amwaya w Sali Kongresowej ! 02.11.09, 22:01
        Z dziesieć lat temu jakaś moja była narzeczona podała mój adres swojej
        koleżance z Amwaya i dałem sie namówić na spotkanie w Sali
        Kongresowej. Partaitagi hitlerowskie wprawdzie widziałem tylko w
        kinie, ale mysle że działacze Amwaya oglądneli je setki razy jako
        wzór. Przypominam sobie tez taki klip Phila Collinsa w roli
        amerykańskiego oszusta kaznodziei - To było dokładnie TO SAMO !
        Zastanawiam sie czy jest chociaż jedna rzecz, która przyszła do Polski
        made in USA i nie była kompletnym shitem ~! Dla mnie najgorsze
        świnstwa to popcorn i jednoręki bandyta !
        A reżyser Dederko powinien dostać Orła Białego, za to że ostrzega nas
        przed tym badziewiem !
      • aspart Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 30.11.09, 01:54
        antrejka napisała:

        > Czy ten Amway w ogóle jeszcze istnieje? Nie mam ich produktów w
        swoim domu, i
        > nikt mi ich nie proponuje (sprzedają tylko wewnątrz swojej sekty?
        !). Bardzo
        > mnie zdziwiło, że działają, i że są na tyle mocni, żeby zablokować
        emisję
        > filmu. Dwadzieścia lat temu (około) spotkałam się z nazwą Amway, bo
        koleżanka
        > mojej mamy się zaangażowała w rozprowadzanie produktów tej firmy.
        Niebawem
        > mama przestała spotykać się z koleżanką (nie interesowały jej nowe
        super
        > produkty Amwaya, a tylko o tym była mowa na spotkaniach) i tak
        Amway odpłynął
        > w nicość... Jestem w szoku, że 'dobrze' się trzymają; z Avonem i
        Oriflame'm
        > (sprzedaż bezpośrednia) spotykam się na codzień, a z Amway'em
        nie...

        Jeśli rzeczywiście chcesz poznać dzisiejszy obraz działalności ludzi
        zaangażowanych w biznes Amway służę pomocą Antrejko. :-)
        Napisz do mnie. Będzie mi niezwykle miło oprowadzić Cię po nowych
        komnatach niezwykłej i różnorodnej tej budowli.
    • b52h Teraz zamiast Rydzyka TrybunaLudu będzie straszyć 03.11.09, 07:23
      wykształciuchów amerykańskim Amwayem?

      Kurcze powrót do źródeł, teraz to można przepisywać
      teksty z lat młodości Szechtera i nawet nic nie trzeba
      zmieniać
      • mamrotanie wreszcie! 03.11.09, 14:43
        Kolejny frapujący dokumentalista, dzięki takim panom jak Łoziński, Dederko,
        Koszałka serce mi rośnie;)

        Bez nadęcia i z duża wyrozumiałością do świata.


        Świetny wywiad.
    • aspart Podpisałem umowę z Amway 04.11.09, 01:01
      Jeżeli ktoś pragnie dołączyć do biznesu to zapraszam do współpracy.
      :-)
      • pan99 Re: Podpisałem umowę z Amway 04.11.09, 10:23
        film w całości jest na youtube.
        wystarczy wpisać - witajcie w życiu
        polecam bo film b. ciekawy
        • aspart Re: Podpisałem umowę z Amway 04.11.09, 13:22
          Czemu ten film mnie nie interesuje?
          Film przedstawia charakter działania pewnych ludzi.
          Nie widzę powodu bym miał się z tym utożsamiać.
          Chyba każdemu jest wiadome, że sieci tego typu mają tak zwane linie
          rekomendacji.
          Kochani przecież nie podpisuje się umowy a Up-linem tylko z Amwey.
          A to czyni wielką różnicę. Każdy ma wolną wolę. Dobrze jest zasięgnąć
          porady osób, które odniosły sukces, ale czy to ma być wyznacznikiem
          działań nowych ludzi?
          Oczywiście można wykorzystam kilka zasad, które pomagają w budowie.
          Jednak to nie Up-line będzie decydował, co każdy z nowych będzie
          robił :-)
          • aspart Re: Podpisałem umowę z Amway 04.11.09, 14:58
            A teraz sobie wyobraźcie takie porównanie:
            Nowa osoba jest zatrudniona do sprzedaży w sklepie.
            Podchodzi do niej kierownik i mówi – ty słuchaj będziesz robił tak i
            tak, bo jak nie to wylatujesz na ulice!
            Co zrobi nowo zatrudniona osoba?
            Grzecznie wykona wszystkie polecenia.
            Ale załóżmy, że nie będzie wykonywać poleceń kierownika.
            To, co się stanie?
            Oczywiście wylatuje na ulice.

            A teraz do nowej osoby przychodzi Up-line i mówi – słuchaj zrobisz
            tak i tak, bo jak nie to......... Co najwyżej nie wyjdzie ci biznes.
            Co zrobi nowa zaangażowana osoba?
            Zastanowi się
            Po czym najczęściej robi wszystko po swojemu.
            I oczywiście biznes nie wychodzi
            Czy Up-line może ją wyrzucić z biznesu?
            Oczywiście, że nie, bo Up-line jedynie może doradzać nic więcej.
            Stroną prawną dla nowo zaangażowanej osoby nie jest Up-line, ale
            Amway.


            Czy można winić urząd posła za zachowania posła?
            Poseł jest konkretną osobą kreującą politykę. Wywiera wpływ na
            środowisko, w którym działa. I załóżmy, że jest ono negatywne to czy
            możemy mówić, że Sejm jest be?
            Oczywiście, że nie!
            Be są tylko poszczególne osoby

            Czy teraz rozumiecie, dla czego ten film przedstawia fałszywy obraz
            tego biznesu?
            System premiowania jest zgodny z ustawodawstwem nie tylko w Polsce,
            ale we wszystkich krajach, w których działa firma Amway. A jest to
            USA Francja Niemcy Wielka Brytania Czechy Kanada Chiny itd.
      • pogromca_kretynow Re: Podpisałem umowę z Amway - glupio zrobiles 04.11.09, 15:48

        • aspart Re: Podpisałem umowę z Amway - glupio zrobiles 05.11.09, 00:29
          Zadziwiające jest jak łatwo przychodzi na język krytyka.
          Być może dla tego, że w ten sposób pragną usprawiedliwić własną
          bezmyślność.
          Czy w ten sposób można osiągnąć lepszą jakość życia?
          Wielce wątpliwe!
    • christoph4 Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 10:26
      Przeczytalem to wszystko z zaciekawieniem . Mnie tez chcial wciagnac moj
      znajomy do tego kitu nawet dalem sie namowic na spotkanie na ktorym byla tylo
      rozmowa ile to mozna : powiem tak kit i jeszcze raz kit .
    • 8y Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 11:09
      Dajcie spokoj, teraz ludzie sa znacznie bardziej swiadomi niz wowczas.
      • wirusx Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 04.11.09, 12:28
        8y napisał:

        Dajcie spokoj, teraz ludzie sa znacznie bardziej swiadomi niz
        wowczas.
        -----------------------------
        Jasne, na przykład w takiej Sokółce - tam nikt nie da sobie
        wcisnąć jakiegoś podejrzanego cudu, a skąd!
    • kreative To sie nazywa "Rezyser sponsorowany". konkurencja 04.11.09, 11:28
      nie spi. Dostawal kase od konkurencyjnych firm kosmetycznych i szedl
      do sadu. Ponabieral ludzi i teraz gra ofiare. A Polacy, jako, ze
      uderzono w ton religijny, sie nabieraja. Slabe to.
      Koles mi chce wmowic, ze pasta do zebow i sekta, to to samo.

      Taki peerelowski skansen rezysera na zamowienie.
    • remi2 Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 11:55
      Sam kiedyś byłem tak zwanym Amwayowcem. Miałem w grupie ponad 60
      osób. I jakoś nie byliśmy tak zakręceni jak to się powszechnie
      sądzi. Fakt, bywaliśmy na seminariach w hali ludowej czy spodku
      gdzie tłumy wrzeszczały i klaskały z zachwytu. Mielismy do tego swój
      dystans bo moc pozytywnego myślenia była przez nas przyjmowana bez
      tej euforii. Traktowalismy amway jako biznes, każdy przeciez miał
      swoją firmę po to założoną. zasponsorowałem wówczas pewną piękną
      dziewczynę która do dziś jest moją żoną, więc mogę powiedzieć że
      Amway odmienił moje życie. Popieram autora filmu, który chciał w
      miare obiektywnie przedstawić to środowisko. Sam się wkurzałem gdy
      ktoś jeździł starym maluszkiem i śpiewał ballady pochwalne. Jednak
      nigdy nie spotkałem się z oszustwem, naciąganiem, przyciąganiem do
      sieci manipulacją lub obiecankami nie do zrealizowania. Pomimo bycia
      w tym środowisku jakiś czas nadal jestem zdrowy na umyśle, nie myślę
      o życiu w sposób negatywny, nauczyłem się marzyć, planować i
      realizować swoje plany. Z Amwaya dziś już nic nie zostało, grupa się
      rozpadła ale znajomi nadal są, miłe wspomnienia garstki marzycieli,
      którzy poprzez ciężką pracę chcieli coś zmienić. My przynajmniej
      próbowaliśmy...
      • czesiohill Nareszcie rozsądny głos 04.11.09, 13:58
        Glos człowieka, który ma pojęcie o czym pisze. Podobnie było ze mną, z tym, że ja do dzisiaj mam działalnośc gospodarczą, nadalużywam produktów i znajomi je odemnie kupują, bo przekonali się o wysokiej jakości mimo stosunkowo wysokiej ceny.
    • kuri Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 12:04
      Jeżeli uważacie że to sekta to jestem zaskoczony ze owa sekta jest głównym
      właścicielem i sponsorem drużyny NBA czyt. Orlando Magics, czyli pewnie
      zwerbowali też naszego Marcina Gortata :P i jakoś nie słyszę że amerykanie są
      oburzeni ale co tam pewnie wszyscy mieli "pranie mózgów"
    • lonebone Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 13:01
      Ja bylem w Amwayu w 90 latach. Najpierw jednak kolega Anglik zaprosil mnie do
      siebie i pokazal tamtych ludzi z firmy i kilka spotkan werbunkowych. Doszedlem
      w Polsce do 9% i znudzilo mnie to. Trzeba miec dominujące i trwale cechy
      bazarowe, zeby tym sie zachwycac. Atrakcyjna sekta ? Dla niektorych podatnych
      na hasła i atmosfere zbiorowych parteitagów owszem. Ja jestem wogole
      niewierzący, więc nigdy nie traktowalem Amwaya jak sekty, czy tez czegos z
      ideą w środku. Maja pare dobrych produktow i tyle. I system sprzedazy oparty
      na sugerowaniu ludziom, że to jakaś wielka idea, która zmieni ich życie – na
      lepsze oczywiscie.
      Film Dederki oglada sie w miare ciekawie, bo ma jednak spore dłużyzny.
      Pokazuje troche oszołomów, ale czy to jest dziwne ?
      A w PISie ich nie ma ? A fani Rydzyka ? Wszędzie tacy są. Do Amwaya mam taki
      stosunek emocjonalny jak do Lecha Kaczynskiego czy pani Sobeckiej. Mi zwisa i
      powiewa.
    • kontakt_raz Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 13:06
      Tak się zastanawiam jak to wszystko nazwać obiektywnie (jeśli to
      możliwe) i oświeciło mnie: Grupa wsparcia akwizytorów chemii
      gospodarczej.

      Tak, tylko tyle i aż tyle. Komuś tam to góry przyniesie ze złota
      innemu życie złamie. Nie ma przymusu więc wszyscy, którzy biorą w
      tym udział są współodpowiedzialni.

      Jedno jest pewne, że ktoś nie predysponowany do bycia handlowcem
      (nazwijmy to górnolotnie) kapitału na tym nie zbije.

      Ja tego nie kupuje. Ani filozofii, ani produktów. Myśleć pozytywnie
      można bez sprzedawania szamponów;)
    • osika4 Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 14:00
      To było kilkanaście lat temu przed świętami na przystanku
      autobusowym na peryferiach miasta. Spóźniona na autobus, czekałam na
      następny, podeszła do mnie nieznajoma i rozpoczęła rozmowę od
      porządków świątecznych i jakich to ona cudownych środków używa a
      mieszkanie posprzątane na błysk i szybko. Ani się nie obejrzałam i
      ta kobieta wyciągnęła odemnie to co chciała łącznie z nr telefonu.
      Później wydzwaniała aż zdecydowałam się z nią spotkać. Przyszła wraz
      z mężem i przedstawili mi ich plan a następnie zaprosili na
      spotkanie w szerszym gronie. Byłam na kilku takich spotkaniach gdzie
      mówiono podobnie jak w filmie Dederki. Jednak kulminacyjnym punktem
      mojego "uczestnictwa" w Amway był zjazd w Tarnowie. Przyjechało tam
      kilkadzieści autokarów. Na stadionie odbywała się cała uroczystość a
      ja czułam się tam jak wsród oszołomów. Krzyki, śpiewy, oklaski,
      wymachiwanie czym kto miał, były przeplatane modlitwą. Siedziałam
      spokojnie i nie wiedziałam co ja tam robię. Na zakończenie moja
      opiekunka zapytała czy mi się podobało, odpowiedziałam zgodnie z
      prawdą. Ponieważ wróciliśmy do naszego miasta nocą a ja jeszcze
      musiałabym do domu dojechać i nie miałam czym to moi opiekunowie
      zaprosili mnie do swojego mieszkania. Tam zobaczyłam na drzwiach
      duży plakat ze zdjęciem ładnego samochodu i datą następnego roku,
      jako, że ten samochód będą właśnie wtedy mieli. W łazience muszla i
      wanna miały duże zacieki z kamienia a obok stało kilka butelek ze
      środkami chemicznymi a może po środkach Amway. Nie było tu moją
      intencją obmawianie i wytykanie braku higieny ale przekazanie,że te
      środki są mało skuteczne bądź tak drogie, że przeciętna rodzina nie
      może sobie pozwolić na codzienne ich użytkowanie.
    • jolanta8778 Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów prze... 04.11.09, 14:03
      Polubiłam Pana :)
    • osika4 Re: Dederko. Nie będziesz miał innych aplajnów pr 04.11.09, 14:04
      To było kilkanaście lat temu przed świętami na przystanku
      autobusowym na peryferiach miasta. Spóźniona na autobus, czekałam na
      następny, podeszła do mnie nieznajoma i rozpoczęła rozmowę od
      porządków świątecznych i jakich to ona cudownych środków używa a
      mieszkanie posprzątane na błysk i szybko. Ani się nie obejrzałam i
      ta kobieta wyciągnęła odemnie to co chciała łącznie z nr telefonu.
      Później wydzwaniała aż zdecydowałam się z nią spotkać. Przyszła wraz
      z mężem i przedstawili mi ich plan a następnie zaprosili na
      spotkanie w szerszym gronie. Byłam na kilku takich spotkaniach gdzie
      mówiono podobnie jak w filmie Dederki. Jednak kulminacyjnym punktem
      mojego "uczestnictwa" w Amway był zjazd w Tarnowie. Przyjechało tam
      kilkadzieści autokarów. Na stadionie odbywała się cała uroczystość a
      ja czułam się tam jak wsród oszołomów. Krzyki, śpiewy, oklaski,
      wymachiwanie czym kto miał, były przeplatane modlitwą. Siedziałam
      spokojnie i nie wiedziałam co ja tam robię. Na zakończenie moja
      opiekunka zapytała czy mi się podobało, odpowiedziałam zgodnie z
      prawdą. Ponieważ wróciliśmy do naszego miasta nocą a ja jeszcze
      musiałabym do domu dojechać i nie miałam czym to moi opiekunowie
      zaprosili mnie do swojego mieszkania. Tam zobaczyłam na drzwiach
      duży plakat ze zdjęciem ładnego samochodu i datą następnego roku,
      jako, że ten samochód będą właśnie wtedy mieli. W łazience muszla i
      wanna miały duże zacieki z kamienia a obok stało kilka butelek ze
      środkami chemicznymi a może po środkach Amway. Nie było tu moją
      intencją obmawianie i wytykanie braku higieny ale przekazanie,że te
      środki są mało skuteczne bądź tak drogie, że przeciętna rodzina nie
      może sobie pozwolić na codzienne ich użytkowanie.
    • bopin Co mnie zraziło 04.11.09, 14:11
      Wiecie co mnie zraziło? To, że on nie chciał iść na ugodę. Nie zgodził się na
      zakrycie twarzy rozmówców. I przez to film nie trafia do dystrybucji i JA nie
      mogę go zobaczyć. A MNIE jako widzowi dynda jak wygląda paszcza Amwayowca.
      Mnie interesuje co on ma do powiedzenia. I nie mogę tego usłyszeć. Facet
      przegrał moją sympatię, sympatię widza, przez swój upór. Jeśli nie robi filmu
      dla widza, to po co robi? Do szuflady? Szuflada się cieszy zapewne...
      • wroclawianka87 Re: Co mnie zraziło 04.11.09, 19:16
        Ten film jest do obejrzenia na YouTubie i akurat wyraz twarzy niektórych
        bohaterów, zwłaszcza przyklejony, nieszczery uśmiech, są dosyć istotne, a to by
        zniknęło przy zasłonięciu twarzy.
      • powermetal1 Gdyby jego intencją było ostrzeganie przed... 22.11.09, 07:01
        Właśnie!!

        Sprawa jest prosta: gość oszukał naiwnych ludzi.
        Zrobił z nich świrniętych sekciarzy.
        Wybić chce się na ich garbie.

        Gdyby jego intencją było ostrzeganie przed Amwayem. to by zgodził się na
        zasłonięcie ich twarzy!
    • kreative Ciekwae, czy Johnson&Johnson jest sponsorem filmu, 04.11.09, 15:11
      czy P&G? Odwiecznikonkurenci Amway.
      • adomas Re: Ciekwae, czy Johnson&Johnson jest sponsorem f 04.11.09, 15:38
        Gdyby Amway miał lepsze produkty to już dawno by tę konkurencję przegonił, a
        jakoś tego nie widać. A może jednak ten model sprzedaży się nie sprawdza tak jak
        ten stosowany przez PG czy JJ?
        • kreative Re: Ciekwae, czy Johnson&Johnson jest sponsorem f 04.11.09, 16:14
          No nie wiem. Przyklad Apple vs Microsoft jest dosyc podobny. Dobre
          produkty i system sprzedazy nie koniecznie musi oznaczac
          automatycznego monopolu. Apple nie przegonilo Microsoftu tak samo
          jak Amway nie przegonilo P&G - u nas, w Stanach, nigdzie.

          Amway (wg Forbsa) ma okolo 6 000 000 000 $ obrotu rocznie. Niemalze
          rOk w rok poprawiajac swoje obroty i dochody. Wiec "ktos" to
          kupuje...

          Ja sam korzystam z ich sklepu w centrum Londynu i kupuje jakas
          paste, czy cos. Na spotkania jakos nikt mnie nie namawia. Nad
          zakopanym budzikiem nie tancze. Wymyslil to chory umysl - tylko nie
          wiem, czy jakiegos nawiedzonego akwizytora z Polski, czy nedznego
          "rezysera" Kroniki PRL...
    • wozniakmich cenzura 04.11.09, 16:33
      Firma jak firma, teraz takie rzeczy faktycznie nie szokują, ale wówczas
      faktycznie takie metody manipulacji to było niesamowite. Pamiętam, jak 15 lat
      temu rodzina zaczęła w tym działać, nawet czytałem o tych diamentach itp.,
      miałem naście lat ale wydało mi się to mocno nierealne, żeby jakaś kasa z tego
      była. Nie wydało mi się to szczerze mówiąc jakoś warte uwagi. Ale po tym całym
      zamieszaniu z filmem owszem tak. Bo o co tu chodzi?
      Podstawowym problemem w tej sytuacji jest to, że mamy do czynienia z bardzo
      restrykcyjną cenzurą, która jak widać nawet po wielu latach działa niezwykle
      skutecznie, blokując dostęp do filmu. No i robiąc mu sporą reklamę, bo pewnie
      dawno by o tym zapomniano, gdyby nie kompletnie nieproporcjonalny i
      nieracjonalny tępy opór ze strony korporacji. Nie wiem - przecież to spora
      antyreklama, każdy kto usłyszał o sprawie, to chyba pomyślał, że w tym filmie
      to nie wiadomo co musi być, to jakaś satanistyczna sekta czy coś w tym stylu,
      skoro tak ukrywają informacje o sobie. I jak wcześniej Amway ani mnie ziębił,
      ani grzał, to teraz postrzegam ich jako jakąś faszystowską organizację/sektę,
      dezorganizującą życie ludzi i ośmielającą się im nakazywać, co mogą robić, a
      co nie, co oglądać, co czytać itp. Tępić ich i już, jak najgorsze robactwo. I
      taki to cała sprawa ma dla mojego postrzegania firmy skutek.
      Ciekaw jestem - przecież gdyby zainteresowała się tym jakaś TVN-owska "Uwaga",
      czy coś w tym stylu - czy też byłoby tyle zamieszania? Czy miesiąc po
      projekcji wszyscy by zapomnieli o sprawie, jak to zwykle bywa w takich
      wypadkach? Czy też firma by walczyła o mocną antyreklamę?
      • wozniakmich Re: cenzura 04.11.09, 16:35
        Oczywiście, napisałem, że "rodzina zaczęła działać", ale po pierwsze już nie
        działa i krótko to trwało, po drugie to dalsza rodzina, a po trzecie mój
        kontakt, także z racji wieku, był niewielki. Dlatego też zdanie o firmie
        kształtuje dla mnie głównie sprawa cenzury.
    • divak2 A nie można wrzucić tego filmu na torrenta/emula? 04.11.09, 16:34

    • pazdziernik2009 Gazeta jest jak Lloyd z "Głupi i głupszy" 04.11.09, 18:00
      Gazeta jest jak Lloyd z filmu "Głupi i głupszy": kiedy człowiek myśli, że
      już niczego głupszego nie mogą napisać, publikują coś… czym totalnie się
      rehabilitują. Świetna robota ten wywiad, szczerze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka