jot-44 14.11.09, 20:11 znowu ktoś nieświadomie oddtajnił agenta działającego pod przykryciem. Kolejna akcja CBA bez sensu,bez aresztowań.... Przestańcie przeszkadzać dzielnym funkcjonariuszom! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anders76 Sympatia z plamką krwi 14.11.09, 20:15 Nie pierwszy taki i nie ostatni, niestety. Ja bym go rozpuscil kwasem jeszcze za zycia i splukal w kiblu. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedmak Kwasem sie nie da 15.11.09, 03:26 podobnie myslaly komuchy od rozpuszczania rodziny i samego ostatniego Cara. Lugiem ludzie, ługiem. Odpowiedz Link Zgłoś
amm787 Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 00:33 Cieszę się, że zaczyna się o tym pisać. Chociaż jeśli ktoś nie doświadczył złej strony portalu randkowego, to temat go zaciekawi, a potem zapomni o nim. Warto jednak o tym pisać i głośno mówić. Znajomość, która zaczyna się w necie, a potem przechodzi do realu, może być piękna, ale może się także skopńczyć drastycznie. Nie dziwię się wcale tej dziewczynie, że tak szybko zakochała się i wierzyła w każde słowo tego oszusta. Można się śmiać z takiego naiwnego zachowania, ale nikt z nas nie wie do końca, jakie ukryte pragnienia w nas drzemią i do czego nas doprowadzą. Oby więcej rozsądku i przemyślenia swoich decyzji, bez zaślepienia; oby nigdy więcej takich tragicznych "miłości"... Odpowiedz Link Zgłoś
titta A co ma do tego portal randkowy... 16.11.09, 22:16 Kiedys naiwne znajdowalo sie na potancowkach, dzis w internecie. Jak mozna uwierzyc we wszystko co ktos obcy mowi? Kilka romantycznych slow, jakis badyl i taaka zakochana. A potem peka jak banka mydlana. Wcale nie musi przy tym byc oszust. Czlowiek czesto na poczatku stara sie wykreowac "lepsze ja". I tak po kilku tygodniach okazuje sie, ze o poezji to cos tam slyszal (od kilkunastu bylych), w Hiszpani to byl, ale na zbiorze pomidorow, kurs motolotniaza to tak naprawde kolega zrobil, a modna koszule to mamusia kupila ;) No i panienka budzi sie...dobrze jesli tylko z lekkim kacem moralnym. Ludzie, z "romantycznymi" znajomosciami to jak na drodze: obowiazuje zasada ograniczonego zaufania. Poznajcie znajomych, zobaczcie jak sie zachowuje jak cos nie idzie po jego/jej mysli, a potem dopiero snujcie plany na wspolne cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: A co ma do tego portal randkowy... 18.11.09, 14:27 Wszystko jest OK, ale wtedy, gdy oceniacie delikwenta na trzeźwo. Tylko kiedy w grę wchodzą emocje, nie tak łatwo o trzeźwą ocenę... Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 04:27 dwadziescia lat pseudodemokracji i potworny upadek moralny spoleczenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 04:42 koszerny51 napisał: > dwadziescia lat pseudodemokracji i potworny upadek moralny > spoleczenstwa Nie tam to bez te internety - toż to diabeł wcielony! Zakazać tego świństwa i spokój będzie. Nic nie będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 04:32 kilka uwag dla tych zaslepionych; nalezy poznac rodzine, zobaczyc miejsce pracy, sprawdzic wszystkie wazne fakty, a nie wierzyc wylacznie slowom Odpowiedz Link Zgłoś
cioran11 Re: Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 08:48 A o czym są te wszystkie polskie telenowele, czy tzw. komedie romantyczne? A kto jest głównym ich odbiorcą? A kto pisze te naiwne scenariusze? Ktoś powie,że to niewinna rozrywka. Jeśli w głowach tych kobiet jest tylko takie ziarno zasiane, to nie ma się co dziwić, że potem zbierają tego rodzaju żniwo... Trudno mówić o upadku moralnym, to tylko pragnienie miłości, ale miłość z kanału "Romantica" jest prawdziwsza od tej wymarzonej. Odpowiedz Link Zgłoś
swiat_jest_plaski Re: Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 12:14 napisał: <miłość z kanału "Romantica" jest prawdziwsza od tej wymarzonej. To, co napisałeś(aś)jest szokująco prawdziwe. To jedno zdaie siekło mnie bardziej niż ta cała historia. Dzięki cioran11 Odpowiedz Link Zgłoś
herbapol Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 09:24 Same Beatki spragnione miłości i cyniczny amant. Szczepionki na to jeszcze nie ma,a więc numery choć oklepane,będą się powtarzać.Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 09:51 Wystarczy wstukać w wyszukiwarkę dwa słowa: "sympatia oszuści", żeby przekonać się, jak wiele oszustw i manipulacji wciąż ma miejsce na portalach randkowych. Dopóki serwisy randkowe nie przyjmą na siebie większej odpowiedzialności za świadczone ODPŁATNIE usługi (np. poprzez działania informacyjne) - dopóty będą moralnie współodpowiedzialne za dramaty rozgrywające się przy ich biernym udziale. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Sympatia z plamką krwi 15.11.09, 10:05 Wzory są wypróbowane.To próba najwyższej miary - Tomek z CEBEA, gdzie pracują ludzie "fundamentalistycznie ideowi" /prof. L.K./. Za mało mamy takich jak Marjuż i Tomek... Nawet GP podzieliła się z Rodakami głęboką refleksją, wziętą z płytkiego źródła...Ale mleko się rozlało, nasienie poszło w lud... Wiele Osobniczek jest zadowolonych...Perspektywa in vitro oddalona, wszyscy zadowoleni. Urodzi się zapewne sporo dzieci " naturalnie poczętych". I o to nam chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rade-men Litr oleju jest potrzebny 15.11.09, 10:18 Jest strasznie dużo samotnych kobiet, które tracą rozum, gdy tylko na horyzoncie pojawi się amant. Podatne na manipulację i socjotechnikę. Dają się wykorzystywać byle przystojnemu, pewnemu siebie facetowi. Większość "po przejściach", z niechcianymi dziećmi, bo od młodości w zamkniętym kręgu naiwnych marzeń o rycerzu w lśniącej zbroi. Wykształcone, zarabiające, niby poważne a naprawdę zupełnie niedojrzałe. A do związków, romansów i seksu trzeba dojrzeć! Oby więcej takich artykułów. Chociaż ten przy okazji uderza w onetową konkurencję, jakby Sympatia była wszystkiemu winna. Są też inne portale randkowe, jeszcze mniej wiarygodne, pozwalające na pełną anonimowość. Ludzie, więcej oleju do głowy i więcej otwartości na związki z ludźmi ze swojego otoczenia! Jestem samotny facet, znam samotne dziewczyny, ale one wolą absztyfikantów z netu. Powodzenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis Skad sie tyle durnych bab bierze?! 15.11.09, 11:58 To jakas epidemia, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Skad sie tyle durnych bab bierze?! 15.11.09, 12:22 To nie są "durne baby", lecz kobiety, które szukają akceptacji, ciepła, miłości... Takie same jak Ty czy ja - po prostu normalne. Nie wiń kobiet korzystających z serwisów randkowych za to, że ulegają manipulacji oszustów. To nie one są winne, lecz spatologizowane środowisko dewiantów, którzy właśnie na takich portalach szukają swoich ofiar. Poza tym na portalach randkowych dochodzi do oszustw również wobec mężczyzn ("sposób na Rosjankę" itp.). Też powiesz, że są durni? Wystarczy choć raz doświadczyć prawdziwej samotności, by zrozumieć, czym się kierują ludzie zarejstrowani na tego typu stronach... Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: Skad sie tyle durnych bab bierze?! 18.11.09, 10:28 z dwojga złego lepsze są chyba te naiwne niż te cyniczne. Chociaż - naiwne chyba są niebezpieczniejsze - dla siebie, dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
naburmuszacz Re: Skad sie tyle durnych bab bierze?! 18.11.09, 13:50 nie ma nic zlego w szukaniu milosci i akceptacji, problem w tym ze nastaly takie czasy ze ufac to mozna juz w zasadzie tylko sobie a i to nie zawsze... bardzo mi szkoda tej biednej dziewczyny... pragnienie bycia kochana i akceptowana przyplacila zyciem. Bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
juzmasz Bzdury na zamowienie autorka pisze 15.11.09, 12:40 rade-men napisał: > Oby więcej takich artykułów. Chociaż ten przy okazji uderza w > onetową konkurencję, jakby Sympatia była wszystkiemu winna. Zwłaszcza, kiedy autorka pisze, że na Sympatii oszustów "czasem wspiera ktoś z zarządzających portalem, np.: <<Witaj, arriko. Użytkownik Doletka puścił Tobie oczko. Wygląda na to, że jest tobą zainteresowany(a). Życzymy miłego dnia. Zespół Sympatii".>> Przecież to bzdura. Jeżeli redakcja puszcza takie bzdury, to w kontekście własnego serwisu randkowego Agory wygląda to tym bardziej na "cynglowanie", a nie na dziennikarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 15.11.09, 13:56 Ilekroć "Gazeta" napisze coś krytycznego względem Sympatii (należącej do Onetu), tyle razy w komentarzach pojawia się zarzut walki z konkurencją. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś powiązany z Sympatią celowo próbuje obniżyć wartość informacyjną artykułów GW poprzez stawianie takich zarzutów. Sympatia twierdzi, że jest wiodącym portalem randkowym, chwali się kilkoma milionami kont (jaki ich procent stanowią multikonta tych samych użytkowników i konta nieaktywne - tego nikt nie wie). Jeśli tak, to z natury rzeczy powinna nie tylko cieszyć się z zarobków (w końcu to serwis płatny), ale i brać na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo użytkowników. I nie udawać, że nie może stać się coś złego za pośrednictwem tego serwisu - bo może się stać i dzieje się regularnie (na różnych) płaszczyznach. A co do "konkurencji" - sam także piszę blogi o oszustwach na Sympatii. Gdy zamieściłem tu linki do konkretnych artykułów informujących o oszustwach (wyłudzanie zdjęć erotycznych, oszustwa finansowe względem mężczyzn itp.) - zostały wykasowane przez moderatora. Gdyby "gazetowcy" walczyli z Onetem, po prostu zostawiliby linki do blogów. Odpowiedz Link Zgłoś
juzmasz Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 15.11.09, 16:20 tomaszostrzega napisał: > Ilekroć "Gazeta" napisze coś krytycznego względem Sympatii > (należącej do Onetu), tyle razy w komentarzach pojawia się zarzut > walki z konkurencją. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś powiązany z > Sympatią celowo próbuje obniżyć wartość informacyjną artykułów GW > poprzez stawianie takich zarzutów. > GW sama obniża wartość informacyjną swoich artykułów dopuszczając do publikacji takie bzdury jak ta, że "zarządzający Sympatii wspierają oszustów", no bo przecież użytkownik Sympatii dostaje automatyczne powiadomienie, że jakiś inny użytkownik puścił mu "oczko". Czekam więc w GW z niecierpliwością na krytykę zarządu Agory, która za pośrednictwem systemu poczty @gazeta.pl wspiera oszustów ilekroć dostaje tam na swoje konto dostaje spam. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 15.11.09, 18:25 juzmasz napisał: > GW sama obniża wartość informacyjną swoich artykułów dopuszczając do publikacji > takie bzdury jak ta, że "zarządzający Sympatii wspierają oszustów", no bo > przecież użytkownik Sympatii dostaje automatyczne powiadomienie, że jakiś inny > użytkownik puścił mu "oczko". Nie zgadzam się z Tobą. Przez wiele miesięcy zabiegałem o to, by administracja Sympatii.pl udostępniła na swojej stronie zakładkę "Bezpieczeństwo" - widoczną dla wszystkich użytkowników portalu. To nie jest przecież ani trudne, ani bezcelowe. W końcu udało się, dzięki rozgłosowi nadawanemu temu tematowi na różnych forach branżowych. Zareagował wówczas rzecznik Onetu, Paweł Klimiuk, skutecznie interweniując na Sympatii. Jednak propozycji zamieszczenia kilku ostrzeżeń w mailu powitalnym - kierowanym do każdego nowego użytkownika serwisu - jak dotąd nie udało mi się przeforsować. Ale skoro serwis automatycznie może powiadamiać o nowych wiadomościach lub wysłanych "oczkach" - mógłby bez najmniejszych problemów wysyłać również co jakiś czas automatyczne przypomnienia nt. zasad zachowywania ostrożności oraz informować o kwestiach bezpieczeństwa w wiadomości powitalnej. Każdy już na wstępie wiedziałby, czego się wystrzegać, by uniknąć manipulacji i nie stać się ofiarą oszustów. Problem w tym, że polityka promocyjna onetowskiego serwisu skupia się obecnie na kreowaniu wizerunku Sympatii, jako portalu, który łączy ludzi (relacje szczęśliwych par). Administracja serwisu wydaje się nie zauważać ciemniejszej strony funkcjonowania Sympatii - wyłudzania materiałów erotycznych po uwiedzeniu kobiety, wyłudzania pieniędzy po uwiedzeniu mężczyzny, ofert seks-sponsoringu wysyłanych przez panów do nowych użytkowniczek serwisu itp. (na wszystko rzecz jasna posiadam stosowne potwierdzenia - maili w tej sprawie dostałem wiele, bardzo wiele). Oszustw dokonują użytkownicy, nie administracja portalu. Ale ta właśnie administracja serwisu powinna bardziej efektywnie im zapobiegać. Kiedy nie dbasz o bezpieczeństwo swoich klientów, stajesz się współodpowiedzialny za to, czego doświadczają za Twoim pośrednictwem. Sympatia przedstawia się jako lider w branży serwisów towarzysko-randkowych, a wraz z pozycją lidera idzie pewna odpowiedzialność. Trzeba umieć ją przyjąć, a nie jej unikać. To tak jakby organizator meczu, na który ludzie wykupili bilety, stwierdził, że nie zatrudni ochrony, bo to już nie jego sprawa, co będą robić na trybunach lokalni chuligani. TO JEST JEGO SPRAWA. I tak samo bezpieczeństwo użytkowników serwisu randkowego jest sprawą jego właścicieli. Mnie samemu administracja serwisu przy byle okazji portal blokuje konto, na którym prowadzę blog z ostrzeżeniami dla użytkowników (za możliwość jego prowadzenia to ja płacę Sympatii, a nie Sympatia mnie). Jeśli zamieszczę link do artykułu na Gazeta.pl lub Wyborcza.pl - natychmiast jest odrzucany (do innych z reguły linkować można, jeśli artykuły nie krytykują portalu). Czy TO nie jest bezsensowna walka konkurencyjna? A na blogach zewnętrznych co pewien czas pojawiają się komentarze, których trudno nie utożsamiać ze zdesperowanymi sympatykami Sympatii, którym nie na rękę jest prowadzona przeze mnie działalność. To jest druga strona medalu. Nie ma znaczenia, czy tekst opublikowałaby Rzepa, Dziennik czy Wyborcza - ważny jest temat, a nie ten, kto to pisze. (A na marginesie - czy autorka rzeczywiście jest dziennikarką Wyborczej, bo co innego znalazłem w necie?). Odpowiedz Link Zgłoś
juzmasz Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 15.11.09, 21:58 > Administracja serwisu wydaje > się nie zauważać ciemniejszej strony funkcjonowania Sympatii - > wyłudzania materiałów erotycznych po uwiedzeniu kobiety, wyłudzania > pieniędzy po uwiedzeniu mężczyzny, ofert seks-sponsoringu wysyłanych > przez panów do nowych użytkowniczek serwisu itp. (na wszystko rzecz > jasna posiadam stosowne potwierdzenia - maili w tej sprawie dostałem > wiele, bardzo wiele). Oszustw dokonują użytkownicy, nie > administracja portalu. Ale ta właśnie administracja serwisu powinna > bardziej efektywnie im zapobiegać. W jaki sposób administracja serwisu powinna "bardziej efektywnie zapobiegać"? Właściwie to tylko cenzurując prewencyjnie korespondencję użytkowników. Inaczej "zapobiegać" się nie da. Albo też użytkowników będziemy traktować jak osoby ograniczone i ostrzegać ich na każdym możliwym kroku w Internecie może czyhać na nich ZŁO. Ty idziesz w tym kierunku, co jest może chwalebne, ale tak samo śmieszne i absurdalne, jak np. zmuszanie administratora kamienicy do ostrzegania lokatorów, żeby nie otwierali drzwi nieznajomym, bo może stać się im krzywda. A tak na marginesie, to skąd wiesz, że wszystkie nowe uczestniki tego serwisu nie życzą sobie ofert seks-sponsoringu od panów? Jeżeli takie oferty są sprzeczne z regulaminem serwisu, to administrator pewnie zareaguje w konkretnym przypadku, konkretnego oferenta. A jeżeli nie są, to w czym problem? Płacenie za seks nie jest przecież w tym kraju zabronione. Co Ci do tego? Nie zapominaj również, że od ścigania przestępstw w tym kraju jest policja i prokuratura. Tam należy kierować zawiadomienia. Również na administratora serwisu, jeżeli uważasz, że dopuścił się on pomocnictwa. Wysłałeś już chociaż jakieś zawiadomienie czy bijesz tylko po Internecie pianę? Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 16.11.09, 10:07 "W jaki sposób administracja serwisu powinna "bardziej efektywnie zapobiegać"? Właściwie to tylko cenzurując prewencyjnie korespondencję użytkowników. Inaczej "zapobiegać" się nie da." Sposoby zapobiegania oszustwom przedstawiłem w poprzedniej wypowiedzi. Działalność prewencyjna zawsze polega na edukacji w kwestiach bezpieczeństwa. Formami edukacji są w tym przypadku: - wprowadzona na portalu zakładka "Bezpieczeństwo" (dodajmy: wprowadzona dzięki istnieniu blogów i nagłaśnianie tematu) - okresowo ponawiany mailing z poradami w rzeczonej kwestii - informacje z ostrzeżeniami na stronie głównej portalu po nasileniu się określonych rodzajów manipulacji (zgłaszanych przez użytkowników - np. wyłudzanie pieniędzy od mężczyzn przy wykorzystaniu "sposobu na Rosjankę") - weryfikacja prawdziwości danych personalnych podawanych przez użytkowników (dobrowolna lub wymuszona po zgłoszeniu oszustwa) - wprowadzenie instytucji radcy prawnego pomagającego oszukanym osobom w dochodzeniu własnych praw wobec oszustów (gdy doszło do oszustwa za pośrednictwem portalu) Pomysły można by mnożyć, wystarczy odrobina kreatywności. --- "Albo też użytkowników będziemy traktować jak osoby ograniczone i ostrzegać ich na każdym możliwym kroku w Internecie może czyhać na nich ZŁO. Ty idziesz w tym kierunku, co jest może chwalebne, ale tak samo śmieszne i absurdalne, jak np. zmuszanie administratora kamienicy do ostrzegania lokatorów, żeby nie otwierali drzwi nieznajomym, bo może stać się im krzywda." Nie rozumiesz istoty działalności prewencyjnej? Ostrzeganie o zagrożeniach nie oznacza traktowania edukowanych osób w charakterze bytów ograniczonych intelektualnie. Traktując temat w Twoim ujęciu - należałoby zrezygnować ze szkoleń BHP w miejscu pracy, ponieważ pracownikami są dojrzałe osoby, które uczone zasad korzystania z gaśnicy lub unikania porażenia prądem podczas pracy przy maszynie - mogą się poczuć urażone i potraktowane jak dzieci. Gratuluję podejścia do zagadnień bezpieczeństwa. W przypadku portali randkowych prewencja to po prostu dbałość o klienta. Pamiętaj, że Sympatia jest firmą, a firmy - szczególnie te duże - zobowiązane są do przestrzegania zasad "społecznej odpowiedzialności biznesu" (CSR). Wbrew przekonaniu niektórych menedżerów - CSR nie oznacza tylko działalności sponsoringowej czy udzielania darowizn. Twoim zdaniem ostrzeganie jest śmieszne. OK, masz prawo tak myśleć, szanuję to. Nie narzucaj jednak swojego zdania innym ludziom. Autorki i autorzy maili, którzy dzielą się ze mną swoimi doświadczeniami, prosząc o opublikowanie kolejnych ostrzeżeń na blogach - myślą inaczej niż Ty. Również mają do tego prawo. Powiesz im, że są śmieszni i zachowują się absurdalnie, bo gdy zostali oszukani - chcą pomóc innym uniknąć oszustwa? --- "A tak na marginesie, to skąd wiesz, że wszystkie nowe uczestniki tego serwisu nie życzą sobie ofert seks-sponsoringu od panów? Jeżeli takie oferty są sprzeczne z regulaminem serwisu, to administrator pewnie zareaguje w konkretnym przypadku, konkretnego oferenta. A jeżeli nie są, to w czym problem? Płacenie za seks nie jest przecież w tym kraju zabronione. Co Ci do tego?" Znam regulamin Sympatii. Skoro Ty też go znasz, zapewne wiesz, że oferty seks-sponsoringu nie są dozwolone na portalu. O tyle Twoja refleksja jest bezzasadna. Oferty te kierowane są często przez tych samych użytkowników - do wielu użytkowniczek serwisu (ich nadawcy nie wiedzą, czy adresatka wiadomości chce otrzymać taką korespondencję, czy nie chce). Ale stosując Twój sposób myślenia i argumentowania, zapytajmy: "Skąd wiesz, że wszystkie nowe uczestniki tego serwisu życzą sobie ofert seks-sponsoringu od panów?" - skoro występujesz w jego obronie? --- "Nie zapominaj również, że od ścigania przestępstw w tym kraju jest policja i prokuratura. Tam należy kierować zawiadomienia. Również na administratora serwisu, jeżeli uważasz, że dopuścił się on pomocnictwa. Wysłałeś już chociaż jakieś zawiadomienie czy bijesz tylko po Internecie pianę?" Znane jest Ci pojęcie "inicjatywy społecznej"? Jesteś w stanie zrozumieć istotę działalności prewencyjnej? Ja m.in. nią się zajmuję zawodowo, choć w innym zakresie. Nikt nie nazywa tego biciem piany. Znasz ponadto zasady funkcjonowania systemu prawnego? Przypuszczam, że tak, więc wiesz, że skoro nie ja jestem ofiarą przestępstwa, to i nie ja mogę występować wobec organów ścigania w imieniu osób poszkodowanych. Mogę natomiast - w ramach działalności prewencyjnej (edukacja na rzecz bezpieczeństwa) - ostrzegać i wspierać tych, którzy pragną przestrzec inne osoby przed oszustwami, jakich sami doświadczyli. Dodatkowo zgłaszam administracji serwisu profile, które podejrzewam o to, że są fałszywe - w celu weryfikacji i usunięcia. Tyle mogę zrobić w ramach obowiązującego prawa - i tyle robię. Nie zarzucam portalowi Sympatia.pl "pomocnictwa" w dokonywaniu przestępstw. To Twoje słowa i Twój zarzut. Zarzucam brak należytej dbałości o klienta, co mam prawo robić jako konsument. Jednocześnie wskazuję obszary, w których należy podjąć aktywność, by problemowi zaradzić - realizuję więc krytykę konstruktywną. Nie zniechęcam ponadto do korzystania z oferty serwisu, lecz zabiegam o podjęcie odpowiednich działań edukacyjnych (prewencyjnych). Zgodnie ze standardami panującymi w biznesie. Określisz biciem piany wszystko, co nie jest po Twojej myśli? Czy nie było nim np. wyrażanie pretensji do GW za to, że wymieniła określony portal jako miejsce grasowania późniejszego mordercy? Nie miała do tego prawa, ponieważ...? --- Na koniec pytanie w Twoim stylu: dlaczego tak bardzo Ci przeszkadza, że prowadzę swoje blogi z ostrzeżeniami? Dziennikarstwo społeczne czy społecznie zaangażowane blogowanie nie jest przecież w tym kraju zabronione... Na czym zatem polega Twój problem? Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 21.11.09, 01:14 uzmasz napisał: > W jaki sposób administracja serwisu powinna "bardziej efektywnie > zapobiegać"? Właściwie to tylko cenzurując prewencyjnie > korespondencję użytkowników. Inaczej "zapobiegać" się nie da. Ależ, oczywiście, że się da. Wystarczy zerwać z faktyczną anonimowością kont i wprowadzić obowiązek podawania przez zakładających konta numeru PESEL, nr dowodu osobistego oraz adresu zameldowania. A dla aktywacji konta odebrania spod podanego adresu formularza weryfikacyjnego, podpisania go i odesłania do portalu. Nie jest to jeszcze zabezpieczenie stuprocentowe, ale możliwość sprawdzenia tożsamości klienta powinna podziałać odstraszająco na większość drobnych oszustów. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 16.11.09, 09:55 mnie tez nudzi ten belkot o artykulach "przeciwko naszej-klasie" i podobnych. ale w tym przypadku sformulowanie jest rzeczywiscie idiotyczne, tez na nie zwrocilem uwage. napisac w artykule o morderstwie w ten sposob to niemal sugestia wspoludzialu, nie wydaje ci sie? a przeciez to nie zadna "pomoc", tylko automatyczne powiadamianie o nowych wiadomosciach i podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 16.11.09, 10:21 Ten sam list posyła do kilku innych kobiet. Zmienia tylko swój nick. Czasem wspiera go ktoś z zarządzających portalem, np.: Witaj, arriko. Użytkownik Doletka puścił Tobie oczko. Wygląda na to, że jest tobą zainteresowany(a). Życzymy miłego dnia. Zespół Sympatii". Masz rację, sformułowanie jest niezręczne. Ale traktowałbym je raczej jako błąd reportera, który nie zrozumiał zasad działania serwisu - niż jako celowe działanie przeciw określonemu portalowi randkowemu. (Mowa tu o tym, że serwis wspiera w nawiązywaniu kontaktów, ale nie w oszukiwaniu...). Odpowiedz Link Zgłoś
norymberga3 chapeau bas! 18.11.09, 10:46 wyrazy szacunku i uznania! podoba mi się, że rozsądnie i skutecznie zajmujesz się tym tematem, nie wdając w pyskówki i nie fundamentalizując swojego stanowiska. Faktem jest, że kwestię bezpieczeńswa można znacznie polepszyć. opieram sie tutaj nie na własnych doświadczeniach z portali randkowych, ale na lekturze książki pewnej niemieckiej dziennikarki, która zabawnie, szczerze i dojrzale opisała historię kilkunastu zawieranych przez siebie znajomości - wszystkie przez płatne portale randkowe. Chętnie przetłumaczyłabym ją na polski... na wypadek gdybyć znał niemiecki: Ulrike Bornschein "Bei Anruf nackt". Odpowiedz Link Zgłoś
gruszkasia Re: chapeau bas! 18.11.09, 13:06 norymberga3 napisała: > wyrazy szacunku i uznania! podoba mi się, że rozsądnie i skutecznie > zajmujesz się tym tematem, nie wdając w pyskówki i nie > fundamentalizując swojego stanowiska. > Faktem jest, że kwestię bezpieczeńswa można znacznie polepszyć. > opieram sie tutaj nie na własnych doświadczeniach z portali > randkowych, ale na lekturze książki pewnej niemieckiej dziennikarki, > która zabawnie, szczerze i dojrzale opisała historię kilkunastu > zawieranych przez siebie znajomości - wszystkie przez płatne portale > randkowe. Chętnie przetłumaczyłabym ją na polski... na wypadek > gdybyć znał niemiecki: Ulrike Bornschein "Bei Anruf nackt". Przetłumacz! Temat na czasie i na pewno zainteresuje wiele osób. Przyłączam się też do wyrazów szacunku dla Tomasza, ja coprawda znalazłam wspaniałego męża właśnie na Sympatii, ale zdaję sobie sprawę, że ktoś bardzo spragniony miłości i seksu, mężczyna lub kobieta, może stracić głowę i zapomnieć o podstawowych zasadach bezpieczeństwa i warto o nich przypominać. Na Sympatii jak w lesie, mozna znaleźć jagody albo czającego się w krzakach wilka. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: chapeau bas! 18.11.09, 14:38 gruszkasia napisał: "[...] ja coprawda znalazłam wspaniałego męża właśnie na Sympatii, ale zdaję sobie sprawę, że ktoś bardzo spragniony miłości i seksu, mężczyna lub kobieta, może stracić głowę i zapomnieć o podstawowych zasadach bezpieczeństwa i warto o nich przypominać. Na Sympatii jak w lesie, mozna znaleźć jagody albo czającego się w krzakach wilka." Świetne porównanie! Na Sympatii i na każdym innym portalu randkowym. Dziś np. na jednym z blogów poświęconych temu zagadnieniu pojawił się komentarz mężczyzny, który był celem "ataku" fałszywych Rosjanek (chodzi o wyłudzanie pieniędzy, zwykle ok.400-600 euro) - oferty dostał za pośrednictwem jakiegoś innego portalu randkowego... Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: chapeau bas! 18.11.09, 14:33 norymberga3 napisała: > Faktem jest, że kwestię bezpieczeńswa można znacznie polepszyć. > opieram sie tutaj nie na własnych doświadczeniach z portali > randkowych, ale na lekturze książki pewnej niemieckiej dziennikarki, > która zabawnie, szczerze i dojrzale opisała historię kilkunastu > zawieranych przez siebie znajomości - wszystkie przez płatne portale > randkowe. Chętnie przetłumaczyłabym ją na polski... na wypadek > gdybyć znał niemiecki: Ulrike Bornschein "Bei Anruf nackt". Nie znam niemieckiego, a szkoda... :( Odpowiedz Link Zgłoś
saper_vodiczka Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 18.11.09, 12:22 Rób swoje dalej kolego tomaszostrzega. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Szkoda, że większość tego rodzaju serwisów (a właściwie prawie wszystkie) skupia się tylko na tym, żeby zachęcić do uczestnictwa jak największą liczbe userów, czyli zarobić (reklamy na stronie, albo abonament) a jakakolwiek odpowiedzialność to dla nich kula u nogi. Bo może jeszcze ktoś się nie daj Boże wystraszy i zyski będa mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 18.11.09, 12:41 I bardzo dobrze, takie portale nie powinny ponosić żadnej odpowiedzialności. One są tylko platforma - to co robią użytkownicy, czy się pozabijają między sobą to już ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 18.11.09, 14:51 saper_vodiczka napisała: "Szkoda, że większość tego rodzaju serwisów (a właściwie prawie wszystkie) skupia się tylko na tym, żeby zachęcić do uczestnictwa jak największą liczbe userów, czyli zarobić (reklamy na stronie, albo abonament), a jakakolwiek odpowiedzialność to dla nich kula u nogi. Bo może jeszcze ktoś się nie daj Boże wystraszy i zyski będa mniejsze". I to jest niezwykłe! Przecież wystarczyłoby, żeby administratorzy wprowadzili kilka dodatkowych funkcji - i możliwość działania oszustów zostałaby mocno ograniczona (nie wyeliminowana, bo tego nie da się zrobić). Poza tym wiele osób odstrasza to, z czym już na początku spotykają się na portalu (oferty, o których pisałem w innej cześci tej dyskusji). Gdyby wiedziały, jak na to reagować - nie likwidowałyby szybko kont. A to właśnie wiele z nich robi. Kiedyś sam proponowałem administracji Sympatii, że treści z bloga mogą wykorzystywać nieodpłatnie w swoich serwisach. Można je przecież przeredagować lub blog na samym portalu opatrzyć logo: "Pod patronatem [...]" i byłoby jasne, że portal poważnie myśli o bezpieczeństwie swoich klientów. No ale zamiast tego mamy jakąś wojenkę podjazdową z moderatorami... Pozwólcie zatem, że wszystkim obwieszczę: KAŻDY PORTAL RANDKOWY, KTÓRY ZECHCE SKORZYSTAĆ Z OSTRZEŻEŃ I PORAD PUBLIKOWANYCH PRZEZE MNIE NA BLOGACH, BY PRZEDSTAWIĆ JE SWOIM UŻYTKOWNIKOM - MOŻE TO ZROBIĆ NIEODPŁATNIE PO ZGŁOSZENIU MI TAKIEGO ZAMIARU. Podpiszę wszelkie zobowiązania do darmowego udostępnienia tekstów (bez wyłączności, żeby każdy mógł z nich skorzystać). Pewnie ponownie nikt się nie odezwie, ale droga została otwarta... Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 19.11.09, 11:15 Myśle, że masz troche zbyt wielkie mniemanie o sobie. Co więcej, myśle że właściciele tych portali mają gdzieś blogi jakiegoś krzykacza. Get a life człowieku, za dużo przesiadujesz na tych portalach, za dużo się tym podniecasz, zrobiłeś sobie z tego jakąś krucjatę. Wg. mnie zachowujesz się trochę "dziwnie". Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 19.11.09, 13:40 three-gun-max napisał: > Myśle, że masz troche zbyt wielkie mniemanie o sobie. Co więcej, myśle że właśc > iciele tych portali mają gdzieś blogi jakiegoś krzykacza. > > Get a life człowieku, za dużo przesiadujesz na tych portalach, za dużo się tym > podniecasz, zrobiłeś sobie z tego jakąś krucjatę. Wg. mnie zachowujesz się troc > hę "dziwnie". Masz prawo do właśnych odczuć i opinii... :) Szanuję je jako wyraz Twojego stosunku do tematu, co nie znaczy, że się z Tobą zgadzam. Słowem wyjaśnienia pozwolę sobie tylko dodać: - prewencja to nie krucjata - krucjata jest z natury rzeczy aktem agresji w imię jakiejś ideologii, a mnie ideologie nie interesują - z emocjonalnym zarzutem "zbyt wysokiego mniemania" na swój temat czy "bycia dziwnym" ("krzykaczem") - dyskutować nie mogę, bo i co miałbym Ci odpowiedzieć?; pełniąc funkcję pośredniczącą i służebną wobec użytkowników portali randkowych oraz Czytelników blogów, nie dałbym rady wynosić się ponad kogokolwiek... :) - nie podzielam Twojej opinii, że "właściciele tych portali mają gdzieś blogi [...]"; nie mają ich gdzieś ich Czytelnicy - a to najważniejsze, zaś z administracją portali jest podobnie: nie poświęcaliby tyle czasu zmaganiom ze stroną z ostrzeżeniami, gdyby była im zupełnie obojętna A na koniec: to, co dzieje sie na portalach randkowych to także życie, szanowny Adwersarzu. Polecam to Twojej rozwadze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 19.11.09, 14:22 Redakcje takich portali ignorują cię i nie podejmują żadnych działań związanych z twoją obsesją. Różne wyimaginowane ataki na ciebie to klasyczny objaw trolla-paranoika. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 19.11.09, 14:47 three-gun-max napisał: > Redakcje takich portali ignorują cię i nie podejmują żadnych działań związanych > z twoją obsesją. Różne wyimaginowane ataki na ciebie to klasyczny objaw trolla > -paranoika. Wiesz, że na posty trolli nie należy odpowiadać? :))) Administracja (nie redakcja) Sympatii.pl wprowadziła z powodu zapoczątkowanej przeze mnie inicjatywy specjalną zakładkę "Bezpieczeństwo" - umiejscowioną na stronie głównej serwisu. Gdybyś poświęcił nieco czasu na przeczytanie wypowiedzi znajdujących się pod komentowanym artykułem - wiedziałbyś o tym. :) Co do pozostałych komplementów, jakimi mnie obdarzasz w swojej wypowiedzi - mam nadzieję, że zrozumiesz, gdy na kolejne Twoje wpisy już nie odpowiem. :) Trollowanie na forach to m.in. obrażanie rozmówców - jak wiesz, osoby postępujące w ten sposób należy ignorować. I choć Ty mnie obrazić nie zdołałeś, widzę, że usilnie próbujesz. Mam nadzieję, że to jedynie wyraz osobistych frustracji, a nie zamierzone działanie pracownika któregoś z portali randkowych... Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wielu miłych wrażeń podczas kolejnych dyskusji! Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 20.11.09, 08:04 Nie. Zakładka została wprowadzona bez względu na twoją pisaninę. Taki teraz ogólny trend, informować ludzi, żeby się o krawężnik nie zabili. Niestety gość, dla którego całe życie to jakaś strona z randkami to po prostu smutny widok. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 20.11.09, 13:15 three-gun-max napisał: > Nie. Zakładka została wprowadzona bez względu na twoją pisaninę. Taki teraz ogó > lny trend, informować ludzi, żeby się o krawężnik nie zabili. > > Niestety gość, dla którego całe życie to jakaś strona z randkami to po prostu s > mutny widok. Uwielbiam ludzi, którzy pisząc o czymś, czego nie wiedzą - nie wiedzą, co piszą i są z tego dumni... Szanowni Uczestnicy dyskusji (bo do Was kieruję tę odpowiedź): na wszystko, o czym wspominam, posiadam stosowne potwierdzenia. Na fakt, że zakładka dotycząca bezpieczeństwa jest wynikiem podjętej inicjatywy: dość obszerną korespondencję z przedstawicielem Grupy Onet. W mojej branży - jak ktoś to trafnie ujął - nie wystarczy mieć pewność, trzeba mieć dowody. I ja je gromadzę. Na wszelki wypadek. Wierzę, że wybaczycie mi brak odpowiedzi na kolejne wpisy mojego młodego rozmówcy... Dyskutować można z argumentami - z emocjami się nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 21.11.09, 01:29 tomaszostrzega napisał: > Wierzę, że wybaczycie mi brak odpowiedzi na kolejne wpisy mojego > młodego rozmówcy... Tego czy twój rozmówca jest młody tak na pewno nie wiadomo. Wiadomo jednak, że nie grzeszy rozumem i dobrym wychowaniem. :) Wyrazy szacunku za twoją pożyteczną działalność oraz podziwu za niezmącony spokój, opanowanie i kulturę osobistą. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 21.11.09, 09:35 No nie wiadomo, nie wiadomo... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 23.11.09, 10:22 Bogata korespondencja, heh jeśli tak nazywasz maile pt. "coś mu ściemnimy to się odczepi" to tym lepiej ;-)) No i fajnie znów się poczuć młodym. Get a life :-) Odpowiedz Link Zgłoś
atytez Re: Bzdury na zamowienie autorka pisze 19.02.10, 22:11 Bardzo dobrze, że prowadzisz taką dzialalność. Ktoś wcześniej porównał to do traktowania dorosłych jak dzieci. Ja też kiedyś byłam młoda, choć dorosła. (Ten stan nazywam naiwnością lub życiowym niedoświadczeniem). I miałam internet od paru tygodni, za to zachłysnęłam się możliwością nawiązywania kontaktów z tyloma nowymi osobami. Jakie to było ekscytujące, gdy pisał do mnie ktoś całkiem nieznajomy. I jako zakompleksiona i najwyraźniej jednak podatna na manipulacje, takowej ofiarą padłam. Byłam bardzo ufna; zwyczajowo traktowałam ludzi jako takich, za jakich się podawali. No i... Fałszywa tożsamość i opowieści o swoim życiu, po paru tygodniach niesamowita historia o nagłym zadłużeniu. Wyglądałam na bogatą... tu się pomylił. Skończyło się na kilkuset złotych (to była dla mnie i tak niemała strata) i szoku, z którego się otrzasałam miesiącami (po drodze pan jeszcze znikał, pojawiał się, snuł niesamowite historie, np. ze został porwany, ograbiony). Wyjaśniło sie, gdy szukając go, natknęłam się na jego sąsiadkę. Przez parę lat jeszcze zdarzały się telefony od tego egzemplarza - poznanego już bliżej jako alkoholika, matacza, złodzieja... także z ust innej oszukanej kobiety. Wydzwaniał do mnie przy jakichś innych znajomych z fantastycznymi tektami typu 'co z naszym dzieckiem', 'czemu rzucasz słuchawką', lub udając kogoś innego (chyba książkowy przykład mitomanii...). Szkoda; żałuję, że musiałam doświadczyć tego na własnej skórze. Straciłam mnóstwo czasu, energii. Aha, nie miało to nic wspólnego ani z 'gazetą' ani 'onetem'. Odpowiedz Link Zgłoś
watersnakes2 OT: autor rysunku 15.11.09, 23:40 Kto jest autorem rysunku ilustrujacego artykul? Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: OT: autor rysunku 18.11.09, 10:32 Piotr Socha jest genialny, ale powiem szczerze - starsze rysunki bardziej mi się podobały. Odpowiedz Link Zgłoś
watersnakes2 Re: OT: autor rysunku 19.11.09, 14:53 Dziekuje:) Znam mnostwo rysunkow tego pana i bardzo lubie jego kreske, ale za cholere nie moglam sobie przypomniec nazwiska;) Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Sympatia z plamką krwi 16.11.09, 06:41 Jak wszyscy wiedzą w pornogrfii Internetowej nie ma kobiet,prawda...? Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Prawdopodobnie psychopata ją zabił 17.11.09, 22:48 a tu na forum głupie żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Prawdopodobnie psychopata ją zabił 18.11.09, 12:46 Nie podniecaj się tak. Tego typu historyjki są z reguły wymyślane na potrzeby artykułu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
goooral Po co ją zabijał - nie wystarczyło że ją okradł 18.11.09, 10:44 Matce pisze jaki hojrak, ale tak naprawdę to pewnie posiłki je na kiblu Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart Nieścisłości w artykule. Konfabulacje? 18.11.09, 12:22 W artykule znajdują się grube nieścisłości - sugerujące, że autor wymyślał sobie przytaczane fakty. Przykładowo opis jednej z ofiar: "po SGH (...) od 3 lat w Warszawie". Albo osoba jest po SGH, albo od trzech lat w Warszawie. Trzeba się zdecydować. W rachubę teoretycznie wchodziłyby studia niestacjonarne, w praktyce jednak zazwyczaj te osoby mieszkają i pracują w stolicy. Szczególnie te, które mają później dobrą pracę. Rozumiem też, że rzekome dialogi telefoniczne to rekonstrukcja a nie zapis nagrań (bo i skąd takie?). Dziwi mnie też, że absolwentka "renomowanej uczelni" nie wie, kim był Atylla - ale to chyba polskie wykształcenie ogólne jest przereklamowane. Ponadto nie wiem, czy ekonomiczne uczelnie/wydziały pozawarszawskie (a może i warszawskie) nazywać renomowanymi - ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Nieścisłości w artykule. Konfabulacje? 18.11.09, 12:42 Brawo za wnikliwość :-) Właśnie przez takie niby drobne nieścisłości można zdemaskować wszelkie bzdury które powypisują dziennikarzyny szukający sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
z.bialek SGH prowadzi studia wieczorowe i zaoczne. 18.11.09, 13:12 a głupich "mędrców" nie sieją, sami rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
naturelovers Re: Nieścisłości w artykule. Konfabulacje? 18.11.09, 13:22 Jakby sie jeszcze dluzej poskrobac po glowie, to moze wpadloby sie na pomysl, ze na SGH mozna studiowac zaocznie. Ale lepiej od razu zj...c autora i poczuc sie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Nieścisłości w artykule. Konfabulacje? 18.11.09, 14:12 > Dziwi mnie też, że absolwentka "renomowanej uczelni" nie wie, kim był Atylla - Ja też nie wiem, kim był Atylla, jako że na historii uczono mnie wyłącznie o osobniku imieniem Attyla. Ale to detal. Co mnie zastanawia, to to, że laska po ekonomii - która to nauka wymaga umiejętności logicznego i analitycznego myślenia - tak skretyniała na widok byle chłopa, i to - jak wynika z tekstu - pięknego inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
aeris Re: Nieścisłości w artykule. Konfabulacje? 08.12.09, 13:56 a moze po samym licencjacie, he? Odpowiedz Link Zgłoś
makuffka Sympatia z plamką krwi 18.11.09, 13:16 Hmmm, naiwność tej dziewczyny jest porażająca. Wnuk Barei? Chce się żenić, a nie chce z nią spędzić wieczoru czy weekendu? Nie chce poznać znajomych i rodziców i nie chce jej przedstawić? Takie duże sumy piniędzy i ślepe zaufanie? Jeszcze jakas dziwna, niby była dziewczyna, pisze obraźliwego maila i ta nic z tym nie robi? To jest porażające, ale macie rację - póki są naiwne dziewczyny, póty będą tego rodzaju przestępstwa. Co ona miała w głowie, że przyjedzie książe na białym koniu i ją wybawi? Za dużo seriali i kiepskich lektur, za mało rzeczywistości... Niezależnie od tego, co miała w głowie, finał jest straszny i współczuję jej bliskim i przyjaciołom. Sama poznałam przez portal randkowy swojego partnera i w tej chwili już narzeczonego, związek jest ponad dwuletni i oprócz internetowych początków, niewiele z internetem miał później wspólnego. Daleka więc jestem od demonizowania tego typu portali, bo wszystko jest dla ludzi, ale - ratunku! - mimo burzy hormonów, trzeba mieć głowę na karku, a nie ulegać jakiejś kiepsko odegranej iluzji... Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Sympatia z plamką krwi 18.11.09, 15:44 Zgadzam się z Tobą, trzeba mieć głowę na karku. Gdyby nie te emocje - byłoby wspaniale... I gdyby nie sprawność manipulacyjna portalowych oszustów. Dla przykładu przytoczę kilka drobiazgów z maili od użytkowniczek serwisu randkowego otrzymanych ostatnimi czasy: 1. Mężczyzna w zaawansowanym średnim wieku, obcokrajowiec. Twierdzi, że nie ma żadnych zobowiązań. W rzeczywistości żonaty, troje dzieci. Na portalu odejmuje sobie 10 lat. Ma kłopoty finansowe, szuka młodej kobiety "najlepiej z pieniędzmi z okolic Łodzi". 2. Mężczyzna w zaawansowanym średnim wieku, Polak. Piastuje dość eksponowane stanowisko w poważnej firmie. Długodystansowiec - znajomość z poznanymi na portalu kobietami utrzymuje nawet ponad rok. Poznaje ich rodziny, zaprzyjaźnia się z dziećmi. W profilu serwisu randkowego odmładza się o 10 lat. Niemożność spotkania się z narzeczoną uzasadnia uzależnieniem od pracy i spłacanym kredytem. Narzeczonych ma bardzo wiele w całej Polsce - jednocześnie. Rozstaje się zwykle jednym SMS-em. 3. Mężczyzna w młodym wieku, z Wielkopolski. Z pozoru szarmancki, troskliwy, rzekomo zaangażowany w prace badawcze. Funkcjonuje w kilku związkach jednocześnie, "równoległym" dziewczynom pokazuje intymne zdjęcia pozostałych partnerek, nazywając je "byłymi". Lubi z nimi wyjeżdżać na kilkudniowe wypady, podczas których składa niezwykłe obietnice. Na spotkania często nie może przyjeżdżać "z powodu śmierci koleżanki". W finale okazuje się, że mieszka z kobietą również poznaną w serwisie randkowym. Mógłbym tu przepisać jeszcze dziesiątki komentarzy, które pojawiły się na pisanych przeze mnie blogach poświęconych zagadnieniu - tych opublikowanych i takich, których opulikować nie mogę, ponieważ zawierają wrażliwe dane. Historii oszustw jest bardzo wiele, bo oszuści oferują kobietom to, czego ona pragną: bezwarunkową akceptację, podziw, adorację, pozory uczucia... Kto samotny czegoś takiego nie pragnie? A z reguły Ci oszuści nie są tak prostaccy jak pewien zasobny użytkownik serwisu randkowego, który każdej ładniejszej dziewczynie na portalu składa propozycję "wspólnej kolacji połączonej ze śniadaniem". Prawdziwi oszuści wiedzą, jak manipulować, by uzależnić kobietę i osiągnąć swój cel. To nie głupawi chłopcy z przerośniętym ego - to fachowcy (straszne, że muszę użyć wobec nich tego słowa). Sprawni rzemieślnicy, którzy długo badają i diagnozują ofiarę zanim ją usidlą... Na nich jednak nie ma innej rady jak pozostawanie ostrożną i nieufną... Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Sympatia z plamką krwi 21.11.09, 02:02 tomaszostrzega napisał: > Na nich jednak nie ma innej rady jak pozostawanie > ostrożną i nieufną... I jeden przykład takiej właśnie postawy w reportażu też się znalazł. Studentka medycyny, Katarzyna, nie dała się nabrać na fanfaronadę rzekomego wnuka Barei, syna bogatego przedsiębiorcy itp. tylko sprawdziła wiarygodność tych danych. Generalnie rzecz biorąc iteligentny, bystry człowiek nie ma na ogół trudności z dostrzeżeniem szarżującej blagi, wychwyceniem sprzecznych, niewiarygodnych informacji itp. Jednak oszuści, choć zazwyczaj nie studiowali wiktymologii, mają z reguły dużą intuicję w doborze ofiar i czujnie unikają pułapek wycofując się w porę z sytuacji grożących demaskacją. W rezultacie wpadają w ich sidła niemal wyłącznie osoby z grupy tzw. podwyższonego ryzyka: osamotnione, niespełnione, zakompleksione, niedowartościowane, zdesperowane, podatne na depresję, naiwne, infantylne, bezkrytyczne. Oczywiście tzw. wzmocnienie emocjonalne jest też bardzo ważnym czynnikiem, jednak niewystarczającym, bo cały proces oszustwa jest rozłożony w czasie i nie jest możliwym aby pobudzenie emocjonalne utrzymało się przez ten cały czas na tak wysokim poziomie, który wyklucza racjonalne rozumowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Sympatia z plamką krwi 21.11.09, 09:38 To bardzo cenna uwaga - dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Długie włosy, szczęka neandertalczyka, bicepsy, 18.11.09, 15:28 piwniczka z winem, rodzina we Włoszech, rodowy pierścionek, dziadek słynny reżyser... I "Gwiazdeczka"... Dziewczyny czy wyście już kompletnie powariowały? Tego szukacie, to was przyciąga? W to wierzycie? Plus zdezelowany polonez? To przecież piramidalna głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
oldy991 Re: Długie włosy, szczęka neandertalczyka, biceps 18.11.09, 18:06 [piwniczka z winem, rodzina we Włoszech, rodowy pierścionek, dziadek Dziewczyny czy wyście już kompletnie powariowały? Tego szukacie, to was przyciąga? W to wierzycie? Plus zdezelowany polonez? To przecież piramidalna głupota. Jezeli chodzi o Poloneza to musze zaprotestowac. Niedlugo bedzie on zabytkiem techniki motoryzacyjnej i jako takiemu nalezy mu sie szacunek Poza tym Poldkiem jezdzil por.Borewicz ktory mial zawsze pelne loze a nie uzywal opisanych w artykule metod. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Długie włosy, szczęka neandertalczyka, biceps 21.11.09, 02:11 w.i.l napisał: > W to wierzycie? > To przecież piramidalna głupota. A kto powiedział, że przeciętna polska dziewczyna jest racjonalna, inteligentna, ma znaczną wiedzę i doświadczenie życiowe oraz bystrą i przenikliwą umysłowość? Niestety, przeciętność jest raczej taka, jak w znanym filmie Kondratiuka "Dziewczyny do wzięcia", a jeśli jakaś dziewczyna ponad tę przeciętność wyrasta, to sprytny oszust omija ją tzw. szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aggula3 Sympatia z plamką krwi 18.11.09, 17:16 A ja myślę, że prawdziwe przesłanie tego artykułu nie powinno brzmieć :uwaga internetowe portale randkowe, a uwaga na facetów , których nie znacie. Przeciez ona tego ,,adonisa,,wogóle nie poznała, to jakas karykatura związku! A co do psychopatów, to w klubie też można sie na takowego naciąć . I niejedna sie nacięła. Więc nie demonizujmy tak internetu , zachowajmy tylko zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Sympatia z plamką krwi 18.11.09, 20:49 Nie tylko na facetów trzeba uważać, bo na portalach randkowych nie brakuje też oszustw dokonywanych przez kobiety... Zgadzam się, że wszędzie można spotkać emocjonalnych dewiantów i zwykłych oszustów. Ale pamiętajmy o jednym: gdy spotykasz taką osobę w realnym świecie, od pierwszej chwili porównujesz jej deklaracje z zachowaniem, sposobem mówienia, wygłaszanymi opiniami itp. W ten sposób - w pierwszym bezpośrednim kontakcie - otrzymujesz znacznie więcej informacji o rozmówcy niż w innych sytuacjach. Internet nie pozwala na taką wstępną weryfikację - daje więc oszustom większą szansę na "zmiękczenie" ofiary, urobienie jej i zmanipulowanie. Do tego stopnia, że podczas pierwszego realnego spotkania taka osoba będzie już pod większym wpływem swojego adoratora i może nie dostrzegać tego, co wcześniej wydawałoby się oczywiste. Dodajmy jeszcze kwestię nienaturalnej przestrzeni kontaktu. Podczas zawiązywania znajomości w internetowym serwisie randkowym - z początku mamy do czynienia z rozmówcą stanowiącym coś na kształt bytu wirtualnego. Nie możemy go obserwować, oceniać, poddawać weryfikacji. Otrzymujemy tylko oderwany od realnej osoby komunikat, który kojarzymy ze zdjęciem widniejącym w profilu. I do którego "dopowiadamy rzeczywistość". Od naszej umiejętności interpretowania wypowiedzi i podatności na manipulację zależy to, czy damy się oszukać, czy też nie. Od naszych zdolności analitycznych i umiejętności zachowania dystansu zależy z kolei to, czy lub jak szybko pozwolimy się skutecznie okłamać (czego dowodzi podany w artukule przykład dziewczyny, która postanowiła sprawdzić prawdziwość informacji podawanych przez adorującego ją mężczyznę). Jeśli naszą spostrzegawczość zagłuszyła późna pora, pozornie niewinna lampka wina, złe samopoczucie, lęk przed samotnością, pragnienie spotkania kogoś, kto wypełni nasze życie swoją obecnością, niezaspokajane potrzeby seksualne itp., itd. - oszuści mają do nas łatwiejszy dostęp. A jest on łatwiejszy również dlatego, że z przyczyn wymienionych powyżej i z uwagi na nienaturalną płaszczyznę porozumiewania się - interpretujemy zachowania i słowa adoratora w taki sposób, by zaspokajały nasze potrzeby i tworzymy sobie taki jego wizerunek, jakim chcielibyśmy go widzieć. Niektórym ludziom trudno jest później od swojego wyobrażenia się uwolnić - nawet gdy "wyobrażany" obiekt wyraźnie odstaje od naszych psychologicznych kreacji. Nie chodzi zatem o demonizowanie internetu, lecz o zrozumienie, że właśnie tu, w rzeczywistości wirtualnej, łatwiej stworzyć coś, co nie istnieje i przekonać innych, że jest to prawdziwe. Przykład 1: Pamiętacie sprawę fałszywej blogerki-nastolatki, której blog zdobył ogromną popularność gdzieś na zachodzie? Jeśli się nie mylę, okazało się, że była wirtualnym tworem stworzonym przez agencję reklamową w celu upowszechniania wiedzy o produktach (i doprowadzenia do wzrostu sprzedaży) w ramach marketingu szeptanego. Wierzyło jej - i dyskutowało z nią - wiele tysięcy osób. Przykład 2: Czytujecie komentarze pod artykułami dotyczącymi polityki? Zaważacie, jak wiele z nich to ociekające nienawiścią wpisy przeciwników politycznych tej lub innej opicji? Jeśli tak, to pewnie wiecie też, że nie tylko partyjne młodzieżówki wypisują te bzdury, które sprawiają, że nie da się już uczestniczyć w żadnej dyskusji. Rzekomi "komentatorzy" to byty wirtualne, tworzone przez pracowników agencji PR. Gdyby nie atakowali tak wściekle każdego tematu, wielu z nas nadal wierzyłoby, że rozmawia z realnymi ludźmi o realnych poglądach. A w tej chwili (jeśli się nie mylę) przede wszystkim dyskutują tam pseudoPR-owcy wszystkich opcji politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Sympatia z plamką krwi 18.11.09, 21:03 Szanowni moderatorzy! Zrozumiem, jeśli usuniecie ten wpis, ale uwierzcie mi, nie mam siły na przepisywanie czy przeklejanie postów oraz komentarzy do nich. Istnienie tego wpisu pozostawiam więc Waszej decyzji. A o co chodzi? O twierdzenie, że to jedynie mężczyźni oszukują na portalach randkowych. Jeśli ktoś ma ochotę, zachęcam do zapoznania się z oszustwami dokonywanymi przez kobiety ("sposób na Rosjankę"), a szczególnie do zerknięcia na komentarze - tylko drobna część z otrzymanych mogła się pojawić na blogu, ponieważ panowie podają w innych pełne dane osobowe "Rosjanek", a tego opublikować nie mogę. Mimo to nawet opublikowane komentarze naprawdę dają do myślenia... Tu znajdziecie tekst: http://sympatiaity.wordpress.com/2009/08/09/falszywe-oferty-rosjanek- na-sympatii/ Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszostrzega Re: Sympatia z plamką krwi 18.11.09, 22:07 No i w temacie Rosjanek: na rzeczonym portalu jakiś mężczyzna założył profil nazwany przez niego: AnnaOSZUSTKA. Znalazłem go przed kilkoma minutami. Jest najwyraźniej jednym z oszukanych przez fałszywe Rosjanki, a w profilu zamieszcza zdjęcia przesłane mu przez tę dziewczynę. Do obejrzenia dla zainteresowanych - macie namacalny dowód kolejnego oszustwa. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak W burdelu nie ma zakonnic 20.11.09, 12:21 Podobnie na takich portalach. Skoro ktoś tam wchodzi, to powinien wiedzieć czego może oczekiwać. Rozumiem kasjerkę, ale osoby z wyższym wykształceniem - i to prawdziwym, a nie po Wyższej Szkole Chu.j Wie Czego? Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: W burdelu nie ma zakonnic 21.11.09, 02:28 and_nowak napisał: > Rozumiem kasjerkę, ale osoby z wyższym wykształceniem - i to > prawdziwym, a nie po Wyższej Szkole Chu.j Wie Czego? Przepraszam, a jakie są kryteria "prawdziwości" tego wykształcenia? Pytam, bo spotykam, niestety, absolwentów renomowanych uczelni (także UJ i UW), którzy przentują już nie żenujący, ale wręcz dramatyczny poziom wiedzy ogólnej, z nieznajmością polskiej gramatyki i ortografii włącznie. Nie mówiąc już o takich dziedzinach jak fizyka, chemia czy matematyka, z których to przedmiotów nie mają czasem nawet wiedzy z zakresu gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
alioli SZOK... 21.11.09, 13:07 zarozumialosc, chamstwo i narcyzm tego ... jest niewiarygodne. Gdzie sa nauczyciele tego cwaniaka??? Nikt nic wczesniej nie widzial. To niemozliwe zeby przy tej samej edukacji ofiara nabyla wartosci takie jak: praca, dobroc dla bliskiego, pomoc, wiara nadzieja..on nabyl jedynie chec zabojstwa, kombinowania i etc. Gdzie sa wszyscy odpowiedzialni za wykreowanie tego potwora?? rodzice, szkola, sluzby socjalne??? Ktokolwiek mialby w domu biede lub straszne dlugi wzialby sie do roboty, szukal kilka prac na raz, chocby mialo to byc 7 dni w tygdoniu, tylko taki pasozyt spoleczny znalazl sobie latwiejszy sposob na zycie. Ilu wiecej takich psychopatow buszuje w internecie na swoje ofiary, zeruje na ich naiwnosci, na ich uczuciach, samotnosci??? Potrzeba zmiany prawnej aby latwiej wykrywac i srozej karac takich oszustow...i przed wszystkim nie chronic kryminalow poprzez zakrywanie ich twarzy... Popieram kolege ze nalezy ostrzegac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis1313 Sympatia z plamką krwi 29.12.09, 15:26 Przeczytałam Tomku Twoje blogi. Masz bardzo dużą wiedzę na temat mechanizmów manipulacji. Mówię tak, gdyż jestem ofiarą takiego manipulanta. Twoje spostrzeżenia i wyciągane wnioski są bardzo trafne a porady pomocne. Jest tylko jedno ale... Nikt do tej pory, mówiąc o oszustach i manipulatorach, nie wypowiedział słowa na które czekałam, a brzmi ono NLS czyli Neuro- Linguistic Seduction - neurolingwistyczne uwodzenie. Są to techniki uwodzenia kobiet oparte o techniki NLP - neurolingwistycznego programowania. NLS to zjawisko przerażające, niestety bardzo marginalizowane. Szkoły uwodzenia rosną jak grzyby po deszczu i zdaje się, że nikt nie widzi zagrożenia. A zagrożenie istnieje, gdyż pojawia się coraz więcej psychopatycznych dewiantów z bardzo niebezpiecznymi narzędziami w ręku - umiejętnością wprowadzania w stany hipnotyczne, stany transowe, stosowaniem metody kotwiczenia i wieloma innymi. Jestem ofiarą NLS. Niedawno poznałam księcia z bajki i to nie poprzez internet. Zaczepił mnie na ulicy. Pamiętam, że na początku wzbudzał we mnie jedynie uczucie obrzydzenia i zniechęcenia. Ale już po paru minutach rozmowy jego obraz w moich oczach diametralnie się zmienił. Po paru dniach stał się dla mnie bogiem, jedyną rzeczą, dla której warto żyć. Nie interesowało mnie nic poza nim, nic innego się nie liczyło. Ale mimo, że powinnam być radosna i rozpływać się ze szczęścia, byłam coraz smutniejsza. Czułam się dziwnie, myślałam, że wariuję, bo z jednej strony czułam, że go kocham, z drugiej potwornie się go bałam, z jednej strony miałam do niego ogromne zaufanie, z drugiej gdzieś głęboko odczuwałam paniczny lęk. Cała gama przeciwstawnych uczuć. To właśnie jest NLS - doprowadza do uczuciowego rozstroju, co następnie prowadzi do frustracji, a w skrajnych przypadkach do nerwicy lub psychozy. Ofiara NLS doświadcza irracjonalnego stanu emocjonalnego związanego z niezgodnością uczuć i myśli. Teraz to wiem, wtedy nie miałam pojęcia. Poszłam wtedy do psychiatry, dostałam lek na schizofrenię! Wyrzuciłam go do kosza, ale upiorny sen trwał dalej, moja koszmarna, wyśniona miłość wciągała mnie coraz bardziej i bardziej oplątując lepką, pajęczą siecią resztki mojej świadomości. Po paru miesiącach wyglądałam jak upiór wypuszczony z psychiatryka, pusty wzrok, dziwny grymas na twarzy i pustka w sercu. Mój książe nie był tak naprawdę księciem, okazał się psychopatycznym, seksualnym dewiantem, który w wyniku zabaw z moją podświadomością doprowadził mnie do skrajnego wycieńczenia psychicznego, załamania nerwowego i prawie do samobójstwa. Za pomocą technik hipnozy, wprowadzając mnie niezauważalnie w stany transowe dostawał się do mojej podświadomości wywołując coraz to nowe myśli, skojarzenia, uczucia, stany emocjonalne - takie, na które tylko miał ochotę (metoda kotwiczenia). Piszę o tym, gdyż wbrew niektórym tu opiniom, ofiarami tych spaczonych psycholi padają nie tylko głupie idiotki i infantylne dziewczątka. Nie mam się za taką i nigdy nie miałam. Wywoływanie stanów hipnotycznych jest niezauważalne dla ofiary, która w tym momencie jest zupełnie bezbronna i całkowicie skazana na zabiegi, którym jest poddawana. I nieważne jak bardzo jest inteligentna czy racjonalnie myśląca. Nie może nic zrobić, bo nawet nie zdaje sobie sprawy, że oto w tej chwili odbywa się zabieg bez znieczulenia na jej otwartym sercu. Niestety z pewnymi wdrukowanymi mi w głowę i zaprogramowanymi uczuciami do tej pory nie mogę sobie poradzić, a minęło już 8 miesięcy. Mam nadzieję, że kiedyś mi się uda, że znowu zobaczę słońce na niebie... Dla zainteresowanych tematem polecam artykuł "Facet po kursie uwodzenia" polki.pl/seks_erotyka_artykul,10002716.html oraz komentarz mojego znajomego powstały na podstawie mojego przypadku polki.pl/seks_erotyka_artykul_opinie,10002716.html? cmc_id=57233 Odpowiedz Link Zgłoś