allspice 25.12.09, 19:02 Toksyczny związek;tylko dzieci żal... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
svetozar Religijność to rodzaj choroby umysłowej 25.12.09, 22:17 Bohaterowie reportarzu mają po prostu kuku na muniu. Trudno powiedzieć czy religia im to zrobiła, czy mieli by te kuku bez religii.Stanowisko księży do których zwracała się kobieta też mówi sporo o poziomie intelektualnym funkcjonariuszy religii kat. Chociaż jeden był normalny.No cóż, zdarzają się i tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Re: Religijność to rodzaj choroby umysłowej 26.12.09, 01:53 Christopher Hitchens jeden z rozdzialow swojej ksiazki "God is NOT great" zatytulowal: "Religia zabija". Troche sie z nim nie zgadzalem, ale teraz widze, za mial racje... --------------------- "Oddaj mi wszystkie dzieci, a z kazdego zrobie religijnego fanatyka" Odpowiedz Link Zgłoś
eszp Bóg zapłać 26.12.09, 00:56 ...za taką "miłość", wzajemne wsparcie... Szkoda mi tej kobiety, kompletnie podporządkowanej mężowi, który kolejne ciąże i narodziny traktował jako realizację swojego celu życiowego. Dostał od losu "bonus"...A żona mu umiera. Czy tak powinno być? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Bóg zapłać 29.12.09, 14:10 Czytanie takiech rzeczy mnie przerasta... Niemozliwe mi się wydaje, zeby dorosła kobieta, po studiach, doszła do czegoś takiego w swoim zycou - całkowita zaleznosc, brak własnego zdania, proboszcze, matki boskie, przemoc... A co do męza i jego bzdur pt: "Gdybym miał wybrać, czy stracić mam rękę, czy nie mieć kolejnego dziecka, wolałbym mieć kikut." To szczerze życze, zeby w przyszłym wcieleniu ciąze i dzieci odbywały sie kosztem jego zycia i jego ciała, nie kosztem spustu spermy i upodlenia drugiej osoby. I zostaw sk.ór.wi.elu tę 21 letnia dziewczynę , bo jej tez zrobisz krzywdę - wymusisz 7 ciąz i zabijesz wszystkie marzenia, plany, zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
blondgirl Re: Bóg zapłać 29.12.09, 14:56 Tak a propos osób wykształconych... Ostatnio sama nie wpadłam nosem w sałatkę ze zdziwienia, jakie bzdury opowiada świeżo upieczona mgr pielęgniarstwa. UWAGA! Wg niej antykoncepcja "po" to to samo, co środki poronne, bo ciąża zaczyna się z chwilą zapłodnienia. Na jej usprawiedliwienie dodam, że dziewczyna pochodzi z bardzo katolickiej rodziny. Choć z drugiej strony ciężko takie bzdury w wydaniu pani magister pielęgniarstwa usprawiedliwić. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotammc Re: Bóg zapłać 30.12.09, 10:18 No widzisz, jakie to życie zabawne - bo tak się składa, że ona ma rację i środek zażyty PO to środek wczesnoporonny. Odpowiedz Link Zgłoś
blondgirl Czy użycie tabletki "po" to aborcja? 30.12.09, 10:43 Tak, ale w określonych kręgach, czytaj kościelnych. Niestety ta teza nie ma poparcia w nauce, ale w ideologii. Pigułka „po" - (ang. morning after pill) - środek antykoncepcyjny zawierający bardzo dużą dawkę hormonów (estrogen, progestagen lub estrogen połączony z progestagenem), który przyjmuje się po stosunku, zwłaszcza wynikłym z gwałtu, zakończonym pęknięciem prezerwatywy oraz w przypadku nieregularnego używania tabletek antykoncepcyjnych. Środek jest skuteczny w 90-95% przypadków, jeśli zostanie przyjęty w ciagu 72 godzin od zdarzenia. Największą skuteczność wykazuje zażyty do 12 godzin po stosunku. Przyjęcie pigułki przed owulacją zaburza cykl i nie dopuszcza do zapłodnienia komórki jajowej. Przyjęcie pigułki w trakcie owulacji lub po niej opóźnia wędrówkę komórki jajowej przez jajowód lub tak zmienia grubość błony śluzowej macicy, że zagnieżdżenie zarodka staje się niemożliwe. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem WHO pigułka "po" nie jest środkiem wczesnoporonnym, gdyż nie działa poronnie na już zaistniałą ciąże po implantacji zarodka. [b]Po implantacji zarodka nie jest możliwe zastosowanie antykoncepcji/b], a jedynie aborcja za pomocą środków poronnych, takich jak RU486. Odpowiedz Link Zgłoś
moni.555 Re: Czy użycie tabletki "po" to aborcja? 30.12.09, 11:57 Założenia WHO sa błędne. Po pierwsze kobieta, która nie obserwuje cyklu nie wie kiedy dokładnie ma owulację więc tezę "Przyjęcie pigułki przed owulacją zaburza cykl i nie dopuszcza do zapłodnienia " trzeba odrzucić Druga teza " Przyjęcie pigułki w trakcie owulacji lub po niej opóźnia wędrówkę komórki jajowej przez jajowód lub tak zmienia grubość błony śluzowej macicy, że zagnieżdżenie zarodka staje się niemożliwe" - też jest błędne bo nie wiemy jak organizm kobiety zareaguje na taką dawkę hormonów.Żadna hormonalna antykoncepcja nie zadziała w 100%. Pigułka "po" jak również tabletki hormonalne antykoncepcyjne mogą działać wczesnoporonnie. Przeczytajcie uważnie ulotki do tabletek- co prawda bardzo drobnym druczkiem ,aby nikt tego nie czytał, ale są tam umieszczane również informacje o działaniu wczesnoporonnym Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Czy użycie tabletki "po" to aborcja? 30.12.09, 12:07 >Po pierwsze kobieta, która nie obserwuje cyklu nie wie kiedy dokładnie ma > owulację więc tezę Wystarczy wrócić do szkoły i nauczyć się czytać ze zrozumeiniem - antykoncepcja hormonalna powoduje własnie to, z ekobieta nie ma w ogóle owulacji, wiec nie ma czego obserwować w cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
moni.555 Re: Czy użycie tabletki "po" to aborcja? 30.12.09, 12:25 Nawet przy stosowaniu hormonów może dochodzić do owulacji. Znam dużo przypadków ciąż "tabletkowych" Odpowiedz Link Zgłoś
dorotammc DUŻO? 30.12.09, 13:01 Skoro znasz DUŻO przypadków "ciąż tabletkowych" to daje do myślenia na temat prawidłowości zażywania pigułek przez znane Ci osoby. Można brać pigułkę i np.: - wydalic ją tego samego dnia w ostrej biegunce - nawet po kilku godzinach od przyjęcia, podczas wymiotów - zapominając wziąć dosłownie jednej, opuszczając w ten sposób "tylko" jeden dzień przyjmowania, co pociąga za sobą płodność do końca cyklu. - Uprawiać seks bez dodatkowych zabezpieczeń już w pierwszym miesiącu przyjmowania pigułki - przyjąć ją o dzień później niż "ustawowa" przerwa nakazuje ITD, ITP... Dajesz głowę za swoje znajome z ciążami tabletkowymi, że nie popełniły żadnej z tych rzeczy? Bo pewność środka to ponad 98%, więc nawet statystycznie biorąc DUŻO znanych Ci przypadków jest niemożliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Czy użycie tabletki "po" to aborcja? 30.12.09, 15:12 >Znam dużo przypadków > ciąż "tabletkowych" Podziwiam, bo ja nie znam, a znam sporo kobiet, które braly tabletki po 8-10 lat i jakoś w ciąze nie zasżły. Po odstawieniu zachodziły bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
rembka Re: I ten embrion wczesnoporoniony, bedzie ... 05.01.10, 13:20 rozmyslal, jak go oszukano przez niedanie mu sie urodzic, (to z serii czy wolalbys sie nigdy nie urodzic). Natomiast kazdy z ludzi (a w szczegolnosci ksieza katoliccy) codziennie wstajac rano dziekuja swoim rodzicom za to ze dali im zycie - niech mi ktos przyzna racje???? Odpowiedz Link Zgłoś
makbyt Re: Bóg zapłać 01.01.10, 12:24 bo ciąża zaczyna się własnie z chwilą zapłodnienia Odpowiedz Link Zgłoś
minkat Re: Bóg zapłać 03.01.10, 14:24 Ale do zaplodnienia nie dochodzi w natychmiast. Plemniki sa malutkie, potrzebuja czasu, zeby sie do jajeczka dostac. Jak sie odpowiednio wczesnie wezmie pigulke po, to ugrzezna w sluzie. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.anna.majewska Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 26.12.09, 06:39 materialna i umysłowa. I bóg nie ma tu nic do rzeczy, gdyby oboje byli zdeklarowanymi ateistami, też by sobie wzajemnie i dzieciom zmarnowali życie. Religia nie ma tu nic do rzeczy.To znaczy ma, sa święta i GW faszeruja nas w tym czasie antyreligijnymi tekstami. Pamiętne "uczczenie" rocznicy Powstania Warszawskiego w 1994 roku, paranoidalnym tekstem Cichego, skończyło, się tym, że Cichy przyznaje się dziś publicznie do problemów psychicznych, nie jest już w brukowcu z Czerskiej i w wywiadach dla innych gazet ujawnia chore mechanizmy "cynglizmu", wewnątrz redakcji na czerskiej. Widać jednak niczego to nie nauczyło antykatolickich talibów, ale cóż, historia lubi się powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
ytst Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 27.12.09, 14:01 1) gdyby byli ateistami ona brała by pigułki i była zdrowa, 2) gdyby byli ateistami mogłaby krytycznie spojrzeć na swoje małżeństwo, odmówić temu pajacowi seksu gdy nie chce, nie zasłaniając się "obowiązkami żony". Nie opowiadaj głupot, że religia nie ma tu nic do rzeczy bo ma. Jak zwykle religia wniosła umysłowy kaganiec niepozwalający się otrząsnąć z opresji. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 27.12.09, 15:08 Gdyby byli naprawde wierzacy, to zrezygnowaliby z seksu. I juz. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 28.12.09, 09:31 Jak to zrezygnowali? W małżeństwie? A święty obowiązek prokreacji? Rezygnować to sobie mogą księża i zakonnicy(-e), a małżeństwa to się mają rozmnażać i hodować kolejnych wiernych (bo to nie jest wychowanie, tylko hodowla), bo kto w przyszłości kk utrzyma? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 28.12.09, 18:03 Bzdury piszesz. Wg KK bezmyslne poczynanie dzieci tez jest grzechem. Odpowiedz Link Zgłoś
born.again.atheist Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 01.01.10, 16:23 annajustyna napisała: > Bzdury piszesz. Wg KK bezmyslne poczynanie dzieci tez jest grzechem. Bardzo sluszna uwaga. Wg KK wszystko moze byc grzechem, bezmysle poczynanie i umyslen niepoczynanie. I o to chyba chodzi by owieczi zawsze czuly sie grzeszne. Odpowiedz Link Zgłoś
moni.555 Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 29.12.09, 12:41 Poruszył mnie bardzo ten artykuł.Niestety znów wychodzi na jaw nasza - czytaj polska niewiedza na temat - odpowiedzialnego rodzicielstwa w świetle wiary katolickiej. Encyklika Jana Pawła II "Familiaris consortio" oraz Pawła VI "HUMANAE VITAE" jasno określają zadania rodziny katolickiej oraz zasady moralne w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego. ...."Biorąc najpierw pod uwagę procesy biologiczne, odpowiedzialne rodzicielstwo oznacza znajomość i poszanowanie właściwych im funkcji, rozum człowieka bowiem odkrywa w zdolności dawania życia prawa biologiczne, które są częścią osoby ludzkiej. Następnie, gdy chodzi o wrodzone popędy i namiętności, to odpowiedzialne rodzicielstwo oznacza konieczność opanowania ich przez rozum i wolę. Jeżeli zaś z kolei uwzględnimy warunki fizyczne, ekonomiczne, psychologiczne i społeczne, należy uznać, że ci małżonkowie realizują odpowiedzialne rodzicielstwo, którzy kierując się roztropnym namysłem i wielkodusznością, decydują się na przyjęcie liczniejszego potomstwa, albo też, dla ważnych przyczyn i przy poszanowaniu nakazów moralnych, postanawiają okresowo lub nawet na czas nieograniczony, unikać zrodzenia dalszego dziecka." Ostatnie zdanie jest kluczowe jako komentarz do reportażu. Mąż kierując się dobrem żony powinien ja wspierać w jej decyzji uniknięcia dalszych ciąż. Niestety oboje nie poznali dobrze praw biologicznych rządzących cyklem kobiety. Tzw " kalendarzyk małżeński : nie jest żadną metodą naturalną planowania rodziny. Jest tylko prehistorycznym zapisem kiedy ostatnio była miesiączka" Karmienie piersią też nie jest metodą. Owszem na początku gdy kobieta karmi restrykcyjnie tylko piersią, także w nocy, bez dopajania sokami czy wodą i gdy przerwy pomiędzy karmieniami nie są dłuższe niż 6 godzin - występuje fizjologicznie tzw LAM - laktacyjny brak owulacji, który trwa ok 12 tygodni. Metodą naturalnego planowania rodziny jest np metoda objawowo-termiczna wg Ann Flynn czy Rotzera. Małżonkowie jeśli nie są w stanie przyjąć dalszego potomstwa i chcą być w zgodzie z wiarą katolicką,wcale nie muszą grzeszyć poprzez branie tabletek hormonalnych. maja alternatywę w postaci metod bardzo skutecznych opracowanych przez ginekologów. Gdyby Bóg chciał żeby kobieta ciagle zachodziła w ciąże zamiast cyklu z 1 fazą płodną i 2 fazami niepłodnymi, zrobiłby cały 30-sto dniowy cykl płodny. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 29.12.09, 14:26 >Owszem na początku gdy kobieta karmi >restrykcyjnie tylko piersią, także w nocy, bez dopajania sokami czy wodą i gdy >przerwy pomiędzy karmieniami nie są dłuższe niż 6 godzin - występuje fizjologicznie tzw LAM - laktacyjny brak owulacji, który trwa ok 12 >tygodni. To akurat wierutna bzdura, z której wielu z nas ma brata lub siostrę młodszego o rok - kazdy ginekolog nie zindoktrynowany jasno mówi - to okres tak samo płodny jak kazdy inny i karmienie PRZED NICZYM nie CHRONI. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 30.12.09, 17:41 annajustyna napisała: > Gdyby byli naprawde wierzacy, to zrezygnowaliby z seksu. I juz. liczba mnoga powyżej jest co najmniej nie na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Re: Toksyczni ludzie, toksyczny związek, bieda 29.12.09, 01:24 A ten wielebny kaznodzieja z "poradami malzenskimi" prowadzacymi do rujnowania zdrowia i zycia tej kobiety, jakos nie zostal przez naszego dyzurnego matola Majewska zauwazony... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkadziwaczka_only lhistoria porażająca 26.12.09, 10:30 Kobieta kompletnie pozbawiona umiejętności decydowania o sobie. Bezwolne narzędzie w rękach męża-pozbawionego uczuć, księży i innych przypadkowych osób. Robi krzywdę sobie i swoim dzieciom. Wmawia sobie, ze wszystkie jej obecne i przyszłe problemy to wola Boga. Koszmar, ciemnota nie wiadomo jak to nazwać. Czy nie ma w jej otoczeniu jakiegoś zdrowego głosu rozsądku, czy nikt nie umie jej pomóc, wytłumaczyć. Te dzieci za chwilę mogą skończyć w domu dziecka. Za grosz odpowiedzialności za ich los. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Bóg zapłać 28.12.09, 09:33 A na utrzymanie tych maniaków religijnych (a w przypadku "onego" - również seksualnych) oczywiście płaci państwo. Ciekawe, ile dorzucił się miejscowy proboszcz do wychowania dzieci, do których rodzenia tak się przyczynił? Odpowiedz Link Zgłoś
guzikmaria Bóg dał dzieci da i na dzieci 28.12.09, 12:56 A za utrzymanie... oczywiście płaci państwo[..] No jasne i jest takich przypadków więcej niż wam się wydaje Np. taki: Rodzina Reni nie różniłaby się od tysiąca innych z tego robotniczego osiedla, gdyby nie choroba jej matki. Kiedy poznałam Jadwigę, spodziewała się kolejnego dziecka. Nie było w tym nic szczególnego. Nawet to, że Jadzia do młodych matek nie należała. W tych czasach kobiety z zasady nie planowały rodziny, tak że porody około czterdziestki zdarzały się często. Tym razem jednak sprawa była niecodzienna, wręcz tragiczna. Kobieta była po wylewie. Na osiedlu huczało. Widać było, że wszyscy bardzo przeżywają tę sytuację, można by rzec – przeżywali bardziej niż ona sama. Od niej bił jakże nieuzasadniony (brak pracy, taka poważna choroba) spokój i optymizm. Na pytający wzrok ludzi Jadzia odpowiadała: – Jestem religijna. Nie mogę zażywać tabletek. Zresztą, kocham męża, chcemy tego dziecka – potem dodała: – Dał Bóg dzieci, da i na dzieci... Na takie dictum wszyscy milkli i odwracali oczy, aby nie patrzeć, jak kobieta porusza się, utykając, sparaliżowana, coraz cięższa, niesprawna, sama wymagająca opieki. Do dziś czuję ten ogrom optymizmu, ten blask macierzyństwa, tę wiarę, że wszystko będzie dobrze. Wiarę, że Bóg jej nie skrzywdzi. Dziecko urodziło się niepełnosprawne. Nie wiem, jak Jadwiga na to zareagowała. Nie było mnie wtedy w kraju. Mogę się tylko domyślić, że przyjęła ten kolejny krzyż z pokorą. Z relacji wiem, że ciąża na pewien czas poprawiła jej stan zdrowia. Kobieta nawet mówiła coś o cudzie... Była to jednak krótka poprawa, a dzieci rosły i wymagały opieki oraz pieniędzy. Fuchy Jarka nie wystarczały i rodzina przez lata była na garnuszku opieki społecznej, bo w mieście nastały czasy totalnego bezrobocia. Pomagali im trochę księża, ale ojciec rodziny odpracowywał tę pomoc przy budowie kościoła. Opieka nad matką, jej rehabilitacja, opieka nad rodzeństwem i prowadzenie domu spadły na barki najstarszych dzieci, a szczególnie na Renatkę. Nie tak dawno z wózeczka dziecięcego zszedł jej najmłodszy brat, a już na wózku inwalidzkim znalazła się matka. Na twarzy Renusi nie było radości. Jest lato. Ich osiedle – to morze betonu – staje się rozgrzane i duszne. Zieleni tyle, co na lekarstwo. Jarek nie ma stałej pracy, więc zaopiekuje się żoną i dziećmi. Sam jest nerwowy, bardzo już zmęczony trudną sytuacją swojej rodziny[...] M. Guzik "Pielgrzym a buty" Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Bóg zapłać 28.12.09, 17:43 Ciekawe w tej historii jest to, że istnieją jeszcze ludzie z wyższym wykształceniem, którzy wierzą w księże zabobony :(. Odpowiedz Link Zgłoś
babyboom_net Bóg zapłać 28.12.09, 23:45 Poddawana wieloletniemu praniu mózgu typowa ofiara przemocy domowej. Nigdy w życiu do tego się nie przyzna bo już sama nie jest w stanie ocenić sytuacji. Całą winą obarcza swoją osobę. Jej sytuacją powinni zająć się specjaliści do walki z patologią w rodzinie, niestety ona sama reprezentuje wszelkie symptomy tzw. wyuczonej bezradności i nie jest już zdolna do jakichkolwiek działań. Klasyczny przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Bóg zapłać 29.12.09, 05:00 -Każda religia zabija !!!-tO SMUTNA PRAWDA. W opisywanym przypadku zabiła jej ciało,rozum i rozsądek.Fanatyczny dogmatyzm obojga pokazuje jak wygląda "szczęście rodzinne" gdy przestaje się myśleć a zaczyna tylko wierzyć.O roli kapłanów nie piszę,bo się brzydzę. A najgorszy jest fakt,że ich chory sposób na "życie",przejmą ich dzieci. -(to że Bóg wymyślił religię,to można mu wybaczyć-ale kapłanów -NIE!) Odpowiedz Link Zgłoś
babyboom_net Re: Bóg zapłać 29.12.09, 08:02 To prawda, jednak odnoszę wrażeniemm że jej nadrzędnym celem było zadowolenie mężusia, niedorobionego księdza a nie sama głęoka wiara. W miarę upływu lat, jej fanatyzm pod jego wpływem zaczął się pogłębiać. Po co jej studia, po co jemu udział w rekolekcjach jeżeli nie potrawią zrobić z tego użytku. Jaki wzorzec dla dzieci? nienawiść, pogarda nieumiejętność myślenia. Można jeszcze długo wymieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwik_1 Bóg zapłać 29.12.09, 11:25 Straszne, wręcz przerażające, że wykształcona kobieta daje sobą tak pomiatać.. Mąż kretyn i samolubny dupek.. Dzieci jak zawsze mają się najgorzej, bo to one najbardziej odczuwają głupotę rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
alie_en Bóg zapłać 29.12.09, 11:39 To zadziwiające jak ludzie potrafią komplikować sobie życie. Najlepiej napisać, że to wina religii. Nie! To wina głupoty i strachu, bezmyślnego podporządkowania się idei lub drugiemu człowiekowi. Religia jest dla ludzi- nie odwrotnie! Dlaczego po prostu nie zrezygnują ze współżycia? To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji. Po prostu nie stać ich, a raczej męża, na takie poświęcenie. Woli narażać żonę na kolejne ciąże i dalszy rozwój choroby. Parszywy typ, a ona jest całkowicie podporządkowana i teraz praktycznie nie ma wyjścia. Patologia w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Bóg zapłać 29.12.09, 11:53 Dlaczego po prostu nie zrezygnują ze współżycia? To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie Ot! Jakie prościutkie rozwiązanie... Zrezygnować, wyrzucić męża z sypialni. Świetna recepta ;) I na taką w tej sytuacji stać nasz rodzimy katolicyzm; Poświęcenie. Najpierw kobiety, (osławiony już obowiązek małżeński, potem mężczyzny(niewskazana ciąża - nie myśleć o seksie, won z sypialni) - to są główne idee katolicyzmu. Nic dziwnego, że młodzi ludzie je olewają masowo, żyjąc w wolnych związkach, czy stosując tabletki antykoncepcyjne. Tylko czy oni nadal są w takim razie katolikami? Czy może rodzą się nam młodzi konformiści? Odpowiedz Link Zgłoś
kociogon Re: Bóg zapłać 29.12.09, 15:22 > Najlepiej napisać, że to wina religii. Nie! To wina głupoty i strachu, bezmyślnego podporządkowania się > idei lub drugiemu człowiekowi. Głupota, strach i bezmyślne podporządkowanie się idei oraz organizacji to właśnie podstawa religii. Odpowiedz Link Zgłoś
alie_en Re: Bóg zapłać 30.12.09, 12:22 > Głupota, strach i bezmyślne podporządkowanie się idei oraz organizacji to > właśnie podstawa religii. Religie nie zabraniają ludziom mysleć. Jeżeli ktoś jest tępym fanatykiem, to wynika z jego charakteru. Ateista o takich cechach osobowości z pewnoscią porządkowałby się ślepo innej idei. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Bóg zapłać 29.12.09, 14:00 O czym właściwie jest ten reportaż? Co chce nam powiedzieć pan Tochman, znakomity skąd inąd dziennikarz? Stykają się tu dwie rzeczywistości: ludzka, dostępna rozumowi wspólczesnego czytelnika- w której mamy męża psychopatę i żonę chorą psychicznie fanatyczkę religijną, no i oczywiście trzecią stronę- potępiany przez wszystkich internautów KOŚCIÓŁ -cyniczne siedlisko zabobonu i ciemnoty. Ale jest też druga, niezrozumiała dla nas rzeczywistość Boska- w której rozpaczliwe bredzenia tej kobiety są oznakami głębokiej wiary i prawdziwej świętości. Przyznam że jako praktykująca katoliczka wielu spraw w naszej wierze kompletnie nie rozumiem i nie jestem w stanie się z nimi pogodzić- może jestem słabym, letnim katolikiem? Jeśli się patrzy oczyma takich ludzi jak bohaterka tego artykułu, czy św.Faustyna na przykład, to świat wygląda całkiem inaczej- można zachować ufność Bogu nawet wbrew oczywistym faktom, mozna nawet w tak tragicznym położeniu czuc się SZCZĘŚLIWYM. My ludzie XXIw patrzący chłodnym racjonalnym okiem nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Tak naprawdę najbardziej tragiczną rzeczą w opisanej historii jest zagubiona gdzieś MIŁOŚĆ- a przecież Bóg jest Miłością. Mężczyzna nie ma tu żadnych obowiązków wobec żony, zadnej współodpowiedzialności, żadnej troski, zadnego poczucia winy. Nie jest gotowy do najmniejszych wyżeczeń, jak choćby wstrzemiężliwość seksualna, nawet wówczas gdy na szali jest zdrowie żony. Guzik go to obchodzi- on ma prawo egzekwować jej małżeński obowiązek, bez względu na (JEJ!) koszty. Jak taki człowiek pozbawiony elementarnych ludzkich uczuć może mówić o miłości do dzieć???? Stworzył im "dom" w którym ojciec nie odzywa się do matki a dzieci za byle przewinienie zamyka się w piwnicy. Toż to pozbawiony hamulców i uczuć SAMIEC. Mało tego, Kościół także (za wyjątkiem jednego księdza)stoi na stanowisku pryncypialnym i zgoła nieludzkim. Czasem zdaje się że księża starają się być swiętsi od Pana Boga. Smutne to i tragiczne. Myślę że sam Pan Bóg nie znęca się nad ludźmi ale z troską patrzy na to jaki sobie sami zgotowali los (nawet rękami Jego własnych pracowników). Bohaterka reportażu stoi jakby po drugiej stronie spektrum zachowań z panią Alicją Tysiąc- tam gdzie Alicja miała jeszcze resztki instynktu samozachwawczego, ta pani ma juz tylko hiobową rezygnację z siebie. Czy tak właśnie wygląda katolicka świętość???? Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Bóg zapłać 30.12.09, 16:47 pani_rosomak napisała: > Co chce nam powiedzieć pan Tochman, znakomity skądinąd > dziennikarz? To chyba jasne, pan Tochman chce nam pokazać opłakane skutki etyki katolickiej. Tak myślałem po pierwszyn czytaniu. Dla mnie fenomenem jest osoba posiadająca wyższe wykształcenie, wierząca w „Pana Boga” i stosująca się do zabobonów głoszonych przez księży, np.takich w rodzaju potępiania antykoncepcji lub in vitro. Rozumiem, że dużo osób należy do Kościoła szanując tradycję przodków, wychowując nawet dzieci w tej tradycji, ale mając swoje własne pojęcie sacrum, ceniąc sobie przynależność do pewnej wspólnoty. Jednak wiara tak prosta i bezpośrednia, tak jak np. wiara w zapisy Biblii, lub w możliwość wymodlenia czegoś stanowi dla mnie coś zagadkowego, nad czym warto się zastanowić. Na razie dochodzę do wniosku, że istota sprawy nie leży chyba w wykształceniu, dostępie do wiedzy tylko w rodzaju konstrukcji psychicznej człowieka. Naturalnie wpływ na nią ma z pewnością otoczenie i wychowanie, ale podejrzewam, że istnieją także czynniki wrodzone (uduchowienie, podświadomość lub raczej freudowska nieświadomość?), które wpływają na podatność człowieka na metafizykę, mistycyzm i w efekcie mistyfikację. Wiele rzeczy odbywa się w naszej psychice źródle naszych uczuć, mogła być szczęśliwa św. Faustyna choć nie doznawała ziemskich rozkoszy, mógł być szczęśliwy umierający na krzyżu Jezus choć miał chwilę zwątpienia. Przykładów może być wiele. Po drugim czytaniu tekstu zastanawiam się jeszcze nad istotą związków partnerskich w ogóle. Są na ogół dobre gdy istnieje miłość. Gdy ona umiera zaczyna się piekło. Deus caritas est. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Bóg zapłać 30.12.09, 17:40 Psychologia mówi, co napisze w dużym uoproszczeniu, ze istnieją takkie typy osobowości jak wewnątrz i zewnątrzsterowna. Osoba zewnątrzsterowna jest zwykle podporządkowana, często zachowuje się konformistycznie, oczekuje że inni będą podejmować zań decyzję, jest bierna i trudno toleruje niejednoznaczność. Zwykle taka osoba jest lojalna wobec tych, którzy nią kierują, niezwykle posłuszna wobec władzy, ale jednocześnie mało twórcza. Ludzie tacy mają również trudności w obiektywnym spojrzeniu na rzeczywistość, która wymaga otwartych struktur poznawczych oraz brania pod uwagę wielu różnych informacji jednocześnie. Mają także skłonność do spostrzegania świata jednowymiarowo ("biało-czarno").( wiki) Jesli taki zewnatrzsterowny osobnik dostanie się w łapy osobowosci autorystarnej to tworzy sie klsyczne sado-maso i to mamy w tym przypadku... Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Bóg zapłać 31.12.09, 13:50 > Psychologia mówi, co napisze w dużym uoproszczeniu, ze istnieją > takie typy osobowości jak wewnątrz i zewnątrzsterowna. To może być jeden z czynników, ale nie sądzę żeby to było takie banalnie proste. W pewnym stopniu tłumaczy to toksyczny układ w tym związku, ale co ze sprawą dziecinnej wiary. „On” jako osobowość wewnątrzsterowna nie powinien jak rozumiem podlegać sterowaniu przez księży, więc źródła tej jego wiary z „komunikowaniem” co tydzień, albo i częściej dalej niejasne. Poza tym w tym związku obok wymienionych rodzajów osobowości, musiały grać również rolę szczególne cechy charakteru i uczucia jak rozsądek, empatia, sympatia o miłości już nie wspominając. Może winien jest egoizm i brak empatii u tego osobnika. Mężczyzna egoista nie nadaje się w ogóle na małżonka. Dziewczyny proszę to zapamiętać ! Odpowiedz Link Zgłoś
folium_urticae Bóg zapłać 29.12.09, 15:00 To wszystko to jakiś absurd i psychoza, że aż się wierzyć nie chce. No ale przecież znany dziennikarz nie pisałby wymyślonej historii. A może Wyborcza chce swoich czytelników utwierdzić w przekonaniu że jak Polak-katolik to tłuk, tyran, egoista i w ogóle Kościół to stado bezmózgich wyznawców??? Odpowiedz Link Zgłoś
daszwiare Bóg zapłać 29.12.09, 19:29 Artykuł zrozumiałam inaczej.Może to przez wrodzoną mi przekorę. Zobaczyłam i usłyszałam wołającą o pomoc w uwolnieniu się od psychicznego oprawcy kobietę, która celowo ironizuje opowiadając o swej ufności w Boga.Wcześniej przecież wyraźnie mówi o tym, że spowiedź,wizyty w kościele itd. były pod wyraźnym nakazem męża,który sam jednak w ten sposób nie praktykował.A "zły czas" Wigilii? Końcówka - to jeden ogromny krzyk : kobieta liczy na pomoc dla swoich dzieci zamykanych w piwnicy. Nie chce składać formalnego doniesienia - liczy na wynik artykułu. Ja liczę na inteligencję dzielnicowego... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Bóg zapłać 29.12.09, 21:08 I coś mi sie wydaje, ze ty jestes najblizej prawdy - przecież w tej sytuacji TO ONA poniosła wszystkie konsekwencje, on miał i ma ją gdzieś, kochanka na boku i hasła z cyklu, ona nie jest moją żoną, bo to nie było prawdziwe małzeństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
babyboom_net Re: Bóg zapłać 30.12.09, 18:13 Może to jest trudne do wyobrażenia, ale są kobiety które dla utrzymania przy sobie męża lub dla tzw. dobra dzieci posuwają sie do tego, że pozwalają swoim mężusiom oprawcom krzywdzić nie tylko siebie ale przede wszystkim dzieci. Uważają to za zupełnie normalne, u naszej bohaterki nie wyczuwam sprzeciwu, buntu, współczucia dla tych dzieci zamykanych w piwnicy. ]Nie walczy aby je bronić. Tak przynajmniej wynika z artykułu, wg niej mąż jest dobrym człowiekiem, który nie wytrzymał stresu a wina po jej stronnie bo nie spełniła jego oczekiwań. Jak widać dzieci pozostają bez opieki, bo jego cały dzień nie ma w domu, a ona chora nie jest w stanie raczej nimi się zająć. A jak on po nocach wraca to zabiera się za "wychowanie" na swój zwyrodniały sposób. Rozumiem, że w jej stanie zdrowia jest to trudne, ale ta sytuacja rozwijała się także z jej udziałem. Być może teraz zaczeła już coś rozumieć być może nic. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Bóg zapłać 29.12.09, 23:14 admin usunie mój komentarz,zawsze usuwają, więc wypchajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Bóg zapłać 29.12.09, 23:21 Mnie zaciekawiło tylko jedno, ten świr miał do czynienia z lekarzami medycyny. Że też żaden nie dał jej skierowania do psychiatry... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: Bóg zapłać 30.12.09, 10:00 w sumie i dobrze, pewnie wyszli z założenia (słusznego z resztą), że głupota jest nieuleczalna... Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Bóg zapłać 30.12.09, 17:57 Najciemniejszą postacią w tej historii jest państwo polskie, nasz katolicki taliban. Ciężko chora kobieta i lekarze, którzy NIC nie próbują zrobić aby uchronić ją przed tragedią versus sekta katolicka, którą wysyła ją na pewną śmierć. Piękny obrazek podporządkowania państwa sekcie. W cywilizowanych warunkach ta kobieta, będąca bez wątpienia ofiarą przemocy domowej, otrzymałaby pomoc medyczną, psychologiczną, prawną, finansową zanim choroba doprowadziła jej organizm do ruiny. Lekarzyna rzucił beztrosko - 'żadnych dzieci' - i na tym koniec. Tej sytuacji należało poświęcić więcej uwagi, przekonywać do sterylizacji, czy nawet wykonać ją w tajemnicy przed pacjentką. Ale przecież to nie sprawa lekarza. Może i nie jego, jednak kogoś powinna ta sprawa zainteresować. Opiekuńcza rola państwa została wyśmiana przez neoliberalną propagandę, za to sekta katolicka gorliwie się owieczkami zajęła a funkcjonariusze tej sekty nie odpowiadają przed nikim za swoje czyny. Taliban jak malowany. Odpowiedz Link Zgłoś
zyd_suss Zabawni ludzie z chorobą psychiczną 31.12.09, 02:45 i tylko straszno, że oni p--ą takie głupoty na serio Odpowiedz Link Zgłoś
bawarska Chorzy psychicznie, takich powinno się leczyć!!!!! 02.01.10, 17:36 Chorzy psychicznie, takich powinno się leczyć. Szkoda tylko dzieci. Może jakaś rodzina zastępcza? A tego bysia rozpłodowego - wykastrować. Odpowiedz Link Zgłoś
rembka Ale my jestesmy wszyscy madrzy... 05.01.10, 13:36 religijni i niereligijni, a jak tutaj widac ten calkowity brak wspolczucia, a juz w ogole nikt nawet nie wspomnial, ze moze moglibysmy pomoc tej rodzinie? To taka refleksja nad nasza kondycja emocjonalna, nie osad. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Ale my jestesmy wszyscy madrzy... 14.01.10, 11:42 To jest reportaż Tochmana zdaje sie sprzed paru lat. Nie wiadomo nawet czy kobieta jeszcze zyje...A poza tym, powiedz mi cholera - jak mozna komuś takiemu pomóc? Bo ja nie wiem...Dać lodówkę, pralkę, zaopiekować sie dziecmi - to łatwo, ale jak naprawić komuś głowę i rozwiesc faceta wraz z wyprowadzką z domu? Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Modliła się do niewłaściwej Matki Boskiej - :O) 13.01.10, 22:51 i stad te wszystkie ciaze. Do Matki Boskiej Dobrego Macierzyństwa modla sie katoliczki, po to, by zajsc w ciaze i miec dzieci. Od antykoncepcji jest Matka Boska Zielna!! :O) Tacy dewoci a nie posiadali podstawowej wiedzy praktycznej :( Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Modliła się do niewłaściwej Matki Boskiej - : 14.01.10, 09:10 Od antykoncepcji jest Matka Boska Zielna!! :O) A modlitwa powinna być tego typu: Matko Boska! Poczęłaś bez grzechu, pozwól grzeszyć bez poczęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Modliła się do niewłaściwej Matki Boskiej - : 14.01.10, 15:37 nonna2 napisała: > Od antykoncepcji jest Matka Boska Zielna!! :O) > > A modlitwa powinna być tego typu: > Matko Boska! > Poczęłaś bez grzechu, pozwól grzeszyć bez poczęcia! *Dobre :) Swoja droga to doprawdy zamurowalo mnie na stan umyslow katolikow. Oni naprawde wierza w te swoje krasnoludki oraz inne kretynizmy. A ja sadzilem, ze to tylko tak na niby - dla dziatwy wychowywania. Nie ma co, religia potrafi starannie oglupic... Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynawilczynska Bóg zapłać 14.01.10, 19:41 Jestem zbulwersowana ostatnimi dodanymi komentarzami. Jestem katoliczką i czuję się bardzo dotknięta tymi okropnymi komentarzami. Uważam, że to wcale katolicy nie są zacofani i wierza w zabobony, lecz wy, jestescie zacofani i potraficie tylko obrażać, i rzucać oszczerstwami, tak jest najprościej. Ale mysle, że tak naprawdę, jestescie bardzo biedni duchowo, bo ewidentnie widać, że nigdy nie poczuliście łaski płynącej od prawdziwego Boga. Najłatwiej jest oceniać, posądzać, obrażać. Pamiętajcie lekceważenie czyichs poglądów i wierzeń nigdy nie pozostanie bezkarne, każdy odpowie kiedys pzred Bogiem czy w to wierzy czy nie. "Bóg jest spawiedliwy, ale nie rychliwy". Zawszee za dobro wynagradza a za zlo każe. A jeśli chodzi o sam artykuł, to łatwo mówić, wyrażać opinie kiedy to wszystko nas bezpośrednio nie dotyczy. Trzeba uważać na słowa. Artykuł wcale nie jest stary, a kobieta wciąż żyje! Pozdrwaiam wszystkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Mysle, ze powinnas sie leczyc :O) 14.01.10, 21:07 Czyli gdy wybierzesz sie do lekarza to popros by przy okazji zbadal Ci glowke. W przeciwnym wypadku czeka Cie los tej uduchowionej matolki z artykulu. A przy okazji, czy nie sadzisz, ze to wylacznie wy, katole, powinniscie sie zrzucac na pomoc dla tej kobiety? W koncu to wasz kosciolek odpowiada za to szambo w jej glowce. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynawilczynska Bóg zapłać 15.01.10, 18:36 Słuchaj Benek! nie musisz mnie obrazać, że jestem chora na glowę, bo wbrew wszystkiemo bardzo doberze sie czuje. sluchaj jesli nie chcesz top nikomu nie pomagaj, nikt Cie nie zmusza. Kazdy doskonale wie co ma robic. To nie Kościół sprawił ta całą sytuację, wiec nie wiem co to za oskarzenia, to tylko i wylacznie ludzie, sa odpowiedzialni za swoje czyny, a jako dorosli powinni podejmowac odpowiedzialności i ponosic wszystkie konsekwencje. ale wisz ciezko to zrozumiec osobie, ktora jest niewierząca, a na dodatek [potrawi tylko oskarżać innych i mówic im co maja robić. Myśle ze masz jakis kompleks na punkcie katolików, nie wiem moze to twoje sumienie, ale to pozostawiam do Twojej własnej reflesji. A tak na koniec to moze Tobie przydalaby sie rozmawa z lekarzem duszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Bóg zapłać 15.01.10, 20:19 katarzynawilczynska napisała: stek bzdur A tak na koniec to moze Tobie przydalaby sie rozmawa z lekarzem duszy!!! *Nie sadze, bo zdrowy jestem jak byk, lekarzy nie widuje, a duszy nie posiadam :O) No to jak, to moze ja odpowiedzialny jestem za to wasze zbiorowe opetanie na punkcie niestosowania antykoncepcji?! Czy moze to raczej Twoj zlodziejski kosciolek, skoro tak sie dobijasz. Jak odpowiednio oglupic dziecko to dysponuje sie odpowiednio oglupionym doroslym. To nie ja wbijalem jej w glowke ta wszystkie kretynizmy o grzechach takich i siakich. Nie jest to tez tylko i wylacznie jej prywtna sprawa - to cale jej uduchowienie. Takie osoby jak ona tworza dosc duza spolecznosc, ktorej istnienie daje Pasozytom legitymacje do wystepowania w imieniu calego spoleczenstwa. Im wiecej takich jak ona tym gorzej dla calego spoleczenstwa i panstwa. Ty pewnie nie zdajesz sobie sprawy, ze dzieki niej i Tobie kk doi skarb panstwa, czyli wszystkich obywateli, na kilkanascie miliardow zlotych rocznie. Bo moze polegac na waszej glupocie, naiwnosci, niewiedzy, zaufaniu, na waszym oglupieniu, ze zawsze bedziecie ich popierac. Nie mam wiec najmniejszej ochoty na litowanie sie nad ta ofiara losu - niech zlituje sie nad nia wasz Bog. Nie mam wspolczucia dla idiotek ryzykujacych wlasnym zdrowiem i zyciem, gdyz boja sie grzechu przyjmowania antykoncepcji. Zatem, raz jeszcze, gdy bedziesz u lekarza to popros by, przy okazji, zbadal Ci glowke. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Bóg zapłać 15.01.10, 20:34 [...]To nie Kościół sprawił ta całą sytuację, wiec nie wiem co to za oskarzenia, to tylko i wylacznie ludzie, sa odpowiedzialni za swoje czyny, a jako dorosli powinni podejmowac odpowiedzialności i ponosic wszystkie konsekwencje.[...] Tak... Kościół tego nie sprawił. Jasne. Ludzie są górą, mają życiowe sukcesy dopiero wtedy, kiedy go nie słuchają; nie stosują antykoncepcji naturalnej, tej słynnej ruletki watykańskiej, nie przejmują się jego przykazaniami. Wszyscy inni to frajerzy, którzy słuchając naiwnie głosu ewangelii popadają w poważne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynawilczynska Bóg zapłać 15.01.10, 20:27 Benku! Jesteś biedny, tak sie powtarzając. Forum nie jest po to, aby sie wykłócać. !!!!!!!!! I udowadniać swoje wyimaginowane racje!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Bóg zapłać 15.01.10, 22:00 katarzynawilczynska napisała: > Benku! Jesteś biedny, tak sie powtarzając. Forum nie jest po to, aby > sie wykłócać. !!!!!!!!! I udowadniać swoje wyimaginowane racje!!!!! *Gdy trafi sie na tak otumaniony egzemplarz, jak Ty, to czlowiek musi czasem powtarzac sie wielokrotnie. Do zindoktrynowanej glowki nie trafia. Nie Twoja wina, wiec nie bede Cie potepial. Po prostu w ramach indoktrynowania zamontowano Ci w pustaku taki dodatkowy program (software) ktory wymazuje wszystko, co stanie w konflikcie z zasadniczym programem indoktrynacyjnym, zapisanym na hard drive. To dlatego "tu wlata a tam wylata". Ale nie przejmuj sie bo wlasnie to daje Ci gwarancje szczescia i dozgonna iluzje zycia wiecznego. Amen.:O) Odpowiedz Link Zgłoś