Dodaj do ulubionych

Wujec o parytetach: To początek równości. Fedys...

07.01.10, 15:49
Wolę kompetencję od parytetu. Wolę pójść do dobrego lekarza, a nie
do konowała (niezależnie od płci) zatrudnionego z powodu parytetu.
Takich "wolę" jest bardzo dużo. Także w polityce, ponad 50% wyborców
to kobiety, dlaczego zatem nie głosują na siebie ?
Obserwuj wątek
    • skubi6 Wujec o parytetach: To początek równości. Fedys... 07.01.10, 15:52
      Parytet, to złamanie zasad demokrcji. Bo demokracja polega na tym, że ludzie
      wybierają, kogo chcą. A jeśli wybiorą nie te osoby, co trzeba (np. oleją
      kompletnie Partię Kobiet), to nikomu nic do tego.

      Jeśli zamiast wolności wyborów ustganawiamy zasadę, że listy mają być układane
      tak, a nie inaczej, to znaczy, że jakiś pogląd polityczny (np. pogląd, według
      którego w polityce potrzeba więcej kobiet) jest forsowany odgórnie, a nie
      demokratycznie.

      Równie dobrze możnaby np. kandydatom-mężczyznom mierzyć poziom testosteronu i
      robić parytet, ilu na liście partyjnej ma być mężczyzn z niskim poziomem
      testosteronu. Bo przecież wiadomo: niski poziom testosteronu powoduje niski
      poziom ambicji, a facet z niskim poziomem ambicji ma małe szanse na robienie
      polityki. Takim faceton trzeba przecie dopomóc, bo bez tego mamy Sejm z
      przerośniętymi ambicjami!

      Możnaby też zrobić parytet dla homoseksualistów. Możnaby w ogóle zlikwidować
      wybory i ustalić skład Sejmu według jakiegoś klucza, ile jakich ludzi powinno
      być. Parytet dla kobiet, to pierwszy krok w tę stronę.

      www.skubi.net/
      • mnbvcx parytety to nie nowosc 07.01.10, 21:04
        wystarczy spojrzec na kraje, w ktorych istnieja parytety. jesli rzeczywiscie
        doprowadzilo to do katastrofy, to lepiej trzymac sie od nich daleko, ale ja o
        czyms takim nie slyszalem. polityka zostala stworzona przez mezczyzn dla
        mezczyzn. mozna poszukac kobiet, ktore sie w takiej sytuacji odnajduja albo
        zmienic polityke, by liczyly sie w niej nie tylko typowo meskie cechy. ja jestem
        za tym drugim. mam juz dosc agresywnego stadka skakajacego sobie do gardel,
        toczacego bitwy o zupelnie abstrakcyjne problemy. niestety szansa, ze obecni
        politycy to zmienia jest bliska zeru. trzeba probowac cos zmienic. jak jeden
        sposob zawiedzie szukac drugiego.
      • guglielmo Re: Wujec o parytetach: To początek równości. Fed 08.01.10, 09:07
        > Parytet, to złamanie zasad demokrcji.
        > Bo demokracja polega na tym, że ludzie
        > wybierają, kogo chcą.

        Aż tak to nie jest. Nigdzie i nigdy nie było i nie ma takiego ustroju, że ludzie wybierają kogo chcą. Jest coś takiego jak bierne prawo wyborcze i wybrać można tylko tego, kto je ma. No i takiego, który zgadza się być wybranym, czyli kandyduje.

        > Jeśli zamiast wolności wyborów ustganawiamy zasadę,
        > że listy mają być układane
        > tak, a nie inaczej, to znaczy,
        > że jakiś pogląd polityczny
        > (np. pogląd, według
        > którego w polityce potrzeba
        > więcej kobiet) jest forsowany odgórnie, a nie
        > demokratycznie.

        Każda ordynacja wyborcza odzwierciedla poglądy polityczne. Wybory większościowe są wynikiem innego poglądu niż proporcjonalne. W proporcjonalnych sposób przeliczania głosów na mandaty jest związany z poglądem politycznym - jedne systemy wzmacniają partie słabsze, a inne - mocniejsze. Nie ma jednego, absolutnego wzorca demokratycznych wyborów. Ponadto ordynację uchwala ustawodawca, który został wybrany, więc nie ma mowy o "odgórnym narzucaniu". Parlament nie jest "odgórny", tylko powołany przez nas wszystkich i wyposażony w pełnomocnictwo do tworzenia prawa w imieniu suwerena, którym jest Naród (czyli my).
    • tadek-1 Wujec o parytetach: To początek równości. Fedys... 07.01.10, 16:33
      I chociaz popieram parytety, z drugiej strony z wrazliwoscia kobiet nie bylbym
      taki zgodny. Wystarczy posluchac Pan Kempy czy Gosior. Czym jest wrazliwosc te
      Panie na pewno nie wiedza.
      • easz Re: Wujec o parytetach: To początek równości. Fed 07.01.10, 16:43

        I kolejny stereotyp złamany.

        I jeszcze następny -

        Wujec o parytetach: To początek równości. Fedyszak-Radziejowska:
        To upokorzenie kobiet.


        Następne, następne, i następne...
    • koniectegodobrego parytety sa szkodliwe! 07.01.10, 16:44
      parytety sa szkodliwe! sama idea godna pochwalenia, ale tworzenie
      przepisów na ten temat to porażka. Niejednokrotnie będzie dochodziło
      do sytuacji w której ktoś o niezwykłej charyzmie i fantastycznych
      kompetencjach będzie odpadał w przedbiegach. I wtedy naprawdę
      zobaczymy jak wygląda dyskryminacja ze względu na płeć. Socjologowie
      mają doskonały przykład tego typu rozwiązań - gdy w USA wprowadzono
      parytety rasowe. Skończyło się to nie fajnie dla wszystkich. Ale tak
      to jest jak dyskutuje polityk z socjologiem... (z całym szacunkiem
      dla Pana Wujca). To zły krok.
    • ja-skiniowiec Wujec o parytetach: To początek równości. Fedys... 07.01.10, 16:50
      Dawno dawno temu przy przyjęciach na studia były ekstra punkty
      - jeśli było się ze wsi (za pochodzenie),
      - jeśli było się facetem, (np. na medycynie, bo było mało facetów),
      - jeśli któreś z rodziców pracowało na tej/innej uczelni.
      Te parytety to dokładnie to samo. Proponuję jeszcze poszerzyć ich
      stosowanie nie tylko na "publiczne" stanowiska, ale na wszystkie i
      do wszystkich instytucji związanych ze Skarbem Państwa. A najlepiej,
      żeby parytet działał też w drugą stronę. Niech po prostu przyjmuje
      się po równo kobiet i mężczyzn na stanowiska. Po roku funkcjonowania
      takiej szopki, wszyscy sami dadzą sobie siana z takimi pomysłami.

      j.
      jaskiniowiec.blogspot.com
    • sosna80 Wujec o parytetach: To początek równości. Fedys... 07.01.10, 17:39
      1. Każde odgórne narzucanie kształtu list wyborczych jest ograniczaniem
      wolności obywatelskich. Partie jak chcą (np. ze względów wizerunkowych)
      stosować parytety, to ich sprawa, a państwowemu prawodawstwu g... do tego.

      2. Parytety są dyskryminacją ze względu na płeć, co jest zakazane przez
      konstytucję i powszechnie uznawane w świecie zachodnim prawa człowieka. Fakt,
      że tego niektórzy zdają się nie widzieć, nie świadczy o ich logicznym
      rozumowaniu. Dyskryminacja "pozytywna" nie przestaje być dyskryminacją.

      3. Ja bym bardzo chciała, żeby o miejscu człowieka w społeczeństwie decydowało
      to, co ma w głowie, a nie w gaciach...

      4. Kobiety są (z różnych, głównie kulturowych) przyczyn mniejszością w
      partiach. Wymuszanie 50% na listach musi więc statystycznie powodować
      pogorszenie jakości tych list i ograniczenie dobrego wyboru dla wyborcy. Bez
      oddolnego podniesienia aktywności kobiet nie ma co naprawiać sytuacji odgórnie.
      • guglielmo Re: Wujec o parytetach: To początek równości. Fed 08.01.10, 08:55
        > 1. Każde odgórne narzucanie kształtu
        > list wyborczych jest ograniczaniem
        > wolności obywatelskich.

        Nie. Tak rozumując można by twierdzić, że każda ordynacja wyborcza ogranicza wolności obywatelskie, bo każda narzuca pewne rozwiązania (wybory proporcjonalne albo większościowe, bierne prawo wyborcze powyżej pewnego wieku, głosowanie na listę albo ze wskazaniem kandydata z listy, pozbawienie przestępców biernego prawa wyborczego, określona liczba kandydatów na liście itd.). Wybory zawsze odbywają się na pewnych zasadach, a kształt list wyborczych nigdy nie jest dowolny. Wcale to nie znaczy, że ograniczane są wolności.

        > 2. Parytety są dyskryminacją ze względu na płeć
        > co jest zakazane przez
        > konstytucję i powszechnie uznawane
        > w świecie zachodnim prawa człowieka.

        Nie koniecznie. Jeśli określone jest ustawowe minimum kandydatów każdej z płci na listach (symetrycznie) - to nie ma żadnej dyskryminacji.

        > 4. Kobiety są (z różnych, głównie kulturowych)
        > przyczyn mniejszością w
        > partiach. Wymuszanie 50% na listach
        > musi więc statystycznie powodować
        > pogorszenie jakości tych list
        > i ograniczenie dobrego wyboru dla wyborcy.

        Nieprawda. Kobiet jest rzeczywiście mniej, ale wszystko zależy nie od ilości, tylko od jakości. Jeśli w partii jest 10 świetnych kobiet i 100 marnych facetów, to najprawdopodobniej na liście znajdzie się 9 marnych facetów i jedna kobieta. Na liście "parytetowej" będzie 5 świetnych kobiet i 5 marnych mężczyzn, więc ta lista będzie lepsza i da lepszy wybór wyborcy. W Twoim rozumowaniu tkwi ukryte założenie, że kobiety są gorsze.
    • piotrofska a w restauracji..? 07.01.10, 17:40
      tez jestem za parytetem tzn kobieta powinna placic 50%, to samo
      dotyczy cel smierci , powinno tam byc 50% mezczyzn i 50% kobiet..
    • helguera wujec rznie głupa 07.01.10, 18:12
      on nie widzi rożnicy miedzy dostaniem sie na studia a wolnymi wyborami[glosowaniem]jak zwolennikowi aborcji ktory mówi że i tak,pomimo grożby kary aborcje wykonywane sa w podziemiu,ktoś odpowie że morderców też nie karać bo ludzie pomimo grozby stryczka i tak mordują,to tutaj wujec[razem z feministkami]takie porownanie by odrzucil.Sam w przypadku parytetow podaje przyklad[porownanie]sto razy glupsze.Szacunek dla p.Fedyszak i wielu innych pan.,w tym n.p. p. Czubaszek ktora też jest przeciwna ''promowaniu''kobiet.
      • easz Re: wujec rznie głupa 07.01.10, 20:22
        helguera napisał:

        > ktora też jest przeciwna ''promowaniu''kobiet.

        Parytety to promowanie również mężczyzn - tych wartościowszych i
        bardziej kompetentnych pośród obecnych polityków. To promowanie
        wartościowych i kompetentnych kobiet i mężczyzn, zamiast
        obecnego nudnego i znudzonego jednowymiarowego korytka.
    • ziner Parytety powinny być wszędzie 08.01.10, 07:53
      Tylko że idąc takim tokiem myślenia jak politycy, powinniśmy także wprowadzić
      parytety w dziedzinach życia gdzie to mężczyźni są dyskryminowani:
      - przyznawanie opieki nad dziećmi przy rozwodach
      - zatrudnienie w szkołach i przedszkolach
      - w przemyśle tekstylnym (szwaczki)
      itd.

      Plus powinno się wprowadzić parytet na rodzenie dzieci. Niedopuszczalny jest
      fakt że mężczyźni są w tym dyskryminowani.

      A na serio, to uważam że wprowadzanie parytetów na cokolwiek to szczyt idiotyzmu.
    • oghana7 Wujec o parytetach: To początek równości. Fedys... 19.01.10, 16:10
      oczywiscie ze to upokorzenie kobiet traktowanie ich jako
      niepelnosprawne .jako kobieta wiem ,ze jak kto sie poswiecic
      polityce ,ma wiedze i zdolnosci to sie przebije ,a zmuszac kobiety
      do polityki to wariactwo .niektore madre kobiety po prostu chca
      porzadnie wychowac dzieci .zostana wsciekle feministki i
      klimakteryczki jak moje paskudne szefowe .mezczyzni sa ze wzgledow
      biologicznych bardziej rowni psychicznie i wytrzymalsi w polityce .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka