maruda.r 17.12.09, 14:29 Wygląda na to, że kardynałowi Glempowi obojętne było, kto rządzi - byleby władza gwarantowała kościołowi dostęp do dóbr doczesnych. Wzmocnił kościół materialnie, ale osłabił duchowo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oldnick5 Posłowie 17.12.09, 23:41 Dziesięć lat temu o Marku Budzyńskim wiedziałem tyle, że chyba tak nazywa się architekt, który projektował moją warszawską dzielnicę, czyli Ursynów. Sąd Najwyższy orzekał już wówczas w osobliwym gmachu przy Placu Krasińskich, do nowej siedziby nad Wisłą przeniosła się też Biblioteka Uniwersytecka, i oczywiście znałem te budynki z widzenia, jednak nie kojarzyłem ich z żadnym nazwiskiem. O Świątyni Opatrzności mówiono coś w mediach, lecz zapamiętałem raczej piąte przez dziesiąte. Te wstydliwe kulturalne zaległości zostały nadrobione dopiero w styczniu 2001, kiedy to, dzięki sondażowemu zleceniu z SARP, poznałem zwycięski konkursowy projekt i towarzyszące mu didaskalia. Wszystko było tak ciekawe, że wiosną 2001 postanowiłem dodatkowo przyjrzeć się sprawie z bliska, przeprowadzając na własną rękę dwie następne środowiskowe ankiety. Dziś, dziesięć lat później, gdy przeglądam tamte materiały, mam dojmujące uczucie żalu za utraconą szansą, którą dawał wybrany, a potem odrzucony projekt. Projekt, moim zdaniem, genialny, ewenement zapewne w skali światowej. ...z konkursowych rysunków i szkiców promieniuje jakaś dziwna moc. Jakby po cichu już zamieszkał tu Stwórca. Wszystko w tej Świątyni ma swoje właściwe miejsce i sens, czas zmienia się z porą dnia i roku, a człowiek pochłonięty oglądaniem i lekturą objaśnień milknie w duszy, i może nawet staje się lepszy, skoro pastelową ścieżką właśnie przeszedł anioł... Ponieważ jednak kontakt z Panem Bogiem każdy przeżywa inaczej, przypomnę tylko, że - prócz religijnej wiary - jest jeszcze nadzieja i miłość, jest dobro, prawda i piękno. Jest harmonia ducha i materii. Uważam, że w Świątyni i wokół Świątyni zaprojektowanej przez Marka Budzyńskiego mógłbym obcować z tymi wartościami znacznie bliżej, intensywniej i dłużej niż we wnętrzach i okolicach wszystkich polskich i europejskich kościołów, w których dotychczas miałem okazję przebywać. Że to jest moja prywatna opinia? Ależ oczywiście tak! Tak myślę ja, sześćdziesięciodwuletni Stanisław Remuszko, autor tej broszurki, którą wydałem na własną rękę i własną odpowiedzialność, za własne (marne) pieniądze. Mój ulubiony Stanisław Lem zauważył (w „Głosie Pana”, nomen omen ), że chwalić można, by tak rzec, tylko „z góry”. Lecz ja uważam, że również „z boku”; właśnie takie uznanie dla projektu Profesora wyrazili w sondażach jego koledzy po fachu oraz członkowie pokrewnych twórczych gildii. A chwalić „z dołu”? Raczej nie, ale szczerze podziwiać jak najbardziej tak, i przecież na całym świecie miliony turystów – miłośników sztuki i architektury – dzień w dzień z zachwytem oglądają Katedrę w Salisbury, Wieżę Eiffla, Posąg Wolności czy rzymską Bazylikę Św. Piotra. Przy odrobinie wyobraźni (i dostępie do źródłowych materiałów), zobaczyć można również arcydzieło Marka Budzyńskiego. Należę do tych szczęśliwców, którzy je niemal naprawdę ujrzeli... Ale, ale! Żyjemy w czasach absolutnie bezprecedensowych pod względem rozwoju techniki (mówiąc obrazowo, osiągnięcia ostatnich 50 lat są równe osiągnięciom poprzednich 5000 lat, czyli praktycznie całej ziemskiej cywilizacji!); nie ruszając się z ukochanych Mazur, dzięki internetowi i kamerom mogę na żywo zwiedzić dom przyjaciół nad kalifornijskim Pacyfikiem; jakość gier komputerowych osiąga kolejne szczyty perfekcji; do światowych kin i telewizji wkracza właśnie obraz 3D (trójwymiarowy) – i jestem nawet trochę zdziwiony, że ten absolutnie unikatowy Projekt do tej pory nie doczekał się jakiegoś wspaniałego animowanego pokazu. Nie mówię, że przy klawiaturze i ekranie ma usiąść od razu Tomasz Bagiński, natchnioną zaś muzykę skomponować sam Wojciech Kilar, ale wiem, że na wydziałach architektury polskich uczelni jest sporo kompetentnych utalentowanych ludzi, którzy potrafiliby zrobić i umieścić w sieci prawdziwy kilkuminutowy audiowizualny majstersztyk – rzecz jasna, pod: www. prowidencja. pl... I jeśli czegoś miałbym życzyć twórcy Projektu – to nieodległej realizacji tego wyjątkowego dzieła, zresztą niekoniecznie nad Wisłą (choć byłoby milej). A pod czyim wezwaniem? Wyroki Opatrzności są niezbadane, lecz ja całkiem prywatnie myślę sobie, że, gdy już będziemy mieli świętego Jana Pawła, byłby on wręcz idealnym patronem dla tego Przybytku. Amen. Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-) Stanisław Remuszko www.remuszko.pl "Dlaczego nie powstała Świątynia Opatrzności Bożej wedle projektu Marka Budzyńskiego", Oficyna Rękodzieło, Warszawa 2009, ISBN 978-83- 913056-5-2 Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Obyś szczezł, złodzieju :) 18.12.09, 00:05 Ale najpierw kaz sie wypchac tym SOBem. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Och jaki on podobny do Draculi :O)))) 18.12.09, 00:00 W krwiozerczosci tez. :O) Biedna Polske ssie od 20 lat na ok. 5 mld. dolarow rocznie. Ile drog by mozna bylo zbudowac, infrastruktury, dofinansowac zubozale szkolnictwo i opieke zdrowotna, policje i straz pozarna, albo najlepiej wszystko razem. Tez by wystarczylo, a przy okazji na dozywienie setek tysiecy niedozywionych polskich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Prymas pełen rozterek 18.12.09, 02:04 Dla mnie to człowiek,który w porównaniu z innymi szamanami katolickimi niezwykle oględnie mówił o Bogu,Jezusie,wierze...Miałem nawet pewnego rodzaju wrażenie,że może nie wierzyć w Boga...(ups!!!,zakryłem dłonią usta...).wiem,że to tylko moje subiektywne odczucie,ale może wpływ na to miało widoczne jak na dłoni kolaborowanie z wszystkimi,z którymi mógł coś ugrać. I zgadzam się poniekąd z autorką artykułu,że jak na KLASYCZNEGO ZŁODZIEJA jest to poniekąd intrygująca postać... Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Idź Precz! 18.12.09, 02:20 W poprzednim poście nadużyłem słowa poniekąd, ale to tylko ze zdenerwowania,że zwykli przestępcy chodzą wolno po "TEJ ZIEMI". Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus W sumie co będę zciemniał... 18.12.09, 02:09 Nie chce być taki jak on więc będę szczery...To zwykły bandzior,okradł miliony Polaków...A za wygląd nikt by pięciu groszy nie dał...Cicha woda brzegi rwie... Odpowiedz Link Zgłoś
vibhisana Prymas pełen rozterek 18.12.09, 08:31 Raczej bym powiedział, że to Prymas pełen hipokryzji - podobnie jak KK w Polsce. Oboje korzystają z osiągnięć nowoczesnej nauki i techniki, ale wiernym chcą zabronić. "Lud ma być ciemny, bo inaczej naszej nauki nie kupi"(moja trawestacja powiedzonka Kurskiego). Te jego wyskoki pod adresem Konstytucji 1997 i Żydów w sprawie krzyży oświecimskich są dowodem, że to agresywny wsteczniak. To z Jego ust padły słowa "nie wierzę w internety..!". Nic dodać, nic ująć! JPII uruchamiał w komputerze podpis elektroniczny, a On w to nie wierzy! Daj mu Boże zdrowie na emeryturze i zero głosu w sprawach publicznych! Niech se słucha ulubionego Radia z nie Wyparzoną Buźką! Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 Kundelki i przypadkowe społeczeństwo 18.12.09, 09:28 Autorka artykułu zapomniałe przytoczyć te epokowe słowa kapłana na temat Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Prymas pełen rozterek 18.12.09, 10:38 Najbardziej mi utkwiły w pamięci słowa Glempa podczas wojny w Serbii: "To kara boża". Glemp przysłużył się do zniszczenia duchowości w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wielodzietna_dziewica Mój pierworodny syn nie nosił takiej czapy ... 18.12.09, 14:34 jak worek na mąkę, ani takiej SZCZEROZŁOTEJ szaty ani złotej lagi!!! Miał zwyczajny długi kij, lnianą szatę i chodził bez nakrycia głowy !!! Zachowywał się też zupełnie inaczej !!! Nie otrzymał też od państwa ani jednej monety w przeciwieństwie od tego ... PRZECIWIEŃSTWA mojego pierworodnego syna !!! Ale nie ma się czemu dziwić - on wierzy tylko w Mamonę !!! To chytre, pazerne i fałszywe by..e !!! Odpowiedz Link Zgłoś
rdabr Prymas pełen rozterek 18.12.09, 16:23 Ksiądz, czy biskup, czy prymas powinien być przede wszystkim chrześcijaninem, porządnym człowiekiem, a potem dopiero rządzącym. I chyba tutaj prymasowi niewiele można zarzucić. Mnie się wydaje że lepiej jak ktoś potrafi zweryfikować swoje poglądy, przyznać się do błędu, niż udawać że jest nieomylny - jak to papież podobno jest zgodnie z dogmatem z 1870 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wicary Towarzyszu Glemp z żalem żegnamy Cię 19.12.09, 06:28 Towarzyszu Glemp z żalem ,zegnają cie pozostali przy życiu człokowie Biura Politycznego Byłeś nam niezwykle przydatny i znakomicie nam się współpracowało Dziękujemy za wsparcie stanu wojennego DZIĘKUJEMY -Bóg zapłać. Odpowiedz Link Zgłoś