Dodaj do ulubionych

Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ...

17.12.09, 23:49
Słowo "Prawdopodobnie" mi nie pasuje za bardzo do nauki.Nauka opiera
się na faktach.Zreszta co roku serwują nam nowego praprzodka, i za
każdym razem okazuje się, że to jednak pomyłka.
Obserwuj wątek
    • altocellist A gdyby Ardi miał czerwony nosek... 17.12.09, 23:56
      to wyglądałby tak:
      www.dziennik.pl/files/archive/00148/KAROL_KARSKI_148068l.jpg
    • 1410_tenrok k_1_0 18.12.09, 00:10
      to niewiele wiesz o nauce! Nauka opiera sie na stawianiu hipotez oraz próbie ich
      obalenia...........

      A który praprzodek okazał sie być pomyłką, bo nie wiem.
      • shithead Re: k_1_0 18.12.09, 03:23
        Dla niektorych wszystko jest pomylka nawet ich wlasne zycie za wyjatkiem moze
        kk, Jezusa Chrystusa i Maryji ZAWSZE Dziewicy.
    • pilot67 Święta prawda 18.12.09, 00:13
      A ja Wam mówię, że ci naukowcy mają 100% racji. Aż dziwne, że tyle im to
      zajęło. Wiem, bo taki gość chodził do mojej szkoły ;-)
      • marqr Re: Święta prawda 18.12.09, 00:33
        Wiem bo byłem z nim w jednej klasie. Trzeciej. Trzy lata...
    • asmok6 Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 00:29
      k_1_0 napisał:

      > Słowo "Prawdopodobnie" mi nie pasuje za bardzo do nauki.Nauka opiera
      > się na faktach.

      Nauka opiera się na hipotezach, które później można sobie na spokojnie obalać
      lub potwierdzać.
    • andrew95 Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 00:52
      Ten Ardi jest OK. Zresztą, Arni Schwarznegger jest żywym dowodem na
      wszelkie hipotezy.
    • magor_ek Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 00:56
      ale to już było..... informacja niczym "śledzik prawie że drugiej
      świeżości" :P
    • hugii Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 01:00
      Mogli by przestać pisać bzdury, a co najważniejsze uczyć o nich w szkole. Nie
      ma żadnych dowodów na teorię ewolucji, a oni zmieniają wszystko wg łoma
      któremu się przyśniła małpa (podobnie jak z ochroną środowiska). Ile jeszcze
      bzdur będą wypisywali i mówili, rawie każda osoba jest w stanie obalić big
      bang czy inne śmieszne teorie, ale uparcie bronią swojego kretyństwa...
      • fibius najłatwiej obalić to żeTwoja matkaJest męskimŻebre 18.12.09, 06:48
        najłatwiej obalić to że moja matka jest męskim żebrem. No chyba że zgadzasz się
        z Biblią. Wiec twa matka jest tylko kawałkiem kości twojego ojca. A Dinozaury to
        mit i żydowska propaganda? Ehh katolu zacofany, nie rozśmieszaj mnie jeszcze
        bardziej.
      • darekvtb Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 07:24
        "Mogli by przestać pisać bzdury, a co najważniejsze uczyć o nich w
        szkole."
        Nie moga! Bo tu idzie o kase i prestiz. Granty, sponsorzy, sympozja,
        tytuly naukowe. Jak nie wiesz o co chodzi, to w 99% chodzi o kase.

        P.S.
        Na temat naukowych bzdur:
        Dlaczego czytelnicy zaczynaja sie smiac, gdy artykuł zaczyna sie od
        slow - "angielscy uczeni odkryli.."
        Powszechnie znana jest historia jakoby zeba ludzkiego przodka na
        podstawie ktorego napisano ponad 300 prac doktorskich. Czy
        ci "doktorzy" stracili swe tytuly po wyjasnieniu ze ząb byl świnski?
      • elucidator Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 10:45
        Jak twoja wiedza na te tematy ogranicza sie do tego co pisze w Biblii i do tego co mowi ksiadz z ambony czy rozne durnie typu starszego Giertycha czy Orzechowskiego, to rzeczywiscie nie ma zadnych dowodow. Ale tylko wedlug tych religijnie umotywowanych durniow. Poza tymi zrodlami "wiedzy" istnieja jednak i inne, mianowicie naukowe, i wedle tychze wszystkie powazne badania jak na razie potwierdzaja i teorie ewolucji, i teorie Einsteina, i teorie o Bing Bangu, i nawet - o zgrozo - to ze Ziemia nie jast plaska i ze krazy wokol Slonca.

        A skoro "prawie kazda osoba jest w stanie obalic bing bang", to moze ty sam sprobujesz? Tylko, prosze, bez cytatow z Biblii... :)
      • rainmonk Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 15:42
        hugii - UWIERZ, że Bóg jest większy, niż Twoje o Nim wyobrażenie. A żebyś sobie
        uświadomił jak bardzo jest większy, to wyobraź sobie, że jak dotąd teoria
        ewolucji opiera się wszelkim próbom obalenia.
        Pamiętaj, Jezus powiedział: "Prawda Cię wyzwoli." i jeszcze "Ja jestem Drogą,
        PRAWDĄ i Życiem". Jeśli walczysz z prawdą, to walczysz ze swoim Bogiem...
        Nawróć się, zanim będzie za późno.
        • darekvtb Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 22.12.09, 15:12
          "teoria ewolucji opiera się wszelkim próbom obalenia."

          "teoria ewolucji" jest taka dobra, jak i inne "teorie"
    • vomitorium1 Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 01:22
      mam wątplibości
      (tak wygląda mój ogrodnik)
    • wyciety Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 02:14
      Zawsze uwazalem pana Adama Michnika za czlowieka niezwykle skromnego.Dlatego
      bardzo sie ciesze,ze wreszcie postanowil ujawnic swoja role w ksztaltowaniu
      naszego czlowieczenstwa i jestem bardzo dumny,ze moim przodkiem byl ten
      malpiszon,a podobienstwo do Adasia jest uderzajace.
      • wiedmak Jesli to byl twoj popis inteligencji 18.12.09, 05:53
        to kmiotku jestes wciaz blisko tej malpy. A moze ona do twojej matki podobna?
      • czterdziestyiczwarty Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 05:55
        wyciety napisał:

        > Zawsze uwazalem pana Adama Michnika za czlowieka niezwykle skromnego.Dlatego
        > bardzo sie ciesze,ze wreszcie postanowil ujawnic swoja role w ksztaltowaniu
        > naszego czlowieczenstwa i jestem bardzo dumny,ze moim przodkiem byl ten
        > malpiszon,a podobienstwo do Adasia jest uderzajace.
        Zgadzam sie ,ze pan Adas Michnik to niezwykle skromny czlowiek. Tylko przez
        wrodzona skromnosc podczas swojego niedawnego pobytu w USA (odbieral tam pewne
        odznaczenie) panicznie unikal kontaktow z przedstawicielami polskich mediow
        natomiast dziennikarzom amerykanskim chetnie opowiadal o nagminnym
        antysemityzmie wystepujacym w polskich massmediach (z oczywistym wyjatkiem jakim
        jest Gazeta Wyborcza) wszystkie sprowadzajac do poziomu niejakiego Radia Maryja
        (czyli tuby Rydzyka). Tak ,tak -pan Adas zawsze slynal ze skromnosci i
        intelektualnej wiernosci idei ...."socjalizmu z ludzka twarza" ( nieslychanie
        wiernie przystaje to do pogladow brukselskich decydentow).
    • dzin100nikiem Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 07:12
      Ponieważ jest to hipoteza czyli przypuszczenie, więc słowo "prawdopodobnie" jak
      najbardziej pasuje. Jeśli naukowcy potwierdzą swoje przypuszczenia wtedy
      postawią tezę.
      • darekvtb Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 07:33
        Wiec logicznie:
        przypuszczalnie byl, lub nie byl. Tutaj nie ma zgodnosci..
        Ale to, ze jest NAJWIEKSZYM okryciem naukowym, to juz pewne! :-)))

        Moze te glaby i sie znaja na antropologii, ale z logiki nic nie
        kapuja!
      • pdemb Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 17:12
        Współczesna nauka jako taka opiera się na zasadzie falsyfikacji. Oznacza to, że wszystkie tezy naukowe można próbować podważyć. Dlatego właśnie 'prawdopodobnie'. Innymi słowy
    • ozzyplus Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 08:08
      Ty też masz tylko jednego przodka?
    • abhaod Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 18.12.09, 10:48
      k_1_0 napisał: co roku serwują nam nowego praprzodka, i za
      > każdym razem okazuje się, że to jednak pomyłka.

      jaka pomyłka ????

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,6419
    • plorg To praprzodek nie człowieka, tylko darwinistów 18.12.09, 11:28
      Największa bzdura pseudonauki roku.
      • elucidator Re: To praprzodek nie człowieka, tylko darwinistó 18.12.09, 12:25
        Bo zaprzecza bajkom z Biblii?
        • plorg Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 13:46
          elucidator napisał:

          > Bo zaprzecza bajkom z Biblii?
          -------------------
          Bo zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. Ale co dla niektórych, to wszystko
          co jest anty-biblijne jest do zaakceptowania.
          • abhaod Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 13:50
            nie martw się plorg, ciebie na pewno stworzył bóg, sąsiad matki dał ci
            przynamniej swoje imię ?
            • kostropyrz Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 14:14
              Ewolucja a religia
              Na religii znów obstrukcja,
              Bo Jas rzekł:
              - A ewolucja?!
              Za to kretyńskie pytanie -
              Lufa ze sprawowania!
              A z religii druga pała,
              By się młodzież Boga bała!

              Pochodzenie człowieka
              Pranie mózgu, mózgu pranie,
              Jasiu znowu dostał banię!
              Bo gadał:
              - Człowiek od małpy pochodzi,
              Co dowodzi,
              że Adam i Ewa sami?
              Byli pierwszymi małpami!

              Potop a nauka
              Na religii stan nerwowy?
              Jas ma dowód naukowy!
              Utrzymuje, iż obliczył,
              Że potop był nie tak dawno:
              ?Jeszcze wodę ma w piwnicy!

              Epilog sprawy Jasia ateisty
              Doszło to do Watykanu,
              Że Jasiu szydzi z kapłanów.
              I konkluzja tam zapadła,
              Że Jasiu ma w duszy Diabła.
              I że musi być w tej sprawie
              Wyrok Koscioła w Warszawie.

              Było to w Episkopacie.
              Musiał zdjšć wszystko, i gacie.
              Dano 100 batów sierocie,
              Wyklęto, i po kłopocie.
              Jas zmarł. Nie pójdzie do nieba.
              Ktos szepnšł: - No i nie trzeba?
            • plorg Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 14:33
              Ja nie mam powodów do zmartwień, ty natomiast jesteś jedynie
              bezmózgową pomyłką genetyczną.
              Gratulacje z okazji odnalezienia przodka.
              • abhaod Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 17:28
                nie denerwuj się proroku wyimaginowanego bytu, ja mam wielu przodków- z
                czasem przybyło mi masy mózgowej, ty tylko jednego...jesteś na początku
                ewolucji :)))
                pl.wikipedia.org/wiki/Pastafarianizm
                • plorg Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 20:14
                  Ewolucja nie istnieje. Jeżeli jestem na początku, to znaczy, że mój
                  kod genetyczny ma się jeszcze całkiem dobrze, czego nie da się
                  powiedzieć o kimś z wieloma przodkami. To już są raczej szumowiny i
                  popłuczyny istoty ludzkiej.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Entropia
                  • abhaod Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 19.12.09, 16:09
                    tjaaa, a ziemia jest płaska !
                    justelite.net/wp-content/uploads/2008/08/020fdgdfgfdgfdg_pics.jpg
                    • plorg Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 19.12.09, 22:02
                      A jednak popłuczyny. Genetyczne i intelektualne.
                      • abhaod Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 20.12.09, 15:11
                        a już obiecywałem sobie, że nie będę zaczepiał trolli :(
                        • plorg Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 20.12.09, 15:13
                          W twoim wypadku trudno unknać samego siebie.
                          • abhaod Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 20.12.09, 16:49
                            twoja logika powala :)))

                            www.racjonalista.pl/kk.php/s,6419
          • elucidator Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 18.12.09, 23:49
            Wedlug owego twojego "zdrowego rozsadku" to Slonce krazy wokol Ziemi (widac to
            przeciez golym okiem, a ponadto tak przeciez wynika z ksiegi Jozuego), Ziemia
            jest plaska a ludzie w Australii chodza do gory nogami, dinozaurow nikt nie
            widzial i nie sa wymienione w Biblii wiec ich nigdy nie bylo, itd. itd. itd.
            • plorg Re: Gratuluję odnalezienia przodka! 19.12.09, 00:01
              Mój zdrowy rozsądek zostaw w spokoju. Zastanów się nad swoim.
    • wet3 Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 14:32
      Z pewnoscia to jest praprzodek obecnego rzadu. Te malpiszony tuskowe
      to jego odbicie lustrzane.
    • ajakkuba Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 18.12.09, 20:18
      A ja kiedys mialem to szczescie, ze moglem usciskac szympansa.
      Czulem, ze On zrobil to samo jakby wiedzial co robi i kim jestesmy.
      Naprawde niesamowite uczucie.
      A tak na marginesie to ci wszyscy wyznawcy tego dwutomowego
      dziela "naukowego" zatytuowanego "Biblia" nie sa w stanie podac
      chocby jednego dowodu na istnienie Boga, ale chetnie mowia o tym co
      Bog zrobil i co powiedzial. Malo tego wiedza nawet co Bog mial na
      mysli mowiac lub robiac to czy tamto. Smutne.
      • wet3 Re: ajakkuba 18.12.09, 20:41
        ajakkuba napisał:

        > A ja kiedys mialem to szczescie, ze moglem usciskac szympansa.
        > Czulem, ze On zrobil to samo jakby wiedzial co robi i kim
        jestesmy.
        > Naprawde niesamowite uczucie.
        > A tak na marginesie to ci wszyscy wyznawcy tego dwutomowego
        > dziela "naukowego" zatytuowanego "Biblia" nie sa w stanie podac
        > chocby jednego dowodu na istnienie Boga, ale chetnie mowia o tym
        co
        > Bog zrobil i co powiedzial. Malo tego wiedza nawet co Bog mial na
        > mysli mowiac lub robiac to czy tamto. Smutne.

        Dla mnie najbardziej przekonujacym faktem na istnienie Boga jest
        kosmos. Jak to moglo samo z siebie powstac? Ponoc naukowcy cos mowia
        o "big bang". Ale do ciebie pewnie to nie diciera ...
        • ajakkuba Re: ajakkuba 18.12.09, 22:20
          Ale co do mnie nie dociera? BB, czy tez istnienie Kosmosu jako
          dowod na istnienie Boga?
          Popatrz. Twoj tok myslenia przypomina tok myslenia czlowieka z
          jaskini. Nie rozumisz z czego powstal Kosmos i to dla Ciebie jest
          juz dowod na istnienie Boga. Jaskiniowiec tez nie rozumial zjawiska
          blyskawicy i potegi pioruna, i dlatego wymyslil Boga.
          • plorg Ajakkuba wróć do jaskini... 18.12.09, 23:58
            Jak osoba zdawać by się mogło inteligentna, widząc niesamowitą
            złożoność świata i kosmosu, może stwierdzać, że to wszystko wzięło
            się z nikąd od tak sobie "Bum". Nie uwłaczaj ludzkiemu umysłowi!
            • ajakkuba Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 06:05
              Byl sobie Plorg, zobaczyl niesamowita zlozonosc Swiata i Kosmosu i
              powiedzial sobie, ze to wszystko nie wzielo sie z nikad od tak
              sobie "Bum". Ale Plorg nie byl osoba dociekliwa, nie szukal wiedzy i
              nie chcial niczego zrozumiec. Plorg stronil od nauki. Plorg przyjal
              za prawdziwe to co powiedzieli mu inni, a mianowicie, ze wszystko co
              widzi stworzyl z niczego Bog, ktory istnial zawsze. Czyli jak nie
              rozumiesz co z czego powstalo, to nie dociekaj. Stworz sobie Boga a
              on wszystko zalatwi. Od tak sobie "abra-kadabra", "hokus-pokus",
              Bum".
              • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 11:56
                Był sobie Ajakkuba. Szedł pewnego dnia pustynią i znalazł zegarek.
                A że był dociekliwy zajrzał do środka i stwierdził, że to bardzo
                skomplikowana maszyna. Jako niezwykły intelektualista dedukował
                przez wiele miesięcy. W końcu postanowił zasięgnąć rady innego
                intelektualisty i razem wydedukowali, że zegarek powstał przez
                uderzenie piorunem. Ktoś próbował im zasugerować, że wyprodukowano
                go w fabryce zegarków i ktoś go zgubił wędrując przez pustynię, ale
                wybitni intelektualiści go wyśmiali. Jedyną możliwością bowiem jest
                piorun w połączeniu ze sprzyjąjacymi warunkami środowiskowymi,
                odpowieni rodzaj piasku i wilgotność atmosfery. Wszyscy tępacy tego
                świata powinni przecież wiedzieć, że wszelkie wybuchy czy inne
                gwałtowne zjawiska wysokoenergetyczne mają moc tworzenia i
                porządkowania materii w najbardziej skomplikowane urządzenia.
                • ajakkuba Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 16:34
                  Napisz cos na temat, bo jak na razie nie majac zadnych argumentow
                  zaczynasz filozofowac.
                  • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 17:07
                    filozofia to nauka, to jest tzw. teologia kreacjonistyczna, może mu coś
                    kiedyś zaświta ....:)
                  • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 22:03
                    Hahaha... kolejny intelygent forumowy :-(
                    • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 23:00
                      To byla odpowiedz do rzeczy? Widze ze masz marnie z rzeczowymi argumentami.
                      • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 20.12.09, 15:07
                        elucidator napisał:

                        > To byla odpowiedz do rzeczy? Widze ze masz marnie z rzeczowymi
                        > argumentami.
                        -------------------
                        To była odpowiedź na rzeczowy argument:"Byl sobie Plorg, zobaczyl
                        niesamowita zlozonosc Swiata i Kosmosu ..."

                        Elucidator traci wzrok na starość, czy umiejętnmosć czytania ze
                        zrozumieniem?
                • ffamousffatman Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 23:44
                  Przemierzyłem wiele ziem i przejrzałem wiele stron na necie i wszędzie spotykam
                  wszechwiedzących kreacjonistów twierdzących, że biologowie-ewolucjoniści (ale
                  też geofizycy, geologowie, astronomowie i inni i inni) to banda analfabetów
                  twierdząca, że zegarek z napisem "Made in Taiwan" znaleziony na poboczu drogi w
                  lesie (na pustyni?)powstał w wyniku ewolucji (biologicznej ewolucji).

                  Jeżeli ta historyjka to "dowód" na istnienie Boga, to Bóg jest Chińczykiem.
                  • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 22.12.09, 13:02
                    ffamousffatman napisał:

                    > Przemierzyłem wiele ziem i przejrzałem wiele stron na necie i
                    > wszędzie spotykam wszechwiedzących kreacjonistów...
                    -------------------
                    Wszechwiedzący, to są właśnie tacy intelektualyści jak Ty. Poczytaj
                    swoje teksty. Na wszystko gotowa odpowiedź ze 100% pewnością... hehe
                    a, że żaden prawdziwy naukowiec takiej pewności nie ma to już
                    żaden problem.
                    • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 22.12.09, 14:24
                      Nareszcie zaczynasz cos rozumiec, ale to tylko skromny poczatek: Tak dziecko, naukowcy nigdy nie sa pewni czy nie pojawia sie jakies nowe dane i nowe fakty ktore zmusza ich do modyfikacji, a moze nawet obalenia, dotychczasowych teorii. W dzialanosci naukowej tego typu zjawiska mialy miejsce niejednokrotnie. Religijni nie maja takich problemow. "Prawda" jest jedna, objawiona raz na zawsze, wieczna, niepodwazalna, niezmienna, i odporna na wszystkie nowe dane, nowe obserwacje i nowe fakty. A jak ktos sie przy tych nowych danych bedzie upierac to tym gorzej dla niego.
                      • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 22.12.09, 22:48
                        elucidator napisał:
                        > Tak dziecko, naukowcy nigdy nie sa pewni czy nie pojawia sie
                        > jakies nowe dane
                        --------------------
                        Zatem ojcze, daleko ci do elementarnej naukowości, bo jesteś pewny,
                        że nie pojawią się nowe dane. A prawda jest tylko jedna, nie może
                        być wielu kiedy jedna wyklucza drugą. Hipoteza nie jest prawdą.
                        • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 22.12.09, 23:29
                          Jak dobrze poszukasz w tym watku, to znajdziesz ze w jednym z postow napisalem iz jestem otwarty na zmiane pogladow gdy ktos mi w przekonujacy sposob udowodni ze Bog istnieje. A to ze Bog istnieje to jak na razie li tylko niczym nie udowodniona hopoteza, i tym samym nie moze byc to traktowane jako prawda.
                          • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 23.12.09, 02:04
                            elucidator napisał:
                            > napisalem iz jestem otwarty na zmiane pogladow gdy ktos mi w
                            > przekonujacy sposob udowodni ze Bog istnieje.
                            --------------------
                            A poco ktoś ma cię przekonywać do idei Boga, czy udowadniać jego
                            istnienie? Czy bzdurność samej teorii ewolucji nie jest
                            wystarczająca?

                            > A to ze Bog istnieje to jak na razie li tylko niczym nie udow
                            > odniona hopoteza, i tym samym nie moze byc to traktowane jako
                            > prawda.
                            --------------------
                            Tylko, że hipoteza inteligentnego twórcy ma sens (i nie mam zamiaru
                            kogoś namawiać, żeby tego twórcę nazwał bogiem), a hipoteza ewolucji
                            nie. Każdy myślący wybiera hipotezę z sensem :-)
                            Coś co ma logiczny sens może być traktowane jako prawda. Coś bez
                            sensu, traktowane jest jako prawda tylko przez "naukowców".
                            • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 23.12.09, 11:01
                              Bzdurna jest raczej "teoria" istnienia Boga. Elementarny powod: Nikt nigdy nie zaprezentowal jakichkolwiek dowodow na jego istnienie. Na potwierdzenie ewolucji jest natomiast cala masa dowodow. Sens maja tylko takie hipotezy ktore mozna udowodnic. Bezsensowne sa takie hipotezy ktorych udowodnic nie mozna. Kazdy myslacy wybiera hipotezy z sensem, czyli jedyny prawdziwie logiczny wybor osob myslacych logicznie to odrzucenie hipotez ktorych udowodnic nie mozna (n.p. o istnieniu Boga) i zaakceptowanie hipotez ktore udowodnic mozna (n.p. o ewolucji). As simple as that.

                              Poniewaz widzimy ze Slonce porusza sie po niebie, wiec mamy prawo - wedlug twojej prywatnej "logiki" - glosic ze twierdzenie iz Slonce krazy wokol ziemie ma "logiczny sens" i tym samym jest prawda. Logika zajmuje sie jednak czyms innym: poprawnoscia rozumowania i wyciagania wnioskow z premis, a nie z fantazji.
            • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 19:33
              Jak osoba zdawać by się mogło inteligentna, widząc niesamowitą złożoność świata i kosmosu, może stwierdzać, że to wszystko wzięło się z nikąd od tak sobie "Bum", czyli od jakiegos tam Boga ktory to sobie wzial i z niczego wymyslil. Nie uwłaczaj ludzkiemu umysłowi!

              plorg napisał:

              > Jak osoba zdawać by się mogło inteligentna, widząc niesamowitą
              > złożoność świata i kosmosu, może stwierdzać, że to wszystko wzięło
              > się z nikąd od tak sobie "Bum". Nie uwłaczaj ludzkiemu umysłowi!
              >
              • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 22:11
                Ja nie wyznaję żadnej teorii "bum". To bzdury dla dzieci.
                A Bóg nie jest jakiś tam. To istota inteligentna zdolna do tworzenia.
                To, że coś skomplikowanego stworzyła istota inteligentna nie uwłacza
                ani umysłowi, ani elementarnej logice. Twierdzenie, że wybuch ma moc
                twórczą a nie destrukcyjną już tak. Ludzkiemu umysłowi uwłacza
                twierdzenie, że życie wzięło się samo z siebie, a teksty w artykule
                powyżej, są już poniżej jakiejkolwiek krytyki.
                • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 19.12.09, 22:59
                  Jak na razie nikt nie przedstawil zadnych dowodow na istnienie jakiegos tam boga, bogow czy bogin. Jedyne "zrodla" to nieco tekstow napisanych kilka tysiecy lat temu gdy wiedza o astronomii, biologii, chemii, fizyce etc. byla niemalze rowna zeru. Ludzie potrzebowali wyjasnien takich niezrozumialych wtedy wydarzen jak dzien i noc, pory roku, zjawiska meteorologiczne - szczegolnie te grozne jak ulewy czy pioruny, ruchy gwiazd na niebie, choroby, etc, a poniewaz owczesna wiedza nie potrafila tego typu zjawisk wyjasnic, wymyslano sobie rozne sily nadprzyrodzone, ktore potem staly sie bogami a jeszcze pozniej - ale tylko w religiach abrahamickich - bogiem. Skad zreszta pewnosc ze wersja biblijna jest bardziej prawdziwa niz n.p. wersje hinduistyczne czy szintoistyczne? I skad ta pewnosc ze wersja chrzescijanska jest bardziej prawdziwa niz wersja judaistycna czy islamska?
                  • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 20.12.09, 15:12
                    elucidator napisał:

                    > Jedyne "zrodla" to nieco
                    > tekstow napisanych kilka tysiecy lat temu...
                    ------------------
                    Nie ośmieszaj się...

                    > Skad zreszta pewnosc ze wersja biblijna jest bardziej prawdziwa
                    > niz n.p. wersje hinduistyczne...
                    ------------------
                    Cóż, jedni wiedzą o swiecie trochę wiecej niż inni. Czas abyś się z
                    tym pogodził i skończył pisanie bzdur na forum.
                    • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 20.12.09, 19:38
                      Kto tu sie osmiesza? Masz na mysli ze Biblia nie powstala kilka tysiecy lat temu? Otoz najstarsze czesci Starego Testamentu, m.inn. pierwsza Ksiega Mojzeszowa (Ksiega Rodzaju) ktora opisuje powstanie swiata, zostala zredagowane mniej wiecej 2500 - 3000 lat temu, ale wiele tekstow jest najprawdopodobniej starszych.

                      en.wikipedia.org/wiki/Documentary_hypothesis

                      Nie dziecko, to nie wiedza o swiecie decyduje o tym ktora z roznych religijnych wersji jest traktowana jako bardziej "prawdziwa" od innych, lecz ta tradycja w ktorej sie jest samemu wychowanym i zaindoktrynowanym. Jakbys urodzil sie hindusem, to bys z taka sama gorliwoscia bronil hinduskiej wesji przed "wypaczeniami" chrzescijanstwa. Z tym ze zadna z tych wersji nie ma potwierdzenia w empirycznych faktach.
                      • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 07:52
                        elucidator napisał:

                        > Masz na mysli ze Biblia nie powstala kilka tysiecy lat temu?
                        ---------------------
                        Żałosne elucidator. Mam na myśli, że piszesz bzdury, których po
                        chwili nawet nie pamiętasz: 'Jedyne "zrodla" to nieco tekstow
                        napisanych kilka tysiecy lat temu'.

                        > Jakbys urodzil sie hindusem, to bys z taka sama gorliwoscia bronil
                        > hinduskiej wesji
                        ---------------------
                        Znam "naukowe" wypociny Dowkinsa, któremu zdaje się, że
                        odkrył "wielką tajemnicę" religii. Błazen jakich wielu, chociaż
                        zdaje się też być błaznem czołowym w tej dziedzinie. Ale nikt nie
                        będzie ci bronił wierzyć w jego wypociny.

                        > Nie dziecko, to nie wiedza o swiecie decyduje...
                        ---------------------
                        Żałosny starcze, właśnie wiedza decyduje. Nigdy nie zetknąłeś się z
                        żywą religią, bo znasz ją tylko z teorii i w twoim 'wielkim'
                        intelekcie zdaje ci się, że to system wymyślonych przez kogoś pojęć
                        do wyuczenia i przyjęcia jako swoje. Jeszcze raz, przykro, że
                        pewnych rzeczy nie wiesz. Mogę wyrazić jedynie nadzieję, że kiedyś
                        poznasz, ale z twoim nastawieniem, to raczej wątpliwe. Raczej należy
                        się spodziewać zapartej walki z "ciemnotą". Zatem powodzenia.
                        • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 08:49
                          w tobie plorg Bóg znalazł najgorszego obrońcę, powinien się wstydzić,
                          że ma takie dzieci jak ty
                          • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 12:01
                            Wybitny (troll) obrońca racjonalizmu się znalazł, hehehe...
                            • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 12:37
                              a jak to jest z twoim największym wrogiem-Bushem, przecież Bóg kazał
                              mu napaść na Irak ? jesteście tego samego wyznania ??? czy to raczej
                              Allah jest twoim tatusiem :)))twoja nienawiść wskazuje, że jesteś
                              muzułmaninem ?
                              • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 13:29
                                Abhaod wyznawca świętego trolla 'racjonalisty'?
                                Twoje posty wskazują bez śladu wątpliwości.
                                • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 13:38
                                  masz rację, dyskutując z trollem , samemu się takim człowiek staje
                                  • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 15:38
                                    Rozmawiasz sam ze sobą? No no, to coraz gorzej z tobą.
                                    Jakaś schizofrenia?
                                    • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 15:42
                                      szukam dowodów na istnienie Boga :))))

                                      pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_inteligentnego_spadania
                        • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 14:52
                          plorg napisał:

                          > elucidator napisał:
                          >
                          > > Masz na mysli ze Biblia nie powstala kilka tysiecy lat temu?
                          > ---------------------
                          > Żałosne elucidator. Mam na myśli, że piszesz bzdury, których po
                          > chwili nawet nie pamiętasz: 'Jedyne "zrodla" to nieco tekstow
                          > napisanych kilka tysiecy lat temu'.


                          To podaj przyklady innych zrodel, ktore nie powolywalyby sie na Biblie. :)


                          > > Jakbys urodzil sie hindusem, to bys z taka sama gorliwoscia bronil
                          > > hinduskiej wesji
                          > ---------------------
                          > Znam "naukowe" wypociny Dowkinsa, któremu zdaje się, że
                          > odkrył "wielką tajemnicę" religii. Błazen jakich wielu, chociaż
                          > zdaje się też być błaznem czołowym w tej dziedzinie. Ale nikt nie
                          > będzie ci bronił wierzyć w jego wypociny.


                          A co ma Dawkins (nie Dowkins) do mojej tezy ze jak gdybys sie urodzil hindusem to bys wierzyl w hinduizm i bronil tej religii przed n.p. wypaczeniami chrzescijanstwa?


                          > > Nie dziecko, to nie wiedza o swiecie decyduje...
                          > ---------------------
                          > Żałosny starcze, właśnie wiedza decyduje. Nigdy nie zetknąłeś się z
                          > żywą religią, bo znasz ją tylko z teorii i w twoim 'wielkim'
                          > intelekcie zdaje ci się, że to system wymyślonych przez kogoś pojęć
                          > do wyuczenia i przyjęcia jako swoje. Jeszcze raz, przykro, że
                          > pewnych rzeczy nie wiesz. Mogę wyrazić jedynie nadzieję, że kiedyś
                          > poznasz, ale z twoim nastawieniem, to raczej wątpliwe. Raczej należy
                          > się spodziewać zapartej walki z "ciemnotą". Zatem powodzenia.


                          Jak zwykle mylisz wiedze z wiara. Wiedza wymaga empirycznych potwierdzen, a takowych zadna reliigia jeszcze nie zaprezentowala. Wierzyc mozna natomiast w cokolwiek, n.p. w to ze myszka Miki tak naprawde jest przebranym Bogiem ktory stworzyl Ksiezyc.
                          • plorg Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 15:34
                            elucidator napisał:
                            > To podaj przyklady innych zrodel, ktore nie powolywalyby sie na
                            > Biblie. :)
                            --------------------
                            Dalej nie wiesz jaką bzdurę palnąłeś, czy tylko udajesz?
                            Nowy testament, nie ma jeszcze 2tyś lat.

                            > A co ma Dawkins (nie Dowkins) do mojej tezy ze jak gdybys sie
                            > urodzil hindusem to bys wierzyl w hinduizm
                            --------------------
                            A ma to, że to nie twoja teza. Smutne, że nawet o tym nie wiesz. Ale
                            tak to już jest jak bezmyślnie powtarza się slogany.

                            > Jak zwykle mylisz wiedze z wiara. Wiedza
                            > wymaga empirycznych potwierdzen,
                            --------------------
                            Wiedza to to czego się doświadczyło. Jeżeli polecę samolotem dookoła
                            globu to wiem, ze jest okrągła, a nie wierzę. Niczego więc nie mylę.
                            Twoje insynuacje są śmieszne. Widzę, że trudno ci pojąć, że Boga nie
                            da się zmierzyć srubokrętem, ale to już twój problem.
                            A gdzie są te empiryczne ogniwa przejściowe? Cały czas empiryczna
                            cisza? He he he ... Ale o myszkach Miki, to już rozwodzić się
                            będziesz z rozkoszą. Taka to twoja 'wiedza' i poziom.
                            • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 17:44
                              1) Ale bajka o stworzeniu swiata i o istnieniu Boga, tego samego ktorego czci chrzescijanstwo, jest zawarta w Starym Testamencie, a ten ma jakies 3,5 tysiaca lat. Nowy Testament odwoluje sie do Starego Testamentu, ale traktuje przede wszystkim o Jezusie, a nie o Bogu, jako ze obraz Boga jest w gruncie ten sam co w Starym Testamencie (pomysl o tzw. trojcy jest duzo pozniejszy).

                              2) Teza jest jak najbardziej moja. Mam nawet patent. :) A Dawkinsa jeszcze nie czytalem. Jezeli daje przyklad z wyznawca hinduizmu to musial to zwalic ode mnie. Chyba go podam do sadu za plagiat. :)

                              3) Wiedza jest oparta na faktach ktore mozna udowodnic. Wiara nie stawia zadnych wymagan co do dowodow. Kazdy moze sobie wierzyc w co chce, ale dopiero jak to w co sie wierzy mozna udowodnic, mozna mowic o wiedzy.
                              • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 17:49
                                elucidator napisał: > 3) Wiedza jest oparta na faktach ktore mozna
                                udowodnic

                                no coś ty, plorg musi oblecieć Ziemię, żeby przekonać się, że jest
                                okrągła :)))
                                • elucidator Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 18:01
                                  Jakby w Biblii jasno pisalo ze Ziemia jest plaska, to nawet podroz lotnicza
                                  wokol Ziemii by go o tym nie przekonala. :)

                                  Z ksiegi Jozuego wynika posrednio ze to Slonce krazy wokol Ziemii. Jakby
                                  to wynikako bezposrednio to by na pewno tez traktowal teorie Kopernika i
                                  Keplera podobnie jak teorie Darwina. :)
                                  • abhaod Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 21.12.09, 18:24
                                    "12 W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue
                                    w obecności Izraelitów:
                                    «Stań słońce, nad Gibeonem!
                                    I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!»
                                    13 I zatrzymało się słońce,
                                    i stanął księżyc,
                                    aż pomścił się lud nad wrogami swymi.
                                    Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: «Zatrzymało się
                                    słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?»

                                    plorg ma ambicje zostać Wielkim Inkwizytorem :))obyś nie podzielił
                                    losu Galileusza....

                                    www.obi.opoka.org.pl/zfn/035/zfn03506Galileo.pdf
                                  • ffamousffatman Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 22.12.09, 00:23
                                    @elucidator: W Biblii stoi jasno napisane, że Ziemia jest płaska, na samym
                                    początku, tylko trzeba umieć czytać sumeryjskie pojęcia zawarte w hebrajskim
                                    tekscie z IX-VI w. p.n.e. Okrągłość ziemi to już hellenistyczne komentarze.

                                    Oglądanie ziemi z samolotu (a coś widać?) nie jest dowodem na okrągłość Ziemi,
                                    pomiarów okrągłości Ziemi oraz tego, że jest kulą obracającą się wokół środka
                                    masy układu Ziemia - Księżyc i, zarazem, wokół środka masy układu słonecznego
                                    można dokonać nie ruszając się daleko.
                • ffamousffatman Re: Ajakkuba wróć do jaskini... 22.12.09, 00:00
                  Twierdzenie, że wybuch nie ma mocy twórczej jest niewiedzą (spytaj inżyniera, on
                  ci prawdę powie) a twierdzenie, że byt skomplikowany musiała stworzyć
                  inteligentna istota ma wartość naukową równą słynnemu "twierdzeniu" o żyrafach i
                  bocianach.

                  Atomy, z których zbudowane jest ciało człowieka powstały z materii, która
                  przeszła przez jądra kilku generacji pierwotnych gwiazd, których krótkie życie
                  za każdym razem kończyło się wybuchem. Rozproszona zaś międzygwiezdna materia
                  skupiała się od nowa w wyniku perturbacji wywołanych zderzeniami galaktyk (w tym
                  wypadku jest to akurat zderzenie niewybuchowe).
          • wet3 Re: ajakkuba 19.12.09, 13:08
            ajakkuba napisał:

            > Ale co do mnie nie dociera? BB, czy tez istnienie Kosmosu jako
            > dowod na istnienie Boga?
            > Popatrz. Twoj tok myslenia przypomina tok myslenia czlowieka z
            > jaskini. Nie rozumisz z czego powstal Kosmos i to dla Ciebie jest
            > juz dowod na istnienie Boga. Jaskiniowiec tez nie rozumial
            zjawiska blyskawicy i potegi pioruna, i dlatego wymyslil Boga.

            Czyli wedlug ciebie naukowcy tez sa na poziomie czlowieka z
            jaskini!!! Dales popalic niewasko! Jak chcesz byc madrzejszy od
            naukowcow, to juz twoja sprawa!
            • ajakkuba Re: ajakkuba 19.12.09, 17:06
              Sorry, ale mylisz sie. Po pierwsze nie mysl za mnie sam sobie dam
              rade. A po drugie dopiero teraz napisze cos o naukowcach. Widzisz
              Nauka jak czegos nie rozumie to nie szuka Boga tylko zaczyna
              dociekac i szukac odpowidzi na pytania. Powstaja teorie, ktore Nauka
              albo udowodni, ze sa prawdziwe albo obali jako bledne. Wspomniales o
              BB. Widzisz wlasnie teraz pod Alpami w Szwajcarii trwa mozolna proba
              udowodnienia czy BB mogl w ogole miec miejsce. Czy rownanie E=mc2
              jest prawdziwe, czy mozna energie zamienic w mase i dlaczego materia
              ma mase. Sam wielu rzeczy tez nie potrafie zrozumiec ale pilnie
              sledze te badania. Nauka wydala wielkie piniadze na budowe tego
              akceleratora i naukowcy spedza dlugie lata badajac, dociekajac i
              szukajac potwierdzenia istniejacych teorii. Natomiast
              nasz "jaskiniowiec" nie dociekal prawdy tylko zalatwil sprawe
              krotko. Wymyslil sobie Boga. Kosciol poparl ten wynalazek a co z
              tego wyniklo widzimy sami.
              • wet3 Re: ajakkuba 20.12.09, 00:45
                Na beznadziejnie niemadre komentarze nie odpowiadam. Wroc do
                jaskini!!!
                • ajakkuba Re: ajakkuba 20.12.09, 01:58
                  Dziekuje Wet3, No wiesz po tym co teraz napisales to juz wiem z kim
                  mialem przyjemnosc. Pozdrawiam i zycze Ci Szczesliwego
                  Zmartwychwstania.
          • k3456789 Re: ajakkuba 23.12.09, 05:00
            Nie bylo bezmyslnych jaskiniowcow, nie bylo nie ma i nie bedzie samoistnej
            ewolucji, ci pierwsi byli normalnymi homo sap ktorzy schronili sie w jaskiniach
            po wojnie nuklearnej. Homo sapiens jest niewolnicza i uproszczona wersja nacji
            ktora zostala wybita przez najezcow tj biblijnych
            bogow(ANU=Satan,Enlil=Bog,Enki=Waz) ktorzy potrzebowali slily roboczej a nie
            myslicieli stad mamy tylko 2 spirale dna a nie nascie jak inna zwierzyna i nasza
            oprocz tego jest zakrecona odwrotnie od wszystkiego co biega po ziemi w lewo.
            Pieklo jest pod ziemia gdzie rzadza reptilianie miedzinnymi Anu a niebo jest na
            wenus. Nasza rasa jest ktoras z kolei probowana na ziemi i jak kazda "nagle
            zniknie" i jak twierdza indianie hopi nowy gatunek ulepszony wyjdzie z
            podziemskich labolatoriow wkrotce a nasz w odstawke albo przewioza na inna planete.
            • elucidator Re: ajakkuba 23.12.09, 11:02
              Amen. :)))
        • elucidator Re: ajakkuba 18.12.09, 23:51
          A kto stworzyl Boga? Jak on mogl sam z siebie powstac?
          • plorg Re: ajakkuba 19.12.09, 00:06
            Idea boga z definicji nie dopuszcza stwarzalności boga, bo on jest
            pierwotnym źródłem wszystkiego. Tak więc nie powstał sam z siebie,
            bo zawsze był.
            • elucidator Re: ajakkuba 19.12.09, 19:31
              Otoz to: idea a nie wiedza. Czyli wymysl czyjegos umyslu, a
              nie wiedza oparta na empirycznych obserwacjach i logicznych dowodach.
              Innym aspektem tej roznicy jest to, ze tego typu idea jest dana z gory i
              raz na zawsze ("objawiona") i nie podlega zadnym dyskusjom i watpliwosciom
              (kiedys tych ktorzy watplili palono na stosie). Wiedza natomiast podlega testom,
              probom, modyfikacjom, weryfikacjom, falsyfikacjom, szukaniu nowych aspektow,
              ciaglemu rozwojowi, itd.

              A co do tego "boga" co to rzekomo istnial od zawsze: zawsze czyli od kiedy? A
              jezeli od bardzo dawna, to po pierwsze musialo mu sie bardzo nudzic, az z nudow
              stworzyl sobie dla zabawy swiat i czlowieka (czym zajmowal sie przedtem?), a po
              drugie musi byc bardzo prozny i zawistny, skoro karze sobie oddawac czesc,
              budowac sobie jakies swiatynie, wyprawiac sobie jakies ceremonie, wierzyc w
              siebie (i grozic tym co nie wierza ze trafia do piekla), etc. Cos jak ludzie
              ktorzy go sobie stworzyli (czytaj: wymyslili) na swoje podobienstwo.
              • plorg Re: ajakkuba 19.12.09, 22:17
                elucidator napisał:

                > nie wiedza oparta na empirycznych obserwacjach i logicznych
                > dowodach.
                --------------
                Hahaha... bo pęknę ze śmiechu. Gdzie masz te empiryczne obserwacje
                powstania świata, czy ewolucji? Gdzie się podziały empiryczne ogniwa
                przejściowe? Tysiące bądź miliony szkieletów zniknęło bezpowrotnie?
                O Bogu masz taką samą wiedzę jak o powstaniu świata, czyli śmiech na
                sali.
                • ajakkuba Re: ajakkuba 19.12.09, 22:51
                  Jezeli Ty Plorg masz inna, wieksza wiedze o Bogu, to prosze podaj w
                  swej wspanialomyslnosci JEDEN niekwestionowany dowod na istnienie
                  Boga. Wtedy ja wracam do dyskusji. Bo jak na razie nie masz nic
                  wiecej do powiedzenia poza kpieniem sobie z innych. Chociaz kpiac z
                  innych to tak naprawde kpisz z siebie. Tylko prosze podaj ten
                  dowod, bo jak nie to moze byc.... smiech na sali. A na
                  razie "Goodbye Plorg"
                  • plorg Re: ajakkuba 20.12.09, 15:19
                    A jaki TY masz dowód na istnienie bzdur które wypisujesz, albo na to
                    co stwierdzono w artykule? Łykasz to jak ostatni naiwniak.
                    Czyżby bzdura (o przepraszam - hipoteza) wymyślona przez naukowca ma
                    przedstawiać jakąś wartość merytoryczną? Równie dobrze można by
                    twierdzić, że kupa zrobiona przez naukowca jest kupą "naukową".
                    Śmieszą mnie wasze "naukowe" bzdetki, to tyle.
                    • elucidator Re: ajakkuba 20.12.09, 19:52
                      Najwyrazniej nic nie rozumiesz z tego jak funkcjonuje nauka. Owszem, zaczyna sie od wymyslonych hipotez (ale wymyslonych nie tak z siebie, jak to mialo miejsce z religiami, tylko na podstawie aktualnej wiedzy), ale potem - i to wlasnie jest kwintesencja wszelkiej dzialalnosci naukowej - poddaje sie te hipotezy testom, probom, eksperymentom, etc. w celu zweryfikowania albo falsyfikowania. Wiele hipotez zostalo w ten sposob odrzuconych, a przetrwaly te, ktore udalo sie udowodnic. Z punktu widzenia nauki wiedza nie jest stala i dana "raz na zawsze", tak jak to jest z "objawionymi" religiami. Wiedza podlega ciaglym probom i testom i jest "wazna" tak dlugo jak sie nie znajdzie nowych faktow i danych ktore by zaprzeczaly aktualnemu stanu wiedzy na dany temat. Teorie Einsteina czy Darwina nie sa uznane dlatego ze sie komus podobaja ot tak sobie, ale dlatego ze jak na razie wszelkie testy, obserwacje, wyliczenia, analizy etc. je potwierdzaja.
                      • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 08:05
                        elucidator napisał:

                        > Owszem, zaczyna sie od wymyslonych hipotez...
                        -----------------
                        Dziękuję za szczerość.

                        > ale potem - i to wlasnie jest kwintesencja wszelkiej dzialalnosci
                        > naukowej - poddaje sie te hipotezy testom, probom, eksperymentom
                        -----------------
                        Hahaha... no właśnie gdzie one są :-)))))))) Niestety wszystko jest
                        cały czas w fazie wymyślonej hipotezy, którą rozpaczliwie próbuje
                        się udowodnić jako prawdziwą.

                        > ale wymyslonych nie tak z siebie, jak to mialo miejsce z religiami
                        -----------------
                        No i znowu brak wiedzy. Wiec elucidator wymyśla sobie własną teorię
                        na ten temat :-)

                        > Z punktu widzenia nauki wiedza nie jest stala i dana "raz na
                        > zawsze"
                        -----------------
                        Hehehe... dobre. Zatem skąd jesteś taki pewny, że Boga nie ma?

                        > Teorie Einsteina czy Darwina nie sa uznane dlatego ze sie komus
                        > podobaja ot tak sobie, ale dlatego ze jak na razie wszelkie
                        > testy, obserwacje, wyliczenia, analizy etc. je potwierdzaja.
                        -----------------
                        Tak tak, szczególnie Darwina hehehe... Nie wiem czy się śmiać czy
                        płakać. Człowieku bujasz w obłokach.
                        • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 15:28
                          plorg napisał:

                          > elucidator napisał:
                          >
                          > > Owszem, zaczyna sie od wymyslonych hipotez...
                          > -----------------
                          > Dziękuję za szczerość.


                          Co w tym dziwnego? Ktos kiedys musial sobie pomyslec ze sprawy wygladaja tak a nie inaczej. Jakby jednak skonczylo sie na li tylko mysleniu, to mielibysmy do czynienia n.p. z religiami. W nauce nie wystarczy ze ktos sobie cos pomyslal. W nauce potrzebne sa dowody. Kopernik tez najpierw cos sobie pomyslal, ale potem te swoje pomyslunki udowodnil na podstawie empirycznych obserwacji astronomicznych i matematycznych wyliczen. Tak wlasnie funkcjonuje nauka. Z tym ze Kopernik w kilka szczegolach nie mial racji (zakladal orbity kolowe), i dopiero Kepler je uzupelnil proponujac orbity owalne - wtedy dopiero wszystkie obserwacje zaczely sie zgadzac z matematycznie obliczonymi przewidywaniami Kopernika. To przyklad na to jak dziala nauka: aby jakas hipoteza czy teoria mogla byc zaakceptowana, musi byc potwierdzona empirycznymi obserwacjami. Jakby obserwacje nie potwierdzaly teorii Kopernika/Keplera, czyli jakby ciala niebieskie nie poruszaly sie zgodnie z ich przewidywaniami, to by nikt sie nimi nie przejmowal. I dlatego nie ma powodow aby sie przejmowac roznymi hipotezami czy teoriami ktore proponuja rozne religie - przynajmniej tak dlugo jak nie da sie ich potwierdzic empirycznymi obserwacjami.


                          > > ale potem - i to wlasnie jest kwintesencja wszelkiej dzialalnosci
                          > > naukowej - poddaje sie te hipotezy testom, probom, eksperymentom
                          > -----------------
                          > Hahaha... no właśnie gdzie one są :-)))))))) Niestety wszystko jest
                          > cały czas w fazie wymyślonej hipotezy, którą rozpaczliwie próbuje
                          > się udowodnić jako prawdziwą.


                          Dlaczego rozpaczliwie? Jezeli jakas hipoteza sie nie potwierdzi to sie ja odrzuca. Jak na razie wszystkie empiryczne obserwacje potwierdzaja teorie Kopernika/Keplera, Einsteina, Newtona (fizyka Newtona jest specjalna wersja fizyki Einsteina, gdy mamy do czynienia z niskimi predkosciami), Darwina, i wiele innych podobnych teorii ktore nie zawsze sa zgodne z naukami kosciola. Nie ma wiec w tym zadnej rozpaczliwosci. Jak na razie wszystko sie zgadza. Jezeli ktos ma czuc rozpaczliwosc, to raczej kosciol, ktorego rozne tezy sa kolejno obalane przez badania naukowe (od n.p. Kopernika do Darwina).


                          > > ale wymyslonych nie tak z siebie, jak to mialo miejsce z religiami
                          > -----------------
                          > No i znowu brak wiedzy. Wiec elucidator wymyśla sobie własną teorię
                          > na ten temat :-)


                          To wykaz jakie sa podstawy i zrodla owej "wiedzy" na ktorej sa oparte wierzenia religijne.


                          > > Z punktu widzenia nauki wiedza nie jest stala i dana "raz na
                          > > zawsze"
                          > -----------------
                          > Hehehe... dobre. Zatem skąd jesteś taki pewny, że Boga nie ma?


                          Elementary, mu dear Watson. Bo jak na razie nikt jego istnienia nie udowonil. Jestem otwarty na zmiane zdania gdy ktos zaprezentuje przekonywujace empiryczne dowody na jego istnienie.


                          > > Teorie Einsteina czy Darwina nie sa uznane dlatego ze sie komus
                          > > podobaja ot tak sobie, ale dlatego ze jak na razie wszelkie
                          > > testy, obserwacje, wyliczenia, analizy etc. je potwierdzaja.
                          > -----------------
                          > Tak tak, szczególnie Darwina hehehe... Nie wiem czy się śmiać czy
                          > płakać. Człowieku bujasz w obłokach.


                          Plakac. Tylko plakac. Nad swoja intelektualna ograniczonoscia.
                          • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 16:03
                            elucidator napisał:
                            > W nauce nie wystarczy ze ktos sobie cos pomyslal. W
                            > nauce potrzebne sa dowody.
                            --------------------
                            Powtarzasz się.

                            > aby jakas hipoteza czy teoria mogla byc zaakceptowana, musi byc
                            > potwierdzona empirycznymi obserwacjami.
                            --------------------
                            Otóż to!
                            Ale pomimo tego ewolucję co niektórzy przyjmują bez dowodów :-))
                            Tak samo jak pomysły o Big-Bangach.

                            > Jezeli jakas hipoteza sie nie potwierdzi to sie ja odrzuca.
                            --------------------
                            No brawo! Dobrze, że wreszcie to zrozumiałeś. Teraz czas odrzucić
                            bzdury o ewolucji.

                            > Jak na razie wszystko sie zgadza
                            --------------------
                            ??? Wielka jest twoja wiara bracie. Nie ma ogniw przejściowych.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Eksplozja_kambryjska

                            > Bo jak na razie nikt jego istnienia nie udowonil
                            --------------------
                            Wg tego rozumowania, zanim ktoś udowodnił, że ziemia jest kulista,
                            wcześniej była naukowo empirycznie płaska. Dopiero po udowodnieniu
                            zmieniła swój fizyczny kształt :-))))
                            A zgadnij kto to napisał:'Z punktu widzenia nauki wiedza nie jest
                            stala i dana "raz na zawsze"'

                            > Dlaczego rozpaczliwie?
                            --------------------
                            Poczytaj jeszcze raz artykuł Gazety :-)

                            > To wykaz jakie sa podstawy i zrodla owej "wiedzy"
                            --------------------
                            Przecież napisałem - doświadczenie. Jak sam nie doświadczysz, to
                            nikt ci nie wyjaśni.

                            > Plakac. Tylko plakac. Nad swoja intelektualna ograniczonoscia.
                            --------------------
                            Moją ograniczonoiścią? :-))))) Robi się coraz śmieszniej.
                            Och! bym zapomniał... ...ogniwa przejściowe? Empiryczna cisza?
                            • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 17:49
                              Najwyrazniej nie dociera do ciebie, a raczej nie chcesz zaakceptowac tego, ze jak na razie wszystkie obserwacje i badania potwierdzaja prawdziwosc teorii ewolucji. A teoria o Bing Bang jest jedyna ktora w obecnym stanie wiedzy wyjasnia wszystkie zaobserwowane dotychczas zjawiska.
                            • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 17:54
                              Co do brakujacych ogniw, to poczytaj sobie n.p. tutaj:

                              en.wikipedia.org/wiki/Transitional_fossil

                              szczegolnie rozdzial "Common misrepresentations by creationists"

                              pl.wikipedia.org/wiki/Brakuj%C4%85ce_ogniwo_ewolucji
                              • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 20:18
                                Bajdu bajdu.
                                "Ślady wielu prehistorycznych organizmów nie dotrwały do czasów
                                współczesnych albo jeszcze nikt ich nie odszukał"
                                ---------------------
                                Dowody na istnienie Boga nie dotrwały do czasów wspólczesnych, albo
                                ich nikt jeszcze nie odszukał.
                                I co? Też tak potrafię :-)))

                                Na poważnie: Nie ma żadnych ogniw pośrednich między małpami a ludźmi.
                                Jest tylko wielka chęć ich odnalezienia. W każdym kawałku
                                prehistorycznego złamanego zęba próbuje się odnaleźć "naszych"
                                przodków. Niczym innym jest artykuł w Gazecie.
                                To wszystko co macie:
                                Ardipitek Jaka malownicza nazwa.
                                Lucy
                                Wzruszające.
                                Niestety znam te "naukowe" wypociny. Wzbudzają u mnie wyrazy
                                współczucia dla ich autorów jak i wiernych religii Darwina.
                                • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 21:38
                                  Z biologicznego punktu widzenia czlowek jest tez malpa. Nalezymy do tej samej podrodziny (w sensie systematyki biologicznej) co szympanse i goryle. Nie pochodzimy od nich, ale mamy wspolnych przodkow. Mamy z nimi tak wiele wspolnych cech, tak biologicznych jak i co do zachowania spolecznego, ze nawet przed mozliwosciami badan DNA nasze bardzo bliskie pokrewienstwo musialo byc oczywiste. Badania DNA nie pozostawiaja co do tego zadnych watpliwosci. O tym ze istnialy formy poprzedzajace dzisiejszego Homo Sapiens (owe formy posrednie o ktore tak czesto pytasz) swiadcza chociazby znaleziska wielu roznych szkieletow wykazujacych rozne stadia rozwoju, coraz bardziej zblizone do Homo sapiens, jak n.p. Homo sapiens idaltu, Homo sapiens fossilis czy Homo floresiensis. Znalezisk tego typu jest dosc sporo. Nie wszystkie musza byc naszymi przodkami. Niektore mogly byc wymarlymi liniami bocznymi, i nasza wiedza co do dokladnego drzewka "genealogiczego" nie jest jeszcze pelna. Wlasnie owe rozne formy bardziej lub mniej zblizone do dzisiejszego czlowieka sa dowodem na ewolucje.
                        • ffamousffatman Re: ajakkuba 22.12.09, 00:37
                          plorg napisał: "Tak tak, szczególnie Darwina hehehe..."

                          A dlaczego nie Einsteina? Jest o wiele bardziej dziwna i "przecząca zdrowemu
                          rozsądkowi". Tylko nie wiemy o czym ona?
                          • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 13:08
                            Ano dlatego, że wypociny Darwina może obalić każdy przedszkolak,
                            natomiast Einstein obraca się ze swoja teorią w sferach jak dotąd
                            nieosiągalnych dla człowieka.

                            > Tylko nie wiemy o czym ona?
                            -------------------
                            Wszechwiedzący intelektualysta :-)))) któremu się zdaje że jest
                            najmądrzejszy na świecie. Tacy śmieszą mnie najbardziej.
                            • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 14:15
                              Raczej w sferach nieosiagalnych dla plorgow i im podobnych. Fizycy, szczegolnie ci zajmujacy sie fizyka teoretyczna, nie maja na ogol z tym problemow, jako ze maja dobre fizyczne i matematyczne przygotowanie.

                              A co do przedszkolakow, to jak na razie nie tylko przedszkolakom ale i doroslym kreacjonistom nie udalo sie teorii ewolucji obalic. Moze ty bedziesz w stanie znizyc sie do poziomu przedszkolaka i podac nam jakies konkretne dowody obalajace ta teorie?
                              • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 22:58
                                elucidator napisał:

                                > Raczej w sferach nieosiagalnych dla plorgow i im podobnych
                                -------------------
                                Znowu bredzimy? Kiedy dasz se na luz? Prędkość światła jest dla
                                ludzi nie osiągalna i jeszcze bardzo, bardzo długo taką pozostanie.
                                Nie wątpię, że elucidator "podróżuje" z tą prędkością na codzień.

                                > A co do przedszkolakow, to jak na razie nie tylko przedszkolakom
                                > ale i doroslym kreacjonistom nie udalo sie teorii ewolucji obalic.
                                -------------------
                                A czy trzeba obalać coś co samo się wali? Może ty otwierasz otwarte
                                drzwi (to bardzo możliwe). Tu raczej mają miejsce nieustanne próby
                                podtrzymania trupa przy życiu.
                                • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 23:43
                                  Swiatlo, czyli promieniowanie elektromagnetyczne, porusza sie z predkoscia ... tak - zgadles: swiatla, i to o m.inn. tym, a nie o podrozach ludzi, traktuje teoria Einsteina. I to o tej teorii pisalem tuz powyzej, w poscie na ktory odpowiadasz. Nie zmieniaj wiec tematu. To ze ty tego nie rozumiesz, nie oznacza ze nie rozumieja tego fizycy teoretyczni.

                                  Co do ewolucji: ciagle gledzenie o tym ze ta teoria sie wali i ze byle przedszkolak ja latwo obali, nie zastapi dowodow. A jak na razie tylko i wylacznie gledzisz, i nie podales do tej pory chocby jednego dowodu na to ze ewolucja nie ma miejsca. Rozumiem ze ci brakuje wiedzy i rzetelnych argumentow, ale w takim razie pojdz do innej piaskownicy i zacznij sie bawic innymi zabawkami, ktorych funkcjonowanie jako-tako rozumiesz, a nie zabieraj sie do dyskutowania rzeczy co do ktorych masz wiele emocji, ale bardzo niewiele wiedzy. Tak wiec prosze o merytoryczne argumenty a nie o ciagle gledzenie. Inaczej ta rozmowa nie ma senu.
                                  • plorg Re: ajakkuba 23.12.09, 02:19
                                    elucidator napisał:
                                    > To ze ty tego nie rozumiesz, nie oznacz
                                    > a ze nie rozumieja tego fizycy teoretyczni.
                                    --------------------
                                    Dobre. Żeby praktycznie zweryfikować teorię Einsteina należałoby
                                    odbyć podróż z prędkością światła, lub bardzo bliską takiej
                                    prędkości. Sama obserwacja i pomiary prędkości światła nic tu nie
                                    wnoszą, tak samo jak teoretyczne dywagacje.

                                    > Co do ewolucji: ciagle gledzenie...
                                    --------------------
                                    Cóż od ciebie poza wycieczkami osobistymi i wybrażeniami (bo trudno
                                    mówić o wiedzy) na temat religii niczego nie przeczytałem. Ewolucji
                                    w przyrodzie się nie obserwuje. Różnorodność czy podobieństwo
                                    gatunków są opatrznie brane za dowód na ewolucję, a jej praktycznie
                                    nie ma. Odkrycie szczątków jakiegoś nieznanego wymarłego gatunku
                                    małpy niczego nie dowodzi poza tym, że kiedyś żył jeszcze jeden
                                    gatunek którego nie znamy. Gatunków nie przybywa, a ubywa.
                                    • elucidator Re: ajakkuba 23.12.09, 11:13
                                      Jest wiele innych sposobow weryfikacji teorii Einsteina (ktorych - bo sa dwie -
                                      najwyrazniej nie rozumiesz) niz wysylanie kogos w podroz. Nie wymagam jednak
                                      abys to zrozumial, bo twoja wiedza na te tematy jest rowna zeru. To ze ty
                                      czegos nie rozumiesz nie oznacza jednak ze nie rozumieja tego inni.

                                      Tak samo: to ze ty ewolucji nie obserwujesz nie znaczy ze nie dostrzegaja
                                      ja ludzie ktory na ten temat wiedza wiecej od ciebie. A owe malpy byly
                                      niejednokrotnie tak zblizone do Homo sapiens ze roznice byly minimalne. Mozna te
                                      zmiany obserwowac w czasie (przy pomocy metody datowania C14) i wlasnie zauwazyc
                                      ze czym blizej do nas w czasie tym bardziej byly one do nas podobne.
                    • ffamousffatman Re: ajakkuba 22.12.09, 00:34
                      Samolot, który tak zachwalasz jako narzędzie poznania jest też taką kupą "naukową".
                      • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 13:08
                        Kupą "naukową" są twoje teksty.
                        • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 14:17
                          Jak to? Przeciez latanie cial ciezszych niz powietrze tez przeczy zdrowemu rozsadkowi. Wedlug owego twojego zdrowego rozsadku ciala te powinny przeciez spadac na ziemie. A lataja. Cud?
                          • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 23:00
                            Widzę, że zostałeś ekspertem od mojego rozsądku.
                            A masz coś na temat artykułu?
                • elucidator Re: ajakkuba 19.12.09, 23:21
                  Swiat najwyrazniej nic nie straci jak pekniesz wiec sobie pekaj.

                  Co do dowodow na n.p. ewolucje to jest ich masa, szczegolnie teraz gdy wiedza o genetyce i genach rozwija sie w fantastycznym tempie. Polecam podreczniki i opracowania naukowe - a jest ich cala masa. Mozesz tez zaczac na ponizszych stronach, ale tylko na poczatek:

                  en.wikipedia.org/wiki/Evolution
                  en.wikipedia.org/wiki/Objections_to_evolution
                  Podczas gdy ewolucje mozna traktowac jako udowodniona, teoria o Big Bang jest teoria ktora w obecnym stanie wiedzy najlepiej wyjasnia takie obserwacje astronomiczne jak n.p. rozszerzanie sie wszechswiata, obserwacje bardzo dawnych zjawisk astronomicznych ktorych "obrazy" dopiero teraz docieraja do badaczy, i cala mase innych obserwacji i zebranych danych, tak astronomicznych jak i fizycznych. Jak na razie nie zaobserwowano niczego co by ta teorie obalalo, aczkolwiek wiele spraw pozostaje niewyjasnionych.

                  Aby zaczac sie zapoznawac z aktualnym stanem wiedzy na te tematy polecam

                  en.wikipedia.org/wiki/Big_bang
                  Co do "wiedzy" o Bogu to nie ma jej nikt, bo nikt nie mial mozliwosci studiowania tegoz zjawiska. Sa tylko hipotezy, nie oparte na zadnych empirycznych obserwacjach lecz tylko na tym co ktos sobie kiedys wydumal.
                  • wet3 Re: elucidator 20.12.09, 00:51
                    Pitolicie Hipolicie! Dowodow nie ma zadnych. Wiadomo, ze wszechawiat
                    sie rozszerza. Wiec kiedys musial byc jego poczatek i skondensowanie.
                    Oczywiscie uwazasz, ze nie bylo czegos takiego jak "big bang".
                    Pewnie ty siknales. Po siku byl "big bang" i ciala niebieskie
                    zaczelu uciekac od siebie. Gratuluje "pomyslunku" !!!
                  • plorg Re: ajakkuba 20.12.09, 15:26
                    elucidator napisał:
                    > Co do dowodow na n.p. ewolucje to jest ich masa...
                    ----------------
                    Zapytałem uprzejmie, gdzie jest ta cała masa ogniw przejściowych.
                    Cisza...? Tak właśnie myślałem.

                    > Sa tylko hipotezy, nie oparte na zadnych empirycznych obserw
                    > acjach lecz tylko na tym co ktos sobie kiedys wydumal.
                    ----------------
                    Cóż nic nie poradzę, że nie udało ci się przeprowadzić empirycznych
                    obserwacji. Czy ma to znaczyć, że nikt na świecie ich już nie
                    przeprowadził? Świat dla Elucidatora najwyraźniej kończy się na
                    czubku jego nosa.
                    • elucidator Re: ajakkuba 20.12.09, 19:54
                      To podaj mi przyklad chociazby jednej empirycznej obserwacji ktora by
                      potwierdzala istnienie Boga.
                      • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 08:06
                        A ogniwa przejściowe? Tysiące? Miliony ogniw przejściowych?
                        Cisza? Hehehe...
                        • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 15:28
                          Odpowiedz na pytanie.
                          • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 16:06
                            Ogniwa przejściowe? :->

                            Ktoś posiał mak?
                            • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 17:55
                              forum.gazeta.pl/forum/w,902,104521536,104669649,Re_ajakkuba.html
                              Teraz twoja kolej. :)
                              • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 20:28
                                Moja kolej? Na co? To wy zaadoptowaliście z radością myśl, że Ardi
                                to wasz przodek, a mi was szkoda. Tkwicie w wierze we wszystko co
                                tzw. naukowcy wymyślą. Jak za dwa lata ci sami naukowcy powiedzą, że
                                waszym przodkiem nie był Ardi tylko Pierdi, bo znaleziony kawałek
                                kości okazał się być kawałkiem kości kozy, to też to kupicie bez
                                mrugniecia okiem :-)) Ach ci inteletualiści.
                                • elucidator Re: ajakkuba 21.12.09, 21:56
                                  Na co kolej? Czyzbys zapomnial? Na dowod istnienia Boga. Nadal czekam i napewno sie nie doczekam, bo jakby taki dowod istnial to by zwolennicy roznych religii juz dawno temu go zaprezentowali, a nie kazali "wierzyc" na slowo.

                                  Nie dziecko, naukowcy nie wierza we wszystko to co jacys naukowcy wymysla. Akceptuje sie tylko to co mozna udowodnic. A poniewaz nasza wiedza nigdy nie bedzie calkowita (w znaczeniu ze zawsze bedzie cos czego jeszcze nie wiemy albo czego jeszcze nie rozumiemy), wiec nic dziwnego ze nowe fakty, nowe dane i nowe analizy beda prowadzily do modyfikacji aktualnej wiedzy. Wiedza to produkt "swiezy" i nigdy nie jest zakonczona. Mozna jedynie mowic o aktualnym stanie wiedzy i byc otwartym na nowe zdobycze nauki. Na tym tez polega olbrzymia przewaga nauki nad religia: Religia podaje jedna jedyna i zawsze obowiazujaca "prawde" i wszystkie odchylenia od tej "objawionej" "prawdy" to grzech, odstepstwo, zdrada, etc., a jak jakies fakty wykaza ze cos z ta "prawda" jest nie tak to tym gorzej albo dla faktow albo dla tego kto je glosi. Nauka jest stale otwarta na nowe fakty, dane, interpretacje, obserwacje itd. i jest gotowa do modyfikacji wlasnych pogladow gdy sie komus uda wykazac ze sa one bledne, niepelne, oparte na niepotwierdzonych danych etc.
                                  • plorg Re: ajakkuba 21.12.09, 23:02
                                    Nie wiedziałem, że artykuł jest o istnieniu bądź nie istnieniu Boga,
                                    albo, że ta kwestia ma dowodzić prawdziwości bredni w artykule
                                    zawartych.

                                    > Nie dziecko, naukowcy nie wierza we wszystko to co jacys naukowcy
                                    > wymysla.
                                    ---------------
                                    Oo... mienisz się naukowcem? :-)

                                    > Na tym tez polega olbrzymia przewaga nauki nad religia: Religia
                                    > podaje jedna jedyna i zawsze obowiazujaca "prawde" i wszystkie
                                    > odchylenia od tej "objawionej" "prawdy" to grzech, odstepstwo,
                                    > zdrada, etc
                                    ----------------
                                    Masz naprawdę zabawną wizję religii. Tylko co to ma wspólnego z
                                    artykułem?

                                    > Nauka jest stale otwarta na nowe fakty, dane, interpretacje,
                                    > obserwacje itd
                                    ----------------
                                    Najwyraźniej nie twoja 'nauka'. Twoja 'nauka' jest gorsza niż
                                    świadkowie jehowy :-) Brak faktów jest nieistotny, najważniejsza
                                    jest raz obrana wizja. Dogmat religijny (o przepraszam NAUKOWY)
                                    hehehe... Wszystko co przeczy dogmatowi należy pominąć lub
                                    zmanipulować aby pasowało do reszty bajki.
                                    • ajakkuba Re: ajakkuba 22.12.09, 04:38
                                      Plorg, podal bys nam wreszcie ten dowod na istnienie Boga i nie
                                      byloby tej dyskusji. Bo jak na razie to Cisza z Twojej strony, jakby
                                      ktos makiem zasial. Pozwolilem sobie jak widzisz zacytowac Twoje
                                      slowa bo jestes hipokryta. Nie odpowiadasz na zadane pytania. NAUKA
                                      to dla ciebie nieznane slowo. Uparcie twierdzisz, ze czlowiek nie
                                      powstal w drodze ewolucji czyli, ze czlowieka stworzyl Bog. A to
                                      jest jak wiesz jaden z podstawowych dogmatow teologii
                                      chrzescijanskiej uznany przez Kosciol Katolicki. Twoja ideologia w
                                      obronie tego dogmatu jest prosta. Oto Twoje slowa: "Wszystko co
                                      przeczy dogmatowi nalezy pominac lub zmanipulowac aby pasowalo do
                                      reszty bajki". I pamietaj w Nauce nie ma miejsca na dogmaty, w
                                      Koscile dogmat to jest chleb powszedni.
                                      Jeszcze jedno. Jestem pelen podziwu i uznaniaa dle tych, ktorzy
                                      maja jeszcze cierpliwosc dyskutowac z takim nieukiem jak Ty. Swoimi
                                      wypowiedziami udowadniasz, ze jedyna ksiazka jaka czytales i nadal
                                      czytasz to Opowiesci Biblijne, a jedyne wiadomosci jakie do Ciebie
                                      docieraja to Ogloszenia Parafialne.
                                      • abhaod Re: ajakkuba 22.12.09, 10:31
                                        dowodu na istnienie Boga nie mam, ale mam dowód na istnienie plorga

                                        www.racjonalista.pl/kk.php/s,7028
                                      • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 13:11
                                        ajakkuba napisał:

                                        > Plorg, podal bys nam wreszcie ten dowod na istnienie Boga i nie
                                        > byloby tej dyskusji.
                                        --------------------
                                        Bóg nie jest tematem tej dyskusji. Tematem są bzdury naukowców na
                                        temat naszych przodków. Nie rozumiem dlaczego przy tym temacie
                                        intelygenci odrazu wchodzą na temat Boga? Jest to dość żałosne.
                                        • abhaod Re: ajakkuba 22.12.09, 13:14
                                          rozumiem, że to krasnoludki nas stworzyły ????
                                          • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 13:16
                                            Ty pochodzisz w pierwszej linii od Ardi. Bez wątpienia.
                                            • abhaod Re: ajakkuba 22.12.09, 13:33
                                              a to by sią zgadzało, nawet imię podobne
                                            • jasiekiera plorgu 22.12.09, 13:55
                                              Stasznie mecza cie i przesladuja ci racjonalisci.(Wspolczuje).
                                              Wyjasnij im kto stworzyl Boga, a gwarantuje, ze odczepia sie od ciebie
                                              raz na zawsze.
                                              • plorg Re: plorgu 22.12.09, 23:02
                                                Już im wyjaśniłem. A ich teksty są zabawne.
                                                • jasiekiera Re: plorgu 23.12.09, 07:47
                                                  gdzie to wyjasniles???
                                                  • elucidator Re: plorgu 23.12.09, 11:17
                                                    Wlasnie: ja tez jakos tego nie zauwazylem, a czytalem wszystkie jego posty. Moza jakas mala powtorka albo link do owych wyjasnien?

                                                    Tak wiec jeszcze raz: kto stworzyl Boga, kto stworzy tego kogos co stworzyl Boga, kto stworzyl tego kogos co stworzyl tego kogos co stworzyl Boga, itd. Oraz - rownie wazne - jakie sa na to empiryczne dowody?
                                            • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 14:46
                                              Czy akurat od Ardi nie wiem, ale my wszyscy, ty synku tez, pochodzimy od wczesniejszych gatunkow, ewolucyjnych poprzednikow dzisiejszych czlekoksztaltnych. Ty moze masz z tym problemy. Ja nie.
                                              • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 23:05
                                                Mamy demokrację i wolność ojciec. Każdy wierzy w to co chce.
                                                Czy ja wmawiam ci w co masz wierzyć?
                                        • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 14:30
                                          Zapomniales synku ze to ty sam zaczales dyskutowac w tym watku sprawe istnienia Boga. Teraz, przycisniety do muru, sie z tego wycofujesz. Innymi slowy posrednio przyznajesz sie do braku argumentow.
                                          • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 23:06
                                            Kłamiesz ojciec.
                                        • ajakkuba Re: ajakkuba 22.12.09, 16:06
                                          PLORG - Ogniwo Przejsciowe pomiedzy Homo Catholicus a Homo
                                          NonItellectus. Cechy charakterystyczne gatunku: silna budowa ciala i
                                          duza odpornosc na wiedze.
                                          • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 16:20
                                            Tudziez gleboka, oslepiajaca wiara.
                                          • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 23:11
                                            ajakkuba napisał:

                                            > PLORG - Ogniwo Przejsciowe...
                                            -----------------
                                            Teoria równie "prawdziwa" jak ta darwinowa :-)
                                • ffamousffatman Re: ajakkuba 22.12.09, 00:48
                                  @plorg:

                                  "Jak za dwa lata ci sami naukowcy powiedzą, że waszym przodkiem nie był Ardi
                                  tylko Pierdi, bo znaleziony kawałek kości okazał się być kawałkiem kości kozy"

                                  Widziałeś kiedyś szkielet kozy albo owcy i małpy człekokształtnej lub człowieka?
                                  Nie da się pomylić. Nawet kawałka.
                                  • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 13:13
                                    ffamousffatman napisał:

                                    > Widziałeś kiedyś szkielet kozy...
                                    ------------------
                                    Nie wątpię, że Ty widziałeś. TY widziałeś wszystko! :-)))
                                    • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 14:34
                                      Skad wiesz czy widzial czy nie widzial? I gdzie odpowiedz na jego konkretne twierdzenie o mozliwosciach pomylenia czesci szkieletow roznych gatunkow? Znowu sie wykrecasz i pokazujesz brak argumentow.
                                      • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 23:15
                                        Kawałek kości naprawdę można pomylić, zwłaszcza tych kopalnych.
                                        Nie wiesz o tym? :-)))) A koza była tylko zwykłym sarkazmem, a nie
                                        odniesieniem to jakichś konkretnych kosci. Och, intelektualiści
                                        gdzie wy wasze mózgi zostawiliście na uniwersytetach? :)
                                        • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 23:51
                                          Ty, z twoja ograniczona wiedza, na pewno bedziesz mylil kosci roznych gatunkow. Osteolodzy tych problemow nie maja. Podobnie jak fizycy teoretyczni nie maja problemow z teoria Einsteina a biolodzy nie maja problemow z ewolucja. To ze ty nie potrafisz odroznic kosci, nie rozumiesz teorii Einsteina, nie kumasz o co chodzi w ewolucji, etc. nie oznacza jeszcze ze inni tej wiedzy nie maja.
                                          • plorg Re: ajakkuba 23.12.09, 02:29
                                            Ekspercie mówimy o skamielinach :-) Kto tu ma ograniczoną wiedzę?
                                            O teorii Einsteina była mowa o jej weryfikacji empirycznej, fizyku
                                            ze szkolnej łaski. Biolodzy mają w szkołach wtłoczone do łba
                                            wyłącznie jeden obowiązujący kierunek myślenia. Jeżeli na egzaminach
                                            pomyślnie odklepią to czego się od nich oczekuje to promuje się ich
                                            dalej. Nikt nie oczekuje od nich samodzielnego myślenia ani pracy
                                            twórczej - nowych idei. Nawet gdyby któryś spróbował, natychmiast
                                            zostałby zaszczakany przez innych.
                                            Cały problem w tym, że kumam o co chodzi w ewolucji i śmieszy mnie,
                                            że ludzie w to wierzą.
                                            Napisz coś jeszcze o mojej ograniczonej wiedzy i twoich szerokich
                                            horyzontach :-)))))
                                            • elucidator Re: ajakkuba 23.12.09, 11:59
                                              Rzecz w tym synku, ze skamieniale kosci maja taki sam ksztalt jak prawdziwe kosci, i dlatego osteolodzy i paleontolodzy nie maja takich problemow jak ty, i potrafia odroznic kosci roznych gatunkow.

                                              Owszem, synku. Teorie Einsteina zostaly wielokrotnie zweryfikowane empirycznie. Polecam literature fachowa. Tutaj moge wymienic tylko kilka przykladow ktore na szybcika znalazlem w angielskiej wiki:

                                              en.wikipedia.org/wiki/Kennedy%E2%80%93Thorndike_experiment

                                              en.wikipedia.org/wiki/Rossi-Hall_experiment

                                              en.wikipedia.org/wiki/Trouton%E2%80%93Noble_experiment

                                              en.wikipedia.org/wiki/Fizeau_experiment

                                              en.wikipedia.org/wiki/Michelson-Morley_experiment

                                              Teoria Einsteina jest tez potwierdzona przez obserwacje zachowan czastek elementarnych w akceleratorach czastek, w ktorych czastki sa rozpedzane do predkosci zblizonych do predkosci swiatla, i zachowuja sie wlasnie tak jak to przewiduje szczegolna teoria wzglednosci Einsteina.

                                              Co do ewolucji: Niektorzy studenci moze i odklepia to czego sie od nich oczekuje aby zdac egzamin. Naukowcy robia jednak eksperymenty, empiryczne obserwacje, analizuja dane, i wyciagaja wnioski - czasami bledne a czasami takie ktore moga byc potwierdzone przez innych naukowcow i inne badania. Wielu naukowcow to indywidualisci, ktorzy chca znalezc cos nowego, miec material do publikacji, wykazac ze ktos inny sie pomylil, wskazac na nowe aspekty, etc. Jakby ktos z nich znalazl cos co przeczy ogolnie przyjetym zalozeniom i potrafil to w przekonujacy sposob wykazac i udowodnic, to lamy naukowych czasopism beda dla niego otwarte. Przegladnij sobie jakies miedzynarodowe czasopisma naukowe (o polskich takowych wiem niewiele) i zauwazysz ze trwa w nich ciagle debata gdzie ktos wychodzi z nowymi propozycjami, ktos je krytykuje, ktos je potwierdza, ktos wskazuje na inne aspekty itd., caly czas uzywajac merytorycznych argumentow, podajac dane na potwierdzenie swoich tez, etc. Twoja teza o tym ze jakby ktos przyszedl z nowymi pogladami to zostalby zaszczekany nie ma wiec absolutnie nic wspolnego z rzeczywistoscia. Wyraznie widac ze nie masz zielonego pojecia o tym jak w praktyce funkcjonuje dzialanosc naukowa.

                                              Nawet kreacjonisci moga sie publikowac i krytykowac ewolucjonistow, jezeli maja jakies rzeczowe argumenty. Jezeli ktos jednak bedzie pisal latwe do obalenia bzdury to musi sie liczyc z tym ze inni beda przeciwko tym bzdurom argumentowac i je krytykowac.
                    • ffamousffatman Re: ajakkuba 22.12.09, 00:44
                      "
                      plorg napisał:

                      > elucidator napisał:
                      > > Co do dowodow na n.p. ewolucje to jest ich masa...
                      > ----------------
                      > Zapytałem uprzejmie, gdzie jest ta cała masa ogniw przejściowych.
                      > Cisza...? Tak właśnie myślałem.
                      "

                      Przecież ci podał.
                      • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 13:14
                        Jakoś nie zauważyłem masy. Jedyna masa, to masa spekulacji.
                        • elucidator Re: ajakkuba 22.12.09, 14:36
                          forum.gazeta.pl/forum/w,902,104521536,104680408,Re_ajakkuba.html
                          'O tym ze istnialy formy poprzedzajace dzisiejszego Homo Sapiens (owe formy posrednie o ktore tak czesto pytasz) swiadcza chociazby znaleziska wielu roznych szkieletow wykazujacych rozne stadia rozwoju, coraz bardziej zblizone do Homo sapiens, jak n.p. Homo sapiens idaltu, Homo sapiens fossilis czy Homo floresiensis. Znalezisk tego typu jest dosc sporo. Nie wszystkie musza byc naszymi przodkami. Niektore mogly byc wymarlymi liniami bocznymi, i nasza wiedza co do dokladnego drzewka 'genealogiczego' nie jest jeszcze pelna. Wlasnie owe rozne formy bardziej lub mniej zblizone do dzisiejszego czlowieka sa dowodem na ewolucje."
                          • plorg Re: ajakkuba 22.12.09, 23:27
                            elucidator napisał:
                            > swiadcza chociazby znaleziska wielu roznych szkieletow
                            > wykazujacych rozne stadia rozwoju, coraz bardziej zblizone do Homo
                            ----------------
                            Znalezienie różnych szkieletów, a w zasadzie najczęściej kilku
                            kości, o niczym nie świadczy poza ogromną chęcią naukowców w
                            wpasowania ich do ich teorii.

                            > Nie wszystkie musza byc naszymi przodkami. Niektore mogly byc
                            > wymarlymi liniami bocznymi
                            ----------------
                            O! Zaczynasz pisać do rzeczy. "Nie muszą", "mogły być", albo "nie
                            mogły". Właśnie o to chodzi.

                            > nasza wiedza co do dokladnego drzewka 'genealogiczego' nie jest
                            > jeszcze pelna.
                            -----------------
                            Nasz wiedza jest w tym temacie zerowa. Pełno jedynie hipotez
                            wysuwanych często na tak błachych przesłankach, że nie sposób brać
                            tego na poważnie.
                            • elucidator Re: ajakkuba 23.12.09, 00:09
                              Tobie nieuku nic nie mowia bo nie pasuja do twojego schematu myslowego. Wszystko co ci nie pasuje odrzucasz a priori. Rzecz jednak w tym, ze wielokrotnie mamy do czynienia wlasnie z kompletnymi szkieletami, ktore dowodza tego, ze takie istoty rzeczywiscie istnialy. Mamy tez mozliwosci datowania szkieletow przy pomocy promieniotworczych izotopow wegla (C14). Zakladam ze takie pojecia jak izotop, promieniotworczosc czy C14 niewiele tobie mowia, ale nic na to nie poradze. Owe datowania nie sa bardzo dokladne, szczegolnie w bardzo starych probkach, ale daja dosc dobre pojecie o tym w jakim okresie dane istoty zyly. Mozemy wiec ustalic przyblizona kolejnosc w czasie wystepowania roznych gatunkow wczesnych naczelnych. To ze dla ciebie to o niczym nie swiadczy wskazuje na patologiczna odpornosc na empiryczne fakty i gruntowne niezrozumienie jak funkcjonuje nauka. Dla ciebie wiedza na te tematy jest rzeczywiscie zerowa, bo nic z tego nie rozumiesz. Wyobraz jednak sobie, aczkolwiek wiem ze to trudne, ze sa tacy ktorzy to rozumieja.
                              • plorg Re: ajakkuba 23.12.09, 02:47
                                Drogi uku czy gdzieś stwierdziłem, że wykopane kości nie istnieją.
                                Jedyne co twierdze, to to, że interpretacja tych znalezisk jest
                                żałosna. Rozpaczliwe doszukiwanie się upragnionego schematu z każdą
                                znalezioną kostką.

                                > Zakladam ze takie pojecia jak izotop, promieniotworczosc czy C14
                                > niewiele tobie mowia
                                ------------------
                                Ale żeś mnie zaszokował, nono. Proszę o więcej :-)))

                                > Owe datowania nie sa bardzo dokladne, szczegolnie w bardzo starych
                                > probkach, ale daja dosc dobre pojecie
                                ------------------
                                To jest niezły kwiatuszek intelektualny. "Datowania nie są dokładne,
                                ale dają dobre pojęcie" :-)))))) Czy potrafisz bliżej wyjaśnić jak
                                niedokładność czegokolwiek może dawać jakieś pozytywne rezultaty?
                                Czy chodzi o elastyczność datowania umożliwiajacą łatwiejsze
                                dopasowywanie do waszej teorii?

                                > Wyobraz jednak sobie, aczkolwiek wiem ze to trudne, ze sa tacy
                                > ktorzy to rozumieja.
                                ------------------
                                Kiedyś byli tacy mądrzy jak ty i też rozumieli, że ziemia jest
                                płaska, a jak któś próbował to zanegować to odrazu był nieuk o
                                zerowej wiedzy. Sam wiesz, że jeżeli dziś są tacy co "rozumieją", to
                                po nich przyjdą inni, którzy z nich się będą śmiali. Więc nie epatuj
                                mi tu naukowcami, ich "wiedzą" i skapującym z nich splendorem wprost
                                na twoje ramiona.
                                • elucidator Re: ajakkuba 23.12.09, 12:15
                                  Szukasz dziury w calym. Datowania przy pomocy metody C14 nie sa dokladne w tym sensie ze czym starsza jest probka (mowa tutaj o rzedach wielkosci setek i tysiecy lat) tym wiekszy jest tzw. margines bledu. Innymi slowy, czym starsza probka tym wiekszy przedzial czasowy w ktorym dany organizm zyl. W zaleznosci od wieku probki mozemy wiec okreslic z jakiego tysiaclecia, stulecia czy nawet dziesieciolecia dana probka pochodzi. Przy kilku stuleciach mamy dokladosc do parudziesieciu lat, a przy wielu tysiaciach lat mamy dokaladnosc do jakiego tysiaclecia. Przy znalezionych szkieletach naszych ewolucyjnych przodkow (twoich tez) nie mamy wiec dokladnosci co do n.p. poszczegolnego dziesieciolecia, mamy jednak dokladnosc co do n.p kilkudziesieciu tysiacleci. Pozwala to okreslic w jakim okresie dana istota zyla. Jasne? Do czego wiecej chcesz sie przyczepic?
                • ffamousffatman Re: ajakkuba 22.12.09, 00:32
                  plorg napisał:

                  "Gdzie się podziały empiryczne ogniwa przejściowe?" Jest multum, w niektórych
                  przypadkach, jak ewolucja koniowatych, ułożone stadium po stadium po boż..., po
                  darwinowskiemu. Jak chcesz dyskutować, przeczytaj literaturę przedmiotu - ja za
                  ciebie nie będę.

                  "Tysiące bądź miliony szkieletów zniknęło bezpowrotnie?" Miliardy miliardów
                  miliardów, większość a właściwie prawie wszystkie.
          • k3456789 Re: ajakkuba 23.12.09, 05:04
            nie jestesmy w stanie tego pojac bo nie rozumiemy ze nie ma czasu i ze tzw
            przyszlosc i przeszlosc biegna rownolegle, rozumni np szaraki z zeta reticuli
            maja iq od 200 wzwyz i oni maja problemy a dopiero my z iq 100 ze slaba
            telepatia i mozgiem psa
    • kylax1 Oto praprzodek czlowieka. 19.12.09, 07:53
      img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Zdjec_jazdy_quadem_mafot_2392966.jpg
    • zawsze.gjanka Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowym ... 19.12.09, 08:46
      Nie rozumiem, dlaczego te cholerne małpy przestały ewoluować?
      • wet3 Re: zawsze.gjanka 20.12.09, 00:54

        zawsze.gjanka napisała:

        > Nie rozumiem, dlaczego te cholerne małpy przestały ewoluować?

        Ano dlatego, ze zobaczyly doskonale stworzenie - naszego Rudego
        phemieha i wpadly w nieskonczony zachwyt!
      • ffamousffatman Re: Praprzodek człowieka - najważniejszym naukowy 22.12.09, 00:51
        zawsze.gjanka napisała: "Nie rozumiem, dlaczego te cholerne małpy przestały
        ewoluować?"

        Kiedy przestały?
    • meerkat1 Jest nadzieja? 21.12.09, 08:06
      Ardi na nowego premiera zamiast Homo Cash-ubensis?
      • meerkat1 Czmu "prawdopodobnie"? 21.12.09, 08:09
        Bo natura Wszechswiata, wicie rozumicie, jest PROBABILISTYCZNA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka