palestrina2005
20.11.09, 16:09
IPN ma przeprosić Adama Michnika za podanie nieprawdziwej
informacji, że jego ojca skazano w II RP za szpiegostwo na rzecz
ZSRR. Okazuje się, że ojciec Michnika został skazany za
przynależność do partii komunistycznej a nie za szpiegostwo. Michnik
poskarżył się sądowi, iż godzi to w jego prawo do kultywowania
pamięci ojca.
„W 2008 r., w przypisie książki IPN o Marcu'68 podano, że ojciec
Michnika - jednego z bohaterów tamtych wydarzeń - Ozjasz Szechter
był skazany w 1934 r. przez Sąd Okręgowy w Łucku (dziś Ukraina) na 8
lat więzienia za szpiegostwo na rzecz ZSRR. Michnik uznał, że godzi
to w jego prawo do kultywowania pamięci ojca, którego w latach 30.
skazano nie za szpiegostwo, ale za działalność w Komunistycznej
Partii Zachodniej Ukrainy i "próbę zmiany przemocą ustroju Państwa
Polskiego". Pozwał IPN o ochronę dóbr osobistych, jakimi jest m.in.
prawo o dobrej pamięci o bliskich.”
W sensie prawnym być może sąd ma rację – ojciec Michnika nie został
wprost skazany za szpiegostwo.
Ale szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem rozterki Michnika. Szpieg
ZSRR czy członek partii komunistycznej w tamtych czasach to
właściwie prawie to samo. Przecież większość (jeśli nie wszystkie)
komunistycznych partii w Polsce (jeśli nie w całej Europie) była w
jakiś sposób finansowana/popierana przez ZSRR i dużym stopniu
reprezentowała ZSRR. Będąc więc członkiem partii komunistycznej w
pewien sposób ojciec Michnika służył interesom komunistycznego,
totalitarnego ZSRR. Bo przecież propagował idee komunistyczne w
sąsiednich dla ZSRR państwach, co było celem ZSRR.
Poza tym nie rozumiem jak Adam Michnik może kultywować pamięć ojca
dlatego, że nie był szpiegiem a był komunistą.
Przecież bycie członkiem partii komunistycznej to popieranie
komunizmu - ustroju totalitarnego, mordującego miliony ludzi.
Przecież to wstyd nad wstydy i hańba dla ojca Michnika. Gdybym był
na miejscu Adama Michnika siedziałbym cicho, nie nagłaśniając tej
sprawy i wstydząc się, że ojciec popierał ustrój totalitarny.
Moim zdaniem bycie członkiem partii komunistycznej nie różni się
niczym od bycia członkiem np. NSDAP czy zwolennikiem Mussoliniego.
Tym bardziej zachowanie ojca Michnika i jego członkostwo w partii
komunistycznej uważam za haniebne i moim zdaniem Adam Michnik
powinien siedzieć cicho, nie nagłaśniać sprawy, w ciszy wstydząc się
za swojego ojca.