Dodaj do ulubionych

Matrix z Leninem

11.01.10, 07:44

"Młodzi ideolodzy tamtych lat też wiedzieli, do kogo trzeba donieść i co
zrobić, aby pognębić wrogów świetlanej przyszłości. » Czerwone krawaciki
«oklaskiwały z entuzjazmem przemawiających przywódców wiodącej ideologii”."

******************************

Dziś wiodącą ideologią jest katolicyzm, a dawne czerwone krawaciki
przyklaskują biskupom.

Obserwuj wątek
    • pantera03 Matrix z Leninem 11.01.10, 08:38
      Ateizm, podobnie jak sierp i mlot, czy swastyka, jest przeciez wyrazem
      totalitarnej ideologii i jako taki pownien byc zakazany.
      • maruda.r Re: Matrix z Leninem 11.01.10, 08:56
        pantera03 napisała:

        > Ateizm, podobnie jak sierp i mlot, czy swastyka, jest przeciez wyrazem
        > totalitarnej ideologii i jako taki pownien byc zakazany.

        ******************************

        Krzyż też się stał symbolem władzy. Co z nim?

        • pantera03 Re: Matrix z Leninem 12.01.10, 05:47
          Wrecz przeciwnie, czyzbys nie wiedzial ze jarmulka jest symbolem wladzy?
    • pielnia1 Matrix z Leninem 11.01.10, 08:59
      Oj, nieładnie ,pani Kasiu , pisać z błędami ortograficznymi;
      wyraz"żyd" w znaczeniu wyznawca religii pisze się małą literą; dużą
      pisze się, jeśli mówimy o narodowości
    • oszolom.z.radia.maryja Matrix z Leninem 11.01.10, 11:26
      Muzułmanom buddystom czy nawet Żydom krzyż w polskich isntytucjach nie przeszkadza. Oni rozumieją że w Polsce katolicy stanowią większość z czym jak widać potomkowie stalinistów pracujacych w GW pogodzić sie nie moze.
    • ernest_treywasz Matrix z Leninem 11.01.10, 12:11
      Wielu publicystów zwracało uwagę na rozmaite podobieństwa, jakie łączą
      Polskę ze Stanami Zjednoczonymi. Ja zaś chciałbym przypomnieć zasadniczą
      różnicę. USA powstały jako kraj stworzony przez WASP-ów, inspirowanych
      masońskimi ideami. Ten "ideowy koktail mołotowa", stworzony przez ludzi
      którzy wmówili sobie, że można stworzyć naród w oderwaniu od Wiary
      Prawdziwej i żyjący w światopoglądowo neutralnym państwie świeckim,
      eksploduje im dzis w formie ekspansywnej ideologii "politycznej
      poprawnosci", postulującej równouprawnienie wszelkich dających się
      pomyśleć mniejszości, reprezentowanych przez tzw. "tęczowe koalicje".
      Zachodnia Europa, która wpierw popadła w protestancką herezję, sfiksowała
      po francuskua na punkcie "postepu" by w końcu wyjałowić się duchowo w
      całkowitej niemal apostazji, przyjmuje nową wiarę i jej "tęczowych
      apostołów" z wielkim entuzjazmem.
      Tymczasem Polska, tradycyjnie paw i papuga narodów, żyje również tradycją
      katolickiego, tysiącletniego Królestwa. Lud w Polsce lepiej-gorzej, ale
      wciąż trwa przy Wierze Prawdziwej, która z pół-dzikiego plemiona bez
      historii i pamięci uczyniła dumny i wielki naród. Innymi słowy Polska jako
      zanużony w historii byt zbiorowy ma się nijak do laickiej republiki o
      masońskiej proweniencji, w której neofici "politycznie poprawnej" wiary
      chcą odcinać swój kraj od korzeni, na których wyrósł.
      To jest właściwy kontekst sporu o miejsce krzyża w przestrzeni publicznej,
      zatem również przestrzeni instytucji publicznych w Polsce. Obawy ks.
      Kowalczyka są oczywiście słuszne, ale też niezwykle trafna jest intuicja
      Katarzyny Wiśniewskiej, lokująca ten problem w sferze samoidentyfikacji
      zbiorowej Polaków i ich poczucia tożsamosci.
      Polska jest w swojej formie ustrojowej laicką republiką, lecz w swoim
      ustroju duchowym chrześcijańską monarchią, chyba już ostatnią lub jedną z
      ostatnich na świecie, ze swoja prawdziwą Królową, Matką Boga.
      Wymuszona koegzystencja tych dwóch nie tylko różnych z natury, lecz i
      nieznoszących się nawzajem bytów siłą rzeczy musi doprowadzić do
      konfrontacji, której nadejścia spór o krzyże jest pierwszym znakiem.
    • vibhisana Matrix z Leninem 11.01.10, 12:24
      "Otóż dlatego, że niekoniecznie ci sami. Polak nie zawsze równa się
      katolik..."
      Malo tego Pani Kasiu! Nawet Polak-Katolik może miec inną wizję
      relacji Kosciół-Państwo niż pobierający pensję(bądź granty
      państwowe) ksiądz czy biskup. Ja np. chce by w razie kłopotów na
      linii "Ja-Kosciół", Państwo pomogło mi żyć w nowej sytuacji wg.
      mojego rozumu, a nie pomagać Kościołowi w ściganiu mnie
      (przesladowaniu, nawracaniu, etc.).
      • mirakao Re: Matrix z Wiśniewską 11.01.10, 14:05
        Pani wiśniewska nie była na debacie o krzyżu, przeczytała relację o niej z
        lokalnej Wyborczej i uznała, że jest to cała prawda. A naprawdę było tak:
        Zaskakujące było zakończenie debaty. Każda ze stron miała trzy minuty na jej
        podsumowanie; po wystąpieniu przeciwników krzyża głos zabrał ks. Wojciech Zięba.
        Wręczył on przeciwnikom książki pt. „Chrześcijańska Europa”, „napisaną nie przez
        jakiegoś biskupa o ciasnym umyśle, ale przez ortodoksyjnego żyda“ (prof.
        Weilera). Ponadto, trójce licealistów przeciwnych krzyżowi kapłan wręczył
        zabawki, co tamtych oburzyło. „Gazeta Wyborcza“ sprowadziła właściwie
        dwugodzinną debatę do tego jednego wydarzenia, stwierdzając: „miała być debata,
        wyszło show“. Z żartu ks. Zięby zrobiono poniżanie przeciwnika. Warto jednak
        pamiętać o tym, że katecheta zaczął debatę od wezwania, by nie traktować
        przeciwnika jak wroga; zachować pogodę i humor...
      • ksiadz_gazeta Re: Matrix z Leninem 11.01.10, 14:32
        to już bracia krisznowcy nie pomagają? :)))
    • henryabor Krzyże, krzyże, wszędzie krzyże! 11.01.10, 18:11
      Niewątpliwie, Kowalczyk ma właściwe skojarzenia. Wszak kościół
      katolicki i komuna, to dwa takie same systemy totalitarno-
      autorytarnej władzy! Historia jednak uczy, że wszystkie jedyne
      słuszne systemy wcześniej, czy później, lądują na śmietniku
      cywilizacji! Tym bardziej, że kościół i jego nauki, tak mają się do
      współczesnego Świata, jak kolejni 80 przywódcy kościoła do ŻYCIA! A
      polskie przedmurze chrześcijaństwa, to zamurze cywlizacji! Ale póki
      co, krzyże w szkołach! Krzyżyki w przedszkolach! Krzyżyczki w
      żłobkach! Krzyże, krzyże, wszędzie krzyże! W szkolnych klasach,
      świetlicach, salach gimnastycznych i w szkolnych klopach! Wszak
      modlić można się wszędzie! Dlaczegóż to dzisiejsza dziatwa i
      społeczestwo miałaby mieć lepiej, niż ja za Stalina. Gdzie
      codziennie w swojej pierwszej w życiu szkolnej klasie i w każdym
      urzędzie, oprócz sierpa z młotkiem musiałem jeszcze dodatkowo
      oglądać komuszą trójcę-Stalina, Lenina i Marksa. I dlatego pod
      dzisiejszym szkolnym krzyżem w polskich szkółkach parafialno-
      publicznych i urzędach spod krzyża skatoliczonego na wskroś państwa
      proponuję: portrecik kolejnego po Stalinie, ojca narodu-Jaśka z
      Wadowic, nie co niżej BeneRatzi ps. AfroKondom i oczywiście dziadek
      Glemp! Ale być może i na portrecik Kowalczyka kawałek wolnej ściany
      się znajdzie?!
      • pantera03 Re: Krzyże, krzyże, wszędzie krzyże! 12.01.10, 05:49
        Dobrze ci placa ludzie z hasbary? Bo jak dobrze to trzeba a) zebys zaczal sie
        leczyc na nogi bo na glowe juz za pozno, b) przestal czytac ateistyczne brednie
        bo patrz na punkt a).
        • henryabor Re: Krzyże, krzyże, wszędzie krzyże! 12.01.10, 10:33


          Niewątpliwie, Polska nadzwyczaj dobrze mi zapłaciła! 60 lat temu
          komuna, gdy posłała matkę na Daleki Wschód z biletem w jedną stronę.
          I parę latemu klerokomuna, gdy katolicka inkwizytorka w sędziowskiej
          todze odebrała mi dziecko jedynie za to, że nie chciałem posłać na
          nauki pod krzyż do polskiej szkółki parafialno-publicznej w świętym
          mieście Częstochowa. Syn wyrokiem inkwizycji został umieszczony w
          katolickim przytułku z przeznaczeniem na katolickie wychowanie.
          Gdzie państwowa pani ciocia i państwowy pan wujek nauczali dziecko
          katolickich pacierzy. Pozostaje mi jedynie rozliczyć z Polską ten
          barbarzyński akt inkwizycji. A póki co, z podniesionym czołem
          każdemu Kowalczykowi będę krzyczał w wypasioną gębę – Do kruchty!
          Bo tam twoje miejsce! A ja sam - Jak wszyscy, ateistą się urodziłem,
          ateistą jestem i ateistą pozostanę! Bowiem wszelkie bóstwa zaledwie
          dziećmi duchów. A duchy, chorym wymysłem jaskiniowych praprzodków!
          Wszystko to gusło, ciemnota i bajczarstwo pospolite dla
          rozgarniętych inaczej z III części tryptyku Mity Greków, Rzymian i
          Współczesnych Mitomanów. Na zasadzie kołowacizny kwadratu - bóg z
          biblii, biblia od boga! Polskim kościołem katolickim, którego ikoną
          jest pederasta Paetz, z watykańskim namaszczeniem i życzeniami na
          jubileusz kleszej pederastii ‘Czcigodny bracie …pederasto” w
          tytule, najzwyczajniej brzydzę się!
          • henryabor Re: Krzyże, krzyże, wszędzie krzyże!' 12.01.10, 11:31
            Niewątpliwie, Polska nadzwyczaj dobrze mi zapłaciła! 60 lat temu
            komuna, gdy posłała matkę na Daleki Wschód z biletem w jedną stronę.
            I 6 lat temu klerokomuna, gdy katolicka inkwizytorka w sędziowskiej
            todze odebrała mi dziecko jedynie za to, że nie chciałem je posłać
            na nauki pod krzyż do polskiej szkółki parafialno-publicznej w
            świętym dla katolików po polsku, mieście Częstochowa. Syn wyrokiem
            inkwizycji, został umieszczony w katolickim przytułku z
            przeznaczeniem na katolickie wychowanie. Gdzie państwowa pani ciocia
            i państwowy pan wujek za państwowy grosz katolickiego państwa
            nauczali dziecko katolickich pacierzy. Pozostaje mi jedynie
            rozliczyć z Polską ten barbarzyński akt inkwizycji. A póki co, z
            podniesionym czołem każdemu Kowalczykowi bez skrupułów rzucę w
            wypasioną gębę – Klecho do kruchty! Bo tam twoje miejsce! Polskim
            kościołem katolickim, którego dla mnie ikoną jest pederasta Paetz, z
            namaszczeniem watykańskiego pryncypała i jubileuszowymi życzeniami
            kleszej pederastii ‘Czcigodny bracie …pederasto” w tytule,
            najzwyczajniej, Brzydzę Się! Ja sam natomiast - Jak wszyscy,
            ateistą się urodziłem, ateistą jestem i ateistą pozostanę! Bowiem
            wszelkie bóstwa zaledwie dziećmi duchów. A duchy, chorym wymysłem
            jaskiniowych praprzodków naszych! Wszystko razem, to zaledwie gusło,
            ciemnota i bajczarstwo pospolite dla rozgarniętych inaczej. Z III
            części tryptyku Mity Greków, Rzymian i Współczesnych Mitomanów, na
            zasadzie kołowacizny kwadratu - bóg z biblii, biblia od boga!
            Natomiast nieśmiertelność zapewnia nam wszystkim Matka Natura w
            odwiecznej i jedynie dostępnej formule zmodyfikowanej materii pod
            postacią własnego potomstwa! Nie dla katolickich klechów więc,
            odwieczne prawa naszej jedynej, wspólnej Matki Natury! Dixi!
            • pantera03 Re: Krzyże, krzyże, wszędzie krzyże!' 13.01.10, 09:20
              Rozumiem ze masz o cos zal ale jakbys tak napisal skladniej to duzo wiecej osob
              zrozumialoby twoje stanowisko.
    • amado80 Matrix z Leninem 11.01.10, 19:02
      Pan ernest_treywasz napisał wzruszający tekst, m. in."Lud w Polsce lepiej-gorzej, ale wciąż trwa przy Wierze Prawdziwej, która z pół-dzikiego plemiona bez
      historii i pamięci uczyniła dumny i wielki naród. "
      Po pierwsze, nie plemiona lecz plemienia, po drugie co pan powie o półdzikich plemionach Słowian Południowych, których przez pół tysiąclecia cywilizował Islam (też Wiara Prawdziwa) i ucywilizował nie gorzej niż katolicyzm nas. Hę?
      • ernest_treywasz Re: Matrix z Leninem 12.01.10, 00:54
        @ amado80
        "Po pierwsze, nie plemiona lecz plemienia, po drugie co pan powie o
        półdzikich
        > plemionach Słowian Południowych, których przez pół tysiąclecia
        cywilizował Isla
        > m (też Wiara Prawdziwa) i ucywilizował nie gorzej niż katolicyzm nas.
        Hę? "

        Dziękuję za gramatyczną korektę, Rozumiem co Pan ma na myśli używając
        sformułowania "też Wiara Prawdziwa". Pozwole sobie jednak zauważyć, że
        jest ono wewnętrznie sprzeczne, przynajmniej w potocznym znaczeniu
        terminu "prawda", czyli zgodności świadectwa z faktami. Wiara Prawdziwa
        może byc tylko jedna. Nawet Muzułmanin zgodziłby się ze mną w tym miejscu.
        Dlaczego jednak uważam, że on tkwi w błędzie a ja, dzięki Bogu, nie?
        Trzeba by o tym pisać sporo, a to nie jest chyba najwłaściwsze miejsce na
        wykład apologetyczny ;)
        Ale choć nie uznaję Islamu za Wiarę Prawdziwą, to muszę przyznac że
        wyrosła na nim autentyczna cywilizacja, którą pod wieloma względami
        oceniam wyżej, niż zachodni oświeceniowy nowotwór. Jej najmocniejszą
        stroną jest uporczywe trzymanie się tego, co zlaicyzowany Zachód utracił:
        szacunku dla tradycji, teocentryzmu kultury, prymatu prawa objawionego nad
        stanowionym przez człowieka.
        Skarb wiary który posiadamy jest ze szczerego złota, a nie z tombaku jak u
        nich. Oni jednak (Muzułmanie) ten swój cenią o wiele bardziej, niż my
        nasz, niestety.

        A wracając na chwilę do południowych Słowian, Bułgarów i Serbów. Kiedy
        myśmy byli faktycznie pogańskimi...hm... może nie dzikusami, ale z
        pewnościa niepismiennymi statystami historii Europy, oni byli już aktorami
        na jej scenie. Mieli pecha, chyba dużo wiekszego niż my. Zwłaszcza
        Serbowie, na Kosowym Poliu. Był moment, kiedy Król Polski mógł im
        przynieść wolność. Mielibyśmy Unię o sto piędziesiąt lat wcześniej, nie w
        Brześciu a w chrzescijańskim, wschodnim i KATOLICKIM zarazem
        Konstantynopolu. Władysław niestety był zbyt młody, w gorącej wodzie
        kąpany. Ale i tak jeśli kiedyś Serbowie przyjdą do jedynego Prawdziwego
        Kościoła Chrystusowego, to raczej dzięki Polakom a nie swoim kainowym
        braciom z północy.
        • ernest_treywasz errata 12.01.10, 01:33
          Popełniłem gruba niescisłość. Oczywiście ta Unia 150 lat przed Brzeską
          była, zawarta w Florencji, w obliczu tureckiego najazdu. Tyle ze
          Warneńczyk poległ, Konstantynopol upadł, a o samej Unii zapomniano po
          obydwu stronach religijnej barykady. Wszędzie, tylko nie w Polsce.
          Myśmy chyba przy całym naszym prowincjonalizmie zawsze poważniej
          podchodzili do spraw naprawdę ważnych, niz cała reszta możnych tego
          swiata, którzy ostatecznie dbali jedynie o własne interesy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka