wieprzowinapozydowsku 08.01.10, 13:02 "Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem znów będzie bardzo zimno" Uff, jak goraco, puff, jak goraco. To pewnie to globalne ocieplenie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rosolina Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:07 Nareszcie w górach jakiś przyzwoity opad. To nam pieniądze lecą z nieba, bo przecież naśnieżanie kosztuje. A i lepiej się jeździ na naturalnym śniegu. Na nizinach ten śnieg jest oczywiście niepotrzebny i kłopotliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kalowiec rosolino niepotrzebna i kłopotliwa to Ty jesteś a 08.01.10, 13:15 raczej Twoja mało przemyślana wypowiedź, jest zima i zarówno mróz jak i śnieg są bardzo potrzebne na nizinach, to jest magazyn wody na suche wiosenne miesiące, a w górach to może i deszcz lać, bo akurat chciwych górali nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
jakubovski Re: rosolino niepotrzebna i kłopotliwa to Ty jest 08.01.10, 13:31 a ja nie lubie zimy, tak wiec w zimie moze sobie lac, nic mnie to nie obchodzi amordercato.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
lecoqsportif Re: rosolino niepotrzebna i kłopotliwa to Ty jest 09.01.10, 10:58 Zasypany Wrocław - wroclaw.fotolog.pl Odpowiedz Link Zgłoś
part_of_the_game Zdecydowanie zadziałali w tej Kopenhadze :) 08.01.10, 13:34 wyrazy uznania, że tak szybko udało im się zmniejszyć skutki globalnego ocieplenia Odpowiedz Link Zgłoś
klinikka Re: Zdecydowanie zadziałali w tej Kopenhadze :) 08.01.10, 13:51 bez histerii; to żaden specjalnie mróz anie niezbyt wielki śnieg. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk zgadza się, jak napada po pas to będzie zima 09.01.10, 12:37 a to to takie poprukiwanie pingwina, garstka śniegu, lekko zimniej niż na co dzień, wielkie rzeczy. Jak jest zimno to się nakłada czapkę i po sprawie. Tylko dzieci się niezdrowo ekscytują i lepią posłów i nadgorliwych dziennikarzy brzed blokami. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: zgadza się, jak napada po pas to będzie zima 09.01.10, 12:38 cofam określenie "dziennikarzy", zagalopowałem się, to są... to są.. nie wiem co to są ale to nie dziennikarze. Raczej coś bliższego prostytucji ale takiej niedrogiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubovski Re: zgadza się, jak napada po pas to będzie zima 09.01.10, 13:54 jest zima, to musi być zimno lubie snieg, mozna wtedy polozyc sie na nim całym ciałem i machac nogami rekami jak ten drop zeby orła zrobić amordercato.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: zgadza się, jak napada po pas to będzie zima 10.01.10, 11:08 tak jest, można zrobić orła cień Odpowiedz Link Zgłoś
juri1986 Re: Zdecydowanie zadziałali w tej Kopenhadze :) 08.01.10, 14:55 part_of_the_game napisał: > wyrazy uznania, że tak szybko udało im się zmniejszyć skutki globalnego ocieple > nia dobre :) widać faktycznie chłopaki mają efekty :) Odpowiedz Link Zgłoś
miguell Re: Zdecydowanie zadziałali w tej Kopenhadze :) 08.01.10, 15:00 Moja siostra pracuje w ministerstwie i pozwoliła mi wziąć tą makulaturę jaką przysłali z Kopnhagi "Raport o globalnym ociepleniu" Palę tym w piecu ale kiepsko się jara i w chacie niestety zimno :( Odpowiedz Link Zgłoś
rob3-331 tfu globalne ocieplenie, jak tak dalej bedzie 08.01.10, 16:29 tfu globalne ocieplenie, jak tak dalej bedzie sie ocieplac to zamarzniemy z tego ciepla ;) Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper W PRL zbierało się plenum KC:) 08.01.10, 23:32 Czy to chodziło o klęske urodzaju, czy powódx czy deszcze czy zma stulecia która trwała kilka tygodni(sylwester 1978/79) i wtedy podejmowano zobowiązania w sprawie. Za Gomułki pamiętam zimy takie jak ta, za Gierka było ocieplenie dopiero na końcówke mu sie trafiło, stan wojenny był mroźny a potem to raz na kilka lat dzieci śnieg widziały. Jeżeli chcemy ograniczyć emisje róznych związków to musimy w Polsce zbudowac kilka atomówek, ekolodzy będa protestowac wiadomo, górnicy i energetycy tez bo miejsca pracy i sprawa się rypnie.Ciekawym jaka technologę przyjma ekolodzy na wydalanie gazów przez bydło rogate gdyz to jest to grupa dość znacznie emitująca związki? Moze następny szczyt w jakims pozostałym PGR-ze? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: W PRL zbierało się plenum KC:) 09.01.10, 00:46 Proponuję wieś Zielnowo koło Darłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
rainzug Sami smarkacze na tym forum chyba siedzą :D 09.01.10, 11:03 Jeśli ta zima wydaje się wam czymś nadzwyczajnym. Pamiętam że kiedyś co roku zasypywało mnie po płot teraz jest 1/3 tego. A o wpływie jaki człowiek ma na ocieplenie myślcie co chcecie to i tak zbyt skomplikowane zagadnienia dla laików, ale jego kwestionowanie jest bzdurą to FAKT. Wiecie na jakim okresie bada się klimat ? średnio 20-30 lat, a wiecie o ile jest cieplej ? A więc na obszarze Polski w porównaniu do lat 1940-1980 średnio o 1C. Myślicie że dlatego przestanie padać śnieg ?? jeśli by przestał to znaczyło by ze zmiany są już katastrofalne. Odpowiedz Link Zgłoś
stan123 Gorale nie som chytre ino pod gorke maja od 09.01.10, 10:53 dziecka. I jak se widze takiego co po hali idzie i monetami brzeczy to zara mysle jak go ckliwie lub sytuacyjnie podejsc aby sie tym co ma w nadmiarze co nieco sie podzielil. Wszyscy gorale dookola swiata wydajom sie chytre. Ale to tylko nasze warunki robia nas przezornymi i oszczedzajacymi na ciezkie czasy. Wezmy chocby tych Szkotow. O nich rzekomej chytrosci sa tysiace historyjek napisanych glownie przez Anglikow, ktorzy nawdychali sie dobrego powietrza, wypili zdrowa gorska wode, a potem ich obmawiaja, ze im nie dali jeszcze jakiegos jagniecia. KOCHANI TURYSCI, zrozumcie nasza niedole i nie robcie z nas zlych ludzi! Te trudne warunki daly nam jednak wiele osobistych walorow. To te wyjatkowe walory sprowadzaly Francuzki, Belgijki i inne zasobne panie do nas, i one rozslawily Zakopane w prywatnych rozmowach jeszcze przed wojna. Bylismy w tych sprawach lepsi od Kiepury w spiewaniu. Jedna z moich ciotek byla francuzka hrabina, i z malego zadziornego chlopca probowala zrobic swiatowca pelnego manier, ale moja natura nie nadawala sie do glebokich uklonow salonowych. Na szczescie moja druga ciotka byla Niemka i nauczyla mnie co nieco jak zyc wsrod ludzi, bo jak zyc wsrod kobiet to sama natura zgodnie z tradycja szybko mnie nauczyla. I taka jest prawda o nas Goralach... Odpowiedz Link Zgłoś
tetratec Mam już dość mrozów i zimy, wkręcam z powrotem 100 08.01.10, 13:10 watową żarówkę ;) Niech się klimat wreszcie ociepli. Odpowiedz Link Zgłoś
julka661 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:10 chyba globalne ocipienie? Jak na razie na globalnym ociepleniu (znaczy ględzeniu o nim) zyska Al Gore - dostał nawet Nobla (i Oscara, he he - nie wiadomo co ważniejsze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: a było przedszkolu znaczenie słowa globalne ? 08.01.10, 13:30 Przecież wiadomo, że to tzw. "ocieplenie" to medialna hucpa, na którym nieliczna (za to ustosunkowana) banda cwaniaków tłucze giga- kasę. Poczytaj co na ten temat prawdziwi naukowcy mają do powiedzenia: www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/2.Stanowisko%20KNG%20w%20sprawie%20zmian%20klimatu.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
cothbiro Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 14:08 ... to oczywiście ci, którzy mówią to, co nam sie podoba. Wkleję fragment artykułu Wajraka: Przykładu, gdzie naukowcy tworzą coś niezbyt naukowego, nie trzeba u nas szukać długo. Oto mamy stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych PAN zaprzeczające zmianom klimatycznym wywołanym przez człowieka, a w nim stwierdzenie, które ma tego dowodzić: W ciągu ostatnich 400 tysięcy lat - jeszcze bez udziału człowieka - zawartość CO2 w powietrzu, jak tego dowodzą rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4- krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartości obecnej. Gdy jednak weźmiemy do ręki "Nature" i "Science" z 2005 roku, dwa najbardziej renomowane magazyny naukowe na świecie, i przeczytamy publikacje dotyczące rdzeni i programu European Project for Ice Coring in Antarctica, lub zajrzymy na strony tego projektu, okaże się, że obecne stężenie jest najwyższe od 650 tysięcy lat. Tu tylko nieśmiało przypomnę, że nasz gatunek ma nie więcej niż 200 tysięcy lat i z tej perspektyw informacja o najwyższym od 650 tysięcy lat poziomie CO2 powinna dać nam do myślenia. Ale wróćmy do naszych geologów. Wyjaśnienia ich śmiałej tezy są dwa. Albo członkowie PAN dokonali odwiertów na Antarktydzie i przeprowadzili badania rdzeni, o których nikt nie wie (ta wiedza powinna zostać natychmiast opublikowana i śmiem twierdzić, że "Nature" - dla takich wyników - udostępni swoje łamy). Albo - co niestety bardziej prawdopodobne - mamy odczynienia z grupą naukowców, którzy biorą sobie dane z sufitu i, nie zapoznawszy się nawet z najbardziej podstawową literatury, postanowili zabłysnąć w modnym temacie. Całość tu: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,102374,7270496,Zaufajmy_nauce__a_nie_klimatycznym_znachorom.html?utm_source=Nlt A to z jego bloga: TVP Info zaprosiło do studia dwóch profesorów. Jeden powiedział, że się ochładza, a drugi coś równie ciekawego. Generalnie wynikało z tego, że zmiany klimatyczne to jakaś bzdura wyssana z palca. Czyli nie ma się co martwić, a tak konferencja poznańska to bicie piany, które niewiadomo czemu służy. Podobnie mówił też inny profesor w Polsacie i chyba TVN. Zadałem sobie trochę trudu i poszperałem w poszukiwaniu naukowych publikacji dotyczących klimatu wytworzonych przez szanownych profesorów. I tu zaskoczenie. Takie wypowiadają rewolucyjne i odkrywcze tezy, a nie mogą się pochwalić żadnymi publikacjami w recenzowanych czasopismach. Nic w Nature, nic w Science? Ciekawe dlaczego? Czyżby naukowy, wszechświatowy spisek blokował niewygodną prawdę głoszoną przez tych wybitnych, ale kontrowersyjnych polskich luminarzy nauki. Czyżby 90 proc. specjalistów od klimatu zawarło tajne porozumienie w tej sprawie, bo to świetny interes? Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 14:28 Zdanie jednego z komitetów Polskiej Akademii Nauk ma dla mnie większy ciężar gatunkowy, niż jakiegoś dziennikarzyny (jak mu tam? Wajrak czy jakioś?). Skoro odpowiada Ci pranie mózgów czynione przez wielkie koncerny dla nabijania sobie kasy - to wierz dalej w "globalne ocieplenie". Równie dobrze możesz wierzyć w małe różowe słoniki. Twoja sprawa. Wiadomość z dziś: EU wszczęła śledztwo w sprawie nieistniejącej pandemii A/H1N1. Rządy wielu krajów kupowały za ciężką kasę (niesprawdzoną) szczepionkę, są podejrzenia że decydenci byli motywowani pod stołem. Na szczęście nasz rząd okazał się odporny na naciski lobby farmaceutycznego, które zarobiło na tym miliardy, jeśli nie więcej. I o to właśnie chodzi: tłuc kasę poprzez sztucznie stwarzane rzekome "zagrożenia". Polecam Naomi Campbell "Doktryna Szoku". Odpowiedz Link Zgłoś
cothbiro Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 14:56 Dobrze jest rozumieć, co się czyta, zanim sie odpowie. Gdyby tak było w twoim przypadku, to komitetowi PAN przeciwstawiłbyś nie "dziennikarzynę" Wajraka, tylko program European Project for Ice Coring in Antarctica, ktorego rezultaty opublikowały prestiżowe czasopisma naukowe. Czasopisma te wciąż, jak się domyślam, czekają na sensacyjne artykuły dobrze poinformowanych polskich uczonych, zadających kłam twierdzeniom potężnego, chciwego i złowrogiego lobby ekoterrorystów. Słyszysz, że dzwonią, ale nie wiesz, w którym kościele. Owszem, autorka "Doktryny szoku" przestrzega przed potężnymi grupami interesów. W kwestii globalnego ocieplenia jest to jednak przestroga przed lobby finansowanym m.in. przez firmy naftowe i negującym to zjawisko. Przy okazji: "Doktrynę szoku" napisała nie Naomi Campbell, tylko Naomi Klein. Też ładna, a może nawet ładniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 15:24 Klein. Oczywiście. Sorry za pomyłkę i dzięki za zwrócenie mi uwagi. Przyznam, że zwrot "czytaj ze zrozumieniem" jest nadużywany na forum, jako substytut argumentów merytorycznych (z braku tych ostatnich). Dezawuowanie polskich naukowców (tylko dlatego, że są polscy) wydaje się niestosowne. A już totalnym nadużyciem intelektualnym jest uważanie, że wszystko co powiedzą zachodni naukowcy jest z definicji słuszne. Jest tam mnóstwo wybitnych (na skalę światową) nazwisk i ci raczej unikają angażowania się w medialne hucpy. Obok nich jest drugi, trzeci, ..., n-ty garnitur, rzecz jasna wszyscy również z tytulaturą naukową, tyle że nie z Harvardu, MIT, Cambridge, Oxfordu czy Sorbony. Oni szczycą się profesurą w jakichś potęgach światowej nauki typu Instytut Badawczy Zielonego Szczypiorku w miejscowości Podunck w stanie Iowa (dla wyjaśnienia tym, którzy nie wiedzą: słowo "podunck" w slangu południowych stanów oznacza zadupie, dziurę zabitą dechami od świata). Ci są na garnuszku sponsorów z wielkich koncernów, bez nich tracą rację bytu. Więc zanim przystąpią do "badań naukowych" - dowiadują się od swych mocodawców, jakie mają być ich wyniki. Dlatego opinia Akademii Nauk (polskiej, czy dowolnego innego kraju) ma większy ciężar gatunkowy niż jakiegoś bliżej nikomu nieznanemu Komitetowi do Spraw Lodu na Antarktydzie. Znaj proporcją Mocium Panie. (Fredro) Odpowiedz Link Zgłoś
cothbiro Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 16:03 Postulat czytania ze zrozumieniem jest rzeczywiście często formułowany, ale nie bez powodu. Kolejny twój wpis demonstruje tę przyczynę dobitnie. Wajrak nie dezawuował naukowców polskich, tylko marnych. Odniósł się do stosunkowo obiektywnej miary jakości uczonych, jaką jest publikowanie w ważnych czasopismach i poddawanie się rygorom recenzji kolegów po fachu. Jeśli się tam nie publikuje, to jest się w świecie naukowym nikim, choćby się było członkiem siedmiu komitetów PAN. Ty i twoje wpisy mają wymiar symboliczny. Nie można brać na poważnie kogoś, kto w każdej kwestii jest na bakier z rzeczywistością. Jest w amerykańskim slangu słowo, które masz na myśli, ale jego pisownia to "podunk". Odpowiedz Link Zgłoś
meet_amor_foza Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 16:40 To nie do końca odpowiedź na ten Twój post cothbiro, ale skoro tak jedziesz po tych naukowcach, to odnieś się może do tego co mówią. W tym sformułowaniu: 10. Doświadczenie badawcze w dziedzinie nauk o Ziemi mówi, że tłumaczenie zjawisk przyrodniczych, oparte na jednostronnych obserwacjach, bez uwzględniania wielości czynników decydujących o konkretnych procesach w geosystemie, prowadzi z reguły do nadmiernych uproszczeń i błędnych wniosków. Blednę też mogą być decyzje polityków podejmowane o oparciu o niekompletny zespół danych. W takich warunkach łatwo o – przystrojony poprawnością polityczna – lobbing inspirowany przez kręgi zainteresowane na przykład sprzedażą szczególnie kosztownych, tak zwanych ekologicznych, technologii energetycznych bądź składowaniem (sekwestracja) CO2 w złożach już wyeksploatowanych. Z przyrodnicza rzeczywistością nie ma to wiele wspólnego. Podejmowanie radykalnych i ogromnie kosztownych działań gospodarczych zmierzających do ograniczenia emisji jedynie wybranych gazów cieplarnianych, w sytuacji braku wielostronnej analizy zachodzących zmian klimatu, może doprowadzić do zupełnie innych skutków niż oczekiwane. jest całkiem sporo sensu, nawet jeśli nie są to Tuzowie nauki i salonów naukowych. Ze szczepionką na grypę było właśnie tak, że próbowano na siłę wcisnąć produkt "nie do końca" zbadany za naprawdę grubą kasę. Z CO2 może też tak być. Nie znam się więc ciężko mi oceniać, ale chciałabym żeby się wypowiedział ktoś mądry i bezstronny. Odpowiedz Link Zgłoś
cothbiro Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 17:15 Być może ktoś "mądry i bezstronny" byłby w stanie odnieść się do pustosłowia naukowców z PAN. Pustosłowia naznaczonego zresztą wewnętrzną sprzecznością (ostrzegamy przed jednostronnością obserwacji, ale zagrożenie lobbingiem widzimy z jednej tylko strony). Szkoda czasu na komentowanie takiej watowanej prozy. Tam, gdzie proza ta zyskuje na chwilę jakiś konkret, tam już Wajrak dobrze ją skomentował. Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 17:30 "Pustosołowie naukowców PAN". Odezwał się Arbiter najwyższy. Doktor Wszechnauk. Autorytetm nam Wajrak (czy jak mu tam). A teraz umyj Synku rączki i wracaj do swojego pluszowego misia oraz samochodziku na baterie. Odpowiedz Link Zgłoś
cothbiro Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 22:02 Autorytetem nie jest Wajrak. Autorytetami są naukowcy, których ustalenia Wajrak przywołuje, za uznanymi czasopismami naukowymi. Co w tym jest tak trudnego do zrozumienia? Nie trzeba być arbitrem najwyższym, ani jakimkolwiek innym, żeby we fragmencie stanowiska grupy naukowców z PAN przytoczonym przez meet_amor_fozę dostrzec truizmy typu "lepiej mieć dom z basenem zamiast gruźlicy". Do tego bowiem sprowadzają się głębokie konstatacje panów profesorów o potrzebie niepomijania wielości czynników czy potencjalnej błędności decyzji podejmowanych na podstawie "niekompletnego zespołu danych". Głoszenie tych truizmów ma jednak znaczną użyteczność dla negacjonistów ocieplania się klimatu. Nie niosąc ze sobą żadnych konkretnych faktów dyskredytujących tezę o globalnym ociepleniu (stąd zarzut pustosłowia w moim wcześniejszym wpisie), zasiewa w umysłach czytelników nieuprawnione zwątpienie w jej prawdziwość. Dodajmy do tego intrygującą niekonsekwencję panów profesorów, którzy z jednej strony słusznie piętnują jednostronność obserwacji w badaniach naukowych w ogóle, ale z drugiej widzą zagrożenie lobbingiem jedynie ze strony producentów "tak zwanych ekologicznych technologii energetycznych". Naomi Klein, którą jak można się domyślać cenisz, pisze sporo o rzeczywistym i intensywnym lobbingu drugiej strony, także w kontekście "słusznych" ekspertyz naukowych produkowanych przez szarlatanów i prostytuujących się naukowców. Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 17:12 > Postulat czytania ze zrozumieniem jest rzeczywiście często > formułowany, ale nie bez powodu. Kolejny twój wpis demonstruje tę > przyczynę dobitnie. Ty jesteś arbitrem najwyższym? > Wajrak nie dezawuował naukowców polskich, tylko marnych. Ale Ty owszem. Twoje kąśliwe wpisy na wstępie. Czytaj ze zrozumieniem (to cytat z Arbitra Najwyższego). > Ty i twoje wpisy mają wymiar symboliczny. Nie można brać na poważnie kogoś, kto w każdej kwestii jest na bakier z rzeczywistością. Po raz kolejny odezwał się Arbiter Najwyższy. Będzie określał kogo i jak należy traktować. Jeśli dla Ciebie rzeczywistością jest to co pisze chodząca na pasku wielkich korporacji tzw. "wolna prasa" i wynajęci pismacy - to tylko pogratulować. Dziura ozonowa to miał być wynik wypuszczania do atmosfery freonów. Tak głosiły Wielce Uczone Głowy (właśnie ten wspominany przeze mnie n-ty garnitur "naukowców"), doprowadzając do ich wycofania z rynku. Potem się okazało, że zlokalizowane w okolichach Antarktydy wulkany pompują do atmosfery NATURALNE freony w ilościach setki tysięcy, a nawet miliony razy większych niż my naszymi aerozolkami. A dziura ozonowa była, jest i będzie, przyczyny jej powstania, jak również okresowego powiększania się , bądź zmniejszania są w chwili obecnej nauce nieznane. No ale ktoś zarobił ciężką kasę na wprowadzaniu substytutów freonów. Przejście 1999/2000 w kompuretach. Toż to miał być koniec świata. Tak wieściły Wielce Uczone Głowy. I co? I nic. Ale koncerny IT zarobiły na czysto 32 miliardów dolarów. To akurat udało się policzyć. Ptasia grypa. Codzień na żółtaczkę pokarmową (zwaną chorobą brudnych rąk) umiera na świecie więcej ludzi niż na ptasią grypę od momentu jej pojawienia się. A jakoś nikt nie trąbi w surmy bojowe. Rządy zamawiały szczepionki, nikt nie chciał być oskarżony o zaniedbanie. Potem się okazało, że właścicielem jedynej na świecie fabryki produkującej szczepionkę jest niejaki Donald Rumsfeld, prominentny polityk ekipy Geaoge'a W. Busha. Dla Ciebie i ludzi Twojego pokroju rzeczywistością jest nie zgodność z faktami, ale to co objawią środki masowego ogłupu (to jest, chciałem napisać: przekazu). Własny mózg w zaniku. Stąd brak własnego osądu otoczenia. P.S. Nie wiem czy zauważyłeś, ale (w przeciwieństwie do Ciebie) słowo Ty, Twoje, Ciebie piszę używając zacznając z wielkich liter. Wiesz może dlaczego? Z szacunku do Rozmówcy (w tym przypadku Ciebie). No, ale wytworność manier jest ofiarom pop-kultury obca. Odpowiedz Link Zgłoś
cothbiro Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 17:39 Wyluzuj. Nie jestem arbitrem, zwłaszcza najwyższym. Pisałem o konkretnym przykładzie polskich naukowców, bo taki przykład podał Wajrak. Nie określiłem, jak cię mają traktować inni - użyłem formy bezosobowej, stosując ją do siebie. Nie jestem fanem mediów związanych z wielkimi koncernami, ponieważ często przyłapuję takie media na służeniu tym koncernom wbrew interesowi ogólnemu (w "The inconvenient truth" Gore'a jest wiele mówiący fragment o stosunku do globalnego ocieplenia - dziennikarze są niby pełni wątpliwości, naukowcy są w ogromnej większości przekonani; czy to nasuwa ci jakąś refleksję na temat tego, co nazywasz środkami masowego ogłupu?). Jesteśmy sojusznikami, ale jeszcze tego nie widzisz. PS Rozmyślnie nie używam wielkich liter w zaimkach osobowych w dyskusjach na forach. To wynik doświadczenia. Zdarzało się, że jakiś wyprowadzony z równowagi oponent, któremu tak okazywałem szacunek, nagle rzucał we mnie ch.u-j.a-m-i. To spory dyskomfort. Odpowiedz Link Zgłoś
lowca_trolli_online Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 18:00 za wiki: Adam Wajrak (ur. 1972) – polski dziennikarz związany z "Gazetą Wyborczą". Zajmuje się tematyką przyrodniczą, szczególnie zwierzętami oraz wpływem człowieka na ich środowisko naturalne. Posiada wykształcenie średnie. Od 1997 roku mieszka w Teremiskach, wiosce położonej na jednej ze śródpuszczańskich polan w Puszczy Białowieskiej, skąd pochodzą jego liczne korespondencje przyrodnicze. cothbiro kretynie kogo jeszcze zacytujesz? pania wladzie z magla? czy pana jozka z drugiego pietra? cytujac jakiegos typa ktory nie zdazyl nawet skonczyc studiow a ktorego jedynym osiagnieciem jest przykucie sie do drzewa w dolinie raspudy sam sie wykluczyles z dalszej dyskusji wiec przestan smiecic i wypieerdaalaj z tego forum TROLLU! koniec przekazu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Prawdziwi naukowcy... 09.01.10, 00:51 Wypisz, wymaluj: dokładnie taki sam specjalista jak Paweł Poncyliusz od gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
masturbator2000 Re: Prawdziwi naukowcy... 09.01.10, 00:58 Popieram Ale pewnie zaraz wyskoczy z argumentem w stylu Ferdynanda Kiepskiego że nie trzeba być inteligentnym żeby mieć doktorat a co dopiero tytuły wyższe niżej mamy właśnie tych miernych naukowców którzy nie dorastają do piet jakiemuś gościowi po technikum. pl.wikipedia.org/wiki/Komitet_Nauk_Geologicznych_PAN Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 apropo wajraka 09.01.10, 08:40 to pieknie podsumowal takich ludzi Witold Repetowicz: Mam jednak fatalną wiadomość dla pożytecznych idiotów. Ekologiści swoją prostotą myślenia biją ich na nomen omen głowę. Tu wszystko jest jeszcze bardziej proste co wyłożył pięknie ekologistyczny mędrzec Wajrak niejaki Adam na swoim blogu. To że jacyś naukowcy, jacyś profesorowie ośmielają się kwestionować wpływ człowieka na globalne ocieplenie i katastroficzne prognozy z tym związane to ma świadczyć o tym jak bardzo nauka upadła i że byle komu daje się tytuł profesorski. Jakie to proste. Dogmaty globalnoociepleniowe sa naukowe więc każdy kto je kwestionuje jest nieukiem choćby był profesorem bo jak wiadomo każdy prawdziwy profesor uznaje te dogmaty a jak nie uznaje to nie jest prawdziwy bo wszyscy prawdziwi uznają. A skoro tamci nie sa prawdziwi to ich argumenty nie są naukowe. Prawda jakie to proste? Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: apropo wajraka 09.01.10, 08:50 A kimże jest Repetowicz niejaki Witold? Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: apropo wajraka 09.01.10, 09:03 publicysta. niewazne km jest, wazne ze trafnie podsumowal takich ludi jak wajrak Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: apropo wajraka 09.01.10, 09:10 To jest dość istotne, bo jak jeden nieuk Repetowski podsumowuje drugiego nieuka Wajrak, to chciałbym wiedzieć który jest mniej tępy. Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: apropo wajraka 10.01.10, 09:38 zbig1113 napisał: > To jest dość istotne, bo jak jeden nieuk Repetowski podsumowuje > drugiego nieuka Wajrak, to chciałbym wiedzieć który jest mniej tępy. skad taki wniosek nie-nieuku? Odpowiedz Link Zgłoś
artie40 Re: Prawdziwi naukowcy... 08.01.10, 14:59 cothbiro napisał: > Wkleję fragment artykułu Wajraka: > > Przykładu, gdzie naukowcy tworzą coś niezbyt naukowego, nie trzeba u nas szukać długo. Oto mamy stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych > PAN zaprzeczające zmianom klimatycznym wywołanym przez człowieka, a w nim stwierdzenie, które ma tego dowodzić: W ciągu ostatnich 400 > tysięcy lat - jeszcze bez udziału człowieka - zawartość CO2 w > powietrzu, jak tego dowodzą rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4- > krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartości obecnej. > > Gdy jednak weźmiemy do ręki "Nature" i "Science" z 2005 roku, dwa > najbardziej renomowane magazyny naukowe na świecie, i przeczytamy > publikacje dotyczące rdzeni i programu European Project for Ice > Coring in Antarctica, lub zajrzymy na strony tego projektu, okaże > się, że obecne stężenie jest najwyższe od 650 tysięcy lat. Tu tylko nieśmiało przypomnę, że nasz gatunek ma nie więcej niż 200 tysięcy lat i z tej perspektyw informacja o najwyższym od 650 tysięcy lat poziomie CO2 powinna dać nam do myślenia. A ja wkleję dosyć pouczający tekst o tym jak się takie badania (European Project for Ice Coring in Antarctica) robi - tak aby zgodnie z obowiązującą linią Partii dostać grant na następne badania. I że podstawy tych wszystkich bredni o ocieplaniu się klimatu są wyjątkowo kruche i naciągane : www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091208&typ=my&id=my11.txt Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman Science, Nature - tam publikują wyłącznie 08.01.10, 19:12 ci z Uniwersytetu Wschodniej Anglii i ich koledzy oraz chłopcy Ala ==================================================================== na walkę z pluskwą milenijną ludzkość wydała 300 miliardów dolarów zresztą czym się martwimy, przepowiadaczy było wielu; kalendarz Majów /do 21 grudnia 2001/, lista papieży w proroctwie Malachiasza /Benedykt XVI przedostatnim papieżem - oby żył nam jak najdłużej/, kod biblijny 2012 - Asteroida 2001 YB5, 2014 - Asteroida 2003 QQ47, przebiegunowanie Ziemi /dr Joseph Stoner, fizyk ze Stanowego Uniwersytetu Oregonu/, Dr Jeremy Bloxham z Uniwersytetu Harvarda, proroctwo Oriona 2012, Nostradamus Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Przez podwórze idzie pies i wypuszcza H2S 08.01.10, 23:56 To powinno byc motto następnego szczytu i temat badań naukowych Odpowiedz Link Zgłoś
saper_vodiczka Re: Prawdziwi naukowcy... 09.01.10, 10:32 No to proszę bardzo: Globalne ocieplenia i nauka Adam Wajrak, aktywny działacz ekolog, przyłącza się w swoim tekście do niepodważalności tezy o tym, że na świecie występuje globalne ocieplenie powodowane przez człowieka, więc należałoby wprowadzić konieczną politykę zmierzającą do jego ograniczenia. Sama koncepcja globalnego ocieplenia dotyczy wielu płaszczyzn, bowiem porusza tak naprawdę trzy problemy. 1. Istnienie globalnego ocieplenia; 2. Istnienie globalnego ocieplenia powodowanego przez człowieka; 3. Konieczność wprowadzenia globalnego planowania gospodarczego, żeby to istnienie wyeliminować. Wbrew temu bowiem, co się może wydawać, nawet jeśli istnieje globalne ocieplenie i nawet jeśli jest antropogeniczne, to jeszcze nie implikuje konieczności zniesienia gospodarki rynkowej na rzecz światowego gosplanu, obejmującego zaawansowaną reglamentację gospodarczą. Wracając jednak do samego tekstu Adama Wajraka - nie spodobał mi się w nim przede wszystkim autorytatywny ton, sugerujący, że nie ma na świecie poważnych naukowców, którzy są przeciwko globalnemu ociepleniu. Tymczasem wystarczy skorzystać z tak powszechnych narzędzi jak google, czy wikipedia, żeby przekonać się, że istnieje wielu poważnych naukowców, którzy nie uznają obecnego konsensusu (nie mnie osądzać, czy mają rację). I wcale nie mówią jednym głosem, bo kwestionować konsensus też można na wiele sposobów. Także będąc naukowcem. Co na to Adam Wajrak? Otóż definiuje on w specyficzny sposób “naukowość”: Nowoczesna nauka to system opierający się na publikowaniu wyników badań w renomowanych, recenzowanych czasopismach naukowych. Nie wystarczy, by profesor X powiedział, że klimat się ochładza, bo on tak sądzi. Nie wystarczy nawet, by powiedziało to grono profesorów. By takie stwierdzenie zaistniało w nauce, muszą zostać w naukowym czasopiśmie opublikowane i zinterpretowane dane, na podstawie których tak się twierdzi. Muszą one przejść przez krytyczne sito recenzentów specjalizujących się w danej dziedzinie. Mało tego, taka publikacja podlega ciągłej weryfikacji poprzez system cytowań. Niestety ta teza autora jest dosyć sprzeczna z jego wcześniejszą tezą o tym, że “opinia profesora to nie nauka”. Niestety recenzowanie, nawet przez sito, to właśnie nic innego jak wystawianie skrupulatnych (mniej lub bardziej) opinii naukowych. I tak się uprawia naukę. A to, że Science i Nature coś opublikowało jeszcze nie czyni z tego biblii. Nawet w tych renomowanych czasopismach zdarzały się błędy i to nawet błędy kompromitujące. Co do tak zwanego procesu peer review i recenzowania prac, to wiele z journali niestety działa tak, że koledzy recenzują kolegów. Nie musi to oczywiście jeszcze oznaczać czegoś złego, albo z konieczności nieprawdziwego. Nie musi, ale może prowadzić na przykład do celowego uciszania konkurencyjnych grup. I tak też się działo w przypadku globalnego ocieplenia, co ujawniono niedawno hackerskim atakiem na Climate Research Unit, gdzie wyciek maili pokazał, że naukowcy potrafią tworzyć “układy”, bo eliminować konkurencję. mateuszmachaj.blox.pl/2009/11/Adam-Wajrak-aktywny-dzialacz-ekolog-przylacza-sie.html Odpowiedz Link Zgłoś
sonqo no więc tak, nawet jeżeli ocieplenie nie głównie 08.01.10, 14:14 naszą winą, to nie znaczy, że możemy stać z boku i puszczać bąki bo i tak wszędzie śmierdzi. Co do winy, to tendencyjne stanowisko nie pewności że to nie nasza wina, ale kwestionuje jedynie argumenty za naszą winą. Drugą sprawą jest to, że mają sporo racji i wydaje mi się wyjątkowo niesprawiedliwe to, że kto się miał dorobić na zanieczyszczaniu już się dorobił (USA, Chiny) a teraz nie pozwalają nam korzystać z naszych bogactw. Przy emisji na poziomie USA to nasz wyziewy to zwykłe pierdnięcie. Moja propozycja jest następująca. Wyliczyć ilość naszego syfu jaki może przyjąć ziemia i wyliczyć koszty naprawy środowiska. Wtedy wyjdzie cena za jednostkę syfu. Następnie wyliczyć ile jednostek syfu generuje dany kraj i kazać mu płacić, albo rozliczyć się z utylizacji. Problem polega na tym, że możliwości przymuszania jakiegokolwiek państwa do czegokolwiek, mają akurat najwięksi truciciele. Zapraszam na www.klimatdlaziemi.pl/index.php?id=183&lng=pl i na pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_według_emisji_dwutlenku_węgla_na_jednego_mieszkańca Odpowiedz Link Zgłoś
masturbator2000 Re: no więc tak, nawet jeżeli ocieplenie nie głów 09.01.10, 01:03 A ty to wyegzekwujesz zbrojnie, na Chinach i USA... Gratuluje poczucia humoru, narzazie rzeczywistość wygląda tak że opłaty za klimat będą strzałem w kolano dla naszej gospodarki, świata to nie zbawi ale rozwój Polski dozna dodatkowego hamulca. Odpowiedz Link Zgłoś
stan123 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 09.01.10, 11:06 Nie zapomnij Julka, ze Al Gore zarobil juz ponad 100 milionow dolarow inwestujac w przemysle "anty-cieplarnianym". Az trudno mi uwierzyc iz ten prymityw tak sie wycwanil, ze przekonal tysiace 'naukowcow' ze dlugo-okresowe "wybuchy" sloneczne nie maja nic wspolnego z pogoda i temperaturami na Ziemi. Podziwiajmy Gora za jego cwaniactwo i zyjmy wygodnie, bez nadmiernych poswiecen dla jego teorii! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_meteorolog Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:15 Jak na razie to najgorsza zima w Europie od wielu dziesięcioleci! Naukowcy wiedzą że zbliża się epoka lodowcowa a nie żadne globalne ocieplenie! Odpowiedz Link Zgłoś
kalowiec jak ktoś siedzi w klimatologii to wie, że 08.01.10, 13:17 do ocieplenia nam jeszcze daleko, klimat to cykle i teraz wchodzimy w chłodniejszy cykl Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: jak ktoś siedzi w klimatologii to wie, że 08.01.10, 18:10 Teraz nie wchodzimy w żaden cykl, tylko mamy zimę trochę (na Wyspach nie trochę) bardziej śnieżną niż zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
szabo Re: jak ktoś siedzi w klimatologii to wie, że 09.01.10, 10:39 Nie trzeba być klimatologiem, żeby się domyśleć, że jak jest ogólnie trochę cieplej, to trochę więcej paruje i trochę więcej jest opadów. Przeciętnie inteligentny człowiek też mógłby na to wpaść. Może nie przeciętny formułowicz. Tworzenie scenariuszy i trendów na podstawie jednego roku - gratulacje! zbig1113 napisał: > Teraz nie wchodzimy w żaden cykl, tylko mamy zimę trochę (na Wyspach > nie trochę) bardziej śnieżną niż zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: jak ktoś siedzi w klimatologii to wie, że 09.01.10, 11:26 A czy ja tworzę jakieś scenariusze? Odpowiedz Link Zgłoś
panta.rei1 chyba golfsztrom sie zatrzymal 08.01.10, 13:17 przez lodowe wody z topniejacej Grenlandii Odpowiedz Link Zgłoś
przypadki-pilota-pirxa Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:19 Czy Zielona Góra to południowy zachód Polski? Bo jeśli tak to u nas nic nie pada i jest około zera (może -1?). Odpowiedz Link Zgłoś
masturbator2000 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 09.01.10, 01:22 Raczej chodzi o Wrocław Odpowiedz Link Zgłoś
marzq Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 09.01.10, 10:24 hmm, hmm... to ja może znajduję się w jakiejś innej Zielonej Górze...? Bo u mnie za oknem śnieg pada (i padał całą noc) a słupek rtęci wskazuje -5... Odpowiedz Link Zgłoś
d4x Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:20 Meteorolodzy ostrzegają, więc nic już nie zaskoczy naszych drogowców ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 18:14 Drogowców noże nie (nie jest to pewne), ale kierowców zaskoczy (to pewne). Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:27 Zaraz po Świętach spadł śnieg i przyszły mrozy. Niemniej prognozy nieodmiennie od tamtego czasu pocieszają, że "za trzy dni będzie cieplej". Mijają dni, cieplej nie jest (wprost przeciwnie), a my ciągle slyszymy że "za trzy dni". Nie umiemy jeszcze sterować pogodą (może kiedyś ludzkość i to osiągnie). Ale są już metody badawcze pozwalające na trafne przewidywanie tejże. Przykładów z rozlicznych stron świata jest bez liku. Uważam, że naszedł czas, aby wziąć za pysk tą naszą meteo- hołotę, nierobów i obiboków, których społeczna przydatność jest żadna, a żyją z naszych podatków. Są kraje, gdzie zastosowano prostą metodę: płaca meteorologów jest na poziomie (ustawowo) najniższej krajowej plus parę tysięcy procent premii. Jeśli przez cały miesiąc trafnie przewidują - zgarniają całkiem zacną i nie do pogardzenia kasę. Jeśli (jak przeważnie naszym) stale coś "nie wychodzi" (a potem są "zdziwieni" i "zaskoczeni") - muszą się zadowolić ustawowym minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-skiniowiec Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 13:38 bobcat0210 napisał: > Jeśli przez cały miesiąc trafnie przewidują - zgarniają > całkiem zacną i nie do pogardzenia kasę. Jeśli (jak przeważnie > naszym) stale coś "nie wychodzi" (a potem są "zdziwieni" > i "zaskoczeni") - muszą się zadowolić ustawowym minimum. Kiedyś się wycwaniłem jadąc do Zakopca i na bezczela zadzwoniłem do tamtejszej komórki IMGW z pytaniem jaką w rejonie przewidują pogodę na najbliższych kilkanaście dni. I bardzo rzeczowy gość dość szczegółowo (czego niestety nie zapamiętałem a madrze gadał) wyjaśnił mi z jakich to powodów trafne przewidywanie pogody ma sens tylko do TRZECH dni naprzód, zaś reszta to wróżenie z fusów. Zakładając, że gość wiedział co mówi, to gdyby ich opłacać według twojej teorii to meteorolodzy by tej premii nigdy nie dostali, przy założeniu że kazano im przeiwdywać dalej niż na 3 dni :) j. jaskiniowiec.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 15:01 Pięknie. Gdyż trafiłeś na pasjonata który Tobie starał się wytłumaczyć zależności a nie odburknął swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
london13 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 16:31 Uważam, że naszedł czas, aby wziąć za pysk to nasze społeczeństwo- hołotę, nierobów i obiboków, których społeczna przydatność jest żadna, a żyją z naszych podatków. Plują jadem na wszystko i wszystkich, wypisują głupoty i tworzą niestworzone historie, zamiast WZIĄĆ SIĘ DO ROBOTY! Odpowiedz Link Zgłoś
semeon Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:57 Szkoda, że nie zrobili tej konferencji, na której wszyscy się ze wszystkimi pokłocili o limity emisji CO2 i inne takie, o dwa miesiące później wtedy przynajmniej byłoby śmieszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 13:58 pozostaje zaprosić Ala Gora do Polski. Tylko niech przypłynie tu jednostką żaglową, żadnego latania, tym bardziej private jet-em. Jak już przypłynie porządnie natrzemy mu nochala śniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek11 no to "ekozieloniortodoksi " powinni 08.01.10, 14:14 przykuć się do zasp i protestować żeby ich pługi snieżne nie likwidowały... Odpowiedz Link Zgłoś
tow.ortalion Re: no to "ekozieloniortodoksi " powinni 08.01.10, 14:48 wejsunek11 napisał: > przykuć się do zasp i protestować żeby ich pługi snieżne nie > likwidowały... -------------------------- Na nagusa, kurde! I bez koksownika, żeby CO2 nie emitowali! Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojarz.betoniarz To jak to się nazywa? Globalne ocieplenie? 08.01.10, 14:21 CO2 szkodzi klimatowi? A Kopernik była kobietą. Czas powiedzieć stanowcze NIE spedalonym unijnym urzędasom. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew95 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 14:35 Czy autor wie co to są 'zawieje'? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Zawieje i zamiecie 08.01.10, 16:03 Andrew95 napisał: > Czy autor wie co to są 'zawieje'? Masz na myśli zdanie "na drogach mogą się tworzyć zawieje i zamiecie"? Aj waj, a po co on to ma wiedzieć, no po co? To nawet nie każdy goj wie... Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Ech, to globalne ocieplenie :( 08.01.10, 14:38 Ech, to globalne ocieplenie :( Odpowiedz Link Zgłoś
tow.ortalion Kurde, gdzie jest ten Al Gore? 08.01.10, 14:41 Przez niego nie kupiłem ciuchów zimowych na ten sezon! Odpowiedz Link Zgłoś
derfidel Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 14:43 jak byłem łebkiem to były takie zimy że po wyjściu z domu do szkoły zamarzały mi dziurki w nosie. na chwilę się niedało wyjąć dłoni z rękawiczki. mam 36 lat! to normalne!!!!!!!! taka jest przyroda, wiem bo pracuję w tej branży. 17 stopni to kataklizm????? chyba w 2000 lub 2001 na jurze w okolicach sylwestra była taka zima że teraz to jest wiosna!!! przestańcie bredzić o jakichś efektach. jedyny efekt to czerwony nos! Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 14:45 to dobrze (ja jeszcze nie ulepiłem bałwanka) Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 15:03 vomitorium1 napisał: > to dobrze > (ja jeszcze nie ulepiłem bałwanka) Po co lepić?Są gotowce.W sejmie senacie w pałacach warszawskich .Do wyboru do koloru. Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Re: glo glo glo globalne!!! wierzę w Ala Gore 08.01.10, 16:19 Wszycsy przeciez doskonale wiemy, ze nasze polskie dzieci chowaja sie w kopalniach przed skutkami katastrofy czarnobylskiej. Ten caly al gore, ktory to wymyslil, to mozg nad mozgi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Re: glo glo glo globalne!!! wierzę w Ala Gore 08.01.10, 16:21 "Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem znów będzie bardzo zimno" (parafrazujac nieco "Misia") Wojna bedzie, przed wojna sniezyce tez byly... Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojarz.betoniarz Al Gore został zapewne wprowadzony w błąd 08.01.10, 21:26 prze ekologów. Jego milczenie to potwierdza - no głupio chłopu teraz i siedzi cicho. juri1986 napisał: > j.w Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 14:57 Wielkie mi halo. To jest wreszcie normalna, naturalna zima ! Tak się przyzwyczailiście do pluchy +5C że już nie zapomnieliście jak wygląda śnieg. Zapytajcie się waszych rodziców, dziadków a sami przyznają że takie zimy to nie było nic szczególnego swego czasu. To normalność. Tak właśnie wygląda ZIMA. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 18:27 Pytałem rodziców o wyszło, że to co teraz nazywamy kataklizmem niegdyś było raczej łagodną zimą. Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 15:00 za to powódź w tym roku będziemy mieli piękną Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 15:01 Globalne ogłupienie.Parę dni temu w Szwecji temperatura poniżej 40 * C Durnych nie sieją.Ale za to jaki handel CO2! Własna matkę sprzeda jeden z drugim byle interes szedł. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 15:32 Następny debil który nie wie co to jest średnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 17:50 grundol1 napisał: > Następny debil który nie wie co to jest średnia. wiem!Średnia to taki szpas,że jak twoja baba puści się dziesięć razy,a moja zero razy to nasze panie puściły się po 5 razy;)To jest ta twoja średnia może jeszcze ważona? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 18:32 Poszukaj sobie w encyklopedii definicji wyrażeń "średnia temperatura" i "globalny". Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 08.01.10, 20:10 bogdan331 napisał: > wiem!Średnia to taki szpas,że jak twoja baba puści się dziesięć razy,a moja zer > o razy to nasze panie puściły się po 5 razy;) Ale gdyby trzeba zaplanować zapas prezerwatyw na każde puszczenie, to biorąc pod uwagę że dwie baby puściły się po pięć razy, wyszłoby 10 prezerwatyw. Niegłupi wynik. Nieprawdaż? Nie ma głupszych ludzi od cytujących takie przykłady jak ten Twój. Średnia pozwala wyciągać wnioski i podejmować decyzje, do których nigdy byśmy nie zdążyli dojść uwzględniając informację szczegółwą. Na przykłąd temperatura gazu jest (w odpowiednich jednostkach) miara średniej energii wszystkich cząsteczek. Informacja bardzo pożyteczna. Pozwala podjąć decyzję, czy jeszcze dołożyć do pieca (albo bardziej odkręcić kaloryfer), czy już nie. Informacja o wszystkich prędkościach jakie mają cząstki gazu (w jednym pokoju) w liczbie około 100000000000000000000000000 bardzo długo musiałaby być wczytywana do komputera. Dłużej niż wynosi wiek Wszechświata. Trochę szacunku dla średnich proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem 09.01.10, 13:58 Wydaje ci się że coś rozumiesz ale naprawdę to nic nie rozumiesz. Jak większość ekofobów (i niestety spora część ekologów). Odpowiedz Link Zgłoś
aliante2007 Nadciąga epoka lodowcowa 08.01.10, 15:07 i to jest fakt, bo klimat cyklicznie się zmienia i wpływ człowieka na te zmiany jest znikomy, wg badań naukowców za 20-30 lat będzie gwałtowne ochłodzenie się klimatu na całej planecie Odpowiedz Link Zgłoś
perseusz189 Re: Nadciąga epoka lodowcowa 08.01.10, 17:15 widzę że kolega słabo się zna na klimacie i procesami nim rządzącymi. Wiec tak mamy w tym roku zimę z dwóch powodów po pierwsze słabnie Golfsztrom który steruje klimatem Europy Północnej, a po drugie i najważniejsze od 11 miesięcy nie ma plam na Słońcu i przez co grzeje o 1% słabiej niż normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sapalka1 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 15:08 Przecież to nie kataklizm, tylko normalna zimowa pogoda. Niepotrzebne szaleństwo pt. "jejku jakie mrozy, jejku ale zasypało śniegiem (no fakt powyżej kostek...) Odpowiedz Link Zgłoś
smsy1 Nadciągają śnieżyce i porywisty wiatr. Potem zn... 08.01.10, 15:11 trzeba będzie założyć ciepłe rzeczy, łyknąć lux vitale i w góry:) Odpowiedz Link Zgłoś