Dodaj do ulubionych

Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim detoksie

15.12.09, 20:13
Gdyby 99% finansistów budowało wcześniej szopy, nie byłoby kryzysu.
Obserwuj wątek
    • gnago Re: Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim det 15.12.09, 20:20
      <było liczbą prosto z sufitu. Nie wiedzieliśmy, czy to za mało, czy za dużo. Uznaliśmy, że trzeba wyciągnąć od Kongresu, ile się da - wspomina. - "Może bilion?". Na co Hank Paulson stanowczo pokręcił głową. "No dobra, to może 700 mld?". Nie mogliśmy sobie pozwolić na wahanie lub niepewność. Nie mieliśmy pojęcia, czy to pomoże, ale musieliśmy być wcieleniem pewności siebie>

      Tak zachowanie typowego ekonomisty chucpa a później długo długo nic
    • wieslaw.rewerski Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim detoksie 15.12.09, 20:24
      Ja też ratowałem. Nie banki jednak, ale towarzystwa ubezpieczeniowe.
      W jednym zmieniłem system płacowy na taki, który motywował do
      interesowania się osiąganiem zysków przez firmę. W krótkim czasie
      firma zaczęła dawać zyski mierzone w setkach milionów złotych.
      Drugie towarzystwo było w tak tragicznej sytuacji finansowej, że
      groziło mu cofnięcie licencji. Uczestniczyłem w opracowaniu programu
      naprawczego i nadzorowałem jego realizację.

      Obie firmy istnieją i mają się dobrze. Gorzej ze mną. Mam 57 lat, a
      takich ludzi dziś nie chcą do pracy. Choćby mieli najwyższe
      kwalifikacje, to nie zostaną zatrudnieni. Wysłałem ponad 200 ofert
      pracy, ale skutku nie ma żadnego. Na dyskryminację nie ma rady -
      pora myśleć o śmierci...

      Wiesław Rewerski
      • ajmax Re: Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim det 15.12.09, 20:40
        Ja też uczestniczyłem w ratowaniu tych towarzystw. Jedno zaniżyło mi
        odszkodowanie, żeby mogło mieć kilkaset mln zł zysku oraz sute
        premie motywacyjne. Drugie odmówiło wypłacenia odszkodowania mojemu
        klientowi udając, że sprawca nie ponosi winy.
        Jakoś mi cię nie żal, piep..ony biały kołnierzyku. Na koniec życia
        dostałeś odszkodowanie takie, na jakie zapracowałeś.
        • wieslaw.rewerski Do ajmaxa 15.12.09, 21:15
          Nie dałem Panu żadnych powodów do obrażania mnie. Poza tym, co tu
          napisałem nie wie Pan także niczego o mnie, ani o tych
          towarzystwach. Resztę Pan sobie wyobraża. A te Pańskie wyobrażenia
          są wyjątkowo nietrafne.

          Wiesław Rewerski
          • myslacyszaryczlowiek1 Jesteś podejrzanym typem 15.12.09, 22:15
            który za pomocą cygańskich sztuczek nabiera klientów na produkty które im są
            niepotrzebne. Zmuszałeś podwładnych aby kłamali przy wciskaniu produktów
            finansowych i niejedna nieświadoma babcia cię przeklina.
            Namnożyłeś tyle tych produktów i ukrytych opłat, różnego rodzaju haczyków np.
            spóźnienie jeden dzień z zapłatą, aby nikt z klientów się nie połapał.
            Namnożyłeś tyle taryf jak np. w telefonii komórkowej aby zawsze zdolny kłamca
            w okienku mógł wycisnąć z klienta większy grosz.
            Niejeden cię przeklina który się dał namówić na kredyt czy ubezpieczenie, które
            było obwarowane takimi umowami (kilka stron drobnym drukiem), że mało co
            gwarantowało.
            Kazałeś opóźniać wypłaty odszkodowań. Kazałeś targować się przy wypłacie z
            odszkodowań. Pracownicy do późna w nocy kombinowali jakiego tu kruczka prawnego
            wymyślić, aby nie wypłacić polisy
            Więc się nie dziw że nikt cię nie żałuje i niech cię piekło pochłonie. Bo
            zarabianie pieniędzy nie robiąc żadnych operacji na towarze jest nieczyste.
            Wątpię aby chociaż jednej z wyżej wymienionych czynności nie zrobiłeś. A na
            pewno zwalniałeś pracowników, pozbawiając ich dzieci jedzenia.
            • myslacyszaryczlowiek1 A po za tym popierałeś Balcerowicza i Tuska 15.12.09, 22:28
              i masz okazję doświadczyć uroków ich rządzenia z drugiej strony.
              Na pewno popierałeś też OFE, a teraz na bezrobociu konto ci już nie urośnie.
              Będziesz dziadem na emeryturze, a zanim jej doczekasz,na bezrobociu, wpadniesz
              w depresję, żona cię zostawi i w ogóle będzie do du.. . Tak się to się kończy
              jak system którego byłeś zwolennikiem jak byłeś młody i piękny cię wypluwa.
              • stan123 Ale dlaczego od razu zakladasz tyle zlych rzeczy? 16.12.09, 08:55
                Te uogolnienia sa moze i bliskie prawdy, ale dotycza ogołu a nie
                jakiejs konkretnej, nieznanej Tobie osoby.

                Poczulem podobne oskarżenia kiedy zakupilem duzy zamek w Polsce do
                remontu ze wzgledu na jego wartość historyczna i walory
                architektoniczne (95% zniszczenia). Gdy pokazalem go po odbudowie,
                zaraz mialem na swojej stronie same krytyczne uwagi, "Nakradl - to
                ma", "Tak, to prawda. Znam go - to oszust", itp. Zamkąłem wiec
                stronę internetową. Mam spokój i nie denerwuję ludzi.

                Do Polski przyjeżdżam dość rzadko. Tylko aby sprawdzić jakość prac
                wykończeniowych. Jedyna satysfakcja jaką mam to ta że na glownym
                obrazie umieściłem kilka sympatii z mojego bujnego romantycznego
                życia na kilku kontynentach. Umieściłem je obok slynnych gwiazd
                Hollywoodu i mam dodatkową satysfakcję, że wygladają co najmniej tak
                samo pięknie.

            • wieslaw.rewerski Szanowny myślący szary człowieku! 15.12.09, 23:43
              Puścił Pan wodze fantazji i publicznie zarzucił mi Pan czyny
              kryminalne. Wyssane całkowicie z palca. Nie wiem czy zdaje Pan sobie
              sprawę z tego, że poważnie narusza Pan prawo, kierując to do osoby,
              która - jak ja - nie ukrywa swojej tożsamości.

              A poza tym nie jesteśmy na "ty", szanowny Panie.

              Wiesław Rewerski
              • myslacyszaryczlowiek1 Proponuję się przenieść na forum Rzepy 16.12.09, 00:35
                Tam forumowicze jeszcze zwracają się Pan, Pani. Tu pierwszy raz się spotkałem z
                tego typu pretensjami. Czynów kryminalnych Panu nie zarzucam, bo jak Pan się w
                czyta mój post, tam takich nie ma. Opisuję tylko standardowe metody działania
                uzdrawiaczy, oraz jakimi metodami posługują się firmy zajmujące się finansami w
                celu zwiększania zysków, zresztą wielokrotnie opisywane w prasie.
                Jeśli Pan chociaż jednego z wyżej wymienionego sposobu nie użył to przepraszam.
                Po za tym jest taka ikonka z koszem.
                Po za tym uważam pana post za zakamuflowane ogłoszenie o prace.

                • myslacyszaryczlowiek1 Re: Proponuję się przenieść na forum Rzepy 16.12.09, 00:50
                  Przepraszam za tytuł postu. Tu faktycznie przeholowałem.
                  Z drugiej strony obyczaje na tym forum dalekie są od ugrzecznionych postów i
                  nikt włącznie ze mną się nie użala, a wręcz przeciwnie jestem zadowolony że ktoś
                  to przeczytał.
                  Życzę powodzenia w znalezieniu pracy, a potem budowaniu dobrego wizerunku
                  instytucji finansowych w społeczeństwie .
                  • 4g63 Re: Proponuję się przenieść na forum Rzepy 16.12.09, 02:02
                    potem dają tacy na jakąś instytucje charytatywną reperując tym samym kieszeń jej prezesa i już się czują rozgrzeszeni

                    Twój wpis ma sens, a cóż gość może dzisiaj powiedzieć - żeby go nie obrażać? nie pamięta już jakie metody stosował i jakie konsekwencje niosły, bo fakt - setki milionów złotych nie biorą się znikąd, a firmy ubezpieczeniowe to "wiadomo co"
                    • wieslaw.rewerski Do 4g63 16.12.09, 02:26
                      Pseudonim Pański jak hasło albo inny PIN... Ale wcale się nie
                      dziwię, bo prezentowany poziom wiedzy jest taki, że każdy wstydziłby
                      się do niego przyznać.

                      Proszę przyjąć do wiadomości, że w Polsce istnieją regulacje prawne,
                      które nakładają na firmy ubezpieczeniowe OBOWIĄZEK bycia
                      wypłacalnymi. Nakładają go w interesie klientów. Również tych
                      klientów, którym wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumy i nie
                      wahają się opluwać Bogu ducha winnych pracowników ubezpieczeniowych.
                      Regulacje te wprowadzają takie mechanizmy finansowe, przy których
                      obowiązku tego w praktyce nie da się spełnić bez wypracowywania
                      zysku. Zaznaczam, że w praktyce, bo teoretycznie właściciele firmy
                      mogą uzupełniać straty. Jednak który własciciel będzie chciał to
                      robić?

                      Wiesław Rewerski
                • wieslaw.rewerski Re: Proponuję się przenieść na forum Rzepy 16.12.09, 02:06
                  myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                  > Czynów kryminalnych Panu nie zarzucam, bo jak Pan się w
                  > czyta mój post, tam takich nie ma.

                  Stosowanie podstępów przy zawieraniu umów lub podżeganie do
                  okłamywania klientów to jak najbardziej SĄ czyny kryminalne. I
                  popełnianie takich czynów publicznie mi Pan zarzucił. Dobrze, że
                  choć się Pan opamiętał i przeprosił.

                  > Opisuję tylko standardowe metody działania uzdrawiaczy, oraz
                  > jakimi metodami posługują się firmy zajmujące się finansami w celu
                  > zwiększania zysków, zresztą wielokrotnie opisywane w prasie.

                  Napisał Pan to, co Pan sobie wyobraża na temat metod działalności
                  ubezpieczeniowej. Pańskie wyobrażenia jednak dość znacznie odbiegają
                  od rzeczywistych sposobów zarządzania firmami ubezpieczeniowymi.

                  > Jeśli Pan chociaż jednego z wyżej wymienionego sposobu nie użył to
                  > przepraszam.

                  Dziwne to przeprosiny - bo warunkowe. W kontaktach z ludźmi należy
                  domniemywać, że są uczciwi, a nie na odwrót. To standard w
                  europejskim kręgu kulturowym. Ale to tak na marginesie. Co do
                  przeprosin, to je przyjmuję. Mimo ich dziwności traktuję je jako
                  cenny wyraz opamiętania.

                  > Przepraszam za tytuł postu. Tu faktycznie przeholowałem.

                  Te przeprosiny już normalniejsze. Oczywiście także je przyjmuję.

                  Wiesław Rewerski
              • zat4ra Re: Szanowny myślący szary człowieku! 16.12.09, 08:20
                >A poza tym nie jesteśmy na "ty", szanowny Panie.

                Na Internecie wszyscy jestesmy na "ty", Wiesiu.
                • agenor "tykanie" 16.12.09, 09:37
                  zat4ra napisał:

                  > >A poza tym nie jesteśmy na "ty", szanowny Panie.
                  >
                  > Na Internecie wszyscy jestesmy na "ty", Wiesiu.

                  Nieprawda. Niektórym się tylko tak wydaje. Ale nawet w tym wątku
                  widać, że jest inaczej.
              • stan123 Nie przejmować się to jest główną maksymą życia 16.12.09, 09:05
                Panie Wiesławie, prosze przeczytać moj wpis powyżej i zobaczy Pan że
                też miałem podobne zdażenie choć wydałęm miliony USD na cele czysto
                społecznościowe. Najciekawsze, że oskarżyciele podpisywali sie pod
                swoimi zmyślonymi historyjkamii jako "Obserwator", Obserwator-
                obserwatora", "Inwestygator", itp.
                • wieslaw.rewerski Re: Nie przejmować się to jest główną maksymą ży 16.12.09, 16:27
                  stan123 napisał:

                  > Panie Wiesławie, prosze przeczytać moj wpis powyżej i zobaczy Pan
                  > że też miałem podobne zdażenie
                  Czytałem, dziękuję. A ta agresywność "dyskutantów" na polskich
                  forach internetowych jest, niestety, dominującą cechą tych forów.
                  Nie wiem, skąd ona wynika. Czasem zdarzało mi się pisać na forach w
                  USA. Za każdym razem byłem uderzony tym, jak inaczej odnoszą się do
                  mnie tamtejsi dyskutanci. A tu - jak widać...

                  Wiesław Rewerski
      • stan123 Re: Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim det 16.12.09, 08:36
        Zrob sie kosultantem, najlepiej dla PiSu. Mozesz tez probowc
        konsulting dla PO, ale tutaj wazniejsza jest umiejetność oszukiwania
        i jak przedstawiac tragiczne sytuacje jako najlepsze w Europie...

        Uprzedzenie ad. wieku dotarlo do Polski. Myslalem ze to wynalazek
        dynamicznego spoleczenstwa USA, gdzie robilismy sobe zarty z ludzi
        po 60-tce. Patrzac w przyszlość mależy się uniezależnić i mieć
        własnyu business, choćby mały sklepik i wrzucić "wielkie idee" do
        lamusa.
    • zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 [...] 15.12.09, 22:08
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • charlie11 Nie finansistow a politykow 15.12.09, 22:16
      Bo oni tu najwiecej namieszali. Gdyby nie probowali swojej chorej
      inzynierii spolecznej (np. kazdy zagluguje na kredyt i my im w tym
      pomozemy), to nie byloby takiego syfu. W gospodarce wolnorynkowej
      bank nie pozyczalby gosciowi bez dochodu pieniedzy na 6-8 procent
      • swiety_76 Re: Nie finansistow a politykow 16.12.09, 05:10
        > Bo oni tu najwiecej namieszali. Gdyby nie probowali swojej chorej
        > inzynierii spolecznej (np. kazdy zagluguje na kredyt i my im w tym
        > pomozemy), to nie byloby takiego syfu. W gospodarce wolnorynkowej
        > bank nie pozyczalby gosciowi bez dochodu pieniedzy na 6-8 procent

        Gospodarka wolnorynkowa doprowadziła do tego że firmy zaczęły się łączyć,
        dokonywać fuzji, wypuszczać coraz to nowe akcje w celu przetrwania na rynku.
        Wiadomo że duży może więcej.
        Powodowało to jednocześnie rozproszenie akcjonariatu - firma praktycznie stawała
        się bezpańska.
        Decydujący głos miał zarząd, które często poprzez opcje na akcje ... sam stawał
        się największym udziałowcem firmy.
        A jeśli już był jakiś duży udziałowiec to z reguły korporacja działająca tak samo.

        W takich warunkach nikt nie myśli perspektywicznie i długofalowo.
        Każdy jest nastawiony na najlepsze wyniki za kwartał, za rok.
        kto tam będzie myślał co będzie za 10 lat. Do tego czasu stołki zmienią się
        kilkakrotnie a my zdążymy zarobić na emeryturę na Bahamach.

        Ile pan sprzedał kredytów klientom w tym miesiącu ? Zero ?
        jest pan kiepskim sprzedawcą. Pański kolega sprzedał aż 100 kredytów hiszpańskim
        nielegalnym emigrantom. Dzięki niemu bank zarobi krocie
        a pan nic.

        Nie ma pan żadnych pieniędzy ? Chce pan mieć piękny dom ? Żaden problem.
        Przecież domy będą drożeć w nieskończoność czyli co roku będzie pan coraz bogatszy.
        Aż w końcu ta piramida finansowa jebnęła z wielkim hukiem.
    • konto_z_koniecznosci W tekscie pada trzy razy slowo "blackberry" 15.12.09, 22:58
      Dlaczego? Odpowiedz chyba kazdy zna.
      • swiety_76 Re: W tekscie pada trzy razy slowo "blackberry" 16.12.09, 04:31
        Kiepska ta kryptoreklama. Zapomnieli dodać że barrack też używa Blackberry.
    • wolo Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim detoksie 16.12.09, 00:29
      Dobra, dobra. Dostał już nową robotę, chyba, w PIMCO, a z tymi
      bieszczadami to tylko taki PR.
    • gdy_gdy ciekawe czy cena ziemi wokół szopy wzrosła 16.12.09, 03:22
      Pierwsza gwiazda z Hollywood już pewnie kupiła tam sobie 10 pokojową szopę z
      basenem. Ceny ziemi w okół szopy wzrosły i już pojawili się pierwsi planiści
      na osiedle luksusowych szop. A on własnoręcznie buduje: buldożer wybudował
      drogę, spec od PR pisze reklamówki, architekt projektuje w stylu art deco, 10
      osobowa ochrona pilnuje, ekipa buduje.
    • swiety_76 Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim detoksie 16.12.09, 04:48
      Życiorys Kashkari może być użyty jako element scenariusza dobrego filmu
      sensacyjnego.

      Koleś z wykształcenia jest inżynierem i pracuje w swoim zawodzie w takich
      firmach jak Lockheed Martin, Northrop Grumman (zbrojeniówka), gdzie rzekomo
      dłubie przy jakiś projektach technicznych - żaden z niego ekonomista.

      Ni z tego ni z z owego zostaje powołany na asystenta sekretarza skarbu USA a
      później żeby jeszcze było śmieszniej dostaje w zarządzanie wspomniane 700 mld $.

      A na koniec niby buduje sobie chatkę w górach z drewna.

      Wszystko to śmierdzi na kilometr (albo na milę). To chyba jeden z największych
      ludzi-słupów w historii rodzaju ludzkiego.

      Podczas przesłuchania kongresmen pytał się Kashkari - Wiemy że pracuje pan
      ciężko - Pytanie tylko dla kogo pan pracuje ?


      • zat4ra Re: Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim det 16.12.09, 08:25
        >A na koniec niby buduje sobie chatkę w górach z drewna.
        >Wszystko to śmierdzi na kilometr (albo na milę)

        No tak, jesli specjalnie dla niego zrobili te gory z drewna,
        to rzeczywiscie cala sprawa mocno podejrzana.
    • olias Neel Kashkari: Człowiek na waszyngtońskim detoksie 16.12.09, 08:16
      finansiści na świecie żądają swoich corocznych wielomilionowych premii, grożąc
      że w przeciwnym razie odejdą z pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka