lubat
03.12.09, 11:10
"Wcześniej było to marginalne zjawisko - opowiada mi Huzan Mahmud z
Organizacji Broniącej Kobiet w Iraku (OWFI). Tłumaczy, że żadna z kobiet nie
robi tego z własnej woli. - One po prostu nie znają słowa "wybór". Zostały
same, z dziećmi, bez środków do życia."
To tylko jedno z wielu "osiągnięć" demokratyzacji Iraku. A nasza armia jest w
tym umoczona. Oczywiście w imię wolności tych kobiet.